polski_francuz
09.04.10, 09:16
Francuskie media nie milkna n/t zycia prywatnego prezydenta. Zaczelo sie od
plotki, ze prezio zdradza zone a zona prezia. I ta plotka urosla lawinowo, bo
prezio wlaczyl aparat panstwowy by szukac plotkarzy.
Tutejsze CBA rzucono na zloczyncow. Podejrzana byla m.in. jedna pani
ex-minister, Dati. Ale ona sie zaprzysiegla w radiu, ze to nie ona plotkuje.
Prezio, zamiast milczec by zachowac godnosc urzedu, robi cos przeciwnego:
wysyla do radia swoja zone, wydaje sprzeczne rozkazy co dzien inne...
Powstaje przy tym wraznienie, ze wladze prezydenta, bardzo znaczna w V
republice (w tym guzik na bombie atomowej) dostal czlowiek, ktory do niej
niedorasta emocjonalnie.
PF
PF