29.06.06, 10:47
co sadzicie o tym imieniu?jaka będzie ?
Obserwuj wątek
    • elag3 Re: Nikola 29.06.06, 10:51
      Bardzo ostatnio oklepane.
    • mathillde Re: Nikola 29.06.06, 11:26
      Nie tylko oklepane , ale przede wszystkim strasznie pretensjonalne.

      IMO okropne.
      • gaudencja Re: Nikola 29.06.06, 18:38
        jw.
    • koza_w_rajtuzach Re: Nikola 29.06.06, 13:23
      Pretensjonalne.
      • madziunia23 Re: Nikola 29.06.06, 15:09
        A mi sie nawet podoba wink
        • femian Re: Nikola 29.06.06, 15:12
          Ni cola ni pepsi wink
          • abiela Re: Nikola 29.06.06, 15:38
            Nie podoba mi sie wogole.
            • dziewczynka_bez_zapalek Re: Nikola 29.06.06, 16:05
              mi się nie podoba.
    • theodorka Re: Nikola 29.06.06, 16:14
      Przepraszam najmocniej, ale dla mnie jest przeohydne.
      • theodorka Re: Nikola 30.06.06, 10:23
        Dziękujemy Lirael za bardzo wyważoną wypowiedź, ale nie zgodziłabym się raczej,
        że brzmi ciepło (chociaż "l" może sprawiać takie wrażenie) wink. Ale ja mam już
        takie "skrzywienie", że ciepło brzmi dla mnie Dorotka czy Danusia, ewentualnie
        Łucja lub Aniela, natomiast żadne "zagramaniczne" już nie za bardzo smile.

        Dodam do mojej powyższej wypowiedzi jeszcze to, że dla mnie Nikola to taka
        Mariola i pewnie za X lat będzie w ten sposób odbierana.

        Słyszałam kiedyś o pewnej rodzinie, w której pies miał na imię Niki,
        ewentualnie Nika (w każdym razie coś w tym rodzaju), a kiedy już skończył swój
        żywot, córkę nazwano Nikola... Co może (ale nie musi) wskazywać na to, że być
        może temu państwu podobał się po prostu ten zlepek liter, a nad pochodzeniem i
        tym, jak się córka będzie czuła zbyt intensywnie się nie zastanawiali,
        ewentualnie tęsknili za psem wink. MSPANC.
        • gaudencja Re: Nikola 30.06.06, 21:53
          theodorka napisała:

          > Dziękujemy Lirael za bardzo wyważoną wypowiedź, ale nie zgodziłabym się
          raczej,
          >
          > że brzmi ciepło

          IMO jest zimne, tak jak i Mikołaj (choć Mikołaj ma zestawienie dźwięków
          zbliżone do słowa "kłujący" i dlatego jest bardziej kolczasty niż zimny; zimny
          jest śnieg i sanie, czyli skojarzenia pozabrzmieniowe).
    • ariana1 Re: Nikola 29.06.06, 22:21
      Bleeeee...sad(
    • idaaa Re: Nikola 29.06.06, 23:31
      Będzie taka, jak ukształtuje ją życie big_grin

      A samo imię?? Głęboko średnio by nie powiedzieć, że fatalnie............

      P.S. Ni kola ni pepsi wink
      • olimpia_b81 Re: Nikola 29.06.06, 23:40
        jak ci sie podoba to imie to nie pytaj na tym forum, bo tak pojada ze sama sie
        bedziesz zastanawiala jak moglo ci sie podobac-to twoj wybor a reszcie guzik do
        tego.prawie do kazdego imienia znajdzie sie jakas rymowanka-nawet do
        najpospolitszych, wiec :ni kola ni pepsi: pusc mimo uszu.pozdrawiam.
        • idaaa Re: Nikola 01.07.06, 00:33
          Chyba pominęłam jakiś etap edukacji...

          Ni kola ni pepsi- to rymowanka?? wink
          • gaudencja Re: Nikola 04.07.06, 21:39
            Rymowanka białym wierszem? wink
    • lirael Re: Nikola 30.06.06, 09:50
      Witam,
      Intensywnie podczytuję to forum od kilku tygodni. Nie ukrywam, że z wielkim
      zainteresowaniem i przyjemnością, bo od niepamiętnych czasów interesuję się
      imionami i ich genezą.
      Świat, w którym wszystkim podobałyby się te same imiona byłby szary i smutny.
      Na szczęście tak nie jest smile
      Zastanawiałam się nad przyczynami popularności Nikoli.

      -Jest żeńskim odpowiednikiem Mikołaja (Nicholas), a to imię wywołuje chyba
      wyłacznie pozytywne skojarzenia smile Zwłaszcza jeśli jest się fanką Nicholasa
      Cage'a wink

      -Ma bardzo ładne zdrobnienia, brzmi ciepło i melodyjnie

      -Jest dziewczęce, a jednocześnuie wyobrażenie sobie pięćdziesięciokilkuletniej
      pani inżynier Nikoli Jakiejśtam nie wzbudza paroksyzmów śmiechu (niestety, w
      przypadku niektórych imion tak się dzieje, na co słusznie wielokrotnie
      zwracałyście uwagę)

      -Podoba się dzieciom i nastolatkom, co jest chyba całkiem miłe dla
      nosicielki smile Zwłaszcza w wieku, w którym opinia rówieśników jest wielokroć
      ważniejsza niż opinia rodziców (normalny, rozwojowy etap przez który wszyscy
      przechodzą), a to całkiem spory przedział czasowy smile Ciekawostka. Pracuję w
      szkole. Zauważyłam, że dzieci dość neutralnie traktują imiona, nawet te dość
      wymyślne i oryginalne (obiektem drwin bywają imiona tzw. wujkowe, typu
      Kazimierz, Edward). Gorzej z nazwiskami-złośliwa inwencja w tej sferze nie ma
      granic

      -Kojarzy się z taką małą księżniczką troszkę w stylu Barbie, a to dla wielu mam
      ucieleśnienie ich marzeń o szczęściu i powodzeniu, zaspokojenie własnych
      niespełnionych marzeń?

      Jestem świadoma filologicznych watpliwości, jakie wzbudza to imię. Wersje
      pisane obcojęzycznie (Nicole, Nicoletta, etc) nie podobają mi się. Spolszczenie
      Nikola wygląda zdecydowanie lepiej niż Andżelika. Oczywiście brzmi fatalnie w
      zderzeniu z niektórymi polskimi nazwiskami.
      Generalnie rzecz biorąc: raczej nie nazwałabym tak dziecka, ale nie dołączam
      się do ostrej krytyki.
      Serdecznie pozdrawiam.
      • sylwiazion Re: Nikola 30.06.06, 21:43
        Popieram lirael, Nikt tak jak Ona nie wypowiedzial sie w tym poscie bardziej
        inteligetnie... Nikola to bardzo piekne imie, nosi je moja córeczka która ma
        skończony roczek, jest piekną, madrą dziewczynka i niepochodzi z rodziny
        patologicznej!!!!!!! A wy mamy krytykujace imiona zbyt ostro zastanówcie sie
        troche bo aż przykro czytac co wypisujecie i spojrzcie na imiona waszych
        dzieci, tez daja wiele do rzyczenia

        Pozdrawiam Sylwia
        • gaudencja Re: Nikola 30.06.06, 21:48
          ...albo i do ryczenia?
          (z zadumą)
          gaudencja
        • sylwiazion Przepraszam za błedy... 30.06.06, 22:40
          ale to juz ta pora i bardzo wkurzaja juz mnie posty dotyczace Nikoli...
          • gaudencja Re: Przepraszam za błedy... 30.06.06, 22:51
            Ano nie wszystkim się to imię podoba, i właściwie czas byłby się do tego
            przyzwyczaić...
        • idaaa Re: Nikola 01.07.06, 00:42
          Ehhh ależ nikt nie twierdzi, ze dziewczynka o imieniu Nikola nie moze przyjsc
          na swiat w niepatologicznej rodzinie. Nigdy też żadna z nas (czy też żadne z
          nas, jeśliby uwzględnić obcność na Forum przedstawicieli płci męskiej) nie
          napisała, że Nikola z góry skazana jest na brzydotę czy krnąbność.

          Ale przyjmij, proszę do wiadomości, że sama idea dyskusji, która przeciez
          uskuteczniamy na forum, zakłada różnicę zdań, czasami nawet bardzo dużą. I stąd
          też negatywne stwierdzenia podające pod adresem imienia Nikola...

          Troszkę więcej luzu smile

          Tak się łatwiej żyje smile

          Uprzejmie (i wcale nie złośliwie) pozdrawiam,

          Ida, matka dzieci, których imiona być może rzeczywiście pozostawiają wiele do
          życzenia. Ale cóż z tego ?? wink
    • arabelka78 Re: Nikola 01.07.06, 08:43
      A mnie się podoba, choć z drugiej strony, gdyby moja córka miała być jedną z 3
      Nikoli w klasie, nie byłoby śmiesznie.
    • lirael Re: Nikola 03.07.06, 08:54
      Witam ponownie,
      Jeszcze kilka uwag.
      - W kwestii "ciepła" imion, to ja chyba jestem nietypowa, bo dla mnie ani
      Danusia, ani Dorotka, ani tym bardziej Łucja nie brzmi szczególnie ciepło, przy
      całej ogromnej sympatii dla tych imion, które są ogromnie wdzięczne. "Nikola"
      wypowiedziana szeptem, tak jakby się mówiło do uszka zaspanego malucha, moim
      zdaniem brzmi uroczo.
      - Mikołaj we mnie wywołuje wyłącznie sympatyczne skojarzenia. Myślę nie tylko o
      pulchnym jegomościu wylansowanym w celach marketingowych, ale również o
      autentycznym świętym patronie tego imienia. Postać zdecydowanie pozytywna.
      Kojarzy mi się również z rezolutnym Mikołajkiem z genialnej serii książkowej
      wcale nie tylko dla dzieci, autorstwa Sempe i Goscinnego. Jeśli mowa o
      jakimś "kłuciu" w przypadku tego Mikołajka to tylko kolka ze śmiechu! smile
      - Nie porównywałabym Nikoli do Marioli. Mariola jest dla mnie troszkę sztucznym
      wytworem, taki mix Marii i Joli smile W dodatku chyba tylko lokalnym, nie wiem,
      czy funkcjonuje gdzieś poza Polską. Swoją drogą znam pewną przemiłą starszą
      panią o imieniu Maria, która od niepamiętnych czasów żądała, by mówić na nią
      Mariola. De gustibus...Sądzę, że Nikola jest zdecydowanie bardziej uniwersalna
      niż Mariola, ma odpowiedniki w wielu językach - na pewno posiada wersję
      francuską, angielską, włoską, etc. Ma też wieloletnią tradycję, że przywołam
      autorkę kontrowersyjnych powieści o Klaudynie, Sidonie-Gabrielle Colette znaną
      pod pseudonimem Colette(zdrobnienie od Nicolette) (ur. 28 stycznia 1873, zm. 3
      sierpnia 1954). Jest nawet miejscowość i gmina we Francji, w regionie
      Akwitania, o nazwie Nicole.
      -"Zagramaniczność" tego imienia nie jest dla mnie wcale rażąca, jak np. w
      przypadku Oliwiera czy Kewina
      - W kwestii "oklepania" : na piętnaście lat mojej pracy w szkole przypada
      słownie jedna uczennica o tym imieniu. Oczywiscie może się okazać, że obecnie
      imię stanie się bardziej popularne.
      Wszystkim mamom Nikoli życzę dystansu wobec uszczypliwości na temat tego
      imienia.
      Serdecznie pozdrawiam.
      • gaudencja Re: Nikola 03.07.06, 21:48
        lirael napisała:

        "Nikola"
        > wypowiedziana szeptem, tak jakby się mówiło do uszka zaspanego malucha, moim
        > zdaniem brzmi uroczo.

        Cóż - de gustibus smile)

        > - Mikołaj we mnie wywołuje wyłącznie sympatyczne skojarzenia. Myślę nie tylko
        o
        >
        > pulchnym jegomościu wylansowanym w celach marketingowych, ale również o
        > autentycznym świętym patronie tego imienia. Postać zdecydowanie pozytywna.
        > Kojarzy mi się również z rezolutnym Mikołajkiem z genialnej serii książkowej
        > wcale nie tylko dla dzieci, autorstwa Sempe i Goscinnego. Jeśli mowa o
        > jakimś "kłuciu" w przypadku tego Mikołajka to tylko kolka ze śmiechu! smile

        Mówiłam o kłuciu w przypadku Mikołaja, ponieważ jest są to dwa słowa podobne
        fonetycznie; myślę, ze w tej chwili Mikołaj wielu osobom wydaje się atrakcyjny
        (o czym świadczy jego wysoka nadawalność), ale jest to efekt nowości; po prostu
        mało kto zna jakichś dorosłych Mikołajów, którzy wpływają na jego skojarzenia z
        imieniem. Ja natomiast znam trzech, bardzo różnych, sympatycznych i mniej, i
        dlatego skojarzenia wygladają nieco inaczej, niż tylko - uwielbiana przeze
        mnie - książka o Mikołajku i myśl o św. Mikołaju.

        > - Nie porównywałabym Nikoli do Marioli. Mariola jest dla mnie troszkę
        sztucznym
        >
        > wytworem, taki mix Marii i Joli smile W dodatku chyba tylko lokalnym, nie wiem,
        > czy funkcjonuje gdzieś poza Polską.

        Ano funkcjonuje, był o tym kiedyś wątek, polecam smile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16305985&v=2&s=0
        Uważam, ze porównania są całkowicie uprawnione, ponieważ oba są nowosciami w
        polszczyźnie (tylko wprowadzonymi na dobre w odstępie jakichś 30-40 lat), oba
        są podobne brzmieniowo (ta -ola) na końcu, "i" w środku, i oba mają
        podobny "target", że się tak wyrażę, czyli podobni ludzie je nadają, tylko w
        innym okresie czasu. I obu imionom wróżę podobny czas popularności, który w
        przypadku Marioli już się praktycznie skonczył. Cechują się podobną, że się tak
        wyrażę zainspirowana pepperann, elegancją z przedmieścia.

        Sądzę, że Nikola jest zdecydowanie bardziej uniwersalna
        > niż Mariola, ma odpowiedniki w wielu językach - na pewno posiada wersję
        > francuską, angielską, włoską, etc. Ma też wieloletnią tradycję, że przywołam
        > autorkę kontrowersyjnych powieści o Klaudynie, Sidonie-Gabrielle Colette
        znaną
        > pod pseudonimem Colette(zdrobnienie od Nicolette) (ur. 28 stycznia 1873, zm.
        3
        > sierpnia 1954). Jest nawet miejscowość i gmina we Francji, w regionie
        > Akwitania, o nazwie Nicole.

        Owszem, ma tradycje, ale nie w Polsce. Podobną wielowiekową tradycję ma Kevin,
        Alan czy Oliver - ale w Polsce są to imiona nowe i nadawane na fali
        zachłyśnięcia się zagramanicznymi cudeńkami. Jeśli coś juz w Polsce ma
        tradycję, to Nikołaja - imię zapisywane juz w średniowieczu w tej właśnie
        formie (i żadnej innej).

        > -"Zagramaniczność" tego imienia nie jest dla mnie wcale rażąca, jak np. w
        > przypadku Oliwiera czy Kewina

        Równiez de gustibus - IMO jest dokładnie równie silnie rażąca, ale to kwestia
        subiektywnego odczucia.

        > - W kwestii "oklepania" : na piętnaście lat mojej pracy w szkole przypada
        > słownie jedna uczennica o tym imieniu. Oczywiscie może się okazać, że obecnie
        > imię stanie się bardziej popularne.

        Z całą pewnością; wystarczy spojrzeć na statystyki Bartka Górnego.

        Pozdrawiam równiez bardzo, bardzo serdecznie i cieszę się, ze zabrałaś głos w
        tej dyskusji (i w ogóle na fourm); g.
        • aka10 Re: Nikola-Do Gaudencji 03.07.06, 22:16
          Masz moze dane,ile dziewczynek otrzymalo to imie w Polsce w 2003 roku?
          Pozdrawiam.
          • gaudencja Re: Nikola-Do Gaudencji 03.07.06, 22:19
            Aka, mam dane tylko do 2000 roku włącznie. Ale już szykuję sprytny plan, jak by
            tu od kogoś wyciągnąć dane, tylko jeszcze za parę miesięcy (moze).
            • aka10 Re: Nikola-Do Gaudencji 03.07.06, 22:30
              Wiesz,bo ja sie zastanawiam SKAD ta moda na Nikole do Polski przyszla....
              • gaudencja Re: Nikola-Do Gaudencji 03.07.06, 23:04
                Myślałam nad tym; przychodzi mi do głowy jedynie Nicole Kidman. Bardzo na fali
                była właśnie w tym okresie.
                • lirael Re: Nikola-Do Gaudencji 04.07.06, 07:13
                  Wciąż uparcie bronić będę tezy, że Nikola nie jest sztucznym przeszczepem
                  językowym typu Oliwier, Kewin, Brajan, etc.
                  Bliski związek brzmieniowy i etymologiczny z Mikołajem zakorzenionym w polskiej
                  tradycji od setek lat (chociażby Kopernik, plus szczególna Mikołajowa karta w
                  dziejach literatury polskiej: Rej, Sęp Szarzyński, w dodatku tytułowy bohater
                  pierwszej w Polsce powieści "Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki" Krasickiego)
                  sprawia, że ja nie umieszczałabym Nikoli w tej samej kategorii, co wyżej
                  wymienione imiona.
                  W kwestii rodzin patologicznych: Nikola, którą miałam przyjemność poznać jest
                  zaprzeczeniem tej teorii. Rodzina bynajmniej nie patologiczna, a dziecko
                  zadbane, mądre i śliczne.
                  Jeszcze ciekawostka. W Wikipedii znalazłam następującą informację: w krajach
                  serbskich np. Jugosławii [chyba mieli na myśli dawną Jugosławię], Rumunii,
                  Bułgarii, Macedonii, Chorwacji, "Nikola" jest imieniem męskim. Przypomniało mi
                  to fakt, że w czasach studenckich pracowałam w wakacje na koloniach w Łebie
                  jako wychowawczyni. Jednym z uczestników był chłopiec o takim własnie imieniu,
                  Nikola (pochodził bodajże ze Śląska), rodzice Polacy. Chłopiec indagowany o
                  genezę swojego imienia wyjaśnił, ze po prostu podobało się mamie.
                  Serdeczne pozdrowienia i szczególne podziękowania dla Gaudencji za miłe słowa
                  pod moim adresem.
                  Miłego dnia!
                  • gaudencja Re: Nikola-Do Gaudencji 04.07.06, 18:54
                    lirael napisała:

                    > Wciąż uparcie bronić będę tezy, że Nikola nie jest sztucznym przeszczepem
                    > językowym typu Oliwier, Kewin, Brajan, etc.

                    Cóż, zdania na ten temat po prostu się różnią smile

                    > Bliski związek brzmieniowy i etymologiczny z Mikołajem zakorzenionym w
                    polskiej
                    >
                    > tradycji od setek lat (chociażby Kopernik, plus szczególna Mikołajowa karta w
                    > dziejach literatury polskiej: Rej, Sęp Szarzyński, w dodatku tytułowy bohater
                    > pierwszej w Polsce powieści "Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki"
                    Krasickiego)
                    >
                    > sprawia, że ja nie umieszczałabym Nikoli w tej samej kategorii, co wyżej
                    > wymienione imiona.

                    A owszem, jak poczyta się w internecie rożne wypowiedzi, widać niekiedy, ze
                    rodzice chcą nazwać syna Nikolas/Nicholas, zupełnie nie wiążąc tego imienia z
                    Mikołajem. Mikołaj akurat jest dośc mocno przekształconą formą imienia, dlatego
                    związek brzmieniowy z Nikolą może nie jest daleki, ale nie jest też ścisły. Na
                    pewno na podstawie obecnosci imienia Mikołaj w kulturze polskiej nie mozna
                    wyciągać wniosków na temat zakorzenienia w niej Nikoli. To zupełnie tak, jakbyś
                    chciała uzasadniać tradycje w polszczyźnie Pauli popularnością i tradycjami
                    Pawła albo analogicznie Simonę - Szymonem.

                    Za to Oliwier był jak najbardziej zapisywany w Polsce w średniowieczu, w
                    formach Oliwir, Olwer i Olwir, nie zasługuje zatem - jako imię posiadające w
                    Polsce konkretną tradycję - na stawianie go w rzędzie z Nikolą, Kewinem i
                    Brajanem.

                    Piszę to oczywiście z wielkim sceptycyzmem, ponieważ IMO co najmniej równie
                    ważne, jak tradycja imienia, są jego dzisiejsze konotacje. A te są podobne
                    (MSZ) w odniesieniu do wszystkich tych czterech imion (i jeszcze kilku innych,
                    np. Alan, Denis).

                    > W kwestii rodzin patologicznych: Nikola, którą miałam przyjemność poznać jest
                    > zaprzeczeniem tej teorii. Rodzina bynajmniej nie patologiczna, a dziecko
                    > zadbane, mądre i śliczne.

                    Toteż nikt z nas raczej nie pisze, ze wszystkie Nikole to dzieci z
                    patologicznych rodzin. Niemniej imię to mi osobiście kojarzy się z bezguściem,
                    a większosć mam, które pojawiały się na forum i opowiadały się za tym imieniem,
                    miała problemy językiem polskim. Nie oznacza to oczywiście automatycznie
                    patologii, zgodzisz się ze mną? smile - lecz jednak o czymś tez świadczy. Mariole
                    też nie rodziły się 30-40 lat temu koniecznie w patologicznych rodzinach,
                    znałam i małego Kevina z rodziny niepatologicznej, ale za to obdarzonej
                    specyficznym gustem, widocznym również w stroju. Dziecko było bardzo zadbane w
                    swoim rodzaju i śliczne, nie przeczę.
                    • aka10 Re: Nikola-Do Gaudencji 04.07.06, 20:47
                      Gaudencja :

                      "A owszem, jak poczyta się w internecie rożne wypowiedzi, widać niekiedy, ze
                      rodzice chcą nazwać syna Nikolas/Nicholas, zupełnie nie wiążąc tego imienia z
                      Mikołajem. Mikołaj akurat jest dośc mocno przekształconą formą imienia, dlatego
                      związek brzmieniowy z Nikolą może nie jest daleki, ale nie jest też ścisły. Na
                      pewno na podstawie obecnosci imienia Mikołaj w kulturze polskiej nie mozna
                      wyciągać wniosków na temat zakorzenienia w niej Nikoli. To zupełnie tak, jakbyś
                      chciała uzasadniać tradycje w polszczyźnie Pauli popularnością i tradycjami
                      Pawła albo analogicznie Simonę - Szymonem.

                      Za to Oliwier był jak najbardziej zapisywany w Polsce w średniowieczu, w
                      formach Oliwir, Olwer i Olwir, nie zasługuje zatem - jako imię posiadające w
                      Polsce konkretną tradycję - na stawianie go w rzędzie z Nikolą, Kewinem i
                      Brajanem."

                      Zgadzam sie w 100% i rowniez uwazam-jak chodzi o kwestie historyczne-ze
                      Nikoli/Nicoli
                      i Oliwiera/Olivera/Oliviera nie powinno sie stawiac w tym samym rzedzie.
                      Dziwi mnie tez obecna czestotliwosc nadawania imienia Nikola. Z tego,co
                      wyczytalam,to imie nie jest wcale nadzwyczaj popularne w krajach,w ktorych
                      uchodzi za "normalne".Pozdrawiam.
                      • gaudencja Re: Nikola-Do Gaudencji 04.07.06, 21:35
                        aka10 napisała:

                        > Dziwi mnie tez obecna czestotliwosc nadawania imienia Nikola. Z tego,co
                        > wyczytalam,to imie nie jest wcale nadzwyczaj popularne w krajach,w ktorych
                        > uchodzi za "normalne".Pozdrawiam.

                        We Francji imię to było na 13 miejscu w ubiegłym stuleciu, więc wysoko, ale w
                        ostatnim roku, z którego są dane, na 930 miejscu. Szczyt nadań nastąpił w 1947,
                        a już w latach 70. nadawalnośc była b. niska; stąd wniosek, że imię to cechuje
                        się podobną krzywą, jak u nas mniej więcej Krystyna, Bożena, Halina.
                        Obejrzeć statystyki można np. tu: www.prenoms.fr/ ,
                        www.prenoms.com/
                        W Stanach z kolei szczyt nadań Nikoli nastąpił w 1982 roku (szerzej - w latach
                        1978-1988), a obecnie jest ona na 56 miejscu.

                        Jak widać, mamy Nikoli nie są na bieżąco ze światowymi trendami. Zamiast Nicole
                        proponowałabym Emmę lub Abigail (jeśli odnosimy się do USA), a Emmę i Leę,
                        jeśli odnosimy się do Francji.
                        • lirael Re: Nikola-Do Gaudencji 05.07.06, 07:55
                          gaudencja napisała:

                          > związek brzmieniowy z Nikolą może nie jest daleki, ale nie jest też ścisły.

                          Na pięć głosek, z których składa się "Nikola", z "Mikołajem" pokrywają się
                          idealnie trzy centralne, moim zdaniem nieznaczne różnice to ni/mi i l/ł , no i
                          j na końcu w "Mikołaju".


                          > Na pewno na podstawie obecnosci imienia Mikołaj w kulturze polskiej nie mozna
                          > wyciągać wniosków na temat zakorzenienia w niej Nikoli.

                          Nie przyświecał mi taki cel. W moim odczuciu dzięki pokrewieństwu z mocno
                          zakorzenionym u nas Mikołajem, Nikola nie brzmi (i nie wygląda) w Polsce
                          egzotycznie, w przeciwieństwie np. do Dżesiki czy Brajana.

                          > Toteż nikt z nas raczej nie pisze, ze wszystkie Nikole to dzieci z
                          > patologicznych rodzin.

                          Wydaje mi się, że niektóre opinie oscylują na granicy takiego przekonania.
                          Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę forum "patologia" lub "rodziny patologiczne".


                          > Niemniej imię to mi osobiście kojarzy się z bezguściem, a większosć mam,
                          > które pojawiały się na forum i opowiadały się za tym imieniem,
                          > miała problemy językiem polskim.

                          Problemy z językiem polskim tych mam mogły wynikać m.in. ze wzburzonych emocji.
                          Rozumiem, że imię może się komuś nie podobać, ale tworzenie nadbudowy
                          ideologicznej opartej na socjo-psychologicznych diagnozach (Nikola = patologia
                          & bezguście z przedmieścia), jest dla mnie nie do przyjęcia. Osobiście nie
                          czuję sie kompetentna, by na podstawie imienia, jakie się komuś podoba lub nie,
                          tworzyć sylwetkę psychologiczną tej osoby oraz jej środowiska rodzinnego i
                          ferować wyroki na temat jej estetycznego wyczucia.
                          Nie dziwmy się więc gwałtownym reakcjom, kiedy ktoś rani czyjeś uczucia, a ton
                          wielu wypowiedzi na temat tego imienia zakłada emocjonalną nieprzemakalność
                          rozmówcy. Założenie błędne, a już zwłaszcza w kwestii tak osobistej i
                          delikatnej jak wybór imienia dla dziecka, za którym stoi mnóstwo emocji,
                          ambicji, marzeń.

                          > Jak widać, mamy Nikoli nie są na bieżąco ze światowymi trendami.

                          Dla mnie akurat to jest argument przemawiajacy za tym imieniem. To co "trendy"
                          i "jazzy" zwykle budzi moja nieufność smile

                          Abigail-bardzo ładne imię, chciaż nie bardzo wyobrazam sobie w polskich
                          warunkach. zawsze bedzie mi się kojarzyć z uroczą powieścią Magdy Szabo.

                          Serdecznie pozdrawiam.
                          • gaudencja Re: Nikola-Do Gaudencji 05.07.06, 20:04
                            lirael napisała:

                            > Na pięć głosek, z których składa się "Nikola", z "Mikołajem" pokrywają się
                            > idealnie trzy centralne, moim zdaniem nieznaczne różnice to ni/mi i l/ł , no
                            i
                            > j na końcu w "Mikołaju".

                            Mam wrażenie, że nie ma większego sensu dyskutowac nad pokrywaniem się
                            brzmieniowym obu imion. Dla mnie - mimo części głosek powtórzonych - różnią się
                            znacznie, ponieważ IMO to środkowe "iko" bynajmniej nie stanowi o charakterze
                            imienia. Ta sama bliskość występuje między imionami Nikodem a Mikołaj, czy
                            Nikon a Mikołaj, a mimo wszystko odbieram je jako imiona zupełnie różne.
                            Kluczową sprawą jest zastąpienie początkowego "m" literą "n". Jeśli dla Ciebie
                            są to imiona podobne, to jest to zupełnie subiektywne odczucie, jak i moje
                            odczucie, ze imiona te znacznie się różnią, i trudno tu dojść w drodze dyskusji
                            do jakiejś obiektywnej konstatacji.

                            > Nie przyświecał mi taki cel. W moim odczuciu dzięki pokrewieństwu z mocno
                            > zakorzenionym u nas Mikołajem, Nikola nie brzmi (i nie wygląda) w Polsce
                            > egzotycznie, w przeciwieństwie np. do Dżesiki czy Brajana.

                            I tu nie ma co dłuzej dyskutować. W Twoim odczuciu nie brzmi i nie wygląda
                            egzotycznie; w moim już Brajan wygląda naturalniej, natomiast Nikola bardzo
                            egzotycznie. Tu również nie da sie dojść do obiektywnej prawdy, ponieważ
                            poruszamy się wyłącznie na gruncie odczuć.

                            > > Toteż nikt z nas raczej nie pisze, ze wszystkie Nikole to dzieci z
                            > > patologicznych rodzin.
                            >
                            > Wydaje mi się, że niektóre opinie oscylują na granicy takiego przekonania.
                            > Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę forum "patologia" lub "rodziny patologiczne".

                            Po wpisaniu "patologia" i "rodziny patologiczne" oczywiście uzyskasz jakieś
                            rezultaty, ale wątpię, czy będziesz w stanie przytoczyć opinię, która mówi, że
                            wszystkie Nikole pochodzą z rodzin patologicznych. Przypomnę tu prostą zasadę.
                            Jeśli A jest B, to nie znaczy, że B jest A. Jeśli każdy śledź jest rybą, to nie
                            znaczy, że każda ryba jest śledziem. Analogicznie, jeśli ludzie piszą, ze
                            rodziny patologiczne lubują się w imionach typu Nikola, Brajan czy Alan, to nie
                            znaczy, że imiona te są zarezerwowane dla rodzin patologicznych, ani też że
                            rodziny patologiczne nie nadają innych imion poza takimi. Na forum było już
                            dużo nieporozumień z tego powodu, ze ludzie doczytują się w wypowiedziach
                            innych tego, czego tak naprawdę w nich nie ma; myślę, ze większość forumowiczów
                            jest już tymi dyskusjami szczerze znudzona (a może tylko przelewam swoje
                            odczucia na innych).

                            > > Niemniej imię to mi osobiście kojarzy się z bezguściem, a większosć mam,
                            > > które pojawiały się na forum i opowiadały się za tym imieniem,
                            > > miała problemy językiem polskim.
                            >
                            > Problemy z językiem polskim tych mam mogły wynikać m.in. ze wzburzonych
                            emocji.

                            Cóż, znam osoby, które pomimo wzburzonych emocji potrafią panować nad
                            ortografią i interpunkcją, a także nad konstrukcją zdania. Pozwolę sobie nadal
                            uważać, że występowanie opisanych przeze mnie powyzej problemów o czymś
                            świadczy. Tym bardziej, że zdajesz sobie zapewne sprawę z tego, iż nasz piękny
                            kraj zaludniony jest tłumami osób, które nad powyższymi elementami wypowiedzi
                            nie są w stanie zapanować niezależnie od stanu emocjonalnego. Ponadto dość
                            łatwo odróżnić literówki od ordynarnych błędów ortograficznych, a także
                            zaobserwować, czy błędy są incydentalne, czy też systematyczne.

                            > Rozumiem, że imię może się komuś nie podobać, ale tworzenie nadbudowy
                            > ideologicznej opartej na socjo-psychologicznych diagnozach (Nikola =
                            patologia
                            > & bezguście z przedmieścia), jest dla mnie nie do przyjęcia.

                            Cóż, dla Ciebie nie, ale są jeszcze inne osoby na świecie. Jeśli już
                            nawiązujesz do mojego sformułowania (bezguście z przedmieścia), to pozwolę
                            sobie zauważyć, że istnieje różnica między "=" a "kojarzy mi się", a ponadto -
                            ze mam głęboką nadzieję, iż nikt mi nie będzie odmawiał prawa do posiadania
                            moich własnych skojarzeń tudzież własnego gustu (wedle którego Nikola z
                            bezguściem nadal mi się kojarzy i kojarzyć będzie, chyba że wydarzy się we mnie
                            jakiś nagły a niespodziewany przełom po wielu latach błędów i wypaczeń
                            prezentowanych na tym forum). Zatem wysłuchalam, ze skojarzenie to jest to dla
                            Ciebie nie do przyjęcia, lecz "a mnie nie zachwyca", mimo że "wielkim poetą
                            był", a w jego brzmieniu "mieszka nieśmiertelne piękno, które zachwyt
                            wzbudza". Krótko mówiąc, moje prywatne, nie do przyjęcia skojarzenia sa odporne
                            na cudze wyjaśnienia, że nie powinny istnieć.

                            Osobiście nie
                            > czuję sie kompetentna, by na podstawie imienia, jakie się komuś podoba lub
                            nie,
                            >
                            > tworzyć sylwetkę psychologiczną tej osoby oraz jej środowiska rodzinnego i
                            > ferować wyroki na temat jej estetycznego wyczucia.

                            No cóż, a ja się czuję kompetentna, zeby w wyniku obserwacji cudzych wyborów
                            estetycznych (a do takich się zalicza m.in. wybor imienia) do pewnego stopnia
                            oceniać jej gust, posługując się własnym. I bardzo się zdziwię, jesli nadal
                            będziesz twierdzić, ze nie oceniasz. Nie znam człowieka, który niczego nie
                            uważa za bezguscie i nie feruje ocen na temat bliźnich (a zawsze są one
                            przecież oparte na watłych przesłankach); jeśli go jednak spotkam, pierwsza go
                            okrzyknę współczesnym swiętym.

                            > Nie dziwmy się więc gwałtownym reakcjom, kiedy ktoś rani czyjeś uczucia, a
                            ton
                            > wielu wypowiedzi na temat tego imienia zakłada emocjonalną nieprzemakalność
                            > rozmówcy. Założenie błędne, a już zwłaszcza w kwestii tak osobistej i
                            > delikatnej jak wybór imienia dla dziecka, za którym stoi mnóstwo emocji,
                            > ambicji, marzeń.

                            Szkoda tylko, ze na ogól przez takie osoby ranienie kogos ocenami jest
                            pojmowane jako ranienie ich samych ocenami. Same bowiem bez problemu oceniają
                            innych bardzo krzywdząco, niesprawiedliwie i raniąco. Osoby te przejawiają
                            wrażliwość Kalego. Kali mieć wrażliwość i podeptać mu ją to źle, ale jak Kali
                            podeptac komuś wrażliwość, to dobrze. Mieliśmy ostatnio przykład na forum, jak
                            wrażliwa mama Oliwiera, która nie chciała, by jej ranić, zaczęła wypowiadac się
                            w niezwykle nieoględnym i przykrym tonie o imionach Eustachy i Maurycy.

                            To forum akurat jest forum, na którym można pisac o imionach i dobrze, i źle,
                            nie przekraczając granicy dobrego smaku. Natomiast rzeczywiscie czytający posty
                            powinni mieć wiarę w swoje wybory tudzież nie przejawiać nadmiernego
                            przewrażliwienia, ponieważ żadne imię nie spodoba sie wszystkim. Piszę to jako
                            osoba, której ukochane imiona były wielokrotnie krytykowane, i wie, że jeśli
                            jest się naprawdę pewnym własnych upodobań, każda krytyka spływa po człowieku
                            jak po kaczce (za przeproszeniem). Z drugiej strony, chęć podobania się
                            wszystkim i bycia przez wszystkich akceptowanym jest przywilejem wieku
                            dojrzewania, ale dorosłym ludziom jej przejawianie nie przystoi.

                            > > Jak widać, mamy Nikoli nie są na bieżąco ze światowymi trendami.
                            >
                            > Dla mnie akurat to jest argument przemawiajacy za tym imieniem. To
                            co "trendy"
                            > i "jazzy" zwykle budzi moja nieufność smile

                            Tym bardziej niegodne zaufania są trendy i jazzy na prowincji, opóźnione 20-50
                            lat w stosunku do niedoścignionego siłą rzeczy punktu odniesienia, czyli
                            Zachodu.

                            Pozdrawiam serdecznie smile
                            • kira_koslin Re: Nikola-Do Gaudencji 05.07.06, 22:04
                              gaudencja napisała:

                              Na forum było już
                              > dużo nieporozumień z tego powodu, ze ludzie doczytują się w wypowiedziach
                              > innych tego, czego tak naprawdę w nich nie ma; myślę, ze większość
                              forumowiczów
                              >
                              > jest już tymi dyskusjami szczerze znudzona (a może tylko przelewam swoje
                              > odczucia na innych).

                              Po co wieć pojawiają się prawie co tydzień watki na ten temat? Sama utworzyłaś
                              watek na podobny temat calkiem niedawno...


                              Mieliśmy ostatnio przykład na forum, jak
                              > wrażliwa mama Oliwiera, która nie chciała, by jej ranić, zaczęła wypowiadac
                              się
                              >
                              > w niezwykle nieoględnym i przykrym tonie o imionach Eustachy i Maurycy.

                              Przesadziłaś!!! Dobrze wiesz sama dlaczego tak zareagowała dodatkowo
                              podpuszczona przez "miłe" wypowiedzi

                              Piszę to jako
                              > osoba, której ukochane imiona były wielokrotnie krytykowane, i wie, że jeśli
                              > jest się naprawdę pewnym własnych upodobań, każda krytyka spływa po człowieku
                              > jak po kaczce (za przeproszeniem).

                              Na pewno???

                              Podsumowująć, kolejna bezjałowa dyskusja w celu potwierdzenia u niektorych
                              doskonałości i nieomylności.

                              lirael - dziękuję za obiektywne spostrzeżenia.
                              • gaudencja Re: Nikola-Do Gaudencji 05.07.06, 23:50
                                kira_koslin napisała:

                                > Po co wieć pojawiają się prawie co tydzień watki na ten temat?

                                Nie wiem, proponuję Ci przeprowadzenie szczegółowych badań, skoro jestes
                                zainteresowana tym fenomenem.

                                > Mieliśmy ostatnio przykład na forum, jak
                                > > wrażliwa mama Oliwiera, która nie chciała, by jej ranić, zaczęła wypowiad
                                > ac
                                > się
                                > >
                                > > w niezwykle nieoględnym i przykrym tonie o imionach Eustachy i Maurycy.
                                >
                                > Przesadziłaś!!! Dobrze wiesz sama dlaczego tak zareagowała dodatkowo
                                > podpuszczona przez "miłe" wypowiedzi

                                Nie wiem, czemu tak zareagowała; są tysięczne motywacje, przypadki itp. i
                                nadużyciem byłoby stwierdzenie, że "nie chciała, ale musiała, bo została
                                podpuszczona". Napisała, co napisała, i nie wyglądało na to, zeby w ogóle
                                dostrzegła, że sama napisała o innych imionach rzeczy dużo gorsze, niż te,
                                które ją dotykały w sprawie Oliwiera.

                                > Podsumowująć, kolejna bezjałowa dyskusja w celu potwierdzenia u niektorych
                                > doskonałości i nieomylności.

                                Na pewno w tym celu renka23 założyła ten wątek. BTW, byłabym wdzięczna za
                                wyjasnienie, co to znaczy "bezjałowa". I przypominam, że wypracowałyśmy
                                ostatnio pewien kompromis, mam wrażenie, ze był dobry.
                                Żegnam na dziś,
                                g.
                                • femian Re: Nikola-Do Gaudencji 06.07.06, 03:51
                                  Gaudencjo, niedawno został skrytykowany przez moją rodzinę mój gust, kiedy
                                  zaczęłam wymieniać imiona, które mnie ostatnio zachwyciły (te bardzo
                                  oryginalne, rzadko spotykane). Jakoś się tym nie przejęłam, starałam się ich
                                  zachęcić do zainteresowania imiennictwem wink. Chciałam tylko dodać, że na
                                  przedmieściach wcale nie mieszka więcej "bezguścia" niż w mieście. W obecnych
                                  czasach na wsi niemal każdy ma internet/stałe łącze, dostęp do informacji jest
                                  powszechny, osoby mieszkające na wsi zazwyczaj kształcą się w mieście,
                                  większość osób z wyższym wykształceniem, co za tym często idzie z lepszą pracą
                                  i lepiej sytuowanych preferuje mieszkanie na wsi lub przedmieściach niż w
                                  mieście. Sama nigdy bym nie chciała mieszkać w mieście. To raczej osoby z nieco
                                  trudniejsza sytuacją życiową mieszkają w miastach, bo po prostu wyjsćia nie
                                  mają. Kto ma lepsze możliwości i wybór - ucieka z miasta.
                                  • lirael Re: Nikola-Do Gaudencji 06.07.06, 08:29
                                    Moim zdaniem każda dyskusja ma sens, nawet jeśli nie prowadzi do zmiany
                                    stanowiska którejkolwiek ze stron, a tak jest ewidentnie w tym przypadku smile
                                    Ja słyszę w Nikoli nuty "słowiańskie", dla Ciebie, Gaudencjo, mogą one tworzyć
                                    zupełnie inną melodię, co doskonale rozumiem i szanuję.
                                    Jak już wcześniej wspominałam, uważam, że to jest w świecie imion cudowne i
                                    niesamowite, a nie irytujace czy niepokojące.
                                    Imiona są jak wiersze. Nie istnieje jedyna słuszna, politycznie poprawna
                                    interpretacja.
                                    Kiedy czytamy lub słyszymy jakieś imię, tworzy się w nas obraz, utkany z naszej
                                    wrażliwości, wspomnień, emocji, ulubionych kolorów, zapachów, smaków. Wcale nie
                                    musi być zgodny z tym, co "widzą" lub "czują" inni!
                                    Wydaje mi się, że można dyskutować o imionach bez tzw. osobistych wycieczek,
                                    atakujac tylko i wyłacznie poglądy, a nie osoby, które je wygłaszają, ich
                                    pochodzenie społeczne, etc.
                                    Nie bronię i nie usprawiedliwiam osób, które dyskutują z zacietrzewieniem.
                                    Nasza rozmowa ma jednak charakter rozważań ściśle teoretycznych, bo sądzę, że
                                    żadna z nas nie ma na imię Nikola, ani nie ma Nikoli w najbliższej rodzinie.
                                    Założywszy sytuację, że ktoś przez kilka długich miesięcy wybiera imię dla
                                    ukochanej córeczki, angażując w to mnóstwo serca i czasu, a nastepnie na
                                    publicznym forum czyta, że imię to kojarzy sie komuś z bezguściem z
                                    przedmieścia, nie dziwmy się, że w osobie tej odzywa się zew przodków spod
                                    Grunwaldu smile To sformułowanie jest mocno nacechowane emocjonalnie, więc nie
                                    bądźmy zaskoczone, że bardzo emocjonalne reakcje budzi.

                                    Gaudencja:
                                    > No cóż, a ja się czuję kompetentna, zeby w wyniku obserwacji cudzych wyborów
                                    > estetycznych (a do takich się zalicza m.in. wybor imienia) do pewnego stopnia
                                    > oceniać jej gust, posługując się własnym.

                                    Nie odmawiam nikomu prawa do oceny. Są jednak sposoby wyrażenia nawet bardzo
                                    negatywnej opinii w taki sposób, żeby nie zranić tej drugiej osoby.


                                    > Tym bardziej niegodne zaufania są trendy i jazzy na prowincji, opóźnione 20-
                                    > 50
                                    > lat w stosunku do niedoścignionego siłą rzeczy punktu odniesienia, czyli
                                    > Zachodu

                                    W ostatnich latach na Zachodzie to właśnie prowincja jest trendy i jazzy! smile
                                    U nas zresztą też mnóstwo intelektualistów, pisarzy, przedstawicieli tzw.
                                    wolnych zawodów świadomie wybiera wieś. Czemu nota bene wcale się nie dziwię.
                                    Ponadto doceniam wartość kultury Zachodu, ale marzy mi się utopijny
                                    tolerancyjny kraj o wielu rozmaitych, wielokulturowych punktach odniesienia.

                                    Serdecznie pozdrawiam.
                                    • gaudencja Re: Nikola-Do Gaudencji 06.07.06, 18:44
                                      lirael napisała:

                                      > Moim zdaniem każda dyskusja ma sens, nawet jeśli nie prowadzi do zmiany
                                      > stanowiska którejkolwiek ze stron, a tak jest ewidentnie w tym przypadku smile

                                      Cóż, sens takiej dyskusji zalezy wyłącznie od poczucia satysfakcji
                                      uczestniczących w niej stron smile

                                      > Wydaje mi się, że można dyskutować o imionach bez tzw. osobistych wycieczek,
                                      > atakujac tylko i wyłacznie poglądy, a nie osoby, które je wygłaszają, ich
                                      > pochodzenie społeczne, etc.

                                      lirael, kazdy ma jakieś pochodzenie społeczne, a opis nie oznacza ataku. Czy
                                      jeśli socjolog pisze, że osoby o wykształceniu podstawowym lub niepełnym
                                      podstawowym lubią Kaczyńskiego i Radio Maryja, atakuje ich wykształcenie? Jeśli
                                      pisze, ze osoby o niskich dochodach preferują sklepy typu Leader Price, atakuje
                                      ich sytuacje materialną? Czy atakuje je osobiście? Interesuje mnie socjologia
                                      nadawania imion i bardzo jestem ciekawa, kto lubi jakie zestawy imion, zmienne
                                      w czasie, a uważam, że istnieją tu pewne prawidła (prawidła, ale nie ścisłe
                                      reguły) - na razie niestety nie badane przez socjologów i dostępne wyłącznie
                                      dzięki zbieraniu rozmaitych obserwacji.

                                      > Założywszy sytuację, że ktoś przez kilka długich miesięcy wybiera imię dla
                                      > ukochanej córeczki, angażując w to mnóstwo serca i czasu, a nastepnie na
                                      > publicznym forum czyta, że imię to kojarzy sie komuś z bezguściem z
                                      > przedmieścia, nie dziwmy się, że w osobie tej odzywa się zew przodków spod
                                      > Grunwaldu smile To sformułowanie jest mocno nacechowane emocjonalnie, więc nie
                                      > bądźmy zaskoczone, że bardzo emocjonalne reakcje budzi.

                                      Z drugiej strony warto, żeby wybierając imię dana osoba wiedziała, z czym ono
                                      się może ludziom kojarzyć. A ja nie jestem jedyną osobą, która ma abominacyjne
                                      odczucia w stosunku do tego imienia, bo gdybym była jedyna, nie byłoby
                                      problemu. Ponadto zadając pytanie na forum, na którym pojawiają się różni
                                      ludzie, warto uzbroić się w pewną odporność. Pokażę to na przykładzie imion,
                                      które bardzo mi się podobają, i opinii z forum - naszego i innych:
                                      (Melchiorsmile
                                      "Wg mnie imiona trzech króli są pretensjonalne i dziwneuncertain i nie mówię tego jako
                                      osoba wierząca (wręcz przeciwnie)."; "Kacper jest dla mnie nautralny, natomiast
                                      Melchior całkowicie odpada, jest coś odpychającego w tym imieniu.";
                                      (Kiejstutsmile
                                      'LITOŚCI!!! Co to za dziwoląg??? Jakbym była chłopcem i dostała takie imię,
                                      zmieniłabym je najszybciej jakby się dało."
                                      " Mamy, które pragną by ich synek został księdzem powinny mu chyba nadać takowe
                                      imię. Już wiem, jakiego muszę unikać! Oczywiście to żart - tak na marginesie. A
                                      zdrobnienie Kiejstutek?..... Przepraszam, ale mnie skojarzenia nasuwają się
                                      same... Chyba jestem zepsuta do szpiku kości..."
                                      "Kiejstut- nie,br,"
                                      "3. E, mogą byc:
                                      [...]Kiejstut - choć brzmienie kojarzy mi się prostytutką."
                                      (Eustachysmile
                                      "Eustachy - och, nie. Absolutnie nie."
                                      "Eustachy to dla mnie imie wstydliwe"
                                      (Antoninasmile
                                      "Antonina ,Antosia(nie potrafię zrozumieć dlaczego młodzi ludzie dają takie
                                      imię
                                      maleństwu)(poprostu dla mnie wstrętne)"

                                      FYI Kiejstuta rozważaliśmy dla ew. przyszłego synka i w pewnym momencie byl
                                      najmocniejszym typem. Padł z innych przyczyn. Powiedz, co powinnam zrobić,
                                      czytając takie opinie? Zacząć desperować? Pisać o zranionych uczuciach i
                                      nietolerancji panoszacej się na forum? Ludzie piszą rożne rzeczy, warto je
                                      wziąć pod uwagę, ale warto też wiedzieć, czego się w zyciu chce i co się lubi,
                                      a także posiadać zdrowy dystans do cudzych opinii. Gdyby to forum miało być
                                      forum bez negatywnych opinii, można by je było od razu zamknąć.

                                      > Nie odmawiam nikomu prawa do oceny. Są jednak sposoby wyrażenia nawet bardzo
                                      > negatywnej opinii w taki sposób, żeby nie zranić tej drugiej osoby.

                                      Tak naprawdę, nigdy nie wiemy, co kogo może zranić, a co po nim spłynie.
                                      Jesteśmy społeczeństwem bardzo ranliwym, które niekomfortowo się czuje w każdej
                                      sytuacji różnicy zdań i źle znosi różnorodność poglądów.

                                      > > Tym bardziej niegodne zaufania są trendy i jazzy na prowincji, opóźnione
                                      > 20-
                                      > > 50
                                      > > lat w stosunku do niedoścignionego siłą rzeczy punktu odniesienia, czyli
                                      > > Zachodu
                                      >
                                      > W ostatnich latach na Zachodzie to właśnie prowincja jest trendy i jazzy! smile

                                      Prowincja w sensie tradycji lokalnych - tak, ale bynajmniej nie prowincja
                                      intelektualna. Ta nigdy nie jest w cenie. Wystarczy posłuchać, co na Zachodzie
                                      tzw. zwykli ludzie mówią o Kaczyńskich i ich poglądach (mialam okazję posluchać
                                      tego we Francji).

                                      > Ponadto doceniam wartość kultury Zachodu, ale marzy mi się utopijny
                                      > tolerancyjny kraj o wielu rozmaitych, wielokulturowych punktach odniesienia.

                                      Mogę się pod tym w pełni podpisać - i dlatego tak bardzo nie podobają mi się
                                      mody zachodniotelewizyjnej proweniencji, tym gorsze, ze wyraźnie zapóźnione
                                      (gdybyż przynajmiej były w awangardzie w stosunku do mód zachodnich!).
                                  • gaudencja Re: Nikola-Do Gaudencji 06.07.06, 17:39
                                    femian napisała:

                                    Chciałam tylko dodać, że na
                                    > przedmieściach wcale nie mieszka więcej "bezguścia" niż w mieście.

                                    Ależ oczywiście, Femian smile Przedmieście jest tu rozumiane metaforycznie i nie
                                    ma nic wspólnego z jakąkolwiek ścisłą lokalizacją smile
                                    Pozdrawiam serdecznie,
                                    g.
                                • kira_koslin Re: bezjałowa dla gaudencji 06.07.06, 09:59
                                  skoro musisz się czepiać to oczywiście wytłumaczę : bezjałowa to mix dwóch słów
                                  o których myślałam, popełniłam błąd.
                  • elag3 Re: Nikola-Do Gaudencji 06.07.06, 10:26
                    nicolae czauczesku - premieresku rumunesku
                    • shilla01 Re: Nikola-Do Gaudencji 06.07.06, 19:03
                      tyle czasu mnie tu nie było, wchodze , a tu mój ulubiony temat smile))) ale bez
                      obaw nic nie napiszę, wszystko co mialam na ten temat do powiedzenia juz
                      powiedziałam i o ile mnie pamięć nie myli nic z tego nie wyszło. Więc nie
                      psując sobie nerwów ( wiode bardzo spokojne życie ostatnio- po co to zmieniac)
                      życzę powodzenia w dalszej dyskusji smile Pozdrowienia dla wszystkich
    • lana777 Re: Nikola 07.07.06, 18:00
      Nicole, Michelle, Josephine?

      Wydaje mi się, że w najbliższej przyszłości coraz więcej imion obcego
      pochodzenia będzie używanych w języku polskim.
      Co więcej - przypuszczalnie żeńskie imiona przestaną kończyć się wyłącznie na
      samogłoskę "a".
      Imiona w języku polskim upodobnią się do imion sąsiednich krajów. Wówczas znikną
      również dyskusje na temat takich imion jak: Nicole, Kevin, Giselle, etc.
      • gaudencja Re: Nikola 07.07.06, 18:45
        lana777 napisała:

        > Nicole, Michelle, Josephine?
        >
        > Wydaje mi się, że w najbliższej przyszłości coraz więcej imion obcego
        > pochodzenia będzie używanych w języku polskim.

        Jeszcze więcej? Przecież już są używane: Julia, Jakub, Mateusz, Aleksandra,
        Michalina, Józefina...
        • lirael Re: Nikola 07.07.06, 19:14
          gaudencja napisała:

          > Ponadto zadając pytanie na forum, na którym pojawiają się różni
          > ludzie, warto uzbroić się w pewną odporność. Pokażę to na przykładzie imion,
          > które bardzo mi się podobają, i opinii z forum - naszego i innych:

          Przykłady rzeczywiście "mocne" sad
          Dorzucę jeszcze jeden cytat. Pochodzi z wyszperanego wczoraj w archiwum postu,
          w którym ktoś dzieli się następującą refleksją na temat imienia Bronisław:
          "Bronek...no cóż-w większości kojarzy się z wąsatym,śmierdzącym
          jabolem,wujkiemsmile"
          Odporność jak najbardziej wskazana.

          > FYI Kiejstuta rozważaliśmy dla ew. przyszłego synka i w pewnym momencie byl
          > najmocniejszym typem. Padł z innych przyczyn. Powiedz, co powinnam zrobić,
          > czytając takie opinie?

          Moim zdaniem: uznać za kuriozalną ciekawostkę i w dyskusję się nie wdawać.
          Potraktować jednak równocześnie jako sondaż: dziecko byłoby na co dzień
          narażone na spotkania z takimi osobami, a można przypuszczać, że bez większych
          oporów podzieliłyby się z nim ekscytujacymi skojarzeniami związanymi z tym
          imieniem sad
          Swoją drogą: Kiejstut to oryginalne i piękne imię. Jednak po tym, co
          przeczytałam, a co zjeżyło mi włos na głowie, dla dobra dziecka zrezygnowałabym.
          Moc serdeczności.
          • aka10 Re: Nikola 07.07.06, 19:41
            lirael napisała:
            "Moim zdaniem: uznać za kuriozalną ciekawostkę i w dyskusję się nie wdawać.
            > Potraktować jednak równocześnie jako sondaż: dziecko byłoby na co dzień
            > narażone na spotkania z takimi osobami, a można przypuszczać, że bez
            większych
            >
            > oporów podzieliłyby się z nim ekscytujacymi skojarzeniami związanymi z tym
            > imieniem sad
            > Swoją drogą: Kiejstut to oryginalne i piękne imię. Jednak po tym, co
            > przeczytałam, a co zjeżyło mi włos na głowie, dla dobra dziecka
            zrezygnowałabym
            > .
            > Moc serdeczności."


            Zastanawiam sie-idac tym tokiem rozumowania-ile Nikoli by bylo,gdyby przyszle
            mamy czytaly to forum...winkPozdrawiam.



            >

            >
            > >
          • gaudencja Re: Nikola 07.07.06, 19:45
            lirael napisała:

            > gaudencja napisała:
            >
            > > FYI Kiejstuta rozważaliśmy dla ew. przyszłego synka i w pewnym momencie b
            > yl
            > > najmocniejszym typem. Padł z innych przyczyn. Powiedz, co powinnam zrobić
            > ,
            > > czytając takie opinie?
            >
            >
            > Moim zdaniem: uznać za kuriozalną ciekawostkę i w dyskusję się nie wdawać.
            > Potraktować jednak równocześnie jako sondaż:

            Otóż to; tak też i robiłam i robię. Podobnej reakcji spodziewam się także po
            mamach dzieci o wszystkich innych imionach krytykowanych na forum. Tym
            bardziej, że jest mnóstwo osób, które nie powiedzą Ci czegoś wprost, ale i tak
            POMYŚLĄ; warto wiedzieć, co by mogły pomyśleć. Można wtedy zdecydować, czy
            nadawac dane imię - a wtedy już trzeba się uzbroić w odpornosć na ewentualne
            negatywne opinie - czy też z niego pod wpływem krytyki zrezygnować uzasadniając
            to dobrem dziecka.

            BTW Kiejstut dalej jest naszym mocnym kandydatem, ale padł jako pierwszy wybór
            z zupełnie innych przyczyn, niż kilka negatywnych postów (tzn. z powodu powrotu
            do kryterium chronologicznego przy rozpatrywaniu imion dla dzieci, pochodzących
            w naszym przypadku z puli imion rodzinnych). Imię to podoba mi się na tyle, że
            po rozważeniu za i przeciw (przeciw to owe niektóre opinie na forum), jestem w
            stanie uznać, ze JEST PIĘKNE, a jeśli się komuś nie podoba czy brzydko kojarzy,
            to tym gorzej dla tej osoby.
          • kira_koslin Re: Nikola 07.07.06, 22:50
            Problem polega na tym że na tym forum panuje prawo pisania o imionach jak np
            Nikola: że bezguscie, że pretensjonalne, ze patologia itp. Z góry tworzy się
            sztuczne wymyślone teorie na ten temat.
            Nie dziwie sie więc niektorym mamom, że reagują ostro.
            Niektórzy przeciwnicy imion typu Nikola odwracają "kota ogonem" i robią z
            siebie ofiary, czują się obrażani i w ogóle wpadają w histerię....
            Przykro jest patrzeć jak szybko i na podstawie jednej przesłanki ludzie
            potrafią ocenić innych.
            A czy to naprawdę jest uczciwe postępowanie? Moim zdaniem nie.
            • gaudencja Re: Nikola 07.07.06, 23:00
              kira_koslin napisała:

              > Problem polega na tym że na tym forum panuje prawo pisania o imionach jak np
              > Nikola: że bezguscie, że pretensjonalne, ze patologia itp. Z góry tworzy się
              > sztuczne wymyślone teorie na ten temat.

              Rozumiem, że dla kogoś, dla kogo Nikola nie stanowi bezguścia, pisanie o tym,
              ze wg kogoś innego stanowi (czy analogicznie że jest pretensjonalne), jest
              sztucznie wymyśloną teorią, ale przyjmij, kiro, że przynajmniej dla części
              osób, które o tej pretensjonalnosci piszą, jest ona odruchowo odczuwaną
              własciwością imienia, a nie żadną pracowicie wykoncypowaną teorią.

              Nadal nie dostrzegasz, że i o innych imionach pisuje się mało sympatyczne dla
              ich amatorów rzeczy. Szkoda.
              • kira_koslin Re: Nikola 07.07.06, 23:10
                Bo widzisz tutaj nawet nie chodzi o to czy jest to bezguście czy nie. Tu chodzi
                o sposób wypowiedzi. Należy mówić prawdę ale z epitetami mozna dać sobie
                spokój. No chyba że ktoś lubi taki rodzaj rozrywki.

                Nie zastanawia mnie to w ogóle, bo uważam że każdy nadaje takie imię jakie
                sobie wymarzył dla dziecka i obojetne jest dla mnie czy inspiracją była Nicole
                Kidman, czy Chuck Norris czy Bóg wie co jeszcze.

                Nadal nie dostrzegasz, że i o innych imionach pisuje się mało sympatyczne dla
                > ich amatorów rzeczy. Szkoda.

                Szkoda? Sadziłam że to wątek o Nikoli?
                Poza tym zawsze byłam przeciwna bezsensownej moim zdaniem, krytyce imion -
                czyli tym wszystkim epitetom.
                • gaudencja Re: Nikola 07.07.06, 23:23
                  kira_koslin napisała:

                  > Bo widzisz tutaj nawet nie chodzi o to czy jest to bezguście czy nie. Tu
                  chodzi
                  >
                  > o sposób wypowiedzi. Należy mówić prawdę ale z epitetami mozna dać sobie
                  > spokój. No chyba że ktoś lubi taki rodzaj rozrywki.

                  Jesli mi wskażesz, jak można wypowiadać swoje myśli bez epitetów, będę Ci
                  bardzo wdzięczna. Przypominam, ze epitet to to samo, co "wyraz określający
                  rzeczownik, przydawka podkreślająca". Trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek
                  dłuższą wypowiedź bez epitetów.

                  > Nie zastanawia mnie to w ogóle, bo uważam że każdy nadaje takie imię jakie
                  > sobie wymarzył dla dziecka i obojetne jest dla mnie czy inspiracją była
                  Nicole
                  > Kidman, czy Chuck Norris czy Bóg wie co jeszcze.

                  Zmieniasz temat smile

                  > Nadal nie dostrzegasz, że i o innych imionach pisuje się mało sympatyczne
                  dla
                  > > ich amatorów rzeczy. Szkoda.
                  >
                  > Szkoda? Sadziłam że to wątek o Nikoli?

                  Może i jest to wątek z Nikolą w tytule, ale zrobiła sie z tego dyskusja na
                  ogólniejsze tematy; zapewne przeczytałaś na post, na który odpowiadasz, i
                  zauważyłaś, że była tam mowa głównie o Bronisławie i Kiejstucie.

                  > Poza tym zawsze byłam przeciwna bezsensownej moim zdaniem, krytyce imion -
                  > czyli tym wszystkim epitetom.

                  Nie zauważyłam, żebyś broniła jakichkolwiek innych imion poza "angielskawymi".
                  • gaudencja Re: Nikola 07.07.06, 23:24
                    miało być "przeczytałaś post", oczywiście smile
                  • kira_koslin Re: Nikola 08.07.06, 13:47
                    gaudencja napisała:

                    > kira_koslin napisała:
                    >
                    > > Bo widzisz tutaj nawet nie chodzi o to czy jest to bezguście czy nie. Tu
                    > chodzi
                    > >
                    > > o sposób wypowiedzi. Należy mówić prawdę ale z epitetami mozna dać sobie
                    > > spokój. No chyba że ktoś lubi taki rodzaj rozrywki.
                    >
                    > Jesli mi wskażesz, jak można wypowiadać swoje myśli bez epitetów, będę Ci
                    > bardzo wdzięczna. Przypominam, ze epitet to to samo, co "wyraz określający
                    > rzeczownik, przydawka podkreślająca". Trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek
                    > dłuższą wypowiedź bez epitetów.

                    Bo Ty nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, że ktoś kto nazwał dziecko Nikola
                    czy Brajan czy Dżesika może byc normalną,wykształconą osobą. To zaraz jest
                    podciągane pod patologię, brak wykształcenia, zły gust. To że Ty uważasz, że
                    Twoim zdaniem, ktoś ma zły gust wcale nie oznacza że tak jest. Bo nie wiesz z
                    jakich powodow dziecko otrzymnało takie imię......bo jak napisałam wczesniej....
                    ...nie zastanawia mnie to w ogóle, bo uważam że każdy nadaje takie imię jakie
                    sobie wymarzył dla dziecka i obojetne jest dla mnie czy inspiracją była
                    Nicole Kidman, czy Chuck Norris czy Bóg wie co jeszcze.

                    > Zmieniasz temat smile

                    Właśnie ni zmieniam tematu, mnie po prostu nie interesuje dlaczego dziecko
                    otrzymało takie imię. Nie czuję kompetentna do oceny osoby (sic!) po imieniu.
                    Nawet jeżeli moim zdaniem jest to najbrzydsze imię świata i mam jak najgorsze z
                    nim skojarzenia.

                    > > Nadal nie dostrzegasz, że i o innych imionach pisuje się mało sympatyczn
                    > e
                    > dla
                    > > > ich amatorów rzeczy. Szkoda.
                    > >
                    > > Szkoda? Sadziłam że to wątek o Nikoli?
                    >
                    > Może i jest to wątek z Nikolą w tytule, ale zrobiła sie z tego dyskusja na
                    > ogólniejsze tematy; zapewne przeczytałaś na post, na który odpowiadasz, i
                    > zauważyłaś, że była tam mowa głównie o Bronisławie i Kiejstucie.
                    >
                    > > Poza tym zawsze byłam przeciwna bezsensownej moim zdaniem, krytyce imion
                    > -
                    > > czyli tym wszystkim epitetom.
                    >
                    > Nie zauważyłam, żebyś broniła jakichkolwiek innych imion poza "angielskawymi".

                    Nie sadzę że potrzebuja mojego wstawiennictwa.
                    Nie rozumiem tylko tej nagonki. Bo skoro juz na tym forum dawno stwierdzono, ze
                    taki a taki typ imion to patologia, niższa klasa społeczna, brak wykształcenia.
                    To po co powstają nowe wątki na ten sam temat, sama skopiowałaś linka. I
                    rozpoczęła się gorąca dyskusja.
                    Czyżby była to rozrywka hmmm "klasy wyższej"?
                    Czy chęć szczera to pastwienia się nad tymi nieszczesnymi imionami?
                    A może rozruszanie forum?

                    No ale każdy lubi co lubi i jeżeli takie watki wciąż sprawiaja innym radość to
                    niech tak będzie.Mnie to juz przestało denerwować, bo każdy z nas odpowiada za
                    własne słowa. Dlatego np. w ost.wątku o patologicznych imionach nie brałam juz
                    udziału.
                    • shilla01 Re: Nikola 08.07.06, 14:18
                      nie no jednak sie wtrace. Wiesz gaudencjo , wedlug czego oceniasz co jest w
                      dobrym lub co jest w zlym guscie??? wszystko to co tobie sie nie podoba jest
                      beee ??? sprobuj wreszcie zrozumiec ze dla niektórych imie ZACHARIASZ jest
                      totalnym obciachem i przejawem bezguscia. Wiec jak widzisz - nie masz monopolu
                      na racje, choc bardzo chcialabys miec. Pozdrawiam z WYSP gdzie ludzie
                      uśmiechają sie do siebie na ulicy tolerując swoją odmienność.
                      • kira_koslin Re: Nikola 08.07.06, 14:50
                        shilla01 napisała:
                        Pozdrawiam z WYSP gdzie ludzie
                        uśmiechają sie do siebie na ulicy tolerując swoją odmienność.

                        Tak trzymać!!!
                    • gaudencja Re: Nikola 08.07.06, 14:58
                      kira_koslin napisała:

                      To zaraz jest
                      > podciągane pod patologię, brak wykształcenia, zły gust. To że Ty uważasz, że
                      > Twoim zdaniem, ktoś ma zły gust wcale nie oznacza że tak jest.

                      Kiro, zanudzasz, naprawdę, i po raz enty wszczynasz tę samą dyskusję, która
                      jest bez sensu. Oczywiście, że jeśli uważam, że ktoś ma zły gust, to nie
                      oznacza, ze tak jest. Oznacza to, ze ja uważam, ze ma zły gust - i tyle. Jeśli
                      tak piszę, to piszę tylko tyle, i aż tyle. A teraz wypij szklankę zimnej wody,
                      zrób sobie zimną kąpiel i co tam jeszcze, bo dziś upał, a na niejednego upały
                      ostatnich dni źle działają (przykłem Jarosław Kaczyński). I jak masz ochotę
                      napisać coś takego, wróć do którejkolwiek z naszych starych dyskusji oraz
                      zauważ, że pisałaś to już tysiące razy. Cieszę się, ze tak dogłębnie
                      przejmujesz się akurat moimi opiniami (i shilla też), ale naprawdę moja skromna
                      osoba nie zasługuje na aż tyle uwagi.

                      Shillo, teraz do Ciebie: Zachariasz nie ma tu nic do rzeczy, bo nie nalezy
                      akurat do moich ulubionych imion. Natomiast bardzo żałuję, ze nie przeczytałaś
                      tego wątku, zanim w nim coś napisałaś, bo właśnie kilka postów wcześniej
                      przytaczam przykłady imion, które rzeczywiście bardzo lubię, i niekiedy
                      drastycznych opinii o nich, a także nadmieniam, że opinie te mi zwisają i
                      powiewają. Na pewno nie będę się awanturowac z ich autorami, że są
                      nietolerancyjni i niesprawiedliwi - tak jak czynicie to Ty i kira. Więcej
                      dystansu; to tylko forum i nie trzeba go traktować tak śmiertelnie serio.
                      • shilla01 Re: Nikola 08.07.06, 15:04
                        przeczytałam, ja juz nie dyskutuje, bo dawno zrozumialam ze na tym forum to nie
                        ma sensu. Raz jeszcze usmiecham sie szeroko i polecam odrobinę wiecej luzu i
                        zrozumienia dla otaczajacego nas swiata.
                        Kiro nie walcz wink
                        • kira_koslin Re: Nikola 08.07.06, 17:14
                          Masz rację - nie walczę...by nie psuć komus dobrej zabawy.
                          • lirael Re: Nikola 09.07.06, 09:22
                            Wczoraj byliśmy w Kazimierzu nad Wisłą. W czasie zwiedzania sanktuarium
                            Zwiastowania Najświętszej Marii Panny zobaczyłam na ścianie kamienną tablicę ku
                            czci Kolety z Łabęckich Prendowskiej z datą 1853.
                            Wprawdzie nie sama Nikola, ale jej bliska krewna żyła w Polsce w XIX wieku smile
                            Moc serdeczności.
                            • gaudencja Re: Nikola 09.07.06, 10:09
                              Koleta zapewne została przyniesiona przez siostry koletki (patrz np.
                              www.zrodlo.krakow.pl/Archiwum/2004/52/12.html ).


                              To coś jak z Żanną, prawda? W polszczyźnie stosunkowo nowa, ale jej krewna,
                              Joanna, jest nadawana w Polsce już od XIII wieku. To optymistyczne wink
                              • mirabelka27 Re: Nikola 11.07.06, 19:49
                                BRZYDKIE!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.