Dodaj do ulubionych

A dla mnie to rewelacja

IP: *.mofnet.gov.pl 08.03.02, 14:32
Zdaniem biskupa Tadeusza Pieronka, możliwość przyjmowania przez katolików w
czasie każdej mszy Komunii Świętej pod dwiema postaciami - chleba i wina - to
nie jest "wielka rewelacja, ponieważ była to praktyka wczesna Kościoła".

Nie dość symbolu ciała ludzkiej ofiary, składanej na ołtarzu krwawego boga?
Komu potrzebne jest przypominanie, jak kiedyś dzielono się krwią utoczoną z
mordowanych dzieci? Po co w ogóle w dzisiejszych czasach Kościołowi ta cała
symbolika rozszarpywania dzieci, jak bywało podczas dawnych świętych komunii
przedchrześcijańskich? Czy chrześcijanie nie mogliby wreszcie odciąć się od
tych krwawych tradycji?
Obserwuj wątek
    • Gość: emilian Re: A dla mnie to rewelacja IP: 192.168.200.* 08.03.02, 14:34
      Gość portalu: doku napisał(a):

      > Komu potrzebne jest przypominanie, jak kiedyś dzielono się krwią utoczoną z
      > mordowanych dzieci ..

      tylko bez antysemickich aluzji prosze ...
      • Gość: doku W tym są wszystkie możliwe aluzje IP: *.mofnet.gov.pl 08.03.02, 17:08
      • lady_hawk Re: A dla mnie to rewelacja 08.03.02, 17:14
        Gość portalu: emilian napisał(a):

        > Gość portalu: doku napisał(a):
        >
        > > Komu potrzebne jest przypominanie, jak kiedyś dzielono się krwią utoczoną
        > z
        > > mordowanych dzieci ..
        >
        > tylko bez antysemickich aluzji prosze ...

        Jaka antysemicka aluzje dostrzegles w tym, co napisal Doku? Nie moge zrozumiec.
    • Gość: sceptyk Urzedniczku IP: 195.15.57.* 08.03.02, 17:20
      Ja rozumiem, ze w piatek po poludniu, po calym tygodniu wytezonej pracy
      urzedniczej, przestawiania segregatorow ect. jestes zdziebko zmeczony. Ale
      postaraj sie narzucic sobie dyscypline, ze jak jestes w gorszej formie, to nie
      piszesz pisz nic na forum. Przeciez to jest mozliwe. Czlowiek nawet na Ksiezyc
      dolecial.
      • Gość: doku Dlaczego opłatek jest symbolem baranka, a nie tylk IP: *.mofnet.gov.pl 11.03.02, 13:27
        chleba? Bo baranek symbpolizuje krwawą ofiarę. A dlaczego Ojciec poświęcił
        swego Syna? By pokazać, że ofiara z dziecka jest cenniejsza niż z najbielszego
        baranka, a najcenniejsza jest ofiara złożona przez ojca ze swego syna. Ojciec,
        który potrafi zabić własnego syna, jest Bogu najmilszy. Krwawe ofiary, najpierw
        z dzieci, a potem (wpływ cywilizacji) ze zwierząt, są podstawą symoliki Komunii
        Świętej.

        Współczesne chrześcijaństwo jest świadectwem zwycięstwa cywilizacji nad
        religią. Już tylko fanatycy wierzą, że życie człowieka można poświęcić dla
        Boga. Większość wiernych woli udawać uczestnictwo w dzieleniu się ludzkim
        mięsem podczas komunii, woli narazić się na gniew nienakarmionego Boga niż na
        wyrzuty sumienia z powodu nawet zarzynania zwierząt na ofiarę. Nawet baranka
        żałujemy Bogu, chociaż sami mordujemy zwięrzeta tylko po to, aby obżerać się
        niezrowo i ponad miarę. I tak cywilizacja zwyciężyła Boga.

        Jednak obrzęd komunii wciąż przypomina nam, czego domaga się od nas Bóg,
        pozostawiając nas w poczuciu winy, że lekceważymy jego głód i że on -
        nienasycony - umiera z naszej winy, z winy naszego delikatnego sumienia.
      • Gość: krzys52 KretynskiJezusku Septyku IP: *.proxy.aol.com 27.03.02, 22:51
        jak nie masz nic milego lub madrego do powiedzenia to zamknij ten swoj glupi
        dziob. Sprobuj choc w Wielkim Tygodniu nie silic sie na zloslwosci - moze ci
        sie uda. Wiem ze starasz sie byc wykwintna gnida dworska, ale, jesli nie wiesz
        tego, co za roznica w jakich bucikach lamie sie komus zebra.
        A ty jestes wyjatkowy wsiarz. Choc po spowiedzi.
        ..
        K.P.
    • Gość: Patryk Re: A dla mnie to rewelacja IP: 80.62.70.* 08.03.02, 17:43
      Gość portalu: doku napisał(a):


      >
      > Nie dość symbolu ciała ludzkiej ofiary, składanej na ołtarzu krwawego boga?
      > Komu potrzebne jest przypominanie, jak kiedyś dzielono się krwią utoczoną z
      > mordowanych dzieci? Po co w ogóle w dzisiejszych czasach Kościołowi ta cała
      > symbolika rozszarpywania dzieci, jak bywało podczas dawnych świętych komunii
      > przedchrześcijańskich? Czy chrześcijanie nie mogliby wreszcie odciąć się od
      > tych krwawych tradycji?

      ...a jednak jestes cwiercinteligentem.Nie czytales nowego testamentu? Moze za
      niedlugo wyciagniesz wniosek,ze w kosciele nie powinno byc rowniez krzyza? Mam
      nadzieje,ze niewielu jest ludzi, ktorzy ze slow biskupa Pieronka wyciagaja tak
      idiotyczne wnioski jak Ty.
    • Gość: Patryk do balwana z Min.Fin. IP: 80.62.70.* 08.03.02, 17:51
      No tak,powinienem byl sie domyslic,ze jestes rzadowym balwanem.I ty jeszcze
      mowisz o religii,zawszony komuchu?Pomodl sie do Belki i Millera.Miej
      szacunek,gdy mowa o naszej religii.
      • Gość: doku do arcypachołka Rydzyka IP: *.mofnet.gov.pl 11.03.02, 16:07
        Gość portalu: Patryk napisał(a):

        > Miej
        > szacunek,gdy mowa o naszej religii.

        Zadna religia nie zasługuje na szacunek, religie to źródło zła i głupoty. Tacy
        prostaccy fanatycy jak ty jesteście tego jaskrawym przykładem.
        • Gość: Cecyl Re: do arcypachołka Rydzyka IP: 80.62.70.* 27.03.02, 15:33
          Doku,ty to jednak jestes idiota.
        • Gość: luka Re: do arcypachołka Rydzyka IP: 217.67.196.* 27.03.02, 15:36
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Zadna religia nie zasługuje na szacunek, religie to źródło zła i głupoty. Tacy
          > prostaccy fanatycy jak ty jesteście tego jaskrawym przykładem.

          Doprawdy? A czy przypadkiem to nie ludzie religijni zbudowali naszą cywilizację?
          • Gość: Janusz Re: do arcypachołka Rydzyka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 22:29
            Gość portalu: luka napisał:


            > Doprawdy? A czy przypadkiem to nie ludzie religijni zbudowali naszą cywilizację
            > ?

            ===================================
            A mieli inne wyjście?

            • Gość: luka Re: do arcypachołka Rydzyka IP: 217.67.196.* 28.03.02, 09:25
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > A mieli inne wyjście?

              Nie rozumiesz. Nikt wtedy nie kwestionował wiary, religii.

          • Gość: doku Naszą cywilizację stworzyli Holendrzy - pogromcy . IP: *.mofnet.gov.pl 28.03.02, 09:44
            Gość portalu: luka napisał(a):

            >
            > A czy przypadkiem to nie ludzie religijni zbudowali naszą cywilizację?

            ... Kościoła. Stworzone przez nich wzorce podchwycili Anglicy.

            Oczywiście natura ludzka jest silniejsza od religii i nawet ludzie religijni coś
            tam mozolnie tworzyli. Jednak zerwanie z religią dało impuls do szybszego
            rozwoju, któremu już żadna religia nie może stanąć na przeszkodzie.

            Prawda jest taka, że cywilizacja rozwija się POMIMO religii, a historia pokazuje,
            że im mniej religii, tym lepszy rozwój (komunizm to także religia)
            • Gość: luka Re: Naszą cywilizację stworzyli Holendrzy - pogromcy . IP: 217.67.196.* 28.03.02, 09:55
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > ... Kościoła. Stworzone przez nich wzorce podchwycili Anglicy.

              ...religijni. Ateizm był wówczas rzeczą niespotykaną.

              > Oczywiście natura ludzka jest silniejsza od religii i nawet ludzie religijni co
              > ś
              > tam mozolnie tworzyli. Jednak zerwanie z religią dało impuls do szybszego
              > rozwoju, któremu już żadna religia nie może stanąć na przeszkodzie.

              Na czym polega ten "szybszy rozwój"?

              > Prawda jest taka, że cywilizacja rozwija się POMIMO religii, a historia pokazuj
              > e, że im mniej religii, tym lepszy rozwój (komunizm to także religia)

              Wręcz przeciwnie. Europa odchodzi od religii i pada pod naporem muzułmańskiej
              fanatycznej hałastry. Następuje rozkład tradycyjnych wartości, powszechna zgoda
              na aborcjonizm i eutanazję, sybarytyzm, przywiązanie do wartości materialnych, a
              nie ludzkich.
              Komunizm (i inne lewicowe aberracje typu nazizm czy faszyzm) to były religie a
              rebous, neopogańskie rytuały, mające dyscyplinować poddanych, natomiast nie
              niosły jakiegokolwiek przekazu moralnego.
              • Gość: doku Re: Naszą cywilizację stworzyli Holendrzy - pogromcy . IP: *.mofnet.gov.pl 28.03.02, 11:50
                Gość portalu: luka napisał(a):

                >
                > Na czym polega ten "szybszy rozwój"?
                >

                Dopóki Holendrzy nie stworzyli kapitalizmu, świat dreptał w miejscu a
                poszczególne kultury i cywilizacje przepychały się z miejsca w miejsce bez
                większych zmian w kulturze materialnej. Od czasu Holendrów nagle nowa cywilizacja
                opanowała prawie cały świat - odmieniła na lepsze życie miliardów ludzi.

                >
                > Wręcz przeciwnie. Europa odchodzi od religii i pada pod naporem muzułmańskiej
                > fanatycznej hałastry.

                A co to za bajka?

                > Następuje rozkład tradycyjnych wartości,

                antywartości! Uczymy się wartości prawdziwych - wolności i tolerancji - tak
                obcych religiom.

                > powszechna zgoda
                > na aborcjonizm i eutanazję, sybarytyzm,

                Bzdura! nie ma zgody, bo zbyt wiele jeszcze ciemnoty. Antyaborcjoniści np. to
                ludzie kierujący się nienawiścią.

                > przywiązanie do wartości materialnych, a nie ludzkich.

                Wartości ludzkie i materialne to jedno, bo własność prywatna, to żródło
                prawdziwie ludzkich wartości. Jedynym sensownym tutaj przeciwstawieniem to
                wartości ludzkie (dobro) i wartości religijne (zło).

                > Komunizm (i inne lewicowe aberracje typu nazizm czy faszyzm) to były religie a
                > rebous, neopogańskie rytuały, mające dyscyplinować poddanych, natomiast nie
                > niosły jakiegokolwiek przekazu moralnego.

                Komunizm niósł przekaz moralny, równie zły i absurdalnmy jak każda religia.
                Komunizm mówił mianowicie, że własność prywatna jest źródłem zła, ale kiedy
                komunizm zlikwiduje przywiązanie do dóbr materialnych, to uda się nawrócić
                człowieka na drogę dobra, czyli skłonić go do pracy na rzecz bliźnich, a nie dla
                siebie. Dobry komunista miał nie być pazerny na dobra materialne, miał mieć małe
                potrzeby konsumpcyjne, ale dużo energii i zapału tworzyć dobra na cele wyższe niż
                konsumpcja.

                Komuniści jak wszystkie ciemniaki nie rozumieją, że nadrzedną zasadą moralną jest
                troska o nasze dzieci, aby były one w stanie tak samo albo lepiej niż my
                zatroszczyć się o nasze wnuki. Dlatego właśnie własność prywatna i pazerność na
                dobra materialne jest dobra, bo ułatwiają nam tę troskę.
                • xiazeluka Re: Naszą cywilizację stworzyli Holendrzy - pogromcy . 28.03.02, 12:23
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > Dopóki Holendrzy nie stworzyli kapitalizmu, świat dreptał w miejscu a
                  > poszczególne kultury i cywilizacje przepychały się z miejsca w miejsce bez
                  > większych zmian w kulturze materialnej. Od czasu Holendrów nagle nowa cywilizac
                  > ja opanowała prawie cały świat - odmieniła na lepsze życie miliardów ludzi.

                  Sami Niderlandczycy świata nie opanowali, a procesy gospodarcze nie znają granic.
                  Przy okazji - czy jako sprawców owego boomu nie należałoby uznać raczej Hiszpanów?

                  > A co to za bajka?

                  Bajka? W Danii, Holandii czy Niemczej pełno tej kolorowej niższej rasy. Właśnie w
                  twoich Niderlandach dużą popularność zdobywa partia o nastawieniu
                  antyimigranckim. A biorąc pod uwagę rozwój europejskiego pedalstwa i coraz niższy
                  przyrost naturalny - to nie bajka, to koszmar.

                  > antywartości! Uczymy się wartości prawdziwych - wolności i tolerancji - tak
                  > obcych religiom.

                  Moja tolerancja nie obejmuje facetów z ręcznikami na głowach, którzy rzucają we
                  mnie butelkami z benzyną i domagają się z tego tytułu specjalnych praw.
                  Wszystkiemu innemu religia nie przeszkadza.

                  > Bzdura! nie ma zgody, bo zbyt wiele jeszcze ciemnoty. Antyaborcjoniści np. to
                  > ludzie kierujący się nienawiścią.

                  A w stosunku do kogo kieruję się nienawiścią, tępawa fiskalna agrafko?

                  > Wartości ludzkie i materialne to jedno, bo własność prywatna, to żródło
                  > prawdziwie ludzkich wartości. Jedynym sensownym tutaj przeciwstawieniem to
                  > wartości ludzkie (dobro) i wartości religijne (zło).

                  A co ma religia do własności prywatnej???? Mnie nie przeszkadza, iż mój sąsiad
                  uczęszcza do kościoła, przeciwnie, cieszę się, że jest religijny - bo wiem, że na
                  mnie ręki nie podniesie. Co innego ty, antyklerykale - twoje niezidentyfikowane
                  wartości budzą moje obawy, a agresywny fanatyzm sprawia, że wydajesz się być
                  niebezpieczny dla innych, bo cóż cię powstrzyma przed zrobieniem mi krzywdy,
                  skoro w nic nie wierzysz poza swoim portfelem, wypchanym moją forsą?

                  > Komunizm niósł przekaz moralny, równie zły i absurdalnmy jak każda religia.

                  Nonsens. Co jest złego i absurdalnego w przykazaniu "nie zabijaj"?
                  Ty cały czas mylisz zasady religijne z praktyką.

                  > Komunizm mówił mianowicie, że własność prywatna jest źródłem zła, ale kiedy
                  > komunizm zlikwiduje przywiązanie do dóbr materialnych, to uda się nawrócić
                  > człowieka na drogę dobra, czyli skłonić go do pracy na rzecz bliźnich, a nie dl
                  > a
                  > siebie. Dobry komunista miał nie być pazerny na dobra materialne, miał mieć mał
                  > e
                  > potrzeby konsumpcyjne, ale dużo energii i zapału tworzyć dobra na cele wyższe n
                  > iż konsumpcja.

                  Każdemu według potrzeb, od każdego według możliwości to niby opis powyższego?

                  > Komuniści jak wszystkie ciemniaki nie rozumieją, że nadrzedną zasadą moralną je
                  > st
                  > troska o nasze dzieci, aby były one w stanie tak samo albo lepiej niż my
                  > zatroszczyć się o nasze wnuki. Dlatego właśnie własność prywatna i pazerność na
                  > dobra materialne jest dobra, bo ułatwiają nam tę troskę.

                  Nikt nie mówi, że jest zła. Ale co tu ma do rzeczy religia, w czym ona
                  przeszkadza troszczyć się o swoje dzieci?
                  • Gość: doku Re: Naszą cywilizację stworzyli Holendrzy - pogromcy . IP: *.mofnet.gov.pl 28.03.02, 12:51
                    xiazeluka napisał(a):

                    >
                    > Sami Niderlandczycy świata nie opanowali,

                    ale cywilizacja przez nich stworzona

                    > Moja tolerancja nie obejmuje facetów z ręcznikami na głowach, którzy rzucają we
                    > mnie butelkami z benzyną i domagają się z tego tytułu specjalnych praw.
                    > Wszystkiemu innemu religia nie przeszkadza.

                    Otóż to - ani aborcji, ani klonowaniu, ani eutanazji

                    > >
                    > A w stosunku do kogo kieruję się nienawiścią, tępawa fiskalna agrafko?
                    >

                    Sam wiesz lepiej głupku, tylko boisz się przyznać. Ja mogę z całego bogactwa
                    twojej nienawiści wybrać tylko przykłady, a i temu możesz zawsze zaprzeczyć. Ale
                    niech tam, wybiorę, skoro zachęcasz. Wybieram nienawiść do zdrajców, bo
                    zachęcanie do ograniczenia przyrostu naturalnego swoich współwyznawców, w
                    sytuacji, gdy konkurencyjne religie rozmnażają się na potegę, jest podświadomie
                    odbierane przez takich fanatyków jak ty zdradą własnej religii. Dlatego właśnie
                    antyaborcjonizm jest taki agresywny, bo zajmuje się karaniem zdrajców w walce
                    między religiami o liczebność wyznawców.

                    >
                    > A co ma religia do własności prywatnej????

                    Każe gardzić dobrami materialnymi.

                    > Mnie nie przeszkadza, iż mój sąsiad
                    > uczęszcza do kościoła, przeciwnie, cieszę się, że jest religijny - bo wiem, że
                    > na mnie ręki nie podniesie.

                    Dopóki wyznajecie tę samą religię fanatycy, to siebie nie skrzywdzicie. Tym
                    chętniej krzywdzicie innych.

                    > Co innego ty, antyklerykale - twoje niezidentyfikowane
                    > wartości budzą moje obawy,

                    to z głupoty

                    > skoro w nic nie wierzysz poza swoim portfelem, wypchanym moją forsą?

                    przecież to twoja wiara - nawet użyłeś nicka swojego Mr Hyde, aby przypomnieć mi
                    o swoich fiksacjach

                    > Co jest złego i absurdalnego w przykazaniu "nie zabijaj"?

                    Nic, bo tego nie wymyślili fanatycy, ale tylko zapisali jak swoje, bez
                    zrozumienia i obłudnie.

                    > Ty cały czas mylisz zasady religijne z praktyką.

                    Przeciwstawienie praktyki zasadom jest następujące: religia to praktyka, a zasady
                    to wiara. Dlatego religie są złe dokładnie w takim stopniu w jakim czynią zło w
                    praktyce. Ale nawet takie przeciwstawienie jest mylące, gdyż praktyka nie bierze
                    się z próżni, ale z motywacji. Źródłem zła jest wiara religijna i jej obłudne
                    zasady.

                    > religia, w czym ona
                    > przeszkadza troszczyć się o swoje dzieci?

                    Stawia ilość dzieci ponad ich jakość, każe poświęcać je bogom, a ich interes każe
                    poświęcać interesom władców i kapłanów.
                    • xiazeluka Re: Naszą cywilizację stworzyli Holendrzy - pogromcy . 28.03.02, 13:20
                      Gość portalu: doku napisał(a):

                      > ale cywilizacja przez nich stworzona

                      Cywilizacja niderlandzka? Ciekawe rzeczy prawisz...

                      > Otóż to - ani aborcji, ani klonowaniu, ani eutanazji

                      A ty tolerujesz zabijanie niewinnych? To nie dziw się potem, że cię nie lubią.

                      > Sam wiesz lepiej głupku, tylko boisz się przyznać.

                      Nie boję. Nienawidzę komunistów i farbowanych prawicowców.

                      > Wybieram nienawiść do zdrajców, bo
                      > zachęcanie do ograniczenia przyrostu naturalnego swoich współwyznawców, w
                      > sytuacji, gdy konkurencyjne religie rozmnażają się na potegę, jest podświadomie
                      > odbierane przez takich fanatyków jak ty zdradą własnej religii. Dlatego właśnie
                      > antyaborcjonizm jest taki agresywny, bo zajmuje się karaniem zdrajców w walce
                      > między religiami o liczebność wyznawców.

                      Jakiej religii, złamany chiński ołówku? Ja piszę o cywilizacji białego człowieka,
                      a nie religii chrześcijańskiej. A niezgoda na aborcję nie ma z tym nic wspólnego,
                      przygłupie. Normy moralne są dla ciebie zbyt wielkim wyzwaniem, stąd tego rodzaju
                      błędne wnioskowanie.

                      > Każe gardzić dobrami materialnymi.

                      Słucham??? Wskaż przykłady.

                      > Dopóki wyznajecie tę samą religię fanatycy, to siebie nie skrzywdzicie. Tym
                      > chętniej krzywdzicie innych.

                      Głupiś jednak, dokumendo. Prawdziwie wierzący człowiek, przestrzegający
                      przykazań, to gwarancja bezpieczeństwa, w przeciwieństwie do pozbawionego
                      hamulców moralnych urzędasa z minfinu.

                      > to z głupoty

                      To wymień parę tych swoich wartości, cymbale. Zobaczymy, czy to płonne obawy.

                      > przecież to twoja wiara - nawet użyłeś nicka swojego Mr Hyde, aby przypomnieć m
                      > i o swoich fiksacjach

                      Sprawdzałem swoją pocztę, pomyleńcu.
                      O - twierdzisz, że nie jesteś złodziejem? No to faktycznie w to nie wierzę, bo
                      mam przed nosem dowód - opierdalsz się właśnie w pracy, gdzie płacą ci pensję z
                      moich podatków.

                      > Nic, bo tego nie wymyślili fanatycy, ale tylko zapisali jak swoje, bez
                      > zrozumienia i obłudnie.

                      A co za różnica kto wymyślił? I co to znaczy bez zrozumienia?

                      > Przeciwstawienie praktyki zasadom jest następujące: religia to praktyka, a zasa
                      > dy to wiara.

                      Religia to zasady, a praktyka to próba ich przestrzegania. Nie komplikuj rzeczy
                      oczywistych.

                      >Dlatego religie są złe dokładnie w takim stopniu w jakim czynią zło w
                      > praktyce.

                      Ty jesteś zły, chociaż jesteś ateistą. Jak widzisz takiego przełożenia tu nie ma.

                      > Źródłem zła jest wiara religijna i jej obłudne zasady.

                      Dlaczego obłudne?
                      Źródłem zła jest brak wiary w zasady.

                      > Stawia ilość dzieci ponad ich jakość, każe poświęcać je bogom, a ich interes ka
                      > że poświęcać interesom władców i kapłanów.

                      Tylko bez tych azteckich bredni. Gaworzymy o cywilizacji europejskiej.
                      • Gość: doku Teraz sobie przypomniałem, zmieniasz nick, aby ... IP: *.mofnet.gov.pl 28.03.02, 13:51
                        przyjąć pozę chama, który nie chce polemiki, ale sado-maso wymianę obelg. W ten
                        sposób mnie nie poderwiesz, już ci to pisałem. Delektuj się sam swoim gównem,
                        trochę tego wyciąłem, abyś miał radochę, ale też żeby ci pokazać, że poniżej
                        pewnego poziomu nie schodzę.

                        xiazeluka napisał(a):
                        >
                        > A ty tolerujesz zabijanie niewinnych? To nie dziw się potem, że cię nie lubią.
                        >
                        > Nienawidzę komunistów i farbowanych prawicowców.
                        >
                        > złamany chiński ołówku?
                        >
                        > przygłupie.
                        > Głupiś jednak, dokumendo.
                        • Gość: siedem brawo doku IP: *.tgory.pik-net.pl 28.03.02, 13:55
                          załatwiłeś tego chama na cacy argumentacją jak najbardziej rzeczową.

                          muszę kiedys wypróbowac metodę 'obrażonego pieska francuskiego'
                          7,00
                          • Gość: doku czy ty naprawdę jesteś głupi? IP: *.mofnet.gov.pl 28.03.02, 14:26
                            Gość portalu: siedem napisał(a):

                            > załatwiłeś tego chama na cacy argumentacją jak najbardziej rzeczową.
                            >

                            Kiedy piszę zawsze konsekwentnie i szczerze (o wiele bardziej niz ty czy luka) że
                            jestem przeciwnikiem komunizmu czy socjalizmu, to wy jak to nazywasz "rzeczowo"
                            nazywacie mnie "komunistą". Albo jesteś głupi, albo macie taki charakter, że
                            jedyna radocha dla was to obrażanie mądrzejszych i to zawsze zbiorowo, jako banda.

                            Kiedy piszę o miłości do dzieci, to wiem o czym piszę, bo sam mam dzieci, ale wy
                            głupie chamy nie potraficie nawet tego pojąć. Potraficie tylko lepszych od siebie
                            wyzywać od morderców dzieci, bo żyjecie nienawiścią, a cały wasz antyaborcjonizm
                            jest niczym innym, jak pretekstem do obrażania (bo na tym polega wasza radocha)
                            ludzi wrażliwych na krzywdę dzieci i matek. Ty to nazywasz "rzeczową
                            argumentacją"!?

                            Kiedy tłumaczę wam rzeczowo na czym polegają fundamenty i hamulce moralne, wy
                            wściekli fanatycy natychmiast rzucacie kolejną obelgę, że nie mam zasad ani
                            hamulców moralnych. Ja podaję konkretne przykłady zła jakie niosą religijne
                            zasady, w wy macie jedyny rzeczowy argument, że ja nie mam zasad bo jestem
                            komunistą.

                            A może ty zwyczajnie nie rozumiesz, co znaczy "rzeczowy"? Tak czy inaczej wy -
                            czarno-czerwona bojówka fanatyków, zawsze zbiorowo gwałcicie wszelkie zasady
                            rzeczowej dyskusji najwyraźniej dlatego, że macie radochę z brudzenia tego co
                            niezabrudzone.
                            • Gość: siedem ech IP: *.tgory.pik-net.pl 28.03.02, 14:32
                              Gość portalu: doku napisał(a):

                              > Gość portalu: siedem napisał(a):
                              >
                              > > załatwiłeś tego chama na cacy argumentacją jak najbardziej rzeczową.
                              > >
                              >
                              > Kiedy piszę zawsze konsekwentnie i szczerze (o wiele bardziej niz ty czy luka)
                              > że
                              > jestem przeciwnikiem komunizmu czy socjalizmu, to wy jak to nazywasz "rzeczowo"
                              >
                              > nazywacie mnie "komunistą". Albo jesteś głupi, albo macie taki charakter, że
                              > jedyna radocha dla was to obrażanie mądrzejszych i to zawsze zbiorowo, jako ban
                              > da.
                              >

                              Kchasz komunistę balcecrowicza. co mam sobie o tobie myslec?

                              > Kiedy piszę o miłości do dzieci, to wiem o czym piszę, bo sam mam dzieci, ale w
                              > y
                              > głupie chamy nie potraficie nawet tego pojąć. Potraficie tylko lepszych od sieb
                              > ie

                              jestes tworem tak zaropiałym czy naprawde uwazasz sie za lepszego odemnie?

                              7,20
                        • xiazeluka Re: Teraz sobie przypomniałem, zmieniasz nick, aby ... 28.03.02, 13:58
                          Gość portalu: doku napisał(a):

                          > przyjąć pozę chama, który nie chce polemiki, ale sado-maso wymianę obelg.

                          Zmieniam nick, kiedy się loguję, aby sprawdzić konto pocztowe, przewrażliwiony
                          złodzieju. Obelgi mam dla ciebie pod każdym nickiem.

                          > W ten sposób mnie nie poderwiesz, już ci to pisałem.

                          Przepraszam. Nie wiedziałem, że jesteś pedał i to w dodatku niedotykalski.

                          > Delektuj się sam swoim gównem,
                          > trochę tego wyciąłem, abyś miał radochę, ale też żeby ci pokazać, że poniżej
                          > pewnego poziomu nie schodzę.

                          Czy to "gówno" to twój poziom, czy trochę wyższy od niego?

                          Napisałeś stek głupot, a teraz uciekasz? Ja wiem, że "obelgi" to wygodny wykręt,
                          ale wydłub Belkę z tych swoich kaprawych oczu - rozmyślne obrażanie wierzących,
                          nawet bez wulgaryzmów, nie jest wcale lepsze, Kali.
      • Gość: doku Byłem tu wcześniej niż Belka, wcześniej niż Kołodk IP: *.mofnet.gov.pl 11.03.02, 16:15
        Gość portalu: Patryk napisał(a):

        > zawszony komuchu.

        Od razu rzuca się w oczy twoje pochodzenie. Jesteś typowym sowieckim pachołkiem,
        który po klęsce przemalował się na czarno, ale mentalność ta sama.
        • Gość: Edmund dla Doku IP: *.friaco.access.uk.tiscali.com 27.03.02, 16:32
          Wspolczuje Ci chlopcze. Zaperzasz sie perorujac na tematy, o ktorych masz blade
          i uproszczone pojecie, ustawiasz sobie przeciwnika do bicia, pokazujac
          katolicyzm w jakiejs ekstremalnej postaci, wycietej z brukowcow.

          Mylisz sie uwazajac religie za niedouczonych ciemniakow. Oto garsc nazwisk
          ludzi, ktorzy tez uwazali sie za katolikow:
          Astronomowie: Argo, Denza, Faye, Piazzi, Secchi
          Matematycy: Euler ( Paryska Akademia Nauk), Gauss, Cauchy ( rowniez Paryska
          Akademia Nauk)
          Fizycy: Ampere (badacz elektrycznosci), Maxwell (prof. fizyki eksperymentalnej
          w Cambridge), Faraday, Wl. Natanson, rowniez Bohr i Planck-laureat Nagrody Nobla
          ( w swojej ksiazce ,,religien und Naturwissenschaft'' napisal: ,, nauki
          przyrodnicze i religijne nie przedstawiaja sprzecznosci, ale w istotnych
          punktach sa w pelni zgodne. Uzupelniaja sie warunkujac sie wzajemnie.
          Ktokolwiek studiuje swiat fizyczny musi uznac istnienie osobowego Boga.''.
          Moglbym dlugo jeszcze wymieniac. Sam Einstein, po otrzymaniu Nagrody Nobla w
          1921r. powiedzial: ,, Wierze w Boga i moge z cala sumiennoscia stwierdzic ze
          nigdy, w calym moim zyciu, nie uznawalem filozofii ateistycznej. Moja religia
          jest pokornym wielbieniem nieskonczonej duchowej Istoty wyzszej naturze.''

          Dla wielu ludzi chrzescijanstwo jest filozofia znaczniej glebsza i oferujaca na
          polu intelektualnym o wiele wiecej niz Ty przedstawiasz.
          Miej szacunek dla tych, ktorzy o Tajemnicy Mszy sw. wiedza wiecej.

          Pozdrawiam

          • Gość: krzys52 do Edmunda IP: *.proxy.aol.com 27.03.02, 23:01
            Gość portalu: Edmund napisał(a):

            > Wspolczuje Ci chlopcze. Zaperzasz sie perorujac na tematy, o ktorych masz blade
            > i uproszczone pojecie, ustawiasz sobie przeciwnika do bicia, pokazujac
            > katolicyzm w jakiejs ekstremalnej postaci, wycietej z brukowcow.
            ..
            ....
            ..K.P.
            Alez Edmundzie, zamiast sprobowac zrozumiec Doku od razu chcesz go tym
            wspolczuciem ponizyc. No i ustawic do bicia oczywiscie.
            ..
            Odnosnie zacytowanego fragmentu, natonmiast, to czy doprawdy nie byloby
            poprawniej sadzic, ze na polska odmiane katolicyzmu to nawet brukowce sie
            zamykaja?
            ..
            Pogodnie
            K.P.
          • Gość: doku Różnorodność jest naszym bogactwem ... IP: *.mofnet.gov.pl 28.03.02, 11:19
            ... a natura ludzka pełna jest sprzeczności. Nawet wśród wierzących bywają ludzie
            mądrzy i inteligentni, chociaż zgadzam się, że ich wiara jest inna niż naszych
            typowych katolickich ciemniaków.

            Gość portalu: Edmund napisał(a):
            > Mylisz sie uwazajac religie za niedouczonych ciemniakow. Oto garsc nazwisk
            > ludzi, ktorzy tez uwazali sie za katolikow:
            >

            Przez konformizm i nawyk tradycji. Być może niektórzy nawet szczerze wierzyli w
            boskiego stwórcę. Ale zauważ, że to było przed wielką syntezą nauk Darwina i
            Mendla. Neodarwinizm wszystko zmienił.

            >
            > Ktokolwiek studiuje swiat fizyczny musi uznac istnienie osobowego Boga.''.
            >

            To zupełnie odosobnione wśród fizyków przekonanie. Żaden szanujący się
            współczesny fizyk nie twierdzi, że z praw fizyki wynika istnienie Boga.
            Przytoczyłeś chyba najgłupszą fizyczną hipotezę, jaką sformułowano.

            I wbrew swoim intencjom trafiłeś w dziesiątkę z tym swoim typowym chrześcijańskim
            obłudnym współczuciem dla mnie. Bo rzeczywiście czuję potrzebę współczucia, kiedy
            dowiaduję się z przykrością, jakie głupstwo mógł napisać fizyk - przedstawiciel
            dyscypliny, którą tak szanuję.

            > Sam Einstein, po otrzymaniu Nagrody Nobla w
            > 1921r. powiedzial: ,, Wierze w Boga i moge z cala sumiennoscia stwierdzic ze
            > nigdy, w calym moim zyciu, nie uznawalem filozofii ateistycznej. Moja religia
            > jest pokornym wielbieniem nieskonczonej duchowej Istoty wyzszej naturze.''
            >

            Jest to jakaś wiara, ale zupełnia inna od tej, którą krytykuję.

            W innym miejscu Einstein próbował zabronić Bogu grania w kości - jakże się mylił.
            Nie zdawał sobie biedak sprawy z tego, że mendlowski ewolucjonizm pokazuje, że
            nie tylko świat cząstek i atomów, ale też człowiek jest dziełem rzucającego
            kośćmi.

            > Dla wielu ludzi chrzescijanstwo jest filozofia znaczniej glebsza i oferujaca na
            > polu intelektualnym o wiele wiecej niz Ty przedstawiasz.

            I co z tego? Swoją krytykę religii uprawiam nie na gruncie filozoficznym czy
            kosmologicznym, więc archaiczny punkt widzenia dawnych uczonych mnie nie dotyczy.
            Moja krytyka ciemnoty skierowana jest przede wszystkich w tych, którzy nie uznają
            neodarwinizmu i zaprzeczają źródłom natury ludzkiej.

            Nie przejmuję się tym czy ktoś sobie jakoś wierzy w jakiegoś boga (zgadzam się,
            że mogą wśród nich być ludzie inteligentni i mądrzy na swój sposób, budujący
            swoje subtelne głębie intelektualne). Martwią mnie ci, co w życiu swoim kierują
            się niemoralnymi zasadami religijnymi, czyniąc tym samym zło wokół siebie. Moja
            krytyka ciemnoty jest krytyką nie na polu intelektualnym, ale na polu moralnym.
            Ciemnogród to dla mnie raczej mroczny świat zła niż jak insynuujesz świat
            płytkich intelektów. Ciemnogród to półświatek opanowany przez brutalnych ojców i
            mężów, w którym lęgną się w nadmiarze, cierpią i umierają dzieci, gdzie dominuje
            nienawiść do kapitalistów i Żydów, a rytuały oczyszczają brudne sumienia bez
            żadnego zadośćuczynienia.

            Cała historia jest historią zła czynionego w imię religii - wojny, terror,
            pogromy, tortury i inne najgorsze zbrodnie zawsze dokonywane w imieniu jakiegoś
            boga czy jakiegoś absurdalnego boskiego prawa. Żadne chowanie się po kątach
            intelektualnych głębi nie zatuszuje złych czynów i złych intencji.

            Dopóki islamiści nie pokochają Żydów, dopóki chrześcijanie nie zaczną uczyć się
            religii od taoistycznych czy animistycznych mędrców, dopóki buddyści nie
            przeproszą birmańskich i cejlońskich hinduistów za swoje zbrodnie, dopóki kapłani
            religii nie powiedzą, że lepiej jest mieć jedno szczęśliwe dziecko niż czworo
            cierpiących z nędzy i chorób, dopóty religie będą w moich oczach obłudnym jadem
            zatruwającym ludzkie serca i umysły.
            • Gość: mikron Re: Różnorodność jest naszym bogactwem ... IP: *.desy.de 28.03.02, 11:51
              Gość portalu: doku napisał(a):

              [..]
              > Cała historia jest historią zła czynionego w imię
              > religii - wojny, terror,
              > pogromy, tortury i inne najgorsze zbrodnie zawsze
              > dokonywane w imieniu jakiegoś
              > boga czy jakiegoś absurdalnego boskiego prawa.

              Zapomniales o zle czynionym w imie walki z religia,
              (tym opium dla ludu), torturowanych popach, ksiezach,
              wierzacych, wojnach wszczynanych po to, aby niesc
              rewolucje i szerzyc swiatopoglad "naukowy".
              Piszac o ciemnogrodzie jakos zapomniales o ciemniakach
              z wieczorowych kursow marksistowsko-leninowskich, ktorzy
              glosili, ze "boga nie ma, nauka to udowodnila".
              Ciemniakow, w ktorych prostackim a pysznym umysle nigdy
              nie powstala mysl, ze ateizm to tez tylko wiara.

              Selektywna masz pamiec, Doku.

              -mikron.
              • Gość: doku Typowy wściekły atak bezrozumnego fanatyka IP: *.mofnet.gov.pl 28.03.02, 14:01
                Gość portalu: mikron napisał(a):

                > Zapomniales o zle czynionym w imie walki z religia,

                nie raz pisałem, że najbardziej zbrodniczą religią po azteckiej był komunizm

                >
                > Piszac o ciemnogrodzie jakos zapomniales o ciemniakach
                > z wieczorowych kursow marksistowsko-leninowskich,

                zawsze pisałem że komunizm to religia

                > pysznym umysle nigdy
                > nie powstala mysl, ze ateizm to tez tylko wiara.

                Nie raz już na tym forum już rozprawiłem się z tym idiotycznym stereotypem
                rozpowszechnianym przez czarnych i czerwonych. Nie będę powtarzał dla takiego jak
                ty wściekłego psa znów tego samego wywodu, możesz sobie sam poszukać, albo po
                prostu uwierzyć.

                >
                > Selektywna masz pamiec, Doku.
                >

                Łyso ci teraz
                • Gość: siedem Re: Typowy wściekły atak bezrozumnego fanatyka IP: *.tgory.pik-net.pl 28.03.02, 14:13
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > Gość portalu: mikron napisał(a):
                  >
                  > > Zapomniales o zle czynionym w imie walki z religia,
                  >
                  > nie raz pisałem, że najbardziej zbrodniczą religią po azteckiej był komunizm
                  >
                  > >
                  > > Piszac o ciemnogrodzie jakos zapomniales o ciemniakach
                  > > z wieczorowych kursow marksistowsko-leninowskich,
                  >
                  > zawsze pisałem że komunizm to religia


                  piszesz też że jesteś prawicowcem
                  ale jakoś poza tobą ten pogląd nie zdobył wyznawców

                  7,00
                • Gość: mikron Re: Typowy wściekły atak bezrozumnego fanatyka IP: *.desy.de 28.03.02, 15:14

                  na wstepie - fanatyk czego?
                  Myslisz ze atakuje ateizm?
                  Glupis, atakuje takie madralinskie pokrzykiwania jak
                  Twoje.

                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > Gość portalu: mikron napisał(a):
                  >
                  > > Zapomniales o zle czynionym w imie walki z religia,
                  >
                  > nie raz pisałem, że najbardziej zbrodniczą religią po
                  > azteckiej był komunizm

                  > zawsze pisałem że komunizm to religia

                  poczytaj sobie jakies religioznastwo.
                  Nawet jak zrobisz z ubeka kaplana, a z lagrow
                  swiatynie, to komunizmowi jeszcze daleko do religii.

                  > > pysznym umysle nigdy
                  > > nie powstala mysl, ze ateizm to tez tylko wiara.
                  >
                  > Nie raz już na tym forum już rozprawiłem się z tym
                  > idiotycznym stereotypem rozpowszechnianym przez
                  > czarnych i czerwonych. Nie
                  > będę powtarzał dla takiego jak
                  > ty wściekłego psa znów tego samego wywodu, możesz
                  > sobie sam poszukać, albo po
                  > prostu uwierzyć.

                  i to jest wlasnie tytulowy "typowy wsciekly atak
                  bezrozumnego fanatyka".


                  > >
                  > > Selektywna masz pamiec, Doku.

                  a teraz popatrz na to:

                  [Edmund:]
                  "Ktokolwiek studiuje swiat fizyczny musi uznac istnienie
                  osobowego Boga."

                  [Doku:]
                  "To zupelnie odosobnione wsród fizyków przekonanie.
                  Zaden szanujacy sie wspólczesny fizyk nie twierdzi, ze z
                  praw fizyki wynika istnienie Boga.
                  Przytoczyles chyba najglupsza fizyczna hipoteze, jaka
                  sformulowano."
                  > >

                  Edmund odpowiadal na Twoje prostackie sugestie, ze
                  religia i wiara sa domena przyglupow.
                  Wyznanie Maxa Plancka nie ma znaczenia jako hipoteza
                  fizyczna a jedynie jako manifestacja wiary. I Ty o tym
                  najprawdopodobniej wiesz, lecz ze zrecznoscia
                  marksistowskiego kuglarza manipulujesz argumentami
                  adwersarzy.

                  [Edmund:] "Oto garsc nazwisk ludzi, ktorzy tez uwazali
                  sie za katolikow (..)"
                  [Doku:] "Przez konformizm i nawyk tradycji. Być może
                  niektórzy nawet szczerze wierzyli w boskiego stwórcę.
                  Ale zauważ, że to było przed wielką syntezą nauk Darwina
                  i Mendla."

                  Czyli Ty uwazasz, ze istnieje cos takiego
                  jak "swiatopoglad naukowy". I ze nauka wyklucza
                  istnienie Boga. Gratuluje samopoczucia, niestety to juz
                  wszystko, czego pogratulowac mozna.

                  [Doku:]"Neodarwinizm wszystko zmienil."

                  Tak sie sklada, ze pracuje w dyskutowanej branzy:
                  fizyce czastek/fizyce wysokich energii. Znam mase
                  "szanujacych sie" i szanowanych fizykow, zaden takich
                  bzdur jak Ty nie wygaduje. No ale sa to raptem jacys
                  profesorowie, lub doktorzy habilitowani, gdziez im sie
                  rowanc z gosciem, ktory bez zenady pisze o Einsteinie:

                  [Doku:] "W innym miejscu Einstein próbował zabronić Bogu
                  grania w kości - jakże się mylił. Nie zdawał sobie
                  biedak sprawy z tego, ze (..)"

                  Ty Doku sobie zdajesz sprawe i dzieki temu nie jestes
                  biedakiem. Jestes gigantem umyslowym. Na swoim
                  kalkulatorku z 4-ma dzialaniami i % przeliczyles i
                  wyszlo, jakze strasznie sie mylil. A wiesz moze w jakim
                  kontekscie Einstein pisal o "Bogu, ktory nie gra w
                  kosci".
                  Liznales moze cos mechaniki kwantowej? Fajna rzecz,
                  prawda? I jakze oczywista. A zwlaszcza oczywiste,
                  jak sie przeklada na procesy dziedziczenia czy inne
                  w makroskali.

                  [Doku:]"(...) mendlowski ewolucjonizm pokazuje, że nie
                  tylko świat cząstek i atomów, ale też człowiek jest
                  dziełem rzucającego kośćmi"

                  > Łyso ci teraz

                  Mnie nie.

                  -mikron


                  • Gość: krzys52 Zdjecie Religii z Nauka IP: *.proxy.aol.com 28.03.02, 18:41
                    Mikronie, wiadomo,ze wiekszosc naukowcow byla (jest) w wiekszym lub mniejszym
                    stopniu osobami wierzacymi, a nawet religijnymi. Zaliczaja sie do nich takze
                    naukowcy wymienieni przez Ciebie.
                    ....Nie bardzo rozumiem jednakze dlaczego stwierdzenia czysto religijnej natury
                    uzyskuja range i wartosc quasi-naukowych tylko dlatego, ze padaja z ust
                    naukowcow. Jako niby dowody na istnienie Boga maja one dokladnie taka wartosc
                    jak odnosne stwierdzenie Nowaka Jozefa, z Kusiat. Einstein i Planck nie
                    zajmowali sie teologia oraz udowadnianiem istnienia istot wyzszych. W tym
                    wzgledzie ich obserwacje maja dokladnie te sama wartosc co w/w obywatela owej
                    podczestochowskiej miejscowosci. Tymczasem ich dorobek naukowy notorycznie
                    wykorzystywany jest przez roznych demonologow - w demonologicznych celach.
                    ....Czy nie sadzisz, ze w tym wypadku Religia, pozujac z Nauka, wciska sie do
                    zdjecia niczym ci palanci pstrykajacy sie z Walesa lub papiezem?
                    ..
                    K.P.
                    • Gość: mikron Re: Zdjecie Religii z Nauka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 13:26
                      Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                      > Mikronie, wiadomo,ze wiekszosc naukowcow byla (jest) w wiekszym lub mniejszym
                      > stopniu osobami wierzacymi, a nawet religijnymi. Zaliczaja sie do nich takze
                      > naukowcy wymienieni przez Ciebie.

                      komu wiadomo, temu wiadomo. Doku sugerowal, ze religijnosc jest
                      (zwlaszcza po konstatacjach poczynionych przez nauke w ostatnich latach)
                      cecha typowa dla ubogich w rozumie.
                      Stad Edmunda i moja odpowiedz.


                      > ....Nie bardzo rozumiem jednakze dlaczego stwierdzenia czysto religijnej natury
                      >
                      > uzyskuja range i wartosc quasi-naukowych tylko dlatego, ze padaja z ust
                      > naukowcow. Jako niby dowody na istnienie Boga maja one dokladnie taka wartosc
                      > jak odnosne stwierdzenie Nowaka Jozefa, z Kusiat. Einstein i Planck nie
                      > zajmowali sie teologia oraz udowadnianiem istnienia istot wyzszych. W tym
                      > wzgledzie ich obserwacje maja dokladnie te sama wartosc co w/w obywatela owej
                      > podczestochowskiej miejscowosci.

                      mozliwe. Jednak bardziej zajmuje mnie - i widac nie tylko mnie-
                      studiowanie mysli ludzi, ktorzy zajmuja sie kosmologia, fizyka lub
                      teoria systemow. I wazne dla mnie jest zarowno to, co o religii mowi
                      wierzacy fizyk, jak i ateista astronom.


                      Tymczasem ich dorobek naukowy notorycznie
                      > wykorzystywany jest przez roznych demonologow - w demonologicznych celach.
                      > ....Czy nie sadzisz, ze w tym wypadku Religia, pozujac z Nauka, wciska sie do
                      > zdjecia niczym ci palanci pstrykajacy sie z Walesa lub papiezem?
                      > ..

                      no nie sadze.

                      -mikron.

                  • Gość: doku Typowy wściekły atak bezrozumnego fanatyka IP: *.mofnet.gov.pl 29.03.02, 14:30
                    Gość portalu: mikron napisał(a):

                    >
                    > na wstepie - fanatyk czego?

                    Ciemnogrodu. Jeżeli argumentuję rzeczowo z pozycji ateizmu, a ty wyzywasz mnie od
                    komunistów, to znaczy żeś się wściekł fanatyku i nie wiesz co piszesz.

                    > Nawet jak zrobisz z ubeka kaplana, a z lagrow
                    > swiatynie, to komunizmowi jeszcze daleko do religii.

                    Kapłanem był Lenin, sacrum było dobro wspólne (to co niczyje miało wartość
                    najwyższą), a wiara w Raj tworzyła wizję ludzi pracujących na rzecz ogółu,
                    dzielących się wszystkim ze wszystkimi, bez pieniędzy i bez własności. Człowiek
                    miał być nic nie wart, wartość miała mieć tylko liczna wspólnota.

                    > ateizm to tez tylko wiara.

                    w ateizmie nie ma elementów wiary, głupku

                    > [Edmund:]
                    > "Ktokolwiek studiuje swiat fizyczny musi uznac istnienie
                    > osobowego Boga."
                    >
                    > [Doku:]
                    > "To zupelnie odosobnione wsród fizyków przekonanie.
                    > Zaden szanujacy sie wspólczesny fizyk nie twierdzi, ze z
                    > praw fizyki wynika istnienie Boga.
                    > Przytoczyles chyba najglupsza fizyczna hipoteze, jaka
                    > sformulowano."
                    > > >
                    >
                    > Edmund odpowiadal na Twoje prostackie sugestie, ze
                    > religia i wiara sa domena przyglupow.
                    > Wyznanie Maxa Plancka nie ma znaczenia jako hipoteza
                    > fizyczna a jedynie jako manifestacja wiary. I Ty o tym
                    > najprawdopodobniej wiesz, lecz ze zrecznoscia
                    > marksistowskiego kuglarza manipulujesz argumentami
                    > adwersarzy.
                    >

                    ze zręcznością rydzykowego bojówkarza jak zwykle obrażasz niesprowokowany

                    > Czyli Ty uwazasz, ze istnieje cos takiego
                    > jak "swiatopoglad naukowy".

                    Oczywiście. Darwin i Mendel to podstawa.

                    > I ze nauka wyklucza istnienie Boga.

                    To nieprawda, ani nie jest to moje zdanie. Twierdzę jedynie że wiara w boga jest
                    przejawem głupoty.

                    > Gratuluje samopoczucia,

                    Jasne spojrzenie i czysty umysł daje mi to, a ciemnogród zazdrości.

                    > [Doku:]"Neodarwinizm wszystko zmienil."
                    >
                    > Tak sie sklada, ze pracuje w dyskutowanej branzy:
                    > fizyce czastek/fizyce wysokich energii.

                    Neodarwinizm to jednak troszkę inna branża.

                    > [Doku:] "W innym miejscu Einstein próbował zabronić Bogu
                    > grania w kości - jakże się mylił. Nie zdawał sobie
                    > biedak sprawy z tego, ze (..)"
                    >
                    > Ty Doku sobie zdajesz sprawe i dzieki temu nie jestes
                    > biedakiem. Jestes gigantem umyslowym.

                    To Bohr śmiał się z niego, że zabrania Bogu grania w kości.

                    > A wiesz moze w jakim
                    > kontekscie Einstein pisal o "Bogu, ktory nie gra w kosci".

                    Dokładnie. Miał nadzieję na zmienne ukryte, ale nie dożył biedak eksperymentów,
                    które je wykluczyły.

                    > Liznales moze cos mechaniki kwantowej? Fajna rzecz, prawda?

                    Prawda

                    > I jakze oczywista.

                    Oczywiście że nie - podchwytliwy z ciebie spryciarz

                    > A zwlaszcza oczywiste, jak sie przeklada na procesy dziedziczenia czy inne
                    > w makroskali.

                    Nijak się nie przekłada.

                    > [Doku:]"(...) mendlowski ewolucjonizm pokazuje, że nie
                    > tylko świat cząstek i atomów, ale też człowiek jest
                    > dziełem rzucającego kośćmi"

                    Te kości zachowują się zupełnie inaczej niż te kwantowe. Jako fizyk powinieneś
                    wiedzieć, że niezależne i odróżnialne zdarzenia elementarne, czyli szkolny
                    rachunek prawdopodobieństwa, nie istnieją w mikroświecie. Paradygmat
                    współczesnego ewolucjonizmu nie ma nic wspólnego z paradygmatem fizyki kwantowej.
                    Fizycy o Bogu nic powiedzieć nie mogą poza tym, że wierzą w niego lub nie.
                    Ewolucjoniści wiedzą o Bogu wiele, a psychologia ewolucyjna jest narzędziem,
                    które wyjaśni nam dużo więcej. Wyjaśni przyczyny powstania religii i ich funkcje
                    adaptacyjne.

                    A nie zapominaj o twierdzeniu Godla, który udowodnił (niechcący), że nieprawdą
                    jest zdanie o wszechwiedzy Boga, niezależnie od jego natury. Udowodnił on, że Bóg
                    może być wszechwiedzący tylko pod warunkiem, że nie potrafi liczyć.
                    • Gość: mikron Re: Typowy wściekły atak bezrozumnego fanatyka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.02, 00:15
                      Gość portalu: doku napisał(a):

                      > Gość portalu: mikron napisał(a):
                      >
                      > >
                      > > na wstepie - fanatyk czego?
                      >
                      > Ciemnogrodu. Jeżeli argumentuję rzeczowo z pozycji ateizmu, a ty wyzywasz
                      mnie
                      > od
                      > komunistów, to znaczy żeś się wściekł fanatyku i nie wiesz co piszesz.


                      no pieknie. Gdzie wyzwalem Cie od komunistow?
                      Jakis cytat?

                      >
                      > > Nawet jak zrobisz z ubeka kaplana, a z lagrow
                      > > swiatynie, to komunizmowi jeszcze daleko do religii.
                      >
                      > Kapłanem był Lenin, sacrum było dobro wspólne (to co niczyje miało wartość
                      > najwyższą), a wiara w Raj tworzyła wizję ludzi pracujących na rzecz ogółu,
                      > dzielących się wszystkim ze wszystkimi, bez pieniędzy i bez własności.
                      Człowiek
                      >
                      > miał być nic nie wart, wartość miała mieć tylko liczna wspólnota.
                      >

                      tego sie wlasnie spodziewalem, stad moje uprzedzenie, ze jesli zrobisz z ubeka
                      kaplana itd. Brakuje elementu transcendencji.

                      > > ateizm to tez tylko wiara.
                      >
                      > w ateizmie nie ma elementów wiary, głupku

                      gdyby tak bylo, jak mowisz, o madry Doku, to nieistnienie Boga
                      byloby udowodnione.


                      > > Edmund odpowiadal na Twoje prostackie sugestie, ze
                      > > religia i wiara sa domena przyglupow.
                      > > Wyznanie Maxa Plancka nie ma znaczenia jako hipoteza
                      > > fizyczna a jedynie jako manifestacja wiary. I Ty o tym
                      > > najprawdopodobniej wiesz, lecz ze zrecznoscia
                      > > marksistowskiego kuglarza manipulujesz argumentami
                      > > adwersarzy.
                      > >
                      >
                      > ze zręcznością rydzykowego bojówkarza jak zwykle obrażasz niesprowokowany

                      Tu, przyznam, zaintersowalo mnie zarowno "jak zwykle", jak i "niesprowokowany".
                      Udajesz glupca, Doku? Przeciez zakladales ten watek liczac, ze sprowokujesz.


                      > > Czyli Ty uwazasz, ze istnieje cos takiego
                      > > jak "swiatopoglad naukowy".
                      >
                      > Oczywiście.

                      hehe, jednak zaliczyles jakis kursik wieczorowa pora.
                      O Gagarinie, co w niebo wzlecial, a Boga nie widzial, tez bylo?

                      > Darwin i Mendel to podstawa.
                      >
                      > > I ze nauka wyklucza istnienie Boga.
                      >
                      > To nieprawda, ani nie jest to moje zdanie. Twierdzę jedynie że wiara w boga
                      jes
                      > t przejawem głupoty.

                      no i jestesmy na poczatku - ale dziekuje, starczy mi jeden przebieg.

                      >
                      > > Gratuluje samopoczucia,
                      >
                      > Jasne spojrzenie i czysty umysł daje mi to, a ciemnogród zazdrości.

                      to prawda, czysty, mysla nieskalany umysl jest zwykle przyczyna takiego dobrego
                      samopoczucia.

                      >
                      > > [Doku:]"Neodarwinizm wszystko zmienil."
                      > >
                      > > Tak sie sklada, ze pracuje w dyskutowanej branzy:
                      > > fizyce czastek/fizyce wysokich energii.
                      >
                      > Neodarwinizm to jednak troszkę inna branża.

                      ja nie o tym, lecz o tych "szanujacych sie fizykach".

                      >
                      > > [Doku:] "W innym miejscu Einstein próbował zabronić Bogu
                      > > grania w kości - jakże się mylił. Nie zdawał sobie
                      > > biedak sprawy z tego, ze (..)"
                      > >
                      > > Ty Doku sobie zdajesz sprawe i dzieki temu nie jestes
                      > > biedakiem. Jestes gigantem umyslowym.
                      >
                      > To Bohr śmiał się z niego, że zabrania Bogu grania w kości.

                      Widze roznice miedzy smiechem Bohra a Twoim.
                      Bohr kojarzy sie jakos z Planckiem, Ty z ze swoim smiechem - z serem.

                      >
                      > > A wiesz moze w jakim
                      > > kontekscie Einstein pisal o "Bogu, ktory nie gra w kosci".
                      >
                      > Dokładnie. Miał nadzieję na zmienne ukryte, ale nie dożył biedak
                      eksperymentów,
                      >
                      > które je wykluczyły.
                      >
                      > > Liznales moze cos mechaniki kwantowej? Fajna rzecz, prawda?
                      >
                      > Prawda
                      >
                      > > I jakze oczywista.
                      >
                      > Oczywiście że nie - podchwytliwy z ciebie spryciarz
                      >
                      > > A zwlaszcza oczywiste, jak sie przeklada na procesy dziedziczenia czy inne
                      > > w makroskali.
                      >
                      > Nijak się nie przekłada.

                      jakos sie jednak przeklada (zlacze p-n, zeby daleko nie szukac), choc
                      statystycznie.

                      >
                      > > [Doku:]"(...) mendlowski ewolucjonizm pokazuje, że nie
                      > > tylko świat cząstek i atomów, ale też człowiek jest
                      > > dziełem rzucającego kośćmi"

                      > Te kości zachowują się zupełnie inaczej niż te kwantowe.

                      > Jako fizyk powinieneś wiedzieć,

                      Z pokusy zafundowania sobie komfortu uczciwosci: nie jestem fizykiem.
                      Wywnioskowales to w sobie wlasciwy, pochopny sposob.
                      Nie zrazaj sie jednak - skoro potrafisz powiedziec, co powinien
                      wiedziec fizyk...

                      > że niezależne i odróżnialne zdarzenia elementarne, czyli szkolny
                      > rachunek prawdopodobieństwa, nie istnieją w mikroświecie. Paradygmat
                      > współczesnego ewolucjonizmu nie ma nic wspólnego z paradygmatem fizyki
                      kwantowe
                      > j.

                      ok, to Ci zaliczam. Cos czytales, starania tez sie licza.

                      > Fizycy o Bogu nic powiedzieć nie mogą poza tym, że wierzą w niego lub nie.
                      > Ewolucjoniści wiedzą o Bogu wiele,

                      ewolucjonisci wiedza o Bogu tyle, co fizycy.
                      Moga natomiast wiedziec od fizykow wiecej na temat roznych aspektow ewolucji.
                      Obojetnie, czy beda badali jak komplikowal sie mozg, jakie mialo to
                      konsekwencje
                      socjologiczne czy kulturowe, czy tez beda badali rozwoj pojecia boga.
                      Jakos ciagle nie dostrzegam u Ciebie zrozumienia tego, ze nauka sie Bogiem nie
                      zajmuje.

                      > a psychologia ewolucyjna jest narzędziem,
                      > które wyjaśni nam dużo więcej. Wyjaśni przyczyny powstania religii i ich
                      funkcj
                      > e
                      > adaptacyjne.
                      >
                      > A nie zapominaj o twierdzeniu Godla, który udowodnił (niechcący), że
                      nieprawdą
                      > jest zdanie o wszechwiedzy Boga, niezależnie od jego natury. Udowodnił on, że
                      B
                      > óg
                      > może być wszechwiedzący tylko pod warunkiem, że nie potrafi liczyć.

                      Goedl udowodnil, ze w systemach opartych na liczbach naturalnych istnieja
                      twierdzenia, o ktorych prawdziwosci nie mozna orzekac uzywajac funkcji
                      zdefiniowanych w tych systemach.

                      Co nadto, od zlego pochodzi.


                      Udanych swiat (w jakikolwiek sposob obchodza je ateisci)

                      -mikron.

                      • Gość: doku Re: Typowy wściekły atak bezrozumnego fanatyka IP: *.mofnet.gov.pl 03.04.02, 12:34
                        Gość portalu: mikron napisał(a):

                        > Gdzie wyzwalem Cie od komunistow?
                        > Jakis cytat?

                        Nazwałeś mnie ciemniakiem z kursów marleny.

                        > zrobisz z ubeka kaplana

                        ubecy to już nie komuści, ale socjaliści.

                        > gdyby tak bylo, jak mowisz, o madry Doku, to nieistnienie Boga
                        > byloby udowodnione.

                        oraz nieistnienie krasnoludków. Wiara od jej braku różni się tym, że wierzący
                        wierzy w istnienie czegoś czego istnienie nie jest udowodnione, a twierdzenie że
                        coś takiego nie istnieje, nie jest przejawem wiary, nawet jeśli nieistnienie nie
                        jest udowodnione. Wygląda na to, że aelfizm też jest wg ciebie wiarą.

                        > Przeciez zakladales ten watek liczac, ze sprowokujesz.

                        Ale nie do chamstwa czy agresji, tylko do refleksji nad niemoralnym aspektem
                        symboliki komunijnej

                        > O Gagarinie, co w niebo wzlecial, a Boga nie widzial, tez bylo?

                        A ty uparcie wplątujesz fizykę do dyskusji o Bogu.

                        > > Darwin i Mendel to podstawa.

                        > jakos sie jednak przeklada (zlacze p-n, zeby daleko nie szukac),

                        Jednak szukasz daleko, bo ja piszę o ewolucjonizmie, jako podstawie ateizmu, a
                        fizyka, którą uparcie tu wpłątujesz, nic nie wnosi do dyskusji o ateizmie.

                        > ewolucjonisci wiedza o Bogu tyle, co fizycy.

                        o wiele więcej

                        > Jakos ciagle nie dostrzegam u Ciebie zrozumienia tego, ze nauka sie Bogiem nie
                        > zajmuje.

                        Chyba nie pojmujesz o czym piszę. Psychologia ewolucyjna zajmuje się Bogiem, gdyż
                        jest on po prostu obiektem dla etologii człowieka.

                        • Gość: mikron Re: Typowy wściekły atak bezrozumnego fanatyka IP: *.desy.de 04.04.02, 19:58
                          Gość portalu: doku napisał(a):

                          > Gość portalu: mikron napisał(a):
                          >
                          > > Gdzie wyzwalem Cie od komunistow?
                          > > Jakis cytat?
                          >
                          > Nazwałeś mnie ciemniakiem z kursów marleny.

                          to nie to samo. Poza tym chyba tez tak Cie nie nazwalem,
                          choc nie wykluczam. Jestem slaby i moglem poddac sie
                          takim skojarzeniom po lekturze Twoich postow.
                          Wyglada na to, zes stal sie nerwowy i uwazasz, ze
                          wszyscy atakuja Cie jako komuniste. Moze za duzo
                          piszesz, a za malo czytasz?
                          Nie atakuje Twojego ateizmu, nie uwazam Cie za
                          komuniste, uwazam natomiast, ze blaznisz sie swoja
                          stanowczoscia sadow, ktorej towarzyszy pewnosc madrali,
                          ktory wlasnie liznal troche literatury
                          popularno-naukowej.

                          > > gdyby tak bylo, jak mowisz, o madry Doku, to
                          > > nieistnienie Boga byloby udowodnione.
                          >
                          > oraz nieistnienie krasnoludków. Wiara od jej braku
                          > różni się tym, że wierzący
                          > wierzy w istnienie czegoś czego istnienie nie jest
                          > udowodnione, a twierdzenie że
                          > coś takiego nie istnieje, nie jest przejawem wiary,
                          > nawet jeśli nieistnienie nie
                          > jest udowodnione.

                          Rozczarowales mnie Doku. Myslalem, ze dyskutujemy na
                          powaznie.
                          Naprawde nie widzisz tego, ze zalozenia
                          "istnienia Boga" i "nieistnienia Boga" sa rownoprawne,
                          fundamentalne i na nich dopiero mozna budowac
                          niesprzeczne wewnetrznie systemy filozoficzne?
                          A Ty mi tu o "naukowym swiatopogladzie" opowiadasz.
                          Dziwi Cie, ze nabralem podejrzen, ze studiowales
                          wieczorami? Nikt powazny o "naukowym swiatpopogladzie",
                          nie zeznaje, bo swiatopoglad nie moze byc "udowodniony".
                          Chyba ze -podobnie jak w przypadku religii -
                          dokonales przedefiniowania slowa "swiatopoglad" i mowimy
                          o czyms innym, ale wtedy to jest kompletna starta czasu.

                          > > Przeciez zakladales ten watek liczac, ze
                          > >sprowokujesz.
                          >
                          > Ale nie do chamstwa czy agresji, tylko do refleksji
                          > nad niemoralnym aspektem symboliki komunijnej

                          Nie sciemniaj.
                          Podlaczylem sie do tej dyskusji w momencie, gdy ludzi
                          wierzacych automatycznie utozsamiles z glupcami.
                          We wszelkich dyskusjach nie bronie religijnosci takiej
                          czy innej, sa w tym lepsi ode mnie, natomiast zwracam
                          uwage na grube bledy logiczne, ktore staja sie pozniej
                          podstawa do wyglaszania -coraz populariejszych-
                          idiotyzmow.


                          > A ty uparcie wplątujesz fizykę do dyskusji o Bogu.

                          skoncentruj sie Doku. To Ty pisales o naukoym
                          swiatopogladzie, o tym co biedny Einstein wiedzial a
                          czego nie wiedzial i jak bardzo sie mylil. To Ty pisales
                          o N.Bohrze, ktory krytykowal Einsteina. Jakos straciles
                          z oczu teze Edmunda, ktory podal kilka nazwisk jako
                          antyteze dla Twojej sugestii, ze religijnosc moze byc
                          wylacznie cecha durni. Nikt bynajmniej nie probowal
                          bronic religijnosci argumentami fizycznymi - to Ty
                          probowales naukowo religie osmieszyc.

                          > > jakos sie jednak przeklada (zlacze p-n, zeby daleko
                          > > nie szukac),
                          >
                          > Jednak szukasz daleko, bo ja piszę o ewolucjonizmie,
                          > jako podstawie ateizmu,

                          byla to odwpiedz na twoje bunczuczne "nijak"

                          > a fizyka, którą uparcie tu wpłątujesz, nic nie wnosi
                          > do dyskusji o ateizmie.

                          znow sie roproszyles Doku. Czy Ty masz jakies klopoty z
                          koncentracja? Ja nie rozmawiam z Toba o ateizmie.
                          Ja mowie do Ciebie o rownoprawnosci pogladow
                          zakladajacych jak i odrzucajacych istnienie Boga.


                          > Chyba nie pojmujesz o czym piszę. Psychologia
                          > ewolucyjna zajmuje się Bogiem, gdyż
                          > jest on po prostu obiektem dla etologii człowieka.

                          znow na skroty Doku?
                          Psychologia ewolucyjna zajmuje sie "pojeciem Boga",
                          a nie Bogiem. To spora roznica.
                          Jest taka ksiazeczka, niegruba, dasz jej rade
                          "Zasady poprawnego myslenia", lub "Zasady wspolczesnego
                          myslenia" - nie pamietam w tej chwili, szanowanego
                          logika Jozefa M. Bochenskiego. Przeczytaj. Nie zrazaj
                          sie tym, ze byl zakonnikiem. Zakonnicy maja dobre
                          tradycje w logice.

                          Pozdrawiam,
                          -mikron.

                          • Gość: doku Ściemniasz z premedytacją IP: *.mofnet.gov.pl 09.04.02, 13:25
                            Gość portalu: mikron napisał(a):

                            >
                            > Naprawde nie widzisz tego, ze zalozenia
                            > "istnienia Boga" i "nieistnienia Boga" sa rownoprawne

                            Nie są równoprawne - to fundament logiki w kwestiach religii. Nawet prymitywna
                            brzytwa Okhama to jasno pokazuje. Jeszcze jaśniej to widać, gdy cofniemy sie w
                            czasie, gdy nie było jeszcze człowieka, a tylko jego bezrozumni przodkowie -
                            nawet religii wtedy nie było.

                            > > A ty uparcie wplątujesz fizykę do dyskusji o Bogu.
                            >
                            > skoncentruj sie Doku. To Ty pisales o naukoym
                            > swiatopogladzie

                            Tu własnie ściemniasz z premedytacją, gdyż czarno na białym pisałem o
                            ewolucjonizmie (a nie o fizyce) jako podstawie światopoglądu naukowego...

                            > o tym co biedny Einstein wiedzial a
                            > czego nie wiedzial i jak bardzo sie mylil.

                            ... więc taka argumentacja kompromituje twoją uczciwość w tej dyskusji ...

                            > To Ty pisales
                            > o N.Bohrze, ktory krytykowal Einsteina.

                            ... bo czarno na białym widać, że nie ja zacząłem ten fizyczny temat.


                            > probowales naukowo religie osmieszyc.
                            >

                            religie ośmieszam tylko z pozycji ich niskich wartości etycznych

                            > znow sie roproszyles Doku. Czy Ty masz jakies klopoty z
                            > koncentracja? Ja nie rozmawiam z Toba o ateizmie.

                            W tym wątku rozmawiam tylko o ateizmie i nie rozpraszam się mimo twoich
                            nieporadnych wysiłków rozproszenia mnie.

                            > Jest taka ksiazeczka, niegruba, dasz jej rade
                            > "Zasady poprawnego myslenia", lub "Zasady wspolczesnego

                            Żałosny są te twoje próby mącenia.
                            • Gość: siedem no, no, no IP: *.tgory.pik-net.pl 09.04.02, 13:45
                              nasz forumowy pracus na chwileczke rzucił wir roboty!

                              dalej szalony rumaku...!
                              7,33
                            • Gość: mikron Re: Ściemniasz z premedytacją IP: *.desy.de 09.04.02, 15:43
                              Gość portalu: doku napisał(a):

                              > Gość portalu: mikron napisał(a):
                              >
                              > >
                              > > Naprawde nie widzisz tego, ze zalozenia
                              > > "istnienia Boga" i "nieistnienia Boga" sa
                              rownoprawne
                              >
                              > Nie są równoprawne - to fundament logiki w kwestiach
                              > religii. Nawet prymitywna brzytwa Okhama to jasno
                              > pokazuje.

                              > > skoncentruj sie Doku. To Ty pisales o naukoym
                              > > swiatopogladzie
                              >
                              > Tu własnie ściemniasz z premedytacją, gdyż czarno na
                              > białym pisałem o ewolucjonizmie (a nie o fizyce) jako
                              > podstawie światopoglądu naukowego...

                              > ... więc taka argumentacja kompromituje twoją
                              uczciwość w tej dyskusji ...
                              >
                              > > To Ty pisales
                              > > o N.Bohrze, ktory krytykowal Einsteina.
                              >
                              > ... bo czarno na białym widać, że nie ja zacząłem ten
                              fizyczny temat.


                              >
                              >
                              > > probowales naukowo religie osmieszyc.
                              > >
                              >
                              > religie ośmieszam tylko z pozycji ich niskich wartości
                              etycznych
                              >
                              > > znow sie roproszyles Doku. Czy Ty masz jakies
                              klopoty z
                              > > koncentracja? Ja nie rozmawiam z Toba o ateizmie.
                              >
                              > W tym wątku rozmawiam tylko o ateizmie i nie
                              rozpraszam się mimo twoich
                              > nieporadnych wysiłków rozproszenia mnie.
                              >
                              > > Jest taka ksiazeczka, niegruba, dasz jej rade
                              > > "Zasady poprawnego myslenia", lub "Zasady
                              wspolczesnego
                              >
                              > Żałosny są te twoje próby mącenia.

                              Ok, Doku.
                              Nie mam ochoty polemizowac dalej w ten sposob.
                              Plaw sie wiec dalej w krysztalowej wodzie
                              wlasnych madrosci.

                              -mikron.
        • alicja0 Re: Podoba mi się to :) 27.03.02, 16:33
          "chleba? Bo baranek symbpolizuje krwawą ofiarę. A dlaczego Ojciec poświęcił
          swego Syna? By pokazać, że ofiara z dziecka jest cenniejsza niż z najbielszego
          baranka, a najcenniejsza jest ofiara złożona przez ojca ze swego syna. Ojciec,
          który potrafi zabić własnego syna, jest Bogu najmilszy. Krwawe ofiary, najpierw
          z dzieci, a potem (wpływ cywilizacji) ze zwierząt, są podstawą symoliki Komunii
          Świętej.Współczesne chrześcijaństwo jest świadectwem zwycięstwa cywilizacji nad
          religią. Już tylko fanatycy wierzą, że życie człowieka można poświęcić dla
          Boga. Większość wiernych woli udawać uczestnictwo w dzieleniu się ludzkim
          mięsem podczas komunii, woli narazić się na gniew nienakarmionego Boga niż na
          wyrzuty sumienia z powodu nawet zarzynania zwierząt na ofiarę. Nawet baranka
          żałujemy Bogu, chociaż sami mordujemy zwięrzeta tylko po to, aby obżerać się
          niezrowo i ponad miarę. I tak cywilizacja zwyciężyła Boga.
          Jednak obrzęd komunii wciąż przypomina nam, czego domaga się od nas Bóg,
          pozostawiając nas w poczuciu winy, że lekceważymy jego głód i że on -
          nienasycony - umiera z naszej winy, z winy naszego delikatnego sumienia."

          Doku! Jestem katoliczką i bardzo podoba mi się to co napisałeś. smile))
          To przecież prawda, że Bogu jest najmilsza ofiara, która nas najbardziej
          kosztuje np. ofiara syna przez ojca (co zresztą sam Bóg przez Jezusa udowadnia).
          " Już tylko fanatycy wierzą, że życie człowieka można poświęcić dla
          Boga. Większość wiernych woli udawać uczestnictwo w dzieleniu się ludzkim
          mięsem podczas komunii, woli narazić się na gniew nienakarmionego Boga niż na
          wyrzuty sumienia z powodu nawet zarzynania zwierząt na ofiarę. " - bardzo dobre
          stwierdzenie. Większość katolików woli udawać, że przystępuje do Komunii
          (zjadając komunikant), gdzie komunio oznacza więź, jedność czyli ... złożenie
          ofiary z samego siebie. - wolą się narazić na gniew Boga, niż na jakiekolwiek
          wyrzeczenie się własnych potrzeb i pragnień - dla Boga.
          Zgodnie z religią katolicką, Bóg jest ważniejszy niż my sami, a jako Stwórca
          ludzi ma wszelkie prawo domagać się wierności i lojalności ze strony swych
          stworzeń.
          Doku - wiem, że atakujesz często Kościół Katolicki, ale akurat ta (sorry, ale
          nie śledzę uważnie wszystkich wypowiedzi na forum) bardzo mi się podobała. I
          jest jak najbardziej adekwatna do sensu ofiary eucharystycznej, choć ująłeś ją
          w mocnych słowach smile)
          • d_nutka Re: Coś mi się tu nie podoba. 28.03.02, 08:40
            Coś mi się tu nie podoba-najbardziej moje tchórzostwo.
            • Gość: # Re: Coś mi się tu nie podoba. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.03.02, 09:55

              Moze podyskutujesz Doku
              o zwierzecej ulomnosci niezdolnosci do wiary ?

              Stad pewnie brak zasad moralnych, niechec do dekalogu,
              do wyzszosci prawa naturalnego nad glosowanym przez przekupiona
              wiekszosc oraz "tolerancja" z filozofia uzycia zycia za wszelka cene,
              jako przewodnik zyciowy.
              Owsik - "robta co chceta"
              • Gość: # 100? trafienie Hasza! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.03.02, 10:57
                Gość portalu: # napisał(a):

                > "Moze podyskutujesz Doku
                > o zwierzecej ulomnosci niezdolnosci do wiary ?
                > Stad pewnie brak zasad moralnych, niechec do dekalogu,
                > do wyzszosci prawa naturalnego nad glosowanym przez przekupiona
                > wiekszosc oraz "tolerancja" z filozofia uzycia zycia za wszelka cene,
                > jako przewodnik zyciowy."

                A oto dowod celnosci trafienia:

                Gość portalu: doku
                Data: 27-03-2002 15:29 adres: *.mofnet.gov.pl


                Jestem jednym z niewielu ludzi patrzących na naturę zwierząt

                "jasnym i czystym okiem zwierzęcia."

                Dzięki temu rozumiem naturę człowieka i naturę jego kultur, religii czy
                cywilizacji. Zdaje sobie sprawę, że wiem mało, ale przynajmniej widzę to, na co
                akurat patrzę, a nie zamglone cienie, którymi musi się zadowalać ponad 99% ludzi.



              • Gość: doku Re: Coś mi się tu nie podoba. IP: *.mofnet.gov.pl 28.03.02, 12:27
                Gość portalu: # napisał(a):

                >
                > Moze podyskutujesz Doku

                Chętnie ...

                > o zwierzecej ulomnosci niezdolnosci do wiary ?
                >

                ... ale o zwierzęcej naturze religii. Religie, jak prawie cała kultura gatunku
                homo sapiens, są przejawem zwierzęcej, a dokładniej szympansiej konkurencji
                między różnymi populacjami o to, która będzie się szybciej rozmnażać kosztem
                obcych.

                > Stad pewnie brak zasad moralnych,

                Otóż to. Zasady moralne są czymś z gruntu przeciwnym tej prymitywnej religijnej
                małpiej konkurencji. Zasady moralne są wyrazem rzadkiej wśród małp, ale
                specyficznej dla człowieka, strategii współpracy genów, życzliwości i pomocy
                wzajemnej.

                > niechec do dekalogu

                jest własnie przejawem rozumienia tych specyficznie ludzkich zasad moralnych, bo
                sam dekolog to w połowie bzdury, a w połowie hipokryza - w sposób widoczny
                stworzony przez religijnych i niemoralnych jeszcze potomków praszympansów.

                > ... wyzszosci prawa naturalnego nad glosowanym ...

                nie warto dyskutować, bo prawo jest dziełem ludzi i dopóki ludzie będą religijni,
                dopóty będą uchwalać niemoralne prawo. Najpierw ludzie muszą prawa naturalne
                zrozumieć (edukacja: ewolucjonizm, genetyka, symbioza, teoria gier) i przyjąć jak
                swoje, a dopiero potem zobaczymy, czy będą na nie głosować, czy będą głosować
                motywowani czymś innym niż własne przekonania. Szympansie prawo naturalne stoi
                niżej niż prawo głosowane, ale specyficznie ludzkie prawo naturalne stoi wyżej.
          • Gość: siedem Re: Podoba mi się to :) / RED ALERT IP: *.tgory.pik-net.pl 28.03.02, 11:48
            alicja0 napisał(a):

            > "chleba? Bo baranek symbpolizuje krwawą ofiarę. A dlaczego Ojciec poświęcił
            > swego Syna? By pokazać, że ofiara z dziecka jest cenniejsza niż z najbielszego
            > baranka, a najcenniejsza jest ofiara złożona przez ojca ze swego syna. Ojciec,
            > który potrafi zabić własnego syna, jest Bogu najmilszy. Krwawe ofiary, najpierw
            >
            > z dzieci, a potem (wpływ cywilizacji) ze zwierząt, są podstawą symoliki Komunii
            >
            > Świętej.Współczesne chrześcijaństwo jest świadectwem zwycięstwa cywilizacji nad
            >
            > religią. Już tylko fanatycy wierzą, że życie człowieka można poświęcić dla
            > Boga. Większość wiernych woli udawać uczestnictwo w dzieleniu się ludzkim
            > mięsem podczas komunii, woli narazić się na gniew nienakarmionego Boga niż na
            > wyrzuty sumienia z powodu nawet zarzynania zwierząt na ofiarę. Nawet baranka
            > żałujemy Bogu, chociaż sami mordujemy zwięrzeta tylko po to, aby obżerać się
            > niezrowo i ponad miarę. I tak cywilizacja zwyciężyła Boga.
            > Jednak obrzęd komunii wciąż przypomina nam, czego domaga się od nas Bóg,
            > pozostawiając nas w poczuciu winy, że lekceważymy jego głód i że on -
            > nienasycony - umiera z naszej winy, z winy naszego delikatnego sumienia."
            >
            > Doku! Jestem katoliczką i bardzo podoba mi się to co napisałeś. smile))
            > To przecież prawda, że Bogu jest najmilsza ofiara, która nas najbardziej
            > kosztuje np. ofiara syna przez ojca (co zresztą sam Bóg przez Jezusa udowadnia)
            > .
            > " Już tylko fanatycy wierzą, że życie człowieka można poświęcić dla
            > Boga. Większość wiernych woli udawać uczestnictwo w dzieleniu się ludzkim
            > mięsem podczas komunii, woli narazić się na gniew nienakarmionego Boga niż na
            > wyrzuty sumienia z powodu nawet zarzynania zwierząt na ofiarę. " - bardzo dobre
            >
            > stwierdzenie. Większość katolików woli udawać, że przystępuje do Komunii
            > (zjadając komunikant), gdzie komunio oznacza więź, jedność czyli ... złożenie
            > ofiary z samego siebie. - wolą się narazić na gniew Boga, niż na jakiekolwiek
            > wyrzeczenie się własnych potrzeb i pragnień - dla Boga.
            > Zgodnie z religią katolicką, Bóg jest ważniejszy niż my sami, a jako Stwórca
            > ludzi ma wszelkie prawo domagać się wierności i lojalności ze strony swych
            > stworzeń.
            > Doku - wiem, że atakujesz często Kościół Katolicki, ale akurat ta (sorry, ale
            > nie śledzę uważnie wszystkich wypowiedzi na forum) bardzo mi się podobała. I
            > jest jak najbardziej adekwatna do sensu ofiary eucharystycznej, choć ująłeś ją
            > w mocnych słowach smile)

            uwaga:
            android
            pacynka
            bot
            sztuczniak
            replicant
            kukiełka

            7,29
            • Gość: # Re: Podoba mi się to :) / RED ALERT IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.03.02, 12:47

              Poniewaz wspomniales o strategii wspolpracy genow, w ktora "uwierzyles???",
              - mysle, ze jestes potomkiem w nie wiecej niz drugim, najwyzej piatym pokoleniu,
              niepozadanego w spoleczenstwach ludzi, szczepu mezczyzn "zabojcow".

              Jest konkurencyjna teoria "wojny plemnikow" -( tez wyzuta z pozytywnych
              osiagniec cywilizacji)
              - do teorii "strategii wspolpracy genow dla przetrwania".

              Wg niej gwalciciele powoduja zmniejszenie w szyjce macicy
              bariery-filtru a kilka % z puli plemnikow-zabojcow, niszczacych plemniki
              konkurentow, pozwalaja na "wlasciwe" zaplodnienie.

              Np. w scence, gdy grupa zoldakow gwalci 12 latke
              i nastepnie wszyscy gina z rak policji - tylko ci, ktorzy zdobyli sie
              na gwalt pozostawia potomstwo ! Moralni zgineli bezpotomnie smile))

              Wnioskiem oczywistym jest, ze tacy odszczepiency beda miec swiadomosc
              swej 1 %-owej wyjatkosci oraz pule genowa cech, pozwalajacych na podobne Tobie
              teorie i zwirzece.. pardon zwierzenia.

              Zwierzeco pozdrawiam !!!!
              • Gość: doku Podoba mi się to IP: *.mofnet.gov.pl 28.03.02, 12:58
                Gość portalu: # napisał(a):

                >
                > Poniewaz wspomniales o strategii wspolpracy genow, w ktora "uwierzyles???",
                > - mysle, ze jestes potomkiem w nie wiecej niz drugim, najwyzej piatym pokoleniu
                > niepozadanego w spoleczenstwach ludzi, szczepu mezczyzn "zabojcow".
                >

                Czy to ma być wniosek z czegoś czy znów poezja w twoim stylu? Czy tylko zabójcy
                mają interes w zachęcaniu innych do współpracy?

                > grupa zoldakow gwalci 12 latke
                > i nastepnie wszyscy gina z rak policji - tylko ci, ktorzy zdobyli sie
                > na gwalt pozostawia potomstwo ! Moralni zgineli bezpotomnie smile))
                >

                Moralni zamiast gwałcić, normalnie spłodzili kilkoro dzieci, niemoralni mogą
                spłodzić jedno i zginąć.
                • Gość: # Re: Podoba mi się to IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.03.02, 13:57
                  Przeciez, pisales do 7-ki,
                  ze jestes 1 %-wym wyjatkiem
                  z tak ogromna roznica jazni zwierzecej do
                  pozostalej, ze 7 -ka nigdy tego nie zrozumie.

                  no to sprobowalem dociec, uzywajac zasugerowanych teorii...
    • Gość: AndrzejG A ja się dziwię IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.02, 13:33
      Gość portalu: doku napisał(a):

      > Zdaniem biskupa Tadeusza Pieronka, możliwość przyjmowania przez katolików w
      > czasie każdej mszy Komunii Świętej pod dwiema postaciami - chleba i wina - to
      > nie jest "wielka rewelacja, ponieważ była to praktyka wczesna Kościoła".
      >
      > Nie dość symbolu ciała ludzkiej ofiary, składanej na ołtarzu krwawego boga?
      > Komu potrzebne jest przypominanie, jak kiedyś dzielono się krwią utoczoną z
      > mordowanych dzieci? Po co w ogóle w dzisiejszych czasach Kościołowi ta cała
      > symbolika rozszarpywania dzieci, jak bywało podczas dawnych świętych komunii
      > przedchrześcijańskich? Czy chrześcijanie nie mogliby wreszcie odciąć się od
      > tych krwawych tradycji?

      Dziwię się dlaczego jest to dla Ciebie rewelacja.
      Dla ateisty jakim się ogłaszasz , motywacja przyjmowania Komunii Świętej
      powinna być obojętna.Mógłbyś się obruszać , gdybyś to Ty maiał być ofiarą
      na ołtarzu.Dla Ciebie powinny być ważne te aspekty działalności kościołów
      i religii , które oddziaływują na Twoje życie.

      Andrzej
      • Gość: siedem doku IP: *.tgory.pik-net.pl 28.03.02, 13:48
        czy mógłbyś swój autorytet zszywacza i agrafki postawić przeciw tezie:
        państwa gdzie religia urzędową jest ateizm
        a człowiek stoi przed Bogiem źle się dzieje [lub działo]

        ZSRR
        Chiny Ludowe
        KRLD
        Irak [wiem ze sadam meczety buduje]

        teraz
        mały wkręt w twoje złote myśli
        'ważna jest jakość a nie ilość ludzi' doc 2002
        posłuchaj pawianie nadwyraz wyewoluowany
        na twoje odrażające jestestwo pracuje
        kilkudziesięciu ludzi [twoich rodaków nie
        holendrów] gdyby ci ludzie mieli chociaż
        tyle świadomości co 10% Luki to teraz
        odstawiałbyś wózki pod supermarketem
        i żebrał o 'pieniążek'. Dllatego, myśle, że
        w twoim własnym interesie jest by CI ludzie
        pozostali ciemni, biedni, zasmarkani i w jak
        największej ilości wszak mafia dla której
        pracujesz rozrasta się w postępie geometrycznym.

        7,03
        • Gość: # 7 IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.03.02, 14:00
          A zwierzeta sa u nas pod ochrona...
          tylko gdzie to schronisko umiescili?
          • Gość: siedem w 'warsiawie' /nt IP: *.tgory.pik-net.pl 28.03.02, 14:03
            7,08
        • Gość: doku komunizm to religia, a ateim - nie, ty głupku IP: *.mofnet.gov.pl 28.03.02, 14:33
          • Gość: siedem chciałbyś ty mądralo żeby tak było IP: *.tgory.pik-net.pl 29.03.02, 07:25
            ale pisząc że komunizm to religia zapominasz dodać [zapewne przez nieuwagę] że
            komunizm jest religią gdzie bogiem jest człowiek co stawia ta 'religie' w duzej
            odpozycji do RELIGII.

            Drogi Naginaczu Faktuf Dokuciński
            7,22
            • Gość: doku komunizm jest religią, bo każe wierzyć w Raj ... IP: *.mofnet.gov.pl 29.03.02, 12:28
              ... bez pieniędzy, bez własności, gdzie wszyscy ludzie dzielą się z innymi i
              pomagają innym. W religii bóg jest niepotrzebny, np. buddyzm jest także uważany
              za religię. W religii jest potrzebne sacrum - dla komunistów święte jest to, co
              niczyje, bo jest wtedy dobrem wspólnym, czyli dobrem najwyższym. Dla komunistów
              "bogiem" jest raczej wspólnota (komuna - stąd nazwa) a najmniej człowiek.

              Tego właśnie dotąd nie rozumiałeś i stąd pewnie twoje poplątanie - dla ateisty
              "bogiem" jest człowiek, jako byt godny, wolny, o najwyższej wartości. Dla
              komunisty "bogiem" jest społeczeństwo, naród albo inna wspólnota o liczbie
              ludzi na tyle dużej, że wartość pojedynczego człowieka staje się zaniedbywalnie
              mała w porównaniu z wartością wspólnoty.

              Ateista patrząc na człowieka widzi najwspanialsze dzieło natury (ewolucji), a
              komunista widzi bezwartościowego prawie członka wspólnoty.
              • Gość: siedem Re: komunizm jest religią, bo każe wierzyć w Raj ... IP: *.tgory.pik-net.pl 02.04.02, 12:45
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > ... bez pieniędzy, bez własności, gdzie wszyscy ludzie dzielą się z innymi i
                > pomagają innym. W religii bóg jest niepotrzebny, np. buddyzm jest także uważany
                >
                > za religię. W religii jest potrzebne sacrum - dla komunistów święte jest to, co
                >
                > niczyje, bo jest wtedy dobrem wspólnym, czyli dobrem najwyższym. Dla komunistów
                >
                > "bogiem" jest raczej wspólnota (komuna - stąd nazwa) a najmniej człowiek.
                >
                > Tego właśnie dotąd nie rozumiałeś i stąd pewnie twoje poplątanie - dla ateisty
                > "bogiem" jest człowiek, jako byt godny, wolny, o najwyższej wartości. Dla
                > komunisty "bogiem" jest społeczeństwo, naród albo inna wspólnota o liczbie
                > ludzi na tyle dużej, że wartość pojedynczego człowieka staje się zaniedbywalnie
                >
                > mała w porównaniu z wartością wspólnoty.
                >
                > Ateista patrząc na człowieka widzi najwspanialsze dzieło natury (ewolucji), a
                > komunista widzi bezwartościowego prawie członka wspólnoty.

                bardzo zrecznie sie wykreciłeś
                po mistrzowsku zabełkotałeś nie na temat
                ale mnie nie przekonałeś
                w koncu jestem czarnym fanatykiem

                dla mnie religia pozostanie wiara w wyzszy byt

                socjalista
                7,30
                • Gość: doku Polecam świetną lekturę o wierze w wyższy byt. IP: *.mofnet.gov.pl 03.04.02, 12:02
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  >
                  > > liczbie ludzi na tyle dużej, że wartość pojedynczego człowieka staje się
                  > > zaniedbyw alnie mała w porównaniu z wartością wspólnoty.
                  > >
                  > > Ateista patrząc na człowieka widzi najwspanialsze dzieło natury (ewolucji)
                  > , a komunista widzi bezwartościowego prawie członka wspólnoty.
                  >
                  > po mistrzowsku zabełkotałeś nie na temat
                  > ale mnie nie przekonałeś
                  >
                  > dla mnie religia pozostanie wiara w wyzszy byt

                  Jest to "Robot" Snerga-Wiśniewskiego (jeśli dobrze pamiętam). Jest tam opisany
                  wyższy byt, jaki powstaje w wyniku organizacji społecznej wyższej cywilizacji.
                  Ten fantastyczno-naukowy komunista wierzył, że w wyniku rozwoju społeczeństwa
                  komunistycznego powstanie nowy, wyższy rodzaj bytu, coś jak zbiorowy nadczłowiek.
                  • Gość: siedem Re: Polecam świetną lekturę o wierze w wyższy byt. IP: *.tgory.pik-net.pl 03.04.02, 12:10
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > Gość portalu: siedem napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > > liczbie ludzi na tyle dużej, że wartość pojedynczego człowieka staje
                    > się
                    > > > zaniedbyw alnie mała w porównaniu z wartością wspólnoty.
                    > > >
                    > > > Ateista patrząc na człowieka widzi najwspanialsze dzieło natury (ewol
                    > ucji)
                    > > , a komunista widzi bezwartościowego prawie członka wspólnoty.
                    > >
                    > > po mistrzowsku zabełkotałeś nie na temat
                    > > ale mnie nie przekonałeś
                    > >
                    > > dla mnie religia pozostanie wiara w wyzszy byt
                    >
                    > Jest to "Robot" Snerga-Wiśniewskiego (jeśli dobrze pamiętam). Jest tam opisany
                    > wyższy byt, jaki powstaje w wyniku organizacji społecznej wyższej cywilizacji.
                    > Ten fantastyczno-naukowy komunista wierzył, że w wyniku rozwoju społeczeństwa
                    > komunistycznego powstanie nowy, wyższy rodzaj bytu, coś jak zbiorowy nadczłowie
                    > k.


                    jak juz powstanie ten wyzszy byt-robot to sie wtedy zglos. a teraz nie zawracaj
                    dupy dyrdymałkami. tu jest powazna dyskusja

                    faszysci, komunisci, dokisci stawiaja czlowieka przed bogiem i pija pepsi.
                    nienawidza KK, sa feministami i darwinistami. czemu tak jest nie wnikam. jest i
                    juz.

                    7,34
                    • Gość: doku Teraz głupku obrażasz darwinistów, których prześla IP: *.mofnet.gov.pl 03.04.02, 13:00
                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      > faszysci, komunisci, dokisci stawiaja czlowieka przed bogiem i pija pepsi.
                      > nienawidza KK, sa feministami i darwinistami.

                      Nie pijam pepsi.

                      Darwinistów komuniści i socjaliści prześladowali tak samo jak wszyscy ludzie
                      religijni i źli. Darwinizm twierdzi, że człowiek ma genetycznie uwarunkowaną
                      naturę, której ani wychowanie, ani socjalizacja, ani moc boska nie może znacząco
                      odmienić. Nawet rosyjscy darwiniści twierdzili, że społeczeństwo trzeba
                      organizować zgodnie z naturą ludzką, bo nie da się znacząco zmienić potrzeb czy
                      zachowań człowieka metodami Pawłowa czy innym oddziaływaniem zewnętrznym.

                      To, że po raz kolejny muszę ci tłumaczyć takie rzeczy dowodzi, że jesteś czarnym
                      socjalistą z przekonania, w dodatku głupim.

                      Stosunek do darwinizmu jest tym, co pokazuje najjaskrawiej jak bardzo komunizm
                      był różny od faszyzmu. Faszyści założyli skrajnie przeciwny komunizmowi program
                      poprawienia natury ludzkiej poprzez selekcje na poziomie genów, co było tak samo
                      wielką głupotą, jak wiara komunistów. Faszyści wierzyli, że skoro ewolucja
                      kształtuje człowieka, to oni mogą pokierować ewolucją. Nie rozumieli, że skoro
                      geny programują naturę człowieka, to zachowania rozrodcze człowieka także są
                      zaprogramowane przez geny, nawet zachowania rozrodcze faszystów, choćby ulegali
                      oni złudzeniu, że są ponad to.

                      Komuniści byli wrogami darwinizmu, a faszyci go nie pojmowali.

                      Komunizm i darwinizm wykluczają się wzajemnie - wspomnij Łysenkę i jego
                      następców, skoro nie możesz zrozumieć świadomie tej problematyki - może choć
                      resztki intuicji na dnie tego twojego fanatyzmu sie zachowały.
                      • Gość: siedem wole być głupkiem niż złodziejskim knurem IP: *.tgory.pik-net.pl 03.04.02, 13:09
                        przy minfinowym korycie

                        Gość portalu: doku napisał(a):
                        > Darwinistów komuniści i socjaliści prześladowali tak samo jak wszyscy ludzie
                        > religijni i źli.

