Gość: sulamita
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.01.07, 18:21
W rodzinie moich znajomych trzy z pięciu wnuczek noszą imię Kaśka.Ubawiło
mnie, kiedy mama jednej z nie - Kasiek stwierdziła, że jej marzeniem było tak
ochrzcić córkę, ale uznała, że to już przesada.Wszystko ponoć na cześć
jakiejś prababci, której pamięć w rodzinie jest wciąż żywa.Historia
niesamowita, ale prawdziwa.W dodatku wszystkie Kaśki i nie Kaśki są do siebie
bardzo podobne.