Dodaj do ulubionych

prosto z kosowa

IP: 82.114.68.* 17.03.04, 22:58

Czesc,

jestem w Pec/Peja w Kosowie, pracuje tu dla wloskiej organizacji humanitarnej.
Tu w Peja na razie w normie, choc ewidentnie cos sie swiecilo od rana, KFOR i
policja dzis dostawala swira, wzmocnione patrole, non stop helikoptery nad
glowami, do nas przychodzacy sasiedzi i dyskretnie przestrzegajacy, radzac
uwazac, bo cos wisi w powietrzu...
Rownoczesnie, my sami (znaczy nasza organizacja) jestesmy w trudnej sytuacji,
bo pracujemy na niepopularnym temacie serbskich uchodzcow wracajacych do
Kosowa... ja i Livio (jeden z Wlochow z mojej ekipy) jestesmy jedynymi
serbskojezycznymi przedstawicielami staffu, a w konsekwencji jest jasne dla
wszystkich, ze to my jestesmy odpowiedzialni za kontakty z Serbami. Ludzie w
okolicy wiedza (wsie w okolicy sa mieszane - Albanczycy, Bosniacy, Romowie).
No
nic, na razie jest ok. bez paniki. Teraz jestesmy w domu w Peji i jestesmy
bezpieczni.

Poza Mitrovica smierc albanskich dzieci okazala sie pretekstem do zamieszek
rowniez w innych rejonach Kosova.
Kolo Peji spalono dzis popoludniem okolo 24 serbskich domow we wsi Bjelo
Polje
(aktualnie wszyscy mieszkancy zostali ewakuowani do pobliskiej "Villagio
Italia" - bazy wloskiego KFOR-u). Bjelo Polje to wynik spontanicznych
powrotow
serbskich uchodzcow do regionu Peja, ktory nalezal do najbardziej burzliwych
i
krwawych podczas wojny w 1999.
W miescie (Peja) byla jedna smiertelna ofiara - wynik zamieszek, choc trudno
o
szczegoly. Cztery samochody UN zostaly spalone. Aktualnie wszystkie ulice w
miescie sa zablokowane.
Policja i wzmocnione sily KFOR pilnuja porzadku, no ale nic nie wiadomo, co
bedzie dalej. Zobaczymy jak bedzie wygladac sytuacja jutro. Zamieszki mialy
tez
miejsce w Decani i Gjakovicy.

Poza tym (podsluchujemy nielegalnie czestotliwosc policji UNMIK) - trwa
ewakuacja Serbow z Gnjilane. Wiemy tez, ze zostala podpalona cerkiew
prawoslawna w Prizren.
Teraz w Caglavicy niedaleko Pristiny trwaja starcia, na falach policji
unmikowskiej lapiemy kawalki na temat ewakuacji serbow z Gnjilane.
Jedna rodzina ma spalony jeden dom, schronili sie w drugim tuz obok i
odmawiaja
wziecia udzialu w ewakuacji, tlumaczac, ze jesli teraz odejda, to juz nigdy
nie
beda mogli tutaj wrocic...

W Gnjilane kupa roboty byla odwalona, zeby poprawic relacje spoleczne
(pracowalam tam ponad rok temu) -ale efekty powoli zaczely byc widoczne,
wieksza swoboda poruszania sie Serbow, nawet poslugiwanie sie serbskim w
miescie...

No a dzis ekipa protestujacych Albanczykow w Gnjilane ruszyla na cerkiew i
sasiadujace z nia serbskie domy. Czesc zostala spalona, nie znam szczegolow,
bo
jestem w zachodniej czesci Kosowa, a przeplyw informacji jest cienki.

Wszystkie drogi w Kosowie sa zablokowane (my wrocilismy dzis do domu na
piechote ze wsi), rowniez te wewnatrz miasta, zamknieto tez granice z
Macedonia. Ostatnie newsy mowia rowniez o ewakuacji pracownikow glownej
siedziby ONZ w Pristinie.

Jesli ktos potrzebuje swiezych wiadomosci to jestem pod telefonem:
+381 63 714 59 85

Miejmy nadzieje, ze to jakos sie uspokoi... Z Kosowem nigdy nic nie wiadomo.

Ola Witkowska

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka