Gość: Stanley
IP: *.k.mcnet.pl
11.02.04, 13:40
Największy zdrajca Polski w historii skończył swój marniutki, zasraniutki
żywocik. I tylko dlatego tak późno, że w kraju nie brakuje mend i
popaprańców, którzy lojalność i wierność własnemu narodowi przeliczają na
dulary i dorabiają do tego kabotyńską filozofię.
Umarł zdrajca, a jak ktoś myśli, że bohater, niech już zapisuje się do
chińskich służb specjalnych, bo za 50 lat to Chinole będą pierwszym
supermocarstwem. W ten sam sposób kombinowała ta kreatura Kukliński.