Gość: Goly najmita
IP: *.ipt.aol.com
16.05.04, 12:36
Rzad w Niemczech przedlozyl projekt, aby pracobiorcy z Polski i z sasiednich krajow
nadbaltyckich musieli w pierwszych dwoch latach nowego wspolczlonkostwa w UE
skladac wnioski o zezwolenie na prace p r z e d wjazdem; rowniez musieli udowodnic
konkretna oferte zatrudnienia jak i z a m i e s z k a n i a.
?Kto przybywa, ten winien miec prawdziwa prace z takim wynagrodzeniem, z ktorego mozna
wyzyc" - wymaga minister od spraw migracji Barbro Holmberg.
Brzmi to jak troskliwa pieczolowitosc panstwa. Owszem, ale dla kogo? Ona ma silne podloze
polityczne w Niemczech.
Silne zwiazki zawodowe, przede wszystkim robotnikow budowlanych, spodziewaja sie ochrony
przed zanizajacymi zarobki "Gastarbeiterami".
W poludniowej Szwecji juz dzisiaj zatrudnia sie za niska place setki robotników budowlanych
ze wschodniej i srodkowej Europy.
Oni przyjezdzaja jako wolni najmici lub niezalezni kontraktorzy.
Wymog udowodnienia zamieszkania, przy trwajacej biedzie mieszkaniowej, pozbawia ich
szans prawie zupelnie.
Podobne ograniczenia przekroczen granicy obowiazuja juz w wielu krajach UE.
W Sztokholmie nowy kurs uzasadnia sie obawa przed rosnaca migracja socjalna do
szwedzkiego panstwa opieki socjalnej: "U nas zapomoga dla trzech dzieci odpowiada
przecietnemu zarobkowi w wielu z tych krajow" - dodaje minister Holmberg.
Terminy ograniczen dla poszukujacych pracy z krajow przystepujacych do UE:
do maja 2004
W. Brytania, Irlandia;
do 2006
Finlandia, Szwecja, Dania, Holandia, Belgia, Luksemburg, Francja, Hiszpania, Portugalia, Wlochy,
Grecja;
do 2011
Niemcy, Austria.
________________________
(?Der Spiegel" nr 15 z 5.4.04)
Powyzsze terminy beda przesuwane dalej, jezeli naplyw "Gastarbeiterow" nie zelzeje.