W imieniu Rzeczypospolitej

18.08.10, 11:39
Cytat
W lipcu 2008 r. policjanci siłą wyprowadzili od kompletnie bezradnych Dzikowiczów ich 11-letniego syna Pawła. W listopadzie sąd zawiesił Piotra i Renatę w prawach rodzicielskich. Uznał, że dalsze przebywanie chłopca w domu rodzinnym może skutkować zaburzeniami w jego rozwoju społecznym i emocjonalnym.

Powodem kontrowersyjnej decyzji legnickiego sądu było to, że dopatrzył się on u małżeństwa zaburzeń psychotycznych niebezpiecznych dla emocjonalnego i społecznego rozwoju dziecka. Za dowód choroby wzięto religijne objawienia pani Renaty. Kobieta od 11. roku życia ma wizje niedostępne dla innych ludzi. Jak twierdzi, było ich już kilkadziesiąt. W młodości przeżyła śmierć kliniczną.

Dzikowiczowie wśród znajomych mają opinię dobrych, religijnych rodziców. W ich domu nie dochodziło do aktów przemocy. Piotr i Renata nigdy się z utratą dziecka nie pogodzili. Przez ostatnie dwa lata prawie codziennie przyjeżdżali go wycałować i utulić. Poruszyli niebo i ziemię, by do nich wrócił.

Dzięki interwencji Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka, ruszył proces o przywrócenie Dzikowiczom władzy rodzicielskiej. Wyrok ma zapaść 28 sierpnia. 10 sierpnia sąd postanowił, by do czasu ostatecznej decyzji Paweł wrócił do rodziców - informuje "Polska"
Tekst linka
    • feel_good_inc Re: W imieniu Rzeczypospolitej 18.08.10, 11:44
      oleg3 napisał:
      Cytat
      Kobieta od 11. roku życia ma wizje niedostępne dla innych ludzi. Jak twierdzi, było ich już kilkadziesiąt.


      To w zasadzie powinno wystarczyć za komentarz.
      Ciekawe co będzie, kiedy dostanie w swoich wizjach polecenie zarżnięcia syna, tak jak kiedyś Abraham?
      • oleg3 Re: W imieniu Rzeczypospolitej 18.08.10, 11:49
        feel_good_inc napisał:

        > To w zasadzie powinno wystarczyć za komentarz.

        Głupiemu tak.
      • absztyfikant Re: W imieniu Rzeczypospolitej 18.08.10, 11:50
        Znasz akta sprawy Olus?
        • oleg3 Re: W imieniu Rzeczypospolitej 18.08.10, 11:57
          absztyfikant napisał:

          > Znasz akta sprawy Olus?

          O ilu sprawach wypowiadałeś się Absztyś bez znajomości akt, a nawet bez uważnego
          przeczytania informacji prasowej?
          • absztyfikant Re: W imieniu Rzeczypospolitej 18.08.10, 12:00
            Sad uchyla pytanie. Akta - znasz czy nie?
            • oleg3 Re: W imieniu Rzeczypospolitej 18.08.10, 12:05
              Pytań retorycznych nie da się uchylić, głąbie, pozujący na Sąd.
              • absztyfikant Re: W imieniu Rzeczypospolitej 18.08.10, 12:07
                Sad postanowil ukarac Olusia koszem. Nie mam wiecej pytanwink
                • absztyfikant Re: W imieniu Rzeczypospolitej 18.08.10, 13:08
                  Uzasadnienie: sad oddala apelacje, gdyz uznaje ja za bezzasadna. Religianctwo
                  nie moze roztrzygac takich spraw. Los maloletniego jest zbyt wazny, by sad mogl
                  sie przychylic do wniosku adwokata, ktory nie zna nawet akt sprawy. Znajomosc
                  katechizmu to za malo. Sad ponadto zdecydowal sie ukarac pana mecenasa kara
                  porzadkowa.
    • marudna.menda Re: W imieniu Rzeczypospolitej 18.08.10, 11:45
      Urzednicza nadgorliwosc. Sam znam pare takich przypadkow, ale ze
      Szwecji.
    • andrzejg "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 11:50
      Powrót chłopca do domu był uzależniony od zgody rodziców
      na "skuteczne leczenie farmakologiczne".


      To wizje religijne mozna wyleczyć farmakologicznie?

      Gdyby za komuny o tym wiedzieli, to dzis mielibysmy samych ateistów

      A.
      • absztyfikant Re: "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 11:53
        Nu, schizfrenie mozna podleczyc.
      • t_ete Re: "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 16:38
        andrzejg napisał:

        > Powrót chłopca do domu był uzależniony od zgody rodziców
        > na "skuteczne leczenie farmakologiczne".

        >
        > To wizje religijne mozna wyleczyć farmakologicznie?

        Jesli 'wizje' wynikaja ze stwierdzonej choroby psychicznej (np. schozofrenii ; urojenia na tle religijnym sa dosc czeste) - leczenie farmakologiczne 'usuwa' objawy; samej choroby niestety nie leczy ale gdy znikaja objawy i wraca krytycyzm osoba chora moze podjac prace, lepiej radzi sobie w spolecznych relacjach;

        domyslam sie ze skoro zalecano leczenie farmakologiczne - mamy do czynienia z osoba chora ; przymus leczenia - nie istnieje ; chyba ze osoba chora zagraza sobie lub innym ... zagrozenie zycia mam na mysli ; zdarza sie np. ze chora matka glodzi dziecko bo ma urojenia ze wszystko jest zatrute ; w swoim przekonaniu - nie dajac mu jedzenia - ratuje je przed smiercia ... jesli w poblizu nie ma rodziny, spostrzegawczej sasiadki, moze dojsc do tragedii sad

        W artykule nie ma szczegolow. Byc moze zdarzyly sie drastyczne sytuacje zwiazane z religijnymi urojeniami matki. Uznano ze ma to negatywny wplyw na dziecko ... byc moze slusznie, nie wiem.
        A moze ktos przesadzil z zapobiegliwoscia ?


        tete
        • snajper55 Re: "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 17:05
          t_ete napisała:

          > W artykule nie ma szczegolow. Byc moze zdarzyly sie drastyczne sytuacje zwiazan
          > e z religijnymi urojeniami matki. Uznano ze ma to negatywny wplyw na dziecko ..
          > . byc moze slusznie, nie wiem.
          > A moze ktos przesadzil z zapobiegliwoscia ?

          Fragmenty:

          "Renata Dzikowicz twierdzi, że ma objawienia. Wielokrotnie widziała Jezusa,
          Matkę Boską i raj, do którego trafią po śmierci zbawione dusze."

          "W tym roku zanotowała:

          Legnica. 1 stycznia 2009 r.
          Nabożeństwo apostolstwa modlitwy. Adoracja Najświętszego Sakramentu. Modliłam
          się, gdy ujrzałam fragment białej sukni na klęczniku obok szopki. Nadal trwałam
          na modlitwie, gdy poczułam ogromną jasność. Biel wypełniała moje wnętrze i biła
          wokół mnie. Nagle zobaczyłam w sobie ogień, jakby pomarańczowy. Płonął w moim
          wnętrzu, w moim ciele. Nie wyrządził mi krzywdy.

          Legnica. 6 stycznia 2009 r.
          Tajemnicę bolesną różańca odmawiałam razem z rozważaniami biblijnymi. Nagle
          ujrzałam w przestrzeni Przenajświętszy Sakrament. Po chwili zobaczyłam białą,
          dużą, okrągłą hostię w klatce piersiowej. Coś cudownego. Nie do opisania.

          35-letnia kobieta jest przekonana, że jeszcze za życia "oblecze się w święte
          ciało chwalebne". – Bóg da mi swoją naturę. Będę podobna do Jezusa jak siostra
          bliźniaczka. Nie wiem, kiedy to nastąpi, ale nastąpi na pewno. Mam nadzieję, że
          przy świadkach. To ogromna łaska – gdy Renata Dzikowicz opowiada o swoim
          najważniejszym objawieniu, wybucha radosnym śmiechem."

          "Co tak mocno zaniepokoiło sędziów? Opinia biegłych z Rodzinnego Ośrodka
          Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Głogowie. Według nich objawienia Renaty
          Dzikowicz to objaw zaburzeń psychotycznych. "Stan psychiczny uczestniczki
          postępowania może poważnie i trwale zaburzyć rozwój małoletniego" – napisali w
          opinii. Na jej podstawie legnicki sąd 14 listopada ubiegłego roku zawiesił
          władzę rodzicielską Dzikowiczów nad Pawłem."

          "W Szkole Podstawowej nr 7 Paweł też spędził tylko rok. – Był raczej słabym
          uczniem. Miał zdiagnozowaną nadpobudliwość. Dokuczał kolegom, szczypał ich,
          łatwo popadał w konflikty. Takie problemy zdarzają się jednak w pewnym wieku.
          Został przeniesiony do innej szkoły na prośbę matki – mówi Joanna Maciejewska,
          dyrektorka "siódemki"."

          wiadomosci.onet.pl/1526400,240,1,kioskart.html

          S.
          • ariadna-enta Re: "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 19:23
            jeśli tak kobieta ma rzeczywiście jakieś poważne problemy psyhiczne
            to nie zoatawiałabym tego dziecka i tej rodziny samej sobie
            nie chodzi o zabieranie dziecka,ale jakąs kontrolę,dozór
            dmuchałabym jednak na zimne
            • andrzejg Re: "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 20:23
              a może lepiej pogodzić sie z naturą/absolute/wolą Bożą...
              Jak Spartanie

              A.
              • snajper55 Re: "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 21:12
                andrzejg napisał:

                > a może lepiej pogodzić sie z naturą/absolute/wolą Bożą...
                > Jak Spartanie

                Pedofilia to też wola Boża czy tez natura.

                S.
            • oleg3 Re: "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 20:44
              ariadna-enta napisała:

              > to nie zoatawiałabym tego dziecka i tej rodziny samej sobie
              Twoje obawy są bezzasadne, Państwo polskie płaci - i to dobrze- armii urzędasów,
              którzy mają się tym zajmować. Ale najłatwiej zabrać dziecko rodzicom.
          • andrzejg Re: "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 20:21
            no zobacz Snajper, a człowiek musi się truc alkoholem , aby
            wprowadzić się w stan szczęśliwości...niektórzy to mają dobrze
            • snajper55 Re: "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 21:12
              andrzejg napisał:

              > no zobacz Snajper, a człowiek musi się truc alkoholem , aby
              > wprowadzić się w stan szczęśliwości...niektórzy to mają dobrze

              Nie wiem jak Ty, ale ja raju ani razu nie zobaczyłem. wink

              S.
              • ariadna-enta Re: "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 21:20
                narkotyki ponoć daja większy odlot.)
                • andrzejg Re: "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 21:47
                  ariadna-enta napisała:

                  > narkotyki ponoć daja większy odlot.)

                  jadąc rowerkiem przez park Szczytnicki widziałem wąchacza kleju...
                  pewnie taniej

                  A.
                • snajper55 Re: "skuteczne leczenie farmakologiczne". 18.08.10, 23:46
                  ariadna-enta napisała:

                  > narkotyki ponoć daja większy odlot.)

                  Ale można polecieć w różnych kierunkach. Może podobno także piekło zobaczyć a
                  nawet tam trochę pobyć. Nie, dziękuję, nie skorzystam. wink

                  S.
          • t_ete dzieki Snajper 19.08.10, 10:41
            przeczytalam zalinkowany tekst ; sprawa jest jasna wg opinii
            psychologa i psychiatry - nie ma mowy o chorobie psychicznej !

            rzeczywiscie ktos sie pospieszyl sad wydal opinie zapomniawszy ze w
            takich delikatnych sprawach trzeba miec absolutna pewnosc ...

            skrzywdzono dziecko, skrzywdzono rodzine sad ktos powinien poniesc
            odpowiedzialnosc

            tete
            • snajper55 Re: dzieki Snajper 19.08.10, 13:56
              t_ete napisała:

              > przeczytalam zalinkowany tekst ; sprawa jest jasna wg opinii
              > psychologa i psychiatry - nie ma mowy o chorobie psychicznej !

              Według jednych nie ma mowy, według drugich - jest chora. Dla mnie osoba, która
              ma widzenia i słyszy głosy zdrowa psychicznie nie jest. Ocena, czy jej stan (i
              odmowa leczenia) może mieć wpływ na zdrowie psychiczne dziecka powinna należeć
              do obiektywnych fachowców. A czy fachowiec twierdzący, że: "Z badania nie
              wynika(...) że mają problemy, które nie odbiegają od tych obecnych w wielu
              rodzinach w Polsce." jest obiektywny ? Czy rzeczywiście wiele rodzin w Polsce ma
              przywidzenia i słyszy głosy ? Ci sami fachowcy twierdzą: "Pani Renata jest osobą
              głęboko religijną, co nie jest objawem choroby psychicznej." tak, jakby to jej
              religijność była traktowana jako objaw, a nie jej przywidzenia i słyszenie
              głosów. Takie manipulacje podrywają zaufanie do opinii tych fachowców.

              > rzeczywiscie ktos sie pospieszyl sad wydal opinie zapomniawszy ze w
              > takich delikatnych sprawach trzeba miec absolutna pewnosc ...
              >
              > skrzywdzono dziecko, skrzywdzono rodzine sad ktos powinien poniesc
              > odpowiedzialnosc

              Czy się pospieszono nie wiemy. Opinie biegłych są sprzeczne a wypowiedzi tych,
              którzy popierają powrót dziecka do rodziny nie budzą mojego zaufania.

              S.
              • t_ete Re: dzieki Snajper 19.08.10, 14:25
                snajper55 napisał:

                > Ci sami fachowcy twierdzą: "Pani Renata jest osobą głęboko
                religijną, co nie jest objawem choroby psychicznej." tak, jakby to
                jej religijność była traktowana jako objaw, a nie jej przywidzenia i
                słyszenie głosów. Takie manipulacje podrywają zaufanie do opinii
                tych fachowców.

                Nie sadze by poprzestano na 'powierzchownej' ocenie. Byc moze przy
                swojej zarliwej religijnosci - ma cechy osobowosci nieprawidlowej -
                co tworzy pewien 'koktajl'. Ale to nie oznacza psychozy. No i nie
                dyskwalifikuje jej jako osoby zdolnej do wlasciwej opieki nad
                dzieckiem.

                > Czy się pospieszono nie wiemy. Opinie biegłych są sprzeczne a
                wypowiedzi tych,
                > którzy popierają powrót dziecka do rodziny nie budzą mojego
                zaufania.

                Wyniki badania psychologicznego - to nie jest material na az tak
                skrajne interpretacje. Nie wierze by jeden psycholog rozpoznal
                chorobe psychiczna - z omamami, urojeniami - a drugi okreslil to
                jako mieszczace sie w normie. Ktos popelnil blad.

                tete
                • mate_lot Re: dzieki Snajper 19.08.10, 16:48
                  A ja sądzę, ze nie tylko poprzestano ale zinterpretowano objawy w sposób
                  odbiegajacy od wymagan stawianych psychiatrze czy psychologowi. Nie wiem jak
                  jest w innych miastach ale w pewnym mieście wojewódzkim z północno - zachodniej
                  Polski, zatrudnieni w szpitalach psychiatrycznych lekarze udzielają sie w tzw
                  "rodzinach katolickich" a jeden z psychologów prowadzi audycje religijną w
                  lokalnym radiu. Jak myslisz, czy wymienieni przeze mnie specjalisci uznaliby
                  widzenia religijne za patologie?

                  Dodam jeszcze, ze kilka lat temu w zwiazku z religijnymi widzeniami, pokazano w
                  telewizorni lekarza psychiatrę z białosktockiego, który wstawił się za osobą
                  "widząca" mimo, ze ksieża owego widzenia nie uznali. W gabinecie tego
                  specjalisty była ogromna figura Matkiboski z zapalonymi żaróweczkami w aureoli...

                  Świr świrowi złego świadectwa nie wystawi... wink
                  • snajper55 Re: dzieki Snajper 19.08.10, 18:41
                    mate_lot napisał:

                    > Świr świrowi złego świadectwa nie wystawi... wink

                    No własne czegoś takiego się obawiam. Pomocne dłonie (ach, znów ten pomnik się
                    kojarzy) na pewno skierowały widzącą i słyszącą do odpowiednich specjalistów,
                    którym głosy powiedziały o jej zdrowiu psychicznym. wink

                    S.
                    • amamit Re: dzieki Snajper 19.08.10, 18:48
                      A może po prostu zaczęła się leczyć?
                      Trochę by trzeba było poodbierać dzieci, bo choroby psychiczne nie należą do
                      rzadkich.
                      • snajper55 Re: dzieki Snajper 19.08.10, 19:22
                        amamit napisała:

                        > A może po prostu zaczęła się leczyć?
                        > Trochę by trzeba było poodbierać dzieci, bo choroby psychiczne nie należą do
                        > rzadkich.

                        Ale ona uważa się za zdrową.

                        S.
                        • amamit Re: dzieki Snajper 19.08.10, 19:42
                          Skąd wiesz? Tekst, który "podrzuciłeś" jest sprzed ponad roku. Musiały zaistnieć ważne przesłanki dla sądu... Oddał dziecko. Jak napisałam - jeśli przed rozstrzygnięciem, prawdopodobnie Paweł już zostanie w rodzinie. Pewnie będzie ta rodzina miała kuratora, pewnie cała zostanie poddana terapii, ale będzie rodziną.
                          Pogotowie opiekuńcze i dom dziecka... A gdzie prawa samego dziecka?
                          Założę się, że kobieta zaczęła się leczyć.
                          Najprościej jest zabrać dziecko. Jak można sobie wyobrażać, że to nie zaważy na jego rozwoju? Nikt nie znalazł sposobu na wsparcie tej rodziny?
                          Większość chorych psychicznie uważa się do pewnego momentu za zdrowych. Nie wszystkim odbiera się dzieci. To ostateczność.
                          Jeśli rola poradni zakończyła się wraz z napisaniem opinii, sąd nie zaangażował się w pomoc tej rodzinie tylko wybrał takie, najprostsze rozwiązanie - to ja dziękuję, postoję.
                          • snajper55 Re: dzieki Snajper 19.08.10, 20:00
                            amamit napisała:

                            > Skąd wiesz? Tekst, który "podrzuciłeś" jest sprzed ponad roku. Musiały zaistnie
                            > ć ważne przesłanki dla sądu... Oddał dziecko. Jak napisałam - jeśli przed rozst
                            > rzygnięciem, prawdopodobnie Paweł już zostanie w rodzinie. Pewnie będzie ta rod
                            > zina miała kuratora, pewnie cała zostanie poddana terapii, ale będzie rodziną.

                            Pewnie matka przestanie wierzyć i zacznie czcić Światowida. Pewnie syn zmieni
                            płeć i zostanie Anią. Pewnie...

                            > Pogotowie opiekuńcze i dom dziecka... A gdzie prawa samego dziecka?
                            > Założę się, że kobieta zaczęła się leczyć.

                            A ja się założę, że nie zaczęła. Bo i dlaczego miałaby się zacząć leczyć, skoro
                            jest zdrowa ?

                            > Najprościej jest zabrać dziecko. Jak można sobie wyobrażać, że to nie zaważy na
                            > jego rozwoju? Nikt nie znalazł sposobu na wsparcie tej rodziny?

                            Jakie wsparcie ? Wspólną modlitwę ? Jakie wsparcie dać osobie gaworzącej z Bogiem ?

                            > Większość chorych psychicznie uważa się do pewnego momentu za zdrowych. Nie wsz
                            > ystkim odbiera się dzieci. To ostateczność.
                            > Jeśli rola poradni zakończyła się wraz z napisaniem opinii, sąd nie zaangażował
                            > się w pomoc tej rodzinie tylko wybrał takie, najprostsze rozwiązanie - to ja d
                            > ziękuję, postoję.

                            A jakież inne rozwiązanie miał wybrać sąd ? Zawiesił prawa rodzicielskie do
                            momentu podjęcia leczenia psychiatrycznego. Co innego miał niby zrobić ?

                            S.
                            • amamit Re: dzieki Snajper 19.08.10, 20:16
                              Dlaczego ma przestać wierzyć? Wystarczy, że przestanie mieć "objawienia".
                              I zaprzeczasz sam sobie. Sąd zawiesił prawa do czasu podjęcia leczenia. Nie wierzę, że sąd oddał Pawła na chwilę, żeby znowu go odebrać za kilka tygodni.
                              Wsparcie oznacza skierowanie dziecka do dziennej placówki wychowawczej lub innego dziennego miejsca socjalizacji i objęcie terapią rodzinę. Takie dzienne placówki nazywają się np. świetlicami socjoterapeutycznymi, środowiskowymi, ogniskami wychowawczymi. Dziecko idzie tam po zajęciach szkolnych, wieczorem wraca do domu.
                              W tym czasie rodzice też są poddawani terapii lub leczeniu. Uważam, że można było wynegocjować z tymi rodzicami takie rozwiązanie oraz ustanowić kuratora. Nie było potrzeby izolowania dziecka od rodziców. Znam gorsze przypadki a sądy mimo wszystko nie decydowały się na takie rozwiązanie. To było najprostsze rozwiązanie dla sądu... I tyle.
                              • snajper55 Re: dzieki Snajper 19.08.10, 20:29
                                amamit napisała:

                                > Dlaczego ma przestać wierzyć? Wystarczy, że przestanie mieć "objawienia".

                                A dlaczego miałaby przestać mieć objawienia, skoro się nie leczy ?

                                > I zaprzeczasz sam sobie. Sąd zawiesił prawa do czasu podjęcia leczenia. Nie wie
                                > rzę, że sąd oddał Pawła na chwilę, żeby znowu go odebrać za kilka tygodni.

                                Gdzie sobie zaprzeczam ? Sąd jak najbardziej, pod naciskiem "opinii publicznej"
                                czyli w tym przypadku środowisk kościelnych, może się ugiąć i dziecko w ręce
                                rodziców oddać. Szczególnie, że wyrok nieprawomocny.

                                > Wsparcie oznacza skierowanie dziecka do dziennej placówki wychowawczej lub inne
                                > go dziennego miejsca socjalizacji i objęcie terapią rodzinę. Takie dzienne plac
                                > ówki nazywają się np. świetlicami socjoterapeutycznymi, środowiskowymi, ogniska
                                > mi wychowawczymi. Dziecko idzie tam po zajęciach szkolnych, wieczorem wraca do
                                > domu.
                                > W tym czasie rodzice też są poddawani terapii lub leczeniu.

                                Nie można poddać leczeniu ludzi wbrew ich woli. Sąd musiałby uznać, że stanowią
                                niebezpieczeństwo dla siebie lub innych. A tego przecież nie było.

                                > Uważam, że można by
                                > ło wynegocjować z tymi rodzicami takie rozwiązanie oraz ustanowić kuratora.

                                Co to znaczy "negocjować" ? Mogli się leczyć, wtedy syna by im nie odebrano. Nie
                                chcieli, więc odebrano. No cóż, krzyża nie postawili, więc można było dziecko
                                zabrać.

                                S.
                                • amamit Re: dzieki Snajper 19.08.10, 21:03
                                  Czy się leczy czy nie, pewnie się dowiemy.
                                  Będę obstawać przy swoim.
                                  "Szczególnie, że wyrok nieprawomocny." - a o jakiej prawomocności wyroku piszesz? smile Co do zawieszenia władzy rodzicielskiej to sąd wydaje postanowienia, które w razie zmiany sytuacji może w każdej chwili uchylić.
                                  Sąd mógł skierować dziecko do dziennej placówki. Oraz ustanowić kuratora. O zgodę na to nie musiał prosić rodziców.
                                  Dziecko byłoby pod kontrolą, rodzina też. W końcu objęci by zostali terapią.
                  • t_ete Re: dzieki Snajper 19.08.10, 18:52
                    mate_lot napisał:

                    Nie wiem jak
                    > jest w innych miastach ale w pewnym mieście wojewódzkim z północno - zachodniej
                    > Polski, zatrudnieni w szpitalach psychiatrycznych lekarze udzielają sie w tzw
                    > "rodzinach katolickich" a jeden z psychologów prowadzi audycje religijną w
                    > lokalnym radiu.

                    O matko sad pojecia nie mialam ... nie slucham hmmm ...lokalnego radia, nawet nie
                    wiedzialam ze sa audycje religine, ale wstyd sad


                    Jak myslisz, czy wymienieni przeze mnie specjalisci uznaliby
                    > widzenia religijne za patologie?

                    To zalezy od tego czy sami sa 'poukladani' ... sad

                    > Dodam jeszcze, ze kilka lat temu w zwiazku z religijnymi widzeniami, pokazano w
                    > telewizorni lekarza psychiatrę z białosktockiego, który wstawił się za osobą
                    > "widząca" mimo, ze ksieża owego widzenia nie uznali. W gabinecie tego
                    > specjalisty była ogromna figura Matkiboski z zapalonymi żaróweczkami w aureoli.
                    > Świr świrowi złego świadectwa nie wystawi... wink

                    Normalnie mnie rozlozyles ... Nie wiedzialam na jakim swiecie zyje sad
                    Wiesz, sama figura Matki Boskiej z zaroweczkami nie swiadczy o zeswirowaniu.
                    Moim zdaniem - o fatalnym guscie raczej wink (pamietam - widzialam kiedys pojemnik
                    na wode swiecona ... to byla szklana figurka matki Boskiej z ODKRECANA GLOWKA !!!).
                    Ale ustawienie jej w gabinecie lekarskim ... o, to juz gorzej sad Nie wiem czemu
                    miala sluzyc taka demonstracja ... ale zdaje mi sie ze pan doktor sie 'zatracil' ...

                    Co do widzen, objawien. Kosciol jest rzeczywiscie bardzo bardzo ostrozny ... No
                    i dobrze. Ten pan doktor mogl byc z grupy 'gorliwych', wiesz tych co wiedza
                    lepiej niz koscielna hierarchia. Cos jak pani Joanna (obronczyni krzyza)

                    tete
                    • mate_lot Re: dzieki Snajper 19.08.10, 21:01
                      t_ete napisała:

                      > O matko sad pojecia nie mialam ... nie slucham hmmm ...lokalnego radia, nawet ni
                      > e
                      > wiedzialam ze sa audycje religine, ale wstyd sad

                      Żartujeszsmile Żaden wstyd. Ja usłyszałem ta audycję przypadkiem a nazwisko osoby
                      prowadzącej zapamietałem po rozmowie z kolegą, który był uczestniczył w
                      zajeciach psychoterapeutycznych kiedy złapał jakąś nerwicę. Dla mnie ten
                      człowiek był tak oderwany od znanej mi rzeczywistości, ze mógłbym podejrzewac,
                      że sie od swoich pacjentów zaraził.smile Pewnie nigdy by o tym nie wspomniał ale
                      pozwolił sobie kiedys na krytyczna wypowiedź o religiantach i został wezwany na
                      rozmowe prostujaca, po której obawiał się, ze go z tej terapi wyleją.

                      Wracając do figury "Matkiboski", to była prawie naturalnej wielkosci a interwiew
                      z tym, hmm... doktorem, mimo, ze pozbawiony był komentarza, niewątpliwie go
                      ośmieszał.

                      Religijne nawiedzenie jest czymś strasznym, czyms wobec czego normalni ludzie są
                      bezradni, bo spotykają się z zachowaniami, których nie da sie przewidziec.

                      Obroncy krzyza epatują własnie takimi zachowaniami...
    • marouder.eu Czy mnie sie wydaje, czy tez tereny.. 18.08.10, 12:01
      ..zasiedlone Polakami ze wsch. sa, jakby to ujac, mocno zalewaczone?
      Bo oto w Legnicy odbieraja syna dobrze funkcjonujacej rodzinie na podstawie
      wlasnych wyobrazen, czym sa tzw. objawienia a wchodzac w kompetencje lekarza,
      ewentualny powrot chlopca warunkuja leczeniem farmakologicznym matki..a pare
      miesiecy temu gdzie indziej, bodaj w Szczecinie, skad skazal jakas babine za
      nazwanie pedala, pedalem.
      • absztyfikant Re: Czy mnie sie wydaje, czy tez tereny.. 18.08.10, 12:07
        Nie powielaj stereotypow. Na tzw. ziemie odzyskane przyjechalo tyle samo, jesli
        nie wiecej, ludzi z przeludnionego lodzkiego czy Wielkopolski, a nawet Malopolski.
        • marouder.eu Ba, ale migracja z tamtych regionow nie byla.. 18.08.10, 12:14
          ..tak masywna w swojej skali, jak ta ze wschodu.
          Tak, czy siak, ziemie wyzyskane sa dobrym przykladem odkorzenienia i podatnosci
          na lewacka indoktrynacjasmile
        • amamit Re: Czy mnie sie wydaje, czy tez tereny.. 19.08.10, 08:00
          Narodowy Spis Powszechny z 1950 roku "podaje", że na ziemiach poniemieckich połowa mieszkańców to Polacy z ziem dawnych - w przewadze warszawskiego, łódzkiego,rzeszowskiego, poznańskiego, kieleckiego i krakowskiego. Dalej - 1/3 mieszkańców to repatrianci zza Buga, których trudno podejrzewać o lewicowe poglądy. Na pewno nie w masie. Reszta to między innymi przesiedleni w czasie akcji "Wisła" Ukraińcy i zdemobilizowani żołnierze (i ich rodziny), którzy byli ujmowani osobno w tych statystykach.
          Drugiej repatriacji nie ma co wliczać do tych "lewicowych" statystyk, bo - to już byli w większości ludzie, których sowieci wiele lat nie chcieli wypuścić, między innymi: zwolnieni z łagrów (tych w ogóle nie śmiem podejrzewać o lewicowe poglądy), mieszkańcy kresów - inteligencja i "posiadacze". Poza tym ich liczba na nic nie wpłynęła znacząco. Do Polski "powróciło" ich w ciągu 5 lat tylko niespełna 250 tysięcy. I nie osiedlali się, czy byli osiedlani tylko na ziemiach poniemieckich.
          • hasz0 _zbiór sędziów zawarty jest w zb. repatriantów czy 19.08.10, 08:37
            czy raczej w zbiorze zamkniętych dla repatriantów i tubylców
            korporacji III NIEZLUSTROWANEJ władzy?

            Trzaby zapytać zespołu naukowego
            złożonego ze socjologa + statystyka + Macierewicza.

            Cytat..zasiedlone Polakami ze wsch. sa, jakby to ujac, mocno
            zalewaczone?

          • oleg3 Re: Czy mnie sie wydaje, czy tez tereny.. 19.08.10, 08:40
            amamit napisała:

            > Narodowy Spis Powszechny

            Pochodzenie ma drugorzędne znaczenie. Istotne jest zniszczenie tradycyjnych
            struktur społecznych, przerwanie ciągłości cywilizacyjnej. Stąd względny sukces
            inżynierii społecznej.
            • amamit Re: Czy mnie sie wydaje, czy tez tereny.. 19.08.10, 16:39
              Olegu. Moja odpowiedź dotyczy stereotypowego poglądu, że na ziemiach poniemieckich osiedlani byli tylko ci "zza Buga", do tego o "lewackich" poglądach.
              Tak w ogóle to po części masz rację, tyle, że ja chyba nie łapię do końca, dlaczego akurat w odpowiedzi. smile Taka rzecz mogła przydarzyć się wszędzie, nie tylko w Legnicy. Mało kto chyba już w Polsce mieszka w miejscu urodzenia swoich dziadów. smile
              Mój pogląd na sprawę jest taki - dzieci powinny być zabierane tylko w ostateczności. Jest wiele sposobów na pomoc dziecku w rodzinie, pomoc rodzinie w ogóle. Żaden "bidul" nie da nawet krzty z krzty tego, co dają dziecku rodzice. Nie piszę już nawet o tym przypadku. W ogóle. Zabranie dziecka to ostatnia rzecz...
      • lauriane Re: Czy mnie sie wydaje, czy tez tereny.. 18.08.10, 12:10
        L. Nu, postempactwo....
        J.C.
    • rycho7 dewiacja 98% 18.08.10, 13:34
      oleg3 napisał:

      > Za dowód choroby wzięto religijne objawienia pani Renaty.

      W Rzeczykatobolszewickiej rodzice musieli mocno przegiac.
    • benek231 Czy miales jakis cel zamieszczajac ten post? :O) 19.08.10, 14:56
      Bo przyznam, ze nie chwytam Twoich intencji.
      • lauriane Re: Czy miales jakis cel zamieszczajac ten post? 19.08.10, 16:47
        benek231 napisał:

        > Bo przyznam, ze nie chwytam Twoich intencji.
        L. Nu, co z Ciebie za postempak ?
        J.C.
        • benek231 Gdyby interesowala mnie Twoja opinia...:O) 19.08.10, 18:21
          to zwrocilbym sie do Ciebie, a nie do Olega. Nie sadzisz?
    • amamit Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 16:53
      Przebywanie w pogotowiu opiekuńczym i życie w domu dziecka zapewne nie zaburzy
      Pawłowi rozwoju emocjonalnego i socjalizacji. W ogóle. I tyle.
      • lauriane Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 17:02
        amamit napisała:

        > Przebywanie w pogotowiu opiekuńczym i życie w domu dziecka zapewne
        nie zaburzy
        > Pawłowi rozwoju emocjonalnego i socjalizacji. W ogóle. I tyle.
        L. Jestes pedopsychiatra, czy pedopsychologiem ?
        J.C.
        • amamit Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 17:26
          A czemu pytasz?
          • lauriane Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 17:40
            amamit napisała:

            > A czemu pytasz?
            >
            L. Przeczytaj swoj poprzedni post, nastepnie moj, ale zrob to dosyc
            szybko, (zeby nie stracic watku)
            J.C.
            • amamit Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 18:00
              Nie straciłam wątku. Pytanie jest po prostu nie na miejscu. Pytanie o zawód na
              forum? wink
              Odpowiem inaczej ale wieczorem. "Opowiem" kilka historii, które upewniły mnie,
              że większość całodobowych palcówek opiekuńczo-wychowawczych nie socjalizuje i
              nie spełnia generalnie funkcji dla których są stworzone.
              Powody takie jak ubóstwo, niektóre choroby psychiczne rodziców - jeśli nie ma w
              rodzinie np. powtarzającej się przemocy, nie tylko tej fizycznej - nie są moim
              zdaniem dostatecznym powodem do zabierania dziecka z rodzinnego domu. Należy
              pomóc dziecku w naturalnej rodzinie. Należy pomóc rodzinie.
              Dziecko musi być podmiotem tej pomocy, w imię "dobra dziecka" nie można robić
              dziecku krzywdy.
              • manny-jestem Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 19:24
                No to własnie trafiliśmy na coś w czym zgadzamy sie w stu procentach.
                • benek231 Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 21:16
                  Dziecko musi być podmiotem tej pomocy, w imię "dobra dziecka" nie
                  można robić dziecku krzywdy.
                  • amamit Re: W imieniu Rzeczypospolitej 20.08.10, 07:54
                    Napisałam kilka słów więcej, niż to co zacytowałeś.

                    To co Ty nazywasz pomyłką ja nazywam - w tym przypadku - decyzją pochopną, jeśli opis sytuacji dziecka w rodzinie był zgodny z rzeczywistością.
                    Cóż znaczy według Ciebie - "naprawić pomyłkę"? Samo oddanie Pawła nie jest "naprawą". Pawłowi pozostaną wspomnienia 2 lat... I nie tylko wspomnienia.
                    Życie i duch są dość kruche Benku.
                    • benek231 Re: W imieniu Rzeczypospolitej 20.08.10, 14:51
                      No ale przeciez nie oczekujsz od Sadu nieomylnosci, prawda? "Dobrze by byo,
                      gdyby..." nie zalatwia sprawy. Po prostu zdaniem danego pracownka spolecznego
                      prawidlowy rozwoj dziecka zagrozony jest przez (jego/jej zdaniem) patologiczna
                      rodzine. Czasem pomyli sie pracownik a czasem nie, przy czym w obydwu
                      przypadkach moze to byc kontrowersyjna opinia. Rozstrzyga natomiast sad, ktory
                      takze moze sie pomylic.

                      Wiesz, tego rodzaju historie wyciagane sa przez roznych Olegow jako dowod, na
                      to, ze panstwu wara od rodziny, bo jak ojciec spierze chlopaka to tylko dla jego
                      dobra. Od tego natomiast jest juz tylko krok do udawania, ze nie dostrzega sie
                      maltretowania dzieci przez porabanych rodzicow. To juz bylo, a Olegi rzucaja
                      ludziom w oczy piaskiem, stwarzajac iluzje owczesnej idylli.
                      Ja doskonale pamietam jak bylo.
                      • amamit Re: W imieniu Rzeczypospolitej 20.08.10, 19:47
                        Od nikogo nie oczekuję nieomylności, chociaż sądy powinny wystrzegać się pomyłek...
                        Zresztą nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że przebywanie dziecka w rodzinie, w której jest psychicznie chora, nie lecząca się osoba zagraża rozwojowi dziecka. Ja tego nie neguję. Ale nie trzeba strzelać do much z armaty... Zanim się sięgnie po rozwiązania, które także przynoszą szkody, czasem nie do naprawienia, należy próbować inaczej rozwiązać problem. Nie chcę się powtarzać...

                        Nie wiem jaki cel założenia tego wątku miał Oleg ... Nie lubię podejrzewać złych intencji Benku.
                        • benek231 Re: W imieniu Rzeczypospolitej 20.08.10, 21:12
                          amamit napisała:

                          > Nie wiem jaki cel założenia tego wątku miał Oleg ... Nie lubię
                          podejrzewać złych intencji Benku.

                          *Dlaczego zaraz zlych. Z jego punktu wizdenia sa to dobre intencje,
                          gdyz panstwo nie powinno wtracac sie do rodziny, ba panstwa powinno
                          byc jak najmniej. A ze jakies dzieci bywaja maltretowane...? Ano
                          widocznie tak juz musi byc, a powyzsze nie powinno upowazniac
                          panstwa do wtracania sie do rodziny.

                          Ja, widzisz, znam Olega dosc dlugo surprised)
                          • amamit Re: W imieniu Rzeczypospolitej 21.08.10, 09:19
                            Państwa powinno być jak najmniej? No cóż, państwo być powinno. Są jednak obszary, gdzie działalności państwa powinno być jak najmniej.
                            Autonomia rodziny to bardzo ważna rzecz, ale nie jest całkowita. Rodzin niewydolnych wychowawczo jest coraz więcej. Pozostawienie dzieci i tych rodzin własnemu losowi byłoby libertyńskim przegięciem.
                            Należy jednak robić wszystko by interwencja przynosiła korzyści a nie jeszcze większe szkody i podjąć zadanie naprawienia rodziny. Jeśli izolujesz dziecko, które jest ofiarą powtarzającej się przemocy, albo jednego wyjątkowo brutalnego aktu, nie robisz dziecku krzywdy, chronisz jego bezpośrednio zagrożone zdrowie lub nawet życie... Ale sama izolacja nie jest rozwiązaniem. Często postanowienie o ograniczeniu lub zawieszeniu władzy rodzicielskiej kończy sprawę. Rodzice powinni dążyć do odzyskania władzy rodzicielskiej a sądy, szkoły, domy dziecka i inne podmioty, które mają pod opieką dziecko angażować się w realizację programów naprawczych rodzin. Tak by dziecko miało szansę do rodziny powrócić.
                            Tam gdzie nie ma potrzeby zabierania dziecka, nie należy tego robić - ponieważ działania państwa powinny zmierzać do uleczenia przyczyny i utrzymania rodziny.
                            • amamit Re: W imieniu Rzeczypospolitej 21.08.10, 10:25
                              Benku... Po prostu państwo nigdy nie będzie najlepszym rodzicem i najlepszym rzecznikiem dziecka. Pod pozorem troski o dobro powstaje coraz więcej urzędów, które mają coraz większe uprawnienia do naruszania prywatności i autonomii rodziny. Dla mnie dobro dziecka nie jest nadrzędnym nad dobrem rodziny. Dziecko jest jej "składową". Prawa rodziców i dzieci są równorzędne. Jeśli już "wtrącamy się" do spraw rodziny starajmy się chociaż jej nie niszczyć. To cały czas chciałam napisać.
            • amamit Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 18:08
              Aaa... Jeszcze jedno... Ironia - drwina zawarta w pozornej aprobacie..
              "Przebywanie w pogotowiu opiekuńczym i życie w domu dziecka zapewne nie zaburzy
              Pawłowi rozwoju emocjonalnego i socjalizacji. W ogóle. I tyle."
              • absztyfikant Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 18:14
                Mnie ta dyskusja smieszy, bo nikt z nas nie posiada wiedzy o tej rodzinie. Nie
                znamy opinii bieglych. Nie wiemy czym kierowal sie sad. Jak pracuja media -
                wiemy wszyscy. Sensacyjny tytul i lead to podstawa.
                • amamit Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 18:24
                  A mnie nie śmieszy. Nawet jeśli matka rzeczywiście jest chora, to niekoniecznie trzeba od razu zabierać dziecko. Opieram się na tym, co przeczytałam. Sąd oddał teraz dziecko rodzicom "do czasu ostatecznej decyzji" . Paweł więc raczej w rodzinie zostanie. Takie mam przeczucie poparte praktyką.
                • amamit Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 18:31
                  Poza tym - temat do dyskusji, jak każdy inny. Przy okazji można podyskutować o sytuacji dzieci w ogóle...
                  Przynajmniej o czym innym niż krzyże, cmentarze, Żydzi, cykliści. wink
                  • absztyfikant Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 18:51
                    Jerozolima, 19 sierpnia 2010

                    Wczesnym rankiem piecioletni Zyd wjechal rowerem na katolicki cmentarz na Gorze
                    Syjon i zobaczyl krzyz. Powiedzial, ze pojedzie do Warszawy. Przedszkolanka z
                    Gan Jeladim "Bubele" ukarala go staniem w kacie. Lewicowe organizacje praw
                    dziecka z Tel Awiwu postawily krzyz pod przedszkolem i spiewaja psalmy.

                    rochellina press
                    • amamit Re: W imieniu Rzeczypospolitej 19.08.10, 18:53
                      smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja