Dodaj do ulubionych

___________"300 Wspaniałych "____(z gwizdkiem)____

29.10.09, 05:23
______________a PZPN!
.......
.......
a jak to się zaczęło? (na melodię: "do zakochania 1-szy krok"
.....
"Czerwiec 1956 – na ulicach Poznania trwają walki uliczne.
Pojawia
się wojsko, padają strzały, giną setki osób. Rozkaz użycia broni
wydał Szef Sztabu Generalnego LWP – sowiecki generał w polskim
mundurze – Jerzy Bordziłowski
. Dwa lata wcześniej był szefem
Sekcji Piłki Nożnej Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki –
stalinowskiego
odpowiednika PZPN. To właśnie ten organ zdecydował o przyszłym
kształcie piłkarskich struktur w Polsce.


Grudzień 1981 roku. W siedzibie Prymasa Glempa pojawia się dwóch
mężczyzn, jeden z nich w mundurze. To prezes PZPN, gen. Marian
Ryba
.
Informuje zaskoczonego prymasa o wprowadzeniu stanu wojennego.
Posadę w związku zastępuje funkcją w rządzie.

Połowa lat 80. Prezesem krakowskiej Wisły zostaje znany z
prześladowania opozycji i Kościoła generał Milicji Obywatelskiej –
Jerzy Gruba.
Jego poprzednik, pułkownik MO Zbigniew Jabłoński
kieruje w tym czasie – proszę zgadnąć – Polskim Związkiem Piłki
Nożnej!
Obserwuj wątek
    • szach0 ______III RP=PZPN 29.10.09, 09:42
      rozumiecie teraz kibice skąd zakazy->

      Za rządów Grzegorza Laty zakazywane jest czczenie przez kibiców
      pamięci o sowieckiej napaści 17 września czy znak Polski Walczącej
      na trybunach. Patrząc na powojenną historię PZPN, działania jego
      włodarzy przestają jednak dziwić.


      Ostatni skansen komunizmu


      Kolejnym, który przejął (1989) stery polskiej piłki był nie
      milicjant, ale dziennikarz, redaktor naczelny Sztandaru Młodych,
      Jerzy Domański. Ten sam, który po plajcie „SM” w 1995 r. kierował
      postkomunistycznym „Przeglądem Tygodniowym”, a w 1999 r. założył
      tygodnik „Przegląd”. Kieruje nim do dziś. Jako prezes PZPN Domański
      był człowiekiem ówczesnego ministra sportu – Aleksandra
      Kwaśniewskiego.


      W czerwcu 1991 r. działacze związku wybrali na prezesa legendarnego
      polskiego trenera, twórcę sukcesów polskiej reprezentacji w latach
      70. – Kazimierza Górskiego. Niestety, był on jedynie listkiem
      figowym, miał poprawić wizerunek związku. W tym samym czasie za
      plecami legendy polskiej piłki swoje wpływy zwiększali sędzia
      piłkarski Michał Listkiewicz oraz działacz ze Śląska, prezes GKS
      Katowice, Marian Dziurowicz. Ten pierwszy reprezentował
      środowisko „reformatorów” kojarzone z Aleksandrem Kwaśniewskim,
      drugi - „partyjny beton”.



      Obie frakcje rządzą polską piłką do dziś. Choć nieraz skłócone,
      zdarza się, że zawierają sojusz. Tak było w roku 1995. Kiedy
      prezesem został Dziurowicz, Listkiewicza wybrano na stanowisko
      sekretarza generalnego związku.



      W 1999 roku, po konflikcie na linii PZPN–Urząd Kultury Fizycznej i
      Turystyki, doszło do starcia między głównymi liderami związku.
      Zwyciężył Listkiewicz, międzynarodowy sędzia piłkarski, wielbiciel
      cygar, dobrych alkoholi, a w latach 80. także... Feliksa
      Dzierżyńskiego. „Chyba każde polskie dziecko wie coś o postaci
      Feliksa Dzierżyńskiego, wybitnego rewolucjonisty, bliskiego
      współpracownika Lenina. Sądziłem, że i ja wiem o nim niemało.
      Musiałem jednak przeżyć chwile wstydu...” - pisał na łamach
      katowickiego “Sportu” Michał Listkiewicz. Sprawą zajął się Piotr
      Lisiewicz w „Gazecie Polskiej” z 13 lipca 2005 r., w rozmowie z
      dziennikarzami „GP” Listkiewicz stwierdził, że wstydzi się tamtego
      artykułu.

      http://telegraf24.pl/artykuly/kategoria/30/1808
      ........
      Dwa lata później komunistyczne władze są już gotowe do „skoku na
      piłkę”. Ster powołanego w miejsce PZPN organu przejmuje uczestnik
      wojny polsko-bolszewickiej, z tym że po przeciwnej niż Bończa
      stronie – sowiecki generał Jerzy Bordziłowski. Z rozkazu Stalina,
      podobnie jak Konstanty Rokossowski i kilku innych radzieckich
      generałów, jest oficerem Ludowego Wojska Polskiego.


      Komunistom udaje się osiągnąć cel - usunięcie reakcyjnych elementów,
      przejęcie pełnej kontroli nad klubami i rozgrywkami. W roku 1953
      generał awansuje – zostaje szefem Sztabu Generalnego LWP. Ster
      piłkarskiej centrali przejmuje inny sowiecki oficer, gen. Jan
      Rotkiewicz. W czerwcu 1956 r. niedawny „reformator” polskiej piłki,
      Jerzy Bordziłowski, wydaje zbrodniczy rozkaz o strzelaniu do
      mieszkańców Poznania. Po październikowej odwilży sowieccy
      generałowie opuszczają Polskę. Nie zmienia to znacząco sytuacji w
      polskiej piłce. Owszem, przywrócone zostają historyczne nazwy
      polskich drużyn, na nowo powstaje PZPN, ale nie będzie to już ten
      sam związek co dawniej. Miejsce przedwojennych legionistów,
      żołnierzy wojny polsko-bolszewickiej i Armii Krajowej, na trwałe
      zajmą komunistyczni dygnitarze, wśród których nie brak ministrów,
      wysokich urzędników MSW czy MON

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka