marudna.menda
28.06.10, 14:54
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8072636,Ochroniarz_pobil_gasnica__Chce_sie_poddac_karze.html
ochroniarzem?
Możnaby powiedzieć, że pan Łukasz znalazł się w niewłaściwym miejscu
i niewłaściwym czasie. Był akurat na ulicy Abramowickiej w Lublinie,
gdy zobaczył, jak mężczyzna w kamizelce z napisem "ochroniarz"
dwukilogramową gaśnicą atakuje innego mężczyznę. Postanowił
napadniętemu pomóc. Sam dostał dwa ciosy gaśnicą w głowę. Stracił
przytomność i wylądował w szpitalu m.in. z urazem twarzoczaski i
krwiakami. Miał też problemy ze wzrokiem.