palnick
27.05.10, 01:19
Jacek Sobala właśnie został wyrzucony z pracy za to, że wypowiedział
się publicznie z estrady na placu w Warszawie. Oto czego nie wolno
było mu mówić w jego zawodowej sytuacji:
"Bardzo proszę uwierzcie w to, że jest możliwe, żeby Polska była
nasza, żeby Polska była dla nas, żeby Polska była dla naszych
dzieci, takich dzieci, które śpiewały przed chwilą. (okrzyki i
oklaski) Bardzo was proszę, uwierzcie w to, że możemy skończyć z tym
łajdactwem, że możemy skończyć z tym kłamstwem (oklaski),że w wolnej
Polsce, prawdziwie wolnej Polsce, to łajdak powinien się bać, a
przyzwoity, normalny człowiek mieć możliwość, żeby wychować swoje
dziecko i żeby mu bez trudu tłumaczyć, co to jest dobro, a co to
jest zło. (okrzyki, oklaski) Bardzo proszę uwierzcie, że możemy tego
dokonać. Dziękuję".
Po tych słowach mówca zszedł z estrady. Po niecałym tygodniu dostał
wymówienie z pracy. Był to Jacek Sobala, dyrektor Programu III
Polskiego Radia. Poległ za poparcie prawdy.
klopotowski.salon24.pl/186976,solidarni-2010-pierwsza-krew