Sluchajcie, rozpoczelam nowy watek, bo jestem na "koncu swiata" czyli w
Bakczysaraju. Nie moge otworzyc mojego skromniutkiego wateczku
Czy nie jestescie wstrzasnieci, ze tu, wlasnie tu w Bakczysaraju - jest
internet!? Skandal! Posrod kamiennych osad, kolo Miriampola, gdzie rodzil
sie moj dziadek, bylam, widzialam, plakalam przy fontannie lez - internet?
Platki bialych i rozowych roz, groby ukochanych kobiet Chana - wszedzie
cudowny zapach modrzewiu i olejkow. Slodkie baklawy... ech... Tajemnicze
schodki kamienne, drzwiczki z 1600 - nych lat prowadzace do marzen

,
minaret z polksiezycem, nawolujacy muezzin, i - - - sluchajcie w palacu
Chana, obok Koranu - zwoj Tory! Ze wzgledu na karaimow. Ogrody, ale jakie.
Bylismy w meczecie, kobietom wolno wchodzic w czarczafach. Mialysmy - bo tu
sa takze kobiety, same Zydowki

na sobie czarczafy. Weszlysmy z szacunkiem,
puste nisze, pieknie. I wszedzie ten zapach...
Wsrod tureckich dywanow i poduszek, zapachu rozanego i modrzewiowego, gdzie
siedzi sie, lub lezy, bez bucikow, pije sie kawe mocna i czarna jak noc,
zaoferowano nam nargille z wisniowym drzewem, zapalilismy, ale cos tam
jeszcze musialo byc

bo po TAKIM dniu zmeczenia mielismy dziwnie swietne
nastroje.
chlopcy i dziewczyny o sniadych twarzach, muzyka - sliczna, wlasnie idziemy
szukac, gdzie kupic plyty, strzelaja nas na hrywne, ze az zal. Zakupilam
pachnacy azurowy wachlarz przeswietnej cudnosci.
Zwiedzalismy dzsiaj palac Chana. Niesamowite. Monastyr, gdzie przed cudownym
obrazem modlil sie sam Chan!
No ladna

Mieszkam w Sewastopolu. Teraz jedziemy, bo obiecalam Dance - do
Jalty, wziac za nia odwet

)) Co bedzie potem, Boh raczy wiedziec. Salam
alejkum, szalom alejchem, i jesli ktos mi powie, ze ja jestem nie
tolerancyjna kulturowo, to wezmie bukietem roz w twarz
Miriam