Dodaj do ulubionych

łoo rany ale kaszaloty...

27.05.11, 20:25
Przy wysmuklym, poruszającym się jak kozica Obamie, wszystkie wdzieki naszej prezydenckiej pary jakby rzucają się w oczy ze zwielokrotnioną siła. Krawiec prezydentowej widocznie nie nadąża z poszerzaniem garsonek, bo Pierwszej Damie poły tego czegoś, nieforemnego, unoszą się na boki, a całość podjeżdża do góry. Bardziej z przodu niż z tyłu. No i człapie zamiast chodzić, co przy takiej wadze dziwić nie powinno. Policzki Pana Prezydenta świecą się od tłuszczu, a brzuch rośnie w oczach.

No cóż. Nie pierwszy to prezydent obżerający się kotletami bez opamiętania. No ale jednak to nasz prezydent. Donaldu Tusku, przy wszystkich jego wadach, przynajmniej nie przytył o 100 kilo. Może by tak zaapelować do PO, żeby w trosce o estetykę i nowoczesność odchudziła reprezentację naszego państwa?

Obserwuj wątek
    • wkkr [...] 27.05.11, 20:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • marouder.eu A ty Absrakt lec, zapodaj Bogne... 27.05.11, 20:33
        ...do prokuratury za crimen lassae maiestatis, bauwanie!
        • patience Re: A ty Absrakt lec, zapodaj Bogne... 27.05.11, 20:36
          marouder.eu napisał:

          > ...do prokuratury za crimen lassae maiestatis, bauwanie!


          No właśnie. Pozwolę sobie ułatwić, choć Donek mnie nie wzburza estetycznie tak jak niektore kaszaloty sceny politycznej:

          Tola ma Donka. Donek MA TOLE.

          wink)))
        • copy-leftist Re: A ty Absrakt lec, zapodaj Bogne... 28.05.11, 07:21

          Tak, tak - tylko raczej crimen laesae maiestatis.
      • patience Re: osiągnęłaś poziom 27.05.11, 20:33
        wkkr napisał:

        > portalu gazeta.pl


        Wiec powinni sie ze mna podzielic dochodami wink

        PS. Trzeba bylo ogladac relacje z wizyty Obamy....
        • wkkr wspólny poziom nie 27.05.11, 23:32
          oznacza wspólnego interesu.
          PS
          Ciekawe dlaczego portal gazeta.pl poczuł się obrażony porównaniem z twoją wypowiedzią.. smile
          • patience Re: wspólny poziom nie 27.05.11, 23:46
            wkkr napisał:

            > oznacza wspólnego interesu.
            > PS
            > Ciekawe dlaczego portal gazeta.pl poczuł się obrażony porównaniem z twoją wypow
            > iedzią.. smile

            A skad wiesz, ze sie obrazili za porownanie? Moze chodzilo o to, ze uzyles sformulowania "upadek" tam, gdzie powinienes napisac "wzlot"?

            Ostatecznie, na czyms ta kase robia, nieprawdaz. Szkoda, ze ja za darmo... wink
      • matelot Re: osiągnęłaś poziom 27.05.11, 20:34
        wkkr napisał:

        > portalu gazeta.pl
        ======================
        A ja uważam, że znaczenie poniżej tego poziomu. Popatrz pan, zdawałoby się kobitka z Wrocka i jakiś poziom powinna trzymać a tu, panie, słoma z gumofilców wystaje.smile
        • patience Re: osiągnęłaś poziom 27.05.11, 20:38
          matelot napisał:

          > wkkr napisał:
          >
          > > portalu gazeta.pl
          > ======================
          > A ja uważam, że znaczenie poniżej tego poziomu. Popatrz pan, zdawałoby się kobi
          > tka z Wrocka i jakiś poziom powinna trzymać a tu, panie, słoma z gumofilców wys
          > taje.smile
          >

          Jeśli już, to z sandałów wink
          • marouder.eu Ekologicznie:) 27.05.11, 20:41
            Mateo nadal donasza koszule nonajron, zakupione w latach 70-tychsmile
            • patience Re: Ekologicznie:) 27.05.11, 20:49
              Denerwujom mnie ci nasi politycy. Nie za polityke. I nie tylko aktualna Para Prezydencka. Za to, ze odstaja kulturowo od cywilizowanego swiata. Przyjezdza taki Obama do Polski i nie ma z kim zagrac w tenisa czy pobiegac. Po schodach tez za nim nie nadazaja. Obywatele mi estetycznie nie przeszkadzaja, chudzi, grubi, pokrzywieni, etc. Ale jak ktos aspiruje do najwyzszych stolkow w panstwie, to moglby, kurcze pieczone, od czasu do czasu zastosować diete NŻT (nie żryj tyle).
              • marouder.eu Bogac tam! 27.05.11, 20:55
                A co ma fyrstlejdi zrobic ze skruszalym zajaczkiem, kuropastwa, czy inna dzika swinia zaszczelona z ramienia prezydentapanstwa?
                Zmarnowac?!

                A od robienia kilometrow w Polsce jest samochod, co ci sam Mateo chetnie opowie, jezdziec samochodowy klasy okregowej!
                • patience Re: Bogac tam! 27.05.11, 20:59
                  marouder.eu napisał:

                  > A co ma fyrstlejdi zrobic ze skruszalym zajaczkiem, kuropastwa, czy inna dzika
                  > swinia zaszczelona z ramienia prezydentapanstwa?

                  Rozdać bezrobotnym. Niech im coś skapnie ze stołu jaśniepaństwa, skoro praca nie skapuje.

                  > A od robienia kilometrow w Polsce jest samochod, co ci sam Mateo chetnie opowie
                  > , jezdziec samochodowy klasy okregowej!


                  Można też poćwiczyć jazde konna wink))
                  • marouder.eu Mateo podobniez cwiczy te jazde.. 27.05.11, 21:02
                    ...w co mu zreszta nie za bardzo wierze, choc przekonany jestem, ze w ten, czy inny sposob konia w swoim zyciu zazywal!
                    Zeby nie bylo, ze taki ze mnie sceptyk!
                    • patience Re: Mateo podobniez cwiczy te jazde.. 27.05.11, 21:04
                      Z tym koniem, to ty nie gadasz o jakis swinstwach? Znaczy, piszac co napisales, oby na pewno miales na mysli czworonoga?
                      • marouder.eu Nie, no skad!/nt 27.05.11, 21:05

                      • matelot Re: Mateo podobniez cwiczy te jazde.. 27.05.11, 21:07
                        Miał na myśli świństwa a trafił przypadkowo na gostka, który miał nawet dwa konie, znaczy swego i córki. Teraz został mi jeden rasy wielkopolskiej po Orlowie, który zażywa emerytury.
                        • marouder.eu Jak to, "swa konie"?! 27.05.11, 21:09
                          Pan sie napewno myli, Mateo!
                          • marouder.eu Erratum: Jak to, "dwa konie"?! 27.05.11, 21:10

                            • matelot Re: Erratum: Jak to, "dwa konie"?! 27.05.11, 21:12
                              Nie wiesz jak wyglądają dwa konie?!
                              • marouder.eu Gieneralnie..ekhem...natura... 27.05.11, 21:14
                                ..tego nie przewidujeuncertain
                          • matelot Re: Jak to, "swa konie"?! 27.05.11, 21:11
                            marouder.eu napisał:

                            > Pan sie napewno myli, Mateo!

                            ====================
                            Masz omamy wzrokowe? Co pijesz?wink
                            • marouder.eu Po prostu prosilem o uwage... 27.05.11, 21:13
                              ..ktora zazwyczaj uniemozliwia zagniezdzenie sie pomylek w komunikacie!
                  • matelot Re: Bogac tam! 27.05.11, 21:05
                    patience napisała:

                    > marouder.eu napisał:
                    >
                    > > A co ma fyrstlejdi zrobic ze skruszalym zajaczkiem, kuropastwa, czy inna
                    > dzika
                    > > swinia zaszczelona z ramienia prezydentapanstwa?
                    >
                    > Rozdać bezrobotnym. Niech im coś skapnie ze stołu jaśniepaństwa, skoro praca ni
                    > e skapuje.
                    >
                    > > A od robienia kilometrow w Polsce jest samochod, co ci sam Mateo chetnie
                    > opowie
                    > > , jezdziec samochodowy klasy okregowej!
                    >
                    >
                    > Można też poćwiczyć jazde konna wink))
                    ==================
                    Chcielibyście, towarzyszko, powrotu do czasów, kiedy to politycy załatwiali prace dla ludu?
                    • patience Re: Bogac tam! 27.05.11, 21:22

                      > ==================
                      > Chcielibyście, towarzyszko, powrotu do czasów, kiedy to politycy załatwiali pra
                      > ce dla ludu?
                      >

                      Nie, towarzyszu. Chcialabym nadejscia takiej przyszlosci, w ktorej politycy zalatwiaja inwestycje, a nie tance na rurze w sali sejmowej czy gumowe fijuty na konferencje prasowa wink
                      • matelot Re: Bogac tam! 27.05.11, 21:28
                        No, to piszcie przejrzyście bo już się obawiałem, że zapomnieliście co wam na wumlu wykładali wink
              • wikul Re: Ekologicznie:) 27.05.11, 20:59
                patience napisała:

                > Denerwujom mnie ci nasi politycy. Nie za polityke. I nie tylko aktualna Para Pr
                > ezydencka. Za to, ze odstaja kulturowo od cywilizowanego swiata. Przyjezdza tak
                > i Obama do Polski i nie ma z kim zagrac w tenisa czy pobiegac. Po schodach tez
                > za nim nie nadazaja. Obywatele mi estetycznie nie przeszkadzaja, chudzi, grubi,
                > pokrzywieni, etc. Ale jak ktos aspiruje do najwyzszych stolkow w panstwie, to
                > moglby, kurcze pieczone, od czasu do czasu zastosować diete NŻT (nie żryj tyle).


                Wg najwiekszej partii opozycyjnej, a zwłaszcza jej przywódcy, zabawianie sie w sport czy ruch na swieżym powietrzu, to zajęcie niepoważne, niegodne polityka. Nietety, młodzi przywódcy drugiej partii opozycyjnej myślą podobnie.
                • patience Re: Ekologicznie:) 27.05.11, 21:02
                  Uprasza się o niezwalanie prezydenckiego obżarstwa na opozycje polityczną. A co do niecheci do sportu, jest niestety ogolnopolityczna. Nawet Donek, jak juz zacznie kopac pilke, to z podwladnymi partyjnymi, zeby sie nie musial zbytnio zmeczyc.
                  • matelot Pacjentko, a poprzedni Pan Prezydent - Męczennik.. 27.05.11, 21:10
                    ... to jakie sporty uprawiał? Hę? Skok w bok i rzut ogryzkiem nie występują w spisie dyscyplin sportowych wink
                    • marouder.eu Nie to, co Bolek, nieprawdaz? 27.05.11, 21:12
                      Dzamp bez plot przez czapki niebawem wejdzie do dyscyplin olimpijskich!
                      • patience Bolek przynajmniej udawal 27.05.11, 21:19
                        Bolek przynajmniej udawal, ze zazywa zupe kapusciana. Alik tez udawal wegetarianina. Nawet im sie udawalo od czasu do czasu zrzucic pare kilo. Widac jakos sie poczuwali do obowiazku. Tylko ci aktualni tak bez krempacji...
                        • marouder.eu Sa spozywcami, Droga Bogno! 27.05.11, 21:31
                          Cokolwiek powiedziec o wymienionych przez ciebie panach, kazdy z nich poza spozywaniem i reakcjami nastepczymi, swiadomie (w miare) probowal nadac swojemu zasiadaniu pod zyrandolem okreslony przez siebie ksztalt. P.P. Gajowi ksztalt ten nadaja niechcacy!
                          • patience Chcący, chcący 27.05.11, 22:21
                            Jakby nie chcący, to by tyle nie żrący.
                            Swoją drogą, elitę mamy po prostu przaśną. Naród jeździ za pracą po całym świecie, uczy się języków, radzi sobie i nie dziwi się, że bieganie o świcie jest okiej, a te nasze elity jakby z poprzedniej epoki. Seta, galareta, blondyna na rurze. Brzuch jako dowód życiowego sukcesu. a grill jako jedyny sport. Sojusz brytyjsko amerykanski by sie nie utrzymal, gdyby nie to, ze elity tych krajow łacza jak nie szkoly, to styl zycia. A nasze hipopotamy jecza w tv, ze nikt do nich nie dzwoni, a jak przyjezdza, to na szarym koncu.

                            wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/337394,obama-i-cameron-grali-w-ping-ponga-z-uczniami.html
                            I po co miala Michelle przyjezdzac do Polski?
                            deser.pl/deser/51,111858,9661653.html?i=9

                            Prawda, ze to spotkanie na szczycie budzi inne nastroje estetyczne niz to warszawskie?

                            .)
                            • marouder.eu A tam, zaraz chcacy! jak sie zre kopytne... 27.05.11, 22:31
                              ..oraz dziko zyjace ptactwo tyle czasu, to wraz z jego uplywem zre sie coraz bardziej bezrefleksyjnie!
                              • patience Re: A tam, zaraz chcacy! jak sie zre kopytne... 27.05.11, 22:36
                                marouder.eu napisał:

                                > ..oraz dziko zyjace ptactwo tyle czasu, to wraz z jego uplywem zre sie coraz ba
                                > rdziej bezrefleksyjnie!

                                Tylko sie dziwie jakim cudem Donek nie przytyl w takim towarzystwie? Moze ma jakies wrzody na zoladku, albo co? Chyba, ze instynkt samozachowawczy?
                                • marouder.eu Teraz to nie wiem, ale kedys... 27.05.11, 22:39
                                  ...strasznie lubial wypic, chlopak!
                                  • patience Re: Teraz to nie wiem, ale kedys... 27.05.11, 22:47
                                    Jesli wodka i trawka, to od tego sie chyba nie tyje. Ale w sumie to jedyna rzecz, za ktora moge Donka z czystym sumieniem pochwalic. Jako jedyny probowal jakiegos sportu (choc fatalnie to rozegrali jego pijarowcy) i jako jeden z nielicznych zejdzie ze stolka z taka sama waga, z jaka na niego wsiadl. Przynajmniej od tej strony kojarzy sie jakos z nowoczesnoscia, a nie PRL.
                                    • marouder.eu Moj boze, on ci sie podoba... 27.05.11, 22:52
                                      ...jako mezczyzna, po prostu!smile)))
                                      • patience Re: Moj boze, on ci sie podoba... 27.05.11, 23:07
                                        jako mezczyzna to nie, bo jak na moj gust jest za bardzo rozlazly. Ale jako polityk - przewaznie sie z nim nie zgadzam, bywalo, ze szczypalam Donka jak tylko moglam, ale mam szacunek za samodyscypline.
                    • patience Re: Pacjentko, a poprzedni Pan Prezydent - Męczen 27.05.11, 21:14
                      Po pierwsze, napisalam, ze nie tylko aktualna Para Prezydencka. Rzecz w tym, że akurat ta jest aktualna.
                      Po drugie, w cywilizowanym swiecie tak juz jest, ze zmarlych zostawia sie w spokoju, obojetnie co sie o nich myslalo/mowilo za zycia.
                • marouder.eu Obstawialbym jednak Pana Husejna... 27.05.11, 21:04
                  ..gdyby doszlo do wyscigu z ob. Tusk.
                  A Pan, Wikule?
                  • jaceq Re: Obstawialbym jednak Pana Husejna... 27.05.11, 22:52
                    > ..gdyby doszlo do wyscigu z ob. Tusk.

                    I w skoku o tyczce!
              • wolo Cywilizowany świat. 28.05.11, 09:19
                patience napisała:

                > Denerwujom mnie ci nasi politycy. Nie za polityke. I nie tylko aktualna Para Pr
                > ezydencka. Za to, ze odstaja kulturowo od cywilizowanego swiata. Przyjezdza tak
                > i Obama do Polski i nie ma z kim zagrac w tenisa czy pobiegac. Po schodach tez
                > za nim nie nadazaja.

                Tutaj poniżej zdjątko z innego spotkania Obamów, z niedoszłym kandydatem na prezydenta Francji.
                Jakby był konkurs na podpis pod tym zdjęciem, to mój typ jest: "Dziadek, odpi... się od Michelle"
                www.businessinsider.com/strauss-kahn-meets-the-obamas-2011-5
                • patience Re: Cywilizowany świat. 28.05.11, 09:40
                  U mnie bys wygral big_grin
            • matelot Re: Ekologicznie:) 27.05.11, 21:04
              marouder.eu napisał:

              > Mateo nadal donasza koszule nonajron, zakupione w latach 70-tychsmile
              >
              ====================
              Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
              • marouder.eu Dodalbym tez ze 3 garnitury z krempliny.. 27.05.11, 21:05
                ...w razacych kolorach!
      • wkkr ciekawe 27.05.11, 23:30
        porównanie do portalu gazeta.pl jest obraźliwe....
        Ciekawe to jest obrażany gazeta.pl czy patience......
        smile
        • marouder.eu Moze sobie pojsc, Absrakt, czy ci pomoc?/nt 27.05.11, 23:36

    • gerry ale nie zuważyłem, żeby lepił kulki z gila 27.05.11, 20:33
      jak ostatnio u Obamy. No i nie pstrykał nimi. Widać jednak postęp.
    • polski_francuz Wymagajacy zawod polityka 27.05.11, 22:20
      Wymagajacy, bo wyglad zewnetrzny nalezy do rzemiosla polityka. Gruby polityk uosabia brak dyscypliny i slabe cialo a wiadomo przeciez, ze " corpo sano - spirito sano".

      Mlodym, jak 40+ Obama jest w miare latwo schudnac. Starszym, 60- jak Komorowski czy Kaczynski jest o wiele trudniej. Nalezy miec duza samodyscypline takze nauczyc sie dodawac dzienna doze kalorii.

      Mozna jedna schudnac i w takim wieku, jak pokazuje przyklad Hollanda, ktore chce byc przyszlym prezydentem Francji:

      https://dukan-regime.fr/wp-content/uploads/2010/12/francois-hollande-dukan-regime.jpg

      PF
      • patience Re: Wymagajacy zawod polityka 27.05.11, 22:23
        No i to pokazuje, ze gosc ma klase smile
        • snajper55 Re: Wymagajacy zawod polityka 27.05.11, 22:27
          patience napisała:

          > No i to pokazuje, ze gosc ma klase smile

          To pokazuje, że jego wyborcy cenią klasę.

          S.
          • patience Re: Wymagajacy zawod polityka 27.05.11, 22:32
            snajper55 napisał:

            > patience napisała:
            >
            > > No i to pokazuje, ze gosc ma klase smile
            >
            > To pokazuje, że jego wyborcy cenią klasę.


            Słusznie smile

            • marouder.eu A Snajper nie ceni, hipokryta! 27.05.11, 22:38
              Sam wybieral gajowa pare!
          • polski_francuz Klase? 27.05.11, 22:36
            tak bym moze nie powiedzial. Raczej inaczej podchodza do rzemiosla polityka.

            Na korzysc polskich politykow a na niekorzysc francuskich, mozna powiedziec ze wsrod Polakow nie ma zboczonych seksualnie satyrow. Ktorzy zywej nie przepuszcza.

            I jeszcze jedna obserwacja nt wagi i wygladu. Tym razem z Niemiec. Niemeccy wyborcy boja sie kogos zbyt pewnego siebie i aroganckiego. I wybieracja dobrodusznie wygladajacych, takich jak Erhard, Kohl czy Angie.

            PF
            • patience Re: Klase? 27.05.11, 22:42
              A cóż waść znowu gadasz. Gdyby nie te seksafery i pamiętniczek niejakiej Potockiej, to by można było się zgodzic, że Polacy cnotliwi. Raczej bym postawila hipoteze, ze to, co we Francji bywa aferą, w Polsce jest traktowana jako czesc politycznego łupu, należnego politykom jak psu kość. A narodowi wszystko jedno, bo ci, którym nie jest wszystko jedno, juz dawno wyjechali lub wlasnie pakuja walizki wink
            • t_ete Re: Klase? 27.05.11, 23:34
              polski_francuz napisał:

              > I wybieracja dobrodusznie wygladajacych, takich jak Erhard, Kohl czy Angie.

              Byl taki dowcip w Niemczech : 'co Angela robi ze starymi ciuchami ? ... nosi je'
              Mysle ze jej skromnosc gdy chodzi o odzienie - jest rowniez wazna. Nigdy nie myslalam ze sprawia wrazenie 'dobrodusznej' ale z pewnoscia nie tworzy 'bariery' ... Jest jak sasiadka (schody wyszoruje porzadnie jak kazdy w kamienicy). To komplement.


              tete

              ps. lubie ja
              • jureek Re: Klase? 28.05.11, 00:13
                t_ete napisała:

                > ps. lubie ja

                Ja też. W przeciwieństwie bardzo dbającego o swój wygląd pajaca Schroedera, aktualnie na ruskim garnuszku.
                Jura
      • copy-leftist Re: Wymagajacy zawod polityka 28.05.11, 07:33

        Co to za łacina? Rumuńska?

        Mens sana in corpore sano, a jeśli już koniecznie alkoholicznie, to: spiritus sanus in corpore sano, czyli w skrócie: "zdrowa wóda zdrowe cielę".
        • polski_francuz Sprawdzilem 28.05.11, 09:17
          Ty masz racje.

          Mnie siem chyba wszystko z wodka kojarzy. Nad czym boleje, bo kiedys mnie siem wszystko z babami kojarzylo.

          PF
    • jenisiej Całuski, Pati! 27.05.11, 22:28
      Long time no see!

      smile
      • patience Buziaczki nieustające, Jeni :) 27.05.11, 22:34
        Moze i dlugo, za to stabilnie, z uczuciem !


        smile
    • t_ete co do figury i tenisa 27.05.11, 22:44
      1. nie wiem czy Donald gra w tenisa, wyglada dosc szczuplo - a i tak go tu na forum nie lubia wink
      2. mysle ze szczuply Obama nie jest reprezentatywny ; Amerykanie (nie tylko - Afro ...) znaczaco odbiegaja
      3. Polacy powoli doganiaja Stany (szczegolnie dzieci) - ale i tak mniej (statystycznie) wazymy

      a wykpiwanie powierzchownosci jest takie sobie ;

      tete
      • jaceq Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 22:50
        > 2. mysle ze szczuply Obama nie jest reprezentatywny

        To musi być jakiś dziwoląg w tej Ameryce. I Michelle. Jakby nigdy nie był w Makdonaldzie.
        • t_ete Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 22:59
          jaceq napisał:

          > To musi być jakiś dziwoląg w tej Ameryce. I Michelle. Jakby nigdy nie był w Mak
          > donaldzie.

          Nie wiem czy dziwolag ale chyba nalezy do 'szczuplej mniejszosci'. Kilkuletni program walki z otyloscia dzieci slabo sie w Stanach sprawdzil. Mimo ze spadlo spozycie slodzonych napojow - dzieciaki nadal tyja. W Europie podobny problem, niestety.
          Nie chichocze z tego, raczej ubolewam. Taki nadmiar kilogramow od 10-tego roku zycia - to naprawde nieszczescie.

          tete

          • jaceq Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:02
            Obserwuję po kolegach wnuka, dominują niestety grubaski. Z koleżankami jest lepiej - prawie nie ma grubasek.
      • patience Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:00
        t_ete napisała:

        > 1. nie wiem czy Donald gra w tenisa, wyglada dosc szczuplo - a i tak go tu na f
        > orum nie lubia wink
        > 2. mysle ze szczuply Obama nie jest reprezentatywny ; Amerykanie (nie tylko - A
        > fro ...) znaczaco odbiegaja
        > 3. Polacy powoli doganiaja Stany (szczegolnie dzieci) - ale i tak mniej (statys
        > tycznie) wazymy
        >
        > a wykpiwanie powierzchownosci jest takie sobie ;
        >
        > tete



        Nie mylmy 2 rzeczy: populacji jako takiej oraz ludzi co wybrali sobie zawod polityka. Co do populacji, masz racje, co do politykow - nie. Brzydko byloby sie nasmiewac ze zwyklego obywatela, cierpiacego na chorobe otylosci. Ale nikt Prezydentowi nie kaze byc Prezydentem. Jesli nie umie kontrolowac wlasnego obzarstwa, to jak mu zaufac, ze bedzie sprawowal nadzor nad armia? A poza tym kwestie wizerunkowe, etc. To czesc jego zawodu. Elity taraja sie byc szczuple, wysportowane, zdrowe, etc. Dobrze wygladac na zdjeciach. Od tego sa smile Obama z Cameronem zagrali w tenisa stolowego z malolatami. Nasz Prezydent wyglada, jakby sie mogl zmeczyc przestawianiem warcab na planszy, a na tle odziezy naszej Pierwszej damy nie oszaleja ani Brytyjki, ani Polki. Pierwsza Dama to tez zawod. Maja obowiazek dobrze wygladac i godnie reprezentowac. Juz Walesa mnie draznil figura, ale to szlo jakos wytlumaczyc, epoka przejsciowa, etc. Tylko ile ma ta epoka przejsciowa trwac.
        • jaceq Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:04

          > nasmiewac ze zwyklego obywatela, cierpiacego na chorobe otylosci.

          Przecież to nie jest choroba (nawet przy skłonnościach genetycznych), tylko zwykłe niechlujstwo.
          • patience Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:13
            > > nasmiewac ze zwyklego obywatela, cierpiacego na chorobe otylosci.
            >
            > Przecież to nie jest choroba (nawet przy skłonnościach genetycznych), tylko zwy
            > kłe niechlujstwo.

            Nie wiem jak to medycznie okreslaja. Pewnie masz racje, bo kalorie kazdy umie policzyc. Chyba jakis czas temu Doda sie chwalila, ze ma cukrzyce i ani grama nie przytyla? Tak czy inaczej, polityk to celebryta. Jesli celebryta nie dba o wyglad to jest tak, jakby ktos bez prawa jazdy aspirowal do zawodu kierowcy rajdowego. A poza tym chodzi tez o obyczaje. Ten tenis z malolatami to oczywiscie cyniczne zagranie, Obama i Cameron wiedza, ze takie wystepy podobaja sie publicznosci. Rzecz w tym, ze nasze elity tego nie wiedza. I dlatego funkcjonuja w kulturowej pustce.
            • jaceq Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:24
              > Tak czy inaczej, polityk to celebryta. Jesli celebryta nie dba o wyglad...

              Słusznie. Weźmy dra Leppera. Z pszenno-buraczanego trybuna ludowego w bereciku z antenką zrobił się zgrillowany nieomal-emerytowany sportsman. Owszem, musi być od czasu do czasu jakiś misiowaty Majkel Kamiński, który może wytłumaczyć swoją niemożność wzięcia się za siebie cukrzycą, alkoholizmem lub nieznaną jeszcze nauce wadą genetyczną.

              > takie wystepy podobaja sie publicznosci.

              Owszem, i oni to wiedzą. Dlatego np. Tusk tak lubi się fotografować w stroju piłkarskim, a w domu pewnie sapie i mówi: "jak ja nienawidzę tej piłki i wogle wszelkiego wysiłku fizycznego i najbardziej - wszelkiego wysiłku wogle".
            • t_ete Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:27
              patience napisała:


              > Tak czy inaczej, polityk to celebryta. Jesli celebryta nie dba o wy
              > glad to jest tak, jakby ktos bez prawa jazdy aspirowal do zawodu kierowcy rajdo
              > wego.

              Znaczy ... moze byc idiota byle szczuply i w odpowiednim stroju ? wink

              tete
              • jaceq Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:29
                > idiota byle szczuply i w odpowiednim stroju ?

                Eee, zaraz wszystko musi się sprowadzać do Korwina?
                • t_ete Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:36
                  jaceq napisał:


                  > Eee, zaraz wszystko musi się sprowadzać do Korwina?

                  Korwin jest na zupelnie innej 'polce'. Niebywaly jest. Od zawsze smile

                  tete
              • patience Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:42
                t_ete napisała:

                >
                > Znaczy ... moze byc idiota byle szczuply i w odpowiednim stroju ? wink
                >
                > tete

                A co, lepszy idiota gruby, w stroju nieodpowiednim?

                A poza tym Obama to idiota?
                • t_ete Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:51
                  patience napisała:

                  > A co, lepszy idiota gruby, w stroju nieodpowiednim?
                  >
                  > A poza tym Obama to idiota?

                  Alez. Ty stwierdzilas ze wyglad przede wszystkim smile
                  Mysle ze wielu celebrytow i wiele celebrytek (niekoniecznie politykow) spelnia wymogi. Wyglada ale intelektem nie powala. Zreszta ... nie zawsze musi smile

                  Nie jestem zakochana w Kaliszu ale trudno odmowic mu intelektu, poczucia humoru i dbalosci o wyglad zewnetrzny. To 'najwiekszy' gabarytowo polityk ktory przyszedl mi na mysl.
                  A odchudzenie posla Piechy nie spowodowalo znaczacej zmiany w odbiorze (moim zdaniem).

                  tete
                  • patience Re: co do figury i tenisa 28.05.11, 00:09
                    Alez nigdzie nie twierdzilam, ze przede wszystkim. Twierdze, ze wyglad jest czescia tego zawodu. Moze w Polsce to jest niebywale odkrycie czy herezja, ale w innych czesciach swiata rzecz raczej oczywista. Do licha, toz od pewnego czasu zyjemy w epoce multimedialnej! Co do posla Kalisza, nie wiem, czemu ci wychodzi, ze jak gruby, to inteligentny, a gdyby schudl i zaczal uprawiac jogging, to by mu rozumu odjelo wink Ja bym wolala Kalisza nie tylko sluchac, ale takze patrzec bez estetycznego niepokoju... No, nie tylko estetycznego. Patrze na niego i mysle sobie, ze ma jakies charakterologiczne braki. W odwrotna strone rowniez tak dziala. Od schudniecia nie przybywa rozumu. Ale z rozumem tak juz jest, z tym sie czlowiek rodzi. Zadna w tym osobista zasluga. Natomiast dbalosc o siebie swiadczy o charakterze, ktory czlowiek musi sam sobie wypracowac. Czyli posel Piecha jednak czyms zaimponowal. Potrafi to, czego nie potrafi Kalisz, i sam musial na to zapracowac.
                    • t_ete Re: co do figury i tenisa 28.05.11, 00:20
                      patience napisała:

                      > Co do posla Kalisza, nie wiem, czemu ci wychodzi, ze jak gruby, to inteligentny, a gdyby schudl i zaczal uprawiac jogging, to by mu rozumu odjelo wink

                      Nie. Napisalam o nim dlatego ze naprawde jest duzy - ale mi to nie przeszkadza.

                      Ja bym wolala Kalisza nie tylko sluchac, ale takze patrze
                      > c bez estetycznego niepokoju...

                      Zaczal sie odchudzac smile Na razie minus 10 kg

                      > Czyli posel Piecha jednak czyms zaimponowal. Potrafi to, czego nie potrafi Kalisz, i sam musi
                      > al na to zapracowac.

                      Rownie ciezko mi sie go slucha jak wczesniej. Zmiana gabarytow nie pomogla. Ale ciesze sie jego radoscia (ze schudl).

                      Wychodzi na to ze nie jestem szczegolnie wrazliwa na 'zewnetrze'. A przeciez jestem. Moze wiec politykom daje taryfe ulgowa ? Niech i tak bedzie smile

                      tete
                      • patience Re: co do figury i tenisa 28.05.11, 00:41
                        heheh. to sie chyba zgodzimy, ze by bylo najlepiej, zeby nasi politycy byli urodziwi, inteligentmi i wysportowani jak Obama, a do tego jeszcze gdyby byli takimi "terminatorami" samodyscypliny, jak Zbigi Brzezinski. Albo przynajmniej, zeby choc jeden taki sie znalazl, co i posluchac, i popatrzec mozna big_grin
          • t_ete Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:25
            jaceq napisał:

            > Przecież to nie jest choroba (nawet przy skłonnościach genetycznych), tylko zwy
            > kłe niechlujstwo.

            Wlasnie ze tak. Powyzej pewnego nadmiaru kilogramow - mowi sie o chorobie otylosci.

            tete
            • jaceq Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:34
              > mowi sie o chorobie otylosci.

              Mówi się o różnych rzeczach. Mówią przeważnie psychologowie itp. oszuści. Para-nauka. Mówi się m.in. o chorobie alkoholowej, a wystarczyło po prostu nie sięgać po pierwszy kieliszek. Mówi się o dysleksjach, dysgrafiach, a wystarczyło po prostu nie rzucać kamieniami w szkołę.
              • t_ete Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:45
                jaceq napisał:

                > Mówi się o różnych rzeczach. Mówią przeważnie psychologowie itp. oszuści. Para-
                > nauka. Mówi się m.in. o chorobie alkoholowej, a wystarczyło po prostu nie sięga
                > ć po pierwszy kieliszek. Mówi się o dysleksjach, dysgrafiach, a wystarczyło po
                > prostu nie rzucać kamieniami w szkołę.

                Tadam. Gdy ktos ma 80 kg nadwagi jest chorym czlowiekiem, gdy kilkanascie - moze sobie sam poradzic.
                Choroba alkoholowa nie trafia kazdego kto siegnie po kieliszek.
                Jaceq, sporo lat temu ale nie tak dawno bo w XIX wieku - w Stanach i w Europie kastrowano kobiety bo ... mialy nieregularne miesiaczki. Cale szczescie ze medycyna postepuje. Zatem nie dziw sie ze rozpoznaje sie dysgrafie czy dysleksje czy tez ADHD (miales do czynienia z dzieckiem z ADHD ? niezapomniane wrazenia)

                tete
                • jaceq Re: co do figury i tenisa 28.05.11, 00:00
                  1. Aby dojść do 80 kg nadwagi, trzeba po drodze przejść przez kilkanaście. Podobno zwykle ma to miejsce w młodym wieku, przed 30-tką. Rozumiem ułomność typu percepcji "ja", np. anorektyczki, którym wydaje się, że są otyłe. Ważąc się, nie widzą odczytu 30 kg, tylko 130 kg. To jest choroba. Domyślam się, że mogą też być przypadki, które widząc na wadze "130" widzą "30".

                  2. > miales do czynienia z dzieckiem z ADHD

                  Widziałem kilka przypadków. Z wyjątkiem jednego powiedziałbym, że cuda terapeutyczne mógłby zdziałać solidny wріеrdol. Ten jeden bardzo się różnił. Także tym, że psychologowie go zrazu długo nie rozpoznawali.
                  • t_ete :) 28.05.11, 00:11
                    jaceq napisał:

                    > 1. Aby dojść do 80 kg nadwagi, trzeba po drodze przejść przez kilkanaście.

                    Oczywiscie. Np kilkanascie kilogramow nadwagi w wieku lat 11 ... Gdzie rodzice ? Karmia ...

                    > Widziałem kilka przypadków. Z wyjątkiem jednego powiedziałbym, że cuda terapeut
                    > yczne mógłby zdziałać solidny wріеrdol. Ten jeden bardzo się
                    > różnił. Także tym, że psychologowie go zrazu długo nie rozpoznawali.

                    Gdyby to bylo takie proste ...

                    tete
                    • jaceq Re: :) 28.05.11, 00:19
                      > Gdyby to bylo takie proste ...

                      Jasne jest, że nie wypowiem się o przypadkach, których nie znam, albo znam tylko z opisu słowno-muzycznego.
                    • polski_francuz Walka o wage 28.05.11, 09:05
                      Kilkanascie kilo zalapuje sie po rzuceniu palenia. I wtedy jest prawdziwa walka o wage. Jak wygrasz ja to masz szanse pozostac w miare szczuplym.

                      Jak przegrasz to stajesz sie otylym.

                      Wiem cos o tym od 25 lat i 150 dni.

                      PF
        • t_ete Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:22
          patience napisała:


          > Nie mylmy 2 rzeczy: populacji jako takiej oraz ludzi co wybrali sobie zawod pol
          > ityka. Co do populacji, masz racje, co do politykow - nie. Brzydko byloby sie n
          > asmiewac ze zwyklego obywatela, cierpiacego na chorobe otylosci. Ale nikt Prezy
          > dentowi nie kaze byc Prezydentem. Jesli nie umie kontrolowac wlasnego obzarstwa
          > , to jak mu zaufac, ze bedzie sprawowal nadzor nad armia? A poza tym kwestie wi
          > zerunkowe, etc. To czesc jego zawodu. Elity taraja sie byc szczuple, wysportowa
          > ne, zdrowe, etc. Dobrze wygladac na zdjeciach. Od tego sa smile Obama z Cameronem
          > zagrali w tenisa stolowego z malolatami. Nasz Prezydent wyglada, jakby sie mogl
          > zmeczyc przestawianiem warcab na planszy, a na tle odziezy naszej Pierwszej da
          > my nie oszaleja ani Brytyjki, ani Polki. Pierwsza Dama to tez zawod. Maja obowi
          > azek dobrze wygladac i godnie reprezentowac. Juz Walesa mnie draznil figura, al
          > e to szlo jakos wytlumaczyc, epoka przejsciowa, etc. Tylko ile ma ta epoka prze
          > jsciowa trwac.

          A dlaczego 'zwykly obywatel' cierpi na 'chorobe otylosci' a prezydent 'ulega obzarstwu' ? wink
          Jeden i drugi moze 'cierpiec' lub 'ulegac', nie widze roznicy. Jeden i drugi moze o siebie zadbac (kregoslup kwiczy !) - jesli zechce. Problem w tym ze niektorzy sie staraja ale slabo im idzie, a inni totalnie lekcewaza. Nie wiem jak pani Komorowska ale wiele Polek probuje i nici z tego. Wystarczy sie rozejrzec.
          A na zdjeciach nie wszystko widac. Myslisz ... szczupla osoba, dba o siebie, zdowo zyje ... i okazuje sie ... bulimiczka. Albo depresja. Moze lepszy 'paczuszek', ktory akceptuje siebie i jest w miare poukladany psychicznie niz chudzielec w wiecznej traumie ? Okladka to nie wszystko.

          tete
          • patience Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:37
            Tete, jeśli ktoś cierpi na rozmaite, przewlekle choroby i tym tlumaczy wlasna rozlazlosc, to sie nie nadaje ani na polityka, ani na astronaute. Kazdy zawod ma swoje wymogi. Jest pewien polityk, zreszta w PO, jezdzacy na wozku inwalidzkim. Gosc z Wroclawia. Startowal w Radzie Miejskiej w czasach, gdy ratusz byl kompletnie niedostosowany do potrzeb niepelnosprawnych - poczawszy od schodow, skonczywszy na wc. Musial sie wykazac samodyscyplina, odpornoscia psychiczna, etc. Z swiatowych politykow nie tylko Zbigi Brzezinski wstaje o 4 rano i mimo lat stoi przy mikrofonie nie chwiejac sie ze zmeczenia. Jesli chcemy cos w swiecie znaczyc, musimy miec elity, ktore potrafia cos wiecej, niz podnosic widelec do geby. Wlasnie miedzy innymi zagrac w tenisa czy blysnac swietna kiecka na w miare przyzwoitej figurze.
            • t_ete Re: co do figury i tenisa 27.05.11, 23:59
              patience napisała:

              > Jest pewien polityk, zreszta w PO, jezdzacy na wozku inwalidzkim
              > . Gosc z Wroclawia. Startowal w Radzie Miejskiej w czasach, gdy ratusz byl komp
              > letnie niedostosowany do potrzeb niepelnosprawnych - poczawszy od schodow, skon
              > czywszy na wc. Musial sie wykazac samodyscyplina, odpornoscia psychiczna, etc.

              Jest fantastyczny.

              > Z swiatowych politykow nie tylko Zbigi Brzezinski wstaje o 4 rano i mimo lat st
              > oi przy mikrofonie nie chwiejac sie ze zmeczenia. Jesli chcemy cos w swiecie zn
              > aczyc, musimy miec elity, ktore potrafia cos wiecej, niz podnosic widelec do ge
              > by. Wlasnie miedzy innymi zagrac w tenisa czy blysnac swietna kiecka na w miare
              > przyzwoitej figurze.

              Jasne ze mnie az korci - gdy widze jak jakas 'polityczka' robi z siebie 'bidule' zamiast blysnac ... ale wiesz ... moze sie jeszcze nauczy ? wink
              Podziwiam ludzi, ktorzy dyscyplinuja sie i wstaja bladym switem by pobiegac - ale nie kazdy jest 'terminatorem'. Inaczej, nie oczekuje od politykow by byli ... doskonali. Chcialabym by byli przyzwoitymi, pracowitymi ludzmi. Jesli zadbaja przy tym o swoja powierzchownosc ... bedzie cudownie smile

              tete
              • patience Re: co do figury i tenisa 28.05.11, 00:29
                tete, prawie sie z toba zgadzam... ale tylko prawie. Bo przyzwoitosc i uczciwosc za wiele w polityce nie znaczy... Liczy sie skutecznosc. Nie tylko w grze na elektorat, ktory sam posiada kieliszkowo widelcowe upodobania, wiec mu niespecjalnie przeszkadzaja tego rodzaju upodobania u polityka... Ale kiedy juz ow polityk dostanie sie na stolek, z ktorego musi jakos grac ze swiatowymi elitami, to musi do nich jakos dorosnac. Buszmeni walczacy o wolnosc i demokracje sa heroiczni i ladnie wygladaja na salonach, ale drapiacy sie pod pachami buszmeni ze spokojnego, nudnego kraju, w najlepszym razie zostana ustaawieni na wycieraczce, zeby nie nabrudzili zanadto. Elity zachodnie od 1945 roku dorastaja razem, w tej samej kulturze, czesto w tych samych szkolach, znaja sie nawzajem od lat, etc. Sa jakies niepisane normy spoleczne. A polscy buszmeni nawet sie wyslowic nie potrafia w zadnym jezyku. Mniejsza o tlumaczy, ale te obyczaje... I to i po wygladzie tez okropnie widac. Dziwnych upodobaniach, niestosownych zachowaniach, etc. W miedzywojni byla taka literatura o sluzacych, co sie dostawaly na salony dzieki milosci panicza, i jakie z tego wynikaly perypetie. Jako caly kraj jestesmy wlasnie w takiej sytuacji. Milosc panicza ochlodla, zdazyl sie do nas przyzwyczaic. I coraz czesciej, jak przychodzi do powaznych spraw, omawia je z kims innym. Nie tylko dlatego, ze jestesmy malym, biednym krajem. Takze dlatego, ze nawet autorytarni szejkowie arabscy pokonczyli Harvard, czyli czytali te same ksiazki i ogladali te same filmy. A my funkcjonujemy jako jakis mentalny dziwolag z machiny czasu, ktory niczego nie kapuje. N a przyklad tego, co powinno cechowac polityka.... I mysle, ze nasi politycy, nasza elita niewiele zrobila, by ta przepasc zasypac.
      • copy-leftist Re: co do figury i tenisa 28.05.11, 07:35
        t_ete napisała:

        > a i tak go tu na f
        > orum nie lubia wink

        Ja go lubię. Bo jest Kaszubem.
    • melord Re: łoo rany ale kaszaloty... 28.05.11, 00:41
      o figure/prezencje nalezy dbac,nie tylko ze wzgledow estetycznych ale glownie zdrowotnych
      dotyczy to kazdego..
      szczegolnie jednak dotyczy to osob na "firnamencie" ktore bez przerwy prezentuja sie opinii publicznej na "zywo" czy TV
      rzeczywiscie polskie "elyty" nie prezentuja sie najlepiej,wystarczy popatrzec na Bolka,Kwasniewskiego,Komorowskiego.....Kalisza,innych, czy grono polskich biskupow,gdzie okraglutkie geby i obwisle brzuchy wypelniaja caly ekran TV budzac niesmak.
      nie trzeba byc wyczynowym sportowcem,wystarczy przestac zrec,zaczac jesc ...
      troche ruchu,rekreakcji odpowiedniego do wieku i ...samokrytycznego spojrzenia w lustro
    • perla z tym człapaniem pani prezydentowej to 28.05.11, 11:04
      nie do końca tak jest.
      Kilka miesięcy temu w jednym z warszawskich hoteli BOR na chwilę obstawił wejście, bo miał przyjechać ktoś ważny. Trzeba było poczekać z wyjściem z hotelu. Okazało się, że to pani prezydentowa z tow. Buzkiem przyjeżdża aby się odznaczać. Jak wypadła z auta to co za energia! Ona nie szła. Ona wręcz biegła. A że jest pokaźnych kształtów to myślałem przez chwilę, że mnie rozdepcze. Na szczęście skręciła do windy.
      Państwo Komorowscy prowadzą sportowy tryb życia. Żagle, narty, polowania, etc. A że są otyli? Cóż, ponoć w Polsce dobrobyt jest.
      Gorzej z Obamą. Wygląda jakby dopiero co wyszedł z KL Auszwic. A może tenże Murzyn to performer jest i swym zagłodzeniem chce poczuć jak to w amerykańskich slamsach jest właśnie?
      • patience Re: z tym człapaniem pani prezydentowej to 28.05.11, 11:20
        Szesc, Perla! Juz bys tak nie dokuczal Prezydenckiej Parze z tym sportowym trybem zycia big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka