Gość: austriak
IP: *.liwest.at
02.06.04, 11:17
Który wzbije się nad cuchnące opary populizmu i wyłaja trochę Polaków?
Tylko musi być też kimś znanym, lubianym i niezależnym finasowo. A może nawet
musi go być stać na goryli w obronie przed "patriotami". Może musi się liczyć
z emigracją.
Nie będzie reform niczego w Polsce bez reformy polskich głów i wyrwania z
nich chwastów. Bez odkłamania przeszłości nie bądzie lepszej przyszłości.
Poprawa musi zawsze zaczyć się od analizy błędów. Tylko to może uchronić od
brnięcia w nie coraz dalej. Okłamywanie samych siebie - do czego to prowadzi.
Pewnie, można jak dotąd. Gdzie indziej też kradną i biorą w łapę - mówią
złodzieje i łapownicy. A co dziwniejsze, ich bezinteresowni obrońcy.
Statystyki (jeszcze i tak niepełne) mówią co innego.
Gdzie jest Bill Cosby?