                        ACHA... to teraz już wiem. dobrze zapisze to sobie

                        Darwinizm twierdzi, że człowiek ma genetycznie uwarunkowaną
                        > naturę, której ani wychowanie, ani socjalizacja, ani moc boska nie może znacząc
                        > o
                        > odmienić.

                        taaaaaak?

                        Nawet rosyjscy darwiniści twierdzili, że społeczeństwo trzeba
                        > organizować zgodnie z naturą ludzką, bo nie da się znacząco zmienić potrzeb czy
                        >
                        > zachowań człowieka metodami Pawłowa czy innym oddziaływaniem zewnętrznym.
                        >


                        to twoja ideologia ty ja lepiej znasz.


                        > To, że po raz kolejny muszę ci tłumaczyć takie rzeczy dowodzi, że jesteś czarny
                        > m
                        > socjalistą z przekonania, w dodatku głupim.

                        skoro ty jestes prawicowcem to ja jestem socjał bez 2 zdań



                        >
                        > Stosunek do darwinizmu jest tym, co pokazuje najjaskrawiej jak bardzo komunizm
                        > był różny od faszyzmu. Faszyści założyli skrajnie przeciwny komunizmowi program
                        >
                        > poprawienia natury ludzkiej poprzez selekcje na poziomie genów


                        popierdoliło ci sie z nazistami. ale to nic


                        , co było tak sam
                        > o
                        > wielką głupotą, jak wiara komunistów. Faszyści wierzyli, że skoro ewolucja
                        > kształtuje człowieka, to oni mogą pokierować ewolucją. Nie rozumieli, że skoro
                        > geny programują naturę człowieka, to zachowania rozrodcze człowieka także są
                        > zaprogramowane przez geny, nawet zachowania rozrodcze faszystów, choćby ulegali
                        >
                        > oni złudzeniu, że są ponad to.
                        >
                        > Komuniści byli wrogami darwinizmu, a faszyci go nie pojmowali.
                        >
                        > Komunizm i darwinizm wykluczają się wzajemnie - wspomnij Łysenkę i jego
                        > następców, skoro nie możesz zrozumieć świadomie tej problematyki - może choć
                        > resztki intuicji na dnie tego twojego fanatyzmu sie zachowały.



                        a nabokow nic na ten temat nie napisał? daj mi przykład jakiejs fajnej
                        beletrystyki

                        7,00
      • Gość: doku Oddziałowuje w sposób irytujący IP: *.mofnet.gov.pl 28.03.02, 14:32
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Dla Ciebie powinny być ważne te aspekty działalności kościołów
        > i religii , które oddziaływują na Twoje życie.

        Koszty komunii z winem mogą rykoszetem uderzyć w kondycje kraju

        Rażąco niemoralna symbolika takiej komunii uderza w zdrowie moralne
        nienajzdrowszego przecież narodu
        • xiazeluka Re: Oddziałowuje w sposób irytujący 28.03.02, 14:36
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
          >
          > > Dla Ciebie powinny być ważne te aspekty działalności kościołów
          > > i religii , które oddziaływują na Twoje życie.
          >
          > Koszty komunii z winem mogą rykoszetem uderzyć w kondycje kraju
          >
          > Rażąco niemoralna symbolika takiej komunii uderza w zdrowie moralne
          > nienajzdrowszego przecież narodu

          A potem ten fiskalny jątrzyciel nazywa osoby protestujące przeciw takim chamskim
          uogólnieniom "bandą".
          W dziele zwalczania religii to jesteś jednak komuch, dokumendo.
          • Gość: doku Przez pryzmat fanatyka: jak by tu dokopać ateiście IP: *.mofnet.gov.pl 28.03.02, 15:54
            xiazeluka napisał(a):

            > >
            > > Rażąco niemoralna symbolika takiej komunii uderza w zdrowie moralne
            > > nienajzdrowszego przecież narodu
            >
            > A potem ten fiskalny jątrzyciel nazywa osoby protestujące przeciw takim chamski
            > m uogólnieniom "bandą".
            > W dziele zwalczania religii to jesteś jednak komuch, dokumendo.

            Tyle razy pisałem, że źródłem demoralizacji naszego narodu jest socjalizm PRLu.
            Tyle razy pisałem, że religia chrześcijańska jest najmniej złą religią świata
            (pewnie dlatego naród nasz jest i tak w zaskakująco dobrej kondycji w porównaniu
            np. z islamskimi czy buddyjskimi reżimami). Dlatego nie napisałem, że nasz naród
            jest chory, ale że jest tylko nienajzdrowszy (po tylu latach PRL!).

            Tyle sie na tym forum napisałem, aby pokazać mechanizmy demoralizacji narodu
            przez sowietów, przytaczałem Sołżenicyna, Miłosza i Fedorowicza, aby udowodnić
            wam ciemniakom, że socjalizm to zło, że najpierw trzeba bić czerwonych (jak w
            Serbii i Afganistanie) a potem dopiero zwalczać islamistów. A wy ciemniaki tylko
            jedno - dokopać ateiście!

            A ja tylko was ostrzegam, żebyście nie zepsuli tej swojej nie tak złej religii,
            dodając do niej barbarzyński obrzęd dzielenia się winem, dla waszego dobra, dla
            dobra całego naszego narodu. A przy okazji dodaję, dzielcie się chlebem, to fajny
            symbol, ale nie mówcie, że to baranek albo co gorsza - ciało Syna! To wstrętna
            symbolika! Jak można tego nie dostrzegać?
            • xiazeluka Re: Przez pryzmat fanatyka: jak by tu dokopać ateiście 28.03.02, 16:10
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Tyle razy pisałem, że religia chrześcijańska jest najmniej złą religią świata

              Co potwierdza dziagnozę, żeś antyklerykał, a nie ateista.

              > Tyle sie na tym forum napisałem, aby pokazać mechanizmy demoralizacji narodu
              > przez sowietów, przytaczałem Sołżenicyna, Miłosza i Fedorowicza, aby udowodnić
              > wam ciemniakom, że socjalizm to zło, że najpierw trzeba bić czerwonych (jak w
              > Serbii i Afganistanie) a potem dopiero zwalczać islamistów. A wy ciemniaki tylk
              > o jedno - dokopać ateiście!

              Zajmujesz się głównie zwalczaniem katolicyzmu, a nie islamizmu.
              Zdajesz się nie zauważać, że żyjemy w cywilizacji chrześcijańskiej, a nie
              muzułmańskiej.

              > A ja tylko was ostrzegam, żebyście nie zepsuli tej swojej nie tak złej religii,
              > dodając do niej barbarzyński obrzęd dzielenia się winem, dla waszego dobra, dla
              > dobra całego naszego narodu.

              To nie moja religia, pacanie.

              > A przy okazji dodaję, dzielcie się chlebem, to fajny
              > symbol, ale nie mówcie, że to baranek albo co gorsza - ciało Syna! To wstrętna
              > symbolika! Jak można tego nie dostrzegać?

              Nie dostrzegam. Oświeć mnie.
            • Gość: siedem my się szybko uczymy tato! IP: *.tgory.pik-net.pl 29.03.02, 07:30
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > xiazeluka napisał(a):
              >
              > > >
              > > > Rażąco niemoralna symbolika takiej komunii uderza w zdrowie moralne
              > > > nienajzdrowszego przecież narodu
              > >
              > > A potem ten fiskalny jątrzyciel nazywa osoby protestujące przeciw takim ch
              > amski
              > > m uogólnieniom "bandą".
              > > W dziele zwalczania religii to jesteś jednak komuch, dokumendo.
              >
              > Tyle razy pisałem, że źródłem demoralizacji naszego narodu jest socjalizm PRLu.
              >
              > Tyle razy pisałem, że religia chrześcijańska jest najmniej złą religią świata
              > (pewnie dlatego naród nasz jest i tak w zaskakująco dobrej kondycji w porównani
              > u
              > np. z islamskimi czy buddyjskimi reżimami). Dlatego nie napisałem, że nasz naró
              > d
              > jest chory, ale że jest tylko nienajzdrowszy (po tylu latach PRL!).
              >
              > Tyle sie na tym forum napisałem, aby pokazać mechanizmy demoralizacji narodu
              > przez sowietów, przytaczałem Sołżenicyna, Miłosza i Fedorowicza, aby udowodnić
              > wam ciemniakom, że socjalizm to zło, że najpierw trzeba bić czerwonych


              A co my robimy? kopiemy czerwoną zszywkę

              7,20
    • Gość: dudu Re: Doku już nie istniejesz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.03.02, 18:06
      Namierzę cię. Już możesz szukać sobie nowej roboty. Płacę ci za to, żebyś
      pracował, a nie wypisywał brednie w godzinach pracy. Znajdę cię i załatwię,
      żeby wyrzucili cię na zbity pysk. Chłopoczyku, jak ty się zdziwisz. Nie
      wierzysz? A może opisać ci coś z MF? Droga publiczności, tego palanta już tam
      nie ma!!!! Brednie może wypisywać każdy, jego poglądy nie mają tu nic do
      rzeczy. Wykończę go nie za to co wypisuje, ale za to, że nas okrada - bo nie
      pracuje, a my mu płacimy.
      • Gość: dudu Re: Doku już nie istniejesz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.03.02, 18:16
        Kolejny idiota - tym razem dresiarz?

        Gość portalu: dudu napisał(a):

        > Namierzę cię. Już możesz szukać sobie nowej roboty. Płacę ci za to, żebyś
        > pracował, a nie wypisywał brednie w godzinach pracy. Znajdę cię i załatwię,
        > żeby wyrzucili cię na zbity pysk. Chłopoczyku, jak ty się zdziwisz. Nie
        > wierzysz? A może opisać ci coś z MF? Droga publiczności, tego palanta już tam
        > nie ma!!!! Brednie może wypisywać każdy, jego poglądy nie mają tu nic do
        > rzeczy. Wykończę go nie za to co wypisuje, ale za to, że nas okrada - bo nie
        > pracuje, a my mu płacimy.

        • Gość: dudu1 Re: Doku już nie istniejesz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.03.02, 23:25
          Nie dresiarz, tylko podatnik, który ma dojście i nie pozwoli na to, żeby ktoś
          zatrudniony w Ministerstwie Finansów w godzinach pracy bawił się w umieszczanie
          postów na forum. Nie za to mu płacę. Załatwię go, niech szuka roboty. Nie
          podszywaj się pod moją ksywę.
          • Gość: LIMAK Re: siedem wielkanocny cap z Tarnowskich Gór! IP: 172.16.60.* 29.03.02, 11:27
            10.00
            • bykk Re: do LIMAKA 29.03.02, 13:04
              LIMAK,to że Doku wypisuje bzdety,rozumiem.
              Jego sprawa,bo to zwierze(sam tak napisał o sobie w innym wątku),a zwierzęta
              wiadomo,różne są,jedne mają super węch,drugie super słuch,inne super wzrok,
              ale nie słyszałem,aby miały super rozum!
              Tobie jednak dziwię się,że tak "trafnie" wypowiedziałeś się na temat wątku!
              pozdrawiam mimo
              Ps.pozdrów koleżankę Basięsmile))
              • basia39 Re: do Bykk-a 29.03.02, 13:40
                bykk napisał(a):

                > LIMAK,to że Doku wypisuje bzdety,rozumiem.
                > Jego sprawa,bo to zwierze(sam tak napisał o sobie w innym wątku),a zwierzęta
                > wiadomo,różne są,jedne mają super węch,drugie super słuch,inne super wzrok,
                > ale nie słyszałem,aby miały super rozum!
                > Tobie jednak dziwię się,że tak "trafnie" wypowiedziałeś się na temat wątku!
                > pozdrawiam mimo
                > Ps.pozdrów koleżankę Basięsmile))

                Bykk-u
                Dzięki Wam poznałem Panią Basię. Teraz piszę z jej komputera( wcześniej napisałem
                z niego Luce).Siedzi obok mnie i czyta to co piszę .
                Szkoda tylko , że się przyłaczyłeś do grona dedektywów z forum. Jednak za jednio
                Cie cenie że nie wziąłeś udziału w nagonce na nią.
                Powiem Ci więcej ,ugryzłem się w język...
                Pani Basia zadzwoniła dzisiaj do mnie w tej sprawie, nie mogła wcześniej bo byłem
                w delegacji.
                Teraz się zacznie heca! Ci pseudo detektywi będą uważali , że mieli rację ,że
                Limak i Basia39 to jedno i to samo.
                Powiedziałem Ci kiedyś , że każda informascją która wychodzi z mojego
                przedsiębiorstwa ma ten sam IP.Jeżeli poszperasz w internecie to się o tym
                przekonasz.Szczególnie szukaj po temacie sport , bo ich dużo tu jest- maratony.
                Bykk-u , zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych od Pani Basi ( Ona nie czuje do
                Ciebie urazy oraz od LIMAKA ).
                LIMAK__________________________________________________________--


      • Gość: doku Aleś ty głupi. Widać żeś bezrobotny lub złodziej. IP: *.mofnet.gov.pl 29.03.02, 12:43
        Praca polega polega na tym, żeby wykonać zadanie, za które płaci pracodawca.
        Nie ma znaczenia samego w sobie co i jak robię przy tym, czy sobie śpiewam, czy
        rozmawiam z kolegami, czy stawiam pansansa w oknie obok okna w którym układam
        nowe coraz fajniejsze ustawy - a propos - życzę wszystkim Wesołego Jajka.

        Kilku głupkom już to kiedyś tłumaczyłem, ale uważam, że nigdy za wiele prób
        rozjaśniania mroków w umysłach maluczkich. Wyobraź sobie, że dostałeś zlecenie
        na napisanie felietonu o tym, czym zajmują się urzędnicy w godzinach pracy.
        Siedzisz przy komputerze, piszesz, myślisz, czekasz na natchnienie, skaczesz
        między oknami, popijasz soczek, wracasz do swojego doku... - jednym słowem
        TWORZYSZ. I zdążasz na czas i wiesz, że tak czy siak nie możesz szybciej. I
        twój pracodawca dobrze o tym wiele.
        • Gość: # Re: Aleś ty głupi. Widać żeś bezrobotny lub złodziej. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.03.02, 13:22
          Przyjmiesz pewnie zyczenia zwierzecego apetytu
          w ateistycznym nastroju swiatecznym... o holender!
          ... jakim swiatecznym: - nierozjaśnionym mrokiem
          nieoswieconych obrzedow - umysłow maluczkich, udreczonych dodatkowo
          skutkami pasjansowych ustaw.

          zabobonny prostak choc niezwierzak - #
          • Gość: # Doku nie swietowales ? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 02.04.02, 12:09
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Przyjmiesz pewnie zyczenia zwierzecego apetytu
            > w ateistycznym nastroju swiatecznym... o holender!
            > ... jakim swiatecznym: - nierozjaśnionym mrokiem
            > nieoswieconych obrzedow - umysłow maluczkich, udreczonych dodatkowo
            > skutkami pasjansowych ustaw.

            Czyzbys nie swietowal zgodnie z polska tradycja ?

            > zabobonny prostak choc niezwierzak - #

            • Gość: doku Świętowałem zgodnie z polską tradycją, ... IP: *.mofnet.gov.pl 03.04.02, 13:29
              ... tyle że kościoły omijałem z daleka, bo w święta to szczególnie
              przegnębiające widoki dla ateisty - ta mizerna kondycja umysłowa narodu! Co
              innego w domu podzielić się jajkiem, złożyć życzenia i skąpać się w rodzinnym
              szczęściu, a potem pośmiać się w lany poniedziałek i zapomnieć na chwilę o
              otaczającym nas ciemnogrodzie.
        • Gość: siedem co to jest?!!? IP: *.tgory.pik-net.pl 02.04.02, 12:56
          Gość portalu: doku napisał(a):


          >życzę wszystkim Wesołego Jajka.

          to jakieś święto w kalendarzu ATEISTÓW? obchodzicie je w kurnikach? sabaty
          odprawiacie w inkubatorach? pod obrus wkładacie kurze łajno?

          kiedy dokładnie to obchodzicie........?

          7,00
    • Gość: dudu Re: Znów urzędnik z Ministerstwa Finansów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 20:46
      okrada nas bawiąc się w zamieszczanie postów w godzinach pracy. Płacimy mu a on
      (on, czyli doku) bezczelnie zabawia się. Obiecałem mu, że dojdę kto to jest i
      załatwię mu wyp... z roboty. Nie będzie mnie więcej okradał. Szukaj pracy
      doku.... już niedługo.
      • Gość: dudu1 Re: Znów urzędnik z Ministerstwa Finansów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 20:53
        Milicjant jestes czy ubek, dudu? Jak inny z pracy pisze i okrada pracodawce to
        OK?
        • Gość: dudu org Re: Znów urzędnik z Ministerstwa Finansów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 23:35
          Jak inny z pracy pisze i okrada pracodawcę to jest to problem pracodawcy i
          zatrudnionego. Mnie nic do tego,choć uważam, że to nie w porządku. W przypadku
          doku to ja jestem pracodawcą (bo on pracuje w Min. Fin. i zamiast zasuwać, to
          zamieszcza posty).i to mnie okrada. Dlatego go wystawię. Więcej nie będzie
          okradał nie tylko mnie, ale i 20 mln podatników.
          • Gość: dudu.gov Re: Znów urzędnik z Ministerstwa Finansów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.04.02, 00:20
            Nieprawda, dudu.org. Skoro niejeden forumowicz okrada pracodawce, to ow ma
            wieksze koszty i placi mniejsze podatki. A jesli kasa panstwowa ubozsza to
            twoje gorzej douczone dzieci, mniejsze poczucie twego bezpieczenstwa, zepsuty
            samochod na wybojach - zeby kilka przykladow podac. Jednakowoz rozumiem, ze
            taki ...gov. latwiejszym celem - bo ty w bandzie go atakujesz i czesc
            kretynskiego splendoru (dla)kopiacych na ciebie splywa. Zostawiajac niejako ten
            temat na boku - zaciecie SB-ka lub kapusia masz " ..."dlatego go wystawie..."
            Nie mowiac rowniez o panujacej tu ogolnej zasadzie - zero merytoryki, moc
            chamskiego bejsbola, do czego i ty dolaczyles. Ale nie moja intencja na ciebie
            wplywac, to ot tak - dla "padierzanija razgawora".
            • panuszatek Re: Znów urzędnik z Ministerstwa Finansów 03.04.02, 00:26
              Drogi dudu.org i dudu.gov. Wszysko co piszesz to prawda, ale... zaloguj sie jak ja, bo
              urzednik Ministerstwa Finansow wezmie chorobowe i Cie namierzy, zanim Ty dotrzesz
              do niego i moze byc wesolo.
            • Gość: luka Re: Znów urzędnik z Ministerstwa Finansów IP: 217.67.196.* 03.04.02, 08:46
              Gość portalu: dudu.gov napisał(a):

              > Skoro niejeden forumowicz okrada pracodawce, to ow ma
              > wieksze koszty i placi mniejsze podatki.

              Obecnie płaci za wysokie podatki, dzięki działalności złodziei z MinFinu, przez
              co powiększa się bezrobocie i spada przyrost gospodarczy.
              Każdy pracownik okrada pracodawcę - dzwoniąc w prywatnych sprawach, wynosząc
              długopisy czy nie gasząc światła w kiblu.
              To jednak jest sprawa między pracodawcą a pracobiorcą - czy włąścicielowi opłaca
              się bardziej przymykać oko na te drobiazgi czy wydać kolejne pieniądze na systemy
              zabezpieczające. Tak czy inaczej pracodawca musi uwzględnić te koszty,
              wielokrotnie zresztą niższe od haraczu na Fundusz Pracy, podatek ZUS i inne
              narzuty. Natomiast złodziej doku z MinFinu siedzi zakotwiczony przy rządowym
              korycie za forsę wszystkich podatników, pracodawców i pracobiorców. Podatnicy,
              jako jego przełożeni, nakazują mu przestać bimbać w pracy. Gnojek .gov jednak ma
              tyle tupetu, że swoich dobroczyńców ma w dupie.

              > A jesli kasa panstwowa ubozsza to
              > twoje gorzej douczone dzieci, mniejsze poczucie twego bezpieczenstwa, zepsuty
              > samochod na wybojach - zeby kilka przykladow podac.

              Nonsens. Bogate państwo to takie, które trzyma pieniądze w kieszeniach swoich
              obywateli, a nie w budżecie. To niskie podatki, proste prawo i niewielkie
              zatrudnienie w administracji jest kluczem do bogactwa, a nie zdzieranie forsy ze
              społeczeństwa, żeby opłacić wałkonia doka.

              > Jednakowoz rozumiem, ze
              > taki ...gov. latwiejszym celem - bo ty w bandzie go atakujesz i czesc
              > kretynskiego splendoru (dla)kopiacych na ciebie splywa.

              .gov jest moim podwładnym, więc wydaję mu polecenia w bandzie 20 mln podatników.

              > Nie mowiac rowniez o panujacej tu ogolnej zasadzie - zero merytoryki, moc
              > chamskiego bejsbola, do czego i ty dolaczyles. Ale nie moja intencja na ciebie
              > wplywac, to ot tak - dla "padierzanija razgawora".

              Żadna merytoryka nie usprawiedliwy aroganckiego fiskalnego złodzieja, który
              opierdala się w pracy za cudze.
              • Gość: # Re: Znów urzędnik z Ministerstwa Finansów IP: *.wroclaw.tpnet.pl 03.04.02, 09:18
                Gość portalu: luka napisał(a):

                > .gov jest moim podwładnym, więc wydaję mu polecenia w bandzie 20 mln
                > podatników Żadna merytoryka nie usprawiedliwy aroganckiego fiskalnego
                > złodzieja, który opierdala się w pracy za cudze.

                Napisz Doku czy to prawda, ze od lat nie sciagasz zadnych naleznych podatkow
                od wielkich zagranicznych koncernow, bo tolerujesz znane netody unikania
                placenia, a wrecz wymyslasz kruczki z odnosnikami i luki prawne dla nich ?

                Ze pozwalasz by zawyzaly ceny imporu i % pozyczek polskich filii od central
                za granica by tu wykazywac pozorne straty ?

                A za to szykujesz coraz to nowe pbciazenia dla srednich i malych przedsiebiorstw ?

                I czy mydlisz oczy zgnebionym podatnikom antykoscielna propaganda, by odwrocic od
                siebie uwage?

                Bo, ze jestes za wyprzedaniem 1 mln ha juz dzierzawionego za bezcen
                i reszty, to juz wiemy od ciebie !

                Nie nazwalbys tego sabotazem i zdrada ? Czy V kolumna ?
                Jak przyzcyniles sie swymi "pasjansowymi " ustawami do wygenerowania
                chocby 1 -go miejsca pracy ?
                • Gość: # Czy milczenie to przyznanie racji ? No txt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 03.04.02, 12:15
                  • Gość: siedem chciałbyś.... IP: *.tgory.pik-net.pl 03.04.02, 12:26
                    dok opracował nową strategie walki forumowej. metoda jest prosta: wystarczy ze
                    przetrzyma cie jeden dzien w niepewności az zapomniesz o co pytałes i stracisz
                    watek z oczu. wtedy sprytna minfinowa lisica naradza sie z kolesiami od kielbasek
                    co odpowiedziec i strzela 'prawicowym' textem ala "balcecrowicz stworzył raj
                    kapitalistyczny bo stanisław lem w swojej powiesci eden wychwalał zycie
                    studenckie i sondaze zaamiast referendow" jak juz przeciwnikowi rece i nogi
                    opadna tak ze nie ma ochoty odpowiedziec to wtenczas rozpalaja ognisko podsycajac
                    ogien doku mentami i smaza swoje koszerne kielbaski cieszac sie z wygranej

                    7,40
                    • Gość: # Re: chciałbyś.... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 03.04.02, 12:49
                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      >... bo stanisław lem w swojej powiesci eden ..sondaze zaamiast referendow" jak
                      > juz przeciwnikowi rece i nogi opadna...
                      > 7,40

                      Nie moglibysmy Doka wyslac do Bialorusi na poczatku ich przemian
                      - chetnie bym wspomogl te przemiany moimi skromnymi kapitalami
                      "pomocowymi" na jakis niewysoki - powiedzmy 35% - 45 %.

                      Oczywiscie przez 1-sze trzy m-ce 78% i 30% -pare tak zebym po 1-szym kwartale
                      mogl ich wspomoc funduszami o 114% wiekszymi !!! smile)))

                      No a potem po wykupie murow ze "zlomem", kupilbym pare tysiecy ha
                      z sowchozow. Osadzilbym nawet jakiegos Holendra, do nasladowania.

                      Co o tym myslisz - zgodzi sie ?
                      Siedzilaby sobie w Bialoruskiej RPP i powielal wzorce swego idola.
                      • Gość: siedem myśle, że się zgodzi IP: *.tgory.pik-net.pl 03.04.02, 12:58
                        teraz jesteśmy państwem "buforowym" a tak gdy obrócimy białoruś i ukrainę w
                        perzynę [uwaga rym niezamierzony] to będziemy europa centralna. jak doku
                        odbełknie to spytaj go o to kiedy balcer dostanie cynk z MFW do obniżenia stop.
                        u nas

                        7,00
                    • Gość: dudu.gov Re: chciałbyś.... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.04.02, 23:06
                      Dla ciebie najpierw rada.

                      Symbolika liczby SIEDEM obejmuje kontakt człowieka z siłami, które go
                      przewyższają. Skoro zapominasz, o co pytasz, – zapisz w notatniku. Skoro
                      tracisz wątek z oczu – zostaw komputer włączony na noc, wszak i tak z pracy
                      zawsze piszesz, więc twój pracodawca ma to wkalkulowane.

                      Teraz opinia:

                      Jesteś bardzo wyrazistą postacią na Forum. Tak jak z piosenki Młynarskiego „o
                      gównie i okręcie, co się uczepiło”. Nie natrafiłem do tej pory na jakiś twój
                      sensowny post – za to potrafisz prawie w każdym wątku tylko bluzgami czy
                      maglowym komentarzem osrać i nasrać na wszystko. Żadnej myśli głębszej, żadnej
                      refleksji, za to odważnie – bo w stadzie. Ale w tym stadzie pełnisz rolę
                      Burka –jednak tego nie możesz widzieć, bo jesteś dla siebie i alfą i omegą i
                      pełnym samozadowolenia kretynem.
                      Domyślam się, że jutro c.d. nastąpi, więc już grzebię w archiwum, żeby ci twoje
                      arcydziełka wyrywkowo przypomnieć. Nie masz nic lepszego, niż czytanie siebie
                      po jakimś czasie......
                      A więc do jutra, do wieczora, liczbo SIEDEM – odczytasz to i odpiszesz z pracy
                      w piątek.
                      • Gość: siedem Re: chciałbyś.... IP: *.tgory.pik-net.pl 04.04.02, 07:59
                        Gość portalu: dudu.gov napisał(a):

                        > Dla ciebie najpierw rada.
                        >
                        > Symbolika liczby SIEDEM obejmuje kontakt człowieka z siłami, które go
                        > przewyższają. Skoro zapominasz, o co pytasz, – zapisz w notatniku. Skoro
                        > tracisz wątek z oczu – zostaw komputer włączony na noc, wszak i tak z pra
                        > cy
                        > zawsze piszesz, więc twój pracodawca ma to wkalkulowane.
                        >
                        > Teraz opinia:
                        >
                        > Jesteś bardzo wyrazistą postacią na Forum.

                        Dziekuję!


                        Tak jak z piosenki Młynarskiego R
                        > 22;o
                        > gównie i okręcie, co się uczepiło”. Nie natrafiłem do tej pory na jakiś t
                        > wój
                        > sensowny post

                        zajrzyj do notatnika kołku osinowy. a na przyszłosc nie wylanczaj komputera,
                        ewentualnie sejwuj posty na dysku...


                        – za to potrafisz prawie w każdym wątku tylko bluzgami czy
                        > maglowym komentarzem osrać i nasrać na wszystko.


                        nie, Tylko na czerwone i dokistyczne


                        Żadnej myśli głębszej, żadnej
                        >
                        > refleksji,


                        nie jestem reflektor. od refleksji to tyu jest tyju


                        za to odważnie – bo w stadzie.


                        wiekszosc hord sam zmontowalem. kiedy nie ma chetnych do ataku walcze
                        samodzielnie.

                        Ale w tym stadzie pełnisz rolę
                        > Burka –jednak tego nie możesz widzieć, bo jesteś dla siebie i alfą i omeg
                        > ą i
                        > pełnym samozadowolenia kretynem.


                        tak tak. juz zaanotowalem. cholera ukradziony pracodawcy dlugopis mi sie
                        konczy....

                        > Domyślam się, że jutro c.d. nastąpi, więc już grzebię w archiwum, żeby ci twoje
                        >
                        > arcydziełka wyrywkowo przypomnieć. Nie masz nic lepszego, niż czytanie siebie
                        > po jakimś czasie......

                        nigdy nie czytam swoich postów. mam od tego robaki minfinowe. ktore mine chrupa a
                        potem ich brzuszek boli od tego

                        > A więc do jutra, do wieczora, liczbo SIEDEM – odczytasz to i odpiszesz z
                        > pracy
                        > w piątek.

                        w czwartek

                        7,33
                        ciesze sie ze dokucinski zyskał sprzymierzenca. warriora. zabawa bedzie znacznie
                        ciekawsza gdy bedziesz liso2 czy inny sztuyczniaku pisał ze swojego wlasnego
                        nicka. mielismy tu juz marcinów, karolow w i innych szambiaków
                        wystarczy
                  • Gość: doku milczenie to objaw mojego zapracowania. ... IP: *.mofnet.gov.pl 03.04.02, 13:20
                    ... Na twoją intelektualną grafomanię rzadko znajduję czas. Wiesz przecież
                    jakie podatki popieram i co mi się nie podoba w polityce naszych rządów i
                    waszych wybrańców do parlamentu, więc się nie wysilaj. Chociaż mogę łaskawie
                    powtórzyć to dla ciebie: należy posprzedawać co państwowe, zwolnić z podatków
                    małe przedsiębiorstwa i wejść do UE (a jeszcze lepiej do NAFTY) na równych
                    prawach, ale bez żadnych okresów przejściowych.
                    • Gość: Vito Re: milczenie to objaw mojego zapracowania. ... IP: *.friaco.access.uk.tiscali.com 03.04.02, 13:31
                      Jak mozna prezentowac tak kompletnie niespojny misz-masz swiatopogladowy ?!
                      Z jednej strony libertarianizm, a z drugiej strony socjalizm UE ?
                      Wyjdz na zewnatrz swojego bezpiecznego swiatka panstwowej posadki, zaloz wlasna
                      firme i odnies sukces (najlepiej we Francji - horrendalne podatki i
                      biurokracja). Wtedy twoje posty beda mialy jakas wartosc oparta na
                      doswiadczeniu. Albo po prostu nie bedziesz mial czasu ich pisac - bedziesz
                      PRACOWAL.
                    • Gość: kawa Re: milczenie to objaw mojego zapracowania. ... IP: *.sympatico.ca 03.04.02, 23:50
                      Gość portalu: doku napisał(a):

                      > ... Na twoją intelektualną grafomanię rzadko znajduję czas. Wiesz przecież
                      > jakie podatki popieram i co mi się nie podoba w polityce naszych rządów i
                      > waszych wybrańców do parlamentu, więc się nie wysilaj. Chociaż mogę łaskawie
                      > powtórzyć to dla ciebie: należy posprzedawać co państwowe, zwolnić z podatków
                      > małe przedsiębiorstwa i wejść do UE (a jeszcze lepiej do NAFTY) na równych
                      > prawach, ale bez żadnych okresów przejściowych.

                      NAFTY to ty sie napij i kup se globus (takie okragle i gladkie
                      jak twoj leb)
              • Gość: dudu gov Re: Urzędnik z Ministerstwa Finansów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.04.02, 23:03
                Rozumiem, że fajnie jest być pracodawcą nawet w 1/20 mln jego części.
                Można „opierdolić” takiego. Gorzej już być pracownikiem.
                Nie wnikając w całość twej odpowiedzi, chciałbym na razie, o ile to możliwe,
                wiedzieć jedno:

                Wg ciebie:
                „Każdy pracownik okrada pracodawcę - dzwoniąc w prywatnych sprawach, wynosząc
                długopisy czy nie gasząc światła w kiblu.
                To jednak jest sprawa między pracodawcą a pracobiorcą - czy włąścicielowi
                opłaca się bardziej przymykać oko na te drobiazgi czy wydać kolejne pieniądze
                na systemy zabezpieczające”.

                Jak ułożyłeś sobie stosunki z pracodawcą, że okradasz go codziennie ( no, nie
                tylko ty – gwoli ścisłości)godzinami przesiadując na Forum. Czy twój pracodawca
                wie o tym? Wkalkulował twoje działania w koszty?
                Bo mnie to, co piszesz wyżej i robisz, bardzo przypomina nieodległe czasy PRLu
                i stosunku pracowników do jedynego pracodawcy. PRL w mikroskali wyznajesz?

                Czy nie bardziej etycznie byłoby, gdybyś prowadził domu te zabawy z domu. Masz
                przecież SDI.
                No i wtedy rzeczywiście mógłbyś „opierdalać” nie tylko doku.
                • Gość: dudu Re: Urzędnik z Ministerstwa Finansów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.04.02, 23:25
                  Posty zamieszczam z domu. Wystarczy sprawdzić sobie godziny. A że mam SDI. No
                  mam i tyle na ten temat. Nie intersują mnie ogólnofilozoficzne rozważania na
                  temat stosunku pracodawca - pracobiorca. Cokolwiek by ten cały doku nie
                  napisał, to nie zmienia faktu, że nas okrada bo jest urzędnikiem państwowym i w
                  godzinach pracy zabawia się na forum. Ten facet nie ma pojęcia o pracy - co on
                  wypisuje, że zrobił już co do niego należało i ma chwilę wolną więc może sobie
                  pobredzić na forum. Dlatego go dopadnę. Nie będzie się bawił za moje pieniądze.
                  Doku wie, że piszę prawdę. Mają tam u siebie w Min. Fin. na I piętrze taką dużą
                  halę, kiedyś tam było przejście - są to przerobione korytarze. Wejścia przy
                  bufetach. Tam rozpoczęło się już wyszukiwanie tego śmierdzącego lenia.
                  Ps. wymyślcie sobie jakąś inną równie głupią ksywkę jak moja i nie podzyajcie
                  się pode mnie.
                  • Gość: dudu.gov Re: Urzędnik z Ministerstwa Finansów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.04.02, 23:35
                    Aleś ty dudu zacięty, takich nam teraz potrzeba. Cały ubek albo i ORMOWiec,
                    oddany dla Sprawy.
                    Czym karmisz Cywila? Suchą czy mokrą karmą?
                • Gość: luka Re: Urzędnik z Ministerstwa Finansów IP: 217.67.196.* 04.04.02, 09:10
                  Gość portalu: dudu gov napisał(a):

                  > Rozumiem, że fajnie jest być pracodawcą nawet w 1/20 mln jego części.

                  Co w tym fajnego, domowa dokumendo? To stwierdzenie prostej zależności.

                  > Można „opierdolić” takiego.

                  Jak nie reaguje na polecenia, to nawet należy.

                  > Gorzej już być pracownikiem.

                  Czyim?

                  > Jak ułożyłeś sobie stosunki z pracodawcą, że okradasz go codziennie ( no, nie
                  > tylko ty – gwoli ścisłości)godzinami przesiadując na Forum. Czy twój prac
                  > odawca wie o tym? Wkalkulował twoje działania w koszty?

                  Kto powiedział, że nie jestem swoim pracodawcą?
                  Kto powiedział, że nie jestem macherem od siedzenia przy biurku, podczas gdy moje
                  psy gończe załatwiają klientów?
                  Kto powiedział, że nie jestem na tyle cenny dla pracodawcy, że zezwala mi na
                  obijanie się w pracy?
                  I tak dalej...

                  Tak czy inaczej, odrzucając ewentualność pierwszą, nadal jest to sprawa wyłącznie
                  między pracodawcą i pracobiorcą, a nie między ponad 20 mln podatników a
                  urzędniczym wałkoniu, żerującym na ich forsie . Urzędasy są po to, by służyć
                  społeczeństwu, które im płaci, a nie obijać się w robocie za publiczne pieniądze.
                  Ciebie gówno obchodzi, jakie są moje relacje z potencjalnym pracodawcą, ponieważ
                  to nie Twój interes. Natomiast i moim i Twoim interesem jest to, co biurokraci
                  robią w godzinach pracy za nasze pieniądze. Skoro mają czas na serfowanie, to
                  znaczy, że nie mają nic do roboty, zatem bez problemu można część wykopać na
                  zieloną trawkę. I już masz zaoszczędzone publiczne pieniądze.

                  > Bo mnie to, co piszesz wyżej i robisz, bardzo przypomina nieodległe czasy PRLu
                  > i stosunku pracowników do jedynego pracodawcy. PRL w mikroskali wyznajesz?

                  W PRL pracodawca był jeden - państwo, zatem podałeś głupi przykład.

                  > Czy nie bardziej etycznie byłoby, gdybyś prowadził domu te zabawy z domu. Masz
                  > przecież SDI.
                  > No i wtedy rzeczywiście mógłbyś „opierdalać” nie tylko doku.

                  Nie jestem opłacany z pieniędzy publicznych, więc to nie Twoja sprawa.
      • Gość: doku Nie wstydź się dudu, napisz czego nie zrozumiałeś. IP: *.mofnet.gov.pl 03.04.02, 13:08
        ... z mojej odpowiedzi na twój poprzedni post, a obiecuję, że nie będę się z
        ciebie śmiał, tak jak teraz. Przecież każdy może czegoś nie zrozumieć, to nie
        wstyd. Weź się w garść, napisz co ci do główki nie wchodzi, a zobaczysz,
        wszystko będzie dobrze.
        • Gość: Vito do roboty Doku !. IP: *.friaco.access.uk.tiscali.com 03.04.02, 13:40
          Jak mozna prezentowac tak kompletnie niespojny misz-masz swiatopogladowy ?!
          Z jednej strony libertarianizm, a z drugiej strony socjalizm UE ?
          Wyjdz na zewnatrz swojego bezpiecznego swiatka panstwowej posadki, zaloz wlasna
          firme i odnies sukces (najlepiej we Francji - horrendalne podatki i
          biurokracja). Wtedy twoje posty beda mialy jakas wartosc oparta na
          doswiadczeniu. Albo po prostu nie bedziesz mial czasu ich pisac - bedziesz
          PRACOWAL.
          I smieszne jest to twoje przeswiadczenie, ze wyskrobana przez ciebie
          brakorobczo ustawka wplynie na poszerzenie wolnosci gospodarczej w Polsce.
          Jaki z ciebie liberal?!
          • Gość: siedem heh IP: *.tgory.pik-net.pl 03.04.02, 13:44
            Gość portalu: Vito napisał(a):

            > Jaki z ciebie liberal?!

            ano taki:
            liberał-feministyczno-darwinowsko-balcerowiczowski

            coś
            ala
            "demokracja lludowa"
            7,00
            • Gość: # Dalej sadzisz, ze wszyscy Polacy to durnie ? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.04.02, 08:16
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > liberał-feministyczno-darwinowsko-balcerowiczowski coś
              > ala "demokracja lludowa"
              > 7,00

              Owoce rozstrzygaja jaki to gatunek drzewa, milutki Doku.

              Dojrzales - spadaj! Nie masz juz podstaw do opinii
              o madrych Holendrach i glupich Polakach. Poznali sie na Tobie.
              • Gość: doku Siedem już zaczął kumać IP: *.mofnet.gov.pl 04.04.02, 14:06
                Gość portalu: # napisał(a):

                > Gość portalu: siedem napisał(a):
                >
                > > liberał-feministyczno-darwinowsko-balcerowiczowski

                Taki właśnie jestem. A co?!

                • Gość: # Re: Siedem już zaczął kumać IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.04.02, 14:18

                  Nie do konca,-
                  - oligarcho-libertyn-feministyczno-darwinowsko-
                  -balcerowiczowsko-holendersko-gminno-nowojorski.

                  No wystarczy na dzisiaj ...
                  chociaz imieslow "obrotowy" az sie cisnie na klawisze...
          • Gość: doku Dziękuję za życzliwy doping i zachętę. Do roboty! IP: *.mofnet.gov.pl 04.04.02, 14:25
            Gość portalu: Vito napisał(a):

            > Jak mozna prezentowac tak kompletnie niespojny misz-masz swiatopogladowy ?!

            Jak czegoś nie rozumiesz, pytaj śmiało? Wiesz że lubię dzielić się swą madrością.

            > Z jednej strony libertarianizm, a z drugiej strony socjalizm UE ?

            To ta sama strona. Z drugiej strony jest ZBiR.

            > we Francji - horrendalne podatki i
            > biurokracja

            To nie cała UE. A poza tym liczy się kierunek przemian. Możesz sobie krytykować
            zachodnie demokracje wolnego świata, ale tylko droga kapitalistyczna prowadzi do
            rozwoju. Socjalistyczna alternatywa jest ślepą uliczką. NAFTA, UE i Japonia to
            liderzy światowego rozwoju - tylko oni są nadzieja na poprawę rządów, niższe
            podatki i wyższe zarobki.

            Ty popełniasz błąd pomieszania perspektyw. Widzisz błędy popełniane przez UE,
            więc wyciągasz wniosek, że trzeba wybrać inną drogę. A wiara w inną drogę niż ta
            kapitalistyczna, którą kroczą zachodnie demokracje, jest socjalistyczną utopią.

            > Jaki z ciebie liberal?!

            Prawicowy, bo propaństwowy. Liberał lewicowy ma sympatie anarchistyczne.
            • Gość: Vito Nie jestes prawicowcem dziecino IP: *.friaco.access.uk.tiscali.com 04.04.02, 16:27
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Gość portalu: Vito napisał(a):
              >
              > > Jak mozna prezentowac tak kompletnie niespojny misz-masz swiatopogladowy ?
              > !
              >
              > Jak czegoś nie rozumiesz, pytaj śmiało? Wiesz że lubię dzielić się swą madrości
              > ą.
              >
              > > Z jednej strony libertarianizm, a z drugiej strony socjalizm UE ?
              >
              > To ta sama strona. Z drugiej strony jest ZBiR.
              >
              > > we Francji - horrendalne podatki i
              > > biurokracja
              >
              > To nie cała UE. A poza tym liczy się kierunek przemian. Możesz sobie krytykować
              >
              > zachodnie demokracje wolnego świata, ale tylko droga kapitalistyczna prowadzi d
              > o
              > rozwoju. Socjalistyczna alternatywa jest ślepą uliczką. NAFTA, UE i Japonia to
              > liderzy światowego rozwoju - tylko oni są nadzieja na poprawę rządów, niższe
              > podatki i wyższe zarobki.
              >
              > Ty popełniasz błąd pomieszania perspektyw. Widzisz błędy popełniane przez UE,
              > więc wyciągasz wniosek, że trzeba wybrać inną drogę. A wiara w inną drogę niż t
              > a
              > kapitalistyczna, którą kroczą zachodnie demokracje, jest socjalistyczną utopią.
              >
              > > Jaki z ciebie liberal?!
              >
              > Prawicowy, bo propaństwowy. Liberał lewicowy ma sympatie anarchistyczne.

              Dawno sie tak nie ubawilem. Zabawne, ze to Ty dajesz mi lekcje z nauk
              politycznych. Tak sie sklada, ze jestem czlonkiem dosc kosmopolitycznej rodziny,
              ale zawsze czuje sie Polakiem i nie jest mi obojetne dokad zmierza kraj mojego
              urodzenia. Moja siostra skonczyla prawo na Uniwersytecie Paryskim i prowadzi tam
              wlasna kancelarie adwokacka. Specjalizowala sie w prawie Wspolnot Europejskich i
              jest czesto tlumaczem na konferencjach dotyczacych miedzynarodowego prawa
              handlowego. Dlatego wierze raczej jej, jesli chodzi o kierunek staczania sie (a
              nie rozwoju) Unii Europejskiej. Ja skonczylem nauki polityczne i obecnie prowadze
              firme handlowa w Londynie. Naleze do Federacji Malego Biznesu i 2 tygodnie temu
              bylem na spotkaniu zorganizowanym przez to stowarzyszenie. Gosciem byli dawni
              wspolpracownicy pani Thacher. Szkoda , ze nie mogles uslyszec jakie jest ich
              zdanie o Unii. Od dawna jestem sympatykiem Torysow w UK i Republikanow w US i
              nigdy nie slyszalem, by ktokolwiek z nich mienil sie ,,liberalem propanstwowym''.
              Tacy liberalowie tworza dzisiejsza Nowa Lewice. Zwolennicy Keynesa nie moga
              rownoczesnie popierac von Hayek'a i Friedmanna.
              I radze ci troche spuscic z tonu i sie douczyc zanim zaczniesz nazywac sie
              prawicowcem. Na razie jestes smiesznym urzedniczkiem w na prowincji Europy
              zakochanym w guru monetaryzmu i wykonujacym poslusznie ustawy etatystycznego
              molocha.
              Na razie to tyle. Obowiazki wzywaja, ale chetnie wejde na to forum za kilka dni i
              sprawdze czy dokonales jakichs postepow w edukacji.

              Pozdrawiam
              • Gość: Vito Re: Nie jestes prawicowcem dziecino IP: *.friaco.access.uk.tiscali.com 04.04.02, 18:12
                Gość portalu: Vito napisał(a):

                > Gość portalu: doku napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Vito napisał(a):
                > >
                > > > Jak mozna prezentowac tak kompletnie niespojny misz-masz swiatopoglad
                > owy ?
                > > !
                > >
                > > Jak czegoś nie rozumiesz, pytaj śmiało? Wiesz że lubię dzielić się swą mad
                > rości
                > > ą.
                > >
                > > > Z jednej strony libertarianizm, a z drugiej strony socjalizm UE ?
                > >
                > > To ta sama strona. Z drugiej strony jest ZBiR.
                > >
                > > > we Francji - horrendalne podatki i
                > > > biurokracja
                > >
                > > To nie cała UE. A poza tym liczy się kierunek przemian. Możesz sobie kryty
                > kować
                > >
                > > zachodnie demokracje wolnego świata, ale tylko droga kapitalistyczna prowa
                > dzi d
                > > o
                > > rozwoju. Socjalistyczna alternatywa jest ślepą uliczką. NAFTA, UE i Japoni
                > a to
                > > liderzy światowego rozwoju - tylko oni są nadzieja na poprawę rządów, niżs
                > ze
                > > podatki i wyższe zarobki.
                > >
                > > Ty popełniasz błąd pomieszania perspektyw. Widzisz błędy popełniane przez
                > UE,
                > > więc wyciągasz wniosek, że trzeba wybrać inną drogę. A wiara w inną drogę
                > niż t
                > > a
                > > kapitalistyczna, którą kroczą zachodnie demokracje, jest socjalistyczną ut
                > opią.
                > >
                > > > Jaki z ciebie liberal?!
                > >
                > > Prawicowy, bo propaństwowy. Liberał lewicowy ma sympatie anarchistyczne.
                >
                > Dawno sie tak nie ubawilem. Zabawne, ze to Ty dajesz mi lekcje z nauk
                > politycznych. Tak sie sklada, ze jestem czlonkiem dosc kosmopolitycznej rodziny
                > ,
                > ale zawsze czuje sie Polakiem i nie jest mi obojetne dokad zmierza kraj mojego
                > urodzenia. Moja siostra skonczyla prawo na Uniwersytecie Paryskim i prowadzi ta
                > m
                > wlasna kancelarie adwokacka. Specjalizowala sie w prawie Wspolnot Europejskich
                > i
                > jest czesto tlumaczem na konferencjach dotyczacych miedzynarodowego prawa
                > handlowego. Dlatego wierze raczej jej, jesli chodzi o kierunek staczania sie (a
                >
                > nie rozwoju) Unii Europejskiej. Ja skonczylem nauki polityczne i obecnie prowad
                > ze
                > firme handlowa w Londynie. Naleze do Federacji Malego Biznesu i 2 tygodnie temu
                >
                > bylem na spotkaniu zorganizowanym przez to stowarzyszenie. Gosciem byli dawni
                > wspolpracownicy pani Thatcher. Szkoda , ze nie mogles uslyszec jakie jest ich
                > zdanie o Unii. Od dawna jestem sympatykiem Torysow w UK i Republikanow w US i
                > nigdy nie slyszalem, by ktokolwiek z nich mienil sie ,,liberalem propanstwowym'
                > '.
                > Tacy liberalowie tworza dzisiejsza Nowa Lewice. Zwolennicy Keynesa nie moga
                > rownoczesnie popierac von Hayek'a i Friedmanna.
                > I radze ci troche spuscic z tonu i sie douczyc zanim zaczniesz nazywac sie
                > prawicowcem. Na razie jestes smiesznym urzedniczkiem w na prowincji Europy
                > zakochanym w guru monetaryzmu i wykonujacym poslusznie ustawy etatystycznego
                > molocha.
                > Na razie to tyle. Obowiazki wzywaja, ale chetnie wejde na to forum za kilka dni
                > i
                > sprawdze czy dokonales jakichs postepow w edukacji.
                >
                > Pozdrawiam


              • Gość: siedem Re: Nie jestes prawicowcem dziecino IP: *.tgory.pik-net.pl 05.04.02, 09:05
                Gość portalu: Vito napisał(a):

                > Na razie to tyle. Obowiazki wzywaja, ale chetnie wejde na to forum za kilka dni
                > i
                > sprawdze czy dokonales jakichs postepow w edukacji.

                nie licz na to
                doku jest jak granit!
                twardy i nieugięty
                wodoodporny i nieprzemakalny

                co najwyzej zostaniesz głupkiem
                lub gorszym człowiekem
                bo on jest lepszy [jak wiadomo
                JHV ich 'wybral' w to doku
                wierzy. w reszte religinych
                bzdur nie]

                mozesz tez dostac kawałek tortu jego
                dobroci i madrosci
                chcesz?
                poczestuj sie

                tylko po tym poczestunku
                zarezerwuj miesce do ktorego
                olłejs chodzi sie piechota
                na przynajmniej 3h

                7,00
                • Gość: # Re: Nie jestes prawicowcem dziecino IP: *.wroclaw.tpnet.pl 05.04.02, 13:59
                  ...kilka rad dla Ciebie, jeśli chcesz przedłużyć kryzys:
                  Zwiększanie podatków. Osłabia to działalność gospodarczą i utrudnia przesuwanie
                  środków z bankrutujących firm do produktywnych sektorów.
                  Zwiększanie wydatków państwowych. Związane jest to z punktem pierwszym. Im
                  więcej państwo wpycha się na rynek, tym bardziej mu szkodzi i utrudnia właściwą
                  alokację.
                  Zapobieganie bankructwom
                  Sterowanie cenami i płacami - zapobieganie spadkowi. Utrudnia to konieczną falę
                  bankructw, zwolnień i spadków wszelkich cen, co odwleka płukanie żołądka.
                  Pompowanie kolejnych pieniędzy w gospodarkę. Im bardziej Bank Centralny próbuje
                  dmuchać bańkę mydlaną, którą sam stworzył i która właśnie pęka, tym trudniej
                  się ją usunie.
                  Reasumując ... Jeśli państwo ma ochotę pogorszyć sytuacje i - choć już wywołało
                  kryzys - jeszcze bardziej nam dokopać, wystarczy, że zastosuje się do
                  powyższych zaleceń - sukces gwarantowany. Generalnie chodzi o opóźnienie
                  naturalnych przesunięć i promowanie dalej złych decyzji.


                  Cykl, cykl, cykl...
                  Znane są jeszcze inne teorie cyklów koniunkturalnych, jednakże żadna z nich nie
                  daje tak pełnego obrazu rzeczywistości jak teoria Misesa (nazwana austriacką
                  teorią cyklu koniunkturalnego). Za dokładnie jej rozwinięcie Friedrich August
                  von Hayek otrzymał Nagrodę Nobla z ekonomii w 1974r. (za dokładne opisy procesu
                  produkcji i tak zwane "trójkąty Hayeka"). Przyjrzyjmy się w skrócie innym
                  teoriom cyklu i propozycjom walki z kryzysem:
                  "to kryzys nadprodukcji i podkonsumpcji". Ta teoria niczego nie wyjaśnia,
                  stwierdza tylko że pewne dobra są "nadprodukowane" - lecz one nie są
                  produkowane, bo - jak widzieliśmy - są bezsensowne i z punktu widzenia rynku
                  niepotrzebne.
                  "zmiany technologiczne powodują zakłócenia w produkcji" - to także jest teoria
                  niewyjaśniona w żaden sposób, nie podparta żadnymi danymi i nie znajdująca
                  wyjaśnienia przy skokach technologicznych. Zmiany technologiczne mogą powodować
                  wahania, jednakże nie na taką skalę, poza tym przesuwają one w sposób naturalny
                  procesy rynkowe.
                  "mamy do czynienia z niską konsumpcją i należy ją zacząć stymulować np. przez
                  dodatkowe pompowanie pieniędzy". Ogromny błąd - problemem nie jest niska
                  konsumpcja, lecz - jak widzieliśmy - niski poziom oszczędności,
                  !!!!!!!!!!!!!!!!!
                  które mogłyby pomóc strukturze produkcji i dać jej dodatkowy impuls do rozwoju.
                  Kłopot tkwi w tym, że mamy za dużo nietrafnych inwestycji, które należy jak
                  najszybciej zakończyć.
                  "państwo musi szybko wspomóc rynek, gdyż w momencie depresji każdy będzie
                  zatrzymywał pieniądze dla siebie w oczekiwaniu na spadek cen, co będzie ciągle
                  pogarszać sytuację". To jest znane science-fiction, jakie zafundował nam
                  całkiem zabawny człowiek - John Maynard Keynes w swojej teorii
                  pułapki "liquidity trap". Heh. Zapewne każdy z nas by się zamknął w swoim domu,
                  gospodarka by się skurczyła, a wszyscy byśmy zaprzestali konsumpcji i umarli z
                  głodu. Z powodzeniem można tę teorię zastosować do całego mechanizmu rynkowego
                  i uznać, że wszyscy nie będziemy zainteresowani działalnością do czasu, aż
                  zadekretuje to państwo. Sami widzimy, do czego prowadzi nienawiść do
                  kapitalizmu - być może to dlatego, że Keynes urodził się w roku śmierci Marksa
                  (mam uwierzyć w reinkarnację?).
                  Bardzo wielu ekonomistów uważa, że należy wpompować dodatkowe pieniądze prosto
                  do banków, aby nie kurczyła się podaż pieniądza. Widzieliśmy wcześniej, iż jest
                  to pomysł zły, który nie może uratować inwestycji nietrafionych. Mises uważał,
                  że państwo rozpoczynając ekspansję kredytową przyniosło wazę ponczu, którym
                  zaczęło poić przedsiębiorców. Im więcej pili, tym było zabawniej, przyjemniej i
                  zabawa coraz bardziej się rozkręcała. Jednakże im więcej się wypije, tym gorsze
                  będą konsekwencje. W końcu dodawanie coraz więcej ponczu przestanie poprawiać
                  humor, a znacznie gorzej odbije się na naszych zdrowiu. Ekonomiści w zależności
                  od stopnia romansowania z keynesizmem promują dalsze podawanie alkoholu i
                  nieraz zaprzeczają, że kryzys jest skutkiem właśnie takich kroków. Niektórzy
                  uważają, że trzeba pilnować podawania dalej ponczu, a niektórzy przynieśliby
                  wódkę - drukowali pieniądze także dla indywidualnych klientów, czego efektem
                  będzie hiperinflacja i całkowite zniszczenie społeczeństwa. Nic w przyrodzie
                  nie znika i, podobnie jak każda impreza alkoholowa odbije się negatywnie na
                  naszym zdrowiu, tak samo każda wydrukowana jednostka pieniądza przyczyni się do
                  nietrafnych inwestycji. Tym bardziej błędnych, im więcej się tych sztucznych
                  pieniędzy wpompuje.


                  Państwo włącza przycisk "kryzys"
                  Widzimy już wyraźnie, że wszelkie kryzysy biorą się z interwencji państwowej.
                  ------------
                  Wroc na studia ! Tylko nie do swego idola.
                  Pamietasz, ze nigdy jego prognozy sie nie sprawdzaly ?
                  Chociaz nikt w historii II RP nie mial takiej wladzy
                  porzez omal 12 lat transformacji.
                  Nad "szarymi" strefami, za ktore zadnej opozycji nie udalo sie go postawic
                  przed Trybunalem, tez. A efekt - pol melona dla geniusza a dla Ciebie ?

                  O reszcie ze wsydu nie wspomne.


              • Gość: doku dziecino IP: *.mofnet.gov.pl 09.04.02, 13:46
                Gość portalu: Vito napisał(a):

                >
                > Dawno sie tak nie ubawilem. Zabawne, ze to Ty dajesz mi lekcje z nauk
                > politycznych.

                Może zabawne, ale też i pozyteczne

                > Szkoda , ze nie mogles uslyszec jakie jest ich
                > zdanie o Unii.

                Szkoda, bo mógłbym to potem streścić ci własnymi słowami, abyś mógł zrozumieć co
                mówią. Wygląda, że nic z tego nie wyniosłeś. Nawet nie spróbowałeś zacytować, nie
                mówiąc już o przytoczeniu.

                > Od dawna jestem sympatykiem Torysow w UK i Republikanow w US i
                > nigdy nie slyszalem, by ktokolwiek z nich mienil sie ,,liberalem propanstwowym'

                Wolność wymaga silnej ochrony (policyjnej), aby nie była zagrożona i naruszana.
                Prawdziwy i mądry liberał zawsze będzie za silnym państwem policyjnym (które
                przede wszystkim strzeże swobód i bezpieczeństwa swoich obywateli) - to podstawa.
                Jeśli tego nie zrozumiesz, twoje wysiłki słuchania mądrych ludzi z Europy i
                Ameryki (np. Torysow w UK i Republikanow w US) będą bezowocne.

                > Tacy liberalowie tworza dzisiejsza Nowa Lewice. Zwolennicy Keynesa nie moga
                > rownoczesnie popierac von Hayek'a i Friedmanna.
                >

                Więc na razie nie zagłębiaj się w takie szczegóły, gdyż one utrudniają ci
                zrozumienie fundamentów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka