Dodaj do ulubionych

Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum NFZ

IP: *.gorzow.mm.pl 28.02.04, 21:09
Śmiecie, łajdacy, mordercy, którzy mają w d... przysięgę Hippokratesa!!! Do
pierdla, suki z przestępczego gangu Zielonogórskiego!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: mar Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 28.02.04, 21:22
      moze trzeba poprostu placic za wykonana prace, czemu miec do kogos pretensje ze
      chce zaplaty za ciezka prace, moze wobec tego zaproponujemy mechanikom zeby za
      darmo auta naprawiali, piekarzom chleb piekli itd
      • Gość: kondorek Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.chomiczowka.waw.pl 28.02.04, 21:32
        ty, wkurzony, a ty w ogóle wiesz, co jest w przysiędze Hipokratesa?
        • Gość: tres Forsa forsa forsa.... dawac dawac dawac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 00:43
          • Gość: JUŻ DOŚĆ WAADZY !! NIECH KTOŚ WRESZCIE ROZWALI TEN SEJM SLDowy !!! IP: *.chello.pl 29.02.04, 17:58
            JUŻ DOŚĆ TRUCIZNY OD TOKSYCZNEJ WAADZY Z "elit" wywodzących się z gnoju lub
            RODZICÓW NADANYCH OD STALINA !!!
            CO JESZCZE MA SIĘ STAĆ, ŻEBY BYŁY WCZEŚNIEJSZE WYBORY ?!!

            SLD mówi, że teraz NIET bo "w tem trudnym momencie dziejowym weijścia Polski do
            Unieji Europejeskiej nie można DESTABILIZEOWAĆ sytuacji wewneętrznej kraju"...
            COŻ ZA BEZCZELNOŚĆ !!!
            Przecież KAŻDY DZIEŃ WIĘCEJ OBECNEJ WAAADZY TO CHAOS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: ze Szczecina Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.04, 21:38
        Co ty pieprzysz??! Mówimy tu o takich miesięcznych pensjach za które wielu
        ludzi musi przezyć cztery! Co oni k...a urwali sie z choinki? Zyjemy w biednej
        Polsce,gdzie trzeba obciąć emerytury by te bęcewały miały wiecej pieniędzy.Co
        koperty już im nie wystarczają? Pod mur z nimi.
        • Gość: Lekarz Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.acn.waw.pl 28.02.04, 22:22
          Zgodzę się dobrowolnie aby moje średnie honorarium było w wysokości tego, jakie
          otrzymuje hydraulik, glazurnik, kuśnierz, mechanik samochodowy.
          Z notariuszem nie mam czelności się porównywać.
        • Gość: mar Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 29.02.04, 07:06
          lekarze rodzinni nie dostaja kopert, twoje stwierdzzenia dowodza twojej
          ograniczonosci,w polsce nie ma pieniedzy bo sa marnotrawione i rozkradane, a
          lekarz musi zarabaiac , a nie liczyc na to ze ktos przyniesie lapowke. W
          krajach lekarz normalnie zarabia nie ma problemu kopert. Natomiast jezeli
          chodzi o ceny w sklepie, czy tez np naprawe auta nikt nie uwaza ze za wysokie,
          czym trudnisz sie drogi tresie moze zrezygnujesz z polowy pensji na rzecvz
          emerytow
        • Gość: lekarz Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.gdynia.mm.pl 29.02.04, 10:21
          Zdejmij dres założ coś normalnego i przejdż się do przychodni ośle spytaj się
          którąś z osób którę tam siedzą czy dają koperty lekarzą rodzinnym.Proszę cię
          matole skończ jakąś szkołę a póżniej zacznij się wypowiadac w miejscach takie
          jak te, ale najpierw zaznajom sie z tematem!!
      • Gość: wikul Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.acn.waw.pl 29.02.04, 02:25
        Gość portalu: mar napisał(a):

        > moze trzeba poprostu placic za wykonana prace, czemu miec do kogos pretensje
        ze
        >
        > chce zaplaty za ciezka prace, moze wobec tego zaproponujemy mechanikom zeby
        za
        > darmo auta naprawiali, piekarzom chleb piekli itd



        Za twój internet ze szpitalnego komputera (w czasie dyżuru?)też mamy płacić ?
        Teraz też siedzisz w szpitalu za darmo ?
        • Gość: mar Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 29.02.04, 07:10
          siedze za darmo drogi wikul, + jeszcze codziennie okolo 5 h za darmo, opowiedz
          teraz o sobie
          • Gość: Wikul` Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.04, 14:19
            Gość portalu: mar napisał(a):

            Bierzesz za pracę pieniądze, a kto ci pozwala czatować z pracy darmozjadzie ?
            • Gość: Lekarz z Kliniki Do Wikula IP: *.amwaw.edu.pl 29.02.04, 14:33
              Ja tez teraz jestem na dyzurze. Dyzur polega na byciu w ciagłej
              dyspozycyjności, więc jeśli akurat jest spokojnie, można sobie wejśc w
              internet, który szpital ma za darmo ( stałe łącze światłowodowe ).

              Lepiej popatrz, jak wzrasta "fekwencja" na różnego rodzaju "czatach
              erotycznych" i innych miejscach, gdzie "gromadzą się" ludzie naprawdę znudzeni,
              w godzinach 8-16. Zapewniam Cię, że w szpitalach na takie "randki wirtualne"
              czasu nie ma (zresztą i tak byłoby go szkoda).

              Natomiast tutaj polemizujemy o sprawach poważnych.

              Wikul, zapoznaj się najpierw z materią sprawy, potem sie wymądrzaj.
              Być może, jak na własnej skórze odczujesz ubytek lekarzy i pielęgniarek w
              naszym kraju, zmienisz zdanie i przekonasz się, że wyzwiskami niczego
              konstruktywnego się nie zbuduje.

              Zamiast inwektyw zaproponuj, jak Twoim zdaniem powinien wyglądać system
              ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce. Moje pytanie do Ciebie: Czy osoby
              ubezpieczone w KRUS powinny tez płacić składki, czy Ty nadal chcesz im to
              fundować, bo tak jest w tej chwili. Ocenia się, że w KRUS jest ubezpieczonych
              ok. 40% ogółu. Podyskutujmy merytorycznie.
              • Gość: gloubiboulga Do lekarza. IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 17:46
                Nie sie pan nie przejmuje Wikulem. To antyfrancuski debil, grasujacy w postach
                ublizajacych Francuzôm. Widze, ze nie lubi tez lekarzy.

                Zycze panu i polskim lekarzom "bon courage et bonne continuation! Bien à Vous"
                Christophe, Reims, (Francja)
                • Gość: wikul Do globulki antyrozsądkowej IP: *.acn.waw.pl 01.03.04, 02:29
                  Gość portalu: gloubiboulga napisał(a):

                  > Nie sie pan nie przejmuje Wikulem. To antyfrancuski debil, grasujacy w
                  postach
                  > ublizajacych Francuzôm. Widze, ze nie lubi tez lekarzy.
                  > Zycze panu i polskim lekarzom "bon courage et bonne continuation! Bien à
                  > Vous"
                  > Christophe, Reims, (Francja)


                  Nie wycieraj sobie mną gęby, zadufany dupku. A debili poszukaj w rodzinie.Nie
                  dzielę ludzi wg narodowości, wyznania, wykonywanych zajęć czy wykształcenia.
                  Dzielę na mądrych i głupich. Ty nieustannie dajesz dowody że do tych pierwszych
                  w żaden sposób nie można cię zaliczyć.
                  P.S. A obecną politykę zagraniczną Francji oceniam b.negatywnie co dla ciebie
                  jest równoznaczne z antyfrancuskością. Ale na głupotę nie ma rady.
                  Lekarzy szanuję, darzę sympatią i podziwiam. Niestety nie wszystkich. Nie tych
                  którzy sie brzydzą pacjentami.
              • Gość: wikul Do Lekarza z Kliniki IP: *.acn.waw.pl 01.03.04, 02:13
                Gość portalu: Lekarz z Kliniki napisał(a):

                > Ja tez teraz jestem na dyzurze. Dyzur polega na byciu w ciagłej
                > dyspozycyjności, więc jeśli akurat jest spokojnie, można sobie wejśc w
                > internet, który szpital ma za darmo ( stałe łącze światłowodowe ).


                Dzięki za wyjaśnienia. Wiem co to jest dyżur. Kiedyś w szpitalu, w niedzielę,
                dwa dni po operacji, dopadły mnie skutki tzw. zapętlenie jelit. Błyskawiczne
                wydzielanie się kwasów trawiennych i wszystko co najgorsze z tym związane.
                Zwlokłem sie z łóżka i ze łzami w oczach błagałem jedną, jedyną dyżurną,
                przestraszoną pielęgniarkę, o sondę żołądka. Niestety przepisy przewidują że
                bez lekarza tego zabiegu nie wolno robić a jedyny lekarz obecny na dyżurze
                kategorycznie zakazał zawracania sobie głowy. Nie wiem jakby się to zakończyło
                gdyby nie pomysł wypuszczenia pawia na korytarz. Lekarz znalazł się
                błyskawicznie. Co robił w tym czasie że nie mógł się zajmować pacjentami ?
                Potrafię odpowiedzieć na to pytanie z dużym prawdopodobieństwem. Pracowałem
                w szpitalu ponad dwa lata.


                > Lepiej popatrz, jak wzrasta "fekwencja" na różnego rodzaju "czatach
                > erotycznych" i innych miejscach, gdzie "gromadzą się" ludzie naprawdę
                znudzeni,
                > w godzinach 8-16. Zapewniam Cię, że w szpitalach na takie "randki wirtualne"
                > czasu nie ma (zresztą i tak byłoby go szkoda).
                > Natomiast tutaj polemizujemy o sprawach poważnych.


                Mie nie interesują ci którzy nadają z komputerów domowych (jak ja). Moje
                podejrzenia wzbudzają wyłącznie ci których IP wskazuje że nadają z pracy.
                Uważam że nie jest to uczciwe.


                > Wikul, zapoznaj się najpierw z materią sprawy, potem sie wymądrzaj.
                > Być może, jak na własnej skórze odczujesz ubytek lekarzy i pielęgniarek w
                > naszym kraju, zmienisz zdanie i przekonasz się, że wyzwiskami niczego
                > konstruktywnego się nie zbuduje.


                Materię sprawy znam bo muszę ze służby zdrowia często korzystać a w swoim
                czasie pracowałem w tej "branży". Gdzie zauważyłeś moje wymądrzanie i wyzwiska
                pozostanie twoją słodką taajemnicą.


                > Zamiast inwektyw zaproponuj, jak Twoim zdaniem powinien wyglądać system
                > ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce. Moje pytanie do Ciebie: Czy osoby
                > ubezpieczone w KRUS powinny tez płacić składki, czy Ty nadal chcesz im to
                > fundować, bo tak jest w tej chwili. Ocenia się, że w KRUS jest ubezpieczonych
                > ok. 40% ogółu. Podyskutujmy merytorycznie.


                Oczywiście że z KRUS-em to skandal, nad którym nie chcę się rozwodzić bo mnie
                krew zalewa. Ostatnio dowiedziałem się (na tym forum) że Korwin-Mikke jest
                ubezpieczony w KRUS-ie. Zgroza !
                Pzdr.
                • maszar Re: Do Lekarza z Kliniki 01.03.04, 21:58
                  Gość portalu: wikul napisał(a):


                  Gdzie zauważyłeś moje wymądrzanie i wyzwiska
                  > pozostanie twoją słodką taajemnicą.
                  Kilka postów powyżej piszesz:
                  "Nie wycieraj sobie mną gęby, zadufany dupku. A debili poszukaj w rodzinie"
                  Jeśli to nie sąwyzwiska, niech się nazywam Łapiński...
                  • Gość: wikul Re: Do Lekarza z Kliniki IP: *.acn.waw.pl 02.03.04, 01:58
                    maszar napisał:

                    > Gość portalu: wikul napisał(a):
                    >
                    >
                    > Gdzie zauważyłeś moje wymądrzanie i wyzwiska
                    > > pozostanie twoją słodką taajemnicą.
                    > Kilka postów powyżej piszesz:
                    > "Nie wycieraj sobie mną gęby, zadufany dupku. A debili poszukaj w rodzinie"
                    > Jeśli to nie sąwyzwiska, niech się nazywam Łapiński..


                    Możesz od dzisiaj uzywać tego nazwiska. Postepujesz podobnie jak on. Nie stać
                    cię na uczciwe napisanie do kogo był ten tekst i na jakie obelgi odpowiadał ?
                  • Gość: wikul Do Maszara - Łapińskiego ! IP: *.acn.waw.pl 02.03.04, 02:14
                    maszar napisał:

                    > Gość portalu: wikul napisał(a):
                    >
                    > Gdzie zauważyłeś moje wymądrzanie i wyzwiska
                    > > pozostanie twoją słodką taajemnicą.
                    > Kilka postów powyżej piszesz:
                    > "Nie wycieraj sobie mną gęby, zadufany dupku. A debili poszukaj w rodzinie"
                    > Jeśli to nie sąwyzwiska, niech się nazywam Łapiński...


                    Zadaj sobie odrobinę trudu i zwracaj uwagę kto , do kogo i na co odpowiada.
                    W przeciwnym wypadku rzeczywiście będziesz mógł używać nazwiska Łapiński.
                    Podobnie manipulował.
                    Poniżej jest post na który odpowiadałem. Niemerytoryczny, napastliwy i obelżywy
                    w stosunku do mnie napisany przez sfrancuziałego frustrata który za swoje
                    posłannictwo uznał opluwanie Polski i Polaków.


                    Do lekarza.
                    Przeczytaj komentowany artykuł »
                    Autor: Gość: gloubiboulga IP: *.proxy.aol.com
                    Data: 29.02.2004 17:46 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz na list
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Nie sie pan nie przejmuje Wikulem. To antyfrancuski debil, grasujacy w postach
                    ublizajacych Francuzôm. Widze, ze nie lubi tez lekarzy.
          • Gość: wikul Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.acn.waw.pl 01.03.04, 01:40
            Gość portalu: mar napisał(a):

            > siedze za darmo drogi wikul, + jeszcze codziennie okolo 5 h za darmo,
            opowiedz
            > teraz o sobie


            Twoje IP wyraźnie wskazuje że nadajesz ze szpitalnego komputera z Krakowa, moje
            IP wskazuje że nadaję z prywatnej sieci lokalnej. Nie rozpoznajesz ?
            A po co siedzisz w szpitalu za darmo ?
    • Gość: psychiatra Odśwież dane IP: *.czerwinsk.sdi.tpnet.pl 28.02.04, 21:39
      Lekarze już od wielu lat nie składają przysięgi Hipokratesa. Odśwież dane...
      Odśwież dane...
    • rtg Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum 28.02.04, 21:44
      Sz. Panie "wkurzony",
      a nie lepiej zamiast napadac na pracowników chorej służby zdrowia, "poprosić"
      Panów polityków aby nie pracowali tylko jeden miesiąc... od prezydenta RP
      poprzez członków rad nadzorczych wszelkiego autoramentu do ostatniego radnego.
      W państwie tego nikt nie zauważy wynik tego braku pracy nie zmieni absolutnie
      nic w funkcjonowaniu państwa. Jestem pewien, że pieniądze zebrane z tych
      wynagrodzeń nie jedną przychodnię by postawiły na nogi. A Pan Panie "wkurzony"
      byś się bardzo poważnie zdziwił ile tego by było.
      Pozdrawiam, rtg
    • Gość: Patryk Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.oc.oc.cox.net 28.02.04, 22:04
      I co tu z takim zrobić?Niereformowalny i agresywny.
    • Gość: rozsądny Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 22:06
      Pod ścianę z rządem tow. Millera i innymi komuchami, oni doprowadzą do
      wyniszczenia polskiego narodu.
    • Gość: Lekarz Daruj im życie... IP: *.acn.waw.pl 28.02.04, 22:19
      Już i tak spora część z nich wyjedzie do tych krajów Unii Europejskiej, gdzie
      lekarzy darzy się szacunkiem, a w hierarchii zawodów wysokie honorarium jest
      normą obowiązującą od stuleci.

      Co, może zaproponujesz zamknięcie granicy?
      Po 1 maja to już niemożliwe...
    • Gość: Dreptak Do wkurzonego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 22:20
      zamiast obrażać wszystkich dokoła, przeczytaj sobie najpierw synu (i ile
      potrafisz czytać, bo sądząc po poziomie twojej wypowiedzi można mieć co do tego
      duże wątpliwości) przysięgę Hipokratesa - jeśli znajdziesz tam choć jedno słowo
      na temat pracy za darmo, to możesz ujadać dalej.

      Przysięga Hipokratesa
      Przysięgam na Apollona lekarza, na Asklepiosa, Hygieje, i Panaceje oraz na
      wszystkich bogów i boginie, biorąc ich na świadków, że wedle mej możności i
      rozeznania będę dochowywał tej przysięgi i tych zobowiązań.
      Mistrza mego w tej sztuce będę szanował na równi z rodzicami, będę się dzielił
      z nim mieniem i na żądanie zaspokajał jego potrzeby: synów jego będę uważał za
      swoich braci i będę uczył ich swej sztuki, gdyby zapragnęli się w niej
      kształcić, bez wynagrodzenia i żadnego zobowiązania z ich strony; prawideł,
      wykładów i całej pozostałej nauki będę udzielał swym synom, synom swego mistrza
      oraz uczniom, wpisanym i związanym prawem lekarskim, poza tym nikomu innemu.
      Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi
      chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy.
      Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę
      jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego. W
      czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją.
      Nie będę operował chorych na kamicę, pozostawiając to ludziom zawodowo
      stosującym ten zabieg.
      Do jakiegokolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, nie po to, żeby
      świadomie wyrządzać krzywdę lub szkodzić w inny sposób, wolny od pożądań
      zmysłowych tak wobec niewiast jak i mężczyzn, wobec wolnych i niewolników.
      Cokolwiek bym podczas leczenia, czy poza nim, z życia ludzkiego ujrzał, czy
      usłyszał, czego nie należy na zewnątrz rozgłaszać, będę milczał, zachowując to
      w tajemnicy.
      Jeżeli dochowam tej przysięgi, i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w
      życiu i pełnieniu tej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy;
      jeżeli ją przekroczę i złamię, niech mnie los przeciwny dotknie.

    • Gość: Lech, prac.sł.zdr. Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: 80.48.249.* 28.02.04, 22:22
      Boże!!!
      Chroń ten kraj przed NFZ. Przysięga nie może byc skierowana przeciwko sobie.
      Tak trzymać!!!
      Za głodowe pensje i jeszcze mam swoim ludziom powiedzieć : ZWALNIAM???
      Precz z obłudą, ignorancją, pychą i butą.
      Co WY wiecie o zarządzaniu? Skąd to macie? Kto WAS tego nauczył? Jakim prawem
      zarządzacie jeszcze polską służbą zdrowia nawet wbrew tej..... , pożal się
      Boże!, KONSTYTUCJI.
      • Gość: kate Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.sympatico.ca 29.02.04, 02:50
        Dokladnie.Ja poszlabym jeszcze dalej - rozpieprzyc ten pie.....NFZ i w miejsce
        tego chorego tworu niech powstana firmy ubezpieczeniowe.Zamiast placic do
        jednego wora skladki z pensji to kazdy wybiera sobie ubezpieczyciela.On placi za
        kazda nasza wizyte u lekarza, w szpitalu a za dodatkowa skladke nawet i za
        leki.Mysle ze rozwiazaloby to wiele.I niech mnie nikt nie rozsmiesza tekstem ze
        sluzba zdrowia w Polsce jest za darmo - kazdy podatnik placi skladke.
        Jak dobrze ze zyje w normalnym kraju i nie musze sie martwic jak ktores z
        dzieciakow zachoruje - otrzymam pomoc lekarska bez dawania zadnej koperty.
    • Gość: lekmed DLACZEGO PRZECIETNY POLAK NIENAWIDZI LEKARZY: IP: *.acn.waw.pl 28.02.04, 22:27
      Bo (przeważnie):
      1)lekarz jest od niego mądrzejszy
      2)jest bardziej wykształcony
      3) ma więcej pieniędzy
      4) ma więcej wódki w barku
      DLACZEGO???
      Punktów 1) i 2) nie komentuję bo są oczywiste.
      Ad 3)
      ponieważ potrafi (w przeciwieństwie do miernot stojących pod budą z piwem i
      chlejących Arizonę) pracować na wielu etatach (nauczył się na studiach, kiedy
      trzeba było nauczyć się w tydzień materiału z 2 tysięcy stron do egzaminu,
      mając równocześnie normalne zajęcia w klinikach, uczestnicząc w pracach kół
      naukowych, chodząc na dyzury zeby nauczyć się czegoś w praktyce a nie tylko w
      teorii)
      np. - Ja pracuję w szpitalu (900 PLN), mam 6 dyzurów w miesiącu (ok
      1000PLN), ale równiez tłumacze około 300 stron tekstów w miesiącu (zajęcie
      równie dobrze może wykonywać osoba po maturze bez studiów, ale za to dostaje 30
      zł /stronę), mam dodatkowe dyzury w prywatnej przychodni - wbrew pozorom da się
      to wszystko zorganizować, tylko trzeba się troche wysilić)) - i jakoś nie
      narzekam, mimo, ze nie mam zadnych "lewych" dochodów, od wszystkiego płacę
      podatki. Oczywiście, gdybym tyle co zarabiam ze wszystkich tych "doróbek"
      dostawał w ramach pensji w szpitalu, mogłbym czytac literaturę fachową (której
      nie czytam bo nie mam czasu), chodzic na szkolenia dodatkowe (teraz chodze
      tylko sporadycznie na kursy, jesli wysle mnie na cos szpital (rzadko) i wiecej
      myslał o swoich pacjentach, pomijając juz czas który mógłbym poswięcić rodzinie.
      To, ze lekarze narzekają na zenująco niskie wynagrodzenia, wynika z słusznego
      przekonania ze dostają za mało pieniedzy pracując jako LEKARZE NA ODDZIAŁACH, W
      ZOZACH itp. i aby żyć na przyzwoitym poziomie MUSZĄ pracować dodatkowo.
      Ad 4) lekarz ma więcej wódki w barku od przecietnego Polaka
      ponieważ pacjenci, których doktór leczy, wbrew obiegowej opinii o doktórach
      łapownikach go po prostu szanują, i dają mu flaszki (przeważnie JUZ PO
      wypisaniu ze szpitala, a nie PRZED, więc o stusunku zalezności nie ma mowy, bo
      NIE MA PRZYMUSU DAWANIA tych FLASZEK)
      np. - Ja osobiście TAK SAMO lecze tych, od których flaszke dostałem i tych
      którzy mi nawet "pocałuj mnie w d..." nie powiedzieli nie mówiąc o
      prostym "dziękuję", dlatego że TAKA JEST MOJA PRACA i staram się wykonywać ją
      DOBRZE, kasy w kopertach nie przyjmuję. Gorzałki którą dostałem nie wypijam, bo
      nie mam kiedy. Trochę rozdaję rodzinie, ale i tam nie miesci mi sie w szafce (i
      w pojemniku do spryskiwaczywink).

      I TYLE - generalnie znienawidzeni w tym kraju są nie tylko lekarze, ale
      wszyscy, którzy mają lepiej, są lepiej wykształceni i więcej zarabiają,
      ponieważ Polacy wychowywani przez wiele lat w systemie komuniatycznym oduczyli
      się, ze należy szanować inteligencję (Bo DYKTATURA PROLETARIATU), szanować
      ludzi pracowitych (CZY SIE STOI CZY SIE LEZY...) i ludzi, którzy coś w życiu
      osiągnęli (NAPEWNO NIEZLE SIE NAKRADLI).
      • Gość: Lekarz Ująłeś to Kolego bardzo trafnie! IP: *.acn.waw.pl 28.02.04, 22:46
        Szanowny Kolego!

        Pozostaje mi się tylko podpisać pod tym co napisałeś.

        Dodam tylko, że skutkiem takiego tempa pracy często jest po prostu krótsze
        życie. Przychodzi w pewnym momencie czas, kiedy organizm zaczyna się bronić.

        Pacjent tego nigdy nie zrozumie.
        Moja najbliższa rodzina nie rozumie, że po 24 godzinnym dyżurze w Klinice, po
        którym ZOSTAJĘ NORMALNIE W PRACY i przyjmuję pacjentów w poradni, nie bardzo
        wiem, jak się nazywam. Oni uważają, że dla nas dyżury to...RUTYNKA.

        Na szpitalu, w którym pracuję, było już kilka nekrologów kolegów przed
        czterdziestką...
        • maszar Re: Ująłeś to Kolego bardzo trafnie! 28.02.04, 23:04
          Zgadzam się z Wami w całej rozciągłości. A praca 24 godziny na dobę owocuje
          poźniej - zawsze mnie rozśmieszają - telefonami na oddział od pacjentów,
          szukających "swojego" doktora, kiedy są niezmiernie zdziwieni i oburzeni, jak
          to jest możliwe, że w którymś momencie nie ma go w szpiatlu - przecież on tam
          powinien praktycznie mieszkać! A wyjście do domu i poswięcenie czasu dla
          rodziny to rzecz wysoce naganna i pewnie, jak powiedziałby szanowny "wkurzony"
          również sprzeczna z przysięgą Hipokratesa.
        • Gość: leo Re: Ująłeś to Kolego bardzo trafnie! IP: 195.205.170.* 01.03.04, 17:07
          jacy wszyscy biedni ci lekarze...

          hahahahahahhahahahahaha
      • Gość: Toni-lekarz Re: DLACZEGO PRZECIETNY POLAK NIENAWIDZI LEKARZY: IP: *.telia.com 28.02.04, 23:04
        Kolego !
        To nie wszystko, przez wiele lat wmawiano społeczeństwu, ze leczenie jest za
        darmo, nie tłumaczono, że kosztuje tylko kto inny płaci. No to proste
        rozumowanie, za darmo, nic nie warte, mam to w dupie z cała otoczką.
        Rownocześnie lekarzy ustawiano tak "abu pacjent był zadowolony", czyli jak coś
        chce to mu dać. I pacjnt żąda, takie badanie, taki lek (bo sąsiadce pomógł) a
        wszystko na rencistę dziadka, bo za darmo. Jakiekolwiek pytanie o dolegliwości
        było początkiem awantury.
        Obserwuję kilku lekarzy właśnie zaczynających pracę w Szwecji na kontraktach.
        Są zdumieni łatwościa pracy z pacjentem. Tutejszy pacjent nie podaje w
        wątpliwośc , nie wymaga, odpowiada na pytania i słucha co ma robić. Płaci do
        kasy 1/10 część kosztów wizyty jako udział własny idzie do domu i zdrowieje.
        Społeczeństwo było oszukiwane i jest do tej pory, za te grosiki i w obecnym
        systemie to się nie zmieni, jestem ostroznie pesymistyczny.
        • Gość: Też wykształcona Re: DLACZEGO PRZECIETNY POLAK NIENAWIDZI LEKARZY: IP: *.lublin.mm.pl 29.02.04, 08:27
          To co piszesz nie jest w pełni zgodne z prawdą. Mam za sobą ponad 20 letni staż pracy w służbie zdrowia. Widziałam wielu lekarzy i lekarzy. Czy lekarze są bardziej wykształceni ode mnie? Niekoniecznie. Ja mam dwa stopnie specjalizacji zawodowej i praktycznie co roku biorę udział w szkoleniach lub jeżdżę na konferencje( za swoje pienidze). Znam takich - w podobnym wieku -którzy nic nie zrobili lub co najwyżej "jedynkę". Interesuje ich szkolenie z firmy farmaceutycznej jeśli jest lunch. Pójdą nawet w sobotę. Jeśli chodzi o naprawy samochodów to też są różne ceny i powinieneś o tym wiedzieć. Nie chcesz się porównywać z notariuszami. Słusznie. Ja też nie. Mogę Ci tylko powiedzieć, że mój mąż prawnik, żeby zarobić jakieś pieniądze pracuje po kilkanaście godzin dziennie, włącznie z sobotami i niedzielami, gdy "gonią" go terminy. Nie ma mu czego zazdrościć. To nie jest prosta praca i też bardzo odpowiedzialna. Nie chodzi tu o zdrowie i życie ludzi, ale często o bardzo duże pieniądze. I na koniec. Wiesz dlaczego nie poszłam na medycynę? Bo wiedziałam, że nawet jeśli będę miała wysoką średnią to mój ojciec ani matka nie są lekarzami i nie zostanę w mieście uniwersyteckim. Tak się stało z moją koleżanką lekarką, która pracując w małym miasteczku niczego się nie dorobiła a i tam etat załatwiła jej teściowa, żeby mogła dojeżdżać do pracy. Generalnie mam duży szacunek do wielu mądrych lekarzy, bo z takimi też się zetknęłam nie tylko w ramach zawodowych. Ale prawdą jest też stwierdzenie, że w Polsce to tylko ryba nie bierze. Pozdrawiam.
          • Gość: lekmed Re: DLACZEGO PRZECIETNY POLAK NIENAWIDZI LEKARZY: IP: *.kkcmkp.pl 29.02.04, 09:56
            Po pierwsze - pracuję w dobrej klinice, w dobrej pracowni, wykonuję mimo
            mlodego wieku dosc skomplikowane zabiegi NIE DLATEGO, ze mam rodziców lekarzy
            i tesciowa "załatwiła mi "etat, tylko dlatego, ze od początku stazu ZAPIE... od
            rana do póznego wieczora, chodzilem na wiekszosc dyzurów w miesiacu i UCZYLEMn
            SIE od starszych, tyle ile moglem. ETAT DOSTALEM BEZ ZADNYCH ZNAJOMOSCI - po
            prostu przyszedlem z ulicy i zaczalem sie UCZYC. Naprawde nie potrzeba zadnych
            znajomosci, jak czlowiek ma troche wypierdu i sie troche postara.
            "W Polsce tylko ryba nie bierze" - jeżeliu przychodzisz do Szpitala i wciskasz
            kase dktorowi bo chcesz (to tylko przyklad) zakombinowac lewe zwolnienie, albo
            przyspieszyc termin operacji, to: 1) WIEKSZOSC szanujacych sie lekarzy wywali
            Cie za drzwi (JA bym tak zrobił), 2)Zawsze mozna trafic na takiego, który
            wezmie - to samo dotyczy prawników i innych - wiekszosc jestn uczciwa, ale to
            o "biorcach" rozpisuja sie pismaki i inne matoły.
      • Gość: wikul Dlaczego przeciętny lekarz uważa że przecietny ... IP: *.acn.waw.pl 29.02.04, 03:28
        ...Polak jest od niego głupszy i go nienawidzi ?

        Gość portalu: lekmed napisał(a):

        > Bo (przeważnie):
        > 1)lekarz jest od niego mądrzejszy
        > 2)jest bardziej wykształcony
        > 3) ma więcej pieniędzy
        > 4) ma więcej wódki w barku
        > DLACZEGO???


        Jeżeli okazuje innym pogardę tak jak ty że jest to czego ma oczekiwać,
        uwielbienia?
        Wykształcenie z mądrością niewiele ma wspólnego. Zawsze w przychodni lub
        szpitalu, zastanawiam się (trafiając na kiepskiego lekarza) jakim sposobem taki
        osobnik skończył medycynę. Przecież to są chyba najdłuższe i najtrudniejsze
        studia.


        > Punktów 1) i 2) nie komentuję bo są oczywiste.
        > Ad 3)
        > ponieważ potrafi (w przeciwieństwie do miernot stojących pod budą z piwem i
        > chlejących Arizonę) pracować na wielu etatach (nauczył się na studiach, kiedy
        > trzeba było nauczyć się w tydzień materiału z 2 tysięcy stron do egzaminu,
        > mając równocześnie normalne zajęcia w klinikach, uczestnicząc w pracach kół
        > naukowych, chodząc na dyzury zeby nauczyć się czegoś w praktyce a nie tylko w
        > teorii)
        > np. - Ja pracuję w szpitalu (900 PLN), mam 6 dyzurów w miesiącu (ok
        > 1000PLN), ale równiez tłumacze około 300 stron tekstów w miesiącu (zajęcie
        > równie dobrze może wykonywać osoba po maturze bez studiów, ale za to dostaje
        30
        >
        > zł /stronę), mam dodatkowe dyzury w prywatnej przychodni - wbrew pozorom da
        się
        >
        > to wszystko zorganizować, tylko trzeba się troche wysilić)) - i jakoś nie
        > narzekam, mimo, ze nie mam zadnych "lewych" dochodów, od wszystkiego płacę
        > podatki. Oczywiście, gdybym tyle co zarabiam ze wszystkich tych "doróbek"
        > dostawał w ramach pensji w szpitalu, mogłbym czytac literaturę fachową
        (której
        > nie czytam bo nie mam czasu), chodzic na szkolenia dodatkowe (teraz chodze
        > tylko sporadycznie na kursy, jesli wysle mnie na cos szpital (rzadko) i
        wiecej
        > myslał o swoich pacjentach, pomijając juz czas który mógłbym poswięcić
        rodzinie
        > .
        > To, ze lekarze narzekają na zenująco niskie wynagrodzenia, wynika z słusznego
        > przekonania ze dostają za mało pieniedzy pracując jako LEKARZE NA ODDZIAŁACH,
        W
        >
        > ZOZACH itp. i aby żyć na przyzwoitym poziomie MUSZĄ pracować dodatkowo.
        > Ad 4) lekarz ma więcej wódki w barku od przecietnego Polaka
        > ponieważ pacjenci, których doktór leczy, wbrew obiegowej opinii o doktórach
        > łapownikach go po prostu szanują, i dają mu flaszki (przeważnie JUZ PO
        > wypisaniu ze szpitala, a nie PRZED, więc o stusunku zalezności nie ma mowy,
        bo
        > NIE MA PRZYMUSU DAWANIA tych FLASZEK)
        > np. - Ja osobiście TAK SAMO lecze tych, od których flaszke dostałem i tych
        > którzy mi nawet "pocałuj mnie w d..." nie powiedzieli nie mówiąc o
        > prostym "dziękuję", dlatego że TAKA JEST MOJA PRACA i staram się wykonywać ją
        > DOBRZE, kasy w kopertach nie przyjmuję. Gorzałki którą dostałem nie wypijam,
        bo
        >
        > nie mam kiedy. Trochę rozdaję rodzinie, ale i tam nie miesci mi sie w szafce
        (i
        >
        > w pojemniku do spryskiwaczywink).
        >
        > I TYLE - generalnie znienawidzeni w tym kraju są nie tylko lekarze, ale
        > wszyscy, którzy mają lepiej, są lepiej wykształceni i więcej zarabiają,
        > ponieważ Polacy wychowywani przez wiele lat w systemie komuniatycznym
        oduczyli
        > się, ze należy szanować inteligencję (Bo DYKTATURA PROLETARIATU), szanować
        > ludzi pracowitych (CZY SIE STOI CZY SIE LEZY...) i ludzi, którzy coś w życiu
        > osiągnęli (NAPEWNO NIEZLE SIE NAKRADLI).



        Sam sobie zaprzeczasz. Piszesz że ludzie was nienawidzą a jednocześnie chwalisz
        się że nie proszeni (po terapii) wyrażają wam wdzięczność, m.in. zapełniając
        wam barki. To jak to właściwie jest ?
        Miałem bardzo dużo do czynienia ze służbą zdrowia. Jako jej pracownik,kierujący
        zapleczem technicznym całego zoz-u i jako pacjent lecznictwa otwartego i
        szpitalnego. Lekarze są różni tak jak różni są pacjenci. A chciałoby się żeby
        zawody takie jak lekarz, sędzia, prokurator, policjant, ksiądz, itp. były
        obsadzane przez ludzi mądrych, uczciwych i bezinteresownych. Z całą pewnością
        społeczeństwo łatwo by się przekonało że takich ludzi warto solidnie
        wynagradzać.
        • Gość: Vlad Re: Dlaczego przeciętny lekarz uważa że przecietn IP: 80.53.237.* 29.02.04, 19:40
          Poczytaj klasyków ekonomii . Nie żądaj wysokich kwalifikacji moralnych od kogoś
          , kto pracuje za pensje wynoszącą połowe średniej krajowej ( posty worek nie
          może stać prosto - to z kalendarza Franklina). W Kanadzie pensja lekarza
          rodzinnego jest wyższa niż pensja premiera. W USA kardiochirurg inwazyjny
          zarabia 1 mln usd rocznie - prezydent okolo 300tys. U nas bazuje sie na micie dr
          Judyma a nie liczy sie kwalifikacji i wykształcenia.
      • Gość: Dr Octavius Re: DLACZEGO PRZECIETNY POLAK NIENAWIDZI LEKARZY: IP: *.gdynia.mm.pl 29.02.04, 10:29
        Wreszcie inteligentna i wyczerpująca temat odpowiedż, gratuluje, składam swój
        podpis pod tym co napisałeś kolego
    • Gość: wojtek Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 22:50
      Jak rozumiem ty masz zwyczaj pracować za darmo ?
    • Gość: wb Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: 80.249.1.* 28.02.04, 23:05
      moze bys tak kolego pmyslal zanim cos poklikasz na kompie??
      myslenie to taka czynnosc ktora nie wymaga uzywania miesni tylko mozgu
    • Gość: ghj Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: 62.87.177.* 28.02.04, 23:34
      Mam dość tych szantażystów.Lekarze do pracy!!!
    • Gość: aj Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.ppp.dion.ne.jp 28.02.04, 23:46
      jak smiesz tak wygadywac. To Lapinski i spolka zrobili, czemu ich nikt nie
      wyzywa, czemu nikt nie wyzywa Panasa? Polacy to narod, ktorym jest
      bardzo latwo manipulowac i pogonic w inna strone niz wskazuje polski
      interes narodowy. Jak musisz pluc, to pluj na rzad, bo on to zrobil. Nie
      pozdrawiam.
    • Gość: lekarz Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.szwajcarska.pl 29.02.04, 01:12
      Polecam stronę www.poz.republika.pl
      Jeżeli umiesz czytać dowiesz się paru informacji
    • Gość: DZIDKOWIEC Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.04, 01:49
      CZY WIECIE ŻE FUNDUSZ ZA WYRWANIE ZĘBA PŁACI SZEŚĆ ZŁOTYCH
      CZY WIECIE ŻE STERYLIZACJA I PRZYGOTOWANIE NARZĘDZI TO CONAJMNIEJ
      DZIESIĘĆ ZŁ DODAJCIE DO TEGO ODPOWIEDZIALNOŚĆ I ZAROBEK
      LUDZIE NIE KRYTYKUJCIE POROZUMIENIA ZIELONOGÓRSKIEGO BO ONI
      BRONIĄ NIE TYLKO LEKARZY ALE I SWOICH PACJENTÓW
    • Gość: JANUSZ Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.04, 02:49
      LUDZIE ZROZUMCIE ŻE ONI DZIAŁAJĄ DLA WASZEGO DOBRA
      A TE KOMENTARZE OBRAŻAJĄ UCZCIWYCH LEKARZY
      KTÓRZY CHCĄ JEDYNIE OTRZYMAĆ PIENĄDZE ZA SWOICH
      LECZONYCH W STYCZNIU I LUTYM PACJENTÓW
      • Gość: jvk nadszedl czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 03:47
        Nadszedł już czas że lekarze zrozumieli starą zasadę stosowaną przez wiele grup
        zawodowych- w jedności siła. Ten zwrot w akcji na naszej scenie politycznej
        zawdzięczamy nie komu innemu tylko Łapińskiemu. Pamiętam jak dziś jego
        wypowiedzi w Zetce że niedopuszczalna jest swoboda kas chorych, w swoim
        politycznym krótkowidztwie doigrał się on i jego przyszli następcy. Ewolucyjny
        charakter reformy rozbił środowisko lekarskie a on jednym posunięciem
        scementował coś co nigdy niemiało się połączyć. No i jest PZ, jest tez SARP i
        rady rady adwokackie związki górnicze itp. Dalekosiężny skutek powstających grup
        zawodowych to zawłaszczenie państwa. Wątpię czy na nim zależy lekarzom. Problem
        nie leży tylko w zarobkach, grupa szybko orientuje się że zarobki są pochodną
        ustawowych uprawnień, walka o pozycję (czyt. społeczne cele) kończy się
        manipulacją ustawami, reforma (czyt. nasz folwark) zmienia się w listę życzeń.
        Wniosek jest prosty, póki jeszcze czas silna postać na czele rządu prowadzi
        reformę liberalną usług medycznych, lekarze lądują w gabinetach walcząc na
        rynkowych zasadach, niewiele interesuje ich co to jest NFZ i jak przepływają w
        nim papierki. Nie widzę takiej szansy gdy na ministerialnych krzesłach zasiadają
        pionki (S) lub schorowani starcy.
        Pozdr
      • Gość: jvk Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 03:48
        Przypominam że duże litery na listach dyskusyjnych to jest KRZYK!, czy o to
        chodziło JANUSZOWI? może...
    • Gość: do wkurzonego Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.ppp.dion.ne.jp 29.02.04, 04:28
      Ty jestes umyslowy smiec, jak rozjuszony pies, ktory pogryzie kazdego,
      kogo sie nim poszczuje, a nie laska przeklinac Lapinskiego, Panasa i ten
      rzad, prawdziwych tworcow tego burdelu????????????????
    • Gość: pacjent2004 Re: Do NFZ, pacjent musi płacić IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.02.04, 08:15
      Menadżerowie służby zdrowia, dlaczego z uporem maniaka podtrzymujecie
      ekonomiczną bzdurę, całkowicie bezpłatną opiekę zdrowotną.
      Jestem pacjentem, z przerażeniem obserwuję skutki takiej polityki. Są tabuny
      pacjentów którzy poprostu przychodzą z całymi plikami skierowań do
      specjalistów, tak na wszelki wypadek. Nagminne jest przyjmowanie poza kolejką
      swych znajomych, bo to za darmo.
      Należy wprowadzić opłaty za każdą wizytę u lekarza POZ ( np. 10 zł), u
      specjalisty -15 zł, dzień pobytu w szpitalu 20 zł.
      Przecież ludzie przychodzą do kościoła i płacą na tacę przeciętnie 10 zł, a do
      zdrowia nic. Powtarzam , my pacjenci chcemy płacić, tylko to musi być właściwy
      system ewidencji ( kasy fiskalne). Nie może być mowy o lewych pacjentach Pana
      ordynatora.
      Czy kolejki na planowane zabiegi nie powinny być uwarunkowane wysokością
      składki zdrowotnej?. Rocznie wpłacam ponad 5000 zł. I co z tego mam ?.
      Należy podnieść uposażenie lekarzy, ale ograniczyć dodatkowe zajęcia, wymusić
      doskonalenie rzemiosła.
      Poziom lekarzy POZ jest często żenujący.
      Obecny pacjent to nie taki znów tępak, zna języki obce, posiada dostęp do
      internetu , poczyta o swoich dolegliwościach, metodach diagnostycznych,
      interpretacji wyników badań.
      Więc trochę pokory młodzi medycy, więcej miłości do bliźniego ale i więcej
      wiedzy i umiejętnosci. To pacjenci Was ocenią.
      Argumenty, ze kogoś nie stać na taką małą dopłate za wizytę, są wyssane z
      palca. Można przecież wprowadzić bony zdrowotne, system tanich kredytów
      zdrowotnych, jednym słowem ruszyć głową.
      Cała ta reforma zdrowia jest uprawiana przez te same zespoły głównie lekarzy,
      pora odświeżyć składy.




    • Gość: Trzpien TO JUZ JEST NUDNE!!! IP: *.los-angeles-09-10rs.ca.dial-access.att.net 29.02.04, 09:53
      Jakis czas temu byl na lamach GW prawie identyczny artykul z cala chmara, nie
      tylko prawie, ale IDENTYCZNYCH komentarzy!!!
      Jak ci dziennikarze latwo manipuluja Wami, nastolatkami o dymiacych z
      podniecenia czuprynach!
      Wystarczy rzucic ochlap, a psy zaraz sie pogryza...

      Chcieliscie Polski kapitalistycznej z konkurencyjna ekonomia i wlazicie do
      serca Europy w buciorach utytlanych krowim lajnem, wiec przyjmijcie do
      wiadomosci, ze w kapitalizmie obowiazuje jedna kardynalna regula: rownowaga
      miedzy podaza a popytem. Innymi slowy, jesli cos (artykul na sprzedaz czy
      usluga) jest w duzym popycie (przewyzszajacym podaz), to ceny na to pojda pod
      niebiosa! I odwrotnie... I nie pomoze tu wygrazanie i pomstowanie, rzucanie
      obrazliwych kalumni na innych, czy grozb w stylu "ja pojde i im pokaze..." To
      jest po prostu dziecinne i smieszne!
      Lepiej odrobcie grzecznie lekcje zadane w szkole, a przy okazji nauczycie sie
      czegos pozytecznego.
      Bo tak, to jak jeden z drugim, poustawiacie wszystkich lekarzy pod sciana i
      oproznicie na nich magazyn od karabinu maszynowego, to do kogo pozniej
      pojdziecie sie leczyc?

      Moim zdaniem, nie mozna porownywac zawodu lekarza z np. hydraulikiem,
      mechanikiem samochodowym, czy zdunem. W koncu, mozna zyc bez samochodu, bez
      zlewu w kuchni czy bez pieca. Ale czy mozna zyc bez zdrowia? Ktos kiedys
      powiedzial, ze tak, ale wowczas CO TO JEST ZA ZYCIE??? (sami sie o tym
      przekonacie za kilkadziesiat lat).
      Proponuje zeby kazdy z Was sie zastanowil, na ile (w zlotowkach) wycenia wlasne
      zdrowie i zycie? Dopiero wowczas pogadamy na ten temat.

      I jeszcze jedno - tak chcecie slepo malpowac Ameryke w tej swojej Polsce, a nie
      wiecie ze rzad amerykanski w sprawy sluzby zdrowia wcale nie macza swych
      paluszkow. W USA nawet nie ma ministerstwa zdrowia (istnieje tylko tzw.
      American Medical Association, co jest organizacja prywatna gromadzaca lekarzy i
      wydajaca decyzje odnosnie lecznictwa w tym kraju [ale jednoczesnie pilnujaca
      uwaznie wlasnych interesow, a nie interesow pacjentow] ).
      Pamietajcie tez, ze to wlasnie chorzy pacjenci przychodza po pomoc do lekarzy,
      a nie odwrotnie. Jak ktos woli umrzec w domu (czy go nie stac na leczenie), to
      nikt mu w tym wyborze nie przeszkodzi. Takie sa prawa tej
      dzisiejszej 'nowoczesnej' dzungli.
      A Wy chcielibyscie "miec ciasto nienaruszone, a jednoczesnie je pozrec"...
    • Gość: Dr Octavius Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.gdynia.mm.pl 29.02.04, 10:15
      co ty możesz gowniarzu wiedziec o życiu lekarza, jestem ciekaw czy ty bys tak
      charowal jak ci ludzie za takie marne pieniądze i z tak ograniczonymi
      możliwościami pomocy chorym, nie masz zielonego pojęcia o co toczy się ta walka
      więc prosze nie wypowiadaj się na ten temat prostaku, a już na pewno nie w taki
      sposób i takim językiem, skończ jakąś szkołe naucz się mówić i wtedy zacznij się
      wypowiadać w publicznych miejscach!!Ośmieszyłeś się!
      • Gość: kubalonek Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: 80.249.4.* 29.02.04, 10:38
        Nareszcie ktoś rozsądnie mówi..
        Z darmo to boli gardło.
        usługi medyczne to normalna gałąź gospodarki i podlega takim samym
        prawom!
    • Gość: Lekarz z Kliniki Obserwacja zjawiska IP: *.amwaw.edu.pl 29.02.04, 11:08
      Nagonka na środowisko lekarskie w mediach jest faktem.
      Nagłaśnia się każdą nieprawidłowość, za to mało albo wcale nie wspomina się o
      sukcesach polskiej niedoinwestowanej medycyny, sukcesach, dzięki którym nie
      musimy się wstydzić swoim poziomem za granicą.

      Ciekawy jestem ( Gazeta już o tym pisała ) do czego ma ta nagonka
      doprowadzić.

      W założeniu zapewne chodziło o to, żeby zniszczyć autorytet lekarza w
      społeczeństwie, tak zmanipulować opinią publiczną, żeby nie było nacisku (
      choćby wyrażanego w sondażach ) na urealnienie honorariów lekarskich.
      Pomysłodawcom najprawdopodobniej chodziło o globalne oszczędności, żeby było
      społeczne przyzwolenie na eksploatację lekarzy za niższe honoraria, co dałoby
      obniżenie kosztów funkcjonowania systemu publicznej opieki zdrowotnej w Polsce.
      (spełnienie obietnic, że się uda każdemu wszystko i za darmo).Pojawiające się
      na forum wypowiedzi ( w innych niż ten wątkach ) w rodzaju, że zawód lekarza to
      to samo, co zawód szewca...itp świadczą, że to jest dośc skuteczne narzędzie
      propagandy.

      W Szwecji lekarz przyjmuje w ciągu dnia 10 pacjentów ( 5 w trybie planowym, 5
      na "ostro"), no to w Polsce można kazać przyjmować 30 - 40 za klikunatokrotnie
      niższe honorarium. Przecież to takie proste. Rozrzutni Szwedzi mogliby też
      sobie zaoszczędzić. Byłoby więcej do podziału dla urzędników.

      I tak oto w polskim modelu publicznej ochrony zdrowia najważniejszym ogniwem
      stał się urzędnik. Lekarz, pielęgniarka, pacjent...tych się naszczuwa na siebie
      nawzajem i...poziom dobrego samopoczucia wzrasta, interes się kręci. Pytanie,
      do kiedy?

      W wielu postach ich autorzy wyrażają swoje oburzenie z powodu tego, że całkiem
      spora część z nas po 1 maja zmieni miejsce pracy. Dotyczy to w dużej mierze
      tych najlepiej wykształconych, znających dobrze języki obce, zaradnych i
      kreatywnych. Pojawiają się nawet pomysły w rodzaju...odbierania paszportów w
      momencie wręczenia dyplomu. Autor tutaj zapewne zapomniał, że jest rok 2004 a
      nie np. 1984, poza tym po 1 maja paszport nie będzie już potrzebny. Nie
      napotkałem pomysłu zobowiązania lekarzy do stawiania się dwa razy w tygodniu na
      policji w miejscu stałego zameldowania, ale pojawienie sie takowej wypowiedzi
      jest tylko kwestią czasu...

      Po 13 latach pracy w Klinice, mając drugi stopień specjalizacji otrzymuję za
      swoją prace honorarium w wysokości 1388 zł na rękę ( było 1438 zł, ale zabrano
      tzw. "dodatek sejmowy" - taki rodzaj jałmużny). Dyżurami udaje się "wyciągnąć
      do 1000 - 1100 zł ) z tym zastrzeżeniem, że jest to czas dodatkowo spędzony w
      pracy, bez prawa do godzin wolnych. Po dyżurze zostaje się normalnie w pracy.
      Chyba więc nie ma czego zazdrościć, poza tym, w moim przekonaniu, ewentualne
      długi za "darmowe" studia dawno spłaciłem, choć...wydaje mi się, że moi Rodzice
      płacili uczciwie podatki przez wiele lat.

      Podsumowując, z moich pobieżnych obserwacji wynika, że zamiar opuszczenia Kraju
      nad Wisła deklaruje całkiem spory odsetek stanu lekarskiego i jeszcze większy -
      pielęgniarek.

      Za rok, dwa, jeśli system NFZ się nie zmieni, nie będzie chętnych do pracy za
      takie pieniądze, a kolejki do lekarzy będą coraz dłuższe, również w
      niepublicznej ochronie zdrowia (jak teraz jest w wielu krajach UE).

      Jeśli atmosfera wokół medycyny w Polsce się nie zmieni - nikt tego zjawiska nie
      powstrzyma. I to nie chodzi o pjedynczych lekarzy. Rozpadną się nieodwracalnie
      zespoły wielu Klinik, a takich nie buduje się w rok, dwa...to jest długotrwały
      proces. O tym zagrożeniu jak na razie mało kto ma odwagę wspomnieć...
      ( To samo będzie dotyczyło wielu innych dziedzin nauki).
      • Gość: gloubiboulga Re: Obserwacja zjawiska IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 17:52
        Panie Lekarzu! Zapraszamy do Francji po 1/05/2004! Jesli jest pan chirurgiem,
        zarobi pan w klinice 10.000 - 15.000€ miesiecznie. Trzeba oddac klinice
        za "parts", splacic podatek i skladki spoleczne (u nas sa wysokie, ale za to
        mamy leczenie super), i zostawic polskie gôwno. Najlepszy przyklad: posty
        panskich "potentiels" chorych w Internecie.
    • Gość: hipokratka z Paris Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.w193-249.abo.wanadoo.fr 29.02.04, 13:00
      jest poludnie, wlasnie skonczylam lekture listow ,
      jestem przerazona chamstwem,koltunstwem,agresja/typu pod mur z nimi, suki
      pierdolone etc./Na szczescie od roku jestem we Francji i odkrywam na nowo
      jak cudownie jest byc lekarzem,docenianym, szanowanym, z przyjemnoscia
      przyjmuje pacjentow, ktorzy
      placa za wizyte i hospitalizacje mimo ubezpieczenia , nikogo nie burzy i nie
      budzi agresji wymaganie okazania dowodu ubzpieczenia.
      powrot do Polski bedzie dla mnie trudny...dodam iz pracuje w
      panstwowym ,publicznym szpitalu, w jednej z biedniejszych oklic i nikt kopert
      mi nie wrecza , bo tez nie ma takiej potrzeby. A obowiazkiem kazdego szpitala
      jest zapewnic bezplatny dostep do internetu lekarzom 24 godziny na dobe i
      nikogo to nie szokuje , to jest norma szanowny panie XY tak tym wzburzony !!
      • Gość: Lekarz z Kliniki Zazdroszczę Ci... IP: *.amwaw.edu.pl 29.02.04, 13:21
        Tez chciałbym pracować tylko w Klinice ( w jednym miejscu pracy), za godziwe
        honorarium pozwalające nie tylko na niemartwienie sie o sprawy przyziemne
        rodziny, ale też umożliwiające samodzielne opłacanie udziału w konferencjach,
        kursach ( w tej chwili w Polsce jedyna możliwośc udziału w takowych to
        sponsorowanie przez firmy, co jest coraz częściej nazywane łapówkami).
        • Gość: hipokratka paris Re: Zazdroszczę Ci... IP: *.w193-249.abo.wanadoo.fr 29.02.04, 13:27
          co nie ozanacza, ze mnie stac na konferencje, tutaj to oplacaja firmy
          dotyczy to tez sprzetu , literatury i tez uzane jest to za zjawisko calkowicie
          normalne, zwlaszcza w stosunku do mlodych lekarzy.
          Rodzice odetchneli z ulga jak wyjechalam , to jest przykre a jak prawdziwe.
          • Gość: Lekarz z Kliniki Re: Zazdroszczę Ci... IP: *.amwaw.edu.pl 29.02.04, 13:48
            >tutaj to oplacaja firmy
            >dotyczy to tez sprzetu , literatury i tez uzane jest to za zjawisko
            >calkowicie normalne, zwlaszcza w stosunku do mlodych lekarzy.

            W Polsce coraz częściej słyszy się opinie, że za dyżury nic nie powinno się
            dostawać, że to ma byc "w ramach etatu".Oczywiście wyjazd na konferencję
            sponsorowana przez firmę to to samo, co wzięcie łapówki. Takie poglądy głoszą
            dziennikarze i politycy (może żeby odwrócić uwagę od artykułów sponsorowanych i
            kupowania ustaw i okólników).

            Ktoś już napisał w innym poście, że zawód lekarza niczym się nie różni od
            zawodu szewca. Więc po co mamy sobie "wietrzyć tyłki" na jakichśtam
            konferencjach? Przecież wystarczy czytać książki i...do roboty!

            Najbardziej poczytny dziennik w Polsce FAKT ( taki bulwarowiec, w którym
            operuje się 300-ma najczęściej używanymi i zrozumiałymi dla większości
            populacji wyrazami z jęz. polskiego) swego czasu na pierwszej stronie zamiescił
            fotografie Przewodniczącego Porozumienia Zielonogórskiego opatrzywszy tytułem
            wielkimi literami: "NAJBARDZIEJ LENIWY LEKARZ W POLSCE".
            To wszystko odbywa się w takiej właśnie atmosferze.

            Pacjenci przychodzący leczyć się do Kliniki nie zdają sobie sprawy z tego, że
            asystenci dla szpitala do praktycznie darmowa siła robocza. Podstawowe
            honorarium bowiem opłaca ministerstwo edukacji. Szpital daje marny ryczałt
            odpowiadający honorarium za 3 godziny pracy. Natomiast kiedy asystent, który
            akurat ma seminarium lub ćwiczenia ze studentami, nie jest "na gwizdek"
            dyspozycyjny dla rodziny pacjenta, to zaraz jest awantura i bieganie ze
            skargami.

            Porozumienie Zielonogórskie po upadku NFZ, mam nadzieję, będzie ważnym gremium
            opiniotwórczym w procesie tworzenia prawdziwego rynku ubezpieczeń zdrowotnych w
            Polsce. Ustawa o NFZ bowiem z racji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego traci
            ważność z końcem tego roku. Teraz funkcjonariusze NFZ walczą już nie o płace,
            lecz o...odprawy. Stąd tendencje do "chomikowania" środków gdzie się da.
            Pytanie, czy szpitale to przeżyją, zanim przyjdą komornicy...

          • Gość: gloubiboulga Re: Zazdroszczę Ci... IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 14:13
            Prosimy zostac jak najdluzej!
            Pacjent z Reims.
    • Gość: gloubiboulga Re: Porozumienie Zielonogórskie stawia ultimatum IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 14:10
      Lekarze czekaja na pana zawal z niecierpliwoscia.
    • Gość: Stasiek Pacjenci- jacy wy naiwni jesteście ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.04, 14:10
      każda czynność medyczna ma swoją cenę. Owszem, w sytuacji, która tego wymaga ta
      cena schodzi na plan dalszy. Ale miejcie świadomość, że działanie medyczne jest
      po prostu drogie i lekarz rodzinny i każdy inny, musi mieć siły i środki do
      działania - w waszym zresztą dobrze pojętym interesie. Więc, stwórzcie swoim
      ciężko pracującym doktorom godne warunki pracy. Rozumiem przez to min, że
      lekarz nie może zarabiać mniej niż sędzia, poseł itd. Czasy lekarzy pracujących
      za frajer się skończyły, naprawdę się skończyły. I jeszcze jedno: media szmacą
      medyków - ale, ale, jak myślicie na kim się to ostatecznie negatywnie odbija ?
      • Gość: Lekarz z Kliniki Re: Pacjenci- jacy wy naiwni jesteście ! IP: *.amwaw.edu.pl 29.02.04, 14:18
        >media szmacą medyków - ale, ale, jak myślicie na kim się to ostatecznie
        >negatywnie odbija ?

        Spora część medyków po prostu będzie pracować tam, gdzie nie szmacą, gdzie
        przepisy nie zmieniają się kilka razy w roku, gdzie są perspektywy rozwoju i
        wreszcie "odcinania kupnów" od wieloletnich inwestycji, jaką jest kształcenie
        podyplomowe lekarzy ( ciekawe, jaki procent społeczeństwa wie, co oznaczają
        pojęcia "kształcenie podyplomowe", "kształcenie ustawiczne").
      • Gość: naiwny pacjent Re: Pacjenci- jacy wy naiwni jesteście ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.02.04, 15:23
        Panie Staszku, my pacjenci to rozumiemy. Ale wiemy, że znaczna część lekarzy
        przedstawia niski poziom fachowości. Stąd bolszewickie zapędy lekarzy, że z
        tytułu zawodu należy im się z urzędu takie wynagrodzenie jak notariuszy to
        przesada. Napewno należy zwiększyć uposażenie, ale to musi być obwarowane
        wieloma warunkami. Dziś zdobycie specjalizacji w medycynie to "małe piwo".
        Medycyna tak szybko się rozwija, że trzeba się zastanowić nad ustawicznym
        szkoleniem lekarzy. Ale wiedza to nie wszystko, liczy się efekt medyczny. Czyli
        wyleczalność, poziom usługi, o tym powinni decydować też pacjenci. Ta łączna
        ocena powinna być podstawą wynagrodzenia.
        I jeszcze jedno, bardzo często na tym forum wypowiadają się młodzi świeżo
        upieczeni lekarze. Zadziwiające jest ich zadufanie, pogarda do innych zawodów.
        Trudno porównywać trudność poszczególnych kierunków na różnych uczelniach. Ale
        powiem tak, studia lekarskie może ukończyć mało zdolny ale pracowity student
        Jestem przekonany,że znaczna część tych zadufanych w sobie medyków nie
        zaliczyłaby jednego roku na studiach fizyko-matematycznych, informatycznych.
        Więc panowie medycy trochę pokory.
        Sądzę, że w nieodległej przyszłości zmniejszy się popyt na proste usługi
        medyczne ( lekarze pierwszego kontaktu), załatwią to odpowiednie programy
        komputerowe i inernet oraz wzrost wiedzy medycznej społeczeństwa.
        • Gość: specjalista-piwosz Re: Pacjenci- jacy wy naiwni jesteście ! IP: *.wielun.sdi.tpnet.pl 29.02.04, 15:46
          "Dziś zdobycie specjalizacji w medycynie to "małe piwo."Sądzę, że w nieodległej
          przyszłości zmniejszy się popyt na proste usługi
          medyczne ( lekarze pierwszego kontaktu), załatwią to odpowiednie programy
          komputerowe i inernet oraz wzrost wiedzy medycznej społeczeństwa."
          Co do specjalizacji. Małe piwo ? Wiem o tym ? Wolne ,żarty .
          krytykujesz "młodych lekarzy" na forum ,że mają w pogardzie inne zawody a sam
          co ? Zrób specjalizacje z kardiologii,gastroenterologii,nefrologii,pulmonologii
          itp itd . Jestem kardiologiem i właśnie się dowiedziałem,że zrobienie jej to
          drobnostka. Zdaje ją ok 25% z tych co rozpoczyna. No tak, ale to drobnostka i z
          palcem w d... zapewne osiągalna.
          Co do komputeryzacji i spadku popytu na usługi medyczne to spokojna głowa. Jest
          i będzie zupełnie odwrotnie. Wystarczy nawet laikowi medycznemu, jak sprawdzi
          sobie pewne statystyki. Długo jeszcze nawet najlepsza maszyna czy dostęp do
          internetu nie zastąpi człowieka (lekarza?). Mam niezły ubaw jak czytam tzw.
          opisy komputerowe EKG. A to tylko "proste" badanie.
        • Gość: Lekarz z Kliniki Zaiste naiwny jesteś... IP: *.amwaw.edu.pl 29.02.04, 15:49
          > Sądzę, że w nieodległej przyszłości zmniejszy się popyt na proste usługi
          > medyczne ( lekarze pierwszego kontaktu), załatwią to odpowiednie programy
          > komputerowe i inernet oraz wzrost wiedzy medycznej społeczeństwa.

          Naczytałeś się Newsweeków, Superekspresów, Faktów...
          Internet nie zastąpi badania fizykalnego, bezpośredniego kontaktu w relacji
          lekarz - pacjent.

          Powiedz, jak Twoim zdaniem, maja leczyć i diagnozowac ludzi komputery?
          a wiesz co to jest komputer? To jest takie urządzenie, które nie uczyni NIC
          WIĘCEJ ponad to, co mu każemy...

          Jeśli piszesz, że większość studentów medycyny nie byłaby w stanie ukończyć
          innych kierunków studiów, to znaczy że nie masz zielonego pojęcia, jak
          wyglądaja teraz studia medyczne i jaka to jest charówa.
          Nasi absolwenci wspaniale sobie radzą na praktykach zagranicznych i zapewniam
          Cię, że po 1 maja będą rozchwytywani, jak ciepłe bułeczki. Zwłaszcza, że dostęp
          do specjalizacji jest w Polsce bardzo utrudniony.


          >Dziś zdobycie specjalizacji w medycynie to "małe piwo".

          Pisze o czymś, o czym nie masz najmniejszego pojęcia.
          Tylko Ci się tak wydaje i w dodatku źle Ci się wydaje.

          > Medycyna tak szybko się rozwija, że trzeba się zastanowić nad ustawicznym
          > szkoleniem lekarzy.

          Lekarze kształcą się ustawicznie, jak mało która grupa zawodowa, choć jest to
          bardzo trudne, kiedy trzeba pracować na kilku etatach, brać dyżury. W dodatku
          to dośc sporo kosztuje. Nawet krajowe zjazdy i konferencje to spory wydatek,
          nie wspominając o zagranicznych. Lekarzy nie trzeba zmuszać do kształcenia
          ustawicznego...trzeba im to po prostu UMOŻLIWIĆ. Za 1388 zł tego zrobić się nie
          da.

          > Ale wiedza to nie wszystko, liczy się efekt medyczny. Czyli
          > wyleczalność, poziom usługi, o tym powinni decydować też pacjenci. Ta łączna
          > ocena powinna być podstawą wynagrodzenia.

          A tu już widać, że kompletnie nie znasz się na rzeczy. Otóż wyleczalność jest
          wypadkową bardzo wielu czynników, miedzy innymi też zależy od rodzaju
          rozpoznania, zaawansowania, co znowu jest zależne od czasu, w jakim pacjent sie
          zgłasza. A z tym w Polsce nie jest najlepiej. Poza tym jeśli ktoś pali 40
          papierosów dziennie przez 30 lat niech nie oczekuje cudów.

          Organizm ludzki to nie maszyna. Nie można nikomu dać gwarancji wyleczenia.
          Tak samo, jak nie ma leków, które zaczynają działać, zanim się je wykupi w
          aptece.

          Natomiast zasada, że to pieniądz w systemie ubezpieczenia zdrowotnego podąża za
          pacjentem jest dobrą zasadą, celowo utrącaną przez polityków, bo doprowadziłoby
          to do rozkwitu części placówek ( w tym klinicznych przede wszystkim) przy
          jednoczesnym upadku drugich.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka