Dodaj do ulubionych

______jest kilka tajnych sposobów na sukces Polski

09.04.10, 16:51
Zapewne wiele osób sądzi, że w ekonomii nie ma CUDÓW.

Że mówienie o CUDZIE politycznym i to właśnie
w tym miejscu Europy, na początku drugiej dekady trzeciego
tysiaclecia,
właśnie w dniu przesłuchania Marka Przybyłowicza przez Komisję
Sekuły,
które miało być niewzruszonym alibi dla skarbnika partii rządzącej,
przewodniczącego klubu,
oraz dla przyjaciela Premiera i zaufanego ministra,
któremu to premier powierzył najważniejszą imprezę wizerunkową tj.
EURO 2012,
jak również miało być pewnym alibii dla Rosoła - tego ważnego dla
partii symbolu, symbolu pokolenia fanów Platformy Obywatelskiej -
dzięki któremu to pokoleniu PO zniwelowało kompromitację podwójnej
przegranej w czasie butnych, wysokich notowań sondażowych
- że wiara w CUDA oznacza nic innego w tej sytuacji
- niż utratę rozumu obywatela olśnionego pudrem
posłanki Muchy rozpylanego w aureoli najwspanialszego premiera 20-
lecia. Albo jest gorzką ironią lub złośliwym szyderstwem.

Jednak wbrew pozorom i propagandzie duszącego pudru
- jest to jednak możliwe. Jest to naprawdę REALNE!
Oczywiście CUDOWNE rozwiazania nie mają nic wspólnego z
argumentacją sondażową i cyklicznym miotaniem się rzadu w zmienny
takt ich bieżących wyników.


CYTAT SPRZED ROKU:

[PAP2009-02-19, ostatnia aktualizacja 2009-02-19 20:23]

Tusk: Polska wyjdzie z kryzysu m.in. dzięki szybkiemu wejściu do
strefy euro


Premier Donald Tusk wierzy, że Polska wyjdzie z kryzysu. Jednym ze
sposobów na to ma być m.in. szybkie wejście Polski do strefy euro
oraz bezpieczne finanse publiczne. Opozycja proponuje własne
rozwiązania.

PAP2009-02-19, ostatnia aktualizacja 2009-02-19 20:23
Obserwuj wątek
    • hymenios Re: ______jest kilka tajnych sposobów na sukces P 09.04.10, 17:30
      Spróbujmy najpierw zdiagnozować obecna systucją w Polsce, ale dla
      unikniecia błędów metodologicznych ograniczmy się eksperymentalnie
      jedynie do porównań z poprzednimi okresami historycznymi naszej
      państwowości.
      Unikajmy też tez, których nie podzieli całe polskie społeczeństwo .

      Chyba nie bedzie to zbyt trudne po 2005 roku.

      ____________ Wyraźnie wykrystalizowano specjalnymi zabiegami
      spcjotechnicznymi polityczny dwubiegunowy układ po raz pierwszy tak
      stabilny po 1989 roku.

      Z tym zgodzą się prawdopodobnie wszyscy!
      Podobnie będzie w większości badanych aspektów obecnej sytucji
      gospodarczo-politycznej.
      I tu ten podział bedzie dotyczył dwu różnych, a nawet przeciwnych
      ocen. Najważniejszym kryterium tego podziału jest odniesienie do
      słowa:

      ... "Bolek".

      Jeżeli idzie o oceny skutków przemian społecznych i gospodarczych w
      latach 1989-2009 to obecnie wytworzyły się dwa obozy, jeżeli idzie o
      szczególnie ważne aspekty

      - z jednej strony – apologetyczny,
      zaś z drugiej – kontestacyjny.

      Co ciekawe przebiega on dość ściśle według znanego z lat 1976-1997
      podziału „my i oni”.

      Zachęcam forumowiczów - po tym krótciutkim wstepie - do poważnej
      dyskusji o sposbie pokonania obecnego kryzysu.

      Części z obecnych tutaj zapewne trudno bę pogodzić sie z
      określeniem obecnej sytuacji w kraju jako kryzys.

      Zaręczam jednak, ze wystarczy samemu sobie porównać
      10 pozycję w świecie (niezależnie od indywidalnej oceny
      zastosowanych wtedy kryteriów )
      a pozycja Polski obecnie

      ...a jeżeli to nie bedzie wystarczajacym sygnałem do refleksji
      możemy sobie porównać stpień zadłuzenia wtedy około ~ 20 mrd $
      z obecną wartosćią 25-krotnie wiekszą!
      .....~250 mrd$?...zapewne są tu ekonomiści potrafiacy poprawić to
      przybliżone zgrubne oszacowanie.


      O kryteriach innych np. infrastruktura, obronność, stopa bezrobocia
      liczona prawdziwie nie wg GUS, ...ilość głodujacych, bezdomnych,
      zmarłych z powodu braku ubezpieczenia, niedofinsowania służby,
      kolejek...itp. na razie nie dyskutujmy aby nie porózniać obu obozów
      wykreowanego ukadu społeczenego.
      • haszszachnat Re: ______jest kilka tajnych sposobów na sukces P 09.04.10, 17:35
        Moim mili parafianie z IQ> 16cm. Na pewno poznaliście się na nowym nicku mojej
        podróbki hasza.
        Wasz#
        • pozarski Re: ______jest kilka tajnych sposobów na sukces P 09.04.10, 17:49
          A juz sie cieszylem,ze to zabanowany zawsze dziewic!wink
          • hymenios ____moze wrocmy jednak do liczb panowie inż. 09.04.10, 18:37
            Jedyne ogólnodostępne dane informują o kapitałach przedsiębiorstw w
            Polsce, z których wynika, iż w 2005 roku na łączną sumę 380.652 mln
            zł. kapitał zagraniczny obejmował 95.494 mln zł. Czyli w ciągu
            piętnastu lat jedna czwarta kapitału przedsiębiorstw znalazła się w
            rękach zagranicznych właścicieli. Takie proporcje nie stanowią
            jeszcze powodu do alarmu. Jednak należy zauważyć, że po „polskiej
            stronie”, mamy do czynienia nie tylko z przedsiębiorstwami
            prywatnymi, ale także publicznymi (państwowymi i komunalnymi), które
            często są jednostkami realizującymi zadania publiczne. Porównując
            kapitały polskich przedsiębiorstw prywatnych i przedsiębiorstw
            zagranicznych proporcje są zasadniczo inne. Okazuje się, że w 2005
            roku z ogólnej sumy 259.720 mln zł. na przedsiębiorstwa zagraniczne
            przypadało 94879 mln zł., czyli aż 36,5 %. Pod względem kapitałowym
            przedsiębiorstwa zagraniczne już wówczas odgrywały pierwszorzędna
            rolę przetwórstwie przemysłowym (48,4 %) oraz handlu (60,8 %).
            Największy był udział kapitału zagranicznego w bankach (ponad 62,2
            % - bez tzw. kapitału rozproszonego). Późniejsze dane są niestety
            niepewne, ponieważ GUS aż do 2010 roku wstrzymał opublikowanie
            pełnych danych statystycznych za 2008 rok (pełnego „Rocznika
            Statystycznego GUS 2009”, zawierającego dane rok poprzedni).
            • hymenios _______________nieodpłatna wersja tylko kilka dni! 09.04.10, 18:39
              Wszystkie trzy podstawowe czynniki wzrostu gospodarczego (praca,
              kapitał, technologie) w ciągu ostatnich dwudziestu lat przechodziły
              długotrwały regres. Oznacza to, że wzrost gospodarczy - będący
              przecież funkcją tych czynników – był czystą iluzją. Iluzje w końcu
              zawsze rozpryskują się jak bańka mydlana. Zdaje się, to właśnie
              niebawem nastąpi. - Czegoś tu nie rozumiem. Przecież nie ma już
              Polski – powiedział jeden z przyjaciół, który czytał ten raport.
              - Właśnie o to chodzi. Efektem ostatnich dwudziestu lat jest utrata
              suwerenności ekonomicznej i państwowej – odpowiedziałem.

              NIEODPŁATNA WERSJA RAPORTU DOSTĘPNA JEST JESZCZE DWA TYGODNIE!

              Prof. dr hab. Artur Śliwiński
              • hymenios __________LINK 09.04.10, 18:40
                www.monitor-ekonomiczny.pl/s17/Artykuły/a88/Polska_po_dwudziestu_latach_Raport_sp
                ołeczno-gospodarczy.html


                _______ALBO TU_______
    • rycho7 Re: _jest kilka tajnych sposobów na sukces Polski 09.04.10, 20:39
      Sposoby tajne powiniennes zachowac w tajemnicy aby zdrajcy Polski nie przekazali
      ich wrogom Polski.

      Sposobow tajnych nie powiniennes takze zdradzic ewentualnym realizatorom, bo
      moga byc wsrod nich agenci Ukladu.
      • hasz0 ____________ależ tak wlasnie TAK tak właśnie było! 09.04.10, 21:12
        Pan profesor Michałowski
        pan profesor Stiller
        pan prof Styryczyński
        ....twierdzą, ze po każdej KONFERENCJI DLA RZADU
        o optymalnej dla Polski stratgii...zaraz niedługo pojawiają się
        artykuły w prasie w mediach polskojezycznych pojawiają się
        "niezalezni fachowcy". lobbysci itp. oraz EKO-TERRORYŚCI

        ______od lat 60-ych SZCZEGÓLNIE PO MARCU 68!!!!!!!!!!______

        i pojawiają sie ustawy ODWROTNE!!!!!!!

        _______jak "picze odwrotki" w postach na Aquie!_____
        przykladowo na ul Wawelskiej w szafie na II pietrze są opracowania
        od PONAD 40 LAT ....dotyczące ok. 15 dużych zapór wodnych
        ....z których TYLKO 1 doczekało się realizacji!!!!

        www.rurociagi.com/spis_art/2010_1/pdf/rurociagi_59.pdf
        tnij.org/ggxt
        • hymenios _______wąż w kieszeni walutowy 09.04.10, 21:49
          www.naszawitryna.pl/europa_462.html
          • hymenios oszuści cyckają z Polski ostatnie krople 09.04.10, 21:57
            www.youtube.com/watch?v=oL-e33oaI94
            Realizacja tej polityki zgodnie z obowiązującymi zaleceniami i
            zapowiadanymi obostrzeniami stanowić będzie znaczne obciążenie
            polskiej gospodarki. Wymagania pakietu klimatycznego kumulują się z
            potrzebami inwestycyjnymi sektora energetycznego, co dodatkowo
            wzmacnia dynamikę wzrostu prognozowanych cen energii elektrycznej w
            nadchodzącej dekadzie. Klasyczne elektrownie oparte na węglu
            kamiennym lub brunatnym mogą być obciążone dużymi kosztami
            wynikającymi z konieczności zakupu pozwoleń na emisję CO2.
            Przewidywany wzrost cen za energię elektryczną z tego tytułu może
            zrównoważyć wysokie koszty wprowadzania nowych,
            tzw. “zeroemisyjnych” technologii z wychwytem i sekwestracją CO2.
            Klasyczne technologie spalania węgla w elektrowniach, przy pełnym
            obciążeniu kosztami pakietu klimatycznego, mogą nie być
            konkurencyjne w stosunku do innych technologii produkcji energii
            elektrycznej, w tym technologii CCS, jądrowej nowej generacji czy ze
            źródeł odnawialnych.

            Autor: dr inż. Piotr Stawski – Instytut Automatyki Systemów
            Energetycznych
            ---------
            Eurodeputowany PiS Paweł Kowal pytał z kolei dlaczego szczegóły
            umowy, którą mamy podpisać ze stroną rosyjska nie są znane opinii
            publicznej. "Jaki ma sens pytanie w UE o solidarność energetyczną,
            skoro sami decydujemy się na to, żeby uzależnić się na trwało i na
            długi czas od dostaw gazu z Rosji?" - pytał.

            Kowal jest zdania, że rząd zdecydował się zmienić kurs polityki
            energetycznej i zaniechać działań zmierzających do zdywersyfikowania
            źródeł dostaw surowców energetycznych.

            Politycy nie chcieli potwierdzić nieoficjalnych doniesień
            medialnych, że jeśli kontrakt zostanie zawarty, PiS będzie
            wnioskowało o postawienie premiera Donalda Tuska oraz
            wicepremiera Waldemara Pawlaka przed Trybunałem Stanu
            • hymenios Przestrzeń tranzytowa to nasze dobro narodowe 09.04.10, 22:01
              Michałowski o gazie
              Tagi:
              bezpieczeństwo energetycznedywersyfikacjarurociągirosjagaz ziemny

              Powinniśmy jak najszybciej zbudować terminal na gaz z Kataru i
              wypowiedzieć Rosji umowę jamalską - mówi Witold Michałowski,
              redaktor naczelny pisma "Rurociągi", w rozmowie z Jakubem Mielnikiem

              Rosjanie są nam winni 400 mln dol. opłat za tranzyt gazu do Niemiec.
              Powinniśmy tę kwotę umorzyć, by dostać z Rosji więcej gazu?

              Przestrzeń tranzytowa to nasze dobro narodowe. Według stosowanych na
              całym świecie wyliczeń, które proponowaliśmy jeszcze w początku lat
              90., Polska powinna dostawać od Gazpromu około 1,5 mld dol. rocznie.
              Tymczasem opłat nie ma, bo pakietporozumień gazowych, który w 1993
              roku podpisał w imieniu polskiego rządu doktor prawa Henryk
              Goryszewski, został skonstruowany tak, że Polska w punkcie piątym
              gwarantuje swobodny tranzyt gazu. Daje to Rosjanom podstawy do
              swobodnej interpretacji sprawy opłat.

              Płacimy frycowe za niekorzystny kontrakt z lat 90.?
              Budowa Rurociągu Jamalskiego w Polsce nie była do niczego potrzebna.
              Mieliśmy i ciągle mamy dwa przyłącza gazowe na granicy wschodniej w
              Hołowczycach i Bobrownikach. Można przez nie przetłaczać do 10 mld
              metrów sześciennych gazu, a kupujemy obecnie z Rosji około 7 mld
              metrów sześciennych. Przygotowaliśmy też tłocznie i przekroczenia
              rzek dla dwóch nitek Rurociągu Jamalskiego, mimo że Rosjanie do dziś
              się nie wywiązali z budowy drugiej. Polscy podatnicy wyrzucili w
              błoto 2 mld zł. Dlatego pakiet porozumień gazowych powinniśmy
              anulować. Wcześniej powinniśmy jednak zablokować Nord Stream,
              wybudować terminale na skroplony gaz z Kataru i pokazać, że nie
              potrzebujemy dostaw z Rosji. Oni tylko taki język rozumieją. Dopóki
              nie ma się w ręce pałki, nie da się z nimi negocjować.

              Ale teraz negocjujemyprzedłużenie umowy gazowej do 2037.
              Winston Churchill był kiedyś łaskaw napisać, że porozumienia z
              Rosjanami nie są warte nawet papieru, na którym zostały sporządzone.
              Jedynym racjonalnym rozwiązaniem byłoby więc unieważnienie umowy
              jamalskiej i nacjonalizacja za odszkodowaniem polskiej części
              rurociągu. Porozumienie zawarte z naruszeniem polskiego prawa
              powinno być z mocy prawa nieważne

              Pan żartuje. Nikt nie wyda przecież wojny gazowej Rosji.
              To nie żadna wojna. 1 września Putin otwarcie powiedział w Polsce,
              że podpisując w 1993 roku kontrakt jamalski, mieliśmy do czynienia z
              korupcją po obu stronach. On zna się na problematyce energetycznej,
              bo doktorat z tego robił. Jego otoczenie wyciągnęło konsekwencje i
              cała ta wataha, która w tym uczestniczyła, już nie istnieje.
              Natomiast po stronie polskiej w dalszym ciągu decydentami w sprawie
              gazu są rosyjscy agenci wpływu. Odgrywali oni i nadal odgrywają
              ogromną rolę w sterowaniu polską gospodarką energetyczną i robią to
              w imię interesów rosyjskich, a nie polskich. To oni są
              odpowiedzialni za podpisanie pakietu porozumień, które mają
              podstawowe błędy prawne.


              Niemieccy udziałowcy Nord Streamu zapewniają, że rura będzie
              zakopana w dnie Bałtyku i nie zakłóci żeglugi.
              Jestem pełen uznania dla kompetencji inżynierów niemieckich, ale
              widziałem na Syberii trasy rurociągów dużych średnic, na których
              położono obciążniki. Po kilkunastu latach okazywało się, że
              obciążników nie ma. Wielotonowe bloki betonu zostały zrzucone.
              Ruchów gruntu da się przewidzieć i nasi znakomici koledzy niemieccy
              mogą za kilkanaście lat rozłożyć bezradnie ręce.
              www.polskatimes.pl/fakty/kraj/208322,z-rosja-bez-palki-nie-da-sie-rozmawiac,id,t.html#material_2

              SYTUACJA BYŁA PRZEWIDYWANA WCZEŚNIEJ

              Sytuacja z gazociągiem Nabucco powróciła wraz z wybuchem konfliktu
              na Kaukazie. Wielu ekspertów uważa, iż jednym z celów ataku
              rosyjskich wojsk było zdyskredytowanie wiarygodności Gruzji, jako
              obszaru, przez który dokonywany mógłby być tranzyt surowców
              energetycznych. "Jeżeli Amerykanie i reszta cywilizowanego świata
              ustąpi teraz przed Moskwą, to będzie to początek globalnej
              katastrofy geopolitycznej" uważa Witold Michałowski, redaktor
              naczelny pisma "Rurociągi". Z kolei Piotr Woźniak przekonuje, że
              sytuacja na Kaukazie może przyspieszyć zawarcie porozumienia w
              sprawie Nabucco. Jak tłumaczył na łamach "Naszego Dziennika"
              inwestycja ta, mająca poparcie UE i USA, może stać się kartą
              przetargową w rozmowach z Moskwą. Nie wiadomo tylko czy państwa
              członkowskie i administracja z Waszyngtonu zdecydują się nią zagrać.
              Woźniak zauważył także, że propozycja, którą tuż po wybuchu
              konfliktu w Osetii Południowej i Abchazji złożyła Rosja
              Azerbejdżanowi, o tym, że będzie kupować od niego gaz, który według
              wcześniejszych ustaleń miałby płynąć przez rurociąg Nabucco,
              wskazuje, iż Rosja nadal dąży do utrzymania uzależnienia krajów
              Europy Środkowej od dostaw swego surowca.

              Gruzińsko-rosyjski konflikt będzie zapewne oddziaływał na sytuację
              Polski, mocno zaangażowanej po stronie Gruzinów. W opinii Pawła
              Nierady, eksperta w dziedzinie energetyki Instytutu Sobieskiego,
              nawet bez tego konfliktu, negocjowanie kontraktów na dostawy
              surowców z Rosji byłoby trudne. "Polska nie ma rzeczywistej
              możliwości importu brakującej ilości gazu z innych państw niż Rosja.
              Dodatkowo czas gra na korzyść Gazpromu, bo zbliża się zima"
              zauważył. Stwierdził także, że zaangażowanie Polski po stronie
              Gruzinów, może stać się przeszkodą w negocjacjach. Oznaczać to może
              nietylko wysokie ceny surowca, ale i próbę przejęcia kontroli nad
              polską infrastrukturą przesyłową. Nierada przypomniał także, że
              rosyjskie media przytaczają slogan:"Polska wybrała gruzińskie wino,
              zamiast rosyjskiego gazu".

              Witold Michałowski podkreśla, że Polska nie powinna inwestować w
              magistralę gazową, w którą będzie zaangażowana którakolwiek z
              rosyjskich spółek. Jego zdaniem dobrym rozwiązaniem problemu
              dywersyfikacji dostaw surowca do Polski jest budowa terminalu LNG na
              Wybrzeżu. Umożliwi on import skroplonego gazu z Iranu lub Trynidadu.
              Podkreślił także, że zwiększenie liczby źródeł z których Polska
              mogłaby importować gaz musi stać sie priorytetem polskiej polityki
              gospodarczej.

              Nasz Dziennik

              www.psz.pl/tekst-13010/Nabucco-zdywersyfikuje-dostawy-gazu-dla-Polski


              Nord Stream: nikt nie będzie wkopywać rury

              W zezwoleniu wydanym przez Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii
              (BSH) w Hamburgu, dotyczącym budowy gazociągu Nord Stream w
              niemieckiej strefie ekonomicznej, nie ma klauzuli o wkopaniu rury w
              dno Bałtyku - dowiedział się "Nasz Dziennik". Zdaniem gazety oznacza
              to, że wbrew temu co twierdzi polski rząd, nasze postulaty mające
              zabezpieczyć drożność torów wodnych prowadzących do Szczecina i
              Świnoujścia, nie zostały uwzględnione.

              Cytowany przez gazetę przedstawiciel BSH powiedział, że urząd ten
              nie uzależnił wydania zgody na położenie rury na Bałtyku od jej
              wkopania, nie zalecił też szukania innej trasy dla rurociągu.

              PAP/Nasz Dziennik - 06-01-2010 06:15

              gazownictwo.wnp.pl/nord-stream-nikt-nie-bedzie-wkopywac-rury,98266_1_0_0.html



              PGNiG i GAZPROM siadaja do stołu

              Polska i Rosja negocjują umowę gazową już od kilku miesięcy. Dostawy
              mają być zwiększone do 10,2 mld metrów sześciennych gazu rocznie i
              przedłużone o 15 lat, do 2037 roku. W grudniu zostało wynegocjowane
              porozumienie między rządami w Warszawie i w Moskwie, ale zanim trafi
              ono pod na posiedzenie Sejmu, muszą zostać zakończone rozmowy między
              Gazpromem i PGNiG.

              Kontrakt zakłada, że od nowego roku Gazprom dostarczy nam
              maksymalnie 7 i pół miliarda metrów sześciennych błę
              • hymenios nikt-nie-bedzie-wkopywac-rury baltyckiej 09.04.10, 22:14
                Nord Stream: nikt nie będzie wkopywać rury

                W zezwoleniu wydanym przez Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii
                (BSH) w Hamburgu, dotyczącym budowy gazociągu Nord Stream w
                niemieckiej strefie ekonomicznej, nie ma klauzuli o wkopaniu rury w
                dno Bałtyku - dowiedział się "Nasz Dziennik". Zdaniem gazety oznacza
                to, że wbrew temu co twierdzi polski rząd, nasze postulaty mające
                zabezpieczyć drożność torów wodnych prowadzących do Szczecina i
                Świnoujścia, nie zostały uwzględnione.

                Cytowany przez gazetę przedstawiciel BSH powiedział, że urząd ten
                nie uzależnił wydania zgody na położenie rury na Bałtyku od jej
                wkopania, nie zalecił też szukania innej trasy dla rurociągu.

                PAP/Nasz Dziennik - 06-01-2010 06:15

                gazownictwo.wnp.pl/nord-stream-nikt-nie-bedzie-wkopywac-rury,98266_1_0_0.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka