cicuta
08.12.08, 09:54
Coz, czas sie przyznac, bedzie czwarte. Dla dziewczynki wybrane.
Jesli chlopiec to...
No wlasnie. Generalnie moje typy nie podobaja sie mezowi, mnie sie
nie podobaja jego typy (uwielbia imiona germanskie, typu Herman,
Godfryd, Zygfryd)
Z kompromisowych najblizej bylismy Juranda, podobalo nam sie obojgu,
ale czuje, ze to nie to.
Chodzil za mna Benio - Beniamin. Maz sie zgodzil.
A ja... sie zastanawiam. Nad jego ukochanym Fryderykiem. Bo on
najbardziej by chcial Fryderyka. Nie zgadzalam sie, bo mi niezbyt to
imie lezy - jeszcze jako Fryderyk tak, ale Frycek... Fryc...
a teraz nie wiem - wiem, ze mezowi bardzo zalezy i jestem sklonna
sie zgodzic - w prezencie. Ostatecznie Felicja i Augustyn to byly
moje fanaberie, ktore przyjal, Augustyna z zupelnym brakiem
zachwytu. Poza tym ciaza moja nowa jest bardzo klopotliwa i lezaca,
a on bez skargi zajmuje sie mn, domem i trojka dzieci...
To co, poswiecic Beniamina i zgodzic sie na Fryderyka? Ktore imie
byscie wybraly?