Witam serdecznie,
parę lat temu miłe grono tego forum pomogło mi w nazwaniu córeczki,
dodałyście mi odwagi, żeby nazwać ja wbrew niektórym głosom Hania, z czego
jestem bardzo zadowolona (a Hanusia jeszcze bardziej
Teraz znowu jestem w ciązy, tym razem będzie to synek. Tym razem nie mam
problemów z podjęciem decyzji. Odkąd znam płeć chodza mi tylko dwa imiona po
głowie: Bruno i Leon, obydwa są super - nieosłuchane, krótkie, silne, męskie
i uniwersalne. Wewnętrzne przekonanie mówi mi, że mały karateka w brzuchu to
Brunek, chociaż pewnie na 100% okaże się to po urodzeniu.
Mam tylko problemy z drugim imieniem, jakie imię do tego pasuje - krótkie czy
raczej długie? Nazwisko mamy trzysylabowe. A może Bruno Leon?
Będę wdzięczna za pomoc