Dodaj do ulubionych

Jej Oczywistość Demokracja

24.06.11, 23:13
Postaram się zaraz lakonicznie, bo jak inaczej, wytłumaczyć stronnictwu Koliber-TPPR- Carat-Królewna-Śnieżka-paniom-panSłowian-jest najwyższość demokracji jako formy zawiadywania motłochem czyli nami. Demokracja w tej c**j**o-koślawej formie, bo bez odwoływania demokratycznie polityków, jest najdoskonalszą formą rządzenia ponieważ opiera się na biologicznych fundamentach "natury" ludzkiej.

Motłoch aka MY jesteśmy trochę jak beczka do połowy pełna na pace pickupa. Jeśli ponad połowa połowy zmieni znacząco środek ciężkości to beczka się Wy*&^*&^*&Tli i nie ma na to żadnej rady.

nie da się przyjść na party w operze w krótkich spodenkach jakby chcieli ci biedacy z Towarzystwa Przyjaźni Polsko Radzieckiej: luka i szOk. Większość będzie tak krzywo patrzeć, że wyjdziecie stamtąd na własne zebranie komsomołu czy też old srebel klub w piwnicy u mamy w domu...

Pamiętacie dzieci sprawę zbiorowego samobójstwa 909 osób w Jamestown? badacze długo zastanawiali się "jak to możliwe było?" Srak! Mieli taśmy do dyspozycji i w końcu zrozumieli, że wystarczyło przywódcom zbuntować i wyprać mózgi kilku ludziom, których intensywnie prezentowano innym podczas podawania dzieciom trucizny

INNI zrobili to samo ponieważ ci pierwsi tak zrobili znakiem tego tak trzeba. Taka właśnie jest demokracja i nie jest ani dobra ani zła. Jest jak ludzie są.

Chłopaki nie ciągnijcie się już za gumki z majtek w bezsilnej rozpaczy. Możecie biegać po lasach z flagami konfederatów, ale nie męczcie już.
Obserwuj wątek
    • sz0k Siedem pamiętaj 24.06.11, 23:22
      Don't drink and drive... znaczy write.
      • 7em Re: Siedem pamiętaj 24.06.11, 23:43
        nie uleczysz tym tekstem własnego wrzoda. Ropiejącego od dekad i odkładanego tematu terapii prowadzącej ku dorosłości lub przynajmniej wyrośnięciu z Andersena i Królowej PanSłowian Śnieżki.
        • sz0k Re: Siedem pamiętaj 24.06.11, 23:47
          Dobdzie już dobdzie. Przepraszam, że obraziłem twoje uczucia religijne.
    • patience Powiedz to takze PO.... 27.06.11, 09:45
      Indeks demokracji, The Economist: Polska wśród tzw. "ułomnych demokracji", na 48 miejscu. Wyprzedzają Polskę takie kraje, jak: Brazylia, Panama, Trynidad i Tobago, Jamajka, Timor... i in.
      www.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fen.wikipedia.org%2Fwiki%2FDemocracy_Index&h=d4db7
      Pod koniec rzadow PiS Polska znajdowala sie na 46 miejscu (a wiec spadek za rzadow PO o 2 miejsca. Raport za 2007: www.economist.com/media/pdf/DEMOCRACY_INDEX_2007_v3.pdf

      Strona 24 raportu mowi, że rząd Donalda Tuska chciał przejąć media publiczne działając na korzyść przyjaznych rządowi mediów prywatnych oraz wspomina o kontrowersyjnych decyzjach sądów nadwerężających wolność słowa i nękaniu dziennikarzy przez ABW poimieniu.salon24.pl/319144,abw-ziobro-i-the-economist
      • 7em PejsZens 27.06.11, 18:47
        no właśnie. PO jako partia rusolubna nie kocha demokracji. Poacz na takiego luke czy szoka. Ciołki nie mogą mentalnie wybić się ponad carat. W porywach kręcą lolka do neosowiety i kagiebisty putina.
        • patience Re: PejsZens 28.06.11, 01:16
          No wiesz, siodmy... ja juz nie moge polskiej polityki oraz polskiego narodu. Nie cierpie bicia do jednej bramki, matołectwa, flekowania, zarzyganego towarzystwa rechoczacego z siebie nawzajem, i tak dalej. Polska krajem ewolucji wstecznej czlowieka. Ciolki nie moga sie mentalnie wybic ponad carat, bo jeszcze nie opanowali norm cywilizacyjnych z epoki wspolnot plemiennych.
          • 7em nie jestem jakoś specjalnie "bywały" 28.06.11, 01:27
            ale wiem, że inna polityka wcale nie jest lepsza. Dawniej nie było lepiej i w przyszłości też nie będzie.
    • qwardian Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 12:41

      Siódemko posłużę się jedynym wymiernym argumentem. Kasa. Ty mi pokaż, która spółka akcyjna, przedsiębiorstwo przyjęło model zarządzania zwany demokracją?

      Związki zawodowe mogą kierować się decyzją podjętą przez większość, ale też nic nie produkują, to rak drążący zdrowy organizm, więc życzę im najgorszego, to jest demokracji, SB-eków i wszelkiej maści Bolków w zarządach...
      • snajper55 Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 12:47
        qwardian napisał:

        > Siódemko posłużę się jedynym wymiernym argumentem. Kasa. Ty mi pokaż, która spó
        > łka akcyjna, przedsiębiorstwo przyjęło model zarządzania zwany demokracją?

        Każde. Co widać na przykład przy wyborach rady nadzorczej.

        S.
        • qwardian Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 13:25

          snajper55 napisał:

          > qwardian napisał:
          >
          >> Ty mi pokaż, która spółka akcyjna, przedsiębiorstwo przyjęło model zarządzania zwany demokracją?

          > Każde. Co widać na przykład przy wyborach rady nadzorczej.


          Rada nadzorcza jest powoływana decyzją wspólników, czyli akcjonariuszy, ale spółką akcyjną kieruje zarząd spółki, nie rada nadzorcza...
          • 7em Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 18:51
            "Rada nadzorcza jest powoływana decyzją wspólników, czyli akcjonariuszy, ale spółką akcyjną kieruje zarząd spółki, nie rada nadzorcza... "

            akcjonariusze to my obywatele
            zarząd spółki to kondonek i jego złodziejscy kamaryle z PO mianowani przez rade nadzorczą...

            cbdu
            • 7em Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 18:53
              radę nadzorczą - sejm

              sorka.
            • oleg3 Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 19:43
              7em napisał:

              > "Rada nadzorcza jest powoływana decyzją wspólników, czyli akcjonariuszy, ale sp
              > ółką akcyjną kieruje zarząd spółki, nie rada nadzorcza... "
              >
              > akcjonariusze to my obywatele
              > zarząd spółki to kondonek i jego złodziejscy kamaryle z PO mianowani przez rade
              > nadzorczą...
              > cbdu


              Nie 7-ko. To są płytkie, pozorne analogie. Spółka Akcyjna sporządza bilans z pozycją zysk/strata. I wymowy tej pozycji nie da się w żaden sposób rozmydlić informacją o sukcesach prezesa w turnieju golfowym, a sekretarki w konkursie piękności. Nie bez znaczenia jest też fakt, że przy głosowaniach do Rady Nadzorczej głosuje się udziałami w kapitale firmy i zdarza się, że taki Solorz nie może zostać przegłosowany.
              • jean-baptiste Nie zapominajcie, ze nasza spóła to nie microsoft 27.06.11, 20:38
                lecz firma na progu upadłosci, a wtedy wyznacza się komisarza, lub zarządcę (miałem przyjemność sprawować takie funkcje). Wtedy nie ma mowy o żadnej demokracji. Nawet prawa pracowicze są ograniczane, część praw jest wyłączonych, bo jak się dzieje źle, to nie ma czasu na rozmowy przy kawusi z kolegami z zarządu, tudzież kolegami z ZZ. Decyzje podejmowane są jednoosobowo, a miarą jest wyjście z upadłości. Nawet spółki giełdowe ograniczają zarząd do jednej-dwóch osób, by nie tracić czasu na dyskusje "sejmowe". Ale tu są prywatne pieniądze, bierzę się specjalistę a nie kolesi z gadaną o patriotyźmie lub ładnie centrujących lewoskrzydłowych.
                • oleg3 Re: Nie zapominajcie, ze nasza spóła to nie micro 27.06.11, 20:45
                  ean-baptiste napisał:
                  > ładnie centrujących lewoskrzydłowych

                  smile))
                • sz0k dokładnie n/txt 27.06.11, 21:09

              • 7em Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 23:29
                ENRON robiła taką samą kreatywną księgowość jak robi kondonek czy rzont grecki. Warto zapoznać się w końcu z ludzką niedoskonałością.
            • snajper55 Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 20:14
              7em napisał:

              > "Rada nadzorcza jest powoływana decyzją wspólników, czyli akcjonariuszy, ale sp
              > ółką akcyjną kieruje zarząd spółki, nie rada nadzorcza... "
              >
              > akcjonariusze to my obywatele
              > zarząd spółki to kondonek i jego złodziejscy kamaryle z PO mianowani przez rade
              > nadzorczą...
              >
              > cbdu

              Sorki, nie przeczytałem i napisałem to samo.

              S.
          • snajper55 Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 20:12
            qwardian napisał:

            > Rada nadzorcza jest powoływana decyzją wspólników, czyli akcjonariuszy, ale spó
            > łką akcyjną kieruje zarząd spółki, nie rada nadzorcza...

            Właściciele firmy (SA) w demokratyczny sposób powołują RN, która wybiera zarząd.
            Obywatele w demokratyczny sposób wybierają swych reprezentantów, którzy wybierają rząd.

            S.
            • sz0k Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 21:34
              snajper55 napisał:

              > qwardian napisał:
              >
              > > Rada nadzorcza jest powoływana decyzją wspólników, czyli akcjonariuszy, a
              > le spó
              > > łką akcyjną kieruje zarząd spółki, nie rada nadzorcza...
              >
              > Właściciele firmy (SA) w demokratyczny sposób powołują RN, która wybiera zarząd
              > .
              > Obywatele w demokratyczny sposób wybierają swych reprezentantów, którzy wybiera
              > ją rząd.

              I co z zasadą równości, o której wspomniał oleg?
      • pulbek Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 12:52
        Ciekawy argument. Inna jego wersja: która spółka akcyjna, przedsiębiorstwo przyjęło model zarządzania zwany wolnym rynkiem?

        Przedsiębiorstwa na całym świecie to organizmy centralnie planowane, z odgórnie zarządzanym podziałem zadań i kompetencji. Wolna konkurencja między oddziałami jednej firmy się po prostu nie opłaca.

        Czy to znaczy że wolny rynek jest fe?

        Pulbek.
        • snajper55 Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 20:17
          pulbek napisał:

          > Ciekawy argument. Inna jego wersja: która spółka akcyjna, przedsiębiorstwo przy
          > jęło model zarządzania zwany wolnym rynkiem?
          >
          > Przedsiębiorstwa na całym świecie to organizmy centralnie planowane, z odgórnie
          > zarządzanym podziałem zadań i kompetencji. Wolna konkurencja między oddziałami
          > jednej firmy się po prostu nie opłaca.
          >
          > Czy to znaczy że wolny rynek jest fe?

          Państwo to jednak nie firma, inne są jego cele. Obywatele, w odróżnieniu od właścicieli firmy, nie są zainteresowani maksymalizacją zysku (przychodów budżetu).

          S.
          • jean-baptiste Re: Jej Oczywistość Demokracja 27.06.11, 20:44
            [i]Maksymalizacja zysku to przeszłość. Najważniejsze parametry to SVA MVA EVA etc - czyli bogactwo właścicieli.
            Nasz rząd działa jak kiepski menedżer który przez przypadek dorwał się do władzy, i zleca znajomym i rodzinie usługi i dostawy drenując kasę firmy, bo wie, że jego kadencja kończy się na pierwszym WZA (no do RN też kolesi trzeba wybrać, którym też daje sie papu z nie swojego koryta).
      • 7em każde 27.06.11, 18:45
        "Siódemko posłużę się jedynym wymiernym argumentem. Kasa. Ty mi pokaż, która spółka akcyjna, przedsiębiorstwo przyjęło model zarządzania zwany demokracją? "

        Każde smile |Słyszałeś zapewne o radach nadzorczych? Oszczędzę dalszej dyskusji o spółkach. Zostawmy zarządzanie i przejdźmy do celów przedsiębiorstw.

        Taki np mekintosz produkuje sprzęty dla debili bez jednej widocznej śrubki by lobotomy [większość] nawet nie myślały o rozkręcaniu apli. Obsługują to nawet szympansy [większość]. No i proszę jaki sukces osiągnęli.
    • xiazeluka Debilek jest 27.06.11, 14:17
      No tak, usiłowałeś być królem. Nie udało się. Łatwiej kamuflować się w tłumie niźli przeprowadzić Żydów przez Morze Czerwone. Tak. To, że Ci się nie udało i zarżnąłeś sympatyczny projekt dowodzi jednak nie przewagi demotfukracji nad świętami Bożego Narodzenia, lecz Twojej nieudolności.
      Wjechałeś na manowce w celu sprawdzenia resorów, no i beczka spadła. Bez dolewki.
      • manny-jestem Hm, Hm, Hm 27.06.11, 19:30
        Ksiaze i Siedem sie poklocili. patrzcie sobie...

        Ksieze, problem w tym ze sam nie jestes w stanie dac przykladu monarchii autokratycznej , ktora mozna by zakwalifikowac jak sukce. Wiec przyklad Siedema to tutaj po prostu potwierdza regule.

        A co do argumentu ze "demokracja prowadzi do oscjalizmu" to chcialbym przypomniez ze krajow gdzie ten ustroj zapanowal
        • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 19:37
          manny-jestem napisał:

          > nie jestes w stanie dac przykladu monarchii autokratycznej , ktora mozna by zakwalifikowac jak sukce.


          A jakie są Twoim zdaniem symptomy takiego sukcesu? Możesz też podać takie symptomy dla demokratycznej republiki.
          • manny-jestem Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 19:57
            Systemy polityczne maja to do siebie ze sa tak ulomne jak ludzie, ktorze je tworza. Mozna sobie debatowac , ktory ma mniej a ktory wiecej tych ulomnosci, ale stawianie jakiegokolwiek za przyklad to przejaw wiary w Utopie. A przykladow budowania "Szklanych domow" w historii mamy tyle ze z tej wiary ludzie powinni byc w stanie sie juz wyleczyc.

            Najblizszy mojemu sercu jest taki ustroj w ktorym wladza jak najmniej ingeruje w zycie ludzkie i jakos trudno mi jest uwierzyc ze monracha-autokrata w moje zycie ingerowal bedzie mniej niz 500 glukow-parlamentrzystow. Biorac pod uwage lekcje z historii i zaawansowanie dzisiej technologii to sklaniam sie raczej ku temu ze monarchowie-autokraci wtrynialiby sie w moje zycie daleko dalej i skuteczniej niz parlamentarzysci. Wiec jakkolwiek ulomne sa dzisiejsze ustroje swiata zachodniego to wole denerwowac sie wadami , z ktorymi mam do czynienia na codzien niz oddac sie w rece jakiegos wspolczesnego Ludwika XIV. Obawiam sie bowiem ze otrzymawszy w swoje rece wladze autokratyczna z podparciem dziesiejszej technologii malo on by sie roznil od Hitlera i Stalina a jesli by sie roznil to pewnie na gorzej biorac pod uwage o ile bardziej zaawansowana jest wspolczesna technologia.
            • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 20:10
              Manny,

              Całe Twoje oskarżanie innych o utopie opiera się na błędnym przekonaniu, że
              > monracha-autokrata w moje zycie ingerowal bedzie więcej niz 500 glukow-parlamentrzystow.


              Tekst linka
              Oczywiście władca mógł zadekretować, że nie można palić, spożywać zbyt wiele soli, strzyc włosów bez odpowiedniego zezwolenia, czy też zużywać więcej niż 1,6 galona wody do odprowadzania nieczystości, tyle tylko, że go to nie obchodziło w odróżnieniu do dzisiejszych wybieranych przedstawicieli, którzy są bardziej jak Gladys Kravitz niż jak mąż stanu.
              • manny-jestem Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 20:21
                oleg3 napisał:

                > Manny,
                >
                > Całe Twoje oskarżanie innych o utopie opiera się na błędnym przekonaniu, że
                > > monracha-autokrata w moje zycie ingerowal bedzie więcej niz 500 glukow-pa
                > rlamentrzystow.


                Olegu, wybacz, ale nie moge sie z Toba zgodzic. Obawiam sie ze zbytnio przesiakles juz ta utopia. Zastanow sie nad tym co napisalem o technologii i pomysl ajkie porzadki majac dostep do dzisiejszej zrobili by momarchowie tacy jak Filip II, Ferdynand katolicki, Elzbieta Wielka albo Ludwik ktorykolwiek, nie mowiac juz od Piotrze Wielkim, Iwanie Groznym czy jakis sultan tureckim albo Boleslaw Chrobry chociazby.

                Wiem ze powtarzam sie albo naprawde dobrze jest probowac konfrontowac wiedze teorytyczna z tym jakby to moglo wygladac w rzeczywistosci.

                Zeby wprowadzic w zycie nowinki rewolucji seksualnej demokracjom zajelo polwieku, itak wicaz nie wszedzie i nie wszystkie. Monarcha -autokrata libertyn moglby je wprowadzic w ciagu kilku minut.
                • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 20:35
                  manny-jestem napisał:

                  > Obawiam sie ze zbytnio przesiakles juz ta utopia
                  Utopią jest wszystko co nie zgadza się z Twoją teorią. smile

                  > Zeby wprowadzic w zycie nowinki rewolucji seksualnej demokracjom zajelo polwiek
                  > u, itak wicaz nie wszedzie i nie wszystkie. Monarcha -autokrata libertyn moglby
                  > je wprowadzic w ciagu kilku minut.

                  Wreszcie napisałeś coś konkretnego. A, że konkretne to i strasznie głupie. Żaden monarcha nawet nie próbowałby czegoś takiego zrobić. Wynika to z wewnętrznych mechanizmów monarchii opierającej się na sile tradycji. Przypomnij sobie Reformację. Dopiero po długotrwałych wojnach domowych i międzypaństwowych, przyjęto zasadę Cuius regio, eius religio. A Ty o piszesz o kilku minutach. I w dodatku motywem tej monarchistycznej rewolucji miałoby być osobiste upodobanie monarchy.
                  • manny-jestem Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 20:44
                    oleg3 napisał: Żade
                    > n monarcha nawet nie próbowałby czegoś takiego zrobić.==

                    No pewnie. Zaden nie mial dostepu do dzisiejszej technologii.

                    Wynika to z wewnętrznych
                    > mechanizmów monarchii opierającej się na sile tradycji. ==

                    Zastanow sie co rosyjska tradycja zrobili Iwan Grozny i Piotr Wielki i pomysl jakby wygladaly ich reformy gdyby zyli dzis miejac taki zasieg wladzy jaki mieli wtedy,
                    • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 20:52
                      manny-jestem napisał:
                      > Zastanow sie co rosyjska tradycja zrobili Iwan Grozny i Piotr Wielki

                      Rosję proponuję zostawić na boku. Tamtejszy system władzy wymyka się opozycji monarchia-republika czy demokracja-autorytaryzm. Gwoli ścisłości, to o ile wiem ani Iwan ani Piotr rewolucji seksualnej nie wprowadzali. Iwan był szaleńcem, a Piotr robił to samo co Ojciec Turków, a ten był republikaninem nieprawdaż.
                      • manny-jestem Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 21:15
                        Olegu, przeciez to co piszesz to zwykla demagogia o czym doskonale wiesz.

                        Dam Ci inny przyklad. Dzis u liberterian, szczegolnie o prowenencji korwinowskiej, podstawa ochrony wolnosci jest wolny dostep do broni. No dobrze,a el kto rozbroil spoleczenstwa? przeciez zaczeli robic to juz wlasnie monarchowie. Spoleczenstwo francuskie skutecznili rozbroili Richelieu i Ludwik XIV. Dostep do broni jako gwarantacje wolnosci jako zasade przywrocili do lask amerykanscy republikanie
                        • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 21:21
                          manny-jestem napisał:

                          > Olegu, przeciez to co piszesz to zwykla demagogia o czym doskonale wiesz.
                          No tak. Ja jestem demagogicznym utopistą, a Ty mędrcem. Niech będzie.
                          • manny-jestem Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 21:26
                            Niech bedzie ze jestem glupcem tylko to udowodnij.
                            • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 11:57
                              manny-jestem napisał:

                              > Niech bedzie ze jestem glupcem tylko to udowodnij.

                              Manny, Twój podstawowy aparat polemiczny ogranicza się do gołosłownego oskarżania o marksizm i utopie okraszanego nieortodoksyjną interpretacją materiałów historycznych. Nikt nie m monopolu na rację. Wymieniamy się myślami, tezami i argumentami. Często błędnymi. Ale Twojej tezy nie zauważyłem. Same recenzje: utopia lub marksizm. Między nami pisząc Twoja znajomość marksizmu jest kiepska.
                              • 7em Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 14:57
                                Przybędę z pomocą herr Many. Many ma słaby aparat opisowy. Nie napisze wprost, że monarchistom brakuje zwykłej dorosłości, że mając 40kóFa5 lat już nie wypada biegać w krótkich spodenkach, postrzegać świat czarno białym i idealizować czasy w których się nie żyło.

                                Określa to utopią. My doświadczeni psychiatrycznie nazywamy zjawisko uwięzieniem w dzieciństwie.
                                • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 15:02
                                  A czym się Twój argument 7-ko różni od argumentu Mannego? Ja obrażalski nie jestem Pisz sobie co chcesz. Ale nie oczekuj poważnego traktowania przy takich argumentach.

                                  > idealizować czasy w których się nie żyło
                                • manny-jestem Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 15:59
                                  Tez potrafie zwiezle smile To ze rzadza dzisiaj nami idioci, z czym niewatpliwie sie zgadzam, to jest nie powod aby uciekac w utopijna idealizacje systemu gdzie cala wladza bedzie w rekach jednego idioty. Tym bardziej ze historyczne przyklad wskazuje ze wladza w rekach jednego idioty zawsze dla wolnosci i wlasnosci byla bardziej szkodliwa niz wladza bandy klocacych sie ze soba idiotow.
                              • manny-jestem Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 15:29
                                oleg3 napisał:

                                > manny-jestem napisał:
                                >
                                > > Niech bedzie ze jestem glupcem tylko to udowodnij.
                                >
                                > Manny, Twój podstawowy aparat polemiczny ogranicza się do gołosłownego oskarżan
                                > ia o marksizm i utopie okraszanego nieortodoksyjną interpretacją materiałów his
                                > torycznych==


                                WYdaje mi sie ze przeczysz sobie w tym zdaniu. Jesli moje oskarzanie jest goloslowne to oznaczaloby to ze nie przedstawilem zadnej interpretacji. twierdzisz ejdnak takze ze prezentuje jakas nieortodoksyjna interpretacje materialow historycznych. Wiec jednak wyglada na to ze goloslowne moje tezy jednak nie sa tylko podpieram je konkretnymi dowodami. Jesli te dowody zas sa wedlug Ciebie nieprzekonywujace to prosze podaj takie, ktore wskaza inna mozliwosc rozumowania.

                                Gdybym chcial to tez moglby wpasc w ten sposob dyskusji. Wyglada bowiem na to ze kiedy rzeczywiscie operuje ogolnikami to prosisz o konkrety. Kiedy podaje konkrety to czepiasz sie slowek aby robic unik. Moze czas aby podjac polemike i udowdnic ze moja "nieortodoksyjna" interpretacja jest bledna.

                                . Nikt nie m monopolu na rację. Wymieniamy się myślami, tezami i argu
                                > mentami. Często błędnymi.==

                                Oczywiscie.

                                Ale Twojej tezy nie zauważyłem. Same recenzje: utopia
                                > lub marksizm.==


                                Znowu sobie przeczysz. Jesli jedynie recenzja to do jakiej to "nieortodoksyjnej" interpretacji sie odnosisz? Na tym watku podalem szereg konkretnych dowodow. Odniesz sie do nich a nie usiekaj w retoryczne uniki. Bo pomysle ze Siedem tafil w dziesiatke.



                                Między nami pisząc Twoja znajomość marksizmu jest kiepska.=

                                Watpie Olegu, bardzo watpie. Rzucam Ci rekawice. Mozemy podjac dyskusje o jakimkolwiek akspekcie marksizmu sobie zyczysz.



                                >
                        • xiazeluka Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 11:46
                          Mogę się dowiedzieć, skąd czerpiesz tak niezwykłe informacje? Albo inaczej - jak Ci się udaje powiązać w jedno ogień i wódkę? Piszesz a) w I RP brakowało scentralizowanej władzy co równa się b) scentralizowana władza odebrała broń mieszkańcom I RP (co jest zresztą nieprawdą), wdzięcznie pomijając fakt, że mowa o dwóch różnych relacjach na linii władza - szlachta. Poprawne wnioskowanie nigdy nie było Twoją silną stroną, niemniej przechodzisz sam siebie.

                          Amerykańska ochotnicza milicja zdolna była stawić z powodzeniem czoła Anglikom dzięki posiadaniu broni oraz wewnętrznej potrzebie obrony stanu posiadania. Szlachta szeroko rozumianego schyłku I RP broń owszem, posiadała, lecz brakowało jej owej wewnętrznej potrzeby działania w obronie racji stanu. Zabrakło motywacji, czyli patrzenia dalej niż na czubek własnego nosa. Króla się lekceważyło, lecz obowiązek obrony państwa przed wrogiem zewnetrznym zwalało na niego. Amerykańscy koloniści mogli liczyć tylko na siebie, czyli ich sytuacja była jasna, w przeciwieństwie do rozmamłania decyzyjno-wykonawczego I RP.

                          A broń jako gwarancję wolności nie tyle w Ameryce przywrócono, co usankcjonowano stan faktyczny.
                          • manny-jestem Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 15:38
                            xiazeluka napisała:

                            > Mogę się dowiedzieć, skąd czerpiesz tak niezwykłe informacje? Albo inaczej - ja
                            > k Ci się udaje powiązać w jedno ogień i wódkę? Piszesz a) w I RP brakowało scen
                            > tralizowanej władzy co równa się b) scentralizowana władza odebrała broń mieszk
                            > ańcom I RP (co jest zresztą nieprawdą),==

                            oczywiscie ze jest prawda. bron mieszkancom I RP odebrali zaborcy- scentralizowane monarchie.

                            wdzięcznie pomijając fakt, że mowa o dw
                            > óch różnych relacjach na linii władza - szlachta.==


                            Dobrze byloby gdybys podal o jakich roznych relacjach chodzi.

                            Poprawne wnioskowanie nigdy n
                            > ie było Twoją silną stroną, niemniej przechodzisz sam siebie.

                            czytanie ze zrozumieniem zawsze bylo Twoim mankamentem. Niewiele widac sie zmienilo.
                            >
                            > Amerykańska ochotnicza milicja zdolna była stawić z powodzeniem czoła Anglikom
                            > dzięki posiadaniu broni oraz wewnętrznej potrzebie obrony stanu posiadania. Szl
                            > achta szeroko rozumianego schyłku I RP broń owszem, posiadała, lecz brakowało j
                            > ej owej wewnętrznej potrzeby działania w obronie racji stanu. =


                            Mylisz sie. Przypuszczam ze ahistorycznie przecusz swoje rozumienie racji stanu na to jak widziala to szlachta. Dla szlachty racje stanu byla obrona ich wiolnosci i wlasnosci i uwazala ze najbardziej temu sprzyja jak najbardziej zdecentralizowany stsem wladzy. I RP byla rajem dla libertarianow. To ze Korwinowcy tego nei widze a w dodatku gardluja o potrzebie autokratycznej monarchi swiadczy o kompletnej niespojnosci propagowanego systemu i problemach z logika.
                            >
                            > A broń jako gwarancję wolności nie tyle w Ameryce przywrócono, co usankcjonowan
                            > o stan faktyczny.

                            Utowarzono tez republikanski system polityczny oparty na decentralizacji i podzielnej suwerennosci. System zdecydowanie bardziej odpowiedni dla ochrony wlonosci i wlasnosci niz scentralizowane moanrcie , ktore z rozowjem technologii coraz bardziej wolnosc i wlasnosc ukracaly.

                            >
                        • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 12:18
                          manny-jestem napisał:
                          > To wlasnie nie dychotomia monarchia-demokracja jest kluczem a centralizacja-
                          > decentralizacja.

                          Ta myśl jest mi bliska. Ale decentralizacja jest raczej właściwa monarchii niż demokratycznej republice.

                          > Jesli system jest zdecentralizowany z najwieksza wolnoscia wewnetrznego i zewne
                          > trznego przeplywu to w sytuacji jak stan Nowy Jork wprowadza jakies absurdalna
                          > nowinki, ktore mi sie nie podobaja to ja sie moge spakowac i przeniesc do Jacks
                          > on, Mississippi. W monarchii autokratycznej o decentralizacji wladzy mowy byc n
                          > ie moze.

                          Konkurencja między państwami to już raczej przeszłość. A i w USA ta zachwalana decentralizacja wisi na włosku i zależy od niczym nieograniczonego widzimisie paru sędziów SN.
                          • manny-jestem Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 17:29
                            oleg3 napisał:


                            >
                            > Ta myśl jest mi bliska. Ale decentralizacja jest raczej właściwa monarchii niż
                            > demokratycznej republice. ==

                            Nie wiem. Decentralizacja w dawnych czasach byla raczej produktem rozwoju historycznego niz obowiazujacego systemu politycznego. I niewatpliwie monarchowie, nie bede dawal przykladow bo tu mozna uogolnic, centralizowali a nie decentralizowali, poszerzali zakres swoich komptencji wzgledem istniejacych autonomicznych organow i uzywali tych kompetencji aby ograniczac a nie poszerzac wolnosc i wlasnosc swoich poddanych. A to wlasnie amerykanscy republikanie sprzeciwili sie tym tendencjom, jak tez polska szlachta, i poszli w kierunku wiekszej decentralizacji i podzielnej suwerennosci. Poszerzanie komptencji centralnych organow wladzy, likwidacja autonomii lokalnych samorzadow i coraz wieksza ingerencja w zycie gospodarcze poddanych to trend wspolny prawie wszystkim wladcom zachodniej Europy od czasow rozdrobnienia panstwa Karola Wielkiego.

                            Przypomne ze to przeciez wladcy sprzyjali Reformacji po to zeby zniszczyc samodzielnosc Kosciola i przejac kontrole nad jego majtkiem po to aby poszerzyc zakres swojej wladzy. A ci co beda tu chwalic moanrchie katolicka sugeruje lekture o Edykcie z Fontainebleau z 1685, jego zamierzeniach i skutkach.
                            >
                            > > Jesli system jest zdecentralizowany z najwieksza wolnoscia wewnetrznego i
                            > zewne
                            > > trznego przeplywu to w sytuacji jak stan Nowy Jork wprowadza jakies absur
                            > dalna
                            > > nowinki, ktore mi sie nie podobaja to ja sie moge spakowac i przeniesc do
                            > Jacks
                            > > on, Mississippi. W monarchii autokratycznej o decentralizacji wladzy mowy
                            > byc n
                            > > ie moze.
                            >
                            > Konkurencja między państwami to już raczej przeszłość. A i w USA ta zachwalana
                            > decentralizacja wisi na włosku i zależy od niczym nieograniczonego widzimisie
                            > paru sędziów SN.
                            >
                  • pulbek Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 21:03
                    > Żaden monarcha nawet nie próbowałby czegoś takiego zrobić.

                    No nie wiem. Wcale nie tak dawno mieliśmy przykład Sarpamurata "Turkmenbaszy" Nijazowa, który wprowadził w życie swoich poddanych niemało rewolucji, od przemianowania dni tygodnia do zakazu noszenia bród. A jak raz poszedł do dentysty to tak mu się spodobało, że rozkazał wszystkim iść do dentysty smile

                    Owszem, pan Nijazow bez wątpienia był nienormalny, ale uzyskanie absolutnej władzy na pewno miało udział w jego wariactwie.

                    Pulbek.
                    • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 21:09
                      Tylko czy był on monarchą Pulbeku? Niewątpliwie był autokratą. Monarchia potrzebuje jednak patyny i pewnego przekonania poddanych o swoim niebiańskim pochodzeniu. Czy ten Pan Turkmenów naprawdę zakazał noszenia bród wszystkim swoim poddanym czy tylko ministrom? O ile pamiętam zakaz Piotra Wielkiego dotyczył bojarów: chłopi czy popi nie musieli chodzić do fryzjera.
                      • manny-jestem Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 21:19
                        Monarchia potr
                        > zebuje jednak patyny i pewnego przekonania poddanych o swoim niebiańskim pochod
                        > zeniu.==

                        Wrocimy do realiow. Jak sobie wyobrazasz wprowadzenie w zycie takiego ustroju w dzisiejszych czasach po paru wiekach liberalizmu i libertynizmu? Myslisz ze byloby to mozliwie bez totalnej rewolucji , wybicia paru milionow tych co by sie sprzeciwiali i ponownej rewolucji pojeciowej? Vzym sie by to roznilow od lewackiej inzynierii spolecznej?
                        • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 21:26
                          manny-jestem napisał:

                          > Jak sobie wyobrazasz wprowadzenie w zycie takiego ustroju

                          Nie wyobrażam sobie. Ba, nawet nie zamierzam nad tym pracować. Nie uprawiam polityki, zajmuję się jedynie pogarszaniem samopoczucia demokratów. Demokracja nie jest bezalternatywna.
                          • manny-jestem Re: Hm, Hm, Hm 27.06.11, 21:30
                            Nie uprawiam pol
                            > ityki, zajmuję się jedynie pogarszaniem samopoczucia demokratów Demokra
                            > cja nie jest bezalternatywna.
                            >

                            To jest truizm, tylko po co sie tym trudzic jesli nie ma sie rozsadnej alternatywy?
                            • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 29.06.11, 07:53
                              manny-jestem napisał:

                              > Nie uprawiam polityki, zajmuję się jedynie pogarszaniem samopoczucia demokratów D
                              > Demokra cja nie jest bezalternatywna.

                              > To jest truizm, tylko po co sie tym trudzic jesli nie ma sie rozsadnej alternatywy?
                              Po to Manny byś nie padał na kolana przed państwem i demokracją. To są dzieła ludzkie, z natury ułomne i pisząc po marksistwsku:historyczne.
                      • pulbek Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 09:21
                        oleg3 napisał:

                        > Tylko czy był on monarchą Pulbeku?

                        No nie wiem do końca kto to dokładnie jest monarcha. Chyba był/nie był monarchą w tym samym sensie co Juliusz Cezar. Tamten też nigdy nie nazwał się królem, władzę formalnie przekazał mu Senat, a jak próbował coś kombinować z niebiańskim pochodzeniem to go zaraz zadźgali. Ale władzę miał absolutną.

                        A pan Nijazow zabronił bród wszystkim jak leci. Niestety nie podał żadnego powodu, więc nie wiadomo o co mu chodziło. Zresztą miał więcej pomysłów, na kiedyś przykład wydał dekret że wszystkie uczennice muszą chodzić w futrzanych czapkach i bam, wszystkie uczennice zaczęły chodzić w futrzanych czapkach. Zabronił też złotych zębów. No w ogóle sto pociech było z tym panem Nijazowem, jego rządy to jest bardzo ciekawa historia.

                        Pulbek.
                        • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 09:49
                          pulbek napisał:

                          > No nie wiem do końca kto to dokładnie jest monarcha.

                          Nie tylko Ty. smile
                          W V/IV w. przed Chrystusem w Syrakuzach rządziła dynastia tyranów. Trzeci już władca z tej rodziny bywał nazywany królem. Wywołało to dyskusje wśród starożytnych Greków po ilu pokoleniach tyran zmienia się w króla. Współcześnie podobna sytuacja występuje w Płn. Korei. Tylko w europejskiej - zwłaszcza katolickiej - tradycji sprawa jest jasna. Król to pomazaniec i bez namaszczenia olejami nie ma o czym gadać.

                          Ja jestem nie tyle monarchistą co minarchistą. Uważam, że demokracja 4-ro czy 5-cio przymiotnikowa prowadzi do totalitaryzmu. Ale demokracja z cenzusem może być pięknym ustrojem. Niech kandydat na wyborcę wykaże się odpowiednią kwotą zapłaconego podatku i zda egzamin z wiedzy o państwie i społeczeństwie. Niech system ma cechy nomokracji.
                          • 7em ponadto 28.06.11, 21:01
                            dzisiejsze demokracje są nimi tylko z nazwy ponieważ brakuje w nich najważniejszego elementu czyli ostracyzmu.

                            gdyby kondonek czy bul komorowski mieli świadomość możliwości oderwania od koryta po tygodniu kadencji zachowywaliby się zupełnie inaczej.
                          • manny-jestem Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 21:05
                            oleg3 napisNiech system ma cechy nomokracji.
                            >
                            To jest wlasnie najlepszy dowod utopijnosci Twojego systemu smile

                            Prawo tworza ludzie , ktorzy sa ulomni. Wymagac od ulomnych ludzi stworzenia nomokracji to marzenia scietej glowy.
                            • sz0k Re: Hm, Hm, Hm 28.06.11, 21:11
                              manny-jestem napisał:

                              > oleg3 napisNiech system ma cechy nomokracji.
                              > >
                              > To jest wlasnie najlepszy dowod utopijnosci Twojego systemu smile
                              >
                              > Prawo tworza ludzie , ktorzy sa ulomni. Wymagac od ulomnych ludzi stworzenia no
                              > mokracji to marzenia scietej glowy.

                              No mosty też budują ludzie ułomni. Więc co się dziwić, że się walą prawda? Albo, że samoloty spadają... no ludzie są ułomni, co nie? Czy w związku z tym solidny most i sprawne samoloty to powinna być utopia.
                            • oleg3 Re: Hm, Hm, Hm 29.06.11, 07:47
                              manny-jestem napisał:

                              > oleg3 napisNiech system ma cechy nomokracji.
                              > To jest wlasnie najlepszy dowod utopijnosci Twojego systemu smile

                              > Prawo tworza ludzie , ktorzy sa ulomni. Wymagac od ulomnych ludzi stworzenia
                              > nomokracji to marzenia scietej glowy.

                              Ten post to najlepszy dowód na powierzchowność uprawianej przez Ciebie krytyki. Po pierwsze: ja piszę "Niech system ma cechy nomokracji", a Ty o "stworzeniu nomokracjii". To nie to samo, ale jakże ułatwia recenzję: utopia.


                              Po drugie umiłowany przez Ciebie system amerykański takie cechy długo posiadał. Do wojny secesyjnej.

                              Po trzecie o co mi chodziło, co może jest tu i teraz najważniejsze. W punkcie zero ustalamy oczywiście podstawowe zasady systemu (Konstytucja, kodeks cywilny i karny, prawo administracyjne). Ustalamy, że sądy są związane wykładnią językową, a zmiana prawa jest możliwa jeżeli w 2-ch kolejnych parlamentach uzyska kwalifikowaną (2/3, 3/5) głosów. No i 10-letnie vacato legis. Wtedy (p)oseł nie będzie głosował za kierując się szansami na reelekcję.

                              Egzekutywę wyłania zwykła, bieżąca większość, ale jest to uprawnienie do administrowania, nie do kombinowania z prawem.
                • sz0k oj manny, manny... 27.06.11, 21:20
                  > Zastanow sie nad tym co napisalem o technologii i pomysl ajk
                  > ie porzadki majac dostep do dzisiejszej zrobili by momarchowie tacy jak Filip I
                  > I, Ferdynand katolicki, Elzbieta Wielka albo Ludwik ktorykolwiek, nie mowiac ju
                  > z od Piotrze Wielkim, Iwanie Groznym czy jakis sultan tureckim albo Boleslaw Ch
                  > robry chociazby.

                  No zastanawiam się i nie wiem. Może pomożesz? Zabawne jest jeśli ktoś zarzuca innym poruszanie się w utopii a samemu porusza się w rzeczywistości wirtualnej z cyklu: "No ale pomyśl co by było gdyby!".

                  Chociaż nie... zastanowiłem się. I to na REALNYM przykładzie, istniejącym po dziś dzień. Państwie Kościelnym. Istniejącym nieprzerwanie od 2000 lat z przeróżnymi papieżami (lepszymi, gorszymi i tymi całkiem be) na tronie. I co? Którykolwiek zmienił coś w obowiązujących dogmatach? Anulował jakieś przykazania? Dokonał "rewolucji obyczajowej"? Cokolwiek co miało dramatyczny wpływ na naszą wiarę i kompletnie ją zmieniło (odwróciło)?
                  • manny-jestem Re: oj manny, manny... 27.06.11, 21:25
                    Dlatego ze Cie cenie nie skomentuje poziomu tego argumentu Szoku.
                    • sz0k Re: oj manny, manny... 27.06.11, 21:26
                      manny-jestem napisał:

                      > Dlatego ze Cie cenie nie skomentuje poziomu tego argumentu Szoku.

                      Śmiało. Przecież się nie obrażę.
                      • manny-jestem Re: oj manny, manny... 27.06.11, 22:09
                        Papiez jest wysmienitym przykladem wladcy Szoku biorac pod uwage jego soteo do najnowszych systenow wosjkowych i mzoliwosci uzycia ich przeciw soim poddanym...
                        • manny-jestem Errata 27.06.11, 22:10
                          biorac pod uwage jego soteo do
                          > najnowszych systenow wosjkowych i mzoliwosci uzycia ich przeciw soim poddanym=

                          biorac pod uwage jego dostep do najnowszych systemow wojskowych i mozliwosci uzycia ich przeciw swoim poddanym.
                        • sz0k Re: oj manny, manny... 28.06.11, 08:06
                          manny-jestem napisał:

                          > Papiez jest wysmienitym przykladem wladcy Szoku biorac pod uwage jego soteo do
                          > najnowszych systenow wosjkowych i mzoliwosci uzycia ich przeciw soim poddanym..
                          > .

                          Tylko papież nie potrzebuje armii aby dokonać jakichkolwiek zmian. Więc jak, który dokonał tych rewolucji światopoglądowych?
                  • 7em Re: oj manny, manny... 27.06.11, 23:34
                    Sok, aleś telas psypieldolił
                    Papież jest wybierany |DEMOKATYCZNIE|
                    • qwardian Re: oj manny, manny... 28.06.11, 06:08
                      7em napisał:

                      > Sok, aleś telas psypieldolił
                      > Papież jest wybierany |DEMOKATYCZNIE|


                      Przepraszam 7-emko, ale Tobie się pochrzaniło. Podążyłeś fałszywym tropem w sprawie korporacji i teraz wysunąłeś fałszywe wnioski. Oczywiście, że świat korporacyjny łączy coś znacznie więcej z hierarchizmem Kościoła Katolickiego. Chociażby jasno sformułowany cel. W przypadku Kościoła Katolickiego jest to głoszenie ewangelii, w wypadku korporacji zysk.

                      Możesz doszukiwać się analogii w walnych zebraniach akcjonariuszy, rady nadzorczej, zarządu z Synodem Biskupów, Kolegium Kardynałów, oraz wybranym przez nich większością najwyższym dostojnikiem kościelnym, ale żadna z tych instytucji nie przetrwałaby kwartału, gdyby do głosowania dopuszczono ludzi, dla których wyznaczono kryterium wiekowe bez jasno określonego celu.

                      Miałeś okazje poznać takie przedsiębiorstwa, które utrzymywały domy wczasowe FWP, drużyny piłkarskie ze stadionami, stołówki, przedszkola, żłobki, ogródki dla najmłodszych, kliniki i szpitale, nawet biura rządzącej partii (POP) i takie przedsiębiorstwa w swoim modelu najbardziej przypominają państwo z ustrojem demokratycznym, którego jesteśmy świadkami.

                      Dziwnym trafem tamte przedsiębiorstwa skonały, a współczesne spółki akcyjne mają się bardzo dobrze, znacznie lepiej niż powszechnie uważane za niezastąpione zadłużone po uszy demokratyczne państwa...
                      • qwardian Re: oj manny, manny... 28.06.11, 06:18

                        Wielokrotnie już wypowiadałem się na tym forum, że dla sprawnego działania organizacji potrzebne są 4 elementy.

                        Planowanie
                        Organizacja
                        KIERUNKOWOŚĆ (specjalnie dużymi literami)
                        Kontrola
                      • 7em Re: oj manny, manny... 28.06.11, 07:38
                        "Miałeś okazje poznać takie przedsiębiorstwa, które utrz..."

                        pozwolisz, że będę wiedział lepiej co miałem okazję poznać?
                    • sz0k Re: oj manny, manny... 28.06.11, 08:04
                      7em napisał:

                      > Sok, aleś telas psypieldolił
                      > Papież jest wybierany |DEMOKATYCZNIE|

                      Jeśli przez "demokratycznie" masz na myśli w drodze głosowania to masz rację. Jeśli natomiast rozumieć przez to "wolę ludu" (czy dokładniej "rządy ludu") to oczywiście nie. Zresztą dobrze o tym wiesz, więc po co rżniesz głupa?
                      • 7em Myślałem 28.06.11, 14:52
                        że będziesz brnął w tą śnieżkową historię o papieżu rodzącym się z papieża. Jeden za za drugim. Szkoda.
                        • sz0k Nie kłam :) n/txt 28.06.11, 18:14

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka