Osama Ibn Laden

04.05.11, 11:46
nie żyje.

[*] smile

Znany znawca spraw wiary Graś powiedział był: "To nie po chrześcijańsku cieszyć się ze śmierci człowieka, nawet jeśli to był zły człowiek."

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9536294,Merkel_krytykowana_za_radosc_po_smierci_ben_Ladena_.html

A Trybunał w Hadze już, już ostrzył sobie zęby na robotę, by wydać wyrok więzienia, z możliwością przedterminowego zwolnienia, a tu musiał obejść się smakiem.
    • sz0k Re: Osama Ibn Laden 04.05.11, 12:05
      predatorxl.salon24.pl/303520,skrytobojczy-mord-panstwowy-na-osamie
      • jaceq Re: Osama Ibn Laden 04.05.11, 12:18
        Dziękuję, już czytałem wcześniej. Dobry tekst.

        Podnosi się kwestię odwetu. No, trudno, trzeba postarać się spacyfikować próby odwetu.

        Rzuć okiem na to żałosne lewackie bydło:

        raf.la.org.pl/historia-raf/746-brigitte-mohnhaupt-o-traktowaniu-zdrajcow-przez-raf

        Nawet nie myśli o odwecie. Skupia się na wewnętrznych porachunkach. A swoją drogą Niemcy strasznie zeszli na psy, od czasu powieszenia się RAFu w niemieckim więzieniu.
        No i dziwne, że taka strona "org.pl" działa sobie w najlepsze, a Blumstein nie gwiżdże na gwizdku z oburzenia.
    • wikul Re: Osama Ibn Laden 04.05.11, 13:37
      jaceq napisał:

      > nie żyje.
      >
      > Znany znawca spraw wiary Graś powiedział był: "To nie po chrześcijańsku cieszyć
      > się ze śmierci człowieka, nawet jeśli to był zły człowiek."


      Mogę zrozumieć politykow którym otwarcie nie wypada sie cieszyc. Politycznie poprawne dziennikarskie lobby jest mocne i nie ma potrzeby rozpraszać swojej uwagi na walkę z tym gównem. Ale je nie jestem politykiem i cieszę sie za każdym razem gdy slyszę o smierci bandziora, jakiegokolwiek bandziora.
      • rycho7 Re: Osama Ibn Laden 04.05.11, 17:51
        wikul napisał:

        > jakiegokolwiek bandziora.

        Czy uznasz za grozbe bezprawna gdy szczerze napisze za kogo Cie uwazam?

        Naslesz na mnie policje myslozbrodni?
      • t_ete czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 19:07
        nie wiem czy poczulam ulge (radosci na pewno nie czulam) bo przeciez to nie jest koniec terroryzmu sad

        rozumiem ludzi ktorzy mowia ze Osama zginal w wojnie ktora wywolal, przyjmuje to ... choc szczegoly bardziej wskazuja na egzekucje niz walke ;

        ale entuzjastyczna radosc i wiwaty ? ... nie sad natychmiast przypominaja mi sie kadry z 2001 - i radosc (nie pamietam jaki to byl kraj arabski) na widok walacych sie wiez WTC ...

        tete
        • matelot Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 19:36
          To byli (jeśli się nie mylę) Palestyńczycy.

          A co do wojny... znalazł się kolejny podżegacz. Gdzie? w meczecie Al Aksa w Jerozolimie.
          Ja, gdyby to ode mnie zależało, zbombardował bym te siedlisko żmij razem z tym imamem.
          Arabstwo ma szacunek jedynie dla siły.
          • a000000 Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 19:54
            matelot napisał:

            > Arabstwo ma szacunek jedynie dla siły.

            niestety.
            W TV mówiło, że Hamas pogodził się z Hesbollahem. Czarno widzę przyszłość. Jeśli bandziory zwierają szyki to idzie ku złemu.
            • pan.scan Fatah i Hamas, 04.05.11, 19:58
              to mimo wszystko inny kaliber.
            • matelot Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 20:06
              Fatah i Hamas - czy to musi oznaczać coś złego? Pewnie popiszę się teraz skrajna naiwnością, ale wszystko będzie zależało od tego kto kogo do swoich racji przekona. Jeśli Fatah przekona Hamas to będzie pokój jeśli stanie się na odwrót to znów będzie płacz, że silniejszy nie daje się pobićsmile
              • pan.scan Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 20:11
                13 arabskich partii podpisało porozumienie o "rządzie tymczasowej jedności narodowej", słyszał ktoś lepszy kawał? Toż tam trzeba będzie 13 tysięcy stanowisk dla kuzynów, pociotków, rewolucjonistów, działaczy, kombatantów itd. i to wszystko na garnuszku UE. Za pół roku urządzą sobie wspólną jatkę i wszystko wróci do normy.
                • matelot Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 20:26
                  pan.scan napisał:

                  > 13 arabskich partii podpisało porozumienie o "rządzie tymczasowej jedności naro
                  > dowej", słyszał ktoś lepszy kawał? Toż tam trzeba będzie 13 tysięcy stanowisk d
                  > la kuzynów, pociotków, rewolucjonistów, działaczy, kombatantów itd. i to wszyst
                  > ko na garnuszku UE. Za pół roku urządzą sobie wspólną jatkę i wszystko wróci d
                  > o normy
                  ========================
                  Może razem z pieniędzmi wezmą od Unii know-how?

                  wink
        • wikul Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 19:48
          t_ete napisała:

          > nie wiem czy poczulam ulge (radosci na pewno nie czulam) bo przeciez to nie jes
          > t koniec terroryzmu sad

          Jeżli chcesz z uczuciem ulgi czekać na koniec teroryzmu, to obawiam sie że się nie doczekasz nigdy.

          > rozumiem ludzi ktorzy mowia ze Osama zginal w wojnie ktora wywolal, przyjmuje t
          > o ... choc szczegoly bardziej wskazuja na egzekucje niz walke ;

          Czy egzekucje w stosunku do poszukiwanych od lat bandziorów, winnych smierci tylu niewinnych ludzi, jest czyś nagannym ?

          > ale entuzjastyczna radosc i wiwaty ? ... nie sad natychmiast przypominaja mi sie
          > kadry z 2001 - i radosc (nie pamietam jaki to byl kraj arabski) na widok walac
          > ych sie wiez WTC ...
          > tete

          Radość nie musi przejawiać się entuzjazmem i wiwatami. A mylenie skutków z przyczynami niczego nie wyjaśnia.
          • t_ete Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 20:44
            wikul napisał:

            > Jeżli chcesz z uczuciem ulgi czekać na koniec teroryzmu, to obawiam sie że się
            > nie doczekasz nigdy.

            Opisalam emocje - bo mowa byla o radosci z powodu smierci Osamy. Gdy uslyszalam po raz pierwszy o jego smierci - pomyslalam : zginal, ale to nie konczy fali terroryzmu, niestety sad

            > Czy egzekucje w stosunku do poszukiwanych od lat bandziorów, winnych smi
            > erci tylu niewinnych ludzi, jest czyś nagannym ?

            Wikul, JA wolalabym zeby go pojmali i uwiezili. Byc moze nie bylo to mozliwe, nie wiem.

            > Radość nie musi przejawiać się entuzjazmem i wiwatami. A mylenie skutków z przy
            > czynami niczego nie wyjaśnia.

            Pamietam tamta scene z 2001 (Matelot napisal ze to Palestynczycy reagowali z radoscia na tragedie w Stanach), wiwaty, entuzjazm. Patrzylam na to z przerazeniem ... Coz zobaczylam teraz ? Entuzjazm, wiwaty ... taka sama 'plemienna' radosc. I co z tego ze uznajemy to za skutek ? sad Czesc arabskiego swiata za skutek uznala zamach na WTC - i swietowala go calym sercem.

            Taniec radosci nad czyjas smiercia przeraza mnie, to wszystko.

            tete
            • wikul Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 21:46
              t_ete napisała:

              > Wikul, JA wolalabym zeby go pojmali i uwiezili. Byc moze nie bylo to mozliwe,
              > nie wiem.


              Przepraszam tete, jesteś wspaniałym czlowiekiem ale pięknoduchem. Pojmać, zamknąć i czekac na masowe protesty i demonstarcje na cały swiecie. Potem wybronić i po pięciu latach procesu uwolnić, bo nie udało by sie cokolwiek udowodnić.


              > Pamietam tamta scene z 2001 (Matelot napisal ze to Palestynczycy reagowali z r
              > adoscia na tragedie w Stanach), wiwaty, entuzjazm. Patrzylam na to z przerazeni
              > em ... Coz zobaczylam teraz ? Entuzjazm, wiwaty ... taka sama 'plemienna' rados
              > c. I co z tego ze uznajemy to za skutek ? sad Czesc arabskiego swiata za skutek
              > uznala zamach na WTC - i swietowala go calym sercem.
              > Taniec radosci nad czyjas smiercia przeraza mnie, to wszystko.
              > tete


              Dla mnie to nie są tożsame zjawiska. Nie można porównywać radości z zabicia kilku tysiecy niewinnych ofiar ze smiercią sprawcy tego odrażajacego czynu.
              • t_ete Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 22:34
                wikul napisał:

                > Przepraszam tete, jesteś wspaniałym czlowiekiem ale pięknoduchem. Pojmać, zamkn
                > ąć i czekac na masowe protesty i demonstarcje na cały swiecie. Potem wybronić i
                > po pięciu latach procesu uwolnić, bo nie udało by sie cokolwiek udowodnić.

                Wybronic ? Dlaczego tak uwazasz ? Bo Milosevic ?

                > Dla mnie to nie są tożsame zjawiska. Nie można porównywać radości z zabicia kil
                > ku tysiecy niewinnych ofiar ze smiercią sprawcy tego odrażajacego czynu.

                Nie pisze o tym ze sa tozsame. Napisalam tylko o tym co czulam widzac je - pomimo swiadomosci - co - i dlaczego. Radosc ze smierci. Ogniwa lancucha. Ktore bylo pierwsze ?
                Czy bedzie ostatnie ? Masz racje ze nie za mojego zycia sad

                tete

                • wikul Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 22:43
                  t_ete napisała:

                  > Wybronic ? Dlaczego tak uwazasz ? Bo Milosevic ?

                  Dlatego że dla wielu ludzi jest bohaterem a dla wielu prawników i biznesmenów byłby świetnym powodem do wypromowania i zarobienia pieniędzy. Już widzę koszulki z jego podobizną, noszone przez "pożytecznych idiotów".

                  > Nie pisze o tym ze sa tozsame. Napisalam tylko o tym co czulam widzac je - pomi
                  > mo swiadomosci - co - i dlaczego. Radosc ze smierci. Ogniwa lancucha. Ktore byl
                  > o pierwsze ?
                  > Czy bedzie ostatnie ? Masz racje ze nie za mojego zycia sad
                  > tete
                • dachs Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 22:47
                  t_ete napisała:


                  > Nie pisze o tym ze sa tozsame. Napisalam tylko o tym co czulam widzac je - pomi
                  > mo swiadomosci - co - i dlaczego. Radosc ze smierci.

                  Zgadzam sie z Tobą Tete. Co innego świadomość konieczności likwidacji groźnego terrorysty, co innego manifestowanie radości z jego śmierci.
                  Mnie też niemiło uderzyły obrazy manifestacji radości pod Białym Domem i też przypominały mi tych dzikusów z Palestyny, świętujących po WTC.
              • babariba-babariba a wiesz wikulu... 05.05.11, 09:34
                ...czym się różni bandyta od policjanta?
                Tym, że policjanta krępują różne więzy: prawo, regulaminy, pragmatyka służbowa...
                Bandyty takie więzy nie krępują.
                Ale jak policjant wychodzi poza ograniczające go normy, to czym się różni od bandyty?
                ***
                wikul napisał:
                (...) Przepraszam tete, jesteś wspaniałym czlowiekiem ale pięknoduchem. Pojmać, zamknąć i czekac na masowe protesty i demonstarcje na cały swiecie. Potem wybronić i po pięciu latach procesu uwolnić, bo nie udało by sie cokolwiek udowodnić. (...)
                • wikul Re: a wiesz wikulu... 05.05.11, 15:06
                  babariba-babariba napisała:

                  > ...czym się różni bandyta od policjanta?
                  > Tym, że policjanta krępują różne więzy: prawo, regulaminy, pragmatyka służbowa.
                  > Bandyty takie więzy nie krępują.
                  > Ale jak policjant wychodzi poza ograniczające go normy, to czym się różni od ba
                  > ndyty?


                  Po pierwsze ta sytuacja nie dotyczy policji i spraw leżacych w jej gestii. Ale jeżeli już chciałbyś porównywać likwidację potencjalnych zbrodniarzy do działań policyjnych to nieśmiało ci przypomnę że taka pragmatyka doprowadziła do rozzuchwalenia sie takich superbandytów jak Lenin, Stalin, Hitler itp. W swoim czasie policje traktowały ich zgodnie z twoim lewicowym postulatem. Efekty znamy, ale pomni tych doświadczeń wiemy że z bandytami trzeba po "bandycku", w imie ochrony tysięcy czy nawet milionów istnień. Prawo musi służyć ludziom a nie martwej literze.
                • benek231 Re: a wiesz Babaribo :O) 08.05.11, 18:45
                  babariba-babariba napisała:

                  > Bandyty takie więzy nie krępują.
                  > Ale jak policjant wychodzi poza ograniczające go normy, to czym się różni od ba
                  > ndyty?
                  > ***
                  >
                  >
                  *I wlasnie w zwiazku z powyzszym od dawna postuluje aby na takie okazje, do lapania bandytow typu Osama, oraz stawiania ich przed sadem, najmowac panie w rodzaju Bortnowskiej, Srody, czy Moniki Platek.
                  Jedynie w takim ukladzie unikniemy klopotow zwiazanych z poprawnym zakwalifikowaniem policjanta.
                  • wikul Re: a wiesz Babaribo :O) 08.05.11, 22:59
                    Napisz babaribie jacy są policjanci w Ameryce. I czy warto z nimi zadzierać.
                    • benek231 Re: a wiesz Babaribo :O) 09.05.11, 05:51
                      wikul napisał:

                      > Napisz babaribie jacy są policjanci w Ameryce. I czy warto z nimi zadzierać.
                      >
                      >
                      *W warunkach amerykanskich okrzykniety niebezpiecznym bandzior stanowi zagrozenie dla zycia policjanta. W takich przypadkach policjant woli nie ryzykowac wlasnym zyciem. Zdarza sie zatem, ze najpierw strzela a pytania zadaje pozniej. Z Ben ladenem sprawy mialy sie identycznie.

                      Swoje poparcie dla zakonczenia tej akcji predstawilem kilka dni temu na innym forum (w koncowce postu).

                      forum.gazeta.pl/forum/w,904,124904324,124925455,Beczkowanie_dzieci_w_kulturze_zycia_O_.html

                      W tym zas watku mialem nadzieje na interesujaca dyskusje, ktora usilowalem wywolac wpisem z Monika Platek w tytule, ale odezwal sie jedynie glupek Marudny. Szkoda bo rozwazenie gdzie leza racje wydawalo mi sie pociagajacym.

                      Zanim sztab Obamy podjal, jak przypuszczam, decyzje o zabiciu Bin Ladena musial rozwazyc wszelkie za i przeciw. Jednym z tych ostatnich jest glos strony zwacej sie praworzadnoscia. W GW reprezentowala ja prof. Monika Platek. Racje stojace po stronie prawa i praworzadnosci nie mogly nie byc wziete pod uwage.
                      Niewatpliwie rozwazane tez byly przerozne racje polityczne, oraz te stojace za popularnymi sentymentami, oraz popularnym poczuciem sprawiedliwosci. Kanclerz Merkel z cala pewnoscia wypowiedziala sie z tego wlasnie punktu widzenia, przy czym nie byl to glos karnistki Platek. Ta z racji zajmowanego stanowiska, oraz funkcji nie dopuszczajacej rozstrzygania tego typu konfliktow w inny sposob, niz nakazuje litera prawa, nie mogla zajac innego stanowiska. Tyle, ze jej bylo latwiej - nie ona musiala lapac Bin Ladena, i ewentualnie porywac, z terytorium innego suwerennego panstwa. Oraz martwic sei o konsekwencje. Karnistka wyglosila swoja szablonowa opinie jakby chodzilo o jakiegos lokalnego Janosika, ktorego mozna, ot tak, zlapac i postawic przed sadem. A przewod sadowy pozwoli cokolwiek powiedziec o winie i ewentualnej karze podsadnego. Z punktu widzenia prawa tak to wlasnie prosciutko wyglada. Prawo nie przewiduje wyjatkowosci Bin Ladenow.

                      Podejmujacy decyzje Obama musial jednakze wziac pod uwage wszystko co tylko mozliwie powiazane z ewentualnym pojmaniem Bin Ladena. Z bilansu wszelkich za i przeciw jednoznacznie musialo wyjsc, ze - w najlepszym razie - taka gra nie jest warta swieczki. Zbyt duzo mozliwych i niemozliwych do przewidzenia klopotow. Dlatego lepiej bylo go zabic.
                      A ja takze tak wlasnie uwazalem, oraz nadal uwazam.
                      • rycho7 i wice wersa 09.05.11, 18:33
                        benek231 napisał:

                        > Dlatego lepiej bylo go zabic.

                        Ciesze sie, ze liczysz sie z tym, ze inni tez bilansuja. Obama to przynajmniej ma tabun chroniacych go goryli. Ty jestes latwiejszym celem wojskowym.

                        Zalegalizowanej mafii wygodniej by bylo dla swoich potrzeb nie przestrzegac prawa lecz samemu byc chronionym przez prawo. Zapewniam Cie, ze mnie tez tak by bylo wygodniej. Niestety cale zycie ludzilem sie, ze lepiej bilansuje mi sie przestrzegac prawa. Nie rozumiem po co tyle czasu stracilem.
            • jaceq Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 23:40
              t_ete napisała:

              > Wikul, JA wolalabym zeby go pojmali i uwiezili. Byc moze nie bylo to mozliwe,
              > nie wiem.

              Nawet, gdyby było, rodziłoby to spore problemy natury prawnej i moralnej. Pamiętam, co było z rozstrzelanymi w majestacie prawa Ceausescu, czy powieszonym w majestacie prawa Saddamem. Dochodzi, że ktoś wpływowy mógłby sukinsyna wybronić (pamiętajmy, że miał określone powiązania z CIA). Rocznik 1957, ile jeszcze mógłby gnić w jakiejś Yumie odsiadując dożywocie, ażby go jakiś wpływowy Arab/urzędnik administracji USA wybronił?

              Tak było dużo prościej. Pięt by się mu przypiec nie udało, by powiedział co i jak.
              Pochwalam to.
        • jaceq Re: czy politpoprawnosc tylko ? 04.05.11, 23:33
          t_ete napisała:

          > nie wiem czy poczulam ulge (radosci na pewno nie czulam) bo przeciez to nie jes
          > t koniec terroryzmu

          Terroryzmowi wg mnie nie należy się poddawać tylko dlatego, że "zabiję jednego terrorystę, ale to przecież nie będzie koniec terroryzmu". Nie negocjować. Dokonywać egzekucji. Jak w Mogadiszu. Jak w niemieckich więzieniach nawet, gdzie siedział RAF. Jak po Monachium choćby, ścigać ich i sprawiać, że już nigdy nie będą zagrożeniem. W najprostszy możliwie sposób.

          > szczegoly bardziej wskazuja na egzekucje niz walke

          Walka jest szczególnym rodzajem egzekucji, niczym mniej i niczym więcej. Przecież "to nie sztuka ginąć za ojczyznę, sztuka w tym, by TAMTEN sukinsyn zginął za SWOJĄ pieprzoną ojczyznę [Patton podobno]. Ja się pod tym podpisuję oburącz i obunóż.

          Mogę mieć (i mam) zastrzeżenia odnośnie niejako towarzyszącej egzekucji dzieci i kobiet. Ale z drugiej strony - nie wiem do końca, jak było. Uważam, że można skrócić cierpienia nawet dzieciom od maleńkości wychowywanym na męczenników.
          • t_ete Re: czy politpoprawnosc tylko ? 05.05.11, 16:22
            jaceq napisał:

            > Terroryzmowi wg mnie nie należy się poddawać tylko dlatego, że "zabiję jednego
            > terrorystę, ale to przecież nie będzie koniec terroryzmu". Nie negocjować. Doko
            > nywać egzekucji. Jak w Mogadiszu. Jak w niemieckich więzieniach nawet, gdzie si
            > edział RAF. Jak po Monachium choćby, ścigać ich i sprawiać, że już nigdy nie bę
            > dą zagrożeniem. W najprostszy możliwie sposób.

            Tak, terroryzmowi nie nalezy sie poddawac. Ale jak ? Proponowane metody ... czy sa skuteczne ? Pamietam film 'Monachium' i rozterki bohatera (szefa akcji likwidowania terrorystow odpowiedzialnych za monachijski zamach) ktory mowi (nie przytocze dokladnie) : 'gdy zabijamy jednego z listy, na jego miejscu pojawia sie nastepny' ...
            Myslisz Jaceq, ze mozna zastosowac techniki tak okrutne ze zniecheca ? ze mozna zabijac tak szybko ze nie zdaza pojawic sie nastepcy ?

            tete

            • rycho7 Armagedon 06.05.11, 09:58
              t_ete napisała:

              > ze mozna zabijac tak szybko ze nie zdaza pojawic sie nastepcy ?

              Zapewniam Cie, ze jest to jedynie kwestia technologicznej wyobrazni. Jak to w kwestiach wojskowym przed faktem nie podziele sie z nikim moimi przemysleniami.

              Taka bron mozna nazwac roboczo "Armagedon". Skutek dzialania bedzie analogiczny. Jest to jedynie kwestia przywrocenia rownowagi miedzy stronami konfliktu. Istota jest nieobowiazywanie "pacta sunt servanda".
            • jaceq Re: czy politpoprawnosc tylko ? 06.05.11, 23:22
              t_ete napisała:

              > Pamietam film 'Monachium' i rozterki bohatera

              Też obejrzałem ten film, z - można powiedzieć - przyjemnością kinomana. Podobno nie do końca ukazuje sprawy, jak się istotnie mialy. Prawda czasu, fikcja ekranu.

              > Myslisz Jaceq, ze mozna zastosowac techniki tak okrutne ze zniecheca ?

              Nie w okrucieństwie rzecz, ale w skuteczności. W przetargu na techniki jedynym kryterium powinna być 100% skuteczność. Powinni odczuć, że zagrożone jest ich biologiczne przetrwanie. Jak w więzieniu Stammheim chociażby.
              • rycho7 miecz obosieczny 07.05.11, 10:26
                jaceq napisał:

                > Powinni odczuć, że zagrożone jest ich biologiczne przetrwanie.

                Tu sie zgadzam. Ja uzywam przenosni o wlaczeniu doboru naturalnego. Wieze WTC byly ostrzezeniem. Ja zakladam, ze jedni terrorysci z drugimi rozpoczna negocjacje po zredukowaniu ludzkosci o 6 miliardow. Wczesniej "silniejszy" nie zechce zdefiniowac kto jest terrorysta.
              • snajper55 Re: czy politpoprawnosc tylko ? 07.05.11, 11:11
                jaceq napisał:

                > Nie w okrucieństwie rzecz, ale w skuteczności. W przetargu na techniki jedynym
                > kryterium powinna być 100% skuteczność. Powinni odczuć, że zagrożone jest ich b
                > iologiczne przetrwanie. Jak w więzieniu Stammheim chociażby.

                A gdy nie chodzi im o biologiczne przetrwanie? Gdy nie obawiają się śmierci? Przecież z tego, że ich życie jest wielce niepewne zdaje sobie sprawę każdy terrorysta. Szczególnie terrorysta samobójca.
                Problem jest chyba gdzie indziej. W nas, nie w nich. To my musimy podjąć decyzję, czy mamy prawo zabijać (mordować) tych, których uważamy za odpowiedzialnych za zamachy. Za jakiś zamach. Na przykład za zamach smoleński.
                Oni uważają, że mają prawo mordować nas. Gdyż jesteśmy w ich oczach odpowiedzialni za ich czy innych ludzi nieszczęścia. Czy mamy być tacy sami?

                S.
                • rycho7 nie da sie wygrac z tymi ktorzy nie maja nic do st 07.05.11, 17:41
                  stracenia.

                  snajper55 napisał:

                  > Gdy nie obawiają się śmierci?

                  Palestynczycy przebywajacy od 1947 w obozach koncentracyjnych maja obawiac sie smierci? Ja na ich miejscu obawialbym sie zycia.

                  > czy mamy prawo zabijać (mordować)

                  Ja widze problem w samoswiadomosci hipokryzji. Zgodnie z dzisiejsza retoryka 11 wrzesnia zlikwidowano cele wojenne. Polecialy tez przypadkowe wiory cywilne.

                  4000 lat temu nasi przodkowie w okolicach Krakowa spozyli obfity posilek z czlonkow wrogiego plemienia. To tak jak dyskutowac o mordowaniu zycia poczetego pszenicy.

                  > Na przykład za zamach smoleński.

                  Zemscimy sie, nadmuchamy Gieni w trabke do pierdzenia.

                  > Gdyż jesteśmy w ich oczach odpowiedzialni za ich czy innych ludzi nieszczęścia.

                  Obiektywnie podchodzac jestesmy odpowiedzialni. Moi przodkowie powedrowali ze stadami na polnoc i na zachod, reszta Pasztunow zostala w Afganistanie. Zajelismy znacznie bogatsze terytoria. I nie wyslalismy samolotow aby sciagnac pociotkow (do raju). Co wiecej postawilismy granice.

                  Odpowiedzialnosc jest bardzo wzgledna. "Bo zupa byla za slona."

                  > Czy mamy być tacy sami?

                  Czy nie wystarczy byc skuteczniejszym morderca? Mnie przestaje przekonywac zalgana dobroserduszkowosc.
                  • snajper55 Re: nie da sie wygrac z tymi ktorzy nie maja nic 07.05.11, 18:13
                    rycho7 napisał:

                    > > Czy mamy być tacy sami?
                    >
                    > Czy nie wystarczy byc skuteczniejszym morderca? Mnie przestaje przekonywac zalg
                    > ana dobroserduszkowosc.

                    No to nie mamy szans, gdyż najskuteczniejszym mordercą będzie fanatyk z laską dynamitu gotów oddać życie za Sprawę.

                    S.
                    • rycho7 Re: nie da sie wygrac z tymi ktorzy nie maja nic 07.05.11, 18:33
                      snajper55 napisał:

                      > No to nie mamy szans

                      Niech zywi nie traca nadziei. Sztuka wojenna jest sztuka


                      > gdyż najskuteczniejszym mordercą będzie fanatyk z laską dynamitu gotów
                      > oddać życie za Sprawę.

                      1. promujesz tu mendialny model prania mozgow. Sadzisz, ze nam szatanom lepiej zareklamujesz Sprawe. Ale nie wmowisz mi, ze moje czarne mysli sa biale.
                      2. Brak Ci rozmachu myslenia. Sadzisz, ze laska (nebeska lub mojzeszowa) jest lepsza od plag egipskich?

                      Dajesz sie wodzic za nos kitowi jaki Ci wtlaczaja katecheza od zlobka.

                      Pamietaj, ze Bog stworzyl nas na swoj obraz i podobienstwo. Wystarczy tylko chciec.
                    • jaceq Re: nie da sie wygrac z tymi ktorzy nie maja nic 08.05.11, 23:01
                      snajper55 napisał:

                      > No to nie mamy szans, gdyż najskuteczniejszym mordercą będzie fanatyk z laską d
                      > ynamitu gotów oddać życie za Sprawę.

                      No to możemy odetchnąć z ulgą, gdyż nie słyszałem o jakichś technologicznie zaawansowanych czołgach czy myśliwcach bombardujących, które produkowałaby Autonomia Plastelińska. Rakiety strategiczne Korei płn. też na razie są w sferze północnokoreańskich marzeń. Gdyby zanosiło się na poważną zmianę sytuacji w tym zakresie, to mam nadzieję, że moglibyśmy mieć do czynienia z morderstwem, przy którego skali likwidacja Osamy nie byłaby warta wspominania nawet na 15-tej stronie gazet.
                • jaceq Re: czy politpoprawnosc tylko ? 08.05.11, 22:40
                  snajper55 napisał:

                  > A gdy nie chodzi im o biologiczne przetrwanie?

                  Hm, bardziej miałem na myśli biologiczne przetrwanie ich idei, choć nie do końca, bo to się wiąże. Idea RAFu zdechła po powieszeniu się głównych Rafików i Raficzek w więzieniu mimo, że Stasi, Plastelina i KGB sypało groszem jak nigdy dotąd. Nie było chętnych.

                  > Gdy nie obawiają się śmierci?

                  Zawsze się obawiają. W Guantanamo, w ramach uprzyjemniania turnusu w tym ośrodku niektórym wczasowiczom stwarzano tytułem eksperymentu warunki by byli przeświadczeni o beznadziejności swojej sytuacji. Zamiast umrzeć z godnością, skomleli o litość. Ci podtapiani w Szymanach czy innych Klewkach podobno też skomleli.

                  > Oni uważają, że mają prawo mordować nas.

                  I to jest ta subtelna różnica. My z kolei uważamy, że mamy prawo likwidować ich bojówki, a nie "ich".

                  > Czy mamy być tacy sami?

                  Nie uda się nam to. Oni obiektywnie rzecz biorąc są odpowiedzialni. A my nie zamierzamy póki co pierdyknąć kilku megaton na Mekkę w dni trwającej tam największej reisefever. Aczkolwiek wiedza, że jest taka możliwość, nie powinna znikać całkowicie ze świadomości psów wojny. Wojna z terroryzmem to nie jest jakaś tam zasrana wojenka księcia X z cesarzem Y.
                  • rycho7 Re: czy politpoprawnosc tylko ? 09.05.11, 20:55
                    jaceq napisał:

                    > > Oni uważają, że mają prawo mordować nas.
                    >
                    > I to jest ta subtelna różnica. My z kolei uważamy, że mamy prawo
                    > likwidować ich bojówki, a nie "ich".

                    Widze, ze nie potrafisz zdystansowac sie od swojej/waszej retoryki. Oni wcale nie musza zajmowac sie moralnym dylematem czy was/nas mordowac. Oni z checia beda sie poslugiwali retoryka Obamy, ze likwiduja cele wojenne. Jednym z celow odpowiedzialnym za niegodziwosci zgrai pijanyc strzelcow z Pakistanu jest suweren - poplecznik ich horrorow - narod USAranski. Tam juz nie zyja ludzie, sa jedynie cele.

                    Lekcja 11 wrzesnia poszla sie j.bac.

                    Terrorysci (zwykli, normalni) musza sie dostosowac do metod stosowanych przez terrorystow panstwowych. Mozesz sie w tej sprawie skonsultowac z Kluska i innymi nienadzwyczajnie-polskimi biznesmenami.
                    • dachs Re: czy politpoprawnosc tylko ? 09.05.11, 21:48
                      rycho7 napisał:


                      > Lekcja 11 wrzesnia poszla sie j.bac.

                      A jaka to była to lekcja? Że jak się nie podporządkujemy średniowiecznym kozojebcom, to nam jeszcze więcej domów zburzą?
                      Już nie tacy próbowali zniszczyć naszą "zgniłą cywilizację".
                    • jaceq Re: czy politpoprawnosc tylko ? 09.05.11, 23:53
                      rycho7 napisał:

                      > Widze, ze nie potrafisz zdystansowac sie od swojej/waszej retoryki.

                      Doprawdy, nie widzę powodu.

                      > Oni wcale nie musza zajmowac sie moralnym dylematem czy was/nas mordowac.

                      Nie napisałem, że muszą, ani nawet że taki "dylemat" nie jest im obcy. Raczej wiszą mi "ich" dylematy. Jestem po stronie mnie.
                      • rycho7 Re: czy politpoprawnosc tylko ? 10.05.11, 09:38
                        jaceq napisał:

                        > Jestem po stronie mnie.

                        Ja rowniez. Dlatego obstaje przy tym, ze ja potrafie sie obronic przed zalegalizowana mafia (panstwem) gdy ona absolutnie wymaga od swych rikietierow (funkcjonariuszy/urzednikow) stosowania sie do prawa.

                        Ja nie watpie, ze po Osamie nastepny bede ja. Tak jak w szambonecie nastepnym po Hasz0 zostalem ja, do kasowania.

                        Przy takich metodach, zaden zalegalizowany bandyta nie musi sie tlumaczyc dlaczego mnie zamordowal lub uczynil jakas niegodziwosc. Ba nie musi sie nad tym nawet zastanawiac, wystarczy, ze zgodnie z duchem Trybunalu w Norymberdze powola sie na wykonywanie rozkazow.

                        Zycze Ci skutkow rzeczywistosci jaka popierasz.
                        • jaceq Re: czy politpoprawnosc tylko ? 10.05.11, 15:01
                          rycho7 napisał:

                          > Ja nie watpie, ze po Osamie nastepny bede ja. Tak jak w szambonecie nastepnym p
                          > o Hasz0 zostalem ja, do kasowania.

                          Rychu, a nie przeceniasz się ociupinę? Gdybym był SEAL'em, to bym Cię w chałupie Ladena nawet nie zauważył. Gdybym był nożyczkowym na szambonecie, to też pewnie bym Cię nie zauważył. Gdybym był oprawcą fiskalnym na rządowym jurgielcie, to też bym Cię nie zauważył. Złośliwie. Skromności trochę...
                          • rycho7 Re: czy politpoprawnosc tylko ? 10.05.11, 18:41
                            jaceq napisał:

                            > Złośliwie. Skromności trochę...

                            Kasowali mnie. Tym gorzej dla faktow. Mnie to zwisa. Przede wszystkim nieuchronnosc kary. Zemsta musi nastapic, chocby za tysiac lat.

                            > Gdybym był oprawcą fiskalnym na rządowym jurgielcie

                            Teoretyzujesz. Za ich niegodziwosci odpowiesz Ty jako skladnik suwerena. Demokracja to bardzo zly ustroj. Od odpowiedzialnosci nie uciekniesz.
                            • jaceq Re: czy politpoprawnosc tylko ? 10.05.11, 23:13
                              rycho7 napisał:

                              > Od odpowiedzialnosci nie uciekniesz.

                              Wiem. Za jakieś 400 albo 1400 lat. Wtedy nie zamierzam uciekać. W zasadzie to mi ta "odpowiedzialność" wisi. Nie znam swojej progenitury za 400 albo 1400 lat,a więc nawet nie wiem, czy byłbym w stanie ją polubić. Jej problem ta Twoja zemsta. Ja się mogę z tego pośmiać z góry (wtedy) i z poziomu ziemi (dziś).
                              • rycho7 Re: czy politpoprawnosc tylko ? 11.05.11, 20:36
                                jaceq napisał:

                                > Wiem. Za jakieś 400 albo 1400 lat

                                Niezbadane sa wyroki boskie.

                                W gruncie rzeczy odbieram Twoja odpowiedz pozytywnie.

                                Ty preferujesz to, ze akurat aktualnie jestes po stronie sily. Usilnie lekcewazysz prawo, jego zasady, podstawy.

                                Jedyne czym warto sie troskac jest to aby sila byla przeciwko Tobie/Wam. Czysta technologia i strategia. Trybunal Norymberski na odwyrtke. To skraca nawet dystans czasowy.

                                Demokracja jest wtedy gdy wybieraja Kalego.
                                • jaceq Re: czy politpoprawnosc tylko ? 11.05.11, 23:18
                                  rycho7 napisał:

                                  > Ty preferujesz to, ze akurat aktualnie jestes po stronie sily.

                                  Ależ nie, Rychu, nawet nie to. Ja po prostu mam lepszy pijar. Powinniście zwrócić uwagę na pijar właśnie. Wysadzanie kolejnych metr w europejskich stolicach nie zrobi wam pijaru, a jedynie sprawi, że perspektywa zemsty odsunie się wam z 1400 na 2400.

                                  Pozytywnie, tak miało być.
                                  • rycho7 mruczando mormonow 12.05.11, 08:52
                                    jaceq napisał:

                                    > Powinniście zwrócić uwagę na pijar właśnie.

                                    Mylisz mnie z terrorystami, w tym panstwowymi. Akurat panstwowi maja doskonaly piar, jezeli nie najlepszy.

                                    Terrorystom niepanstwowym tez chodzi o piar, w sensie dostapu do mendiow w ogole.

                                    Ja jako anarchista fatalista uwazam, ze panstwo mozna zlikwidowac odbierajac mu podatnikow. Przykladowo taki Tamerlan tych ktorzy mu sie poddawali przyjmowal z otwartymi rekami, opornych wycinal w pien. Oczywiscie Tamerlan nie wdrazal anarchizmu lecz wrecz odwrotnie. Mi chodzi jedynie o techologie.

                                    Ja podchodze do tego religijnie. Uwazam, ze uznam za swoich jedynie tych, ktorzy sami bez mojego udzialu uwierza w moje przekonania. Reszta stanie sie ofiarami doboru naturalnego. Bedzie to jak najbardziej zgodnie z tradycjami Europy potraktowania przykladowo katarow.

                                    > odsunie się wam z 1400 na 2400.

                                    Z pokora przyjmuje istnienie osobow luckich malej wiary. Wystarczy mi technologia Swietych Dnia Ostatniego. Dopuszczam, ze uwierzysz mi po fakcie.

                                    Z terrorystami sie nie negocjuje, dlatego zakladam, ze terrorysci panstwowi skruszeja po wykonaniu 80% mojej roboty.
                                    • rycho7 Re: mruczando mormonow 12.05.11, 09:48
                                      hasz0 napisał:

                                      > *co zamiast? chaos? globalizm?

                                      Alez oczywiscie TAK.

                                      Twoj ideal ma w nazwie POWSZECHNY (katolikos). Wiec jest z zalozenia, definicji, idei, GLOBALNY.

                                      Poniewaz to nie bedzie Twoj ideal wiec z Twojej definicji bedzie chaosem, zlem wcielonym, cywilizacja szatana. Ja nie widze innego wyjscia. Twoja retoryka musi byc taka. Do mojej retoryki Cie nie przekonam, wiec nie zamierzam przekonywac. Jedynym argumentem dla takich jak ty jest dekapitacja. Wprowadziliscie ogniem i mieczem, wiec wyprowadzic mozna jedynie analogicznie. Ty myslisz, ze sie obronisz slowosraczeniem o progresizmie cywilizacji. Progresizm to zlo, szatanski pomiot. Obluda rulezz.

                                      PS. Strasznie Cie rzna. Doigrales sie.
    • rusek11 Re: Osama Ibn Laden 04.05.11, 14:53
      nie mogom sie nie popierac tych swiatlych zasad.
    • dachs Re: Osama Ibn Laden 04.05.11, 19:46
      jaceq napisał:

      > Znany znawca spraw wiary Graś powiedział był: "To nie po chrześcijańsku cieszyć
      > się ze śmierci człowieka, nawet jeśli to był zły człowiek."

      Sformułujmy to inaczej. Nasza kultura pozwala, a nawet nakazuje nam zabić wroga, nie zaleca nam natomiast tańczyć na jego grobie.
      I tyle powiedział Graś.
      Ja nie twierdzę, że on jest idealnym rzecznikiem *), ale taki straaaasznie zły to znowu też nie jest. smile


      *) ja byłbym lepszy. wink
      • jaceq Re: Osama Ibn Laden 04.05.11, 23:11
        dachs napisał:

        > Sformułujmy to inaczej.

        Wg życzenia.

        > Nasza kultura pozwala, a nawet nakazuje nam zabić wroga
        > , nie zaleca nam natomiast tańczyć na jego grobie.

        Jakkolwiek widzę w tym, co napisałeś, pewną sprzeczność*, nie zamierzałem nigdy tańczyć na grobie Osamy (gdyby istniał). Co więcej, nie miałem zamiaru iść ani śladem tych hamasowskich wieprzów, którzy w 2001, z łbami poowijanymi w zielone ścierki w białe esy floresy, wyli ze szczęścia do księżyca i wypróżniali magazynki swoich AK w kierunku Allaha. Ani śladem rednecków, którzy teraz wylegli na Ground Zero wyjąc "Juesej" i "O'banana".

        > I tyle powiedział Graś.

        Niezupełnie. Graś nic nie mówił o tańczeniu. "Cieszyć się" można np. w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku.

        _________
        * A ta "sprzeczność" polega moim zdaniem na tym: skoro "coś" nakazuje nam zabić onego hipotetycznego "wroga", to logicznym jest, że owo "coś" powinno pozwalać nam się cieszyć z dobrze spełnionego obowiązku. A "cieszyć się" można na rozmaite sposoby: może to być taniec na kurhanach wrogów, może też być satysfakcja, że jakieś zagrożenie ustało (o ile istotnie ustało).
      • rycho7 mam Cie zabic smiechem? 06.05.11, 09:51
        dachs napisał:

        > Nasza kultura pozwala, a nawet nakazuje nam zabić wroga

        Swoja hipokryzje nazywasz kultura. Mierzysz wysoko w IQ19,5 bez obrazy Hasza0.

        Preferujesz prawo Kalego. Kto kogo.

        To gwarantuje rozrywke ciskania sie od sciany do sciany.

        Zaciskanie oczu nie zmieni faktu zes poplecznik terroryzmu panstwowego. Monopol panstwo przyznalo sobie samo legalizujac sie z mafii.

        Sadze, ze Osama bin Laden w chwili smierci mial satysfakcje, ze 11 wrzesnia bylo warto. Zeszmacil USArancow za ekonomiczna wojne ze slabszymi. Teraz jako meczennik bedzie straszyl niepoczete dzieci.
    • hordol dziwi mnie to rozdwojenie jazni 05.05.11, 22:44
      u wielu przeciwników kary smierci, którzy z wielka abrobata wypowiadaja sie o karze smierci zadanej osamie-tyle ze bez procesu sądowego
    • benek231 A co na to prof. Monika Płatek? 07.05.11, 18:05
      >> - Jeżeli chodzi o kwestię zabicia ben Ladena, to - pomimo, że nie był to człowiek, który by mi się podobał - ja nie wiem, czy on był winny. Ja wiem, że go wskazano jako winnego - podsumowała prof. Płatek. - Jeżeli ktoś stosuje argumenty, takie jak: morderca, potwór, to znaczy, że stosuje argumenty perswazyjne. U Schopenhauera to jest 24. argument, na który się powołujemy, kiedy nie mamy argumentów - podkreśliła. >>

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,9549087,Lis___Jesli_torturowanie_zapobieglo_chociaz_jednemu.html
      I mysle, ze trudno odmowic jej niewatpliwych racji. W naszej cywilizacji tak przyjelo sei postepowac. Czy ma ona jednakze do konca racje?
      • marouder.eu Uwazam, Kretynie, ze powolywanie sie na.. 09.05.11, 02:35
        ...Schopenhauera celem podwazenia podstaw decyzji o odstrzeleniu tego smiercionosnego gamonia jest zabiegiem psychopatycznym, jest tez po prostu niesmaczne, niezaleznie od tego kto to czyni.

        Czy mi sie wydaje, czy tez rzeczywiscie plakales na forum po odstrzeleniu przez IDF slepego, poruszajacego sie na wozku inwalidzkim tzw. szejka Jassina?
        • dachs Przecież ten idiota nie wie 09.05.11, 21:37
          kto to Schopenhauer.
          On się powołuje na Monikę Płatek, panią profesor genderologii.
          Wprawdzie na temat Osamy wiele do powiedzenia pani psorka nie ma, ale jest jedyną osobą, która może rozwiązać życiowy dylemat Krzysia: czy jest on jeszcze starym pedałem, czy już małą dziewczynką.
      • benek231 Perfect match - Marudny ze Szkopem :O) 10.05.11, 02:39
        Ten sam poziomek. smile)) No bo poziom to nawet brzmi zbyt powaznie dla tej pary.

        • marouder.eu Dalej dajesz doopy, Kretynie, choc.. 10.05.11, 03:35
          ...pan chirurg wymodelowal ci przeciez cipke.
        • benek231 W sumie wychodzi Marudny Szkop, na przyklad :O) 10.05.11, 04:21
          n.t.
          • marouder.eu I tak w calym wszechswiecie nie ma niczego.. 10.05.11, 04:26
            ...khujowszego, niz przemieniony chirurgicznie w kobiete Kretyn.
          • benek231 Ale rownie dobrze wychodzi Szkopska Maruda :O) 10.05.11, 04:31
            no i bujaj sie ty prymitywie z czolkiem mysla nie skazonym - o żesz ty kamieniu lupany. smile
            • marouder.eu Pomysl, bauwanie, nawet na forum feministycznym.. 10.05.11, 04:46
              ..przyjales sie gorzej, niz ja, konserwatysta w sprawach ksztaltu relacji i obyczajusmile))
              Mnie gieneralnie kobiety lubia, w realu i kolo niego, czyli np. tutaj, a ciebie z czasem kazdy ma za Kretyna.
      • benek231 Gapy moje Najmilsze :O) 10.05.11, 14:31
        Za chwile wyda wam sie oczywistoscia to co w tym momencie jeszcze nie jest. Mianowicie Szopenhauer jest w wypowiedzi Platek jedynie ciekawostka przyrodnicza. Rownie dobrze mogla nie wymieniac go a jej stwierdzenie mialoby dokladnie ten sam sens: po tego rodzaju "argumenty" siega ktos kto nie ma argumentow. Albo mogla by powiedziec - "jak mawial dzielny wojak Szwejk". Badz tez przywolac niejakiego pana Jakobowskiego. Szopenhauer, tak naprawde, nie odgrywa w jej wypowiedzi zadnej roli. Co niniejszym stalo sie oczywiste. smile

        Nie ma takze znaczenia wiek pani Moniki Platek, kolego Szkop. Tego rodzaju "argument" takze stosuje ktos kto nie ma argumentow. Przy czym zapomina, ze sam juz mlodziencem nie jest, przez co wypada jeszcze zabawniej.

        Przed wyglupieniem sie swoimi wpisami tu powinniscie byli zapoznac sie z moimi opiniami dot. zabojstwa Bin Ladena. Wprawdzie nic by wam to nie dalo, bo jak ktos jest taki glupi jak Szkopska Maruda to nic nie jest w stanie mu pomoc, ale przynajmniej spedzilibyscie nieco czasu w sposob bardziej sensowny.

        benek231 napisał:

        > >> - Jeżeli chodzi o kwestię zabicia ben Ladena, to - pomimo, że nie by
        > ł to człowiek, który by mi się podobał - ja nie wiem, czy on był winny. Ja wiem
        > , że go wskazano jako winnego - podsumowała prof. Płatek. - Jeżeli ktoś stosuje
        > argumenty, takie jak: morderca, potwór, to znaczy, że stosuje argumenty perswa
        > zyjne. U Schopenhauera to jest 24. argument, na który się powołujemy, kiedy nie
        > mamy argumentów - podkreśliła. >>
        >
        • dachs Ależ, jak najbardziej, Uszatku. 10.05.11, 17:00
          benek231 napisał:

          > Za chwile wyda wam sie oczywistoscia to co w tym momencie jeszcze nie jest. Mia
          > nowicie Szopenhauer jest w wypowiedzi Platek jedynie ciekawostka przyrodnicza.
          > Rownie dobrze mogla nie wymieniac go a jej stwierdzenie mialoby dokladnie ten sam
          > sens

          No popatrz, jaki zdolny. smile Sam wymysliłeś, czy ktos podpowiedział?
          Nieważne zresztą... podpowiedział dobrze.
          Pani profesor nie musiała wymieniać Szopenhauera, a Ty nie musiałeś wymieniać pani Płatek. Ale oboje uznaliście, że lepiej się podeprzeć czyimś autorytetem, co w Twoim wypadku jest bardziej niż usprawiedlwione.
          Na temat Pani Płatek zmilczę bo jej nie znam.
          Nie wiem też w jakim jest wieku i nieco (tylko nieco) zdumiały mnie Twoje dalsze dywagacje, które brzmią prawie jak zarzut:

          > Nie ma takze znaczenia wiek pani Moniki Platek, kolego Szkop. Tego rodzaju "arg
          > ument" takze stosuje ktos kto nie ma argumentow. Przy czym zapomina, ze sam juz
          > mlodziencem nie jest, przez co wypada jeszcze zabawniej.

          Czy byłbyś tak miły i zajrzał jeszcze raz do mojego postu w celu sprecyzowania miejsca, w którym wyrokuję o wieku pani Płatek. smile
        • rycho7 dobrze bo krotko 10.05.11, 18:49
          benek231 napisał:

          > powinniscie byli zapoznac sie z moimi opiniami dot. zabojstwa Bin Ladena.

          To wszystko co tu widze. Czyba nie sadzisz, ze bede sie wysilal szukajac gdy Tobie sie nie chce dac linka.

          > > U Schopenhauera to jest 24. argument, na który się powołujemy,
          > > kiedy nie mamy argumentów

          Ja ostatnimi laty odnosze wrazenie, ze conajmniej 99% papki mendialnej jest tej jakosci.

          Najwazniejszym zamulaczem papki jest podprogowy przekaz, ze dla ludzkosci jest dobre to co jest dobre dla USAranskich kapitalistow (imperialistow). Jak Ci sie nie podoba to idz sie powies. Najlepsze sznury oferuje du Pont.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja