Dodaj do ulubionych

Pancerna brzoza

14.11.11, 20:02
Kilkunastu polskich profesorów, głównie specjalistów z mechaniki, chce zbadać mechanizm zniszczenia tupolewa w uderzeniu z ziemią.

www.rp.pl/artykul/597007,751665-Fizycy-chca-zbadac-katastrofe-smolenska.html
Obserwuj wątek
    • marouder.su Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 20:29
      Tytul sugeruje ze Pan juz zna wyniki badan. Wypada cieszyc sie, ze nie jestes Pan fizykiem od mechaniki a jedynie malo udolnym politykierem.uncertain
      • oleg3 Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 20:50
        marouder.su napisał:

        > Tytul sugeruje ze Pan juz zna wyniki badan.

        To przecież cytat! Nigdy i nigdzie nie wypowiadałem się o technicznych szczegółach katastrofy smoleńskiej. Cieszy mnie natomiast, że sprawa będzie przeanalizowana przez - jak się wydaje - najlepszych polskich fachowców. Spodziewam się nawet niejednoznacznego werdyktu. W każdym razie wyśmiewanie pytań stawianych przez kontestatorów oficjalnej teorii "pancernej brzozy" wydaje się przedwczesne.
        • gini Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 21:13
          Zobaczymy, ja sie zastanawiam dlaczego obudzili sie teraz po prezentacji Biniendy z USa, wczesniej Macierewicz pukal do wszystkich instytutow w Polsce i nikt nie chcial sie tym zajac.
          • jaceq Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 22:10
            > Macierewicz pukal do wszystkich instytutow

            A tam - w odpowiedzi - pukali się w czoło.
    • wikul Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 20:36
      oleg3 napisał:

      > Kilkunastu polskich profesorów, głównie specjalistów z mechaniki, chce zbadać m
      > echanizm zniszczenia tupolewa w uderzeniu z ziemią.
      >
      > www.rp.pl/artykul/597007,751665-Fizycy-chca-zbadac-katastrofe-smolenska.html

      Każdemu wolno sie kompromitować na własny rachunek. Szkoda że ma to ogromny wpływ na maluczkich.
      • oleg3 Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 20:56
        wikul napisał:

        > Każdemu wolno sie kompromitować na własny rachunek. Szkoda że ma to ogromny wpływ
        > na maluczkich.

        A jakie masz kompetencje czy kwalifikacje by w ten sposób pisać o "kilkunastu polskich profesorach, głównie specjalistach z mechaniki" ?
        • wikul Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 21:19
          oleg3 napisał:

          > A jakie masz kompetencje czy kwalifikacje by w ten sposób pisać o "kilkunastu p
          > olskich profesorach, głównie specjalistach z mechaniki" ?


          Pokaż najpierw tą listę profesorów. A mechaniki uczyłem sie ładnych kika lat dosyć gruntownie. Sam tytuł profesorski o niczym nie przesądza. Wielu profesorów aspirowało do Nagrody Darwina.
          • oleg3 Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 21:25
            wikul napisał:

            > A mechaniki uczyłem sie ładnych kika lat dosyć gruntownie.

            A nauczyłeś się? To zrób im symulacje i obliczenia zamiast gołosłownie zarzucać im kompromitacje. Przed zobaczeniem efektu, ba przez zobaczeniem planu działań.

            Potrafisz spokojnie poczekać na publikacje materiałów z planowanej konferencji?
            • wikul Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 21:40
              oleg3 napisał:

              > wikul napisał:
              >
              > > A mechaniki uczyłem sie ładnych kika lat dosyć gruntownie.
              >
              > A nauczyłeś się? To zrób im symulacje i obliczenia zamiast gołosłownie zarzucać
              > im kompromitacje. Przed zobaczeniem efektu, ba przez zobaczeniem planu działań
              > .
              >
              > Potrafisz spokojnie poczekać na publikacje materiałów z planowanej konferencji?


              Ja tak ale ty, sadząc po tytule, nie bardzo.
              • oleg3 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 10:09
                wikul napisał:

                > Ja tak ale ty, sadząc po tytule, nie bardzo.

                Tytuł jest cytatem. Zaś twoje "spokojne czekanie" to okazywanie pogardy kilkunastu profesorom działającym w ramach swojej specjalizacji naukowej.
          • jaceq Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 22:12
            wikul napisał:

            > Pokaż najpierw tą listę profesorów.

            Moim skromnym to jest problem raczej dla gremium profesorów psychiatrii, a nie mechaniki.
            • oleg3 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 09:50
              jaceq napisał:


              > Moim skromnym to jest problem raczej dla gremium profesorów psychiatrii, a nie
              > mechaniki.

              Sugeruję byś sam skorzystał z pomocy takiego gremium. Łagodne formy fobii nie są trudne do wyleczenia. Bo o wtórny analfabetyzm raczej cię nie podejrzewam.
              • jaceq Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 11:09
                Sugeruję, byś zamiast ograniczać się do uwag personalnych, skupił się raczej na merytorycznych aspektach, do jakich niewątpliwie należy rozważenie udzielenia pomocy niektórym aktywistom i propagandzistom Partii Smoleńskiej.
                • oleg3 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 11:12
                  jaceq napisał:

                  > Sugeruję, byś zamiast ograniczać się do uwag personalnych

                  Weź do siebie. Przecież twoje uwagi są wyłącznie personalne. W dodatku kierowane do osób, o których wiadomo tylko tyle, że są "profesorami mechaniki".
                  • jaceq Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 11:19
                    Proponuję, abyś jednak najpierw poćwiczył się w rozumieniu tego, co czytasz. Nie adresowałem jak dotąd żadnych uwag do osób określanych "profesorami mechaniki".
                    • oleg3 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 11:23
                      jaceq napisał:

                      > Proponuję, abyś jednak najpierw poćwiczył się w rozumieniu tego, co czytasz. Ni
                      > e adresowałem jak dotąd żadnych uwag do osób określanych "profesorami mechaniki
                      > ".


                      Cytat
                      jaceq 14.11.11, 22:12

                      wikul napisał:
                      > Pokaż najpierw tą listę profesorów.

                      Moim skromnym to jest problem raczej dla gremium profesorów psychiatrii, a nie mechaniki.


                      forum.gazeta.pl/forum/s,13,130680121.html?t=1&a=130685205&rep=1
                      • jaceq Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 11:28
                        No właśnie. A zatem poćwicz.
                        • oleg3 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 11:36
                          jaceq napisał:

                          > No właśnie. A zatem poćwicz.
                          No to poćwiczmy!

                          Cytat
                          Moim skromnym to jest problem raczej dla gremium profesorów psychiatrii, a nie mechaniki.


                          Narzucająca się interpretacja jest taka: profesorami mechaniki zainteresowanymi analizą katastrofy smoleńskiej z ptu mechaniki powinni zająć się profesorowie psychiatrii.

                          A co chciałeś napisać?
                          • snajper55 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 12:46
                            oleg3 napisał:

                            > Cytat
                            > Moim skromnym to jest problem raczej dla gremium profesorów psychiatrii, a nie
                            > mechaniki.
                            >

                            >
                            > Narzucająca się interpretacja jest taka: profesorami mechaniki zainteresowanymi
                            > analizą katastrofy smoleńskiej z ptu mechaniki powinni zająć się profes
                            > orowie psychiatrii.
                            >
                            > A co chciałeś napisać?

                            Twoja interpretacja jest nie narzucająca się, tylko absurdalna.

                            J. napisał: to jest problem raczej dla gremium profesorów psychiatrii, a nie mechaniki.

                            O jakim problemie pisze J.? Ty twierdzisz, że tym problemem są profesorowie mechaniki. Ja twierdzę, że tym problemem jest katastrofa smoleńska. Sprawdźmy.

                            Interpretacja O.:

                            Profesorowie mechaniki to jest problem raczej dla gremium profesorów psychiatrii, a nie mechaniki.

                            Absurd.

                            Interpretacja S.:

                            Katastrofa smoleńska to jest problem raczej dla gremium profesorów psychiatrii, a nie mechaniki.

                            S.
                            • oleg3 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 12:51
                              Wróć Snajper na forum Depresja. Tam jesteś panem i władcą. Twoje żałosne erystyczne wprawki na Aquanecie nie robią wrażenia. Pomoderuj sobie dla ukojenia nerwów.
                              • snajper55 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 13:52
                                oleg3 napisał:

                                > Wróć Snajper na forum Depresja. Tam jesteś panem i władcą. Twoje żałosne
                                > erystyczne wprawki na Aquanecie nie robią wrażenia. Pomoderuj sobie dla ukojen
                                > ia nerwów.

                                No tak. Jak się na da napisać ad meritum zawsze można coś skrobną ad personam.
                                Jesteś żałosny. Nie potrafisz się nawet do błędu przyznać.

                                S.
                                • oleg3 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 14:09
                                  snajper55 napisał:

                                  > Nie potrafisz się nawet do błędu przyznać

                                  Potrafię! Przez lata sadziłem, że argumenty logiczne wpływają na twoje stanowisko. To był koszmarny błąd!
                                  Przez lata sądziłem, że cechuje cię empatia. To był koszmarny błąd!
                                  Przez lata sądziłem, że krzywda konkretnego człowieka cię boli. To był koszmarny błąd!

                                  Teraz wiem, że jesteś przekaźnikiem!
                                  • snajper55 Re: Pancerna brzoza 16.11.11, 01:51
                                    oleg3 napisał:

                                    > snajper55 napisał:
                                    >
                                    > > Nie potrafisz się nawet do błędu przyznać
                                    >
                                    > Potrafię! Przez lata sadziłem, że argumenty logiczne wpływają na twoje stanowis
                                    > ko. To był koszmarny błąd!
                                    > Przez lata sądziłem, że cechuje cię empatia. To był koszmarny błąd!
                                    > Przez lata sądziłem, że krzywda konkretnego człowieka cię boli. To był koszmarn
                                    > y błąd!
                                    >
                                    > Teraz wiem, że jesteś przekaźnikiem!

                                    A ty straciłeś zdolność czytania ze zrozumieniem, którą niewątpliwie kiedyś posiadałeś. Szkoda. Naprawdę szkoda.

                                    S.
                          • jaceq Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 15:14
                            Snajper wyjaśnił rzecz wyczerpująco. Być może jesteś przemęczony.
                            • oleg3 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 15:47
                              jaceq napisał:

                              > Snajper wyjaśnił rzecz wyczerpująco. Być może jesteś przemęczony.

                              Nawet przemęczony nie jestem durniem.
                              A co chciałeś napisać?
                              • andrzejg Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 21:46
                                nie musisz iść w zaparte.Wpis Jacka zrozumiałem tak jak opisał to Snajper.

                                A.
                                • snajper55 Re: Pancerna brzoza 16.11.11, 01:52
                                  andrzejg napisał:

                                  > nie musisz iść w zaparte.Wpis Jacka zrozumiałem tak jak opisał to Snajper.

                                  I nikt nas nie przekona, że czarne jest czarne, a białe - białe. On wie po prostu lepiej.

                                  S.
                                • oleg3 Re: Pancerna brzoza 16.11.11, 06:42
                                  Dzień Dobry, Andrzeju.

                                  Pozostanę przy swoim. Jaki jest cel czy powód przywoływania przez Jacqa "profesorów psychiatrii"?
                                  • andrzejg Re: Pancerna brzoza 16.11.11, 08:05
                                    oleg3 napisał:

                                    > Dzień Dobry, Andrzeju.
                                    >
                                    > Pozostanę przy swoim. Jaki jest cel czy powód przywoływania przez Jacqa "profes
                                    > orów psychiatrii"?
                                    >
                                    >
                                    Moim skromnym to jest problem raczej dla gremium profesorów psychiatrii, a nie mechaniki.


                                    Jak mozna prościej to wyrazić?
                                    Cel przywoływania profesorów psychiatrii?Widocznie niektórym by sie przydali.


                                    A.
                                    • oleg3 Re: Pancerna brzoza 16.11.11, 08:14
                                      andrzejg napisał:

                                      > Cel przywoływania profesorów psychiatrii?Widocznie niektórym by sie przydali.

                                      Profesorom mechaniki ? smile

                                      To poboczna, marginalna gałąź wątku. Pozwolisz, że na tym zakończę.
                                      • andrzejg Re: Pancerna brzoza 16.11.11, 12:24
                                        oleg3 napisał:

                                        > andrzejg napisał:
                                        >
                                        > > Cel przywoływania profesorów psychiatrii?Widocznie niektórym by sie przy
                                        > dali.
                                        >
                                        > Profesorom mechaniki ? smile
                                        >
                                        > To poboczna, marginalna gałąź wątku. Pozwolisz, że na tym zakończę.
                                        >

                                        to zalezy czy owi profesorowie sa fachowcami wynajętymi do zbadania sprawy, czy motorem pchającym w tym kierunku i przy okazji promującymi własną osobę(y)

                                        A.
                                        • oleg3 Re: Pancerna brzoza 16.11.11, 12:35
                                          andrzejg napisał:

                                          > to zalezy czy owi profesorowie sa fachowcami wynajętymi do zbadania sprawy, czy
                                          > motorem pchającym w tym kierunku i przy okazji promującymi własną osobę(y)

                                          To w zasadzie bez znaczenia, o ile dyskusja będzie prowadzona według reguł mechaniki ( czy szerzej fizyki), a nie psychiatrii.
                                          • kalllka Re: TU- brzoza 16.11.11, 12:55
                                            heh, wyglada na to ,ze wiekszosc forumowiczow influuje wygenerowany na Lotce suspens.

                                            (wiec czy robi z was beczke czy tez korkociagiem wkreca- nie ma wcale znaczenia)


                                            Zostawiajac problem brzoz i sosen autorytetom psychiatrycznym, chcialam bezczelnie w temacie MLA ( zaimka najwyzszego mechanika- xiazeluki) to taki skrot od Modern Language Association?




                • manny-jestem problem dla profesorow psychiatrii 15.11.11, 21:57
                  jaki ja widze to ucieczka czlonkow Parti Anty-Smolenskiej przed wszelkimi probami rekonstrukcji tej tragedii przez ekspertow innych niz tych ktorych zafundowal MAK.
                  • pro100 raczej dylemat wróbelka 15.11.11, 22:04
                    manny-jestem napisał:

                    > jaki ja widze to ucieczka czlonkow Parti Anty-Smolenskiej przed wszelkimi proba
                    > mi rekonstrukcji tej tragedii przez ekspertow innych niz tych ktorych zafundowa
                    > l MAK.

                    siedzieć w gó...e ciepło i bezpiecznie. tylko potrzeba zmienić znaczenie słowa smród.
        • snajper55 Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 21:39
          oleg3 napisał:

          > wikul napisał:
          >
          > > Każdemu wolno sie kompromitować na własny rachunek. Szkoda że ma to ogromny
          > > wpływ na maluczkich.
          >
          > A jakie masz kompetencje czy kwalifikacje by w ten sposób pisać o "kilkunastu p
          > olskich profesorach, głównie specjalistach z mechaniki" ?

          A jakież trzeba mieć kompetencje, aby napisać "Każdemu wolno się kompromitować na własny rachunek."? Uważasz inaczej czy też nie czujesz się kompetentny, aby się na temat tego stwierdzenia wypowiadać?

          S.
          • oleg3 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 08:42
            snajper55 napisał:

            > A jakież trzeba mieć kompetencje, aby napisać "Każdemu wolno się kompromitować
            > na własny rachunek."?

            W twoim przypadku, jak pokazuje ten post, żadnych. Ale ty nie wiesz co to jest kompromitacja, logika, uczciwość intelektualna czy wstyd.
            • snajper55 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 12:09
              oleg3 napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > A jakież trzeba mieć kompetencje, aby napisać "Każdemu wolno się kompromi
              > > tować na własny rachunek."?
              >
              > W twoim przypadku, jak pokazuje ten post, żadnych. Ale ty nie wiesz co to jest
              > kompromitacja, logika, uczciwość intelektualna czy wstyd.

              Widzę, że się z tym twierdzeniem nie zgadzasz. A z którą jego częścią? Czy z tym, że każdy ma prawo się kompromitować? Czy też z tym, że ma prawo kompromitować się na swój rachunek?

              S.
              • oleg3 Re: Pancerna brzoza 15.11.11, 12:12
                Snajper, też znam Erystykę Schopenhauera.

                Nie nudź!
    • pro100 w rajhu od dawna wiedzą 14.11.11, 20:39
      info.kopp-verlag.de/hintergruende/geostrategie/smolensk-absturz-simsalabim-weg-ist-die-polnische-elite.html
    • marouder.su Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 22:01
      Zacytuje z Polityki

      "Pod listem podpisał się jednak co najmniej jeden były polityk – profesor fizyki Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz, były poseł Ligii Polskich Rodzin, który w 2009 roku bez powodzenia kandydował z list PiS do Parlamentu Europejskiego. Jest też nazwisko inżyniera prof. Janusza Kaweckiego, felietonisty faworyzujących PiS mediów o. Tadeusza Rydzyka. Jednak zdaniem prof. Witakowskiego inicjatywa nie ma związków z polityką. – To niesprawiedliwe zarzuty – mówi."

      Nie widze podpisu profesora Bandera ale on nie z mechanikowuncertain
      • snajper55 Re: Pancerna brzoza 14.11.11, 22:32
        marouder.su napisał:

        > Nie widze podpisu profesora Bandera ale on nie z mechanikowuncertain

        No to co, że nie z mechaników?

        "Kilkunastu polskich profesorów, głównie specjalistów z mechaniki"

        Historyk też się w takiej komisji bardzo przyda.

        S.
    • gandalph Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 14.11.11, 22:20
      oleg3 napisał:


      Wziąć nowiutkiego Tupolewa, "spod igły", ewentualnie lekko przechodzonego, zapakować do niego 96 PiS-owców, aby zachować warunki identyczne, jak w Smoleńsku, wystartować, doopnąć o ziemię i zbadać szczątki.
      Może być problem z dobraniem załogi, ale sądzę, że paru PiSmaków, dla dobra sprawy, podejmie się roli pilotów, może po krótkim przeszkoleniu na temat startów. Nauka lądowania już nie jest konieczna.

      > Kilkunastu polskich profesorów, głównie specjalistów z mechaniki, chce zbadać m
      > echanizm zniszczenia tupolewa w uderzeniu z ziemią.
      >
      > www.rp.pl/artykul/597007,751665-Fizycy-chca-zbadac-katastrofe-smolenska.html
      • jaceq Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 14.11.11, 22:26
        gandalph napisał:

        > może po krótkim przeszkoleniu na temat startów.
        > Nauka lądowania już nie jest konieczna.

        Nie zgadzam się. Przede wszystkim musieliby mieć wyćwiczone wytłumianie odruchu obronnego organizmu przed imperatywem lądowania.
      • snajper55 Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 14.11.11, 22:36
        gandalph napisał:

        > Wziąć nowiutkiego Tupolewa, "spod igły", ewentualnie lekko przechodzonego, zapa
        > kować do niego 96 PiS-owców, aby zachować warunki identyczne, jak w Smoleńsku,
        > wystartować, doopnąć o ziemię i zbadać szczątki.
        > Może być problem z dobraniem załogi, ale sądzę, że paru PiSmaków, dla dobra spr
        > awy, podejmie się roli pilotów, może po krótkim przeszkoleniu na temat startów.
        > Nauka lądowania już nie jest konieczna.

        Oczywiście nic im się nie stanie. Przecież nie będzie żadnej bomby próżniowej ani strzałów w potylicę dobijających tych, których bomba nie zabiła. A przy małym kącie opadania przeciążenia są przecież znikome, jak dowiedli tego eksperci związani z PiS.

        S.
      • oleg3 Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 08:44
        gandalph napisał:

        >zapakować do niego 96 PiS-owców, aby zachować warunki identyczne, jak w Smoleńsku,

        To , wbrew pozorom, nie jest intelektualne dno. Snajper jeszcze cię wyprzedza, ale dystans maleje.
        • gandalph Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 11:56
          oleg3 napisał:

          > gandalph napisał:
          >
          > >zapakować do niego 96 PiS-owców, aby zachować warunki identyczne, jak w Sm
          > oleńsku,
          >
          > To , wbrew pozorom, nie jest intelektualne dno. Snajper jeszcze cię wyprzedza,
          > ale dystans maleje.
          >

          Że co? Dno? Czyżbyś nie wyczuł kpiny? PiS-u nie lubię, fakt! Tym niemniej jestem jak najdalszy od tego, by narażać nawet PiSmaków na cokolwiek. Ale skoro ktoś posuwa się do idiotycznych pomysłów z ekspertyzami, to skwitowałem to tak, jak na to zasługuje. Szkoda, że "aluzju nie poniał".
          • snajper55 Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 12:12
            gandalph napisał:

            > Że co? Dno? Czyżbyś nie wyczuł kpiny? PiS-u nie lubię, fakt! Tym niemniej jeste
            > m jak najdalszy od tego, by narażać nawet PiSmaków na cokolwiek. Ale skoro ktoś
            > posuwa się do idiotycznych pomysłów z ekspertyzami, to skwitowałem to tak, jak
            > na to zasługuje. Szkoda, że "aluzju nie poniał".

            Oleg do spraw PiS podchodzi śmiertelnie poważnie. Żadne aluzje ani ironie nie wchodzą w rachubę. To trochę tak, jakbyś opowiedział muzułmaninowi kawał o Allahu. Nie zrozumie.

            S.
            • oleg3 Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 12:17
              snajper55 napisał:

              > Oleg do spraw PiS podchodzi śmiertelnie poważnie. Żadne aluzje ani ironi
              > e nie wchodzą w rachubę. To trochę tak, jakbyś opowiedział muzułmaninowi kawał
              > o Allahu. Nie zrozumie.

              Nie aż tak poważnie jak ty! Kaczyński zasłania ci słońce. Nic dziwnego, że przyświeca ci idea POSTĘPU. Rzeczywiście, jakoś nie potrafię się śmiać ze śmierci 96 Pisowców.
              • gandalph Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 13:27
                Chciałem tylko nieśmiało zwrócić uwagę, że grzebanie się w sprawach cmentarnych to specjalność PiS-u właśnie. Ale to miecz obosieczny, na co też chciałem zwrócić uwagę mówiąc o eksperymentalnej ekspertyzie.
                • oleg3 Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 13:45
                  Nieśmiało zwracam uwagę, że wątek dotyczy planowanej konferencji naukowej poświęconej analizie fizycznych (mechanika i wytrzymałość materiałów) aspektów katastrofy lotniczej. Co do tego ma PiS? Sądzisz, że tylko cmentarny PiS jest tą sprawą zainteresowany?

                  No i dobre obyczaje! Szydzenie z ofiar to nie jest bon ton. Szydzisz nie tylko z pisowców. Pewnie już zapomniałeś, że w tej katastrofie zginęli nie tylko pisowcy.
                  • gandalph Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 17:36
                    oleg3 napisał:

                    > Nieśmiało zwracam uwagę, że wątek dotyczy planowanej konferencji naukowej poświ
                    > ęconej analizie fizycznych (mechanika i wytrzymałość materiałów) aspektów katas
                    > trofy lotniczej. Co do tego ma PiS? Sądzisz, że tylko cmentarny PiS jest
                    > tą sprawą zainteresowany?
                    >
                    > No i dobre obyczaje! Szydzenie z ofiar to nie jest bon ton. Szydzisz nie
                    > tylko z pisowców. Pewnie już zapomniałeś, że w tej katastrofie zginęli
                    > nie tylko pisowcy.
                    >
                    >
                    Czytać ze zrozumieniem chyba nie umiesz! Ani mi w głowie szydzić z ofiar katastrofy z 10.04.10. Szydzę natomiast z cmentarnego masochizmu rodem z PiS; dalsze wałkowanie sprawy katastrofy uważam za objaw tego i po prostu paranoję. Stąd moja kpina z udziału 96 ochotników (wirtualnych)....
                    • gini Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 17:38
                      Czytać ze zrozumieniem chyba nie umiesz! Ani mi w głowie szydzić z ofiar katastrofy z 10.04.10. Szydzę natomiast z cmentarnego masochizmu rodem z PiS; dalsze wałkowanie sprawy katastrofy uważam za objaw tego i po prostu paranoję. Stąd moja kpina z udziału 96 ochotników (wirtualnych)....
                      • gandalph Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 19:35
                        "Tak czytam, czytam i oczom nie wierze.
                        Czy uwazasz, ze katastrpofa juz jest w pelni wyjasniona wiemy wszystko co sie wydarzylo?"

                        Co to znaczy "w pełni"? Co to znaczy "wszystko?" "Wszystkiego" ani "w pełni" nie ustalimy nigdy, to wie ewentualnie Pan Bóg. Co więcej, każda kolejna odpowiedź generuje kolejne pytanie, ewentualnie powoduje, że pewne kręgi takie pytania zadają (mniejsza o to, czy sensowne). To ostatnie właśnie nazywam "masochizmem cmentarnym".
                        To, co już zostało ustalone, pozwala na stwierdzenie, że był ciąg przyczyn, na który złożyło się bałaganiarstwo po stronie polskiej i po stronie rosyjskiej. Co jeszcze chcesz wyjaśniać? O czym w ostatniej chwili pomyślał pilot? A może w przedostatniej?
                        Na temat przyczyn katastrofy "Titanica" dyskusje trwają już od prawie 100 lat; chcesz, aby to był główny temat społeczny na następne dekady?
                        Najwyższy czas wrócić na ziemię i zająć się sprawami żyjących, a tych spraw jest multum. Dość już pary puszczonej w gwizdek!
                        • gini Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 20:26
                          Czyli co, trzeba powiedziec stalo sie nie probowac niczego wyjasnic, a kazda probe wyjasnienia obsmiewac w dosc niewybredny sposob.
                          Mnie nie interesuje, co na jakie pozwala wg tego co zostalo do tej pory ustalone.
                          Wg mnie nic nie zostalo ustalone, bo nie ma dowodow ani dokumentow, a gdybanie co sobie myslal pilot w danej chwili to juz SF.
                          Ale wracaj sobie na ziemie, nikt nie kaze ani Tobie ani Luce czy innym, czegokolwiek wyjasniac, zostaly jednak Rodziny, z ktorych spora czesc wyjasnien chce i nie mozezsz im tego zabronic.
                          Akurat po Tobie nie spodziewalam sie takiego ladunku agresji.
                          Ty jestes osoba obca, ale pomysl moze o Rodzinach.
                          To nie byla poza tym katastrofa pis owska tam zginelo 96 osob, czesc Rodzin Katynskich, zaloga borowcy i wiele osob z PIS niezwiazanych, wiec przestan ùmoze traktowac te katastrofe wg standartow politycznych zacznij wg ludzkich.
                          Spadam bo mnie lekko zdenerwowales
                          • gandalph Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 20:44
                            gini napisała:

                            > Czyli co, trzeba powiedziec stalo sie nie probowac niczego wyjasnic, a kazda pr
                            > obe wyjasnienia obsmiewac w dosc niewybredny sposob.

                            Zatem pytam: co jeszcze chcesz wyjaśnić? Przypomnę, że istnieją granice "wyjaśniania", poza którymi jest już zwykłe fiksum-dyrdum i czyste spekulacje.

                            > Mnie nie interesuje, co na jakie pozwala wg tego co zostalo do tej pory ustalon
                            > e.
                            > Wg mnie nic nie zostalo ustalone, bo nie ma dowodow ani dokumentow, a gdybanie
                            > co sobie myslal pilot w danej chwili to juz SF.

                            Jakich chcesz dowodów? Na co? A nie przyszło Ci do głowy, że może żadnych dowodów po prostu nie ma?

                            > Ale wracaj sobie na ziemie, nikt nie kaze ani Tobie ani Luce czy innym, czegoko
                            > lwiek wyjasniac, zostaly jednak Rodziny, z ktorych spora czesc wyjasnien chce i
                            > nie mozezsz im tego zabronic.

                            Ja nikomu niczego nie zabraniam, natomiast stanowczo sprzeciwiam się robieniu z tego ogólnonarodowej hucpy i zasmradzania atmosfery w Polsce czyimiś urojeniami i "dochodzeniu prawdy" poza granice rozsądku i bez względu na koszty, które są potrzebne na znacznie bardziej sensowne cele.

                            > Akurat po Tobie nie spodziewalam sie takiego ladunku agresji.
                            Nie przemawia przeze mnie agresja, natomiast mam już dosyć hucpy i urojeń; dlatego będę to, w miarę możliwości, wykpiwać.

                            > Ty jestes osoba obca, ale pomysl moze o Rodzinach.
                            Rodzinom współczuję, ale wszystko ma swoje granice.

                            > To nie byla poza tym katastrofa pis owska tam zginelo 96 osob, czesc Rodzin Kat
                            > ynskich, zaloga borowcy i wiele osob z PIS niezwiazanych, wiec przestan ùm
                            > oze traktowac te katastrofe wg standartow politycznych zacznij wg ludzkich.
                            Ja się nie wypowiadałem ani nie wypowiadam na temat samej katastrofy, natomiast kpię sobie z hien cmentarnych, które na katastrofie usiłują zbijać kapitał polityczny. A tak się dziwnie składa, że głównie robi to PiS. Czujesz różnicę?

                            > Spadam bo mnie lekko zdenerwowales

                            Bye, bye...
                            • pro100 Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 20:51
                              gandalph napisał:

                              > Jakich chcesz dowodów? Na co? A nie przyszło Ci do głowy, że może żadnych dowod
                              > ów po prostu nie ma?

                              też tak podejrzewam, że te raporty anodiny i millerów to zbiór banialuków czyli hucpa bez żadnych dowodów - z głowy czyli z niczego.
                              • gandalph Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 16.11.11, 00:28
                                pro100 napisał:

                                > gandalph napisał:
                                >
                                > > Jakich chcesz dowodów? Na co? A nie przyszło Ci do głowy, że może żadnych
                                > dowod
                                > > ów po prostu nie ma?
                                >
                                > też tak podejrzewam, że te raporty anodiny i millerów to zbiór banialuków czyli
                                > hucpa bez żadnych dowodów - z głowy czyli z niczego.

                                Masz na to jakieś konkrety, czy tylko ple-ple?
                                Podstawowa rozbieżność między ustaleniami strony polskiej i rosyjskiej polega na tym, że jedni chcieli stonować bałagan polski, a druga - rosyjski. A nałożenie się obu tych bałaganów było prawdziwą przyczyną nieszczęścia. Ale ja w ogóle nie miałem zamiaru na ten temat...
                                Mnie chodziło tylko i wyłącznie o to, że za dużo politycznych sępów żeruje na nieszczęściu. Tyle i tylko tyle!
                                • pro100 Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 16.11.11, 07:38
                                  gandalph napisał:

                                  > pro100 napisał:
                                  >
                                  > > gandalph napisał:
                                  > >
                                  > > > Jakich chcesz dowodów? Na co? A nie przyszło Ci do głowy, że może ż
                                  > adnych
                                  > > dowod
                                  > > > ów po prostu nie ma?
                                  > >
                                  > > też tak podejrzewam, że te raporty anodiny i millerów to zbiór banialuków
                                  > czyli
                                  > > hucpa bez żadnych dowodów - z głowy czyli z niczego.
                                  >
                                  > Masz na to jakieś konkrety, czy tylko ple-ple?

                                  brakujace konkrety
                                  1. nie dokonała strona polska oględzin miejsca wypadku oraz dokumentacji
                                  2. nie dokonano badań materiałowych szczątków (a w szczególności feralnego skrzydła co to na feralnej brzozie i feralne lądowanie na plecach ......... zamiast "jak walnęło to urwało" i "ja nie jestem od oglądania" p klich
                                  3. nie wykonano sekcji zwłok ofiar wypadku
                                  4. strony polskiej nie dopuszczono do oblotu lotniska smoleńsk-siewierny
                                  5. strona rosyjska w 3 dni po zdarzeniu rozpoczęła niszczenie dowodów materialnych
                                  6. co zrobiono ze strony polskiej? podpierdzielono z internetu zdjęcia i zaakceptowno kilkakrotnie zgrywane, zaszumiane kopie rejestratorów

                                  ergo - ple, ple to jest dokładnie to co wysmażyła komisja millera
                                  • gandalph Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 16.11.11, 13:46
                                    Nie dam się wciągnąć w dyskusję na temat samej katastrofy.
                                    Natomiast stanowczo protestuję wobec żerowania na niej politycznych hien. Jasne?
                            • gini Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 15.11.11, 22:16
                              .
                              >
                              > Zatem pytam: co jeszcze chcesz wyjaśnić? Przypomnę, że istnieją granice "wyjaśn
                              > iania", poza którymi jest już zwykłe fiksum-dyrdum i czyste spekulacje.

                              Przyczyny katastrofy, jezeli nie dotarkl do ciebie prawdziwe przyczyny, nie te klamliwe podane przez MAK.Nie ma fiksum dyrdum, wlasnie od tego sa naukowcy, wystarczy, ze obala bzdury Mak.A w tych dwoch raportach niestety nic sie nie klei.


                              >.
                              >
                              > Jakich chcesz dowodów? Na co? A nie przyszło Ci do głowy, że może żadnych dowod
                              > ów po prostu nie ma?

                              Jak to nie ma dowodow, a niezbadany wrak, a dokumenty, ktorych do dzisc nie daja Rosjanie przypomne, 150 stron polskich uwag do raportu MAK, poczytaj sobie.


                              >.
                              >
                              > Ja nikomu niczego nie zabraniam, natomiast stanowczo sprzeciwiam się robieniu z
                              > tego ogólnonarodowej hucpy i zasmradzania atmosfery w Polsce czyimiś urojeniam
                              > i i "dochodzeniu prawdy" poza granice rozsądku i bez względu na koszty, które s
                              > ą potrzebne na znacznie bardziej sensowne cele.

                              A kto robi narodowa chucpe?Oleg zalozyl watek naukowcy chca cos przebadac, i to jest chucpa.
                              Jakie koszty ty ponosisz czy ktokolwiek?


                              .
                              > Rodzinom współczuję, ale wszystko ma swoje granice.

                              Co ma granice ?Dla ciebie tak a dla nich napewno nie.

                              .
                              Zwykly cwok, burak jestezs a mialamm za przyzwoitego czlowieka.
                              Bydle nie czlowiek.

                              Nie wysilak sie chamie na odpis bo nie przeczytam wygaszam .
                              • gandalph Re: Proponuję ekspertyzę eksperymentalną 16.11.11, 00:24
                                gini napisała:


                                > Przyczyny katastrofy, jezeli nie dotarkl do ciebie prawdziwe przyczyny, nie
                                > te klamliwe podane przez MAK.Nie ma fiksum dyrdum, wlasnie od tego sa naukowcy,
                                > wystarczy, ze obala bzdury Mak.A w tych dwoch raportach niestety nic sie nie k
                                > lei.

                                >
                                >
                                Co to znaczy, "prawdziwe przyczyny"? Tego, co naprawdę zdarzyło się, nie dowiemy się NIGDY! Rozumiesz to słowo? NIGDY! Bo to jest nie do ustalenia. Możesz sobie powołać jeszcze 100 komisji, które dokonają jakichś ustaleń, i co? PiS i Kaczyński powiedzą, że to nieprawda! A dlaczego? Bo nikt odpowiedzialny nie napisze tego, co PiSiury chcą, żeby było napisane. A chcą, żeby było, że to był zamach na zlecenie Tuska w zmowie z Putinem. I to jest właśnie dewiacja!

                                > >.
                                > >
                                > > Jakich chcesz dowodów? Na co? A nie przyszło Ci do głowy, że może żadnych
                                > dowod
                                > > ów po prostu nie ma?
                                >
                                > Jak to nie ma dowodow, a niezbadany wrak, a dokumenty, ktorych do dzisc nie
                                > daja Rosjanie przypomne, 150 stron polskich uwag do raportu MAK, poczytaj sobie
                                > .

                                >
                                >
                                No i co z tego? Nie dociera do Ciebie to, że lądowanie ogromnym Tupolewem we mgle na kartoflisku niesie ze sobą ryzyko katastrofy? Dlaczego lądowali? A to jest właśnie jedno tych pytań, na które NIGDY odpowiedzi nie uzyskamy, bo i skąd? Ci, którzy mogliby na to odpowiedzieć, nie żyją. A to była pra-przyczyna całej tragedii.
                                > >.
                                > >
                                > > Ja nikomu niczego nie zabraniam, natomiast stanowczo sprzeciwiam się robi
                                > eniu z
                                > > tego ogólnonarodowej hucpy i zasmradzania atmosfery w Polsce czyimiś uro
                                > jeniam
                                > > i i "dochodzeniu prawdy" poza granice rozsądku i bez względu na koszty, k
                                > tóre s
                                > > ą potrzebne na znacznie bardziej sensowne cele.
                                >
                                > A kto robi narodowa chucpe?Oleg zalozyl watek naukowcy chca cos przebadac, i to
                                > jest chucpa.

                                Oczywiście, że hucpa - za pieniądze podatnika, a więc i moje (patrz niżej).
                                > Jakie koszty ty ponosisz czy ktokolwiek?
                                >

                                >
                                > .
                                > > Rodzinom współczuję, ale wszystko ma swoje granice.
                                >
                                > Co ma granice ?Dla ciebie tak a dla nich napewno nie.
                                >
                                > .
                                A mało to ludzi ginie co dzień w wypadkach drogowych? I co, do każdego mamy powoływać komisje?


                                > Zwykly cwok, burak jestezs a mialamm za przyzwoitego czlowieka.
                                > Bydle nie czlowiek.
                                >
                                Uuch! Zastanów się lepiej nad tym, co napisałem, może coś do Ciebie dotrze.

                                > Nie wysilak sie chamie na odpis bo nie przeczytam wygaszam .
                                >

                                >

                                A nie czytaj. Typowe chowanie głowy w piasek.
                                Powtarzam, rodzinom ofiar współczuję, ale rozrabiaczy spod znaku PiS należy - moim zdaniem - wysłać do Tworek.
    • xiazeluka Pancerna awionetka 15.11.11, 10:17
      Wczoraj w lesie pod Krakowem rozbił się lekki samolot. Na zdjęciach z miejsca katastrofy widać było m.in. złamaną sosnę, sosnę słusznej grubości. Proponuję, aby eksperci mechaniki zaczeli swoje prace od wyjaśnienia tajemnicy pancernej awionetki, doświadczenie zdobyte przy analizie tego podejrzanego przypadku (zamachu?) na pewno ułatwi dochodzenie prawdy w przypadku smoleńskiego CFITa.
      • oleg3 Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 10:27
        xiazeluka napisała:

        > Proponuję, aby eksperci mechaniki zaczeli swoje prace od wyjaśnienia tajemnicy pancernej
        > awionetki

        Nie mam nic przeciwko.

        > Wczoraj w lesie pod Krakowem rozbił się lekki samolot. Na zdjęciach z miejsca
        > katastrofy widać było m.in. złamaną sosnę, sosnę słusznej grubości

        Nieśmiało zwracam uwagę WXM, że w Smoleńsku brzoza była cienka, a samolot ciężki.
        To nie jest uwaga mechaniczna. Jedyna mechanika, którą się interesowałem to mechanika punktu materialnego. Nie rozumiem tylko, dlaczego analizowanie katastrofy smoleńskiej przez profesorów mechaniki jest kompromitacją.
        • xiazeluka Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 10:48
          Nieśmiało zwracam uwagę WXM, że w Smoleńsku brzoza była cienka, a samolot ciężk


          A Mła śmiało przypomina, że brzoza spotkała się nie z "ciężkim samolotem", lecz nieopancerzonym skrzydłem. Zadaniem skrzydła nie jest koszenie przeszkód ani dodawanie balastu aeroplanowi, dlatego skrzydło jest elastyczne i sztywne poprzecznie. Samolot posiadający skrzydła ze stali nie wzbiłby się w ogóle w powietrze.

          A propos. Co robi samolot po urwaniu kawałka skrzydła? Kręci beczki:

          www.youtube.com/watch?v=y6Lss4S1aYE&feature=channel
          Zauważ, drogi Olegu, że w filmie nie występuje solidny kawal drewna, lecz kawałek blaszki.
          • oleg3 Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 11:10
            xiazeluka napisała:

            > A Mła śmiało przypomina, że brzoza spotkała się nie z "ciężkim samolotem", lecz
            > nieopancerzonym skrzydłem.

            Proszę mnie nie wciągać na grunt mechaniki. Jeżeli WXM czuje się na siłach proszę zgłosić akces do konferencji o której napisała rzepa. Na gruncie logiki argument pancernej awionetki nie obala pancernej brzozy.

            Ciągle nie wiem dlaczego analiza katastrofy smoleńskiej przez profesorów mechaniki, na gruncie ich specjalności, jest kompromitacją.

            Przypominam, że nigdy i nigdzie nie wypowiadałem opinii technicznych czy mechanicznych, tudzież pirotechnicznych czy meteorologicznych o katastrofie smoleńskiej.
            • xiazeluka Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 11:57
              Olegu, rilaks. Nie mówimy o mechanice, lecz obiektywnych, poznawalnych faktach - zakładam, że choć raz w życiu leciałeś odrzutowcem pasażerskim i że umiesz wyobrazić sobie oddziaływanie choćby dwóch sił działających na skrzydło - poziomego naporu na krawędź natarcia i pionowej siły nośnej. Mła także jest laikiem, niemniej to powyżej nie jest czarną magią, lecz kwestiami elementarnymi.

              Pancerna awionetka obala pretensje do smoleńskiej brzozy - mała, lekka maszyna potrafiła ściąć dorosłą sosnę. Ciężki bombowiec o większym skrzydle więc co najmniej także by to potrafił. Nie ma się o co spierać.

              PS. Nie pytaj Mła o "kompromitację". Niczego o tejże nie pisałem.
              • gini Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 12:02
                xiazeluka napisała:

                > Olegu, rilaks. Nie mówimy o mechanice, lecz obiektywnych, poznawalnych faktach
                > - zakładam, że choć raz w życiu leciałeś odrzutowcem pasażerskim i że umiesz wy
                > obrazić sobie oddziaływanie choćby dwóch sił działających na skrzydło - poziome
                > go naporu na krawędź natarcia i pionowej siły nośnej. Mła także jest laikiem, n
                > iemniej to powyżej nie jest czarną magią, lecz kwestiami elementarnymi.
                Luka skoro jestes laikiem, to moze daj sie wypowiedziec naukowcom?Czyzbys sie zaczal zabawiac w cenzora?


                Pancerna awionetka obala pretensje do smoleńskiej brzozy - mała, lekka maszyna
                > potrafiła ściąć dorosłą sosnę. Ciężki bombowiec o większym skrzydle więc co naj
                > mniej także by to potrafił. Nie ma się o co spierać.
                >
                > PS. Nie pytaj Mła o "kompromitację". Niczego o tejże nie pisałem.
                >
                Wlasnie o to chodzi Luka, prof Binienda przeprowadzil eksperyment i twierdzi, ze skrzydlo scielo brzoze, z czym sie nie zgadza Twoj fan ceesiek i jego kumpel astrofizyk.)))

                Zaczales mowic proza i nawet o tym nie wiesz jak niejaki Jourdain .

                >
              • oleg3 Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 12:06
                xiazeluka napisała:


                > Pancerna awionetka obala pretensje do smoleńskiej brzozy - mała, lekka maszyna
                > potrafiła ściąć dorosłą sosnę. Ciężki bombowiec o większym skrzydle więc co
                > najmniej także by to potrafił. Nie ma się o co spierać.

                Przyznam, że się pogubiłem. Całkowicie! Problem określany jako "pancerna brzoza" nie jest opisywany jako niemożność ścięcia przez tupolewa brzózki. To raczej wątpliwość czy cienka brzózka jest w stanie przewrócić wielotonowego kolosa.

                Ja nie znam odpowiedzi i nie zamierzam jej udzielać. To nie moja działka.
                • xiazeluka Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 12:19
                  To raczej wątpliwość czy cienka brzózka jest w stanie przewrócić wielotonowego kolosa.


                  Film obejrzałeś? Kawałek blaszki w mgnieniu oka przeciął skrzydło. No i?
                  • oleg3 Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 12:32
                    xiazeluka napisała:

                    > To raczej wątpliwość czy cienka brzózka jest w stanie przewrócić wielotonowe
                    > go kolosa.
                    >

                    > Film obejrzałeś? Kawałek blaszki w mgnieniu oka przeciął skrzydło. No i?

                    Po raz kolejny odmawiam dyskusji o fizyce. Proszę mi wyjaśnić czy mój opis problemu "pancernej brzozy" jest adekwatny. Bo jeżeli jest adekwatny, to WXM jedzie po bandzie.
                    • xiazeluka Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 13:12
                      Krętactwo opisywane jako "pancerna brzoza" to po prostu fanatyczna niechęć do uznania, że żaden wypadek lotniczy nie jest jednakowy. Innego powodu mielenia bzdur na temat smoleńskiej brzozy po prostu nie ma. Sam zdecyduj, czy jesteś fanatykiem czy nie.

                      Acha, przy okazji wyskoku p. Marty odnośnie róznicy między lądowaniem wielkiego B-767 na betonie i lądowaniem mniejszego bombowca Tu-154M w błocie: ktoś bardzo ładnie wyjaśnił zdumionej damie, iż różnica na tym własnie polega. Na lądowaniu na twardym - lotniska wykłada się betonem, a nie błotem.
                      • gini Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 13:20
                        xiazeluka napisała:

                        > Krętactwo opisywane jako "pancerna brzoza" to po prostu fanatyczna niechęć do u
                        > znania, że żaden wypadek lotniczy nie jest jednakowy. Innego powodu mielenia bz
                        > dur na temat smoleńskiej brzozy po prostu nie ma. Sam zdecyduj, czy jesteś fana
                        > tykiem czy nie.
                        >
                        > Acha, przy okazji wyskoku p. Marty odnośnie róznicy między lądowaniem wielkiego
                        > B-767 na betonie i lądowaniem mniejszego bombowca Tu-154M w błocie: ktoś bardz
                        > o ładnie wyjaśnił zdumionej damie, iż różnica na tym własnie polega. Na lądowan
                        > iu na twardym - lotniska wykłada się betonem, a nie błotem.
                        >

                        Luka Pani Marta moze wyskakiwac, ale Ty wyskakujesz ciagle z czyms chociaz znasz sie niewiele od niej, niczym niejaki pan astrofizyk z Kanady ,ktory najpierw postawil wnioski, a pozniej stwierdzil, ze idzie liczyc, na suwakach logarytmicznych bidula liczyl)))
                      • oleg3 Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 13:31
                        Xsiąże!
                        Odpowiesz na moje pytanie? Powtórzę:
                        Cytat
                        Czy cienka brzoza mogła przewrócić wielotonowego kolosa?

                        Ja odpowiedzi nie znam i nie zamierzam jej udzielać. Za normalne uważam, że jest to problem dla profesorów mechaniki*. Co wnosi do sprawy przywoływanie zwykłego w takich przypadkach szumu informacyjnego?

                        Co za znaczenie ma wypowiedź Marty? Przyznanie bądź nieprzyznanie jej słuszności zmienia przebieg analizowanego zjawiska? Zmienia zasady (prawa) mechaniki?

                        Jestem zdumiony. Bardzo zdumiony argumentacją WXM.

                        > Sam zdecyduj, czy jesteś fanatykiem czy nie.
                        Fanatykiem czego? Mechaniki? Logiki? Rozumu?

                        _____________________________
                        * Profesor oznacza tutaj specjalistę, najlepiej z jakimś formalnym tytułem
                        • snajper55 Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 13:55
                          oleg3 napisał:

                          > Xsiąże!
                          > Odpowiesz na moje pytanie? Powtórzę:
                          > Cytat
                          > Czy cienka brzoza mogła przewrócić wielotonowego kolosa?
                          >

                          > Ja odpowiedzi nie znam i nie zamierzam jej udzielać.

                          Nie brzoza, tylko brak kawałka skrzydła, który odpadł po spotkaniu z brzozą. Co robi samolot po straceniu kawałka skrzydła widziałeś na filmie.

                          S.
                          • oleg3 Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 14:01
                            Snajper! Nie wcinaj się. To, że jesteś idiotą kierującym się komunikatami z lokalnej Centrali Postępu już wiem.
                            • snajper55 Re: Pancerna awionetka 16.11.11, 01:43
                              oleg3 napisał:

                              > Snajper! Nie wcinaj się. To, że jesteś idiotą kierującym się komunikatami z lok
                              > alnej Centrali Postępu już wiem.

                              Trudno się nie wcinać widząc jakie masz trudności z kojarzeniem faktów. Poza obelgami stać cię jeszcze na coś?

                              S.
                        • xiazeluka Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 14:10
                          Na pytanie odpowiedziałem filmem. Tak, brzózka mogła przewrócić wielotonowego kolosa. Kto to powiedział "Dajcie mi punkt oparcia, a poruszę Ziemię"?

                          Wypowiedź p. Marty ma znaczenie kontekstowe. Obrazuje zdziwienie laika o ograniczonej wyobraźni, który swoje niedowierzanie manifestuje nieufnością i/lub wrogością.
                          • oleg3 Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 14:21
                            xiazeluka napisała:

                            > Na pytanie odpowiedziałem filmem.
                            Nie zamierzam wchodzić w fizykę! Film nie jest dla mnie argumentem. Jestem ignorantem! Ty jesteś specjalistą?

                            > Wypowiedź p. Marty ma znaczenie kontekstowe. Obrazuje zdziwienie laika o
                            > ograniczonej wyobraźni, który swoje niedowierzanie manifestuje nieufnością i/lub
                            > wrogością.

                            Ja też jestem laikiem! W odróżnieniu od Marty, Luki i Snajpera nie wypowiadam się autorytatywnie o nieznanych mi sprawach. Jestem fanatykiem?
                            • xiazeluka Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 15:03
                              Drukowanymi literami: film dowodzi, iż możliwe jest utracenie skrzydła przez samolot w wyniku uderzenia weń c z y m ś (tytuł wątku - "pancerna brzoza" - pojawił się bez związku z czymkolwiek?)

                              Nie trzeba być specjalistą, aby to przyjąć do wiadomosci. To po prostu fakt. Wynika z tego faktu wniosek, że utrata skrzydła przez Tu-154M w wyniku walnięcia w brzozę (a nie "brzózkę") nie jest niczym niespotykanym czy nadzwyczajnym. Faktu tego do wiadomości nie przyjmuja jedynie fanatycy.

                              Jesteś fanatykiem?
                              • pro100 parę uwag materiałowych 15.11.11, 15:31
                                xiazeluka napisała:

                                > Drukowanymi literami: film dowodzi, iż możliwe jest utracenie skrzydła przez sa
                                > molot w wyniku uderzenia weń c z y m ś (tytuł wątku - "pancerna brzoza" - pojaw
                                > ił się bez związku z czymkolwiek?)
                                >
                                > Nie trzeba być specjalistą, aby to przyjąć do wiadomosci. To po prostu fakt. Wy
                                > nika z tego faktu wniosek, że utrata skrzydła przez Tu-154M w wyniku walnięcia
                                > w brzozę (a nie "brzózkę") nie jest niczym niespotykanym czy nadzwyczajnym. Fak
                                > tu tego do wiadomości nie przyjmuja jedynie fanatycy.
                                >
                                > Jesteś fanatykiem?
                                >
                                >
                                duraluminium lotnicze z dodatkiem tytanu ma wytrzymałość bliską stali przeciętnych rodzajów. elementy stalowe (ze stali o najwyższych wytrzymałościach) w konstrukcjach starszego typu jak np tu 154 to ok 25-30% wagowo (w nowszych coraz więcej kompozytów). wytrzymałość duraluminium jest ponad 20 razy większa niż drewna brzozowego. obliczenia czy i jak co mogło złamać co lepiej fachowcom zostawić, zamiast puszczać bąki jak z radia jerewań.
                                • xiazeluka Re: parę uwag materiałowych 15.11.11, 16:52
                                  Wstrząsające rzeczy opowiadasz. Dural jest twardszy od drewna? Ciekawe zatem jak to się dzieje, że tak niezniszczalny materiał jest rozrywany przez mało twarde powietrze? Nurkuje sobie spokojnie jednosilnikowy myśliwiec Me-109, a tu nagle skrzydła mu się składają i samolot zamienia się w niekierowany pocisk. Twierdzisz, że powietrze jest twardsze od drewna?
                                  • pro100 Re: parę uwag materiałowych 15.11.11, 18:27
                                    xiazeluka napisała:

                                    > Wstrząsające rzeczy opowiadasz. Dural jest twardszy od drewna? Ciekawe zatem ja
                                    > k to się dzieje, że tak niezniszczalny materiał jest rozrywany przez mało tward
                                    > e powietrze? Nurkuje sobie spokojnie jednosilnikowy myśliwiec Me-109, a tu nagl
                                    > e skrzydła mu się składają i samolot zamienia się w niekierowany pocisk.

                                    bo jest ze sklejki brzozowej

                                    >Twierd
                                    > zisz, że powietrze jest twardsze od drewna?
                                    >
                                    kaczka pływa po wodzie, powietrze pływa po wodzie => kaczka waży tyle ile powietrze, powietrze nie łamie kaczki, powietrze łamie sklejkę brzozową => kaczka jest twardsza od sklejki brzozowej.
                                    • xiazeluka Drewniany Me-109 16.11.11, 08:43
                                      Chciałbym się dokładnie upewnić: twierdzisz, że "Messerschmitt Bf 109, jednomiejscowy myśliwski dolnopłat o konstrukcji całkowicie metalowej", z płatem o "całkowicie metalowej wolnonośnej konstrukcji jednodźwigarowej", był wykonany ze sklejki? Sklejka to jakaś nowa, nieznana wcześniej nazwa metalu?
                                • wikul Re: parę uwag materiałowych 15.11.11, 18:53
                                  pro100 napisał:

                                  > duraluminium lotnicze z dodatkiem tytanu ma wytrzymałość bliską stali przeciętn
                                  > ych rodzajów. elementy stalowe (ze stali o najwyższych wytrzymałościach) w kons
                                  > trukcjach starszego typu jak np tu 154 to ok 25-30% wagowo (w nowszych coraz wi
                                  > ęcej kompozytów). wytrzymałość duraluminium jest ponad 20 razy większa niż drew
                                  > na brzozowego. obliczenia czy i jak co mogło złamać co lepiej fachowcom zostawi
                                  > ć, zamiast puszczać bąki jak z radia jerewań.


                                  Genialne ! Porównaj jeszcze wytrzymałość duraluminium lotniczego z wytrzymałością wody o którą rozbił sie w drobny mak francuski samolot pasażerski.
                                  • pro100 Re: parę uwag materiałowych 15.11.11, 19:00
                                    wikul napisał:


                                    > Genialne ! Porównaj jeszcze wytrzymałość duraluminium lotniczego z wytrzymałośc
                                    > ią wody o którą rozbił sie w drobny mak francuski samolot pasażerski.

                                    a zatem skoro samolot z duraluminium rozbija się o wodę, a kaczka się nie rozbija => kaczka jest bardziej wytrzymała od duraluminium (oraz od sklejki brzozowej co oczywista).
                                    • wikul Re: parę uwag materiałowych 15.11.11, 19:34
                                      pro100 napisał:

                                      > a zatem skoro samolot z duraluminium rozbija się o wodę, a kaczka się nie rozbi
                                      > ja => kaczka jest bardziej wytrzymała od duraluminium (oraz od sklejki brzo
                                      > zowej co oczywista).

                                      Nie mozna rozpatrywać katastrof lotniczych z uwzględnieniem wyłacznie statyki, należy brać pod uwagę dynamikę zajmującą się ruchem i równowagą ciał materialnych pod wpływem działających na nie sił. W tym szczególnie siły bezwładnosci.
                                      • pro100 co racja to racja 15.11.11, 19:48
                                        wikul napisał:

                                        >
                                        > Nie mozna rozpatrywać katastrof lotniczych z uwzględnieniem wyłacznie statyk
                                        > i
                                        , należy brać pod uwagę dynamikę zajmującą się ruchem i równowagą c
                                        > iał materialnych pod wpływem działających na nie sił. W tym szczególnie siły be
                                        > zwładnosci.

                                        jak masz coś istotnego do powiedzenia to tu możesz spokojnie podyskutować
                                        kaczazupa.salon24.pl/
                                    • xiazeluka Taaak 16.11.11, 08:59
                                      Me-109 był ze sklejki, a calkowicie metalowe kaczki rozbijają się o wodę. No to Mła także ma do zakomunikowania sensację: smoleński Tu-154M został zestrzelony przez marsjański latający talerz z naleśnikami z serem.

                                      Kończąc temat materiołoznawstwa - wczoraj w telewizorze wyemitowano jeden z odcinków bardzo pouczającego serailu "Katastrofa w przestworzach". Odcinek opowiadal o katastrofie B-757, który rozbił się o ocean 5 minut po starcie. Demonstrowano szczątki wydobyte z wody, między innymi zmiażdżone uderzeniem metalowe puszki z kawą. Wyglądały tak, jak wygląda puszka po sewenap rozdeptana nogą.
                                      • pro100 Re: Taaak 16.11.11, 10:28
                                        xiazeluka napisała:

                                        > Kończąc temat materiołoznawstwa - wczoraj w telewizorze wyemitowano jeden z odc
                                        > inków bardzo pouczającego serailu "Katastrofa w przestworzach". Odcinek opowiad
                                        > al o katastrofie B-757, który rozbił się o ocean 5 minut po starcie. Demonstrow
                                        > ano szczątki wydobyte z wody, między innymi zmiażdżone uderzeniem metalowe pusz
                                        > ki z kawą. Wyglądały tak, jak wygląda puszka po sewenap rozdeptana nogą.
                                        >
                                        prędkość i kąt spadania jakie?
                                        • gini Re: Taaak 16.11.11, 10:50
                                          pro100 napisał:

                                          > xiazeluka napisała:
                                          >
                                          > > Kończąc temat materiołoznawstwa - wczoraj w telewizorze wyemitowano jeden
                                          > z odc
                                          > > inków bardzo pouczającego serailu "Katastrofa w przestworzach". Odcinek o
                                          > powiad
                                          > > al o katastrofie B-757, który rozbił się o ocean 5 minut po starcie. Demo
                                          > nstrow
                                          > > ano szczątki wydobyte z wody, między innymi zmiażdżone uderzeniem metalow
                                          > e pusz
                                          > > ki z kawą. Wyglądały tak, jak wygląda puszka po sewenap rozdeptana nogą.
                                          > >
                                          > prędkość i kąt spadania jakie?

                                          A o tym co Wyladowal na rzece Huston, co ksiaze powie?
                                          Dlaczego sie nie rozbil?
                                          Spytaj Anty bo ja zaraz wyrazow zaczne uzywac.
                                          • marouder.su Re: Taaak 16.11.11, 11:37
                                            Ginia ty sie tak nie denerwuj bo ci miesiaczka wrociuncertain
                                        • xiazeluka Re: Taaak 16.11.11, 11:46
                                          A co za różnica, skoro "dural jest twardszy od drewna", a więc jest twardszy i od miękkiej wody? Smoleńskie kąty i prędkości nie były Ci do niczego potrzebne, kiedy mądrzyłeś się o twardości tego i owego. No, po kimś, kto metal nazywa "sklejką", mozna się spodziewać wszystkiego...
                                          • pro100 bez mordy :) nie pojmiesz, że kpiny robię? 20.11.11, 18:57
                                            xiazeluka napisała:

                                            > A co za różnica, skoro "dural jest twardszy od drewna", a więc jest twardszy i
                                            > od miękkiej wody? Smoleńskie kąty i prędkości nie były Ci do niczego potrzebne,
                                            > kiedy mądrzyłeś się o twardości tego i owego. No, po kimś, kto metal nazywa "s
                                            > klejką", mozna się spodziewać wszystkiego...
                                            >
                                            bo na poważnie nie mam o czym z tobą gadać. od mataczenia i wykręcania kota ogonem to mam snajpera. siedź wróbelku gdzie siedzisz i zwalczaj muchów.
                                            • gini Luka masz pomoce naukowe 21.11.11, 00:57

                                              kaczazupa.salon24.pl/364934,ostatnie-sekundy-wizualizacja-wedlug-raportow-mak-i-kbwl
                                              kaczazupa.salon24.pl/362007,eureka-prof-artymowicza--







                                              https://niepoprawni.pl/files/images/szachownica.jpg
                                              --
                                              • gini Re: Luka masz pomoce naukowe 21.11.11, 02:08
                                                mdabrowski.salon24.pl/
                                                • pro100 ty chyba chcesz ziaziulkę 21.11.11, 08:31
                                                  o zeza rozbieżnego przyprawić puszczając mu pod nos jakieś teksty nie zatwierdzone przez generalicę (marszałkini - generałkini? czy marszałek - marszalica?) katodinę.
                                                  • gini Re: ty chyba chcesz ziaziulkę 21.11.11, 09:26
                                                    pro100 napisał:

                                                    > o zeza rozbieżnego przyprawić puszczając mu pod nos jakieś teksty nie zatwierdz
                                                    > one przez generalicę (marszałkini - generałkini? czy marszałek - marszalica?) k
                                                    > atodinę.

                                                    Ja mysle, ze Luka wlaczy sie do dyskusji, pokaze jakis wlasny film z trajektoria, zrobi pare rysunkow itd...
                                                    Niestety Ceska i jego kumpla astrofuzyka z Kanady gdzies wcielo.
                                            • xiazeluka Ojej 21.11.11, 08:39
                                              Cóż za przykry przypadek postepowej logiki i wstrętnej erystyki. Wstydźcie się, towarzyszu prostato.
                                              • manny-jestem No ale Luka zastanow sie 22.11.11, 19:16
                                                czy fakt ze Twoimi obroncami na forum sa Snajper i Matelot nie powinien dac Ci cos do myslenia.
                                                • gini Re: No ale Luka zastanow sie 22.11.11, 22:33
                                                  manny-jestem napisał:

                                                  > czy fakt ze Twoimi obroncami na forum sa Snajper i Matelot nie powinien dac Ci
                                                  > cos do myslenia.

                                                  Walcza ramie ww ramie, za rodinu za Anodinu, wiec mu nie przeszkadza-)))
                                                • xiazeluka Ty się zastanów 23.11.11, 07:57
                                                  ...co piszesz. Mla jest Mła, zna swoją wartość, żadni defenderzy nie są Mła do szczęścia potrzebni. Ich wsparcie (?) nie ma żadnego znaczenia wobec wymowy faktów. Faktów nie rozstrzyga się większością głosów.
                                                  • gini Re: Ty się zastanów 23.11.11, 13:39
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > ...co piszesz. Mla jest Mła, zna swoją wartość, żadni defenderzy nie są Mła do
                                                    > szczęścia potrzebni. Ich wsparcie (?) nie ma żadnego znaczenia wobec wymowy fak
                                                    > tów. Faktów nie rozstrzyga się większością głosów.
                                                    >
                                                    Czyzbys juz sie podszkolil technicznie?
                                                    Czekam na jakas goraca polemike , w salonie z technicznymi, gdzie obalisz wszystko.
                                                  • manny-jestem Hmm o faktach 23.11.11, 20:47
                                                    Znamy pewne fakty. Problem w poprawnej ich interpretacji. Ja chcialbym sie dowiedziec co o wypadku sadza eksperci znajacy sie na technice.

                                                    Nigdy nie przyspuszczalem ze Ty bedziesz sie opowiadal za ignorancje tylko dlatego ze pasuje ci do ksztaloktaltu.
                                                  • pro100 Re: Hmm o faktach 23.11.11, 21:20
                                                    manny-jestem napisał:

                                                    > Znamy pewne fakty. Problem w poprawnej ich interpretacji. Ja chcialbym sie dowi
                                                    > edziec co o wypadku sadza eksperci znajacy sie na technice.
                                                    >
                                                    > Nigdy nie przyspuszczalem ze Ty bedziesz sie opowiadal za ignorancje tylko dlat
                                                    > ego ze pasuje ci do ksztaloktaltu.

                                                    nawet jak jesteś niefachowiec to cokolwiek do myślenia winno dać, że fachowcy z komisji millera asekurancko podpisywali się jedynie po odczytami ze swojej działki. raport jako całość, wnioski o przebiegu zdarzenia to sierota. nikt się po tym nie podpisał.
                                                  • xiazeluka Re: Hmm o faktach 24.11.11, 08:29
                                                    Nigdy nie przyspuszczalem

                                                    Bardzo słuszny brak przypuszczania. Proponuję, byś konsekwentnie przy tym braku się oponował, zamiast coś Mła wmawiać.
                                                • andrzejg Re: No ale Luka zastanow sie 23.11.11, 08:39
                                                  manny-jestem napisał:

                                                  > czy fakt ze Twoimi obroncami na forum sa Snajper i Matelot nie powinien dac Ci
                                                  > cos do myslenia.

                                                  Jaja sobie robisz?
                                                  Skąd u konserwatysty stadne pojmowanioa świata?

                                                  A.
                                              • pro100 Re: Ojej 23.11.11, 20:40
                                                xiazeluka napisała:

                                                > Cóż za przykry przypadek postepowej logiki i wstrętnej erystyki. Wstydźcie się,
                                                > towarzyszu prostato.
                                                >
                                                z tym strojeniem bram triumfalnych dla tatiany putinodiny to bym zbytnio na waszym miejscu nie pośpieszał panie koniecpolski. się może okazać, że jesteście na spalonym.
                                                • xiazeluka Re: Ojej 24.11.11, 08:30
                                                  "Strojeniem bram"... Oleg naprawdę będzie z Was niezadowolony, towarzyszu.
                                                  • oleg3 Re: Ojej 24.11.11, 11:29
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > "Strojeniem bram"... Oleg naprawdę będzie z Was niezadowolony, towarzyszu.

                                                    Jest jakiś index wzmianek? O ile jest Xiążę łaskawie nabija mój licznik.
                                                    Zawodna pamięć podpowiada mi , że ostatnio tak aktywnie podbijali mój licznik wzmianek pozarski, matelot i snajper.

                                                    Miłego Dnia
                                                  • gini Re: Ojej 24.11.11, 11:43
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > "Strojeniem bram"... Oleg naprawdę będzie z Was niezadowolony, towarzyszu.
                                                    >
                                                    >
                                                    Wkleilam tu post , w ktorym nazwalam luke towarzyszem post zniknal, a ja dostalam test do rozwiazania, ciekawe, gdy Luka zwraca sie do innych per towarzyszu jest ok, jak sie napisze sie o Luce, to juz jest be.
                                                  • pro100 Re: Ojej 24.11.11, 11:53
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > "Strojeniem bram"... Oleg naprawdę będzie z Was niezadowolony, towarzyszu.
                                                    >
                                                    >
                                                    czasy niepewne a przerabiać raptem "ura, ura, ura!" na "god bless america" to i koszty i wysiłek.
                                                    może "szalom"?
                              • oleg3 Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 15:43
                                Skoro to takie oczywiste na czym polega problem z planowaną konferencją? Specjaliści po prostu potwierdzą ustalenia WXM i po sprawie.

                                > Jesteś fanatykiem?

                                Oczywiście! Nie uznaję logiki postępowej, której adeptem została WXM. Trochę szkoda. Dziwię się, choć pewnie moja ciekawość nigdy nie zostanie zaspokojona.
                                • manny-jestem Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 17:32
                                  oleg3 napisał:

                                  > Skoro to takie oczywiste na czym polega problem z planowaną konferencją? Specja
                                  > liści po prostu potwierdzą ustalenia WXM i po sprawie.
                                  >
                                  > > Jesteś fanatykiem?
                                  >
                                  > Oczywiście! Nie uznaję logiki postępowej, której adeptem została WXM.
                                  >
                                  >
                                  Ja sie nie dziwie. Od dawna probuje pokazac ze korwinowcy-kolibrowcy sa nieodzownymi dziecmi logiki postepu, jak Ty to ujeles, podobnie jak marksisci.
                                  • oleg3 Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 18:49
                                    manny-jestem napisał:

                                    > Ja sie nie dziwie. Od dawna probuje pokazac ze korwinowcy-kolibrowcy sa nieodzownymi
                                    > dziecmi logiki postepu, jak Ty to ujeles, podobnie jak marksisci.

                                    Manny, nie jestem w nastroju do żartów.
                                    • manny-jestem Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 20:08
                                      A widziales tam emotikon?
                                  • xiazeluka Re: Pancerna awionetka 16.11.11, 09:03
                                    Acha, Ciebie także proszę o to samo, co Olega. Podaj przykłady, zamiast bezmyślnie przytakiwać.
                                    • manny-jestem Re: Pancerna awionetka 16.11.11, 18:29
                                      Widze Luka ze czytanie ze zrozumieniem wciaz u Ciebie szwankuje. To przytakiwanie nie ma nic wspolnego z bezmyslnoscia.
                                      • xiazeluka Re: Pancerna awionetka 17.11.11, 09:28
                                        Widze Luka ze czytanie ze zrozumieniem wciaz u Ciebie szwankuje. To przytakiwanie nie ma nic wspolnego z bezmyslnoscia.


                                        Buhahaha!
                                • xiazeluka Re: Pancerna awionetka 16.11.11, 09:01
                                  Nie uznaję logiki postępowej, której adeptem została WXM

                                  Proszę wskazać przykłady takiej "logiki" w dowolnie wybranym poście mojego Wielkoxiążęcego Autorstwa.
                                  • oleg3 Re: Pancerna awionetka 16.11.11, 09:18
                                    xiazeluka napisała:

                                    > Nie uznaję logiki postępowej, której adeptem została WXM

                                    > Proszę wskazać przykłady takiej "logiki" w dowolnie wybranym poście
                                    >mojego Wielkoxiążęcego Autorstwa.

                                    Sporządzę odpowiedni raport. Raczej nie dziś. Nie chciałbym karmić Wielkoxiążęcej Osoby ochłapami. Rzecz ma być zrobiona porządnie.
                                    • marouder.su Re: Pancerna awionetka 16.11.11, 09:31
                                      Nie podlizuj sie Xienciu - dales zopy bez kondomauncertain
                                      • oleg3 Re: Pancerna awionetka 16.11.11, 09:41
                                        Zgiń! Przepadnij! Nie gustuję w towarzystwie pacynek.

                                        To mój ostatni post kierowany do marouder.su
                                        • marouder.su Re: Pancerna awionetka 16.11.11, 11:36
                                          Nie irytuj sie i nie boj sie prawdy. Ona ciebie wyzwoli.
                                    • xiazeluka Re: Pancerna awionetka 16.11.11, 09:55

                                      W takim razie niecierpliwie czekam.
                              • manny-jestem A dlaczego masz problem Xiaze 15.11.11, 17:29
                                z tym ze profesorowie mechaniki zbadaja przyczyny wypadku samolotu prezydenckiego?

                                Ja tam chce wiedziec co mysle o tym eksperci. Jak sam piszesz , przypadek przypadkowi nierowny, i dlatego ze na jakims filmiku blaszka rozwala skrzydlo samolotu nie oznacza to ze musi tak byc w kazdym

                                Oleg cieszy sie ze fachowcy zbadaja sprawe gruntownie. Ty przekonany co do tego jak doszlo do wypadku jestes, zdaje sie, na podastwie filmiku z youtube. No i oczywiscie oswiadczen autoratywnych fachowcow z MAKu.
                                • xiazeluka Re: A dlaczego masz problem Xiaze 16.11.11, 09:53
                                  Kto z czym ma problem pokazał tytuł wątku.
                                  • oleg3 Re: A dlaczego masz problem Xiaze 16.11.11, 10:34
                                    xiazeluka napisała:

                                    > Kto z czym ma problem pokazał tytuł wątku.

                                    Xiążę czyta wyłącznie nagłówki? Tezy stawia na podstawie leadów?

                                    Jestem rozczarowany.
                                    • perla urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem jest 16.11.11, 11:09
                                      video24h.pl/katastrofa-w-przestworzach,pilot-kontra-samolot,31,f.html

                                      +++++++++++++++++++++++++++++++++
                                      ten nowiutki A320 wleciał w las przy prędkości 210 km/h, ściął drzewa na długości 150 metrów, stracił obydwa skrzydła i nie robiąc żadnej beczki spadł po prostu.
                                      Efekt? 133 ocalałych, 3 zabitych, w tym dwoje z powodu nieudolnej ewakuacji właśnie.
                                      • xiazeluka Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 11:51
                                        Czytaj, co wklejasz:

                                        "stracił obydwa skrzydła "
                                        • perla Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 11:59
                                          xiazeluka napisała:

                                          > "stracił obydwa skrzydła "

                                          jesteś pewien, że w tej samej sekundzie?
                                          Najpierw stracił jedno, które było też zbiornikiem paliwa (stąd wybuch na filmie) a potem drugie.
                                          Według Twojej teorii powinien obowiązkowo kręcić beczkę po stracie pierwszego skrzydła. A jednak tak się nie stało.
                                          Ciekawe z czego był zrobiony Tu154? Bo np. IŁ62 w dużej części był zrobiony ze sklejki drewnianej właśnie.
                                          • xiazeluka Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 12:09
                                            Jakiej "mojej teorii"? Film, który załączyłem, jest moją teorią? Czy raczej bezstronnym zapisem możliwości powstania takiej sytuacji, czyli urwania skrzydła i zrobienia beczki, w wyniku nierównoważnej siły nośnej?

                                            Mam nadzieję, że słowo "obowiązkowo", kóre zaplątało się w Twoją wypowiedź to albo gruby żart, albo przeoczenie.

                                            Nawiasem pisząc Twój opis filmu z Erbasem nijak się ma to jego treści.
                                            • perla Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 12:52
                                              xiazeluka napisała:

                                              > Jakiej "mojej teorii"? Film, który załączyłem, jest moją teorią? Czy raczej bez
                                              > stronnym zapisem możliwości powstania takiej sytuacji, czyli urwania skrzydła i
                                              > zrobienia beczki, w wyniku nierównoważnej siły nośnej?
                                              >
                                              > Mam nadzieję, że słowo "obowiązkowo", kóre zaplątało się w Twoją wypowiedź to a
                                              > lbo gruby żart, albo przeoczenie.

                                              no ok, źle odczytałem Twoje zdanie:
                                              "Co robi samolot po urwaniu kawałka skrzydła? Kręci beczki".

                                              uznałem to jako stwierdzenie jedynego możliwego faktu.

                                              > Nawiasem pisząc Twój opis filmu z Erbasem nijak się ma to jego treści.

                                              opis był wzięty ze opisu tekstowego owej katastrofy.

                                              W filmie, który zalinkowałeś jest wojskowy myśliwiec na dużej wysokości.
                                              W filmie, który ja zalinkowałem, jest prawie identyczna katastrofa jak w Smoleńsku, dotycząca samolotu pasażerskiego podobnej wielkości jak Tutka. Ta sama wysokość, ta sama przeszkoda, te same błędy pilotów, ten sam zwiększony ciąg silników co by uciec, itd.
                                              Rożnica tylko taka, że A320 spadł na brzuch po stracie skrzydeł a Tu134 na grzbiet. No i w A320 prawie wszyscy ocaleli, a w Tu134 wszyscy zginęli.
                                              Dlatego niech się naukowcy głowią czemu samolot po zderzeniu z drzewem raz kręci beczkę a innym razem nie właśnie.
                                              • marouder.su Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 13:05
                                                Po zderzeniu z jednym drzewem kreci beczke a po zderzeniu z lasem zachowuje sie zupelnie inaczej. Ty zachowujesz sie zupelnie jak Ginia a przeciez baba nie jestesuncertain
                                              • xiazeluka Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 13:11
                                                Niefachowo do rzeczy podchodzisz:

                                                uznałem to jako stwierdzenie jedynego możliwego faktu.

                                                Trzeba było dodać, że jak pijany mechanik z Okęcia weźmie piłę tarczową i odseparuje skrzydło serwisowanego w hangarze B-767 od kadłuba, to samolot nie wykręci beczki. Dziwne, prawda? Nie powinni naukowcy się nad tym pogłowić?

                                                Co do wypadku (a może zamachu) Erbasa - Mła dostrzega jedną różnicę w stosunku do Smoleńska: wolno lecący Erbas wjechał w gęstwinę, bombowiec Tu-154M zawadził o pojedyncze drzewo. Czyli: idąc nietrzeźwy wąskim korytarzem masz mniejsze szanse się przewrócić na bok w porównaniu z pustą łąką.
                                                • perla Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 13:38
                                                  xiazeluka napisała:

                                                  > Co do wypadku (a może zamachu) Erbasa - Mła dostrzega jedną różnicę w stosunku
                                                  > do Smoleńska: wolno lecący Erbas wjechał w gęstwinę, bombowiec Tu-154M zawadził
                                                  > o pojedyncze drzewo.

                                                  Wasza Wysokość, rozumiem, że pie...ięcie w jedno drzewo jest groźniejsze od pie...ięcia w szereg drzew.
                                                  Zresztą, o ile sobie przypominam to prezentowano zdjęcia kilku drzew, które połamał Tu134 zanim wyrżnął o ziemię.
                                                  Samolot prezydenta Busza skosił latarnię i poleciał dalej bez przeszkód. Samolot, który 11 września uderzył w Pentagon skosił kilka latarni i też poleciał prawidłowo dalej.

                                                  > Czyli: idąc nietrzeźwy wąskim korytarzem masz mniejsze sz
                                                  > anse się przewrócić na bok w porównaniu z pustą łąką.

                                                  to dziwne, bo po pijaku nigdy nie wywinąłem orła na pustej przestrzeni. Natomiast zdarzyło mi się zlecieć z dwustopniowych schodów właśnie.
                                                  • xiazeluka Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 13:57
                                                    Tak, mój drogi, utrata fragmentu skrzydła wpływa na równomierne rozłożenie siły nośnej inaczej niż utrata obu skrzydeł.

                                                    Tu-134 wjechał na kołach w zagajnik (jeśli o ten przypadek Ci chodzi), a latarnie wykonuje się z plastycznego aluminium - po to, aby samochód, który na nie wpadnie, nie został przekrojony na pół.
                                                  • perla Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 14:21
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Tak, mój drogi, utrata fragmentu skrzydła wpływa na równomierne rozłożenie siły
                                                    > nośnej inaczej niż utrata obu skrzydeł.

                                                    gdybyś Luka dokładnie obejrzał film i przeczytał coś o tej katastrofie to wiedziałbyś, że A320 najpierw stracił prawe skrzydło. Czyli przez pewien czas samolot był w warunkach o których napisałeś. A jednak leciał dalej.
                                                    Ja się na tym wszystkim nie znam, ale podejrzewam, że Tu134, którym przewożono najważniejsze osoby w państwie, to zwykły bubel projektowy i materiałowy, i dlatego rozpadł się na szczątki w przeciwieństwie do erbasa.
                                                    Wiem również Luka, ze bardzo byś chciał znaleźć kogoś kto by udowadniał, iż katastrofa w Smoleńsku była spiskiem Putina i Tuska. I chyba nikogo takiego przez 1,5 roku nie znalazłeś.
                                                    Natomiast ludzie mają pewne wątpliwości oraz pytania, a co nie znaczy, że uważają tą katastrofę za zamach.
                                                    Ja np. nadal nie wiem co było decydującą przyczyną katastrofy Tutki. Wieża czy piloci właśnie?
                                                  • xiazeluka Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 15:38
                                                    Obejrzałem film i poczytałem juz wcześniej. Moje Wielkoxiążęce ucho dosłyszało "...samolot stracił jedno skrzydło...". Zgadza się. Niestety nie dosłyszałem, ile czasu minęło między utrata tego skrzydła a walnięciem w glebę. Trudno także wyrokować o "jednakowych warunkach" nie mając tej informacji, a także pamiętając, że rzecz się działa w lesie, a nie na klepisku z rzadka przetknietych drzewami. I właśnie do tych niuansów cała ta czcza gadanina się sprowadza: "Tam było tak, tu siak - ojej, dlaczego???" Jedyna możliwa odpowiedź brzmi: "Bo tak". Bardziej skomplikowanej nie warto udzielać, ponieważ jeśli ktoś nie rozumie, że katastrofy lotnicze nie są jednakowe, to reszty nie pojmie takoż.

                                                    Wieża czy piloci? A kto siedział za sterami - wieża czy piloci?
                                                  • perla Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 16:06
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Obejrzałem film i poczytałem juz wcześniej. Moje Wielkoxiążęce ucho dosłyszało
                                                    > "...samolot stracił jedno skrzydło...". Zgadza się. Niestety nie dosłyszałem, i
                                                    > le czasu minęło między utrata tego skrzydła a walnięciem w glebę. Trudno także
                                                    > wyrokować o "jednakowych warunkach" nie mając tej informacji, a także pamiętają
                                                    > c, że rzecz się działa w lesie, a nie na klepisku z rzadka przetknietych drzewa
                                                    > mi. I właśnie do tych niuansów cała ta czcza gadanina się sprowadza: "Tam było
                                                    > tak, tu siak - ojej, dlaczego???" Jedyna możliwa odpowiedź brzmi: "Bo tak". Bar
                                                    > dziej skomplikowanej nie warto udzielać, ponieważ jeśli ktoś nie rozumie, że ka
                                                    > tastrofy lotnicze nie są jednakowe, to reszty nie pojmie takoż.

                                                    to prawda jest, nie są jednakowe, ale czasami mają te same przyczyny. Dlatego bada się okoliczności katastrof aby w przyszłości nie było tych samych przyczyn.

                                                    > Wieża czy piloci? A kto siedział za sterami - wieża czy piloci?

                                                    aha, czyli odpowiedzialni są piloci.
                                                    To po kiego w takim razie w wieży siedzą zbędni osobnicy właśnie?
                                                  • snajper55 Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 17.11.11, 02:25
                                                    perla napisał:

                                                    > aha, czyli odpowiedzialni są piloci.
                                                    > To po kiego w takim razie w wieży siedzą zbędni osobnicy właśnie?

                                                    Są potrzebni przy kierowaniu ruchem w okolicach lotniska, przy naprowadzaniu samolotu na odpowiedni kurs.
                                                    Są zbędni w czasie samego lądowania, gdy pilot widzi lotnisko. Jeśli nie widzi, nie są w stanie (z takim sprzętem jaki mają) mu pomóc i dlatego w takim przypadku pilot nie powinien próbować lądować.

                                                    S.
                                                  • perla Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 17.11.11, 08:53
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > Są potrzebni przy kierowaniu ruchem w okolicach lotniska, przy naprowadzaniu sa
                                                    > molotu na odpowiedni kurs.

                                                    no tak, mówili pilotom Tutki, że są na kursie i ścieżce, a co nie było prawdą.

                                                    > Są zbędni w czasie samego lądowania, gdy pilot widzi lotnisko. Jeśli nie widzi,
                                                    > nie są w stanie (z takim sprzętem jaki mają) mu pomóc i dlatego w takim przypa
                                                    > dku pilot nie powinien próbować lądować.

                                                    a wieża widząc warunki martyrologiczne na lotnisku nie powinna udzielić zgody na lądowanie i zamknąć lotnisko właśnie.
                                                  • snajper55 Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 17.11.11, 12:36
                                                    perla napisał:

                                                    > snajper55 napisał:
                                                    >
                                                    > > Są potrzebni przy kierowaniu ruchem w okolicach lotniska, przy naprowadza
                                                    > niu sa
                                                    > > molotu na odpowiedni kurs.
                                                    >
                                                    > no tak, mówili pilotom Tutki, że są na kursie i ścieżce, a co nie było prawdą.

                                                    Według urządzeń na wieży piloci cały czas byli na kursie i ścieżce.

                                                    > a wieża widząc warunki martyrologiczne na lotnisku nie powinna udzielić zgody n
                                                    > a lądowanie i zamknąć lotnisko właśnie.

                                                    A udzieliła zgody na lądowanie??? W którym momencie???

                                                    S.
                                                  • perla Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 17.11.11, 12:45
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > Według urządzeń na wieży piloci cały czas byli na kursie i ścieżce.

                                                    ale nie byli na kursie i ścieżce.
                                                    Wniosek: współwinne niesprawne lotnisko.

                                                    > A udzieliła zgody na lądowanie??? W którym momencie???

                                                    no nie wiem tego, ale było coś w stylu - jak Polacy chcą ryzykować to niech lądują.
                                                    Czy tak ma się zachowywać wieża?
                                                    Poza tym, jeżeli była faktycznie taka mgła to ich psim obowiązkiem było zamkniecie lotniska właśnie.
                                                  • snajper55 Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 17.11.11, 12:54
                                                    perla napisał:

                                                    > snajper55 napisał:
                                                    >
                                                    > > Według urządzeń na wieży piloci cały czas byli na kursie i ścieżce.
                                                    >
                                                    > ale nie byli na kursie i ścieżce.
                                                    > Wniosek: współwinne niesprawne lotnisko.

                                                    Nieprawda. Lotnisko było sprawne. Brak ILS na lotnisku nie oznacza, że było ono niesprawne.

                                                    > > A udzieliła zgody na lądowanie??? W którym momencie???
                                                    >
                                                    > no nie wiem tego, ale było coś w stylu - jak Polacy chcą ryzykować to niech lądują.

                                                    Jak to nie wiesz? Masz stenogramy. Albo pozwolenie w nich jest, albo nie ma. Twoje "no nie wiem" odczytuję jako "no nie udzielili, ale nie chcę tego napisać".

                                                    S.
                                                  • perla Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 17.11.11, 13:05
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > Jak to nie wiesz? Masz stenogramy. Albo pozwolenie w nich jest, albo nie ma. Tw
                                                    > oje "no nie wiem" odczytuję jako "no nie udzielili, ale nie chcę tego napisać".

                                                    stenogramów nie czytałem.
                                                    Ale skoro twierdzisz, że nie było zgody to ok.
                                                    Podeślij mi link do tego stenogramu, w którym kontrola lotu nie wyraża zgody na lądowanie właśnie.
                                                  • snajper55 Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 17.11.11, 14:23
                                                    perla napisał:

                                                    > snajper55 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jak to nie wiesz? Masz stenogramy. Albo pozwolenie w nich jest, albo nie
                                                    > ma. Tw
                                                    > > oje "no nie wiem" odczytuję jako "no nie udzielili, ale nie chcę tego nap
                                                    > isać".
                                                    >
                                                    > stenogramów nie czytałem.
                                                    > Ale skoro twierdzisz, że nie było zgody to ok.
                                                    > Podeślij mi link do tego stenogramu, w którym kontrola lotu nie wyraża zgody na
                                                    > lądowanie właśnie.

                                                    www.fakt.pl/Oto-caly-raport-Millera-Przeczytaj-u-nas-,artykuly,110527,1.html

                                                    S.
                                                  • perla widzę Snajper, że nie czytałeś 17.11.11, 15:07
                                                    ze stenogramu jest właśnie:

                                                    "Dowódca statku powietrznego poprosił jednak o zgodę na próbne podejście i otrzymał ją."
                                                  • snajper55 Re: widzę Snajper, że nie czytałeś 17.11.11, 15:46
                                                    perla napisał:

                                                    > ze stenogramu jest właśnie:
                                                    >
                                                    > "Dowódca statku powietrznego poprosił jednak o zgodę na próbne podejście i otrz
                                                    > ymał ją."

                                                    Czyżbym się mylił, że pisałeś o zgodzie na lądowanie?

                                                    S.
                                                  • gini Re: widzę Snajper, że nie czytałeś 17.11.11, 17:37
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > perla napisał:
                                                    >
                                                    > > ze stenogramu jest właśnie:
                                                    > >
                                                    > > "Dowódca statku powietrznego poprosił jednak o zgodę na próbne podejście
                                                    > i otrz
                                                    > > ymał ją."
                                                    >
                                                    > Czyżbym się mylił, że pisałeś o zgodzie na lądowanie?
                                                    >
                                                    > S.

                                                    Naturalnie, ze zgody na ladowanie nie mieli bo nie chcieli ladowac snajpusiu .
                                                  • gini perla snajper lze jak bura suka 17.11.11, 17:30
                                                    perla napisał:

                                                    > snajper55 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jak to nie wiesz? Masz stenogramy. Albo pozwolenie w nich jest, albo nie
                                                    > ma. Tw
                                                    > > oje "no nie wiem" odczytuję jako "no nie udzielili, ale nie chcę tego nap
                                                    > isać".
                                                    >
                                                    > stenogramów nie czytałem.
                                                    > Ale skoro twierdzisz, że nie było zgody to ok.
                                                    > Podeślij mi link do tego stenogramu, w którym kontrola lotu nie wyraża zgody na
                                                    > lądowanie właśnie.

                                                    Piloci nie ladowali, wiec nie potrzebowali zadnej zgody na ladowanie, dostali pozwolenie na zejscie do wysokosci decyzji.A to normalna procedura.
                                                    Niestety poniewaz nie ma dowodow nie wiadomo dlaczego samolot spadl, bo pilot dal komende "odchodzimy,.
                                                  • marouder.su Re: perla snajper lze jak bura suka 17.11.11, 18:02
                                                    Giniucha napisala:
                                                    Piloci nie ladowali, wiec nie potrzebowali zadnej zgody na ladowanie, dostal
                                                    i pozwolenie na zejscie do wysokosci decyzji.A to normalna procedura.
                                                    Niestety poniewaz nie ma dowodow nie wiadomo dlaczego samolot spadl, bo pilot d
                                                    al komende "odchodzimy,.


                                                    Jaki z tego wniosek? wniosek nasuwa sie jeden - brzoza nie posłuchała komendy kapitana polskiego samolotu.
                                                  • snajper55 Re: perla snajper lze jak bura suka 17.11.11, 22:53
                                                    marouder.su napisał:

                                                    > Giniucha napisala:
                                                    > Piloci nie ladowali, wiec nie potrzebowali zadnej zgody na ladowanie, dosta
                                                    > l
                                                    > i pozwolenie na zejscie do wysokosci decyzji.A to normalna procedura.
                                                    > Niestety poniewaz nie ma dowodow nie wiadomo dlaczego samolot spadl, bo pilot
                                                    > d
                                                    > al komende "odchodzimy,.

                                                    >
                                                    > Jaki z tego wniosek? wniosek nasuwa sie jeden - brzoza nie posłuchała komendy k
                                                    > apitana polskiego samolotu.

                                                    I nie odeszła. Może nie rozumiała po polsku? Bo to była ruska brzoza.

                                                    S.
                                                  • xiazeluka Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 17.11.11, 09:31
                                                    Dlaczego w wieży siedzą jacyś faceci? Pewnie po to, aby wylądować samolotem, wyręczając w tym znoju pilotów.

                                                    No popatrz - odkryłeś właśnie, że piloci w samolocie stanowią zbędny balast i bez szkody można ich z kokpitu wyrzucić, darmozjadów jednych.
                                                  • perla Luka, reasumując 17.11.11, 09:49
                                                    każdy wypadek lotniczy jest inny tak jak i każdy wypadek samochodowy jest inny.
                                                    Ale zawsze jest jakaś wina. Czasem sprzętu czasem ludzi.
                                                    W Smoleńsku błędy popełnili piloci oraz wieża. A w tle cały system państwowy w organizacji lotów vipów.
                                                    Ty zaś, wskazujesz tylko na pilotów, podobnie jak MAK, który był sędzią we własnej sprawie.
                                                    A w ogóle to rząd wyciągnął jakieś wnioski?
                                                    Chyba nie jesteśmy jeszcze tak biedni aby nie było nas stać na zakup erbasów czy innych beningów dla prezydenta, premiera czy marszałka. Bo taki erbas potrafił wylądować w lesie czy na rzece Huston, dzięki pilotowi oczywiście ale to, ze się nie rozpadł i nie poszedł na dno to dzięki wyjątkowo solidnej konstrukcji.
                                                    A co do zbędnych pilotów jest. Już teraz w nowoczesnych samolotach odrzutowych piloci są zajęci głownie grą w kółko i krzyżyk bo wszystkim steruje komputer. Kto wie, czy za 10 lat będą w ogóle potrzebni właśnie.
                                                  • xiazeluka Re: Luka, reasumując 17.11.11, 11:24
                                                    Masz dziwną manierę nazywania "winą" czegoś, co Mła określa mianem "przyczyn".

                                                    Najczęściej spotykaną przyczyną katastrof lotniczych jest szeroko rozumiany błąd pilotów. Błędy te również nie biorą się zwykle znikąd, lecz są konsekwencją rozmaitych przypadków. To po prostu suma niefortunnych zbiegów okoliczności, okoliczności, które oddzielnie do niczego groźnego nie prowadzą. I tyle.

                                                    Odcedzanie procentów winy pilotów i wieży to ignorowanie powyższego. Cała ta awantura z szukaniem winnych to niestety przejaw stronniczości: mówisz "...oraz wieża", myślisz "te przeklęte Ruski". Powtórzę Tobie to, co mówię innym aktywistom doszukiwania się "winy" (rozumianej jako prokuratorski zarzut): trzeba było się rozbić na trawniku przed Białym Domem. Wówczas Amerykanie, znani z sumienności i bezstronności, nigdy nie wyrokujacy we własnej sprawie (oto przykład: predatorxl.salon24.pl/222710,czy-takim-mozna-ufac), na pewno oskarżyliby swoich własnych kontrolerów, a poległych pilotów odznaczyliby najwyższymi orderami.
                                                  • perla Re: Luka, reasumując 17.11.11, 12:40
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Cała ta aw
                                                    > antura z szukaniem winnych to niestety przejaw stronniczości: mówisz "...oraz w
                                                    > ieża", myślisz "te przeklęte Ruski".

                                                    o przepraszam Luka, nie wiedziałem, że wiesz lepiej ode mnie co ja myślę.

                                                    A nazywanie "awanturą" szukanie winnych to przegięcie.
                                                    Kapitan tego erbasa dostał 10 miesięcy bezwzględnego wiezienia. Czyli całe śledztwo, proces i wyrok to była awantura, tak?
                                                    A co do przejawów stronniczości. W dyskusji o katastrofie smoleńskiej posiłkowałeś się filmem z katastrofy wojskowego myśliwca. Ale gdy ja zalinkowałem film z podobną sytuacją jak w Smoleńsku, to od razu napisałeś, że wypadków lotniczych nie można porównywać. Skoro nie można to dlaczego zamieściłeś film?
                                                    Kończę tą rozmowę bo:
                                                    - nie znam się na lotnictwie na tyle aby napisać coś więcej niż napisałem do tej pory,
                                                    - nie dam się wciągnąć w tłumaczenie się, iż nie jestem zwolennikiem teorii zamachu,
                                                    - nie lubię się z Tobą nie zgadzać właśnie.
                                                  • xiazeluka Re: Luka, reasumując 17.11.11, 15:00
                                                    Mła się zdaje, że najpierw ustala się przyczyny, a dopiero potem ewentualnie szuka winnych. Problem polega jednak na tym, że wśród podejrzanych jest kpt. Protasiuk, którego z góry uniewinniasz. Drugi problem jest taki, że trudno z Tobą o czymkolwiek dyskutować, skoro otwarcie przyznajesz, iż stenogramów nie czytałeś.

                                                    Podlinkowany film dowodził jedynie, iż wykręcenie beczki po utracie części skrzydła jest możliwe i w związku z tym wydziwianie "pancerna brzoza" jest nieuprawnione. Co do Erbasa to pozostała niewyjasniona kwestia czasu między urwaniem skrzydła a przyziemieniem w lesie. Erbas zachował integralność, podobnie lądujący w Kabatach Ił-62 rozsypał się w proszek. Analiza obu przypadków zapewne pozwoliłaby uchwycić odmienności i podobieństwa, niemniej w obu przypadkach używanie zwrotów "pancerne Kabaty" i "gumowy hitlerowski las" byłoby nadużyciem.

                                                    Gadanie o Smoleńsku jest utrudnione przez emocje. Rozumiem to. Niemniej jeśli nie chcemy powtórki, to należy do sprawy podejść na zimno, a nie ideologicznie.
                                                  • perla no Luka, ja nie wiem jak Ci to napisać 17.11.11, 23:40
                                                    ale spróbuję.
                                                    Jesteś niewątpliwym intelektualistą. Do tego jednym z najmłodszych na forum tym. Piszesz książki, mówią o Tobie w radiu, i masz jedną z najlepszych klawiatur w necie polskim.
                                                    A ponieważ znamy się z realu to też wiem, iż nie jesteś jakiś tam ułomek zza monitora odgrywający pseudo bohatera, i nie jeden kibol woli Cię ominąć szerokim łukiem.
                                                    Większość tekstów z Twojego bloga premier powinien mieć na swym biurku jako codzienną prasówkę.
                                                    No cóż ja mogę?
                                                    Może tylko tyle jako kolega napisać, abyś wrócił z przed powstania warszawskiego i katastrofy smoleńskiej.
                                                    Jest tyle tematów bieżących, które trzeba wypunktować. A Ty się przypiliłeś do tych dwóch tematów jak Wokulski do panny Izabeli właśnie.
                                                  • manny-jestem Pozwole sobie na drobniutka zlosliwosc 18.11.11, 00:38
                                                    perla napisał:

                                                    > ale spróbuję.
                                                    > Jesteś niewątpliwym intelektualistą. Do tego jednym z najmłodszych na forum tym
                                                    > . Piszesz książki, mówią o Tobie w radiu, i masz jedną z najlepszych klawiatur
                                                    > w necie polskim.

                                                    Wyglada na to za jak sie trafilo na salon to trzeba jak salon...
                                                  • xiazeluka Nie przesadzajmy 18.11.11, 09:24
                                                    Tak się składa, że dwie ostatnie notki Mła na Zalonie także są upierdliwe - "przypiliłem się" do tow. Tuska i męczę temat.
                                              • wikul Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 20:46
                                                perla napisał:

                                                > W filmie, który ja zalinkowałem, jest prawie identyczna katastrofa jak w Smoleń
                                                > sku, dotycząca samolotu pasażerskiego podobnej wielkości jak Tutka. Ta sama wys
                                                > okość, ta sama przeszkoda, te same błędy pilotów, ten sam zwiększony ciąg silni
                                                > ków co by uciec, itd.
                                                > Rożnica tylko taka, że A320 spadł na brzuch po stracie skrzydeł a Tu134 na grzb
                                                > iet. No i w A320 prawie wszyscy ocaleli, a w Tu134 wszyscy zginęli.
                                                > Dlatego niech się naukowcy głowią czemu samolot po zderzeniu z drzewem raz kręc
                                                > i beczkę a innym razem nie właśnie.


                                                Wbrew pozorów nie ma analogii. W Smoleńsku była mgła, piloci nie znali wysokosci a samolot utracił jedno skrzydło. Nie trzeba być specjalistą tylko wystarczy uruchomić wyobraźnię żeby dojść do wniosku że utarata jednego skrzydła musi doprowadzić do asymetrii w sile nośnej samolotu. W zalinkowanym przypadku samolot nie trafił szczęśliwie na przeszkodę która doprowadziłaby do asymetri w sile nosnej. A drobne drzewka złagodziły upadek. Wielkie szczęście w nieszczęściu. Trudno na takich wyjątkowych przypadkach budować teorie.

                                                P.S. Strach pomysleć co by sie stało gdyby kpt.Wrona trafił na jednostronną przeszkodę.
                                                • perla Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 17.11.11, 09:09
                                                  wikul napisał:

                                                  > W Smoleńsku była mgła, piloci nie znali wysokosc
                                                  > i a samolot utracił jedno skrzydło.

                                                  piloci erbasa też nie znali prawidłowej wysokości i utracili jedno skrzydło.

                                                  > A drobne drzewka złagodziły upadek.

                                                  smile))
                                                  erbas zaczął ścinać drzewa na wysokości 10 metrów.
                                                  Rzeczywiście, drobne drzewka właśnie. smile))
                                          • wikul Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 16.11.11, 20:23
                                            perla napisał:

                                            > Ciekawe z czego był zrobiony Tu154? Bo np. IŁ62 w dużej części był zrobiony ze
                                            > sklejki drewnianej właśnie.


                                            Jesteś pewien czy znów ci sie cos popie...ło ?

                                            ..."Była to konstrukcja całkowicie metalowa, półskorupowa o skosie płata +32,5°"...

                                            pl.wikipedia.org/wiki/I%C5%82-62
                                            • perla Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 17.11.11, 09:06
                                              Wikul, daj spokój z wikipedią.
                                              Poszukaj wypowiedzi ekspertów. To był przekładaniec. Sklejka, szmaty, sklejka, szmaty, a to wszystko obite blachą.
                                              Jest taki film "Lot 5055" o katastrofie w lesie Kabackim.
                                              O ile część fabularyzowana jest do kitu (zdjęcia robione w Jaku), to wypowiedzi ekspertów to już inna bajka. Tam też jest mowa o tym przekładańcu.
                                              A czy wiesz, że pomimo istnienia zapisu tekstowego rozmów pilotów, to oryginalny zapis czarnych skrzynek jest do dziś utajniony?
                                              Ciekawe czemu? Może chodzi o to, aby nie obalać mitów. Bo lot 5055 znany jest z legendarnych słów pilota tuż przed upadkiem: "do widzenia! cześć! giniemy".
                                              Ale jeden naukowiec z politechniki warszawskiej miał dostęp do nagrań i twierdzi, że pilot nic takiego nie powiedział. Powiedział coś przeciwnego podobno. Może coś co do dziś mogłoby szkodzić spółce rządowej LOT i kupowanych prze nich samolotów właśnie.
                                              • wikul Re: urwane skrzydła to nie zawsze beczka potem je 17.11.11, 22:00
                                                perla napisał:

                                                > Wikul, daj spokój z wikipedią.
                                                > Poszukaj wypowiedzi ekspertów. To był przekładaniec. Sklejka, szmaty, sklejka,
                                                > szmaty, a to wszystko obite blachą.
                                                > Jest taki film "Lot 5055" o katastrofie w lesie Kabackim.
                                                > O ile część fabularyzowana jest do kitu (zdjęcia robione w Jaku), to wypowiedzi
                                                > ekspertów to już inna bajka. Tam też jest mowa o tym przekładańcu.
                                                > A czy wiesz, że pomimo istnienia zapisu tekstowego rozmów pilotów, to oryginaln
                                                > y zapis czarnych skrzynek jest do dziś utajniony?
                                                > Ciekawe czemu? Może chodzi o to, aby nie obalać mitów. Bo lot 5055 znany jest z
                                                > legendarnych słów pilota tuż przed upadkiem: "do widzenia! cześć! giniemy".
                                                > Ale jeden naukowiec z politechniki warszawskiej miał dostęp do nagrań i twierdz
                                                > i, że pilot nic takiego nie powiedział. Powiedział coś przeciwnego podobno. Moż
                                                > e coś co do dziś mogłoby szkodzić spółce rządowej LOT i kupowanych prze nich sa
                                                > molotów właśnie.

                                                Zamiast pielęgnować uprzedzenia w stosunku do Wikipedi sprawdz na jakich materiałach oparta jest informacja encyklopedyczna. Szczególnie na jakość i ilość przypisów. Przy okazji zweryfikuj swoją skromną wiedzę na ten temat.

                                                pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotnicza_w_Lesie_Kabackim
                                    • xiazeluka Re: A dlaczego masz problem Xiaze 16.11.11, 11:48
                                      Moje wnioskowanie wynika z wielkiego szacunku jakim Cię darzę, Olegu. Osoba przez Mła poważana nie pisze przecież od rzeczy, starannie wiąże tytuł z treścią. Nie mylę się, prawda?
                                      • oleg3 Re: A dlaczego masz problem Xiaze 16.11.11, 12:19
                                        xiazeluka napisała:

                                        > Moje wnioskowanie wynika z wielkiego szacunku jakim Cię darzę, Olegu. Osoba prz
                                        > ez Mła poważana nie pisze przecież od rzeczy, starannie wiąże tytuł z treścią.
                                        > Nie mylę się, prawda?

                                        Luka. Odwzajemniam szacunek. Nie raz czy dwa dawałem wyraz podziwu dla żelaznej logiki cechującej twoje wypowiedzi i zazdrości jak składasz słowa w zdania, a zdania w akapity. Ale ... . To ma być w obiecanym przez mnie tekście.
                                  • manny-jestem Re: A dlaczego masz problem Xiaze 16.11.11, 18:26
                                    licencia poetica. Czy musze poszperac na twoim blogu ile razy podobnie ekstrawagnckie tytuly przydarzyly sie Tobie?
                                    • xiazeluka Re: A dlaczego masz problem Xiaze 17.11.11, 09:33
                                      Poszperaj. Jestem dziwnie pewny, że zaliczysz kolejne KO.
          • gini Re: Pancerna awionetka 15.11.11, 11:13
            xiazeluka napisała:

            > Nieśmiało zwracam uwagę WXM, że w Smoleńsku brzoza była cienka, a samolot ci
            > ężk
            >

            >
            > A Mła śmiało przypomina, że brzoza spotkała się nie z "ciężkim samolotem", lecz
            > nieopancerzonym skrzydłem. Zadaniem skrzydła nie jest koszenie przeszkód ani d
            > odawanie balastu aeroplanowi, dlatego skrzydło jest elastyczne i sztywne poprze
            > cznie. Samolot posiadający skrzydła ze stali nie wzbiłby się w ogóle w powietrz
            > e.
            >
            > A propos. Co robi samolot po urwaniu kawałka skrzydła? Kręci beczki:
            >
            > www.youtube.com/watch?v=y6Lss4S1aYE&feature=channel
            > Zauważ, drogi Olegu, że w filmie nie występuje solidny kawal drewna, lecz kawał
            > ek blaszki.
            >
            > O Luka nie wiedziamlam, ze sie zrobiles ekspertem od wytrzymalosci materialow!!!
            Pewnie pobierales lekcje u ceeska, albo u jego kumpla astrofizyka)))
    • hymenos Re: Pancerna brzoza 18.11.11, 11:28
      oleg3 napisał:

      > Kilkunastu polskich profesorów, głównie specjalistów z mechaniki, chce zbadać m
      > echanizm zniszczenia tupolewa w uderzeniu z ziemią.

      Ich zdaniem, konferencja naukowa powinna zająć się rozwiązaniem tzw. zadania odwrotnego, czyli ustaleniem położenia samolotu i jego prędkości w momencie zderzenia z ziemią na podstawie dyslokacji szczątków.

      Cała masa wątpliwości.
      1. Kto za to miałby zapłacić? Tego typu rozwiązanie to zaangażowanie sporej grupy osób wręcz na lata.
      2. Tą metodą niewiele da się powiedzieć o "pancernej brzozie". Należałoby rozpatrzeć ruch samolotu między zderzeniem z drzewem a uderzeniem w ziemię. Tylko po co to robić skoro zostało to zarejestrowane przy pomocy urządzeń pokładowych?
      3. Można z góry założyć, że wynik takiej analizy nie bedzie jednoznaczny. Nie będzie jednoznaczny, gdyż w tego typu analizach nie da się uwzględnić wszystkich okoliczności i sił, które miały wpływ na takie a nie inne romieszczenie szczątków samolotu. A skoro tak, to niestety, ale para pójdzie w gwizdek. Profesorowie się napracują, zbiorą kasę a i tak nie będzie odpowiedzi na pytanie czy ta pancerna brzoza dała radę tutce czy też nie.

      A fakty???? Brzoza ścięta, parametry lotu są znane, skutki również. Co mają wnieść te badania?
      • oleg3 Re: Pancerna brzoza 18.11.11, 11:36
        hymenos napisał:


        > Cała masa wątpliwości.

        Ja Hymenosie mogę komentować i objaśniać (dobrze czy źle) procesy ekonomiczne. No i ,jak każdy, komentować urodę, modę i pogodę. Nie wymagaj ode mnie za dużo.
        • hymenos Re: Pancerna brzoza 18.11.11, 11:39
          oleg3 napisał:


          > Ja Hymenosie mogę komentować i objaśniać (dobrze czy źle) procesy ekonomiczne.
          > No i ,jak każdy, komentować urodę, modę i pogodę. Nie wymagaj ode mnie za dużo
          > .

          Ja to ruzumiem, podobnie jak to, że jesteś autorem wątku. Nie mniej, w mojej ocenie jest to inicjatywa na pokaz, z góry skazana na niepowodzenie.
          • snajper55 Re: Pancerna brzoza 18.11.11, 11:49
            hymenos napisał:

            > Ja to ruzumiem, podobnie jak to, że jesteś autorem wątku. Nie mniej, w mojej oc
            > enie jest to inicjatywa na pokaz, z góry skazana na niepowodzenie.

            Chyba sam sobie przeczysz. Taka inicjatywa na pokaz z góry skazana jest na sukces. wink

            S.
            • hymenos Re: Pancerna brzoza 18.11.11, 11:53
              snajper55 napisał:


              > Chyba sam sobie przeczysz. Taka inicjatywa na pokaz z góry skazana jest na sukc
              > es. wink

              To zależy, co uznać za sukces. wink
              • snajper55 Re: Pancerna brzoza 18.11.11, 12:09
                hymenos napisał:

                > snajper55 napisał:
                >
                >
                > > Chyba sam sobie przeczysz. Taka inicjatywa na pokaz z góry skazana jest n
                > a sukc
                > > es. wink
                >
                > To zależy, co uznać za sukces. wink

                Jeśli jakaś inicjatywa jest na pokaz, to wiadomo co jest sukcesem. wink

                S.
        • marouder.su Re: Pancerna brzoza 18.11.11, 14:03
          o3 napisal:


          > > Cała masa wątpliwości.
          >
          > Ja Hymenosie mogę komentować i objaśniać (dobrze czy źle) procesy ekonomiczne.
          > No i ,jak każdy, komentować urodę, modę i pogodę. Nie wymagaj ode mnie za dużo.

          Zatem ponajaki wyskoczyles z tym wateczkiem?uncertain


    • andrzejg nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 08:13
      "Gazeta Polska codziennie": Kolejna instytucja - Narodowe Centrum Badań i Rozwoju - odmówiła polskim naukowcom z uczelni technicznych zorganizowania konferencji nt. katastrofy smoleńskiej. Profesorowie, głównie specjaliści w dziedzinie mechaniki, chcieliby zbadać, dlaczego rządowy Tupolew rozpadł się na tysiące drobnych części w konfrontacji z niewielkim drzewem. Według niektórych – to wbrew prawom fizyki.

      Przecież tu jest poważne przekłamanie i to na wstepie (tak jak z Twoim tytułem)
      Tupolew rozpadł się na kawałki po uderzeniu 'plecami' w grunt (niech będzie i błoto) po konfrontacji z niewielkim drzewem. .. Niby to samo , ale zasadnicza róznica.

      A.
      • oleg3 Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 08:38
        andrzejg napisał:

        Tupolew rozpadł się na tysiące drobnych części w konfrontacji z niewielkim drzewem.

        To nie ja redaguję GPC. Nawet jej nie czytam.
        O ile cytat jest wierny to redaktorzy GPC powinni odstawić używki.
        • andrzejg Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 08:43
          oleg3 napisał:

          > andrzejg napisał:
          >
          > Tupolew rozpadł się na tysiące drobnych części w konfrontacji z niewielkim
          > drzewem.

          >
          > To nie ja redaguję GPC. Nawet jej nie czytam.
          > O ile cytat jest wierny to redaktorzy GPC powinni odstawić używki.
          >

          Jest wielce prawdopodobne ,że cytat jest niedosłowny i pod publikę , ale gazeta to nie forum i oczekiwałbym sprostowania kogoś z szanownego gremium naukowców. Poza tym pozostaje otwarta kwestia finansowania tego przedsięwzięcia. Rząd z pewnościa do tego nie dołozy ani grosza ( z wielu powodów, a głównym jest osmieszenie się na arenie międzynarodowei i krajowej,bo tym samym kwestionowaliby raport Millera).

          To kto i....dlaczego?

          A.
          • oleg3 Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 08:55
            andrzejg napisał:

            > Poza tym pozostaje otwarta kwestia finansowania tego przedsięwzięcia

            A z czego finansuje się konferencje naukowe? Ja nie mam pojęcia, ale chyba nie bezpośrednio z budżetu państwa.
            • andrzejg Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 09:12
              oleg3 napisał:

              >
              > A z czego finansuje się konferencje naukowe? Ja nie mam pojęcia, ale chyba nie
              > bezpośrednio z budżetu państwa.
              >
              >

              Ktoś musi tam złożyć podpis i nie widzę na to szans w uczelniach państwowych (nie wierzę,aby znalazł się samobójca próbujący podważać oficjalny raport Millera). Muszą szukać gdzieś indziej.Może uczelnia Rydzyka?

              A.
              • oleg3 Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 09:30
                andrzejg napisał:


                > Muszą szukać gdzieś indziej.Może uczelnia Rydzyka?

                A jest tam jakiś wydział fizyki/mechaniki? Przecież to nie o to chodziło Andrzeju!
                • andrzejg Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 09:44
                  oleg3 napisał:

                  > andrzejg napisał:
                  >
                  >
                  > > Muszą szukać gdzieś indziej.Może uczelnia Rydzyka?
                  >
                  > A jest tam jakiś wydział fizyki/mechaniki? Przecież to nie o to chodziło Andrze
                  > ju!
                  >
                  >

                  No to o co chodzi?
                  Ci naukowcy to jakieś sieroty bez swoich ośrodków naukowych,że szukają organizatora konferencji?
                  Kolejna instytucja - Narodowe Centrum Badań i Rozwoju - odmówiła polskim naukowcom z uczelni technicznych zorganizowania konferencji

                  Konferencję mozna zorganizować gdziekolwiek

                  A.
                  • oleg3 Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 09:53
                    andrzejg napisał:

                    > No to o co chodzi?
                    I to by konferencja była naukowa! Z fizyki. Nie o seminarium u Rydzyka czy na wydziale politologii UW. O przełamanie podziałów plemiennych.
                    • andrzejg Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 10:02
                      oleg3 napisał:

                      > andrzejg napisał:
                      >
                      > > No to o co chodzi?
                      > I to by konferencja była naukowa! Z fizyki. Nie o seminarium u Rydzyka
                      > czy na wydziale politologii UW. O przełamanie podziałów plemiennych.
                      >

                      Czyli naukowcy chcą sie podeprzeć renomą jakiejś uczelni, czy ośrodka naukowego.
                      Tak jak pisałem wcześniej - muszą szukac samobójcy, który podpisze zgodę na organizację takiej konferencji.Poza tym konferencja to jest zwyczajna paplanina o tym 'czy ciotka byłaby wujkiem , gdyby miała wąsy'. Badania prowadzi się w laboratoriach.

                      A.
                      • oleg3 Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 10:49
                        andrzejg napisał:
                        > Czyli naukowcy chcą sie podeprzeć renomą jakiejś uczelni, czy ośrodka naukowego
                        Nie. Oni oferują własne nazwiska by podnieść rangę ośrodka naukowego. Przecież to nie są osoby na dorobku.

                        > Badania prowadzi się w laboratoriach.
                        Ale wyniki badań prezentuje m.in. na konferencjach.

                        Ja nie jestem pracownikiem nauki, ty też nie. O roli konferencji naukowych nie chciałbym się wypowiadać. Chciałbym tylko by o fizyce wypowiedzieli się fizycy. Nie historycy, politolodzy, blogerzy i pracownicy frontu ideologicznego (z GW czy GPC).
                        • andrzejg Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 11:23
                          oleg3 napisał:

                          > andrzejg napisał:
                          > > Czyli naukowcy chcą sie podeprzeć renomą jakiejś uczelni, czy ośrodka nau
                          > kowego
                          > Nie. Oni oferują własne nazwiska by podnieść rangę ośrodka naukowego. Przecież
                          > to nie są osoby na dorobku.
                          >

                          Nazwiska mogą dać gdziekolwiek. Do konferencji jest potrzebna sala ze sprzetem medialnym i nic więcej. Po co im za plecami ośrodek naukowy? Same ich nazwiska nie wystarczą?
                          Poza tym badań na tych konferencjach nie będą prowdzić,tylko gdybać, bo wątpię , aby przeprowadzili jakiekolwiek badania w laboratoriach. Aby one były wiarygodne ,to musieliby mieć masę szczegółowych danych - począwszy od konstrukcji samolotu, a skończywszy na strukturze podłoża w Smoleńsku. Dane pościągane z internetu nie są wiarygodnymi danymi. To muszą być parametry uzyskane w sposób wiarygodny.

                          Nie dziwię się, że nie ma chętnych na dodatkowe wypromowanie znanych już nazwisk

                          A.
                          • oleg3 Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 11:33
                            Wchodzisz Andrzeju w rolę pracownika nauki, organizatora konferencji. Mnie w to nie wciągaj. Ja mogę zorganizować konferencję blogerów i forumowiczów. Na ich koszt.
                            • andrzejg Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 11:42
                              oleg3 napisał:

                              > Wchodzisz Andrzeju w rolę pracownika nauki, organizatora konferencji. Mn
                              > ie w to nie wciągaj. Ja mogę zorganizować konferencję blogerów i forumowiczów.
                              > Na ich koszt.
                              >
                              >

                              Jedynie staram się zrozumieć powody odmowy tak szlachetnego czynu jakim byłoby wyjasnienie szczegółów katastrofy i zrozumiałem.

                              A.
                              • oleg3 Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 11:55
                                andrzejg napisał:

                                > Jedynie staram się zrozumieć powody odmowy tak szlachetnego czynu jakim byłoby
                                > wyjasnienie szczegółów katastrofy i zrozumiałem.

                                Wszyscy chyba zrozumieli. Choć nie każdy to samo. wink
                          • gini Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 13:48
                            andrzejg napisał:

                            > oleg3 napisał:
                            >
                            > > andrzejg napisał:
                            > > > Czyli naukowcy chcą sie podeprzeć renomą jakiejś uczelni, czy ośrod
                            > ka nau
                            > > kowego
                            > > Nie. Oni oferują własne nazwiska by podnieść rangę ośrodka naukowego. Prz
                            > ecież
                            > > to nie są osoby na dorobku.
                            > >
                            >
                            >.
                            > A.

                            Do konferencji jest potrzebna sala ze sprzetem, i na to nie ma kasy??
                            Chodzi zapewne o to, ze nie chca sfinansowac badan.
              • gini Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 13:45
                andrzejg napisał:

                > oleg3 napisał:
                >
                > >
                > > A z czego finansuje się konferencje naukowe? Ja nie mam pojęcia, ale chyb
                > a nie
                > > bezpośrednio z budżetu państwa.
                > >
                > >
                >
                > Ktoś musi tam złożyć podpis i nie widzę na to szans w uczelniach państwowych (n
                > ie wierzę,aby znalazł się samobójca próbujący podważać oficjalny raport Millera
                > ). Muszą szukać gdzieś indziej.Może uczelnia Rydzyka?
                >
                > A.

                Dlaczego zakladasz, ze beda podwazac?Ja sie zastanawiam czego obawia sie rzad, tu powinno sie zapalic czerwone swiatelko, bo jezeli w raportach Anodiny i Millera jest wszystko ok, to naukowcy tylko to potwierdza, w czym wiec problem?
          • gini Re: nie dziwię się ,że odmawiają 23.11.11, 13:42
            Nie rozumiem dlaczego osmieszenie na arenie miedzynarodowej, z gory zakladasz, ze naukowcy z dorobkiem chca sie osmieszac????????????andrzejg napisał:

            .
            >
            > To kto i....dlaczego?
            >
            > A.

            Nie rozumiem dlaczego osmieszenie na arenie miedzynarodowej, z gory zakladasz, ze naukowcy z dorobkiem chca sie osmieszac???????????
      • pro100 jesteś nie na bieżąco 23.11.11, 08:53
        andrzejg napisał:


        > Przecież tu jest poważne przekłamanie i to na wstepie (tak jak z Twoim tytułem)
        > Tupolew rozpadł się na kawałki po uderzeniu 'plecami' w grunt (niech będzie
        > i błoto) po konfrontacji z niewielkim drzewem.
        .. Niby to samo , ale zasadn
        > icza róznica.
        >
        > A.
        na plecach to była wersja anodinnowa. w wersji millerowej już nie nie ma "przyglebił na plecach"
        • snajper55 Nie znasz faktów 24.11.11, 04:09
          pro100 napisał:

          > na plecach to była wersja anodinnowa. w wersji millerowej już nie nie ma "przyg
          > lebił na plecach"

          Ależ oczywiście, że jest. Tutka walnęła plecami więc dlaczego raport miałby to zatajać, ignorancie?

          "O godz. 6:41:02,8 na wysokości 1,1 m nad poziomem lotniska, w odległości 855 m od
          progu DS 26, samolot zderzył się lewym skrzydłem z brzozą o średnicy pnia 30-40 cm,
          w wyniku czego nastąpiła utrata około 1/3 długości lewego skrzydła. Spowodowało to
          wejście samolotu w niekontrolowany obrót w lewą stronę.
          O godz. 6:41:05 KL wydał komendę: „Ухoд нa втoрoй крyг!” („Odejście na drugi
          krąg!”wink. Samolot znajdował się wtedy w odległości 698 m od progu DS 26, kontynuując obrót
          w lewo.
          Zderzenie samolotu z ziemią nastąpiło o godz. 6:41:07,5 w pozycji odwróconej."

          slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/RaportKoncowyTu-154M.pdf
          S.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka