Dodaj do ulubionych

o polskich kretach

08.01.10, 22:06
Polski wywiad wojskowy, od 1991 r. Wojskowe Służby Informacyjne,
współpracował z KGB nie tylko przed upadkiem komunizmu, ale i po nim.
W szpiegowskich operacjach wykorzystywano oprogramowanie skradzione w
Stanach Zjednoczonych. To samo oprogramowanie zostało potem
odsprzedane Departamentowi Stanu USA, tyle że zawierało już wówczas
elektroniczną "furtkę", która umożliwiała śledzenie przepływu
informacji między Departamentem Stanu a ambasadą USA w Warszawie oraz
w sieci 170 ambasad i konsulatów Stanów Zjednoczonych na całym
świecie. Tydzień temu ujawniono, że oprogramowanie z "furtką"
zainstalowano w komputerach Wang VS, które przetwarzały w
Departamencie Stanu USA dane SCIF (Sensitive Compartmented
Information - informacje chronione specjalnego znaczenia).
Dochodzenie w tej sprawie prowadzi amerykańskie Federalne Biuro
Śledcze.

PK yn
Obserwuj wątek
    • off_nick Re: o polskich kretach 08.01.10, 22:30
      Bomba w archiwach Stasi

      Prawdziwa bomba wybuchła, gdy przeanalizowano dokumenty przejęte przez brytyjski wywiad (MI6) z głównej siedziby NRD-owskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego (Stasi) w Berlinie Wschodnim (krótko przed splądrowaniem budynków po upadku komunistycznego reżimu). W dokumentach Stasi pojawiają się nazwiska trzech szefów polskiego wywiadu wojskowego "bezpośrednio zaangażowanych w działalność wywiadowczą przeciwko Wielkiej Brytanii i Stanom Zjednoczonym już po upadku systemu komunistycznego w Polsce". Wymieniono nazwiska generałów Bolesława Izydorczyka (szefa WSI w latach 1992-1994), Konstantego Malejczyka (kierował WSI w latach 1996-1997) oraz jego następcy Marka Dukaczewskiego.
      Dokumenty przejęte przez MI6 dowodzą, że wywiad wojskowy PRL oraz NRD-owska Stasi wzajemnie się szpiegowały. I Polacy, i Stasi mieli własne kopie oprogramowania Promis sprzedane im przez Roberta Maxwella. Markus Wolf, który kierował wywiadem Stasi przez 27 lat (1958--1985), a teraz spokojnie żyje w Berlinie Wschodnim, polecił swoim informatykom ulepszyć izraelską wersję Promisu, by pozwalała systemowi komputerów Robotron w berlińskiej siedzibie Stasi na śledzenie tego, co polski wywiad przekazuje KGB. - To było klasyczne śledzenie śledzących - mówi Markus Wolf.
      Inny ślad, pozwalający wejrzeć w głąb tajemnic polskiego wywiadu, pojawił się w dokumentach Stasi znajdujących się w centrali brytyjskiego wywiadu w Londynie. Dokumenty te informują nie tylko o tym, jak Robert Maxwell sprzedał Promis SB i wywiadowi wojskowemu PRL, lecz także o tym, w jaki sposób służby te w rewanżu umożliwiły Mosadowi kradzież sowieckiego samolotu Mig-29. Ari Ben-Menashe, były doradca ds. bezpieczeństwa premiera Icchaka Szamira, który potem pracował dla Maxwella, twierdzi, że polski generał "blisko związany z szefem WSI" otrzymał [od Izraela] milion dolarów za zgodę na skreślenie nowego samolotu Mig-29 ze stanu sprzętu bojowego (jako rzekomo nie nadającego się do lotów). - Pieniądze zostały wpłacone na konto w Citibanku w Nowym Jorku. Niedługo przed tą transakcją miga przetransportowano z rosyjskiej fabryki do Gdańska. Myśliwiec rozłożono na części, zapakowano do skrzyń z napisami "maszyny rolnicze" i wysłano specjalnym samolotem do Tel Awiwu. Tam go ponownie złożono i wypróbowano w locie. Wszystko po to, by piloci izraelskiego lotnictwa wojskowego przekonali się, w jaki sposób mogą się przeciwstawić w boju syryjskim myśliwcom Mig-29 - opowiada Ben-Menashe.
      W dokumentach Stasi znajdują się informacje, że już po kilku tygodniach Moskwa odkryła zniknięcie jednego z migów. Kreml wystosował wtedy ostry protest do izraelskiego rządu. "Protest był wsparty groźbą zatrzymania wyjazdów Żydów ze Związku Sowieckiego do Izraela" - czytamy w jednym z dokumentów Stasi. Kiedy lotnictwo w pełni wypróbowało miga, rząd Izraela wyraził ubolewanie i przeprosił władze ZSRR za "niestosowną nadgorliwość oficerów, którzy działali bez upoważnienia". Samolot został ponownie rozłożony i wysłany do Gdańska. W tym czasie polski generał, który kierował całą operacją, mieszkał już w Ameryce.
      • dana33 Re: o polskich kretach 08.01.10, 22:41
        najlepsze sa szpiegowskie historie takie "z zycia"....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka