Dodaj do ulubionych

Rząd znieważony w parlamencie !

IP: *.ibspan.waw.pl 09.03.02, 16:35
"To nie ławę ministrów tu widzę, to jest ława oskarżonych. Nie chcemy z wami
dyskutować wielkich problemów naszej ojczyzny. Precz !"

Te słowa wypowiedział na długo przed 1-szą wojną światową we francuskim
Zgromadzeniu Narodowym Georges Clemenceau. O dziwo,, prokurator ani myślał
zająć się sprawą, dyskusji "autorytetów" o chamstwie też nie było.

A co by się stało, gdyby takie słowa wypowiedział w r. 2002 np. pos. Lepper ?
Obserwuj wątek
    • Gość: AndrzejG Re: Rząd znieważony w parlamencie ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.02, 16:38
      Gość portalu: Indris napisał(a):

      > "To nie ławę ministrów tu widzę, to jest ława oskarżonych. Nie chcemy z wami
      > dyskutować wielkich problemów naszej ojczyzny. Precz !"
      >
      > Te słowa wypowiedział na długo przed 1-szą wojną światową we francuskim
      > Zgromadzeniu Narodowym Georges Clemenceau. O dziwo,, prokurator ani myślał
      > zająć się sprawą, dyskusji "autorytetów" o chamstwie też nie było.
      >
      > A co by się stało, gdyby takie słowa wypowiedział w r. 2002 np. pos. Lepper ?


      Jak tu zaglądnie to pewnie i powie , a wtedy zobaczymy.

      Andrzej
    • nurni o... to bardzo proste !!! 09.03.02, 16:55
      Minister Piwnik niezwłocznie podjęła by energiczne śledztwo
      wobec tak jawnej obrazy Mężów Stanu
      rozpoczęła by się wartka akcja
      przesłuchiwania osób obrażonych
      przeglądania taśm
      tytuły na pierwszej stronie
      wypowiedzi ludzi rozumnych
      /chwilowo poza parlamentem/
      i tak by było póki ludziska nie zapomną

      zresztą może nie ma na co czekać
      dyżurna opozycja Lepper&spólka
      przy okazji jakiegoś problemu „zastępczego”
      rozumnie zmieni zadanie i ogłosi nowe
      przypadkowo zbieżne z oskarżanymi wczoraj
      figurami

      nurni
      • Gość: AndrzejG Re: o... to bardzo proste !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.02, 17:02
        Myślę ,że każdy rząd by tak zareagował,
        bo w końcu chodzi o pozytywny wizerunek.
        Wiem ,że buduje się go pracą i trafnymi
        decyzjami , jednak skoro tych brakuje...

        Co do samej brony, no cóż , 'każdy orze jak może'

        Andrzej
        • Gość: gomez Re: o... to bardzo proste !!! IP: *.myDad.info 09.03.02, 21:08
          w europie cywilizowanej za slowa do paki sie nie idzie.ustawy broniace honoru
          urzednikow smierdza stalinem.prawdziwa cnota krytyk sie nie boi
          • Gość: sceptyk Cnota? IP: *.freesurf.ch 09.03.02, 23:14
            prawdziwa cnota krytyk sie nie boi...
            -------------------------------------

            Obawiam sie, ze moze to byc artykul deficytowy w dzisiejszych czasach.
            Zwlaszcza w dyskutowanych kregach.
            • Gość: U Re: Cnota? IP: *.gis.net 10.03.02, 04:43
              Gość portalu: sceptyk napisał(a):

              > prawdziwa cnota krytyk sie nie boi...
              > -------------------------------------
              >
              > Obawiam sie, ze moze to byc artykul deficytowy w dzisiejszych czasach.
              > Zwlaszcza w dyskutowanych kregach.

              A czy ten "rzad" mozna wogole obrazic?
              • Gość: gomez Re: Cnota? IP: *.myDad.info 10.03.02, 09:44
                absolutnie nie zamierzam bronic obecnego rzadu ale co powiesz o poprzednim
    • Gość: vinc Re: Rząd znieważony w parlamencie ! IP: *.o1.com 10.03.02, 04:07
      Tamten Rzad francuzki, krytykowany byl przez parlamentarzystow francuskich.
      Ten Rzad(czy polski??), krytykowany jest przez parlamentarzystow tylko
      polskich, i tu jest ruznica.

    • Gość: liman Gruboskórni politycy. IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 19:11
      Gość portalu: Indris napisał(a):

      ...
      > A co by się stało, gdyby takie słowa wypowiedział w r. 2002 np. pos. Lepper ?

      Nie mam nic przeciwko krytykowaniu polityków w Parlamencie i poza nim, tym
      bardziej że klasa to dość zdemoralizowana i z reguły sama się nawzajem mięsem
      obrzuca.

      Gorzej, gdy ofiarą takiej konwencji "wymiany uprzejmości" padają ludzie spoza
      koterii politycznych. Ludzie, może niedoskonali, ale z pewnością wartościowi i
      wybrani na publiczne przecież stanowiska ze względu na swoje kompetencje,
      moralnośc itp.

      W takim przypadku krytyka powinna opierać sie na uzasadnionych zarzutach
      merytorycznych, w przeciwnym razie staje się werbalnym bandytyzmem.

      Czy tacy ludzie jak Zoll, Kieres, czy Balcerowicz niezależnie od tego, czy
      meritum ich działalnosci podoba sie nam czy też nie, zasługują na traktowanie jak
      śmieci przez ludzi, których kompetencje są prawie zerowe, a moralność na poziomie
      pratchawca ?

      Nie oczekuję od polityków klasy i szlachetności, ale podstawowa kindersztuba
      powinna być obowiązkowa. Bezkarność demoralizuje, co jest tym grożniejsze, że czy
      tego chcemy, czy nie, to my będziemy ofiarami tej demoralizacji.

      Pozdr.
      l.
      • Gość: vinc Re: Gruboskórni politycy. IP: *.o1.com 10.03.02, 21:46
        Gość portalu: liman napisał(a):

        > Nie mam nic przeciwko krytykowaniu polityków w Parlamencie i poza nim, tym
        > bardziej że klasa to dość zdemoralizowana i z reguły sama się nawzajem mięsem
        > obrzuca.
        >
        > Gorzej, gdy ofiarą takiej konwencji "wymiany uprzejmości" padają ludzie spoza
        > koterii politycznych.

        Przepraszam , kogo masz na mysli?

        Ludzie, może niedoskonali, ale z pewnością wartościowi i
        > wybrani na publiczne przecież stanowiska ze względu na swoje kompetencje,
        > moralnośc itp.

        Zgadza sie , zostali wybrani, ale czy sluchaja glosu swoich wyborcow.


        > W takim przypadku krytyka powinna opierać sie na uzasadnionych zarzutach
        > merytorycznych, w przeciwnym razie staje się werbalnym bandytyzmem.

        Czy uwazasz ze krytyka ta jest bezpodstawna, to ciekawe.


        > Czy tacy ludzie jak Zoll, Kieres, czy Balcerowicz niezależnie od tego, czy
        > meritum ich działalnosci podoba sie nam czy też nie, zasługują na traktowanie j
        > ak
        > śmieci przez ludzi, których kompetencje są prawie zerowe, a moralność na poziom
        > ie
        > pratchawca ?

        No wlasnie , pomysl nad tym.


        > Nie oczekuję od polityków klasy i szlachetności, ale podstawowa kindersztuba
        > powinna być obowiązkowa. Bezkarność demoralizuje, co jest tym grożniejsze, że c
        > zy
        > tego chcemy, czy nie, to my będziemy ofiarami tej demoralizacji.

        Zgadza sie, bezkarnosc demoralizuje, i tu jest sedno sprawy.
        Jak wyglada odpowiedzialnosc politykow za bezsensowne decyzje,zaniedbanie
        interesu narodowego, korupcje, defrtaudacja majatku narodowego itp.
        Miedzy innymi dla tego, nie beda mogli uciec nigdy od krytyki, chociaz od
        odpowiedzialnosci w swietle prawa RP, uciekaja i to dosyc skutecznie
        >
        > Pozdr.

        Pozdrawiam , z wielka sympatia dla Twojego miasta.


        vinc
        > l.

        • Gość: liman Re: Gruboskórni politycy - do Vinca IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 22:44
          Gość portalu: vinc napisał(a):

          > Gość portalu: liman napisał(a):
          >
          > > Nie mam nic przeciwko krytykowaniu polityków w Parlamencie i poza nim, tym
          >
          > > bardziej że klasa to dość zdemoralizowana i z reguły sama się nawzajem mię
          > sem
          > > obrzuca.
          > >
          > > Gorzej, gdy ofiarą takiej konwencji "wymiany uprzejmości" padają ludzie sp
          > oza
          > > koterii politycznych.
          >
          > Przepraszam , kogo masz na mysli?

          l. patrz niżej - Zoll, Kieres. Balcerowicza nie jestem pewien. Ale ich właśnie
          dotyczy ciąg dalszy mojego postu.

          > Ludzie, może niedoskonali, ale z pewnością wartościowi i
          > > wybrani na publiczne przecież stanowiska ze względu na swoje kompetencje,
          > > moralnośc itp.
          >
          > Zgadza sie , zostali wybrani, ale czy sluchaja glosu swoich wyborcow.

          l. Może użyłem złego słowa. Zostali raczej powołani. I nie, nie uważam, że na
          tych stanowiskach powinni słuchać głosów swoich "wyborców". Wręcz przeciwnie.
          Powinni być bezstronni i nie ulegać politykom.
          >
          > > W takim przypadku krytyka powinna opierać sie na uzasadnionych zarzutach
          > > merytorycznych, w przeciwnym razie staje się werbalnym bandytyzmem.
          >
          > Czy uwazasz ze krytyka ta jest bezpodstawna, to ciekawe.

          l. Bardzo chętnie wysłuchałbym merytorycznej i porządnie umotywowanej krytyki
          skierowanej do tych ludzi. Niestety jak na razie słyszę same "wycieczki osobiste"

          > > Czy tacy ludzie jak Zoll, Kieres, czy Balcerowicz niezależnie od tego, czy
          >
          > > meritum ich działalnosci podoba sie nam czy też nie, zasługują na traktowa
          > nie j
          > > ak
          > > śmieci przez ludzi, których kompetencje są prawie zerowe, a moralność na p
          > oziom
          > > ie
          > > pratchawca ?
          >
          > No wlasnie , pomysl nad tym.

          l. Myślę i myślę i wciąż mi wychodzi, że nie zasługują.
          >
          >
          > > Nie oczekuję od polityków klasy i szlachetności, ale podstawowa kindersztu
          > ba
          > > powinna być obowiązkowa. Bezkarność demoralizuje, co jest tym grożniejsze,
          > że c
          > > zy
          > > tego chcemy, czy nie, to my będziemy ofiarami tej demoralizacji.
          >
          > Zgadza sie, bezkarnosc demoralizuje, i tu jest sedno sprawy.
          > Jak wyglada odpowiedzialnosc politykow za bezsensowne decyzje,zaniedbanie
          > interesu narodowego, korupcje, defrtaudacja majatku narodowego itp.
          > Miedzy innymi dla tego, nie beda mogli uciec nigdy od krytyki, chociaz od
          > odpowiedzialnosci w swietle prawa RP, uciekaja i to dosyc skutecznie

          l. I tu sie zgadzamy bez zastrzeżeń. W ogóle mam wrażenie, że troche się nie
          zrozumielismy. Nie bronię polityków przed krytyką. Bronię urzędników przed
          politykami.
          > >
          > > Pozdr.
          >
          > Pozdrawiam , z wielka sympatia dla Twojego miasta.

          l. Dzięki. I wzajemnie.

          > vinc
          > > l.
          >

      • Gość: Indris O traktowaniu IP: *.ibspan.waw.pl 11.03.02, 12:24
        liman napisał: "Czy tacy ludzie jak Zoll, Kieres, czy Balcerowicz niezależnie
        od tego, czy meritum ich działalnosci podoba sie nam czy też nie, zasługują na
        traktowanie jak śmieci(...)?
        "(...)podstawowa kindersztuba powinna być obowiązkowa. Bezkarność demoralizuje
        (...)"

        Na "traktowanie" W SŁOWACH "zasługuje" KAŻDY. Jeżeli słowa są głupie, to należy
        demaskować tę głupotę. Jeżeli są niezgodne z prawdą,, to można wytoczyć
        powództwo cywilne.
        Bardzo niebezpieczne - mimo ładnego brzmienia - są słowa o obowiązkowości i
        bezkarności. Mam nadzieję, że liman rozumie je w sensie obowiązku i
        odpowiedzialności moralnej i politycznej a NIE prawnej. Posła, którego
        wypowiedzi budzą dezaprobatę WYBORCÓW, mogą oni nie wybrać ponownie - a POWINNI
        móc odwołać przed upływem kadencji. Ale TYLKO wyborcy. W przeciwnym razie
        trzebaby utworzyć jakieś gremium mające prawo oceniać i karać reprezentantów
        społeczeństwa za ich wypowiedzi. A to byłby początek końca demokracji. Bo jak
        mówił Jasienica "zespół takich stróżów a uprzywilejowana kasta to jedno"
        • Gość: liman Re: O traktowaniu - do Indrisa IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 23:00
          Gość portalu: Indris napisał(a):


          > Na "traktowanie" W SŁOWACH "zasługuje" KAŻDY.

          l. Masz stuprocentową rację Indrisie. Ale niechaj to będa SŁOWA, a nie ociekające
          nienawiścią SŁÓWSKA.

          Jeżeli słowa są głupie, to należy
          > demaskować tę głupotę. Jeżeli są niezgodne z prawdą,, to można wytoczyć
          > powództwo cywilne.

          l. Bomba. Ale jak urzędnik, czy zwykły obywatel ma to zrobić wobec chronionego
          immunitetem posła?

          > Bardzo niebezpieczne - mimo ładnego brzmienia - są słowa o obowiązkowości i
          > bezkarności. Mam nadzieję, że liman rozumie je w sensie obowiązku i
          > odpowiedzialności moralnej i politycznej a NIE prawnej.

          l. To jasne. Z małą uwagą. Nie wierzę w poczucie odpowiedzialności moralnej
          polityków.

          Posła, którego
          > wypowiedzi budzą dezaprobatę WYBORCÓW, mogą oni nie wybrać ponownie - a POWINNI
          >
          > móc odwołać przed upływem kadencji. Ale TYLKO wyborcy. W przeciwnym razie
          > trzebaby utworzyć jakieś gremium mające prawo oceniać i karać reprezentantów
          > społeczeństwa za ich wypowiedzi. A to byłby początek końca demokracji. Bo jak
          > mówił Jasienica "zespół takich stróżów a uprzywilejowana kasta to jedno"

          l. Nic dodać, nic ująć.

          Pozdrowienia
          l.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka