Dodaj do ulubionych

__________HONOTU!_________

30.04.10, 00:25


forum.gazeta.pl/forum/w,13,110773310,110776181,_o_PO_wiem_Ci_o_Tusku_.html
Obserwuj wątek
    • hasz0 Re: __________HONOTU!_________ 30.04.10, 01:45
      CytatMoskwa powiedziała wyraźnie: Lecha Kaczyńskiego w Katyniu ma nie być. Nic więc dziwnego, że minister Sikorski twierdził, że prezydent jest zbędny na uroczystościach i wysyłał go do Moskwy na obchody rocznicy zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami. By zachować pozory zastrzegał jednocześnie, że gdyby prezydent nie zmienił zdania co do obecności w Katyniu, to MSZ "oczywiście mu w tym pomoże." Prezydent, co oczywiste, podtrzymał swoje stanowisko. Minister z Kancelarii Prezydenta Paweł Wypych, który również zginął w Smoleńsku, podkreślał wtedy, że rocznica Katynia powinna jednoczyć, a nie być przedmiotem rozgrywek politycznych, i z tego względu pożądane są wspólne uroczystości z udziałem prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu. Wówczas MSZ zmieniło swoje stanowisko. W liście przesłanym do Kancelarii Prezydenta zwróciło się do Lecha Kaczyńskiego, by uczestniczył w polskiej delegacji w Katyniu. W liście podano dokładną datę obchodów: 10 kwietnia. Prezydent ze zrozumiałych względów się zgodził, a niedługo potem wyszło na jaw, że Putin i Tusk będą "obchodzić" Katyń trzy dni wcześniej, mimo apeli ośrodka prezydenckiego o jedność przy okazji tej ważnej daty w historii Polski. W ten sposób para prezydencka i najważniejsze osoby w państwie, w tym rzecznicy uwolnienia się od gazowej zależności od Rosji oraz szefowie wszystkich rodzajów sil zbrojnych zostali przez rząd "wepchnięci" do jednego samolotu. Także dlatego, że to do Kancelarii Premiera należała ostateczna decyzja, co do przyznania, bądź nie - jednego lub więcej - samolotu dla Prezydenta RP. Odpowiedzialny za nią był szef Kancelarii Premiera minister Tomasz Arabski. Tak więc to Tusk decydował. Jeden z największych rosyjskich serwisów internetowych gazeta.ru określił swego czasu premiera Donalda Tuska mianem "nasz człowiek w Warszawie"... Julia M. Jaskólska Piotr Jakucki
      • hasz0 Re: __________HONOTU!_________ 30.04.10, 08:16
        Teoria czy spiskowa?

        Tusku opuścił ręce...Edmind Klich odwołany!

        Powołała tego, który mógłby być oskarżony o zaniedbania
        w ochronie przygotowń do wyjazdu

        www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100420/katastrofa_samolotu_prezydenck/828735679

        ""Pierwszy filmik nagrany po katastrofie przez Rosjanina, na którym
        słychać głosy po polsku jeśli jest autentyczny to jest kluczowym
        dowodem. Trudno przypuszczać, że został tak realistycznie
        zmontowany, poza tym wtedy byłoby zapewne w internecie wiele jego
        wersji, a jest jedna. Tam są wyraźnie głosy po polsku a zaraz
        później strzały".

        "Kokpit ocalał, a to dziwnym trafem właśnie ciał pilotów nie mogą
        znaleźć. Byli w fotelach, przypięci pasami, w hełmofonach. Pożar się
        rozpoczął po katastrofie, więc jeśli piloci byli przytomni to mogli
        wyskoczyć przed rozprzestrzenieniem się ognia. Mogli zginąć, ale
        właśnie ich ciała miały największą szansę ocaleć w całości. Czy
        chodzi o to, aby ukryć prawdziwą przyczynę ich śmierci?" - pisze
        jeden z internautów. "

        CytatKatastrofa. Smoleńsk. Teorie spiskowe (wideo, zdjęcia) Szczytem wszystkiego jest jednak sugerowanie, że człowiek, który nagrał amatorski filmik z wypadku samolotu prezydenckiego nie żyje! Taką informacje można znaleźć nie tylko w Internecie. Mail o tej treści dotarł też dzisiaj do naszej redakcji. "Zakładając autentyczność filmiku jego autorowi groziło śmiertelne niebezpieczeństwo jako świadkowi. Osoba która ten filmik wrzuciła jako pierwsza na szybko go usunęła i jego konto też zostało usunięte! Autorem tego filmu był Adriej Mendierej, któremu wbito nóż w okolicach Kijowa 15 kwietnia 2010. Został przywieziony w tragicznym stanie do szpitala w Kijowie gdzie odłączono aparaturę!" - napisał autor wiadomości. Nie udało nam się zweryfikować w żaden sposób tych informacji.


        • hasz0 podpada czas! 30.04.10, 08:17

          https://www.wspolczesna.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?
Site=GW&Date=20100420&Category=KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENCK&ArtNo=8
28735679&Ref=AR&border=0&MaxW=500
          • hasz0 kolejny film z miejsca katastrofy 30.04.10, 08:21
            www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100422/KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENCK/155801547
            • hasz0 a u na so 180* ODWROtnie 30.04.10, 08:26

              W trakcie podawania tych informacji, były pokazywane zdjęcia, na
              których widać było jak wojska rosyjskie wkraczają do Gruzji, a porty
              i miasta są bombardowane przez rosyjskie lotnictwo.

              Jak poinformował portal twoja europa.pl: "W końcu na ekranach
              pojawił się rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew, który
              oświadczył, że Saakaszwili to terrorysta, od którego należy uwolnić
              Gruzję. Swoje wsparcie dla Tbilisi miał wyrazić prezydent Stanów
              Zjednoczonych Barack Obama. Poinformowano także, że władzę w kraju
              przejęła Nino Burdżanadze, która stanie na czele prorosyjskiego
              rządu."

              "Imedi" jest prywatną telewizją o profilu prorządowym. Jej szef,
              Giorgi Arweladze, przeprosił później za wyemitowany materiał i szok,
              jaki wywołał ten film.

              Jak oświadczył szef Imedi, cytowany na stronie
              www.civil.ge.: "Naszym celem było opowiedzenie o zagrożeniach
              dotyczących bezpieczeństwa, w obliczu których stoi nasz kraj. Naszym
              celem było pokazanie w sposób otwarty przygotowywanego przez Moskwę
              planu z wszystkimi jego bolesnymi szczegółami."

              Po katastrofie w Smoleńsku internauci przypomnieli sobie o filmie.
              Niektórzy z nich sugerowali, że Gruzini mogli mieć informacje o
              zamachu przygotowywanym na prezydenta Kaczyńskiego.

              SAM ZOBACZ!
              www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100419/KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENCK/371863522
              • nielubiszprawdy ________nie lubię dochodzić do prawdy! 30.04.10, 08:30
                www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100423/KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENCK/881757792
                • nielubiszprawdy dodane 29 IV 30.04.10, 08:37
                  https://www.wspolczesna.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?
Site=GW&Date=20100429&Category=KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENCK&ArtNo=4
44166980&Ref=AR&border=0&MaxW=500
                  CytatPrzeczytaj także: Prokuratura: film rejestrujący strzały jest autentyczny - Trzecią przyczyną mogła być zła organizacja i zabezpieczenie lotu. Brana jest pod uwagę zarówno polska, jak i rosyjska część personelu naziemnego. - Ostatnim tropem może być ingerencja strony trzeciej. Nie można wykluczyć zamachu terrorystycznego.

                  Cytat Ciekawe hipotezy rodzą się też podczas dyskusji polskich blogerów. Autor bloga, Tommy Lee, prezentuje ciekawą teorię dotyczącą dokładnej godziny zderzenia samolotu prezydenckiego z ziemią. Jako dokładną godzinę katastrofy podaje 8.40, a nie 8.56 jak informowały wcześniej media. Pokrywa się to też z informacją podaną wczoraj przez premiera Donalda Tuska. Szef polskiego rządu mówił, że urządzenia pokładowe prezydenckiego tupolewa przestały działać o 8.41. Media wcześniej podawały informację o rosyjskim samolocie transportowym Ił-76, który próbował lądować na lotnisku. Próbował, jednak nic z tego nie wyszło. Maszyna wykonała ryzykowny manewr przechylenia na skrzydło, prawie zahaczając o ziemię, a następnie zrezygnowała z lądowania i odleciała do Moskwy. Relacje świadków pozwalają stwierdzić, iż lądowanie rosyjskiego samolotu i prezydenckiego tupolewa zbiegły się w czasie - piszą internauci. Wyjaśniałoby to, dlaczego pilot polskiego tupolewa nagle obniżył lot. Czy zobaczył na kursie kolizyjnym inny samolot i by uniknąć zderzenia wykonał manewr, który w rezultacie okazał się tragiczny - zastanawia się jeden z blogerów. Autor bloga argumentuje swoją hipotezę tym, iż rosyjski Ił-76 krążył długo nad lotniskiem, a tuż po katastrofie kontrolerzy lotów uciekli z wieży, a więc musieli wiedzieć, co się naprawdę stało. Również z relacji świadka przebywającego w pobliskim hotelu, dziennikarza Wiśniewskiego, który wspomina o dziwnym dźwięku silników, wnioskować można, że słyszał on obydwa samoloty (rosyjskiego transportowca i polskiego tupolewa). Podobną tezę przyjmuje bloger Sarthran8. Sugeruje on, iż skoro obydwa samoloty podjęły decyzję o lądowaniu, to warunki atmosferyczne nie mogły być aż tak złe jak się oficjalnie podaje . Gdyby mgła była aż tak duża, to pilot rosyjskiego iljuszyna nie podchodziłby do lądowania kilkakrotnie, znając dokładnie warunki lotniska w Smoleńsku. Skoro próbował, to oznacza, że uznał ten manewr za bezpieczny i możliwy do wykonania - pisze internauta. "Nie chcę puszczać wodzów fantazji, ale być może Rosjanie początkowo sądzili nawet, że samoloty się zderzyły i podawana w pierwszej chwili liczba ofiar (około 130 osób) to suma pasażerów Tu-154 i Ił-67?" - kończy swój wywód Sarthran8.
                  • nielubiszprawdy _____za dużo tu nie gra 30.04.10, 08:41
                    Katastrofa w Smoleńsku. "Pull up! (podciągnij maszynę)!"
                    Krzyczał system przez ostatnie 30 sekund lotu
                    System ostrzegawczy samolotu TU-154 działał bez zarzutów.
                    https://www.wspolczesna.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?
Site=GW&Date=20100428&Category=KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENCK&ArtNo=7
50695067&Ref=AR&border=0&MaxW=500

                    Jak podaje TVN 24, system ostrzegawczy samolotu TU-154 działał bez
                    zarzutów. Piloci mięli 30 sekund, aby poderwać samolot do góry -
                    tyle trwa sygnał alarmowy, ostrzegający, przed gwałtownym zbliżaniem
                    się do ziemi.

                    Jak nieoficjalnie dowiedziała się telewizja TVN 24, dźwięk
                    ostrzegawczy został zarejestrowany na nagraniu jednej z czarnych
                    skrzynek. Jeśli informacja się potwierdzi, oznaczać to będzie
                    ogromny błąd pilotów.

                    Piloci mieli 30 sekund – tyle trwał sygnał ostrzegawczy przed
                    gwałtownym zbliżaniem się do ziemi - dowiedziała się nieoficjalnie
                    telewizja TVN24.

                    Mowa o systemie EGPWS (Enhanced Ground Proximity Warning System).
                    Ostrzega on pilotów samolotu przed zbliżaniem do ziemi. Najpierw
                    rozlega się sygnał "terrain" (ziemia), gdy maszyna zbliża się do
                    ziemi. Gdy mimo to samolot nadal obniża lot, system "krzyczy": "pull
                    up, pull up" (podciągnij maszynę). Urządzenie sugeruje, że jest
                    jeszcze czas na poderwanie samolotu do góry.


                    • torunradio jak zgrywano nagrania? 30.04.10, 10:27
                      W odsłuchiwaniu nagrań brał udział pułkownik Zbigniew Rzepa z
                      Naczelnej Prokuratury Wojskowej. - Dosłownie każdą minutę
                      przesłuchiwaliśmy po 4-5 godzin. Nagranie z kokpitu jest bardzo
                      zanieczyszczone - ujawnia kulisy śledztwa.

                      Oryginalne taśmy z czarnej skrzynki leżą zaplombowane w sejfie w moskiewskiej siedzibie Międzypaństwowej Komisji Lotniczej.

                      Badanie rozmów załogi i dźwięków z kabiny pilotów odbywa się na cyfrowej kopii nagrań, zapisanej na twardym dysku komputera. Po każdym dniu pracy Rosjanie sporządzali protokół, pod którym podpisywał się również polski prokurator - pisze gazeta.

                      - Polscy eksperci byli aktywni, także odczytywali zapis nagrań -
                      relacjonuje Rzepa. Dwaj inni prokuratorzy asystowali przy
                      identyfikacji zwłok, z kolei w Smoleńsku od niedzieli pracowało
                      czterech prokuratorów wojskowych, którzy pracowali wspólnie z
                      Rosjanami.

                      Pułkownik Rzepa do Polski wrócił 21 kwietnia. Teraz w Rosji pracuje
                      płk Jarosław Ciepłowski z Naczelnej Prokuratury Wojskowej -
                      podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

                      • torunradio link 30.04.10, 10:28
                        http://i.wp.pl/a/f/jpeg/23352/dziennik_gazeta_prawna_logotyp.jpeg
                        • wlacziqodgashasza Re: link ciekawy jezeli idzie o IQ 30.04.10, 15:14
                          forum.gazeta.pl/forum/w,13,110743561,110799881,Spojrz_na_naglowek_forum_i_zrozum_co_dotyczyCiebie.html



                          LUBIĘ TAKICH, KTÓRZY NICZEGO Z GÓRY NIE ZAKŁADAJĄ!

                          Cytat[12.04.2010] 03:49 [zgłoś do usunięcia] myślący To robi sie tak : najpierw oddziela sie swoich i wygodnych od celu zamachu np. dwa terminy obchodów. Potem jest kilka sposobów. Zdalne sterowanie ukryte w czasie przegladu maszyny umozliwiajace przejecie nad nim kontroli i spowodowanie utraty sterownosci i łacznosci na podejsciu do ladowania ( predkosc samolotu to wciaz jeszcze ponad 250 km/h ! wszystko dzieje się błyskawicznie ). Drugi sposób to podanie odbiegajacych od rzeczywistosci i sprzecznych informacji z wieży do pilota np. z jednej strony ostrzezenie o słabej widocznosci a po tym fałszywe namiary odległosci od pasa i sugerowanej korekcji wysokosci lotu ( wazne potem jest przejecie czarnych skrzynek i usuniecie niektórych danych). Prostszy sposób to strzał z czołgu lub naramiennej rakiety w ogon samolotu na podejsciu do ladowania ( Tu 154 M ma wszystkie 3 silniki obok siebie wokół ogona wiec skutecznosc 100 % ) Przy każdej wersji nawet najlepszy pilot jest bez szans na uratowanie ludzi i maszyny. Dobrze jeszcze zadbac o odpowiednia izolacje terenu wypadku i aby nikt z ew. rannych przypadkiem nie przeżył oraz odpowiednio przygotowaną dezinformacje medialną . Potem nalezy sowicie wynagrodzic osoby , które zadbały aby plan sie powiódł tj. blokowały zakup nowego i nieserwisowanego w Samarze samolotu oraz że na pokładzie znalazły sie przy Prezydencie jeszcze inne zbyt dociekliwe osoby z sejmowych komisji śledczych oraz całe dowództwo polskiej armii. Potem marionetkowy rząd wykonuje juz tylko polecenia a w wolnych chwilach gra w piłke [12.04.2010] 06:01 [zgłoś do usunięcia] to nie byl wypadek shatyn, jestes slepym krettynem... podalem pierwsze info o tej katastrofie jakie sie pojawilo, a te sa najbardziej wiarygodne, bo teraz w Polsce tez mamy cenzure. Ale jak jestes za tepy, zeby do ciebie to dotarlo to przykro mi... [12.04.2010] 07:52 [zgłoś do usunięcia] majjjja sluchacie, to chyba nie bylo tak do konca...to jest lotnisko wojskowe, na codzien zamknięte to nasz delegacja CHCIALA tam lądowac i dlatego zostalo im ono udostępnione, a co do kontrolera lotow to owszem mowil po rosyjksku ale dowodca rozniez mowil podobno swietnie po rosyjsku wiec nie bylo problemu na poziomie kmunikacji ♀ [12.04.2010] 08:28 [zgłoś do usunięcia] cześć trolliki "Dlaczego tusk podpisuje z putinem dostawy gazu na 40 lat, skoro u nas odkryto złoża na 200 lat." Kontrakt z gazpromem jest podpisany do 2037 czyli na 27lat a nie czterdzieści...prezydent nie protestował, prezydentowi nie przeszkadzało że nasz gaz z łupków przejmą amerykańskie firmy..,.ten prezydent był bardzie proamerykański niż propolski co udowadniał cała swoją kariera polityczną. a katastrofa zdarzyła sie bo zapewne pan prezydent polecił pilotowi lądowac w złych warunkach wiec zamknijcie swoje pisuarskie gęby bo jak sie Ruscy wkurzą to udestapnią nagrania z cazearnych skrzynek publicznie i będziecie miec czarno na białym kto za ten tragiczny wypadek poprzez swój bark wyobraźni odpowiada [12.04.2010] 08:38 [zgłoś do usunięcia] jelonekk.. widziałem symulacje dwa km. przed początkiem pasa samolot będący na niewielkiej wysokości , zaczął tracić wysokość z prędkością 8 m/s , a więc bardzo gwałtownie ....normalnie wytraca się prędkość 2 m/s .... i nic dziwnego , że po krótkim czasie znalazł się parę metrów nad ziemią . Niedopuszczalny i niesłychany błąd doświadczonego pilota ??? Tu jest całe sedno . Dlaczego samoltot zaczął prawie pikować ?
                          • wlacziqodgashasza ____na ile od 12.IV ten facet nie ma racji? 30.04.10, 15:17
                            [12.04.2010] 10:49
                            [zgłoś do usunięcia] A66
                            Podpisuję się pod słowami Koroner.A osobiście nie sądzę by
                            dziennikarze byli tak krótkowzroczni, by nie brać pod uwagę
                            oczywistych niespójności w tej sprawie. Media są stronnicze gdyż
                            takie dostały dyspozycje. Wszelkie niewygodne prawdy są pomijane,
                            słowa godzące w wersję wypadku wycinane z wypowiedzi tak zwykłych
                            obywateli oraz specjalistów w zakresie lotnictwa, audycje ucinane
                            przy najmniejszych próbach przywrócenia dobrego imienia pilotom. Dla
                            odmiany media koncentrują się na emocjonalnym aspekcie katasftrofy,
                            zmuszają nas do wzruszeń pokazując tkliwe obrazy, przekonują, że
                            Putin to wspaniały człowiek, zapominając jakie fakty dotyczące jego
                            osoby one same jeszcze niedawno ujawniały. Obowiązkiem Polaków jest
                            teraz walka o prawdę, choćby najbardziej trudną do przyjęcia.Nie
                            wierzę,że poznamy niebawem prawdę, ale wierzę, że moje dzieci kiedyś
                            ją usłyszą.

                            • haszszachmat Tak samo zrobił jak Kieres! 1 i 2 juz wie w USAże 02.05.10, 16:49
                              Ruskie CACY!!!! I nie wolno nawet zasugerować jakiejś, nie pomyśli Putina, wersji by NIE POPSUĆ STOSUNKÓW, ktore ....mogą sie POPRAWIĆ!
                              Cytat Przy komisji rosyjskiej akredytowany jest polski obserwato ZOBACZ sobie piczku z kolesiami..spzreczność wewnetrzną tej INFO!! wystarczy ci IQ? _________________________A____________________ Rosyjscy i polscy prokuratorzy wraz z przedstawicielami ABW i SKW zabezpieczyli sprzęt elektroniczny, m.in. telefony, znalezione na miejscu smoleńskiej katastrofy. Po identyfikacji został on natychmiast przekazany do Polski - poinformował rzecznik rządu Paweł Graś. Graś, który był gościem programu "Kawa na ławę" w TVN24 powiedział, iż w kilka godzin po katastrofie 10 kwietnia na miejscu zdarzenia znaleźli się polscy prokuratorzy, eksperci od badania wypadków lotniczych oraz przedstawiciele Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. - Funkcjonariusze byli, żeby od pierwszych godzin zabezpieczać te rzeczy, które mogą mieć istotny wpływ ze względów bezpieczeństwa państwa oraz mieć wpływ na określenie przyczyn tragedii - powiedział Graś. _____________________B____________________________ r Edmund Klich. - Ma on na mocy konwencji chicagowskiej prawo dostępu do wszystkich czynności wykonywanych przez tę komisję - zaznaczył Graś. Działa także polska komisja, na czele której od środy stoi szef MSWiA Jerzy Miller. Polska komisja powstała natychmiast po katastrofie i na jej czele najpierw stanął Edmund Klich ale - jak wyjaśnił Graś - po kilkunastu dniach, gdy zobaczył jak trudno będzie mu pogodzić tą rolę z rolą akredytowanego przy rosyjskiej komisji "poprosił by z funkcji przewodniczącego polskiej komisji go zwolnić". Wcześniej w mediach Edmund Klich mówił, że w czasie prac eksperckich, mających na celu zbadanie przyczyn katastrofy samolotu TU-154M pod Smoleńskiem, nie mógł liczyć na pomoc ze strony polskich władz, był zmuszany przez szefa MON do współpracy z polskimi prokuratorami, a strona polska pozostaje w stosunkach z Rosją w "kategorii petenta". ___________________czy A <> B? A=B?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka