czekamy na córeczkę. Teraz, gdy jest w brzuszku mówimy na nią Emcia,
Emka, Emusia. Fajnie by było znaleźć imię, które będzie można
zdrabniać w ten sposób. Może ktoś ma jakiś pomysł? Nie musi byc
koniecznie na literę "E" (np. od Agnieszki jest Gusia, pierwsza
litera nie jest taka sama).
Emilia odpada (złe skojarzenia "osobowe"), a Emma, choć ładne i jak
wyczytałam nadawane w Polsce gdzieś od XIIIw., wydaje mi się (nic na
to nie poradzę

) za bardzo... hmmm... amerykańskie (choś nie tak
jak Dżesiki i Brajany)
Nazwisko mam krótkie, dwusylabowe.