Dodaj do ulubionych

W co uwierzymy ?

21.05.10, 09:36
wiadomosci.onet.pl/2173096,11,polacy_nie_wierza_w_wyjasnienie_tej_katastrofy,item.html
Jesli wierzyc temu sondazowi ...

Interesujace jest ze az 20 % zwolennikow PiS wierzy ze przyczyna smolenskiej
katastrofy byla 'czyjas zla wola' a tylko 3-5 % zwolennikow innych partii (PO,
PSL, SLD) - uwaza podobnie ;

W blad ludzki - jako przyczyne - wierzy tylko 11 % zwolennikow PiS i
zdecydowanie wiecej - bo 29-34 % zwolennikow PO, PSL, SLD

Gdyby - w ostatecznym raporcie nt. przyczyny katastrofy w Smolensku -
znalazlby sie - 'blad ludzki' ... prawie 90 % zwolennikow PiS uzna to za
oszustwo ???


tete
Obserwuj wątek
    • hymenos Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 09:44
      Raport MAK


      Jestem ciekaw, kiedy doczekamy się raportu z polskiego śledztwa i
      wyników analizy z trzeciego rejestratora oraz jak to wpłynie na
      wyniki sondażowe.
    • andrzejg Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 09:48
      nie wiem, czy zauważyłas , ale grunt pod takie stanowisko jest
      szykowany od jakiegoś czasu. W cieniu deklaracji o przyjaźni do
      Rosjan w srodkach przekazu sympatyzujących z PiS pojawiaja się
      komunikaty 'czy mozna wierzyć Rosjanom?', albo akcja o odebranie
      Rosji śledztwa...Gdy wynik sledztwa będzie niekorzystny dla PiSu,
      to maja juz grunt do posiania kompletnej niewiary

      A.
      • rycho7 Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 10:04
        andrzejg napisał:

        > nie wiem, czy zauważyłas , ale grunt pod takie stanowisko jest
        > szykowany od jakiegoś czasu.

        Nie watpie, ze sie ze mna nie zgodzisz. Ja za takie "szykowanie gruntu" uwazam
        katecheze. Jednostkowo od zlobka, globalnie od 1000 lat.

        Chodzi o to aby "rozumowanie" przebiegalo w zgodzie z rytualem a nie rozsadkiem.
        I chwatit.

        Moge sie przyznac, ze jako ateista odkrylem boga, na dodatek ateistycznego.
        Katecheza za mlodu przeszkadzala mi w tym przez dziesiatki lat. Trudno jest
        wyjsc z siebie i stanac obok.
        • corkazacheusza Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 10:39
          rycho7 napisał:

          > Moge sie przyznac, ze jako ateista odkrylem boga, na dodatek
          ateistycznego.
          > Katecheza za mlodu przeszkadzala mi w tym przez dziesiatki lat.
          Trudno jest
          > wyjsc z siebie i stanac obok.


          to może być ciekawy wątek.mój login inspirowany jest lekturą pewnej
          książki(wspomnałam już o tym) o "spotkaniu wiary z niewiarą"
          w podtytule
          • rycho7 knebel Patriotic Act 21.05.10, 13:49
            corkazacheusza napisała:

            > to może być ciekawy wątek.

            Niech Twa ciekawosc zaspokoja pensjonariusze Guantanamo. Swiat wokol nas jest
            nieciekawy. Aczkolwiek aktualnie nie nazywa sie to paleniem czarownic.
      • gini Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 10:17
        ja tu gdzies podawalam zdaje sie, ze w watku francuza ,wywiad z
        polskim pilotem jaka ,nie odpowiedzial na wszystkie pytania.
        to chyba normalne, ze ludzie nie we wszystko wierza co podaje prasa,
        tym bardziej, ze informacje sa sprzeczne,np.
        "samolot nie ladowal podchodzil do ladowania",gdy sie czyta wszystko
        i porownuje, watpliwosci nasuwaja sie same.
        na tym forum to normalka zwolennicy pisu, przyjmuja wszystko co wali
        w pis:
        prezydent wydal rozkaz, drzwi kabiny ,piata osoba itd...
        • hymenos Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 10:35
          gini napisała:

          > ja tu gdzies podawalam zdaje sie, ze w watku francuza ,wywiad z
          > polskim pilotem jaka ,nie odpowiedzial na wszystkie pytania.

          A nie przyszło Ci do głowy, że nie chciał pogrążać swoich kolegów.
          Ot taka solidarność zawodowa widoczna praktycznie wszędzie?

          > to chyba normalne, ze ludzie nie we wszystko wierza co podaje
          prasa,
          > tym bardziej, ze informacje sa sprzeczne,np.

          Tym bardziej nie powinni wierzyć teoriom spiskowym powstającym poza
          prasą, w internecie na forach i blogach. To w ogóle jest ciekawe
          zjawisko samo w sobie.

          > "samolot nie ladowal podchodzil do ladowania",gdy sie czyta
          wszystko
          > i porownuje, watpliwosci nasuwaja sie same.

          Prasa nie jest bez winy w tym wszystkim. I nie chodzi tu o
          niezręczność sformułowania jak w przytoczonym przypadku.

          > na tym forum to normalka zwolennicy pisu, przyjmuja wszystko co
          wali
          > w pis:
          > prezydent wydal rozkaz, drzwi kabiny ,piata osoba itd...

          No nie wiem. Prezydent nie wydał rozkazu, drzwi kabiny były otwarte
          przez co dźwięk był zniekształcony i dla szumów istniejących na
          nagraniu ścieżka dźwiękowa badana jest przez specjalistów w USA.
          Problem w tym, że ludzie nie przyjmują do wiadomości faktów, które w
          prasie podawane są w okrojonej postaci często z idiotycznymi
          komentarzami pseudo specjalistów.
          • gini Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 10:47
            hymenos napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > ja tu gdzies podawalam zdaje sie, ze w watku francuza ,wywiad z
            > > polskim pilotem jaka ,nie odpowiedzial na wszystkie pytania.
            >
            > A nie przyszło Ci do głowy, że nie chciał pogrążać swoich kolegów.
            > Ot taka solidarność zawodowa widoczna praktycznie wszędzie?

            zgoda, tyle, ze jakos dziwnie, mowi o wszystkim ale o pewnych
            rzeczach nie mowi.
            byc moze chce bronic kolegow ale niekoniecznie
            .

            > > to chyba normalne, ze ludzie nie we wszystko wierza co podaje
            > prasa,
            > > tym bardziej, ze informacje sa sprzeczne,np.
            >
            > Tym bardziej nie powinni wierzyć teoriom spiskowym powstającym
            poza
            > prasą, w internecie na forach i blogach. To w ogóle jest ciekawe
            > zjawisko samo w sobie.

            dlaczego ludzie maja wierzyc jedynie gw?nie rtozumiem.
            > > "samolot nie ladowal podchodzil do ladowania",gdy sie czyta
            > wszystko
            > > i porownuje, watpliwosci nasuwaja sie same.
            >
            > Prasa nie jest bez winy w tym wszystkim. I nie chodzi tu o
            > niezręczność sformułowania jak w przytoczonym przypadku.
            >
            > > na tym forum to normalka zwolennicy pisu, przyjmuja wszystko co
            > wali
            > > w pis:
            > > prezydent wydal rozkaz, drzwi kabiny ,piata osoba itd...


            > No nie wiem. Prezydent nie wydał rozkazu, drzwi kabiny były
            otwarte
            > przez co dźwięk był zniekształcony i dla szumów istniejących na
            > nagraniu ścieżka dźwiękowa badana jest przez specjalistów w USA.
            > Problem w tym, że ludzie nie przyjmują do wiadomości faktów, które
            w
            > prasie podawane są w okrojonej postaci często z idiotycznymi
            > komentarzami pseudo specjalistów.

            No wlasnie moze poczekajmy na wyniki badan specjalistow z USA.
            • hymenos Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 11:06
              gini napisała:

              > zgoda, tyle, ze jakos dziwnie, mowi o wszystkim ale o pewnych
              > rzeczach nie mowi.
              > byc moze chce bronic kolegow ale niekoniecznie
              .

              Wywiad dla prasy to co innego niż zeznania w prokuraturze i zapisy
              dźwięku zarejestrowane w czarnej skrzynce. Możesz domyślać się
              dlaczego pilot w taki a nie inny sposób odpowiadał na pytania
              dziennikarza, możesz też przy okazji zastanawiać się, dlaczego
              dziennikarz zadawał takie a nie inne pytania. Oceny zawsze pozostaną
              subiektywne.

              > [b]dlaczego ludzie maja wierzyc jedynie gw?nie rtozumiem.

              A ja nie rozumiem skąd ta uwaga. Oprócz GW na rynku jest całe
              mnóstwo innych wydawnictw. Wystarczy czytać, a nie ograniczać się
              wyłącznie do GW z jednej strony a ND z drugiej.


              > [b]No wlasnie moze poczekajmy na wyniki badan specjalistow z USA.

              W tej chwili z czarnej skrzynki wynika, że:

              27 minut przed katastrofą, po przecięciu wysokości 7500m dyspozytor
              z Mińska powiadomił o widoczności 400m
              na około 16 minut przed katastrofą załoga JAK-40 podała informację o
              400m widoczności i 50m pułapie chmur
              ok 11 minut przed katastrofą załoga JAK-40 poinformowała, że załoga
              rosyjskiego IŁ-76 wykonała dwa podejścia i poleciała na zapasowe
              lotnisko.
              na 4 minuty przed katastrofą załoga JAK-40 poinformowała, że ocenia
              widoczność na 200 metrów.
              • pan.scan No i pytanie zasadnicze 21.05.10, 11:25
                dlaczego był włączony autopilot (śledczy informują, że schodzenie do 100
                metrów wysokości odbywało się bez zakłóceń), skoro przepisy dla TU 154
                nakazują przy tego rodzaju lotnisku przejść na ręczne sterowanie przy
                wysokości 120 metrów , co moim zdaniem świadczy, że:
                - pilot, wbrew poleceniom i informacjom kolegów miał jednak zamiar lądować
                (przekroczona wysokość decyzji)
                - piloci bylo tak zajęci wypatrywaniem ziemi, że nie zwrócili uwagi na
                wskazania przyrządów - ergo: chcieli lądować.

                PS. "świadomość obecności najwyższego przełożonego za plecami (gen.Błasika)
                jest jak gorący oddech na karku załogi" - były pilot 36 specpułku i były
                szef szkolenia pilotów, płk. Łukaszewicz
                • hymenos Re: No i pytanie zasadnicze 21.05.10, 11:54
                  Niewątpliwie pilot miał zamiar lądować. Włączenie autopilota nie
                  było błędem. Fakt prawidłowego toru lotu na początku potwierdza
                  prawidłowe funkcjonowanie wszystkich urządzeń na samolocie, ponadto
                  automat ciągu automatycznego pilota nie został wyłączony do końca.

                  Sugeruje to wersję, że automatyczny pilot spowodował szybsze
                  opadanie samolotu, a załoga nie potrafiła prawidłowo zareagować na
                  zaistniałą sytuację. Nie jest to wersja potwierdzona.
              • gini Re: W co uwierzymy ?jedno pytanie, ktore juz 21.05.10, 11:35
                gdzies zadalam

                dlaczego ani polscy ani rosyjscy prokuratorzy nie maja dostepu do
                skrzynek, dlaczego termin przekazania skrzynek jest nieznany.
                • hymenos Re: W co uwierzymy ?jedno pytanie, ktore juz 21.05.10, 11:45
                  gini napisała:

                  > gdzies zadalam
                  >
                  > dlaczego ani polscy ani rosyjscy prokuratorzy nie maja dostepu do
                  > skrzynek, dlaczego termin przekazania skrzynek jest nieznany.

                  Komisja nie zakończyła badań. Prokuratorom do śledztwa wystarczy
                  zapis. Sam rejestrator stanowiący dowód sledztwa w prokuraturze
                  leżał by sobie gdzieś w magazynie. To dokładnie tak, jak powołanie
                  biegłych przez sąd. Oni badają, sąd opiera się na wynikach. Tak mi
                  się przynajmniej wydaje wink
                  • gini Re: W co uwierzymy ?jedno pytanie, ktore juz 21.05.10, 11:48
                    hymenos napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > gdzies zadalam
                    > >
                    > > dlaczego ani polscy ani rosyjscy prokuratorzy nie maja dostepu do
                    > > skrzynek, dlaczego termin przekazania skrzynek jest nieznany.
                    >
                    > Komisja nie zakończyła badań. Prokuratorom do śledztwa wystarczy
                    > zapis. Sam rejestrator stanowiący dowód sledztwa w prokuraturze
                    > leżał by sobie gdzieś w magazynie. To dokładnie tak, jak powołanie
                    > biegłych przez sąd. Oni badają, sąd opiera się na wynikach. Tak mi
                    > się przynajmniej wydaje wink

                    wiec dlaczego szumnie sie mowi, ze prokuratura polska i rosyjska
                    prowadzi sledztwo))))))
                    • hymenos Re: W co uwierzymy ?jedno pytanie, ktore juz 21.05.10, 11:58
                      gini napisała:

                      > wiec dlaczego szumnie sie mowi, ze prokuratura polska i rosyjska
                      > prowadzi sledztwo))))))

                      Miej pretensje o to do prasy i samej prokuratury. Z drugiej strony,
                      nie może być tak, ze prokuratura po każdym przesłuchaniu będzie
                      organizowała konferencję prasową i na oczach całej publiki w TV
                      relacjonowała przebieg dochodzenia, a zdaje się, że własnie do tego
                      sprowadzają się żądania.
                      • gini Re: W co uwierzymy ?jedno pytanie, ktore juz 21.05.10, 12:02
                        hymenos napisał:

                        > gini napisała:
                        >
                        > > wiec dlaczego szumnie sie mowi, ze prokuratura polska i rosyjska
                        > > prowadzi sledztwo))))))
                        >
                        > Miej pretensje o to do prasy i samej prokuratury. Z drugiej strony,
                        > nie może być tak, ze prokuratura po każdym przesłuchaniu będzie
                        > organizowała konferencję prasową i na oczach całej publiki w TV
                        > relacjonowała przebieg dochodzenia, a zdaje się, że własnie do tego
                        > sprowadzają się żądania.

                        hymenos, ja sie tylko dziwie, odnosze sie tez do faktu, ze dwie
                        prokuratury prowada sledztwo i nie maja dostepu do czarnych skrzynek
                        tylko tyle, nie zadam zadnych konferencji itd...
                        • hymenos Re: W co uwierzymy ?jedno pytanie, ktore juz 21.05.10, 12:07
                          gini napisała:

                          > hymenos, ja sie tylko dziwie, odnosze sie tez do faktu, ze dwie
                          > prokuratury prowada sledztwo i nie maja dostepu do czarnych
                          skrzynek
                          > tylko tyle, nie zadam zadnych konferencji itd...

                          Wydaje się mi, że na tę kwestię już odpowiedziałem.
                          • gini Re: W co uwierzymy ?jedno pytanie, ktore juz 21.05.10, 12:12
                            hymenos napisał:

                            > gini napisała:
                            >
                            > > hymenos, ja sie tylko dziwie, odnosze sie tez do faktu, ze dwie
                            > > prokuratury prowada sledztwo i nie maja dostepu do czarnych
                            > skrzynek
                            > > tylko tyle, nie zadam zadnych konferencji itd...
                            >
                            > Wydaje się mi, że na tę kwestię już odpowiedziałem.

                            chodzilo mi o to, ze prokuratorzy nie maja dostepu do skrzynek, nic
                            na ten temat nie napisales.
                            • hymenos Re: W co uwierzymy ?jedno pytanie, ktore juz 21.05.10, 12:46
                              Napisałem, że skrzynki w dalszym ciągu znajdują się w posiadaniu
                              komisji technicznej, no może innymi słowami. MAK nie zakończył badań
                              i to jest przyczyna.
                        • hasznachszach Zadziwiające zainteresowania portugalskich praczek 21.05.10, 20:01
                          i belgijskich gospodyń domowych. big_grin
    • pan.scan Czytelnicy "Faktu", nakład 600tys. 21.05.10, 10:19
      Czy katastrofa została spowodowana przez Rosjan?
      TAK 83% NIE 17%

      Eksperci, cytowani przez portal niezalezna.pl, uważają, że polską załogę
      wprowadzono w błąd przy użyciu tzw. meaconigu, czyli systemu podającego
      błędne dane satelitarne

      Tekst linka
      • gini Re: Czytelnicy "Faktu", nakład 600tys. 21.05.10, 10:22
        faktu nie czytuje ,jezeli juz.
        • hymenos Jak to jest, Gini za jak to jest ;) 21.05.10, 11:22
          Jak to jest, że nie mamy oporów w wyciąganiu na wierzch burdelu w
          wojsku, braku jakiejkolwiek wyobraźni przez co 4 dow ginie,
          krytykowaniu MON za braki szkoleniowe, za beznadziejne przygotowanie
          pilotów do swojej roli ale natychmiast poddajemy w wątpliwość
          wskazania komisji na to, że właśnie ten burdel w MON i braki
          szkoleniowe pilotów były przyczyną katastrofy.
          • corkazacheusza Re: Jak to jest 21.05.10, 12:46
            hymenos napisał:

            > Jak to jest, że nie mamy oporów w wyciąganiu na wierzch burdelu w
            > wojsku, braku jakiejkolwiek wyobraźni przez co 4 dow ginie,
            > krytykowaniu MON za braki szkoleniowe,
            >za beznadziejne przygotowanie pilotów do swojej roli

            czy już komisja podała,że to był wyłącznie błąd pilota i załogi
            ?

            > ale natychmiast poddajemy w wątpliwość
            > wskazania komisji na to, że właśnie ten burdel w MON i braki
            > szkoleniowe pilotów były przyczyną katastrofy.



            taka opinia,chyba nie mogła się ukazać jako wskazanie przez komisję
            rosyjską,bo to byłaby już ingerencja w wewnętrzne sprawy Polski.
            • snajper55 Re: Jak to jest 21.05.10, 12:50
              corkazacheusza napisała:

              > taka opinia,chyba nie mogła się ukazać jako wskazanie przez komisję
              > rosyjską,bo to byłaby już ingerencja w wewnętrzne sprawy Polski.

              Komisja ma wskazań przyczyny katastrofy niezależnie, jakie by one nie były.

              S.
            • hymenos Re: Jak to jest 21.05.10, 12:58
              Podawałem link do oryginału, tu masz link do wersji polskiej:
              Raport

              Grupa 1: Ogólny poziom organizacji lotów i przygotowania członków
              załóg Tu-154M w 36. Pułku Sił Powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej.

              a. W jednostce brak szczegółowego programu przygotowania personelu
              latającego. Nie przeprowadza się regularnych okresowych treningów na
              symulatorze w celu wypracowania nawyków współdziałania i technologii
              pracy załogi, w tym na wypadek szczególnych wydarzeń w trakcie lotu;

              b. W jednostce brak instrukcji współdziałania i technologii pracy
              członków załogi dla załogi 4-osobowej. Loty są wykonywane
              bezpośrednio z wykorzystaniem instrukcji obsługi samolotu w locie,
              opracowanej dla minimalnego składu załogi, czyli 3 osób (bez
              nawigatora).

              ------
              Przeczytaj całość i wyciągnij wnioski. Oczywiście zawsze można
              napisać, że to wszystko kłamstwo.
              • corkazacheusza Re: Jak to jest 21.05.10, 13:14
                hymenos napisał:

                > Podawałem link do oryginału, tu masz link do wersji polskiej:
                > Raport

                czyjęzykiem oryginału jest język angielski czy rosyjski?
                mnie odpowiedź na to pytanie i tak da niewiele,ale sam fakt
                przetłumaczenia na polski z oryginału jest sam w sobie istotny

                >
                > Grupa 1: Ogólny poziom organizacji lotów i przygotowania członków
                > załóg Tu-154M w 36. Pułku Sił Powietrznych Rzeczypospolitej
                Polskiej.
                >
                > a. W jednostce brak szczegółowego programu przygotowania personelu
                > latającego. Nie przeprowadza się regularnych okresowych treningów
                na
                > symulatorze w celu wypracowania nawyków współdziałania i
                technologii
                > pracy załogi, w tym na wypadek szczególnych wydarzeń w trakcie
                lotu;
                >
                > b. W jednostce brak instrukcji współdziałania i technologii pracy
                > członków załogi dla załogi 4-osobowej. Loty są wykonywane
                > bezpośrednio z wykorzystaniem instrukcji obsługi samolotu w
                locie,

                > opracowanej dla minimalnego składu załogi, czyli 3 osób (bez
                > nawigatora).


                a co z ćwiczeniami załogi przy starcie i lądowaniu?
                też są gotowe instrukcje na kazdą okoliczność?
                • hymenos Re: Jak to jest 21.05.10, 13:31
                  corkazacheusza napisała:

                  > czyjęzykiem oryginału jest język angielski czy rosyjski?
                  > mnie odpowiedź na to pytanie i tak da niewiele,ale sam fakt
                  > przetłumaczenia na polski z oryginału jest sam w sobie istotny

                  Nie bardzo wiem do czego zmierzasz. Tłumaczenie jest
                  najprawdopodobniej z rosyjskiego, mój link do oryginału był do
                  wersji rosyjskiej, angielska też pewnie została sporządzona.

                  > a co z ćwiczeniami załogi przy starcie i lądowaniu?
                  > też są gotowe instrukcje na kazdą okoliczność?


                  Przecież to podstawa.
                  • corkazacheusza Re: Jak to jest 21.05.10, 13:49
                    hymenos napisał:

                    > Nie bardzo wiem do czego zmierzasz.

                    wydawało mi się,że w miarę zrozumiale ukryłam w swoim pytaniu mogące
                    się pojawić zastrzeżenie co do wiarygodności tłumaczenia
                    często sama miewam takie obiekcje


                    >Tłumaczenie jest
                    > najprawdopodobniej z rosyjskiego, mój link do oryginału był
                    do
                    > wersji rosyjskiej,
                    • hymenos Re: Jak to jest 21.05.10, 13:58
                      corkazacheusza napisała:

                      > wydawało mi się,że w miarę zrozumiale ukryłam w swoim pytaniu
                      mogące
                      > się pojawić zastrzeżenie co do wiarygodności tłumaczenia
                      > często sama miewam takie obiekcje

                      Jest oryginał i tłumaczenie. Zawsze można zweryfikować. Nie tak
                      dawno GW wpadła na tłumaczeniu z włoskiego wink

                      > >Tłumaczenie jest
                      > > najprawdopodobniej z rosyjskiego, mój link do oryginału
                      był
                      > do
                      > > wersji rosyjskiej,

                      Oryginał powstał w języku rosyjskim, potem był tłumaczony na inne
                      języki. Nie bardzo jest o czym dywagować.
                      • corkazacheusza Re: dzięki za wyjaśnienie/ntx 21.05.10, 14:05
        • pro100 co tu duzo gadać 21.05.10, 15:16
          gini napisała:

          > faktu nie czytuje ,jezeli juz.

          piloci zachowywali się jakby lotnisko było ca kilometr blizej niźli w naturze. i mozna by sobie opowiadać, że to niedoszkolone głupki nich sprechen po russkij gdyby nie to że IŁ poprzedzajacy tutkę zachowywał się dokładnie tak samo - z tym że udało im się w ostatniej chwili wyciągnąć. jedno z drzew skosił ił - tutka nie ma takiej rozpiętości skrzydeł. porównwnie rzetelne zapisów czarnych skrzynek jednego i drugiego samolotu powiedziało by coś więcej o możliwości meaconingu. nie wydaje sie jednak by komukolwiek na tym specjalnie zależało.
          • hymenos O Anty, specjalista od teori spiskowych :) 21.05.10, 16:04
            pro100 napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > faktu nie czytuje ,jezeli juz.
            >
            > piloci zachowywali się jakby lotnisko było ca kilometr blizej
            niźli w naturze.
            > i mozna by sobie opowiadać, że to niedoszkolone głupki nich
            sprechen po russkij
            > gdyby nie to że IŁ poprzedzajacy tutkę zachowywał się dokładnie
            tak samo - z t
            > ym że udało im się w ostatniej chwili wyciągnąć. jedno z drzew
            skosił ił - tutk
            > a nie ma takiej rozpiętości skrzydeł. porównwnie rzetelne zapisów
            czarnych skrz
            > ynek jednego i drugiego samolotu powiedziało by coś więcej o
            możliwości meaconi
            > ngu. nie wydaje sie jednak by komukolwiek na tym specjalnie
            zależało.
            >

            Kilka spraw jest. Po pierwsze czy możemy uznać, że teoria o
            przecięciu trajektorni lotów IŁa i TU jest fałszywa? Po drugie,
            jesteś w stanie przybliżyć wszystkim, w jaki sposób ten meaconing
            miałby się odbyć i jaki był jego wpływ na lot TU? I po trzecie
            wniosek, że piloci zachowywali się jakby lotnisko było o km bliżej
            nie wytrzymuje krytyki, gdyż w pierwszej fazie podejścia samolot
            miał prawidłową trajektornię prowadzącą na lotnisko.
            • pro100 Re: O Anty, specjalista od teori spiskowych :) 21.05.10, 19:46
              hymenos napisał:


              >
              > Kilka spraw jest. Po pierwsze czy możemy uznać, że teoria o
              > przecięciu trajektorni lotów IŁa i TU jest fałszywa?

              w zależności od warunków pogodwych nalaot do lądowania z jednej lub drugiej strony. nie ma tak zeby na ten sam pas w odstepach minutowych samoloty nalatywały z przeciwnych stron.

              Po drugie,
              > jesteś w stanie przybliżyć wszystkim, w jaki sposób ten meaconing
              > miałby się odbyć i jaki był jego wpływ na lot TU?

              zagłuszanie właściwego sygnału gps i wstawienie własnego mocniejszego. oszukuje systemy okreslające położenie samolotu. stsowane było w 2003 w iraku przeciw us-pociskom.

              I po trzecie
              > wniosek, że piloci zachowywali się jakby lotnisko było o km bliżej
              > nie wytrzymuje krytyki, gdyż w pierwszej fazie podejścia samolot
              > miał prawidłową trajektornię prowadzącą na lotnisko.

              może nie piloci a systemy naprowadzania np automatyczny pilot.
              • hymenos Re: O Anty, specjalista od teori spiskowych :) 21.05.10, 22:49
                pro100 napisał:

                > w zależności od warunków pogodwych nalaot do lądowania z jednej
                lub drugiej str
                > ony. nie ma tak zeby na ten sam pas w odstepach minutowych
                samoloty nalatywały
                > z przeciwnych stron.

                Odpada. Kilkanaście minut przed piloci JAK informowali o zdarzeniu z
                Iłem.


                >
                > Po drugie,
                > > jesteś w stanie przybliżyć wszystkim, w jaki sposób ten
                meaconing
                > > miałby się odbyć i jaki był jego wpływ na lot TU?
                >
                > zagłuszanie właściwego sygnału gps i wstawienie własnego
                mocniejszego. oszukuje
                > systemy okreslające położenie samolotu. stsowane było w 2003 w
                iraku przeciw u
                > s-pociskom.

                Żaden dowód. Samolotem w przeciwieństwie do rakiet sterują ludzie.
                Zagłuszenie sygnału GPS natychmiast zostałoby odkryte. Na pokładzie
                jest więcej niż jedno urządzenie nawigacyjne i zmiana wskazań na
                TAWS nie mogła by przejść niezauważalnie. Poza tym pozostaje pytanie
                w jaki sposób.


                > I po trzecie
                > > wniosek, że piloci zachowywali się jakby lotnisko było o km
                bliżej
                > > nie wytrzymuje krytyki, gdyż w pierwszej fazie podejścia samolot
                > > miał prawidłową trajektornię prowadzącą na lotnisko.
                >
                > może nie piloci a systemy naprowadzania np automatyczny pilot.

                Tak mogłoby być, gdyby przyjąć, że jeden system został zakłócony i
                to akurat ten, na podstawie którego działa automatyczny pilot.
                Musisz się zdecydować.
            • pro100 poza tym 21.05.10, 20:06
              na pytanie czy ruskie by poswiecili swojego iła by dosięgnąć tutke gdyby zaszła takowa okoliczność, spokojnie i bez namysłu odpowiadam: TAK (na podstawie obserwacji własnych).
              • snajper55 Re: poza tym 21.05.10, 21:30
                pro100 napisał:

                > na pytanie czy ruskie by poswiecili swojego iła by dosięgnąć tutke gdyby zaszła
                > takowa okoliczność, spokojnie i bez namysłu odpowiadam: TAK (na podstawie obse
                > rwacji własnych).

                Problem w tym, że nikt Iła nie poświęcił. Problem w tym, że Ił nie miał takich
                kłopotów jak Tu. Reszta się zgadza. Pozdrowienia dla radia Erewań.

                S.
                • pro100 Re: poza tym 21.05.10, 21:43
                  snajper55 napisał:


                  > Problem w tym, że Ił nie miał takich
                  > kłopotów jak Tu.

                  no więc wszystko na to wskazuje że miał. analiza drzew ściętych, uszkodzonej linii i zrabanej anteny wskazuje że tu nie mógł ściąć tego wszystkiego co było scięte na podejściu. chyba żeby przyjąć że latał zygzakiem od drzewka do drzewka albo nagle skrzydła mu się wydłużyły.
                  • snajper55 Re: poza tym 21.05.10, 22:18
                    pro100 napisał:

                    > no więc wszystko na to wskazuje że miał. analiza drzew ściętych, uszkodzonej li
                    > nii i zrabanej anteny wskazuje że tu nie mógł ściąć tego wszystkiego co było sc
                    > ięte na podejściu. chyba żeby przyjąć że latał zygzakiem od drzewka do drzewka
                    > albo nagle skrzydła mu się wydłużyły.

                    A podasz źródło ? Najlepiej wiarygodne. Bo te naziemne ślady przelotu jakie ja
                    znam leżą na "w kursie" Tu.

                    S.
                    • pro100 kupa mięci 25.05.10, 20:32
                      snajper55 napisał:


                      > A podasz źródło ? Najlepiej wiarygodne. Bo te naziemne ślady przelotu jakie ja
                      > znam leżą na "w kursie" Tu.
                      >
                      > S.

                      rozpietość skrzydeł tu154 - 37m, umiesz liczyć? to sobie policz odległości między pkt zdjęcie 1 i 2, zwróć też uwagę na kąt ścięcia gałęzi. tym co na miejscu mierzyli wychodziło 47m rozpiętości minimum by choc zahaczyć.
                      img255.imageshack.us/img255/8929/095459e246f5.jpg
                      • snajper55 Re: kupa mięci 25.05.10, 21:01
                        pro100 napisał:

                        > rozpietość skrzydeł tu154 - 37m, umiesz liczyć? to sobie policz odległości międ
                        > zy pkt zdjęcie 1 i 2, zwróć też uwagę na kąt ścięcia gałęzi. tym co na miejscu
                        > mierzyli wychodziło 47m rozpiętości minimum by choc zahaczyć.
                        > img255.imageshack.us/img255/8929/095459e246f5.jpg

                        A co jest punktem 2 ? Nieuszkodzona antena.

                        "Zdjęcie nr 2 pokazuje radiolatarnię (znajduje się na linii osi pasa
                        startowego). Nie widać, by była uszkodzona (wcześniej pojawiały się informacje,
                        że zawadził o nią samolot). "
                        www.goldenline.pl/forum/1617694/10042010-smolensk-katastrofa-rzadowego-tu-154m

                        Powiedz, to Ciebie tak oszukują czy Ty usiłujesz nas oszukać ?

                        S.
                        • pro100 Re: kupa mięci 25.05.10, 21:11
                          snajper55 napisał:


                          > A co jest punktem 2 ? Nieuszkodzona antena.

                          brzoza, drogi watsonie.

                          ps. powtórzę - zwróć uwagę na kąt cięcia wierzchołka drzewka na zdjęciu nr 1 i nr 2.
                          • snajper55 Re: kupa mięci 25.05.10, 22:48
                            pro100 napisał:

                            > snajper55 napisał:
                            >
                            >
                            > > A co jest punktem 2 ? Nieuszkodzona antena.
                            >
                            > brzoza, drogi watsonie.
                            >
                            > ps. powtórzę - zwróć uwagę na kąt cięcia wierzchołka drzewka na zdjęciu nr 1 i
                            > nr 2.

                            Czy mógłbyś w końcu obejrzeć zdjęcie, jakie zamieszczasz ? Zdjęcie numer 2 to
                            maszt, a nie żadna brzoza. Napisz o jakie zdjęcia Ci chodzi i co ma niby z nich
                            wynikać.

                            S.
                            • pro100 mają oczy a nie widzą 25.05.10, 23:04
                              snajper55 napisał:


                              > >
                              > > brzoza, drogi watsonie.
                              > >


                              > Czy mógłbyś w końcu obejrzeć zdjęcie, jakie zamieszczasz ? Zdjęcie numer 2 to
                              > maszt, a nie żadna brzoza. Napisz o jakie zdjęcia Ci chodzi i co ma niby z nich
                              > wynikać.
                              >
                              > S.

                              widzisz maszt? widzisz budę? widzisz trzy brzozy? ta najbardziej po prawej ma ścięty wierzchołek - dlatego jest to zdjęcie. bo na każdym jest udokumentowane świerze uszkodzenie.
                              • snajper55 Widza to, czego nie ma 27.05.10, 00:15
                                pro100 napisał:

                                > widzisz maszt? widzisz budę? widzisz trzy brzozy? ta najbardziej po prawej ma ś
                                > cięty wierzchołek - dlatego jest to zdjęcie. bo na każdym jest udokumentowane ś
                                > wierze uszkodzenie.

                                Nie, ta brzoza nie ma ściętego wierzchołka, co dobrze widać na powiększeniu. Zdjęcie jest po to, aby pokazać,iż samolot nie ściął masztu., jak było na początku mówione.

                                "Nie znaleziono żadnych potwierdzeń podanej w mediach wersji o tym, że samolot mógł zahaczyć o antenę bliższej radiolatarni (strefa 2)."
                                smolensk.ws/blog/186.html
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/xf/le/ycbf/D8A1igHz6vF4ueKOLX.jpg


                                S.
                                • pro100 ale żeś się natyrał misiu 27.05.10, 20:48
                                  snajper55 napisał:


                                  >
                                  > Nie, ta brzoza nie ma ściętego wierzchołka, co dobrze widać na powiększeniu. Zd
                                  > jęcie jest po to, aby pokazać,iż samolot nie ściął masztu., jak było na
                                  > początku mówione.
                                  >
                                  > "Nie znaleziono żadnych potwierdzeń podanej w mediach wersji o tym, że samolot
                                  > mógł zahaczyć o antenę bliższej radiolatarni (strefa 2)."
                                  > smolensk.ws/blog/186.html
                                  > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/xf/le/ycbf/D8A1igHz6vF4ueKOLX.jpg
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > S.


                                  a teraz weź linijeczkę przyłóż do zdjecia i zjeżdżaj w dól od góry. w pewnym momencie pojawią ci sie białe, grube gałęzie wszystkie w jednej linii. nad tym bedą lekko wystawać kępki cienkich gałązek. zastanów się dlaczego?
                                  • snajper55 Dla Ciebie to tyranie ? 27.05.10, 20:54
                                    pro100 napisał:

                                    > a teraz weź linijeczkę przyłóż do zdjecia i zjeżdżaj w dól od góry. w pewnym mo
                                    > mencie pojawią ci sie białe, grube gałęzie wszystkie w jednej linii. nad tym be
                                    > dą lekko wystawać kępki cienkich gałązek. zastanów się dlaczego?

                                    Nie, nie pojawią się. Środkowa jest wyraźnie dłuższa.

                                    Wiem, nikt Cię nie przekona, że białe jest białe a czarne - czarne.

                                    S.
                            • pro100 Re: kupa mięci 26.05.10, 19:16
                              snajper55 napisał:


                              > Czy mógłbyś w końcu obejrzeć zdjęcie, jakie zamieszczasz ? Zdjęcie numer 2 to
                              > maszt, a nie żadna brzoza. Napisz o jakie zdjęcia Ci chodzi i co ma niby z nich
                              > wynikać.

                              na najwcześniejszych zdjeciach prezentowanych przez ruskich
                              img255.imageshack.us/img255/8929/095459e246f5.jpg
                              widac na zdjątku nr 2 budę, antenę i 3 (słownie: trzy) brzozy z czego ta
                              najbardziej po prawej ma skoszony czubek pod specyficznym kątem. na zdjątkach
                              późniejszych dla tybylców na zdjątku nr 2 trzecia brzoza jest wycięta
                              m.onet.pl/_m/44b7f75fcf4f0a3ec5b95abb2fe061a2,0,1.jpg
                              (i w sumie nie wiadomo po kiego ono tam) coby tubylce nie zaczeli sobie coś
                              wyobrażać. istotny jest kąt cięcia brzozy na zdjątku nr 2. jeśli odrzucimy
                              teorię o nagłym zwiekszeniu się rozpiętości skrzydeł tu 154, czy też latania
                              zygzakiem pozostaje uznać że to nie tu skosił a inny samolot. przyjmijmy że
                              pierwsze skoszone drzewka i tu i samolot X nalatywały w poziomie. ciecie na
                              brzózce na zdjęciu pasuje do poziomego uskrzydlenia dolnopłata tu 154. natomiast
                              lekki skos na brzózce ze zdjątka nr 2 pasuje jak ulał do typu uskrzydlenia ił 76
                              (górnopłat, skrzydła lekko "zwisłe"). ergo - dwa samoloty w odstępie 1,5 minuty
                              zostały wpuszczone w ten sam "kanał"
                              • hymenos Re: kupa mięci 26.05.10, 19:53
                                Z bardzo dużą dawką dobrej woli mozna uznać, że ta brzoza została
                                ścięta. Z planu wynika, że razem z czubkiem powinien być ścięty
                                maszt, a przynajmniej druty go podtrzymujące.
                                • pro100 Re: kupa mięci 26.05.10, 20:25
                                  hymenos napisał:

                                  > Z bardzo dużą dawką dobrej woli mozna uznać, że ta brzoza została
                                  > ścięta. Z planu wynika, że razem z czubkiem powinien być ścięty
                                  > maszt, a przynajmniej druty go podtrzymujące.

                                  niekoniecznie, jeśli oba szły tym samym torem to ił mógł jedynie wyhaczyć skrajne drzewko. rozpiętość skrzydeł ił 76 - ponad 50m. pewne, że tych dwóch drzewek nie mógł skosić tu154.
                                  • hymenos Re: kupa mięci 26.05.10, 22:34
                                    pro100 napisał:

                                    > niekoniecznie, jeśli oba szły tym samym torem to ił mógł jedynie
                                    wyhaczyć skraj
                                    > ne drzewko. rozpiętość skrzydeł ił 76 - ponad 50m. pewne, że tych
                                    dwóch drzewek
                                    > nie mógł skosić tu154.

                                    Jeśli przyjmiesz, że trasę krańca skrzydła IŁa wyznacza czerwona
                                    linia na planie, wówczas nie mam możliwości ominięcia drutów
                                    podtrzymujących maszt. Druty są widoczne na zdjęciu. Według mnie to
                                    drzewo jest nienaruszone.
                                    • pro100 Re: kupa mięci 26.05.10, 23:09
                                      hymenos napisał:

                                      >
                                      > Jeśli przyjmiesz, że trasę krańca skrzydła IŁa wyznacza czerwona
                                      > linia na planie, wówczas nie mam możliwości ominięcia drutów
                                      > podtrzymujących maszt.

                                      a dlaczemu albowiem mam to przyjąć? czerwona linia to nie ślad hamowania na asfalcie.

                                      Druty są widoczne na zdjęciu. Według mnie to
                                      > drzewo jest nienaruszone.

                                      na f botanicznym się spytaj czy widzieli brzozę au naturell z płaskim wierzchołkiem
                                      • snajper55 Re: kupa mięci 27.05.10, 00:23
                                        pro100 napisał:

                                        > na f botanicznym się spytaj czy widzieli brzozę au naturell z płaskim wierzchoł
                                        > kiem

                                        On nie jest płaski.

                                        A może tę też ściął samolot ?

                                        https://img0.aptekimedyczne.pl/repository/ziola/116/116_big.jpg

                                        A tę ściął samolot lecący w przechyle:

                                        https://www.toruande.org.pl/fotos/ogrod/brzoza_2009_08_05_139.jpg

                                        S.
    • corkazacheusza Re: błąd ludzki=błąd pilota?błąd załogi?inne 21.05.10, 10:32
      błędy ludzkie po drodze(w tym "psychiczny nacisk władzy" w
      samolocie)?
      ----------
      t_ete napisała:

      > Gdyby - w ostatecznym raporcie nt. przyczyny katastrofy w
      Smolensku -
      > znalazlby sie - 'blad ludzki' ... prawie 90 % zwolennikow PiS uzna
      to za
      > oszustwo ???
      >
      >
      > tete
    • manny-jestem Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 15:34
      Ja tam bede wierzyl ze Rosjanie to zrobili dopoki nie udowodnia ze nie zrobili wink
      • ariadna-enta Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 21:02
        many , a jak Rosjanie mają udowodnić,że tego celowo nie zrobli skoro
        i tak jestes przekonnany,że to oni
        i ta wiara jest tak silna,że choćby dostał do reki dowody powiesz,że
        są falszywe
        • manny-jestem Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 21:54
          Tam na koncu bylo zmruzone oko Ariadno.
      • snajper55 Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 21:32
        manny-jestem napisał:

        > Ja tam bede wierzyl ze Rosjanie to zrobili dopoki nie udowodnia ze nie zrobili
        > wink

        A brak dowodów świadczy o tym, że dowody zostały zniszczone. A czyż niewinny
        niszczy dowody ? To przecież pytanie retoryczne.

        S.
    • t_ete nie chce snuc domyslow 21.05.10, 16:47
      na temat przyczyn smolenskiej katastrofy ; badania, sledztwo - sa jeszcze w toku
      ; jakis obraz sie wylania, moze niepelny ; poniewaz to nadal goracy temat -
      gazety podrzucaja ciagle cos nowego ; a to wywiad, a to opinie ...

      watek otworzylam - bo troche mnie zaskoczylo - wynikajace z sondazu -
      nastawienie ludzi ; bardzo duza nieufnosc ...

      Czy wlasnie nieufnosc wobec wladz (polskich ?rosyjskich ?)kaze ludziom szukac
      informacji ktore potwierdza ich podejrzenia i pozwola upewnic w swojej racji? Z
      czego sie bierze 'nadprodukcja spiskowych teorii' ? Z nieufnosci ? Z ludzkiego
      zapotrzebowania na sensacje ? Z checi zarobienia kasy ? Z osobistych paranoi
      tych ktorzy teorie spiskowe tworza ?

      Nie chodzi mi o ostroznosc w formulowaniu wnioskow na bazie informacji w
      mediach. Wiadomo ze dziennikarze czasem 'przegna' czy po swojemu zinterpretuja -
      wiec warto informacyjny atak na nas - ostroznie 'przesiac' przez wlasny rozum.
      Ostroznosc rozumiem.

      Chodzi mi o nieufna wrogosc ktora objawila sie natychmiast po katastrofie
      podejrzeniami o zamach, mord... oskarzeniami o krew na rekach, objawila sie
      pewnoscia ze nikomu nie bedzie zalezec na wyjasnieniu, spowodowala oskarzenia o
      zdrade Polski, brak kompetencji ... I ta nieufna wrogosc w wielu ludziach trwa
      nadal. Podsycana przez niektore media, politykow. W kompletnym rozdzwieku z
      deklaracjami Jaroslawa Kaczynskiego.

      Nie pomogly rzeczowe (wydaje mi sie) informacje - ktore choc nie wyjasnily
      wszystkiego ostatecznie - ale jednak wykluczyly pare 'wyspiskowanych' przyczyn
      krazacych w necie od dnia katastrofy. W kazdym razie chyba nie mialy wplywu na
      poziom wrogiej nieufnosci.

      Moze to kwestia wiary ??? I ilosc dowodow, badan, wszelkich faktow - praktycznie
      nie ma znaczenia.


      tete
      • manny-jestem Re: nie chce snuc domyslow 21.05.10, 16:58
        Patrzac zza oceanu pierwsze teorie dotyczace mozliwej winy za wypadek dotyczyly
        "incydentu gruzinskiego".
        • t_ete pamietam 21.05.10, 17:05
          wywieranie presji na pilota - by wyladowal ;

          nadal rozwaza sie presje - moze nie taka wprost - w sensie 'rozkazuje - laduj !'
          ale jednak pilot mial swiadomosc ze jest to wazna uroczystosc, ze najbardziej
          dostojni goscie na pokladzie, ze decyzja o lotnisku zapasowym - to kilkugodzinne
          spoznienie sie, ze jesli podejmie taka decyzje - malo kto pochwali go za to ze
          nie ryzykowal ladowania w Smolensku itd. wydaje sie to banalne - ale moglo byc
          waznym czynnikiem ;

          bardzo szybko pojawily sie teorie m.in. zamachu KGB, celowego dzialania obslugi
          lotniska itd.

          tete

      • snajper55 Re: nie chce snuc domyslow 21.05.10, 21:38
        t_ete napisała:

        > Czy wlasnie nieufnosc wobec wladz (polskich ?rosyjskich ?)kaze ludziom szukac
        > informacji ktore potwierdza ich podejrzenia i pozwola upewnic w swojej racji? Z
        > czego sie bierze 'nadprodukcja spiskowych teorii' ? Z nieufnosci ? Z ludzkiego
        > zapotrzebowania na sensacje ? Z checi zarobienia kasy ? Z osobistych paranoi
        > tych ktorzy teorie spiskowe tworza ?

        Być może z chęci wprowadzenia zamieszania przez tych, którzy mogą wiedzieć
        więcej niż komisja. Kaczyński wie o czym z bratem rozmawiał tuż przed
        katastrofą. Jeśli powiedział mu, aby żądał od pilotów lądowania, to wzbudzenie
        nieufności do raportu komisji, która może dojść do prawdy, jest jego jedyną
        nadzieją.

        > Nie chodzi mi o ostroznosc w formulowaniu wnioskow na bazie informacji w
        > mediach. Wiadomo ze dziennikarze czasem 'przegna' czy po swojemu zinterpretuja
        > -
        > wiec warto informacyjny atak na nas - ostroznie 'przesiac' przez wlasny rozum.
        > Ostroznosc rozumiem.

        Czyż to dziennikarze są autorami spiskowych teorii ? Chyba nie.

        > Chodzi mi o nieufna wrogosc ktora objawila sie natychmiast po katastrofie
        > podejrzeniami o zamach, mord... oskarzeniami o krew na rekach, objawila sie
        > pewnoscia ze nikomu nie bedzie zalezec na wyjasnieniu, spowodowala oskarzenia o
        > zdrade Polski, brak kompetencji ... I ta nieufna wrogosc w wielu ludziach trwa
        > nadal. Podsycana przez niektore media, politykow. W kompletnym rozdzwieku z
        > deklaracjami Jaroslawa Kaczynskiego.

        W tej kampanii brudną robotę za Kaczyńskiego wykonują inni.

        S.
        • t_ete Re: nie chce snuc domyslow 21.05.10, 22:41
          snajper55 napisał:

          > Być może z chęci wprowadzenia zamieszania przez tych, którzy mogą wiedzieć
          > więcej niż komisja. Kaczyński wie o czym z bratem rozmawiał tuż przed
          > katastrofą. Jeśli powiedział mu, aby żądał od pilotów lądowania, to wzbudzenie
          > nieufności do raportu komisji, która może dojść do prawdy, jest jego jedyną
          > nadzieją.

          Gdyby taka rozmowa miala miejsce to byloby straszne sad Nie wyobrazam sobie ...
          Nie przepadam za Jaroslawem - ale nie zyczylabym nikomu takiego ciezaru na
          sumieniu ... nie, nawet wrogowi, najgorszej lajzie sad


          > Czyż to dziennikarze są autorami spiskowych teorii ? Chyba nie.

          Nie - ale czasami cos tam sugeruja, podkrecaja - dla wzmocnienia efektu smile


          > W tej kampanii brudną robotę za Kaczyńskiego wykonują inni.

          Wiem.I dopoki nie uslysze jak ich beszta, stawia do kata, odcina sie - nie
          uwierze w jego przemiane.

          tete
          • snajper55 Re: nie chce snuc domyslow 21.05.10, 23:05
            t_ete napisała:

            > Gdyby taka rozmowa miala miejsce to byloby straszne sad Nie wyobrazam sobie ...
            > Nie przepadam za Jaroslawem - ale nie zyczylabym nikomu takiego ciezaru na
            > sumieniu ... nie, nawet wrogowi, najgorszej lajzie sad

            Może Wawel miał być zadośćuczynieniem ? Albo kagańcem na gryzące sumienie ?

            > > Czyż to dziennikarze są autorami spiskowych teorii ? Chyba nie.
            >
            > Nie - ale czasami cos tam sugeruja, podkrecaja - dla wzmocnienia efektu smile

            Ba, to jest zrozumiałe. Mnie jedynie dziwi to samorództwo teorii spiskowych.
            Teorie są, a autorów brak. No i już całkowicie jawne podkopywanie autorytetu
            komisji, które zaczęło się bardzo szybko po katastrofie. Na taką akcję komisja
            nie miała czasu sobie zasłużyć.

            > > W tej kampanii brudną robotę za Kaczyńskiego wykonują inni.
            >
            > Wiem.I dopoki nie uslysze jak ich beszta, stawia do kata, odcina sie - nie
            > uwierze w jego przemiane.

            To nie Ty ani Tobie podobni są ich targetem. wink

            S.
    • wyluzowana.kaczka Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 17:14
      Nie chodzi o wiare,tylko o fakty. A zasadniczym faktem jest ten,ze pilot nie
      mial prawa schodzic ponizej minimum 120 metrow dla widocznosci,ktorej z tej
      wysokosci nie mial. Co wiecej mozna dodac_ Zszedl nizej,mimo ze nie mial prawa,
      a wiec dzialo sie cos,co spowodowalo,ze sam dzialal wbrew prawu. Co to bylo nie
      wiemy,ale domyslamy sie.
      • t_ete Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 17:23
        Dla mnie tez wazne sa fakty.
        Ale czy nie sadzisz ze niektorzy ludzie nie uwierza w nie - jesli te fakty beda
        w sprzecznosci z ich wewnetrznym przekonaniem ?

        Mam wrazenie ze tak sie dzieje.


        tete

        • wyluzowana.kaczka Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 17:27
          Masz oczywiscie racje. Niektorzy ludzie beda wierzyc,ze to spisek kagiebe
          (efesbe w dzisiejszej wersji), siajej i mossadu do kupy wzietych, bo przeciez to
          niemozliwe, zeby elita elit zginela z jakiegos innego, blahego powodu, takiego
          na przyklad, ze na pokladzie miala Zwierzchnika wszystkich armii RP, ktory
          wiedzial wszystko lepiej i ktoremu nikt nie smial sie przeciwstawic. Tak juz ten
          Zwierzchnik mial i tak skonczyl.
          • gini Re:kto chce niech czyta 21.05.10, 17:46
            tylko trzeba wnioski wyciagnac.

            wyborcza.pl/1,75478,7847412,Archeolodzy_zbadaja_teren_katastrofy.html

            pisza o wyjezdzie tych archeologow od dawna, ale dopiero dzis wyslano
            pismo z prosba o pozwolenie na wyjazd.
            zle zabezpieczony teren,i inne takie kwiatki, watpliwosci po
            przeczytaniu czegos takiego nasuwaja sie same,ale niektorzy wierza,ze
            wszystko jest ok.
            wiara podobno czyni cuda.
          • rycho7 aberacja percepcji 21.05.10, 19:14
            wyluzowana.kaczka napisała:

            > Tak juz ten Zwierzchnik mial i tak skonczyl.

            Une nie dostrzega belki w swoim oku.
    • wikul Re: W co uwierzymy ? 21.05.10, 20:35
      t_ete napisała:

      > wiadomosci.onet.pl/2173096,11,polacy_nie_wierza_w_wyjasnienie_tej_katastrofy,item.html
      > Jesli wierzyc temu sondazowi ...
      > Interesujace jest ze az 20 % zwolennikow PiS wierzy ze przyczyna
      smolenskiej
      > katastrofy byla 'czyjas zla wola' a tylko 3-5 % zwolennikow innych
      partii (PO,
      > PSL, SLD) - uwaza podobnie ;
      > W blad ludzki - jako przyczyne - wierzy tylko 11 % zwolennikow PiS
      i zdecydowanie wiecej - bo 29-34 % zwolennikow PO, PSL, SLD
      > Gdyby - w ostatecznym raporcie nt. przyczyny katastrofy w
      Smolensku -
      > znalazlby sie - 'blad ludzki' ... prawie 90 % zwolennikow PiS uzna
      to za oszustwo ???
      > tete


      Przecież Rydzyk pracuje nad tym od 11.04.2010. A Rydzyk jest
      skuteczny.

      Tekst linka
      • t_ete czytalam, 21.05.10, 21:46
        to jest chore ... przeciez on manipuluje ludzmi

        zatruwa dusze sad


        tete






        • gini Re: czytalam, 21.05.10, 21:48
          t_ete napisała:

          > to jest chore ... przeciez on manipuluje ludzmi
          >
          > zatruwa dusze sad
          >
          >
          > tete
          >
          > kto bo nie zalapalam?
          >
          >
          >
          >
        • wikul Re: czytalam, 21.05.10, 22:27
          t_ete napisała:

          > to jest chore ... przeciez on manipuluje ludzmi
          > zatruwa dusze sad
          > tete


          Wiem coś na ten temat najlepiej, zaczadził moją żonę.
    • snajper55 Coraz więcej szczegółów 21.05.10, 22:21
      Klich wycofuje się ze swojego stwierdzenia, że nie było nacisków na pilota.

      "To nie jest jakaś bezpośrednia presja taka że musicie wylądować, czy coś, prawda. Ale, no jeśli jest głos na minutę przed, i osoba jest, to, znaczy świadomość obecności tej osoby już jest jakąś formą, prawda, tego, że jednak jest ważna sprawa i należy się starać wylądować. Ja bym tak odebrał gdybym ja pilotował ten samolot a jakaś osoba była za mną i załóżmy, no tutaj, dyskusje byłyby o czasie, opóźnieniu czy inne rzeczy, prawda."

      www.tvn24.pl/-1,1657365,0,1,na-minute-przed-katastrofa-w-kabinie-byl-ktos-spoza-zalogi,wiadomosc.html

      S.
      • wikul Re: Coraz więcej szczegółów 21.05.10, 22:30
        snajper55 napisał:

        > Klich wycofuje się ze swojego stwierdzenia, że nie było nacisków na pilota.
        >
        > "To nie jest jakaś bezpośrednia presja taka że musicie wylądować, czy coś, praw
        > da. Ale, no jeśli jest głos na minutę przed, i osoba jest, to, znaczy świad
        > omość obecności tej osoby już jest jakąś formą
        , prawda, tego, że jednak
        > jest ważna sprawa i należy się starać wylądować
        . Ja bym tak odebrał gdybym
        > ja pilotował ten samolot a jakaś osoba była za mną i załóżmy, no tutaj, dysk
        > usje byłyby o czasie, opóźnieniu czy inne rzeczy
        , prawda."
        >
        > www.tvn24.pl/-1,1657365,0,1,na-minute-przed-katastrofa-w-kabinie-byl-ktos-spoza-zalogi,wiadomosc.html
        > S.


        Widać że chce coś przekazać ale jest zobligowany do tajemnicy. To tylko kwestia czasu jak sie wszystko wyda. Rydzyk o tym wie i atakuje.
        • snajper55 Re: Coraz więcej szczegółów 21.05.10, 22:36
          wikul napisał:

          > Widać że chce coś przekazać ale jest zobligowany do tajemnicy. To tylko kwe
          > stia czasu jak sie wszystko wyda. Rydzyk o tym wie i atakuje.

          Nie wiem czy wie Rydzyk. Wiem, że Jarosław wie co powiedział bratu w rozmowie
          telefonicznej. Jeśli powiedział "Masz wylądować", to wszystkie puzzle pasują.
          Łącznie z mnożeniem teorii spiskowych i podkopywaniem zaufania do komisji i
          śledztwa.

          S.
          • a000000 Re: Coraz więcej szczegółów 26.05.10, 23:50
            snajper55 napisał:

            >Wiem, że Jarosław wie co powiedział bratu w rozmowie
            > telefonicznej. Jeśli powiedział "Masz wylądować", to wszystkie >puzzle pasują.

            dokładnie! Lechu posłusznie usiadł w fotelu pierwszego i zabrał się za
            lądowanie. W tym czasie Rydzyk modły wznosił, aby czarownica na miotle odleciała...
            Pozostaje jeszcze tą tezę zgłosić do komisji jako jedynie do puzzli pasującą. tongue_out


            • snajper55 Re: Coraz więcej szczegółów 27.05.10, 00:25
              a000000 napisała:

              > snajper55 napisał:
              >
              > >Wiem, że Jarosław wie co powiedział bratu w rozmowie
              > > telefonicznej. Jeśli powiedział "Masz wylądować", to wszystkie > > puzzle
              pasują.
              >
              > dokładnie! Lechu posłusznie usiadł w fotelu pierwszego i zabrał się za
              > lądowanie.

              Nie, nie usiadł. Wysłał generała. Tak, jak to już raz było.

              "Lech Kaczyński: Nie było żadnych przesłanek, by bać się lądowania w Tbilisi.
              Newsweek: To prawda, że wydał pan wojskowemu pilotowi rządowego samolotu
              polecenie lotu do Tbilisi?
              Lech Kaczyński: Przez generałów Wojska Polskiego, nawet na piśmie. Odmówił."

              S.
              • a000000 Re: Coraz więcej szczegółów 27.05.10, 12:27
                snajper55 napisał:

                >Tak, jak to już raz było.

                Snajperku, słonko Ty moje! Do Lecha dotarło, że zbłaźnił się w Gruzji... zauważ,
                że odstąpił od oficjalnych lub mniej oficjalnych wyciągań konsekwencji ... gdyby
                nie zrozumiał sytuacji (weź pod uwagę jego strukturę psychiczną) - w życiu by
                nie odpuścił.

                czy sądzisz, że dostawszy raz po łapach - naraziłby się na powtórkę?


                Ja sądzę, że Jarosław w rozmowie telefonicznej nawet nie wspomniał o przymusie
                lądowania (co sugerujesz) - rozmawiali o matce. A generał poszedł do kokpitu aby
                się dowiedzieć, jaka jest sytuacja. Bez zamiaru ingerencji - sam był pilotem i
                dobrze wiedział, kto na pokładzie jest pierwszym po Bogu.

                Snajperku - jeśli raz się zbłaźnisz.... czy powtórzysz ten sam manewr?
                czy świadomie narazisz się na powtórny wstyd i sromotę?
                O Lechu można wiele mówić - ale głupcem to on nie był. Potrafił wnioski wyciągać.
                • snajper55 Re: Coraz więcej szczegółów 27.05.10, 21:08
                  a000000 napisała:

                  > Snajperku, słonko Ty moje! Do Lecha dotarło, że zbłaźnił się w Gruzji...

                  Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że dotarło ? Według mnie pogodził się z
                  tym, że tym razem wrogi Układ okazał się silniejszy.

                  > zauważ, że odstąpił od oficjalnych lub mniej oficjalnych wyciągań konsekwencji
                  > ... gdyby nie zrozumiał sytuacji (weź pod uwagę jego strukturę psychiczną)
                  > - w życiu by nie odpuścił.

                  A ile czasu miał się żalić ? Dziesięć lat ? Interpelacja Gosiewskiego
                  nazywającego pilota tchórzem miała miejsce dwa miesiące po naciskach.

                  > czy sądzisz, że dostawszy raz po łapach - naraziłby się na powtórkę?

                  Toż on cały czas po łapach dostawał. Efektem było obrażanie się, a nie zmiana
                  postępowania.

                  > Ja sądzę, że Jarosław w rozmowie telefonicznej nawet nie wspomniał o przymusie
                  > lądowania (co sugerujesz) - rozmawiali o matce.

                  A ja sądzę, że rozmawiali o lądowaniu. Sądzę, że Lecz zadzwonił do brata, gdy
                  się dowiedział o problemach i nie wiedział co robić. Sądzę, że Jarosław mu
                  powiedział co ma robić.

                  > A generał poszedł do kokpitu aby się dowiedzieć, jaka jest
                  > sytuacja. Bez zamiaru ingerencji - sam był pilotem i
                  > dobrze wiedział, kto na pokładzie jest pierwszym po Bogu.

                  Wiedział - był nim Lech Kaczyński.

                  "Prezydent wszedł do kabiny załogi i zapytał: panowie, kto jest
                  zwierzchnikiem sił zbrojnych? Odpowiedziałem: Pan, Panie prezydencie. To proszę
                  wykonać polecenie i lecieć do Tbilisi - powiedział Prezydent i wyszedł, nie
                  czekając na żadne wyjaśnienia".

                  > Snajperku - jeśli raz się zbłaźnisz.... czy powtórzysz ten sam manewr?
                  > czy świadomie narazisz się na powtórny wstyd i sromotę?
                  > O Lechu można wiele mówić - ale głupcem to on nie był. Potrafił wnioski wyciągać.

                  Ja się błaźnię ? Nie sądzę.

                  S.
                  • a000000 Re: Coraz więcej szczegółów 27.05.10, 21:28
                    snajper55 napisał:

                    > A ja sądzę, że rozmawiali o lądowaniu. Sądzę, że Lecz zadzwonił do brata, gdy
                    > się dowiedział o problemach i nie wiedział co robić. Sądzę, że Jarosław mu
                    > powiedział co ma robić.

                    wówczas gdy rozmawiali - jeszcze nikt o problemach nie wiedział.
                    A gdy problem stał się ciałem - nie było czasu nawet na złapanie za słuchawkę.

                    ja wiem Snajperku, że najchętniej to byś widział Lecha za sterami...
                    ale od naszych chceń - prawda jest ważniejsza.
                    • gini Re: Coraz więcej szczegółów 27.05.10, 21:56
                      a000000 napisała:

                      > snajper55 napisał:
                      >
                      > > A ja sądzę, że rozmawiali o lądowaniu. Sądzę, że Lecz zadzwonił
                      do brata,
                      > gdy
                      > > się dowiedział o problemach i nie wiedział co robić. Sądzę, że
                      Jarosław m
                      > u
                      > > powiedział co ma robić.
                      >
                      > wówczas gdy rozmawiali - jeszcze nikt o problemach nie wiedział.
                      > A gdy problem stał się ciałem - nie było czasu nawet na złapanie za
                      słuchawkę.
                      >
                      > ja wiem Snajperku, że najchętniej to byś widział Lecha za
                      sterami...
                      > ale od naszych chceń - prawda jest ważniejsza.

                      snajper rznie glupa,chociaz wcale nie musi))))
                      to jaroslaw Kaczyniski startuje,a nie lech.
                      • a000000 Re: Coraz więcej szczegółów 27.05.10, 22:33
                        gini napisała:

                        > to jaroslaw Kaczyniski startuje,a nie lech.

                        no i właśnie dlatego Snajperek robi mu koło pióra zwalając na niego winę za
                        śmierć brata.
                        • gini Re: Coraz więcej szczegółów 27.05.10, 22:41
                          a000000 napisała:

                          > gini napisała:
                          >
                          > > to jaroslaw Kaczyniski startuje,a nie lech.
                          >
                          > no i właśnie dlatego Snajperek robi mu koło pióra zwalając na niego
                          winę za
                          > śmierć brata.

                          sajperek robi sobie kolo piora,ale ten typ tak ma)))))
                    • snajper55 Re: Coraz więcej szczegółów 27.05.10, 22:46
                      a000000 napisała:

                      > wówczas gdy rozmawiali - jeszcze nikt o problemach nie wiedział.
                      > A gdy problem stał się ciałem - nie było czasu nawet na złapanie za słuchawkę.

                      O problemach z mgłą wiedziano długo przed katastrofą.

                      > ja wiem Snajperku, że najchętniej to byś widział Lecha za sterami...

                      Nie trzeba było siedzieć za sterami, aby być odpowiedzialnym za śmierć tych
                      wszystkich osób.

                      > ale od naszych chceń - prawda jest ważniejsza.

                      Ja bym najchętniej wszystkich z tego samolotu widział na katyńskich
                      uroczystościach. Ale to jest niestety jedynie moje chcenie.

                      S.
    • t_ete czy to poprawi wiarygodnosc Klicha ? 26.05.10, 23:08
      przeczytalam wlasnie ze jest bliskim kolega plk Mackiewicza - brata sp. Marii
      Kaczynskiej. Podobno laczyly ich kolezenskie a nawet przyjacielskie wiezi ...

      www.polityka.pl/kraj/analizy/1506142,1,brat-prezydentowej-i-komisja-badajaca-katastrofe-tupolewa.read
      tete
      • hymenos Re: czy to poprawi wiarygodnosc Klicha ? 27.05.10, 12:43
        No tak, ale Klich ma to samo nazwisko co minister w rządzie PO-
        Tuska.
        • t_ete Edmund Klich przyjaznil sie z bratem 27.05.10, 20:33
          Marii Kaczynskiej


          tete
          • hymenos Re: Edmund Klich przyjaznil sie z bratem 27.05.10, 20:49
            t_ete napisała:

            > Marii Kaczynskiej
            >
            >
            > tete

            Przecież napisałaś o tym wcześniej. Nie wiem czy zrozumiałaś moją
            odpowiedź, napiszę więc inaczej. To absolutnie nie podniesie jego
            wiarygodności. Podobnie jak historia awansu Seremeta. Tu działa
            mechanizm, albo znami albo przeciw nam. Klich został ustawiony po
            tej drugiej stronie.
          • palnick Re: Edmund Klich przyjaznil sie z bratem 27.05.10, 22:38

            A brat nie znosił szwagra.
            • t_ete Re: Edmund Klich przyjaznil sie z bratem 27.05.10, 22:43
              palnick napisał:

              >
              > A brat nie znosił szwagra.
              >

              Ale siostre kochal ?


              tete

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka