W kazdym ugrupowaniu politycznym może trafić się czarna owca. Nawet w PO,
niestety. Jedna własnie się ujawniła usiłując skutecznie zamknać innemu
posłowi usta poprzez usuniecie go z partii. Owca chce usunac Janusza Palikota
bo nie udało sie zrobic z niego politycznie - poprawnej pierdoły. Wszystko to
ponoć aby dogodzić odnowionemu PISowi. PO mogłaby pójść na taki układ: my
usuniemy Palikota jeżeli wy usuniecie swoje ekstremistki i ekstremistów.
Wiadomo, że na takie coś nie pójdą bo to na Kempach, Jakubiakach i temu
podobnych "milusińskich" opiera sie fundament tej partii.
O prezesie przez delikatność nie wspomne