pamiętam jak byłem dzieckiem to graliśmy w pokera na punkty. Licytacja milion
punktów, proszę bardzo. Ale potem ktoś zaproponował aby zamiast punktów grać o
10 groszy. I wtedy wszyscy z zabawy o punkty zamienili się w zwierzęta.
Otóż w ostatnie święta Bożego Narodzenia uwierał mi w kieszeni bilon (wiadomo,
Wigilia to garnitur musi być). Wtedy postanowiłem, że będę zbierał drobne.
Kupiłem 3 litrowy słoik i do niego wrzucałem bilon. Szybko stało się to moją
pasją. Kupując coś w sklepie za 10 zł kazałem sobie wypłacić bilonem co by
słoik nakarmić. No i słoik napełnił się.
Wczoraj zupełnie z nudów i poniekąd z ciekawości policzyłem ile tego jest.
Otóż, okazało się, że tego jest 6263,31 zł. No i dzisiaj poprosiłem swoją
służącą aby to zamieniła w sklepach i w bankach na banknoty. Ona znając moją
nonszalancję, tudzież zamiłowanie do bałaganiarstwa, nie przypuszczała, że ja
wiem ile tam jest. Wzięła słoik, wymieniła i z radością przyniosła mi 4900 zł
w banknotach.

)))))
Tak, tak, gdy chodzi o pieniądze wszyscy dostajemy odpału, łącznie z oszustwem
czy kradzieżą. Być może wielu z nas uważa się za uczciwych bo nigdy nie
ukradło. Nie ukradliście, bo nie mieliście okazji. A jak okazja będzie to
skubie się co tylko można właśnie.