Dodaj do ulubionych

Robespierre

16.04.11, 07:46
taka analogia do pewnej postaci historycznej nasuwa sie socjologowi Wnukowi-Lipinskiemu na pytanie o strategie szefa opozycji w Polsce

www.polityka.pl/kraj/wywiady/1514976,1,rozmowa-socjolog-o-strategii-jaroslawa-kaczynskiego.read
I jeszcze uwaga z radia TOK: wladze panstwa nie moga juz przedluzac milczenia podczas atakow na panstwo, demokracje i najlepsza rzeczypospolita, ktora mamy od kilkuset lat. Trzeba jakos zareagowac a na to jak zareagowac brakuje pomyslu:

www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,9445314,Lis__Tak_dalej__panie_Jaroslawie.html
I w koncu uwaga ode mnie. Niech sobie kadry partii opozycyjnej nie ostrza zebow na stanowisko szefa. Wladzy nad te partia nie dostana, szkoda trudu.

PF
Obserwuj wątek
    • gini Re: Robespierre 16.04.11, 08:06
      Lo matko to opozycja juz nie moze krytykowac rzadu?
      Dobre najlepsza rzeczpospolita od lat,ale sie usmialam, Francek co ty tam jeszcze robisz w tej Francji, pakuj sie i wracaj do tego wspanialego kraju Zielonej wyspy tuskowej.
      • superspec A mi jest PiS obojętny 16.04.11, 08:16
        Nawet raz na nich głosowałem w 2007 roku bo kandydatem był profesor historii ktory przepytywał mnie na egzaminie wstępnym.Dostałem się.Więc mu odpaliłem głosik.smile
      • melord Re: Robespierre 17.04.11, 13:45
        gini napisała:
        to opozycja juz nie moze krytykowac rzadu?

        w Polsce jest opozycja??...nie zauwazylem,kto niby???
        jest grupa ludzi(partia) w Sejmie ktora zyje wylacznie Smolenskiem i wykreowaniem najgorszego prezydenta III RP na bohatera ktory zostal zamordowany przez Rosjan w zamachu ,lecac przerobionym bombowcem...nic wiecej ich na razie nie interesuje
    • t_ete Re: Robespierre 16.04.11, 08:59
      interesujacy tekst w Polityce ; przyznaje ze zmrozilo mnie sad ... Choc sama wiele miesiecy temu pisalam o 'wyznawcach' Jaroslawa, to moze jednak chcialam wierzyc ze jest to jakas niewielka grupa szczegolnie 'zajadlych' bloggerow czy forumowiczow ... Ze zwolennikami dyskusja jest mozliwa, z wyznawcami nie sad

      (...) Mówiąc o elektoracie prezesa PiS używa pan słowa „wyznawcy”, a nie „wyborcy”, czy „zwolennicy”.

      (Prof Wnuk-Lipinski ) Tak, bo jest to elektorat o charakterze kultowym, a nie ściśle politycznym. Wyznawca nie popiera kogoś tylko dlatego, że zmierza do celów, które są mu bliskie. Popiera go również dlatego, że on jest. Cokolwiek wyznaczy jako cel, to cel będzie mu bliski. Wyznawca wie, że lider, wódz ma rację.

      Zwolennicy zaś są ciekawi w jakim kierunku poprowadzi ich lider i – co ważne – nie tracą krytycyzmu wobec jego decyzji. Mogą w każdej chwili przestać być zwolennikami.(...)

      (...) wyznawcy obdarzają charyzmatycznego lidera nie tylko bezgranicznym zaufaniem, ale dzielą z nim także bardzo głębokie poczucie, że tylko oni są depozytariuszami tej najprawdziwszej prawdy. Wszyscy, którzy jej nie podzielają, dzielą się w ich oczach na dwie kategorie – albo są ludźmi złymi, albo błądzącymi. Dla złych nie ma nadziei, dla błądzących tak, ale dopiero, jak przejrzą na oczy i zobaczą świat takim, jakim my go widzimy."

      Mozliwa jest dyskusja z kims kto czuje sie 'depozytariuszem najprawdziwszej prawdy' ?

      tete
      • gini Wyznawcy Tuska 16.04.11, 09:16
        Popieraja wszystko w ciemno.
        Mialy byc autostrady, nie ma autostrad, ok.
        Podwyzka WAT, ok
        Drozyzna
        ok
        Niekorzystna umowa gazowa z Rosja ok
        Koleje , w rozsypce, armia w rozsypce nic nie szkodzi.

        Klamie Tusk, klamie Kopaczka nie szkodzi .

        Bronek osmiesza gdzie sie da i jak sie da panstwo polskie nie szkodzi .
        PR dziala, teraz na PR w UE wydamy ponad milion euro, tez ok.

        Takze o wyznawcami jest elektorat PO, ktory ma klapki na oczach.
        • gini Francek 16.04.11, 09:44
          Jak sie bedziesz przeprowadzal do tuskolandii , nie zapomnij wziasc ze soba cukru na zapas .
    • rycho7 WRON reaktywacja 16.04.11, 10:17
      polski_francuz napisał:

      > wladze panstwa nie moga juz przedluzac milczenia podczas atakow na panstwo,
      > demokracje i najlepsza rzeczypospolita, ktora mamy od kilkuset lat.

      To wyglada jak cytat z przemowienia 13 grudnia 1981 roku.

      Jaroslaw slusznie gra na starej doskonale rozpoznanej glupocie polaczkow. Udawalo sie to conajmniej od 1976 roku, uda sie i teraz.

      Problemem jest tworzenie spoleczenstwa obywatelskiego, swiadomego, racjonalnego, przewidywalnego. Trzeba zaczac od przeciecia pepowiny do katechetycznych debilizmow.

      Dobrze bedze dopiero wtedy gdy Polak przestanie byc tozsamy z katolikiem. Jednym z rozwiazan jest likwidacja 98% zgodnie z wyznaniem. Proponuje to przeglosowac demokratycznie.
      • polski_francuz Atak moze byc 16.04.11, 11:50
        z lewej, z prawej, przy siatce czy z glebi kortu.

        Postawa Jaruzela z Wrona daje sie historycznie obranic. Postawa Robespierra powraca nas w piekne czasy szlacheckiej wolnosci.

        Co do:

        "Problemem jest tworzenie spoleczenstwa obywatelskiego, swiadomego, racjonalnego , przewidywalnego. Trzeba zaczac od przeciecia pepowiny do katechetycznych debilizmow."

        to moge tylko przytaknac.

        A polskim wladzom zycze wiecej pewnosci siebie. Brak pewnosci (czyli Selbsbewusstsein) siebie byl u zrodel upadku republiki weimarskiej. Przez jedengo ambitnego, bez skazy, zony ale za to z owczarkiem...

        Jak bys w linki kliknal to bys tez o kosciele znalazl...

        PF

        PF
        • oleg3 Re: Atak moze byc 16.04.11, 14:09
          polski_francuz napisał:

          "Problemem jest tworzenie spoleczenstwa obywatelskiego, swiadomego, racjonalnego , przewidywalnego. Trzeba zaczac od przeciecia pepowiny do katechetycznych debilizmow."

          > to moge tylko przytaknac.

          Innych debilizmów nie ma czy są niegroźne?
          Moim zdaniem znacznie groźniejsza jest utrata rozumu co widać po prof. Wnuku i autorze tego wątku. Nie wiem jak można tak pie...ć. PiS upadnie, kaczor umrze, a przyzwyczajenie do pie...nia już pozostanie.
          • rycho7 doswiadczenie pokolenia JPII 16.04.11, 14:36
            oleg3 napisał:

            > Innych debilizmów nie ma czy są niegroźne?

            1. Sa inne debilizmy.
            2. Inne debilizmy sa grozne.

            Ojciec Swiety (juz w niebie) obalil komune. Przynajmniej tak homiljujecie. Wiec religianctwo jest NAJ-grozniejsze. Bez jego unicestwienia nie ma sensu rozmieniac sie na drobne.

            Bez unicestwienia bedziecie obalali cokolwiek rozumni ludzie zrobia.
          • polski_francuz Ze ja jestem ten tego 16.04.11, 14:52
            to mi juz od dawna wiadomo. Przynajmniej od czasu pisania na forum. A i jeszcze dlugo wczesniej z krytycznych ocen kolezanki malzonki.

            Ale, ja Ci cos powiem, jak wszyscy tak pier..ola to cos w tym musi jest!

            PF
            • oleg3 Re: Ze ja jestem ten tego 16.04.11, 16:14
              Nie gniewaj się na dosadny język. Ale nerwy mi puszczają, jak czołowy polski intelektualista (takim podobno jest prof. Wnuk-Lipiński) gada ewidentne bzdety z pilnej (????) politycznej potrzeby obrzydzenia wyborcom Kaczyńskiego.
              • rycho7 komuna zabila Ziobrze ojca 16.04.11, 16:36
                oleg3 napisał:

                > gada ewidentne bzdety

                Ja przyjmuje, ze masz taki poglad i emocje. Brak mi jednak sladu dowodu. A to juz pokrywa sie z diagnoza wiary w Genialnego Stratega.

                Gorzej, a wrecz fatalnie, jest, ze moge urazic Twoje uczucia religijne. Klania sie kult jednostki jednojajowej.
              • dachs Re: Ze ja jestem ten tego 16.04.11, 17:28
                oleg3 napisał:

                > Nie gniewaj się na dosadny język. Ale nerwy mi puszczają, jak czołowy polski in
                > telektualista (takim podobno jest prof. Wnuk-Lipiński) gada ewidentne bzdety z
                > pilnej (????) politycznej potrzeby obrzydzenia wyborcom Kaczyńskiego.

                Znaki zapytania po słowie "pilnej" sa całkowiecie usprawiedliwione. W ogóle nie ma potrzeby obrzydzania wyborcom Kaczyńskiego, gdyż Kaczyński robi to najlepiej sam.
                Do porównań z Robespierrem się nie odnoszę, choćby dlatego że profesor sam relatywizuje to porównanie:
                CytatMożna stąd wysnuć wniosek, że jeżeli odwołujemy się do postaci historycznych, czy do zdarzeń z przeszłości by zrozumieć to, co dzieje się obecnie, a co więcej – one objaśniają nam to, co się dzieje, to znaczy, że ta sytuacja współczesna wcale nie jest taka wyjątkowa. Jej pojawienie się i przebieg jest dość uniwersalny.

                Profesorowi zarzucić można jedynie to, że nie dość zdecydowanie dał odpór żurnaliście, wpuszczającemu go w "soczyste" porównania.
                Nie wiem też na ile to zdanie
                CytatChodzi mi o to, że Danton był związany regułami gry, Robespierre nie.
                pasuje do Robespierra. Do Kaczyńskiego pasuje jak ulał i przypomina mi zdarzenie z okresu, kiedy w Polsce zakładano przeciętnie 5 partii na miesiąc.
                Na zebraniu założycielskim pojawiła się kwestia co zrobić z Kaczyńskim. Problem mieli panowie niebłahy, bo - jak to określił jeden z obecnych "jak go nie wpuścić do namiotu - to sznurki pozrywa, jak wpuścić - to nasika.
                smile
                • oleg3 Re: Ze ja jestem ten tego 16.04.11, 20:32
                  dachs napisał:

                  > Profesorowi zarzucić można jedynie to, że nie dość zdecydowanie dał odpór żurnaliście,
                  > wpuszczającemu go w "soczyste" porównania.

                  Prof. zaczął od
                  Cytat
                  przeistoczony w obywateli lud Paryża, [...] wszedł na plac Bastylii i zaczął ją szturmować.

                  Więcej pod adresem www.polityka.pl/kraj/wywiady/1514976,2,rozmowa-socjolog-o-strategii-jaroslawa-kaczynskiego.read#ixzz1JiArYmtG


                  Nic się w tym obrazie nie zgadza. Nie było placu Bastylii, nie było szturmu i -najważniejsze- nie było ludu przeistoczonego w obywateli. Niewątpliwą zasługą prof. jest porównanie moherowych beretów do komunardów zwłaszcza w lewicowym tygodniku.

                  Snajperowi i Wikulowi podaję link do tekstu opisującego szturm Bastylii.
                  www.wiadomosci24.pl/artykul/dzien_bastylii_czyli_jak_bylo_naprawde_33823.html
                  • dachs Re: Ze ja jestem ten tego 16.04.11, 20:48
                    oleg3 napisał:

                    >
                    > Nic się w tym obrazie nie zgadza. Nie było placu Bastylii, nie było szturmu i -
                    > najważniejsze- nie było ludu przeistoczonego w obywateli. Niewątpliwą zasługą p
                    > rof. jest porównanie moherowych beretów do komunardów zwłaszcza
                    > w lewicowym tygodniku.

                    A ja też tego nie wiedziałem. Dzięki za link.
                    Co do porównania " moherowych beretów do komunardów zwłaszcza
                    w lewicowym tygodniku" zastrzeżen nie ma, najmniejszych. Rewolucja to rewolucja, a czy ją robi komunard czy moher - ja jestem jej wrogiem. I niezależnie od wektora prawa rewolucji sa zawsze takie same - rosnący radykalizm, przelew krwi - najpierw wrogów, potem własnych przwódców, a nastepnie zżeranie własnego ogona.
                    • pro100 Re: Ze ja jestem ten tego 16.04.11, 21:17
                      dachs napisał:


                      > I niezależnie od w
                      > ektora prawa rewolucji sa zawsze takie same - rosnący radykalizm, przelew krwi
                      > - najpierw wrogów, potem własnych przwódców, a nastepnie zżeranie własnego ogon
                      > a.

                      stawiam orzechy przeciw eurosom, że dodek zadynda na stryku z ręki tych co go wystrugali z banana - ot i taka leworucja. chyba że wcześniej zwieje na kajmany albo i dużo dalej.
                    • rycho7 Pasztunwali 16.04.11, 21:24
                      dachs napisał:

                      > Rewolucja ... - ja jestem jej wrogiem.

                      Ja tez jestem przeciw. Niestety poniewaz Cie znam, to wiem, ze bywaja sytuacje bez wyjscia. Polega to na braku zwiazku mysli z dzialaniami.
    • superspec Przeczytałem ten wywiad 16.04.11, 12:14
      W takim razie jestem wyborcą PiS ale dzięki zdobytej wiedzy na historii nie zagłosuję na nich z pragmatyzmu bo faszyzm się nie sprawdził.
    • hordol zwany "nieprzekupnym" 16.04.11, 13:14
      ....
    • ada08 Czasem warto przeczytać coś więcej, niż tylko 16.04.11, 14:45
      tekst w popularnym czasopiśmie. Jest sporo biografii Robespierra. Ja akurat znam tylko jedną, tę pióra Baszkiewicza, ale wystarcza mi ona by uznać, że doszukiwanie się analogii między Robespierrem i Kaczyńskim to bzdura.
      a.

      polski_francuz napisał:

      > taka analogia do pewnej postaci historycznej nasuwa sie socjologowi Wnukowi-Lip
      > inskiemu ...
      • rycho7 Re: Czasem warto przeczytać coś więcej, niż tylko 16.04.11, 16:41
        ada08 napisała:

        > doszukiwanie się analogii między Robespierrem i Kaczyńskim to bzdura.

        Jak przeczytasz (jak w tytule) to dowiesz sie, ze sprawa dotyczy percepcji jednego tekstu. Brak egzegezy innych.

        W razie czego mozesz liczyc na mnie jako na przewodniku zagonow pancernych interweniujacych bratnich panstw (NATO przeca).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka