cepekolodziej
19.02.12, 12:56
Para dziennikarzy na tropie wielkiego, wszechogarniającego spisku.
Maskirowka, czyli inscenizacja.
Nie ma żadnego dowodu, że prezydent Kaczyński w ogóle wyleciał z Warszawy. Natomiast - uwaga! - wśród nielicznych zdjęć ukazujących ofiary tego dziwnego lotu jest takie, które przedstawia jakiegoś gościa w
swetrze,
innego
w walonkach.
To jest poważne zaniedbanie inscenizatorów. Dziennikarze w wywiadzie dla amerykańskiego "Kuriera" przytomnie pytają:
<<[...] ponoć któryś z pracowników Kancelarii Prezydenta widział na miejscu korpus bez głowy, ubrany w sweter. Na jednym ze zdjęć, wykonanych przez fotoreporterów rosyjskich – a warto podkreślić, że zdjęcia z miejsca katastrofy są wyłącznie rosyjskie i to w dobie telefonów komórkowych z aparatami foto i możliwością nagrywania filmów wideo – widać trupa w walonkach na nogach. Czy Pan założyłby sweter i walonki jadąc oddać hołd rodakom pomordowanym przez Sowietów w Katyniu?>>
jakuccy.pl
Tak 3mać!