miriamfirst_
10.02.04, 08:53
Czy myśmy sobie na ten temat - rozmawiali przy okrągłym stole?
Bo wciąż po obu stronach : Polakach żydowskiego pochodzenia i Polakach nie-
żydowskiego pochodzenia - jest sporo goryczy. Ci ludzie z
poetyckiego "exodusu", z tej nie-poetyckiej tragedii, mają tyle żalu, że
kubłami wynosić! Ja - także. Do kogo? Do Was. Zeście nie powiedzieli: nie.
Nie zasłaniajcie się ówczesnie panującym totalitaryzmem. Każdy, mimo
wszystko, zachował osobowość, totalitaryzm jej nie zgładził, świadczy o tym
m in istnienie KORu i innych ruchow opozycyjnych.
Taki sobie Marzec w środku Europy, w pastwie z tradycjmi, to tak jakby
brudno było w środku bardzo ładnego z zewnątrz domku, z rabatkami i
grządkami dookoła.
Piszę w wielkim skrócie myślowym.
Spróbujmy coś z tym Marcem uczynić w tym naszym małżeństwie polsko-
żydowskim, które kłóci się ze sobą, walczy, bierze rozwody, a potem teskni
za soba ...
Miriam