Dodaj do ulubionych

Zrobilem kiedys eksperyment

02.02.11, 09:53
Otoz zalozylem sie z kolegamy, ze szybko wypije tzw. krowe, bede chodzil prosto, mowil niebelkotliwie oraz sam sie odprowadze do taksowki...

Zaklad w zasadzie wygralem.
Pisze "w zasadzie", bo pamietam sytuacje mnie wiecej do piatej setki, zas relacje kolegow mowiace o dalszej czesci spotkania wskazuja, ze zaczynalem glosic cokolwiek dziwne poglady. Mimo w miare poprawnej artykulacji.

Temat dedykuje haszysciesmile
Obserwuj wątek
    • hasz0 Re: Zrobilem kiedys eksperyment 02.02.11, 09:59
      Słabiutko Marudny!

      ......1,4 l pd 16:00 - 0:4...bez "Bronków" w trakcie w czasie spoczynku i "nazajutrz"
      zwyczajową normą = POdwójna dawka śmiertelna.
      • hasz0 .zobacz co piłkarzyki robią na trzeźwo a Ty jakbyś 02.02.11, 10:01
        patrzył na #-posty na najcięższym KACU od 3 lat zezowatym zwrotem do kibla

        1616.salon24.pl/155948,megaprzekret
        • hasz0 sam jeszcze tego nie czytałem jem sniadanie 02.02.11, 10:03
          Słuchałes RM dwa dni temu....
          ?

          21:45 ...do 2:00 ?
        • marouder.eu Otoz, balwanie.. 02.02.11, 10:06
          ..po tym jak przekroczylem pol litra podobniez zachowywalem sie rownie rozumnie, co ty na trzezwosmile
          • hasz0 Re: Otoz, balwanie.. 02.02.11, 10:18
            1616.salon24.pl/155948,megaprzekret
    • rycho7 tym sie roznimy 02.02.11, 10:38
      marouder.eu napisał:

      > zaczynalem glosic cokolwiek dziwne poglady

      1. Wlasnie takie poglady mam na trzezwo.
      2. Gdy sie bardzo wyslie to me poglady wypiwszy ujawniam w szerszym zakresie.
      3. Generalnie pamietam do konca. Do dzis pamietam szczegolnie przypadki gdy wypijalismy litra na twarz.
      4. Artykulacja przejawia sie w wolniejszym mowieniu oraz rytualnych frazach.

      Trace systematycznie kompanow do "dysputy". Oni koncentruja sie na kacu a nie na moim przkazie. Musi przekaz tonie w amnezji.

      Nie podzielam Twojego przekonania co do poprawnosci artykulacji Hasza0. Ale ja niestety nie jestem laborantem od analiz kalu.
      • marouder.eu Oj, nie dobrze, nie dobrze!! 02.02.11, 10:48
        zaciemnilem porownanie ta wstawka o artykulacji.
        Podobniez rzeczy dziwne i ciekawe artykulowalem smialo, wyraznie acz nie obywalo sie bez zewnetrznej zachety, bo ja gieneralnie wole sluchac, by potem (w oczy!) sie nasmiewac. Czasami tylko, zreszta.
        • melord a moze... 02.02.11, 10:58
          sprobuj maruder wypic z hasz0...powiedzmy litra, wtedy byc moze w pijanym widzie dojdziecie do porozumienia i napiszecie watek wspolnie??
          • marouder.eu Nie! poniewaz ze swirami nie pije! 02.02.11, 11:17
            Ponadto jest to swir upierdliwy i bezzasadnie atakujacy kobiety, czego ja nie znosze. Co oznacza, ze za ktoras z kolei wypowiedz dostalby w ryj.
            A ja jakos nie pobilem jeszcze staruszka!smile)
            Doswiadczenia nie mam!
            • hasz0 atakuję kobietony tylko te które prowokują me IQ 02.02.11, 11:33
              ironia.

              1616.salon24.pl/155948,megaprzekret
              • hasz0 te atakuję kobietony które prowokują me IQ ironią 02.02.11, 11:51
                Cytatmara571 31.12.10, 19:46 Odpowiedz
                ale panowie zawsze rozroznie Niemke i Austryjaczke.
                Tam druga ma nie tylko sex appeal, jest nie tylko urodziwa zadbana i do tego elegancka.
                Wiele niemieckich kobiet jest nie ubranych, ale przebranych, jak ja to okreslam. To taka gra slow z niemieckiego.
                Byles kiedykolwiek w Hiszpanii?
                Chyba nie, bo Hiszpanki znalazlyby sie na twojej liscie. Oczywiscie po Polkach, ale przed paniami ze Skandynawii.
                OK, ja tez
                polski_francuz 31.12.10, 19:43 Odpowiedz
                Moja lista atrakcyjnych kobiet po nacjonalnosti:

                1. Wloszki sa najpiekniejsze, problem jest ze sie zamieniaja potem w mamma, ktora ma zawsze racje
                2. Francuzki sa niezle, problem jest, ze to wiedza
                3. Niemki sa niezle, ale zbyt unisex a za malo kobiece.
                4. Polki sa niezle, ale zbyt lubia rzadzic
                5. Rosjanki czyli Natasze sa ladne ale jakos sie zamieniaja w babuszki.

                Ogolnie, mieszanka krwi sprzyja urodzie i inteligencji.

                PF



                PF
                Uroda to rzecz gustu
                de_oakville 31.12.10, 19:17 Odpowiedz
                "Podrozowalem po swiecie i widzialem roznosci,
                ale nie masz jak w Pradze na Karlowym Moscie"

                (Galczynski, cytuje z pamieci czyli "mniej wiecej", sorry)

                Nie wiem jacy sa Niemcy z urody, nie wiem jacy sa Polacy. Rzecz w tym, ze faceci zupelnie na mnie nie dzialaja, nie bardziej niz kot albo papuga w klatce. Natomiast co do kobiet, to moj byly szef - Kanadyjczyk angielskiego pochodzenia, tym nordycki, twierdzil, ze najladniejsze sa Turczynki. Sluchalem tego oslupialy, bo Turczynki (bylem z nim 3 razy w Istambule) zupelnie, ale to zupelnie na mnie nie dzialaja, czyli pod tym wzgledem dla mnie nie istnieja (sorry).
                o do Niemek. Nigdy nie napisze, ze sa "brzydkie". Sa madre, czyste, swietnie wychowane, wiele jest ladnych nawet bardzo. Natomiast niewiele jest atrakcyjnych i ma tzw. sex appeal.

                Moja lista urody (atrakcyjnosci) jest nastepujaca (oczywiscie "z przymrozeniem oka"):

                Na swiecie

                1) Singapur - kobiety - potomstwo z mieszanych malzenstw chinsko-indyjskich
                2) Brazylijki (lub moze nawet bardziej Argentynki jak twierdzi moj obecny szef, ale nie wiem, nie bylem)
                3) Chinki z Singapuru
                4) Chinki z Tajwanu
                5) Rosjanki - niech im bedzie

                W Europie
                1) Francuski
                2) Polki
                3) Kobiety ze Skandynawii

                Wazna jest nie tylko uroda, ale rowniez tzw. "atrakcyjnosc", cokolwiek rozumiec pod tym pojeciem - kazdy rozumie cos dla siebie.

                Niemcy i Niemki sa pewnie atrakcyjne, ale ich najmocniejsza strona nie jest (moim zdaniem i zdaniem wielu innych ludzi) "sex appeal" i "atrakcyjnosc" w sensie seksualnym.
              • marouder.eu Ty, uju, atakujesz kobiety... 02.02.11, 11:58
                ..bo zadna cie, lumpie nie chciala (czytaj nie docenila upierda nawet, gdy byl mlody i nie do konca lysy).

                Ponadto, bo chyba nie mial ci tego kto przez 70 lat powiedziec, tego sie nie robi reka!
    • g-48 Re: Zrobilem kiedys eksperyment 02.02.11, 12:00
      Otoz zalozylem sie z kolegamy, ze szybko wypije tzw. krowe, bede chodzil prosto
      > , mowil niebelkotliwie oraz sam sie odprowadze do taksowki...
      >
      > Zaklad w zasadzie wygralem.
      > Pisze "w zasadzie", bo pamietam sytuacje mnie wiecej do piatej setki, zas relac
      > je kolegow mowiace o dalszej czesci spotkania wskazuja, ze zaczynalem glosic co
      > kolwiek dziwne poglady. Mimo w miare poprawnej artykulacji.
      >
      Czy to bylo wtedy gdy drzwi taksowki zrobily z ciebie eunucha?
    • wikul Re: Zrobilem kiedys eksperyment 02.02.11, 22:09
      marouder.eu napisał:

      > Otoz zalozylem sie z kolegamy, ze szybko wypije tzw. krowe, bede chodzil prosto
      > , mowil niebelkotliwie oraz sam sie odprowadze do taksowki...
      >
      > Zaklad w zasadzie wygralem.
      > Pisze "w zasadzie", bo pamietam sytuacje mnie wiecej do piatej setki, zas relac
      > je kolegow mowiace o dalszej czesci spotkania wskazuja, ze zaczynalem glosic co
      > kolwiek dziwne poglady. Mimo w miare poprawnej artykulacji.
      >
      > Temat dedykuje haszysciesmile


      A krowa to co i ile ? Myśmy kiedyś w Wiedniu nazywali krową 2 litrowe wino, dosyc często przez nas używane.
      • jaceq Re: Zrobilem kiedys eksperyment 02.02.11, 23:14
        wikul napisał:

        > A krowa to co i ile ?

        Krowa to rzecz statystycznie przewidziana do picia przez panów przy tak zwanym "polskim stole", na siedząco, z bigosem, białą kiełbasą, tatarem, ozorem w galarecie, jajeczkiem na twardo, śledzikiem, sałatką jarzynową w majonezie i oranżadą na popitkę. Standardowo przyjmuje się, że jest to 0.75 l na łeb, jakkolwiek gospodarz bankietu powinien mieć przygotowane ze trzy miary, jako że młodzi teraz lubią popełniać fopa i przynieść na bankiet tylko pół. Są też porządne domy, w których miarą krowy jest jeden litr. Tam krowa nazywana bywa także generałową, albo (niezbyt prawidłowo, bo niezbyt dokładnie) kwartą.

        Być może u Maroudera jest inaczej, bo to inny zabór.

        Na kresach krową mogła być tzw. sztofówka, czyli 1/10 wiadra, mierząca około litr i ćwierć.
        • hasz0 .7=krowa (nie 0,75)miejsca gdzie piłem(braknieFaqu 02.02.11, 23:26
          https://lh5.ggpht.com/_rgYq6Y_yobY/SGPpsqr_xLI/AAAAAAAAKa4/2g60M_MM4c0/s720/100_5625.JPG
          • jaceq Re: .7=krowa (nie 0,75)miejsca gdzie piłem(brakni 02.02.11, 23:28
            Mnie tam na pięćdziesiątce nie zależy, Haszu. Nie lubię gorzały.
          • marouder.eu Z politrukami jak zwykle gazowales, jelopie/bt 02.02.11, 23:33
        • marouder.eu U mnie zwyczajnie, 0.75l:/ 02.02.11, 23:29
          I zeby nie bylo, ze jestem slaby zawodnik!
          Panowie nie zechcieli zwrocic uwagi na ten element zakladu, ktory mowil o szybkim wchlonieciu alkoholu, co konkretnie oznaczalo ok pol godziny!

          Nie bylo czasu nawet sie odpowiednio nastroic!
          • jaceq Re: U mnie zwyczajnie, 0.75l:/ 02.02.11, 23:32
            Zwrócili uwagę, pozwoliłem sobie tylko na uwagę o miarach pojemności.
            A swoją drogą to barbarzyństwo takie picie, tłumaczy Cię tylko to, że to była rzecz honorowa: zakład.
            • marouder.eu Re: U mnie zwyczajnie, 0.75l:/ 02.02.11, 23:35
              Pewnie, ze barbarzynstwouncertain
              Nadto przykrosc na drugi dzien.
              • hasz0 _Grójec JW 3411 Odra305 02.02.11, 23:41
                https://www.grojec.eu/images/stories/2009/wojsko5_d.jpg
                • hasz0 pędem 90km/h nad ranem z Radoskóru (odbiór +imprez 02.02.11, 23:48
                  wartownik nie zdążył wystrzelić ale zdążył podnieść szlaban...i zadzwonic...

                  ALARM BOJOWY 5:00...poscig za ami ale wjechaliśwa do osrodka obl. moze 1,5 km od bramy gł. ogrodony siatką
                  d-ca płk. już czekał w bramie i kazał zamknąć przed poscigiem ŻANADRMERII...

                  z Radokóru po odbiorze końcowym
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ba/qi/n9mf/M7r1fey3ajFeabrDUA.jpg

                  • hasz0 neptki nauczyć pić 1 l wódki 45% i byc treźwym 03.02.11, 00:12
                    https://static.eholiday.pl/img/foto/medium/mm1586/osrodek-szkoleniowo-wypoczynkowy-exploris-w-1.jpg


                    na ul Ciołka w Tepsie......po tej il. na głowę
                    . , .;, . 


                    we trzech z dyr. z Olsztyna........wygrałem z takim co sie mial za brydżystę
                    z TEPSA Lublin gł. ekonomista ....38 latek gó...arz....
                    załozył sie o krowę..............



                    bo grał z swoim partnerem a ja z neptkiem.
                    licytacja
                    1 . 2. 2. jak 3BA

                    !contra pas pas !!recontra mój 4...pas..JA: Ty durniu!!!!!!!!!

                    siegowy ZAKLAD o krowę że nie wygrasz 3ba

                    ja ok
                    wygrałem 6 BA bez 2 Asów!!!!!!!!! I jeszcze wypiłem z nimi (2 nie piło) krowę...

                    był czwartek...on KAWAŁ BYKA zwlókl sie kedwo na 17:00 na Dw. Zachodni z Ciołka
                    jak FLAK wPKP.ja sniadnako zajęcia obiad...i jeszcze doktorka młoda z Pogotowia W-wa
                    ziąłem jej przez okno stelażowy plecak na Wsch.

                    gładzila mnie pod obrośnietych dłoniach częstowała czym miała a miała....trajkotała w cieniutkiej bluzeczce a im TRUSIOM gały....i tez całą drogę do Lublina
                    cierpieli na #osracyzm.........

                    • hasz0 nauczyć czy nie trzeba>?< 03.02.11, 00:13
                      https://static.eholiday.pl/img/foto/medium/mm1586/osrodek-szkoleniowo-wypoczynkowy-exploris-w-1.jpg
                      • hasz0 znikły znaki brydżowe? 03.02.11, 00:14
                        ale jaja..........ochrzan...
                        • hasz0 Maruda jak piszę o 75 roku...durniu........ 03.02.11, 00:18
                          epeszke ci dali, kolaborancie?/nt
                          marouder.eu 02.02.11, 23:48 Odpowiedz
                        • jaceq Re: znikły znaki brydżowe? 03.02.11, 00:21
                          ♠♣♥♦
                    • jaceq Za licytację 3ba 03.02.11, 00:17
                      kiedy wychodził szlemik, powinno się odstrzeliwać, patroszyć i obdzierać ze skóry.
                      • hasz0 Re: Za licytację 3ba 03.02.11, 00:21
                        zaraz........zaraz.masz rację...już z 10 lat nie grałem

                        NIE MIELIŚMY ŻADnEGO ASA
                    • marouder.eu Ty jestes pjordolniety albo wymyslasz na poczkaniu 03.02.11, 00:36
                      ..w normalnym towarzystwie, to bys drugi raz do stolu nie usiadl za taka licytacje!
                • marouder.eu Pepeszke ci dali, kolaborancie?/nt 02.02.11, 23:48
              • jaceq Re: U mnie zwyczajnie, 0.75l:/ 02.02.11, 23:42
                No cóż, jak to mówią, nie ma dymu bez kolców.
                Porządne picie, pod flaczki i golonkę, też nikogo nie uchroniło, może tylko nieco osłabiło ten efekt uboczny. Na kaca brało się soplicę do kieszeni, kazało fiakrowi wieźć do zaprzyjaźnionego szpitala i tam kilka wdechów szpitalnego tlenu z butli i potem papierosek i łyczek ciepłej soplicy i można było znowu się ze światem za bary brać, mimo że dopiero zbliżało się południe.
                • marouder.eu Tylko Krwawa Mary! 02.02.11, 23:46
                  Krwawa Mary jest najlepszym antidotum na kaca, bowiem zawiera wyplukane na skutek spozycia elektrolity i witaminy oraz niewielka ilosc bialka.
                  Znalem takiego, ktory dodawal do kanonicznej postaci drinka zoltko.
                  • jaceq Strzał elektrolitowo-witaminowy 03.02.11, 00:10
                    łagodzi nieco poranną przykrość, setka popita sokiem pomidorowym i szklanką żuru z ogórków kwaszonych sprawia, że człek szybciej odkrywa gdzie jest we wszechświecie góra, a gdzie dół. Jednak kilka sztachnięć czystym tlenem sprawia, że natychmiast stajesz się znowu gotowy do użytku mimo, że wynik badania krwi łgałby w żywe oczy, że tak nie jest.
                    • melord Re: Strzał elektrolitowo-witaminowy 03.02.11, 00:58
                      Kaca mam rzadko....lecze glownie polska(mam nadzieje,ze jeszcze polska) polpiryna
                      stawia mnie na nogi blyskawicznie
                      jesli jednak spodziewam sie,ze ta zraza(kac) moze mi ie przytrafic,zamawiam dzien wczesniej w kuchmi
                      ogorkowa lub kapusniaczek
                      no i...w/g starej sprawdzonej zasady,lecz sie tym...... wiec kieliszek lub dwa czystej by wyrownac poziom alkoholu w organizmie
                      • marouder.eu Re: Strzał elektrolitowo-witaminowy 03.02.11, 01:13
                        Ja znowu wypijam sobie te Krwawa Mary a na obiad rosol i tzw sztuke mies w sosie chrzanowym. Nie ma khuja, zeby mi kac nie przeszedl!
              • melord Re: U mnie zwyczajnie, 0.75l:/ 02.02.11, 23:47
                haszowi chyba nie zaimponujesz,czasami odnosze wrazenie,ze wali te 0,75 z samego rana i zabiera sie do pisania na forum....by po poludniu walnac nastepne i pisac dalej
                • marouder.eu Re: U mnie zwyczajnie, 0.75l:/ 02.02.11, 23:52
                  Ja raczej nie pijam tak, jak to opisalem w zwiazku z zakladem. Wole formule, ktora wyzej opisal jaceq, czyli dobre towarzystwo, zastawiony stol i na koncu alkohol.
                  A ze haszysta do lusterka wode goli?
                  Nie dziwota, nawet ciec, podejrzewam, nie ma ochoty na kielicha u swira i mekoly!
                  • melord Re: U mnie zwyczajnie, 0.75l:/ 02.02.11, 23:58
                    Wole formule, ktora wyzej opisal jaceq, czyli dobre towarzystwo, zastawiony stol i na koncu alk
                    > ohol.

                    kto tego nie woli?...dlatego wlasnie kazdy urlop staram sie spedzic w Polsce,gdzie jeszcze jest odpowiednia "atmosfera"
                    • marouder.eu Re: U mnie zwyczajnie, 0.75l:/ 03.02.11, 00:07
                      Ale wiesz co, Bambuko, pilem z Ruskimi nie raz, nie dwa, a byli to ludzie prosci i inteligencja, bogaci i biedni i prawde mowiac z nimi najlepiej mi sie siedzialo za stolem.
                      Jak popili, to nie skakali sobie do oczu, jak to Polacy zwykli czynic w takich wypadkach, ale pospiewali, posmiali sie, czy poplakali..
                      • jaceq Re: U mnie zwyczajnie, 0.75l:/ 03.02.11, 00:11
                        Potwierdzam, podobne wrażenia odniosłem pijąc z Tatarami. Najmniejszych konfliktów na tle religijnym.
                      • melord Re: U mnie zwyczajnie, 0.75l:/ 03.02.11, 00:44
                        to prawda,z ruskimi rzeczywiscie dobrze sie pije(kilka razy sie zdarzylo),spiewaja fajnie w porownaniu z ryczeniem rodakow
                        w Polsce..wszystko zalezy z kim pijesz
                        jedyny mankament ktory widze to licytacja podpitych facetow, co ktory ma...ja natomiast widze,ze maja coraz bardzie starzejace i marudzace kobiety,ktore byc moze czas zmienic lub dziub im zamknac.
                        • marouder.eu Re: U mnie zwyczajnie, 0.75l:/ 03.02.11, 01:02
                          No wlasnie! Z drugiej strony jednak ja, o czym dowiedzialem sie od siebie samego dopiero po rozwodzie, naprawde kochalem i lubilem moja dawna zone.
                          Teraz grymasze i zadna, lacznie z duzo mlodszymi nie podoba mi sie dluzej niz dwa, trzy miesiace.

                          Paniom, gdyby chcialy mnie negatywnie oceniac, powiem tyle, ze nie szukam, nie anonsuje sie na portalach randkowych, same sie zjawiaja a przy tym nie umiem znalezc w sobie tego ciepla, bez ktorego kontakt z waszym rodzajem jest predzej ciezarem (przynajmniej dla mnie) niz przyjemnoscia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka