Dodaj do ulubionych

Za co cenię Anię (gini)

IP: *.dclient.hispeed.ch 30.03.04, 00:18
Zaczyna być tu ludowym sportem pewnych forumowiczów obrzucanie Ani błotem.
Pada słowo „pokojówka” używane jako wyzwisko, choć nawet pobieżna znajomość
np. literatury francuskiej uczy, jak istotną rolę odgrywają pokojówki i gdyby
nie one, zostaliby nam jedynie nudziarze pokroju hrabiego Almavivy.

Pokojówka potrafi się odciąć, przez to nie musi długo chować żalu.
Wszystkim antyginowcom dedykuję ten fragment dialogu:

-----------------------------------------------------------------------

• Re: Danusiu !!!
gini 26.03.2004 12:13 odpowiedz na list

Nie mieszkasz co prawda w Warszawie, ale dedykuje Ci piosenke.

www.ewa.bicom.pl/karaoke/k63.htm
Spiewaj ja sobie codziennie.
Pamietaj o jasnych stronach zycia.
Najpierw badz czlowiekiem pozniej zastanawiaj sie nad tym jakiej narodowosci.
Jak sie klocilas z Miriam to przeciez nie dlatego, ze jestes antysemitka...
Ludzie odbieraja Cie przede wszystkim jako czlowieka.
I usmiechaj sie czesciej .

• Re: Ginii !!!
panidanka 26.03.2004 12:33 odpowiedz na list
gini napisała:
> Ludzie odbieraja Cie przede wszystkim jako czlowieka.
mam nadzieję, że jako kobietę czasami także smile))
> I usmiechaj sie czesciej .
ostatnio jednak większa przyjemność sprawia mi odwzajemnianie uśmiechu
tobie go dla mnie zabrakło sad
D.

• Re: Danusiu !!!!
gini 26.03.2004 12:39 odpowiedz na list
panidanka napisała:
> gini napisała:
>
> > Ludzie odbieraja Cie przede wszystkim jako czlowieka.
>
> mam nadzieję, że jako kobietę czasami także smile))
>
> > I usmiechaj sie czesciej .
>
> ostatnio jednak większa przyjemność sprawia mi odwzajemnianie uśmiechu
>
> tobie go dla mnie zabrakło sad
>
> D.
))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
))

• Re:Gini !!!!
panidanka 26.03.2004 13:16 odpowiedz na list
gini napisała:
.
> ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
))
)
> )

smile))))))))))))))))))))))))))

do następnej wzmianki o Żydach i Palestyńczykach?

D.

• Re:Gini !!!!
gini 26.03.2004 13:21 odpowiedz na list
panidanka napisała:
> gini napisała:
>
> .
> > ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
> ))))
> )
> > )
>
> smile))))))))))))))))))))))))))
>
> do następnej wzmianki o Żydach i Palestyńczykach?
>
> D.
To jest nudne !!!!!!Moze o czyms innym?Wiosna, moze jakis sezon kwietny na
tym
FA by zapoczatkowac?
)))))))))))))))))))))))

-----------------------------------------------------------------------

I co? Ode mnie czapka z głowy – taką Cię Aniu cenię smile))
Niech mi któryś mądrala forumowy pokaże inny przykład tak uparcie
wyciągniętej ręki. Możę się mylę, chętnie dam się przekonać.

To są momenty, które podbudowują moją wiarę w człowieka, więcej – w
forumowicza.
Obserwuj wątek
    • panidanka Re: Za co cenię Anię (gini).....do Jana 30.03.04, 07:34
      Janie

      czy to tylko przez przypadek na dowód pokojowej natury Gini podałeś przykłady
      jak Gini pokojowo sie do mnie zwraca?
      no i sam podałeś dowód, że nazywanie Gini pokojówką nie jest dla niej w żadnym
      wypadku obraźliwe i poniżające jej godność
      wszak pokojówka od słowa pokojowo nastawiona się wywodzić może

      pozdrawiam pokojowo czyli pokojówka ze mnie też niezła

      mała dygresyjka
      jak pamiętam z dawnej literatury francuskiej to marzeniem pokojówek było zostać
      panią salonu a z pani uczynić pokojówkę własnie.
      i to pokojówki po ubraniu się w szatki pani przekonywały wszystkich wokół, że
      to w zupełnosci wystarczy do bycia panią
      wszak nie szata zdobi człowieka, ale jak cię widzą....

      no i Janie zobaczyłeś w Gini to co chciałeś zobaczyć
      czyli
      pokójwkę w stroju pokojowym

      D.
      • Gość: Jan Pokojowe pokojowki IP: *.shl / *.inforesources.ch 30.03.04, 16:09
        panidanka napisała:

        > czy to tylko przez przypadek na dowód pokojowej natury Gini podałeś przykłady
        > jak Gini pokojowo sie do mnie zwraca?

        To nie przypadek, to cel. To zdarza sie rzadko, wiec zwrocilo moja uwage. Przez
        chwile nawet Ty zareagowalas, ale jak sama ostrzeglas: “do następnej wzmianki o
        Żydach i Palestyńczykach?”

        > no i Janie zobaczyłeś w Gini to co chciałeś zobaczyć
        Nie – zobaczylem to, co sie rzucalo w oczy.

        > no i sam podałeś dowód, że nazywanie Gini pokojówką nie jest dla niej w
        żadnym
        > wypadku obraźliwe i poniżające jej godność
        > wszak pokojówka od słowa pokojowo nastawiona się wywodzić może
        Nie – slowo „pokojowka“ oznacza pewien uczciwy zawod, dlaczego mogloby byc
        obrazliwe?

        Panie i pokojowki

        W pewnym wieku (mysle o sobie) zauwaza sie, ze klasyfikacja ludzi wedlug
        zajecia i stanowiska nie ma wiekszego sensu. Rozmawialem z nadeta ksiezniczka,
        znam madre sprzataczki. Jak mysle o zmywajacych sie z firmy dyrektorow
        kasujacych trzyletnie zarobki, mysle ze sprzataczka jest tam wiecej warta.
        Rowniez krazace tu teksty w rodzaju “pewnie czyscisz kible u Zydow (Arabow,
        Belgow, Amerykanow...)” nie robia na mnie wrazenia – szanuje kazda osobe
        uczciwie wykonujaca swoja prace. A jak ogladam stare sztuki, to nie palam
        nadmierna sympatia do “wyzszych sfer” – w takim “Korowodzie” Schnitzlera
        wystepuje banda wylegujacych sie na sofie zblazowanych nierobow, pracuje
        jedynie prostytutka i pokojowka.

        To oczywiscie nie ma nic wspolnego z prawdziwa sytuacja Gini, tylko tytulem
        wyjasnienia.

        Zalozylem ten watek, bo czasem widze, jak wszyscy zaczynaja skakac na pochyle
        drzewo i dosc bezmyslnie powtarzac komunaly i to mi przeszkadza.

        A jak Ty mi czyms zaimponujesz, rowniez chetnie to uwiecznie, o ile bede
        jeszcze bywal na tym forum. Ale do tego trzeba – jak mowi pewien niemiecki
        zwrot – przeskoczyc wlasny cien. I tej umiejetnosci Ci jak najserdeczniej
        zycze, bys przestala sie zameczac starymi schematami, lecz spojrzala swiezo na
        swiat taki, jaki jest. A jest momentami straszny, lecz kazdego dnia moze sie
        zdarzyc cos pieknego, cos nowego. Jak powiedzial Tom Hanks w “Rozbitku”: “Co
        robilem przez caly ten czas? Codziennie wstawalem i patrzylem, czy morze mi
        czegos nie wyrzuci na brzeg”. Ale do tego trzeba miec oczy otwarte.

        I tego Ci zycze – by Ci morze cos fascynujacego wyrzucilo na brzeg i bys umiala
        to dostrzec.

        J.
        • Gość: Antoni Kosiba Re: Pokojowe pokojowki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 17:40
          Taa Ania dobrą pokojówką jest. Jak ci wpierdzieli majchra po rekojeść w plecy
          to w chwilę potem zdezynfekuje ranę i nawet plasterek przyklei.

          Idiotów jak widać nie brakuje
          AK
    • Gość: polishAM Re: Za co cenię Anię (gini) IP: *.nas33.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 01.04.04, 18:14
      Za co cenię Anię. Za prostolinijność. Ma jasno sprecyzowane zasady moralne i
      ich się trzyma. Innymi słowy dla niej zabijający jest mordercą, poszkodowany
      ofiarą, kłamiący kłamcami, manipulujący kłamcami itd. Forumowi Żydzi starają
      się dopasować bieg wypadków do własnych interesów miażdżąc po drodze wszystko
      co kojarzy się ze złem i dobrem. Innymi słowy Anię jest trudno zepchnąć na złą
      drogę przy pomocy bajeranckich argumentów i kompromisów. Ponieważ dla niej
      istnieje tylko czarne i białe, złe i dobre, tak i nie. I to jest istota sprawy.
      Bardzo ciężko byłoby zrobić z Ani konfidenta, trudno byłoby ją szantażować czy
      przekupić. Po prostu ciężko.
      • helga_hela Za co cenię Anię (gini) 01.04.04, 19:49
        Za chastwo, za wulgarność, za myśl tępą, za nieuctwo, za ignorancję, za
        zachowania osobnika ciągle wypełzającego z rynsztoka i wciskającego się
        wszędzie tam gdzie nie jego miejsce, za tępe natręctwo, etc.

        Afeee z tym paskudztwem.
        ( uważajcie także na ixi, bo ona też jest tym)

        Doskonali z FA nie sięagajcie niżej niż bruk - tam tylko rynsztok.
        Nie można tak się poniżać. Ale, zreszta, to Wasz wybór.

        • helga_hela Re: Za co cenię Anię (gini) ? Afeee z tym ... 01.04.04, 20:06
          Za chastwo, za wulgarność, za myśl tępą, za nieuctwo, za ignorancję, za
          zachowania osobnika ciągle wypełzającego z rynsztoka i wciskającego się
          wszędzie tam gdzie nie jego miejsce, za tępe natręctwo, etc.

          Afeee z tym paskudztwem.
          ( uważajcie także na ixi, bo ona też jest tym)

          Doskonali z FA nie sięagajcie niżej niż bruk - tam tylko rynsztok.
          Nie można tak się poniżać. Ale, zresztą, to Wasz wybór.









        • wojcd Re: Za co cenię Anię (gini) 01.04.04, 20:20
          helga_hela napisała:

          > Za chastwo, za wulgarność, za myśl tępą, za nieuctwo, za ignorancję, za
          > zachowania osobnika ciągle wypełzającego z rynsztoka i wciskającego się
          > wszędzie tam gdzie nie jego miejsce, za tępe natręctwo, etc.
          >
          > Afeee z tym paskudztwem.
          > ( uważajcie także na ixi, bo ona też jest tym)
          >
          > Doskonali z FA nie sięagajcie niżej niż bruk - tam tylko rynsztok.
          > Nie można tak się poniżać. Ale, zreszta, to Wasz wybór.
          ---------------------------------------------------------------------------------------------
      • Gość: ? Re: Za co cenię Anię (gini) ??????????????? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.04.04, 19:59
        ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        ???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        • Gość: polishAM Re: Za co cenię Anię (gini) ??????????????? IP: *.nas33.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 01.04.04, 20:18
          Oczywiście to jest wątek pt. "za co cenię Anię", ale co niektórzy forumowicze
          nie zrozumieli tytułu i dali dowód własnej ignorancji i braku umiejętności
          dostosowania się do autora wątku. Na Anie na tym forum sypały się przezwiska,
          które nas Polaków powinny wyprowadzić z równowagi i ja nie zapomnę ich nigdy.
          Pewna Pani na tym forum pozwoliła sobie użyć sformułowania "materaca", co jest
          nie tylko obelgą wobe Ani, ale również wobec wszystkich kobiet, mężczyzn, aktu
          seksualnego i przyjemności w ogóle. Na materacu wszak wszyscy się kochamy. Był
          to więc akt ludobójstwa. Obserwuję to wszystko z uwagą i wyciągam wnioski.
          Jeżeli słowa przeprosin nie wpłyną na tym wątku to nie wpłyną.
    • Gość: Pawel ANIA jest fajna Dziewczyna i dobrym Czlowiekiem IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.04, 20:22
      • wojcd pozdrawiam Gini /nt 01.04.04, 22:05
    • helga_hela Re: Za co cenię Anię (gini) 01.04.04, 22:50
      --------------------------------------------------------------------------------
      Za chastwo, za wulgarność, za myśl tępą, za nieuctwo, za ignorancję, za
      zachowania osobnika ciągle wypełzającego z rynsztoka i wciskającego się
      wszędzie tam gdzie nie jego miejsce, za tępe natręctwo, etc.

      Afeee z tym paskudztwem.
      ( uważajcie także na ixi, bo ona też jest tym)

      Doskonali z FA nie sięagajcie niżej niż bruk - tam tylko rynsztok.
      Nie można tak się poniżać. Ale, zresztą, to Wasz wybór.




    • cs137 Gini jest cenna z tego powodu, ze zajmuje pewna... 01.04.04, 23:12
      ..."nisze ekologiczna" na forum tym. Gdyby Gini sie pierwsza do tej niszy nie
      wprowadzila, moglby tam wskoczyc ktos znacznie gorszy.

      Tak sie zdarzylo raz w przypadku walki z komarami na ktorejs z wysp
      srodziemnomorskich. W latach 60-tych odniesiono spektakulkarny sukces w Texasie
      • wojcd Re: Gini jest cenna z tego powodu, ze zajmuje pew 01.04.04, 23:29
        No tak. Antropomorfizujemy swiat zwierzat i na odwyrtke - rzutujemy to co
        "wycisnelismy" w zachowania stricte ludzkie. Wprawdzie byl za to Nobel, ale metoda ta
        dzis odrobine stechla.
        Ach ten rozwoj nauki.

        Wojciech
        • groszek.741.com Re: Gini jest cenna z tego powodu, ze zajmuje pew 01.04.04, 23:34
          wojcd napisał:

          > No tak. Antropomorfizujemy swiat zwierzat i na odwyrtke - rzutujemy to co
          > "wycisnelismy" w zachowania stricte ludzkie. Wprawdzie byl za to Nobel, ale met
          > oda ta
          > dzis odrobine stechla.
          > Ach ten rozwoj nauki.
          >
          > Wojciech


          Czyj Nobel? tego fa
          • groszek.741.com Re: poprzedni mi sie wyslal za szybko przez pomylk 01.04.04, 23:39
            groszek.741.com napisała:

            > wojcd napisał:
            >
            > > No tak. Antropomorfizujemy swiat zwierzat i na odwyrtke - rzutujemy to co
            > > "wycisnelismy" w zachowania stricte ludzkie. Wprawdzie byl za to Nobel, al
            > e met
            > > oda ta
            > > dzis odrobine stechla.
            > > Ach ten rozwoj nauki.
            > >
            > > Wojciech
            >
            >

            Czyj Nobel? tego facia od gesi gegawych? Jak on sie nazywal, kurce, wylecialo mi
            z glowy.. O! Juz pamietam! Konrad Lorenz czy Lorentz. To jego miales na mysli?

            Fizycy maja takie profesjonalne przyzwyczajenie, ze do wszystkiego musza
            dorabiac tzw. "model", stad zapewne u mnie ta proba interpretacji w
            kategoriach niszy ekologicznej.

            Jako lepszy fachowiwec, wymysl cos lepszego.

            • wojcd Re: poprzedni mi sie wyslal za szybko przez pomyl 01.04.04, 23:57
              groszek.741.com napisała:
              > Fizycy maja takie profesjonalne przyzwyczajenie, ze do wszystkiego musza
              > dorabiac tzw. "model", stad zapewne u mnie ta proba interpretacji w
              > kategoriach niszy ekologicznej.
              >
              > Jako lepszy fachowiwec, wymysl cos lepszego.
              --------------------------------------------------------------------------------------------------------
          • wojcd Re: Gini jest cenna z tego powodu, ze zajmuje pew 01.04.04, 23:55
            groszek.741.com napisała:
            > Czyj Nobel? tego fa
            -----------------------------------------------------------------------------------------
      • Gość: blq Re: Gini jest cenna z tego powodu, ze zajmuje pew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.04, 23:31
        "Z Gini tez najlepiej postepowac ostroznie, wtedy wszystko potrafi byc OK."

        Postepowac ostroznie? Jak z psychopata morderca, czy jak z dzieckiem specjalnej
        troski?

        Dla mnie sprawa gini jest prosta jak drut. nacierpialo sie dziewcze, z jakichs
        powodow. Moze nieudany poczatek w Belgii. Wiadomo, co to to robilo na poczatku?
        Moze zawod milosny, a moze sie ludzie smieja z jakiegos defektu urody.
        Kompleksy, kompleksy, kompleksy... fobie ... wtedy latwo popasc w skrajnosc i
        agresje. Podlapac skrajne poglady i czuc sie lepszym od wszystkich "ja wiem to,
        czego wy nie wiecie; wy jestescie otlumanieni, a ja wiem cos! wiem! wiem
        lepiej!" Wiekszosc z oszolomow na tym forum to ludzie po przejsciach, lub ludzie
        slabi.

        Sposob na forumowego oszoloma jest prosty: nie dac sie sprowokowac. Uzywac tylko
        suchych logicznych argumentow. Gdyby oponenci Gini stosowali sie do tej zasady -
        ta juz dawno sama odeszla by z tego forum gdzie indziej ladowac swoje baterie
        nienawiscia. Zarowno swoja, jak i innych ludzi.
      • panidanka Re: Gini jest cenna z tego powodu, ze zajmuje pew 01.04.04, 23:32
        cs137 napisał:

        > ..."nisze ekologiczna" na forum tym. Gdyby Gini sie pierwsza do tej niszy nie
        > wprowadzila, moglby tam wskoczyc ktos znacznie gorszy.
        >
        > Tak sie zdarzylo raz w przypadku walki z komarami na ktorejs z wysp
        > srodziemnomorskich. W latach 60-tych odniesiono spektakulkarny sukces w
        Texasie

        i takim to sposobem nastąpił spektakularny sukces homoidalnego fizyka nad
        prawami natury, czyli ginoidalne komary pożarły danutoidalne coś tam...zwane
        przez niektórych kiedyż tam "robactwem,od którego należy uwolnić świat"

        dzięki wielkie ceesie
        zawsze wierzyłam, że fizyka ma ludzkosci coś do ofiarowania
        i doczekałam się epokowego odkrycia godnego nagrody Nobla nawet

        Danka
        • groszek.741.com Re: Gini jest cenna z tego powodu, ze zajmuje pew 01.04.04, 23:51
          panidanka napisała:


          > dzięki wielkie ceesie
          > zawsze wierzyłam, że fizyka ma ludzkosci coś do ofiarowania
          > i doczekałam się epokowego odkrycia godnego nagrody Nobla nawet
          >
          > Danka

          No, jak napisal Wojciech, Nobel juz za to byl, i to juz jakis dobry czas temu...
          Chyba mial on na mysli Konrada Lorentza, Austriaka, autora m. in. bardzo znanej
          ksiazki "Tak zwane zlo". Lorenz obserwowal m. in. obyczaje gesi gegawych i
          doszedl do bardzo ciekawych wnioskow. Fakt, ze pracowal on na gesiach gegawych,
          jakos nasunal mi wlasnie skojarzenie z Gini, bo Gini czasami tu troche gega. Ale
          ja zawsze twierdze, ze Gini, mimo ze postrzelona (tzn. czesto reaguje jak
          postrzelona lwica), to jednak jest w glebi serca zacna kobiecina. Na
          podtrzymanie tej tezy nawet pokazywalem tu na Forum trojwymiarowy obraz Gini
          serca. Niestety Gini stereogramow nie potrafi ogladac (to trzeba umiec zrobic
          takiego "sztucznego zeza", sa tacy, ktorzy za Chiny nie moga tej sztuki
          oopanowac), wiec mysli, ze ja sie z niej nabijam i odpowiednio mnie beszta, po
          giniowemu.

          Serdecznosci, Cees
        • Gość: Jan Danka, na miłość boską! IP: *.dclient.hispeed.ch 02.04.04, 00:21
          panidanka napisała:
          > ...ginoidalne komary pożarły danutoidalne coś tam...zwane
          > przez niektórych kiedyż tam "robactwem,od którego należy uwolnić świat"

          Ja nie mam nic do Ciebie za to, że jesteś Żydówką!
          Ja mam problem, że pod Twoim wpływem zmienia mi się nastawienie do Żydów,
          zaczynam przyjmować postawę obronną, bo może też będą wyzywać. Niedawno był
          jeden w projekcie, z Ameryki, wiedział, że jestem Polakiem - i nic! Mogliśmy
          normalnie rozmawiać, dawać sobie rady zawodowe... Więc jeszcze można, na
          szczęście.

          A jak ty do każdego mówisz "ty ch.ju", to nie dziw się, że Cię nie lubią. A Ty
          to bierzesz za antysemityzm. Nasza znajomość zaczęła się od bardzo fajnej
          wymiany listów, dlatego wiem, że potrafisz być inna. Ale cóż - moja matka była
          Polką, a że nie było Milupy, więc wiesz, to mleko... I jak tak lecisz po
          wszystkich, to nie wiem, czy brać też do siebie. Pewnie tak, bo jak wszyscy, to
          wszyscy. Ale kiedy indziej znowu przedstawiasz się jako Polka, masz
          przynajmniej te papiery, więc kurzaż, też powinnaś przeprosić za Jedwabne. Bo
          jak ja niby muszę, nie wiedząc nawet, gdzie to jest, to wszyscy inni też. I Ty,
          i Olisadebe, i wszyscy rodacy.
    • prima_aprilis A jednak ... 01.04.04, 23:41
      A jednak:

      "Syf o to kwestia szczęścia".



      _______________________________________







    • groszek.741.com Wojciechu, ale te nisze to nie jest kompletnie... 02.04.04, 00:04
      ...niedorzeczna interpretacja. Bo zauwaz, na przyklad, jak jest nisza obsadzona,
      powedzmy, przez mafie pruszkowska, no i ta mafia zostaje unieszkodliwiona, to
      natychmiast jej miejsce w tej niszy zajmuje wolominska. I w ten sposob Polska
      nie moze dac sobie zupelnie rady z problemem mafii.

      Sposobem moze byc rozwalenie samej niszy. Jak nisza ekologiczna jest po prostu
      wykopana w ziemi, to mozna ja zasypac. Ale co, jesli jest zrobiona z zelbetu?
      (ja takie zelbetowe nisze widzialem na dziedzincu Instytutu Ekologii, ktory byl
      • wojcd jestem samochwala 02.04.04, 00:10
        Model jest analitycznie bledny. Gdzie - nie powiem. Nie uswiadamiam przeciwnikom
        natury bledow.

        Wojciech
      • groszek.741.com Ale syntetycznie poprawny i to przewaza! A QQ!!! 02.04.04, 00:12
        • wojcd Re: Ale syntetycznie poprawny i to przewaza! A QQ 02.04.04, 00:22
          Ceesie
          nie puszcze pary.

          Wojciech
          • groszek.741.com Re: Ale syntetycznie poprawny i to przewaza! A QQ 02.04.04, 00:39
            wojcd napisał:

            > Ceesie
            > nie puszcze pary.
            >
            > Wojciech

            No bo w Twoim wieku juz sie pary nie ma, wiadomo! To jakze moglbys ja puscic?
            Tylko wiatry sie puszcza.

            To nie docinki, bo sam juz jestem w duzo podeszlejszym wieku.
            • patience Re: Ale syntetycznie poprawny i to przewaza! A QQ 02.04.04, 00:42
              Cees, fizykalny miszcz slowkasmile)))
              To by bylo straszne, miec cie za wroga.
              • groszek.741.com Re: Ale syntetycznie poprawny i to przewaza! A QQ 02.04.04, 01:15
                patience napisała:

                > Cees, fizykalny miszcz slowkasmile)))
                > To by bylo straszne, miec cie za wroga.

                A skad, mnostwo ludzi ma mnie i jakos nikt nie piszczy. W ostatnim tygodniu
                liczba moich wrogow znaczaco wzrosla, nota bene.

                To znaczy, ja ich nie uwazam za wrogow, ale oni mnie pewno tak.

                Dowiedzialem sie jednak przy okazji ze zdziwieniem, ze Ty tez masz wrogow. Tego
                ja kompletnie nie rozumiem. Jak mozna kogos, kto tak promieniuje pogoda ducha,
                uwazac za nieprzyjaciela?
    • Gość: Jan Ze smutkiem stwierdzam... IP: *.dclient.hispeed.ch 02.04.04, 00:41
      ...że jednak nikt z dyskutantów nie przeczytał postu, do którego się
      ustosunkowuje.

      Ja tu sobie, panie dziejku, wpadam czasem na to forum i na ogół lecą te same
      bluzgi, co zawsze. Wielu nie musi czytać, co pisze szanowny adwersarz, bo
      wystarzczy przeczytać podpis. Sprawa się komplikuje, a koalicje mieszają, gdy
      dyskutuje się różne tematy, bo jak np. kiedyś antysemityzm był cechą narodowej
      prawicy, teraz często występuje u lewaków, więc wczorajszy wróg może być
      dzisiejszym (taktycznym) sojusznikem.

      Ale czasem, z rzadka, ktoś przeskakuje swój cień i odzywa się po ludzku do
      gościa ukrytego w przeciwnych okopach. Jest to piękne i się wtedy autentycznie
      wzruszam. Zdarza się to przed świętami, choć antyklerykałowie muszą zachować
      twarz (jak zapowiedział to nam K52) i nie dają się ponieść nastrojowi.
      Tak się raz z miesiąc temu odezwała Miriam do Gini (co za pamięć wink ), a teraz
      Gini do Danki, bo dostrzegła, że może z Danką naprawde jest źle. To tytułem
      wyjaśnienia dla tych, co nie widzą między wierszani tego, co ja widzę.

      To właśnie chciałem zauważyć i podkreślić.
      Radziłbym przeczytać teksty zacytowane w moim pierwszym poście - i nie po to,
      by kogoś oskarżać, lecz by się czegoś nauczyć. I może zrewidować poglądy na
      temat Gini.

      Myślę np. o czymś takim:
      "Doskonali z FA nie sięagajcie niżej niż bruk - tam tylko rynsztok.
      Nie można tak się poniżać. Ale, zresztą, to Wasz wybór."
      Choć "Doskonali z FA", to raczej ironia, to nie może być na poważnie, chyba że
      do mnie wink


      • wojcd Re: Ze smutkiem stwierdzam... 02.04.04, 00:56
        Jasiu
        to niezupelnie tak jak piszesz. Ja sie boje pisac o Gini, bo rozpeta sie wrzawa. Dlatego
        jedynie lakonicznie pozdrowilem Gini.

        Pozdrawiam
        Wojciech
        • Gość: Jan Wojtku :-) IP: *.dclient.hispeed.ch 02.04.04, 01:00
          wojcd napisał:
          > Jasiu
          Wreszcie ktoś, kto nie mówi do mnie "Janie" smile
          "Janie, podaj szable..."

          > to niezupelnie tak jak piszesz. Ja sie boje pisac o Gini, bo rozpeta sie
          wrzawa
          No i się rozpętała. Ale nagonka i tak trwała, więc się odeezwałem. Skądinąd
          głupio musieć wyjaśniać krótki polski tekst.
          • wojcd Re: Wojtku :-) 02.04.04, 01:10
            Gość portalu: Jan napisał(a):
            > No i się rozpętała. Ale nagonka i tak trwała, więc się odeezwałem. Skądinąd
            > głupio musieć wyjaśniać krótki polski tekst.
            ------------------------------------------------------------------------------------
            • Gość: blq kolejna refleksja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.04, 01:30
              No i rozmawiaja tak sobie, Starsi Panowie Dwaj (wiekiem moze i tez, manierami na
              pewno), jedni z tych, ktorym nie po drodze z wiecznymi bluzgami na tym forum.
              Swiata oni nie zmienia, ludzi tez nie.

              Ale milo sobie poczytac kulturalna rozmowe, zwlaszcza tu, na "Aktualnosciach".
              To jak oczko wodne na pustyni. Jak pamietnik malej dziewczynki, posrod roznych
              "Mein Kampf", dzieł Lenina i Stalina, Biblii Szatana...
              • wojcd Re: kolejna refleksja... 02.04.04, 01:47
                Gość portalu: blq napisał(a):
                > Swiata oni nie zmienia, ludzi tez nie.
                -------------------------------------------------------------------------------------------
                • Gość: Jan Sleepless in Seattle? IP: *.shl / *.shl.bfh.ch 02.04.04, 10:49
                  W jakiej Ty jestes strefie czasowej?
                  Ja odpuscilem o 1:00 wink

                  Pozdrowienia dla wszystkich, bo jak nam przypomnial Krzys52, dobrze byloby sie
                  przestac wyzywac - przynajmniej na tydzien.
                  Moze taka przerwa swiateczna jest nawet obludna, ale to jak w sklepie drogi
                  produkt za pol ceny - dobrze sprobowac, moze sie polubi i kupi tez potem.

                  Gorzej jest w ogole nie podjac proby, a strasznie - nie moc (z powodu
                  pewnych "pryncypiow").
      • panidanka Re: Ze smutkiem stwierdzam... 02.04.04, 12:06
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Radziłbym przeczytać teksty zacytowane w moim pierwszym poście - i nie po to,
        > by kogoś oskarżać, lecz by się czegoś nauczyć. I może zrewidować poglądy na
        > temat Gini.
        >

        ...że lubisz z ciasta wybierać rodzynki
        zapominając, że dla wielu codziennością jest smak "gorzkiego chleba"
        i nie każdy kto ten codzienny chleb spożywa jest łasy na rodzynki

        Danka
        • Gość: Jan Rodzynki w swiatecznej babce IP: *.shl / *.inforesources.ch 02.04.04, 13:51
          panidanka napisała:
          > ...że lubisz z ciasta wybierać rodzynki

          Pewnie, ze lubie smile
          Bo wcinajac suchy chleb mozna nie zauwazyc rodzynka, wiec pisze wielkimi
          literami: TU JEST RODZYNEK, SLODKI.
          Jak pisalem, nasza znajomosc zaczela sie (na szczescie) od rodzynka, a
          dokladniej czekoladki. Ale teraz czekam i czekam...

          Nie masz naprawde nic do powiedzenia do Twojego postu o materacu?
          Odpowiedzialas nim na serdeczny list. Nie musisz mi pisac, to dla mnie nie
          takie wazne, ale nie nachodzi Cie zadna refleksja, ze przegielas i to zupelnie
          nie na temat?
          Gdybym Cie (w gruncie rzeczy) nie lubil, to bym sie odczepil, no moze zwyzywal
          (oops, nie przed Swietami). A tak mendze i mendze sad

          Szukajmy rodzynkow, te rodzynki rozmnazaja sie same, jak kiedys chleb nad
          pewnym jeziorem smile
          • Gość: nurni -----------------------------------------Jan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.04, 23:24
            dziekuje za caly watek

            pozdrowienia


            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > panidanka napisała:
            > > ...że lubisz z ciasta wybierać rodzynki
            >
            > Pewnie, ze lubie smile
            > Bo wcinajac suchy chleb mozna nie zauwazyc rodzynka, wiec pisze wielkimi
            > literami: TU JEST RODZYNEK, SLODKI.
            > Jak pisalem, nasza znajomosc zaczela sie (na szczescie) od rodzynka, a
            > dokladniej czekoladki. Ale teraz czekam i czekam...
            >
            > Nie masz naprawde nic do powiedzenia do Twojego postu o materacu?
            > Odpowiedzialas nim na serdeczny list. Nie musisz mi pisac, to dla mnie nie
            > takie wazne, ale nie nachodzi Cie zadna refleksja, ze przegielas i to
            zupelnie
            > nie na temat?
            > Gdybym Cie (w gruncie rzeczy) nie lubil, to bym sie odczepil, no moze
            zwyzywal
            > (oops, nie przed Swietami). A tak mendze i mendze sad
            >
            > Szukajmy rodzynkow, te rodzynki rozmnazaja sie same, jak kiedys chleb nad
            > pewnym jeziorem smile
    • ada08 Re: Za co cenię Anię (gini) 02.04.04, 10:54
      Gdy Gini tu kogoś bije, bije najczęściej indywidualnie.
      Gdy Gini tu jest bita, bita jest najczęściej grupowo.
      Oczywiście nie mam na myśli słownych przekomarzanek z Danusią,
      tylko prawdziwe walki na noże (oraz inne sztućce wink).
      Ale Gini to twarda i nieustępliwa zawodniczka smile Rzadko
      się poddaje bez walki, nawet gdy stawia czoła pospolitemu
      ruszeniu swoich przeciwników smile
      a.







      • abe11 Re: Za co cenię Anię (gini) 02.04.04, 11:38
        ada08 napisała:

        > Gdy Gini tu kogoś bije, bije najczęściej indywidualnie.
        > Gdy Gini tu jest bita, bita jest najczęściej grupowo.

        A szczególnie pomysłowi i grupowo odważni są niektórzy
        forumowi dżentelmeni. Aż przyjemnie spojrzeć, gdy tak
        elegancko i bezpardonowo wspólnymi siłami rozprawiają się
        z jedną kobietą.

        Pozdrawiam Ado smile

        Abe
        • abe11 Re: PS 02.04.04, 11:44
          Aby Jan nie uznał, że nie zrozumiałam treści jego postu wstępnegosmile
          Rzadko mam okazję cenić Gini. Przeszkadza mi w tym jej sposób
          rozmowy z dyskutantami i jej zaczepność. Pamiętam jednak zarazem,
          że nie zawsze Gini pisała w taki właśnie sposób.
          Cenię i lubię Gini wtedy, gdy odzywa się w niej dawna Ania - wyciągająca
          do wszystkich rękę i próbująca godzić zwaśnione strony.
          Taka właśnie, jaką odnalazłeś ją Ty, Janku smile

          Abe
          • Gość: Antoni Kosiba Grupa kato - faszystów wyhodowała potwora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.04, 12:05
            Bardzo ładnie z Pani strony, że Pani to zauważyła.

            abe11 napisała:

            > Aby Jan nie uznał, że nie zrozumiałam treści jego postu wstępnegosmile
            > Rzadko mam okazję cenić Gini. Przeszkadza mi w tym jej sposób
            > rozmowy z dyskutantami i jej zaczepność. Pamiętam jednak zarazem,
            > że nie zawsze Gini pisała w taki właśnie sposób.
            > Cenię i lubię Gini wtedy, gdy odzywa się w niej dawna Ania - wyciągająca
            > do wszystkich rękę i próbująca godzić zwaśnione strony.
            > Taka właśnie, jaką odnalazłeś ją Ty, Janku smile
            >
            > Abe
            • abe11 Re: Grupa kato - faszystów wyhodowała potwora 02.04.04, 14:15
              Zauważam takie rzeczy.
              Ty powinieneś o tym wiedzieć lepiej niż ktokolwiek inny.

              Abe
          • Gość: Jan Re: PS IP: *.shl / *.shl.bfh.ch 02.04.04, 15:36
            Mi chodzilo o tak rzadka umiejetnosc wyjscia poza schemat.
            Moze bardziej o przyklad, niz o sama Anie, choc jak wszyscy na jedna nalatuja,
            to cos mi przeszkadza. Co prawda mam klopoty z dobrym slowem do K52, ale i tak
            musialbym zadeklarowac pismem z pieczatka, ze go popieram we wszystkich
            punktach, z aborcja i krzyzem na czele. Wiec zostala mi rola "kruchcianego
            kretyna", ale jestem otwarty na nowe sytuacje. Na razie to jak gadanie z Korea
            Polnocna.

            Ania oczywiscie nie jest swieta, ale ma fajne nastroje i w jej postach widac,
            ze czyta te, na ktore odpowiada. I jak jej ktos napisze cos milego, to na ogol
            reaguje.

            Jest jeszcze temat "antysemityzmu". W przynajmniej jednej jego formie popieram
            Anie w 100% - mianowicie ze:
            - zycie Ukrainca, Khmera, Chinczyka, a nawet Polaka jest tyle warte, co Zyda
            - pokazanie w filmie zlego jub glupiego Zyda nie jest antysemityzmem
            - komunizm = faszyzm, a kto tego nie wie, to baran
            - brak szacunku dla ofiar Kolymy = brak szacunku dla ofiar Oswiecimia
            - poglad o polskim antysemityzmie wysanym z mlekiem matki jest rasistowski
            - ciagle wyzywanie od antysenitow jest wpieprzajace
            - sprowadzanie II Wojny do Holocaustu dowodzi nieznajomosci historii

            Pewnie mielibysmy roznice zdan w ocenie konfliktu bliskowschodniego, ale to
            temat na inny post.

            Dlatego ataki na "Anie antysemitke" uwazam za prymitywne i nieprzemyslane.

            Jeszcze o antysemityzmie:
            Z gazety dla papug: Wczoraj na polnocnym Atlantyku zatonal statek Titanic.
            Zadna papuga nie ucierpiala.

            Tak odbieram niektore komentarze - 3 miliony zabitych, ale zadnego Zyda -> och,
            nie mozna porownywac z Holocaustem.

            Tyle dla wyjasnienia.
            J.

            • abe11 Re: PS 02.04.04, 16:08
              Gość portalu: Jan napisał(a):


              > Jest jeszcze temat "antysemityzmu". W przynajmniej jednej jego formie
              >popieram Anie w 100% - mianowicie ze:
              > - zycie Ukrainca, Khmera, Chinczyka, a nawet Polaka jest tyle warte, co Zyda
              > - pokazanie w filmie zlego jub glupiego Zyda nie jest antysemityzmem
              > - komunizm = faszyzm, a kto tego nie wie, to baran
              > - brak szacunku dla ofiar Kolymy = brak szacunku dla ofiar Oswiecimia
              > - poglad o polskim antysemityzmie wysanym z mlekiem matki jest rasistowski
              > - ciagle wyzywanie od antysenitow jest wpieprzajace
              > - sprowadzanie II Wojny do Holocaustu dowodzi nieznajomosci historii
              >
              > Pewnie mielibysmy roznice zdan w ocenie konfliktu bliskowschodniego, ale to
              > temat na inny post.


              Jeśli ocenę zbieżności własnych poglądów z poglądami Ani
              zawęzilibyśmy do tych kilku wymienionych przez Ciebie punktów,
              to musiałabym się przyznać do co najmniej 101% smile)
              Bowiem nawet moje postrzeganie konfliktu bliskowschodniego jest
              jeśli nie tożsame, to bardzo zbliżone do Aninego smile

              Pozdrawiam

              Abe
        • ada08 Re: Za co cenię Anię (gini) 02.04.04, 17:37
          abe11 napisała:

          >
          > A szczególnie pomysłowi i grupowo odważni są niektórzy
          > forumowi dżentelmeni. Aż przyjemnie spojrzeć, gdy tak
          > elegancko i bezpardonowo wspólnymi siłami rozprawiają się
          > z jedną kobietą.

          Ach, ten szum pawich ogonów smile)

          >
          > Pozdrawiam Ado smile
          >

          Jest to , co prawda, wątek dla Ani, ale przecież pozdrowić się
          nawzajem zawsze i wszędzie można smile Pozdrawiam Cię zatem i ja smile
          a.
    • fakturavat a ja anie za jedno cenie 02.04.04, 23:27
      za jej oryginalne hmmm... przyrodzenie.........
    • groszek.741.com Niezależnie od wszystkiego, Ania-Gini jest ważną.. 03.04.04, 12:08
      ...postacią na Forum tym! I to się przede wszystkim liczy.

      Ja od samego początku pobytu na forum
      • cs137 Powinienem był to trochę zręczniej ująć 03.04.04, 13:07
        Mianowicie, zacząc tak:

        "Cokolwiek złego by się o Ani_Gini nie powiedziało, to nie zmienia to faktu, że
        jest ona ważną postacią...." i dalej już tak, jak napisałem uprzednio.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka