Dodaj do ulubionych

Śmierć Marka Szufy

18.06.11, 23:27
Kolejny pilot stracił życie. Zginął na oczach tłumów bo spóźnił się z manewrem o część sekundy...
Może się mylę, ale uważam, że to dobrze dla Niego, że umarł. Piszę to w oparciu o informacje internetowe, które donosiły, że został wydobyty z wraku samolotu po dwudziestu minutach. Dwadzieścia minut pod wodą. Dwadzieścia minut bez oddechu. Dwadzieścia minut mózg, nasz centralny komputer był pozbawiony swojej porcji tlenu. Takie zdarzenie zawsze źle rokuje dla osoby, której to się przytrafiło. Pamiętam pewien wykład na kursie żeglarskim, kiedy lekarz powiedział coś o pięciu minutach, po upływie których nie należy reanimować. Czy ratownicy o tym nie wiedzieli? Czy dzisiejsza medycyna widzi problem inaczej? W każdym razie dla jeszcze młodego, energicznego i rządnego przygód człowieka, perspektywa bycia rośliną z pewnością nie była pociągająca, więc dobrze, że jej nie zaznał.

R.I.P.
Obserwuj wątek
    • wikul Re: Śmierć Marka Szufy 18.06.11, 23:45
      Zwróciłem uwagę że w komunikacie podano że został uznany za zmarłego, co by potwierdzalo twoje domysły. A rano słuchałem Go w TV Polsat News.
      [i]
      • matelot Re: Śmierć Marka Szufy 18.06.11, 23:53
        Tak to jest, szczególnie przy takim hobby. Najważniejsze, że żył jak chciał a śmierć była wpisana w ryzyko, które lubił ponosić. Ryzyko, które dawało mu tak potrzebną adrenalinę.
        • tojabogdan teoretycznie wszystko zależy od temperatury 20.06.11, 21:20
          wody. Znane są przypadki skutecznej reanimacji po 40 minutach przebywania pod wodą, ale było to zimą, to znaczy uratowano życie, ale uratowany żył potem, jak słusznie zauważyłeś, jak roślina.
          W tym wypadku zginął z pewnością od uderzenia, bo woda jest twarda jak beton przy takiej prędkości.
          Zginął głupio. Bo mimo ryzyka wpisanego w ten zawód i pasję, nie musiał tak życia zakończyć.
          • 7em na własne oczy nie widziałem 20.06.11, 22:55
            ale rekordzistka, zimową porą 2:45 h i rośliną po tym nie została.
            • matelot Re: na własne oczy nie widziałem 20.06.11, 22:59
              7em napisał:

              > ale rekordzistka, zimową porą 2:45 h i rośliną po tym nie została.

              ===============
              Coś w rodzaju hibernacji?
              • marouder.eu Zwalniaja wszystkie procesy, zmiejsza sie tym samy 20.06.11, 23:11
                ...zapotrzebowanie na tlen.
                Ale generalnie mechanizm tego procesu nie zostal dostatecznie poznany, czego dowodzi fakt, ze mimo podobnych warunkow temperaturowych, ludzie przezywaja badz gina po uplywie roznego czasu.
                • 7em no i dlatego 20.06.11, 23:35
                  reanimowali pilota. człowiek jest zajebistą niewiadomą. Gdzie jeden będzie rzodkiewką po 2 minutach inny po kwadransie wstanie i będzie chciał kawy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka