"Wprost" pisze:
www.wprost.pl/ar/?O=58864
"Szefowie Agory uważają, że Adam Michnik powinien ustąpić ze stanowiska
redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie.
Podobnego zdania jest część współpracowników Michnika z kierownictwa
dziennika. - To kompletny nonsens - zaprzecza Wanda Rapaczyńska, prezes
Agory. Według naszych informacji, zarząd firmy uważa, że naczelny gazety
przestał być jej atutem, a stał się balastem. Wpływ na to miała jego postawa
podczas sprawy Rywina. Michnik obrażał się na sejmową komisję śledczą,
sztorcował sąd, wrzeszczał na dziennikarzy stawiających mu trudne pytania.
Fatalnie kontrastowało to z kampanią reklamową "Gazety Wyborczej", w której
główne role grali właśnie Michnik i hasło "Nam nie jest wszystko jedno".
Konflikt między zarządem Agory a Michnikiem narasta od dawna. Jesienią
ubiegłego roku naczelny "Wyborczej" zaatakował na antenie radia TOK FM
(należącego do Agory) rozmawiającą z nim dziennikarkę. Kiedy ochłonął,
próbował zablokować ponowną emisję wywiadu. Sprzeciwiła się temu Rapaczyńska.
Usunięcie Michnika ze stanowiska nie jest jednak łatwe. Kiedy gazeta
wchodziła na giełdę, jej szef zrezygnował z przyznanych mu akcji, ale
zagwarantował sobie bardzo silną pozycję. Można go tylko namówić do
ustąpienia. W rozmowie z "Wprost" prezes Rapaczyńska stwierdziła, że pogłoski
o jej konflikcie z Michnikiem to nonsens. - Nie wiem, kto kolportuje te
plotki, ale nie mają nic wspólnego z rzeczywistością - zapewniła."
Pamiętam jak TVN24 nadawało reklamę Wyborczej, w której Michnik przechadza
się po redakcji i pada patetyczne stwierdzenie "Nam nie jest wszystko jedno"
i za chwilę nadawało mix scenek z bieżących wydarzeń gdzie Michnik wydziera
się na komisję śledczą, krzycząc "Ja wcale nie muszę zeznawać".
Zapewne efekt reklamy był piorunujący

))