Dodaj do ulubionych

Dobra wiadomość dla połowy forumowiczów

16.10.09, 08:51
Ortografia nie jest najważniejszą częścią kultury języka polskiego
Obserwuj wątek
    • dachs Ale jest też i zła 16.10.09, 08:52
      są obszary bardziej istotne, na przykład świadomość językowa, poprawne mówienie,
      znajomość literatury...

      www.polskatimes.pl/fakty/edukacja/173477,jezyk-polski-nas-laczy-i-okresla-nasza-tozsamosc,id,t.html
      • rycho7 trudno mi sie przejac, ze uwazasz mnie za chama 16.10.09, 09:59
        dachs napisał:

        > jezyk-polski-nas-laczy-i-okresla-nasza-tozsamosc

        Nie odczuwam potrzeby laczenia sie z Toba i posiadania wspolnej tozsamosci. Nie
        zamierzam byc katolikiem. Totez jestem chamem z Twojej definicji. Wynikajacej z
        Milosci Blizniego. Boze chron nas przed przyjaciolmi ...

        Czerpie z przebogatej skarbnicy Twoich wzorcow postepowania z bliznimi. Modle
        sie dla Ciebie o los katarow.
        • awuk Re: trudno mi sie przejac, ze uwazasz mnie za cha 16.10.09, 10:59
          rycho7 napisał:

          > dachs napisał:
          >
          > > jezyk-polski-nas-laczy-i-okresla-nasza-tozsamosc
          >
          > Nie odczuwam potrzeby laczenia sie z Toba i posiadania wspolnej
          tozsamosci. Nie
          > zamierzam byc katolikiem. Totez jestem chamem z Twojej definicji.
          Wynikajacej z
          > Milosci Blizniego. Boze chron nas przed przyjaciolmi ...
          >
          > Czerpie z przebogatej skarbnicy Twoich wzorcow postepowania z
          bliznimi. Modle
          > sie dla Ciebie o los katarow.


          Co się ciskasz ? Hasz już nie daje ci satysfakcji ?
        • dachs Re: trudno mi sie przejac, ze uwazasz mnie za cha 16.10.09, 11:27
          rycho7 napisał:

          > dachs napisał:
          >
          > > jezyk-polski-nas-laczy-i-okresla-nasza-tozsamosc

          Dachs tego nie napisał, ani nawet nie zacytował, co łatwo sprawdzić czytając
          post dachsa.
          Znamienny jest natomiast odbiór tematu przez Rycha.
          W sprawie ortografii Rycho ma do powiedzenia jedynie tyle, że nie zamierza być
          katolikiem.
          Rychu, nie namawiam Cię do konwersji, ale jeżeli powstrzymuje Cię przed nią
          jedynie strach przed koniecznością opanowania reguł trudnego języka Polan, to
          spieszę rozwiać Twoje obawy. Można być katolikiem słabo znając ten język, a
          nawet zupełnie go nie znając.

          Są także w poście Rycha elementy krzepiące:

          > Nie odczuwam potrzeby laczenia sie z Toba i posiadania wspolnej
          > tozsamosci.

          jak i budzące smutek, gdy Rycho krzycząco niesprawiedliwie ocenia siebie i swój
          światopogląd:

          > Nie zamierzam byc katolikiem. Totez jestem chamem z Twojej
          > definicji. Wynikajacej z Milosci Blizniego.

          Pomieszałeś dwa pojęcia: nihilisty i chama. Te dwie właściwości mogą, ale nie
          muszą, wystepować obok siebie. Dotychczas raczej uważałem, że przeważa w Tobie
          nihilista.

          > Modle sie dla Ciebie o los katarow.

          Ty mi chyba źle życzysz Rychu. sad
          Ale ponieważ się modlisz, to znaczy, że jakaś iskierka wiary w Tobie tkwi. Rację
          miał więc autor tej sentencji:

          "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbować postawić świeczkę pod
          jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zabaczy światło egzystencji".
          (C.R.Z)
          smile
          • rycho7 Re: trudno mi sie przejac, ze uwazasz mnie za cha 16.10.09, 16:07
            dachs napisał:

            > Pomieszałeś dwa pojęcia: nihilisty i chama.

            Moze Twoj Alzheimer zwiodl Cie co do tego kto rozpoczal niniejszy watek. Ja nie
            mam pretensji wszem i wobec, ze ludzie sa ulomni i popelniaja bledy. Ja ateista
            nawet wybitnie to wlasnie cenie w przekazie Jezusa Chrystusa. Natomiast znajac
            Twoje wystepy na forum nie chce miec niczego wspolnego z Twoja tozsamoscia. To
            jest jasna wykluczajaca "tozsamosc" "Polaka"-"katolika". To Ty wywolales temat
            "tozsamosci".

            > Dotychczas raczej uważałem, że przeważa w Tobie nihilista.

            Zbyt dlugie obcowanie z katolami na forum uaktywnilo moj uklad immunologiczny.
            Ateista dla nich do zlo wszelakie, wcielone. Przez cale zycie mialem wrazenie,
            ze jestem dobrym czlowiekiem. Ale ta suma doswiadczen sklania mnie do tego abym
            sie podciagnal do spelniania oczekiwan.

            > Ale ponieważ się modlisz, to znaczy, że jakaś iskierka wiary w Tobie tkwi.

            Jest we mnie wiara liderow wojsk interweniujacych w Wandei. Prawo prawem ale
            sprawiedliwosc musi byc po mojej stronie.

            > "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbować postawić świeczkę pod
            > jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zabaczy światło egzystencji".

            Jest taki watek o zucaniu palenia. Mialem tam napisac, ze palenie na stosie
            odzwyczaja od tytoniu najskuteczniej. Pluca staja sie odporne na dym. Odnosnie
            egzystencji popieram twierdzenia, ze Bog sam rozpozna swoich.

            Trzeba byc uczynnym i przyblizac ludzi do Boga.
            • dachs Re: trudno mi sie przejac, ze uwazasz mnie za cha 16.10.09, 18:13
              rycho7 napisał:

              > Ja nie mam pretensji wszem i wobec, ze ludzie sa ulomni i
              > popelniaja bledy. Ja ateista nawet wybitnie to wlasnie cenie w przekazie
              Jezusa Chrystusa.

              Trzeba było czytać biblię dalej, to byś się doczytał, że należy się doskonalić.

              > Natomiast znajac Twoje wystepy na forum nie chce miec niczego
              > wspolnego z Twoja tozsamoscia. To jest jasna wykluczajaca
              > "tozsamosc" "Polaka"-"katolika". To Ty wywolales temat
              > "tozsamosci".

              Mówiąc delikatnie - pogięło Cię, mówiąc mniej delikatnie - pogięło Cię kolosalnie.
              Owszem mam tożsamość Polaka, mam tożsamość katolika, ale nigdy nie napisałem
              czegokolwiek, co usprawiedliwiało by szeregowanie mnie w kategorii Polak-katolik.

              > Ateista dla nich do zlo wszelakie, wcielone.

              Ależ nic podobnego. Znowu Twoje majaczenia. Mam wielu ateistów, których bardzo
              cenię, lubie i szanuję. Sa to ludzie światli, otwarci, dowcipni, ceniący sobie
              dyskurs, nie pielęgnują kompleksów na temat swojej niezdolności do wiary w Boga,
              ale też nie uważaja się z tego powodu za lepszych i mądrzejszych.

              > Przez cale zycie mialem wrazenie, ze jestem dobrym czlowiekiem.

              To odwrotnie niż ja. Przez całe życie - jak i teraz - uważałem, że nie jestem
              dobrym człowiekiem. Być może jest to właśnie ta zasadnicza różnica między nami,
              która uniemożliwia porozumienie.


              > Jest we mnie wiara liderow wojsk interweniujacych w Wandei. Prawo > prawem ale
              sprawiedliwosc musi byc po mojej stronie.

              Jaśniej obodrycko-troglodyckiego ateizmu wyjaśnić nie można. Dzięki

              > Jest taki watek o zucaniu palenia. Mialem tam napisac, ze palenie > na stosie
              odzwyczaja od tytoniu najskuteczniej.

              Piroman, jaki czy co? Czy w domu kotlety zawsze przypalali?
              • rycho7 Re: trudno mi sie przejac, ze uwazasz mnie za cha 16.10.09, 18:59
                dachs napisał:

                > Trzeba było czytać biblię dalej, to byś się doczytał, że należy się doskonalić.

                Klamiesz, istota reszty politagitki jest bezgraniczne zaufanie do syna
                czlowieczego. Bog Wszechmogacy moze sie osobiscie ze mna spotkac aby przekonac
                mnie, ze nalezy dawac sie oszukiwac klechom. Nie choczesz, nie nada.

                > Mówiąc delikatnie - pogięło Cię

                Alez doskonale wiem, ze jestem glupi i mam wszy. Miescisz sie w lawinie
                katolskiej "argumentacji".

                > nigdy nie napisałem czegokolwiek, co usprawiedliwiało by szeregowanie mnie w
                kategorii Polak-katolik

                Typowa cecha wieczniedziewicow. Szukam miejsca aby postawic sobie dom z belek
                jakie widzisz w moim oku.

                > która uniemożliwia porozumienie.

                Ja zawsze uwazalem, ze moge i powiniennem sie doskonalic. Roznica miedzy nami
                polega na tym. ze Ty i ferajna Twoich uswiadomila mi, ze bylem pieknoduchem.
                Ludzie prawdziwi plywaja zabka we krwi. Nawet jednego takiego znam. Uprzedzajac,
                to nie ten z lustra.

                > Jaśniej obodrycko-troglodyckiego ateizmu wyjaśnić nie można.

                2000 lat Twoich tradycji. Brak mi bylo seminarium duchownego Josipa
                Wisarionowicza. Naiwnosc mlodzieniaszka.

                > Czy w domu kotlety zawsze przypalali?

                W stadzie ateistow mylisz mnie z Pozarskim. Ja propaguje bezkrwawa Milosc
                Blizniego wyrokow inkwizycji.
      • pozarski Re: Ale jest też i zła 16.10.09, 10:01
        Chyba jednak zostanie przy: Polak-katolik.wink

        >
        www.polskatimes.pl/fakty/edukacja/173477,jezyk-polski-nas-laczy-i-okresla-nasza-tozsamosc,id,t.html
      • polski_francuz Jezyk jest najwazniejszy 16.10.09, 10:31
        dla identyfikacji narodu.

        Przychodza mi tu dwa przyklady do glowy.

        Academie Française, grupuje najznakomitszych ludzi kultury i polityki zajmuje
        sie tylko i wylacznie jezykiem:

        paxeech.notlong.com

        A drugi przyklad z historii (mamy tu rycha na laczach). Gdzies czytalem, ze
        barbarzyncy germanscy byli silniejsi militarnie od Julka C. I byli tez bardzo
        dobrze zorganizowani spolecznie. Brakowalo jednak jezyka do stworzenia silnego
        panstwa.

        A co do slabej ortografii to jest ona mniejszym zlem niz jezyk mowiony przez
        politykow. Jarkowe gestapo nagralo wiele rozmow dyrektorow i ministrow. I od
        kurew az sie w tych rozmowach roilo. A ja bym juz za te ku... ich ze stanowisk
        powywalal.

        Albowiem plugawy jezyk to plugawy duch.

        PF

        • amamit Re: Jezyk jest najwazniejszy 16.10.09, 11:17
          "Albowiem plugawy jezyk to plugawy duch."

          naprawdę?
          • polski_francuz ? 16.10.09, 11:25
            PF
            • amamit Re: ? 16.10.09, 11:39
              pytam, czy naprawdę tak uważasz...?
              moje zdanie jest podobne...
              uważam, że tylko naprawdę silne emocje usprawiedliwiają (lub chęć ich wywołania)... zresztą nadużywane tracą swoją moc. te słowa...
              niektórzy nie potrafią powiedzieć zdania bez "panienki"... i to wcale nie "jacyś z marginesu"...
              straszne...
              • polski_francuz Re: ? 16.10.09, 13:40
                "pytam, czy naprawdę tak uważasz"

                Przeciez napisalem co napisalem.

                Jeszcze co de jezyka politykow, to przypominam sobie jezyk Walesy. I on wlasnie taki jest jako jego jezyk. Sprytnawy, prymitywnawy i malo wyksztalcony.

                Jak to mowilem moim kolezankom i kolegow w lataach 90 czyli w czasie pamietnych wyborow prezydenckich, to niezbyt im sie podobalo. Woleli go widziec jako bohatera.

                I w koncu, z moich wlasnych wspomnien to pamietam jak bardzo staralem sie o prawidlowe wyrazanie sie w niemieckim. Bo jako polski doktor i jeszcze majac kilku ludzi pod soba, czulem cisnienie spoleczne by sie poprawnie wyrazac. I chodzilem 2-3 razy w tygodniu na kursy niemieckiego do Berlitza by sie perfekcjonowac.

                W koncu, mysle,ze ku..wami rzuca w Polsce w sytuacji stresu. Ale ministrom juz to nijak nieuchodzi.

                PF
                • gini Re: ? 16.10.09, 13:45
                  A moj syn ma dysleksje, jak wielu ludzi, zawsze pisal z bledami,
                  pani od matematyki obnizala mu oceny za to gdy napisal mnozenie
                  przez rz, chociaz lekcje odrobil dobrze.
                  No coz syn skonczyl studia , jest wspanialym czlowiekiem a wpadki
                  ortograficzne jeszcze mu sie zdarzaja.
                  • polski_francuz Re: ? 16.10.09, 13:54
                    Dysleksja faktycznie utrudnia i pisanie i sie wyrazanie.

                    Mam kolega dysleksyka, ktory niezwykle mozolnie pisze. Ja odczuwam, ze on sie
                    nie umie trzymac zalozonego planu (wstep, rozwiniecie, zakonczenie), ale mu
                    kazde zdanie tysiace nowych mozliwosci otwiera. I niesposob z nich te nastepna,
                    prosta i logiczna wybrac.

                    PF
        • dachs Re: Jezyk jest najwazniejszy 16.10.09, 11:37
          polski_francuz napisał:

          > Albowiem plugawy jezyk to plugawy duch.

          Hmmm.

          Dwa przykłady:

          1. Widzisz dziecko, gdybyś zawczasu uczyło się pływać, nie znalazłobyś się teraz
          w tej - przyznaję - niezmiernie przykrej sytuacji.

          2. Złap qoorwa gnoju ten patyk, to cię wyciągnę.
          • tomek404 Re: Jezyk jest najwazniejszy 16.10.09, 13:11
            A ja sobie mysle, ze wystarczy znajomosc dwoch slow seksualnych i
            dodajac jedynie sufiksy, prefiksy,infiksy i afiksy, mozna sie niezle
            dogadac smile Zwlaszcza posrod niektorych forumowiczow.
            Co do ortografii, to wiele osob ma podobny problem do mojego, a
            mianowicie, gdy pisze recznie bledow nie robie, a kiedy posluguje
            sie klawiszami i pisze bezposrednio w komputerze, tak.
            Ale chyba jednak najwazniejsze jest co sie pisze.
            • amamit Re: Jezyk jest najwazniejszy 16.10.09, 13:30
              tomek404 napisała:

              smile
          • polski_francuz Re: Jezyk jest najwazniejszy 16.10.09, 13:49

            Sam sobie odpowiedzales, ze jezyk zalezy od sytuacji.

            Jak sie rozmawia z osoba klamliwa, ktora uparcie na czarne biale mowi to trzeba
            niekiedy uzyc takich slow, ktore sa na miare tych klamstw.

            A polityk na swieczniku powinien to poczucie bycia na swieczniku miec.

            PF
          • rycho7 Re: Jezyk jest najwazniejszy 16.10.09, 16:18
            dachs napisał:

            > Dwa przykłady:
            >
            > 1. Widzisz dziecko, gdybyś zawczasu uczyło się pływać, nie znalazłobyś się tera
            > z
            > w tej - przyznaję - niezmiernie przykrej sytuacji.
            >
            > 2. Złap qoorwa gnoju ten patyk, to cię wyciągnę.

            Mam nadzieje, ze sobie robisz jaja.

            Przyklad pierwszy powiniennes uzupelnic zarliwa modlitwa w oczekiwaniu az
            dziecie utonie skutecznie. Prawdziwa katolska Milosc Blizniego i bohaterski boj
            o tozsamosc przedmurka chrzescianstwa przed zalewem prawoslawia.

            Aby jezyk gietki wyrazil to co mysli glowa.

            Ja tam wiem co mysle o gnojarku i innej haszystowskiej swoloczy.
            • dachs Re: Jezyk jest najwazniejszy 16.10.09, 18:14
              rycho7 napisał:

              > Mam nadzieje, ze sobie robisz jaja.
              Jak zwykle u Ciebie, niczym nieusprawliwione oczekiwania.
              • gini Re: Borsuku 16.10.09, 18:35
                dachs napisał:

                > rycho7 napisał:
                >
                > > Mam nadzieje, ze sobie robisz jaja.
                > Jak zwykle u Ciebie, niczym nieusprawliwione oczekiwania.
                >
                Ja nie wiem skad Ty masz cierpliwosc do czytywania Rycha i jeszcze
                dyskutowania z Nim.
                Ja wygasilam, zaraz po powrocie.

                >
                • rycho7 w jednym szeregu z Dana33 16.10.09, 19:05
                  gini napisała:

                  > Ja wygasilam, zaraz po powrocie.

                  Sluszna ocena Twoich mozliwosci "argumentacyjnych".

                  Katolski tryjumfalizm. Przeciez przywisle nie jest panstwem teokratycznym. To
                  najczystsza papieska demokracja ala JPII.
                  • dachs Re: w jednym szeregu z Dana33 16.10.09, 20:23
                    Ciebie już nie tylko pogięło, ale całkiem pokręciło.
                    "Katolski triumfalizm w jednym szergu z Dana33" ??????
                    Wstań może z taborytu (nie ma literówki) i poklep się po tym, czym myślisz.
                    • rycho7 Re: w jednym szeregu z Dana33 16.10.09, 20:41
                      dachs napisał:

                      > Ciebie już nie tylko pogięło, ale całkiem pokręciło.

                      My szatany juz tak mamy. Czego sie spodziewasz?

                      > "Katolski triumfalizm w jednym szergu z Dana33" ??????

                      Religianckie odmozdzenie. Bracia mlodsi z bracmi starszymi robia za siostry
                      balkonikowe.

                      > Wstań może z taborytu (nie ma literówki) i poklep się po tym, czym myślisz.

                      Mile mnie polechtales. Tez bym chcial jak moj idol Jan Zizka (ten od taborytow)
                      podarowac po swej smierci swoja skore na beben dla Armii "Sierotek". Oczywiscie
                      liczac na analogiczny skutek. Po zakonczeniu wojny zero klechow i zero kosciolow
                      katolskich. I nie naciagaj mnie na spotkanie w Konstanz. To se ne vrati.
                • dachs Re: Borsuku 16.10.09, 20:27
                  gini napisała:

                  > Ja nie wiem skad Ty masz cierpliwosc do czytywania Rycha i jeszcze
                  > dyskutowania z Nim.
                  > Ja wygasilam, zaraz po powrocie.

                  Ja jeszcze nikogo nie wygasiłem, raz spróbowałem jednego takiego, ale jakoś
                  pusto było bez półgłówka.
                  Każdy ma prawo do bycia widocznym. smile
                  • gini Re: Borsuku 16.10.09, 20:50
                    dachs napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Ja nie wiem skad Ty masz cierpliwosc do czytywania Rycha i
                    jeszcze
                    > > dyskutowania z Nim.
                    > > Ja wygasilam, zaraz po powrocie.
                    >
                    > Ja jeszcze nikogo nie wygasiłem, raz spróbowałem jednego takiego,
                    ale jakoś
                    > pusto było bez półgłówka.
                    > Każdy ma prawo do bycia widocznym. smile

                    Zgoda sa widoczni dla Ciebie i innych, ale ja juz nie mam
                    zdrowia.Czytac na okraglo jedno i to samo ogladac dlugie kreski,
                    ktore wala po oczach i panow, kapiacych sie w morzu...
                    Mnie brak dawnych ludzi i dawnych klimatow , tych "przedwojennych"
                    Niepotrzebnie w te wojne sie wmieszalam Borsuku, dzis przyznaje bez
                    bicia.
                    • dachs Re: Borsuku 16.10.09, 23:00
                      gini napisała:

                      > Mnie brak dawnych ludzi i dawnych klimatow , tych "przedwojennych"
                      > Niepotrzebnie w te wojne sie wmieszalam Borsuku, dzis przyznaje
                      > bez bicia.

                      Mnie też, ale przyznam się, że chętnie "wojowałem", choć szkoda, że Ciebie po
                      swojej stronie nie miałem.
                      Ale nadal uważam, że "Giwi wycina watki, a rozpirza ludzi". smile
                      • gini Re: Borsuku 16.10.09, 23:04
                        dachs napisał:

                        > gini napisała:
                        >
                        > > Mnie brak dawnych ludzi i dawnych klimatow ,
                        tych "przedwojennych"
                        > > Niepotrzebnie w te wojne sie wmieszalam Borsuku, dzis przyznaje
                        > > bez bicia.
                        >
                        > Mnie też, ale przyznam się, że chętnie "wojowałem", choć szkoda,
                        że Ciebie po
                        > swojej stronie nie miałem.

                        Dzieki Borsuku, wtedy wszyscy chetnie malowalismy twarze i
                        ruszalismy do boju.
                        > Ale nadal uważam, że "Giwi wycina watki, a rozpirza ludzi". smile
                        >
                        > Az zerkne do tego watku przez sentyment i zobacze o co poszlo.
                        Ale to Perla zaczal z tym rozpirzaniem.
                        • gini Re: Borsuku 16.10.09, 23:15
                          jestem przerazona mysmy tam napisali ponad 2400 postow.
                          Ale ciesze sie, ze znalazlam watek.
                          Mignal mi nick felicji, ktora bardzo cieplo wspominam, zaraz zacigne
                          watek na wysepke, i wkleje na honorowym miejscu, bede podczytywac w
                          wolnych chwilach.
                          • gini Re: Borsuku 16.10.09, 23:19

                            • dachs Re: Borsuku 17.10.09, 21:09
                              Zaczął.
                              Perła zawsze miał szczęście do kolorowych wątków.
                              Może dlatego że stawia ineresujące wszystkich pytania. smile
                              • gini Re: Borsuku 17.10.09, 21:19
                                dachs napisał:

                                > Zaczął.
                                > Perła zawsze miał szczęście do kolorowych wątków.
                                > Może dlatego że stawia ineresujące wszystkich pytania. smile
                                A ja dodalam jak zwykle oliwy do ognia a pozniej to juz samo poszlo.
                                Ale watek byl wspaniali, jak zaczelam go czytac po lebkach to wlosy
                                deba staja na glowie.
                                Nie bylo tam chyba osoby piszacej na aqua , ktora by sie nie wpisala.
              • rycho7 Re: Jezyk jest najwazniejszy 16.10.09, 19:02
                dachs napisał:

                > rycho7 napisał:
                >
                > > Mam nadzieje, ze sobie robisz jaja.
                > Jak zwykle u Ciebie, niczym nieusprawliwione oczekiwania.

                Nie zanalizowales co "reklamujesz" u czlowieka kulturalnego?
        • dana33 Re: Jezyk jest najwazniejszy 16.10.09, 13:34
          hehehehehehehehe..... "szmaciara"... "Tampony przyrastaja do pochwy"... "smrod
          twego gnoju"... "gowniarzu"... "to ta szmata, ktory tu smrodzi pod nickiem
          "maruder"... "spieprzaj szmaciarski gnojku".....

          prawda jest..... "plugawy jezyk to plugawy duch"... rozdetka....
          • pozarski Re: Jezyk jest najwazniejszy 16.10.09, 13:37
            Wlasnie szukalem czegos takiego na francuzika,ale wiedzialem,ze znajdziesz
            przede mna.wink
          • g-48 Re: Dla kaczuszki33 16.10.09, 14:44
            www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
            A reszte swojej "mundrosci" masz w mojej sygnaturce.
        • spitt Re: Jezyk jest najwazniejszy 16.10.09, 22:24

          Yeap !!! Slyszysz szmaciaro ,...
          ===================================================================
          Albowiem plugawy jezyk to plugawy duch.


          • polski_francuz Brawo za poczucie humoru 16.10.09, 22:43
            Niech ona przestanie mnie od rozdetka wyzywac to moze rozwazesmile

            PF
    • ariadna-enta Re: Dobra wiadomość dla połowy forumowiczów 16.10.09, 22:43
      no cholera mnie jakos tak samo z siebie wychodzi pisanie beż błędów.)
      • vicky17 Re: Dobra wiadomość dla połowy forumowiczów 16.10.09, 22:47
        ariadna-enta napisała:

        > no cholera mnie jakos tak samo z siebie wychodzi pisanie beż błędów.)

        az dziw,ze polce to wychodzi,na prawdesmile
        • ariadna-enta Re: Dobra wiadomość dla połowy forumowiczów 16.10.09, 22:55
          naprawdę piszemy razem
          Polko.)
          Polko zaś z duzej litery
          rodaczko.))
          • vicky17 Re: Dobra wiadomość dla połowy forumowiczów 16.10.09, 23:14
            ariadna-enta napisała:

            > naprawdę piszemy razem
            > Polko.)
            > Polko zaś z duzej litery
            > rodaczko.))

            mnie juz w polsce pare dekad nie ma,ale jakos sobie radze,czasem lepiej czasem
            goZejsmile
            • ariadna-enta Re: Dobra wiadomość dla połowy forumowiczów 16.10.09, 23:20
              ja tesz nie najgożej.)
              • gini Re: Dobra wiadomość dla połowy forumowiczów 16.10.09, 23:29
                ariadna-enta napisała:

                > ja tesz nie najgożej.)

                a gdzie jest porzarski?Zglodnialam trohe.
                • vicky17 Re: Dobra wiadomość dla połowy forumowiczów 16.10.09, 23:34
                  gini napisała:

                  >
                  > a gdzie jest porzarski?Zglodnialam trohe.

                  uj pewnie jurz w wyze hrapiesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka