Dodaj do ulubionych

oni mordują w imię Allacha

19.06.04, 08:08
i dlatego WSZYSCY ci, którzy imię Allacha wymieniają jako imię swojego Boga
są odpowiedzialni za te wszystkie zbrodnie na niewinnych, których nazywają
niewiernymi.

kto uważa inaczej ten niczego nie nauczył się z dotychczasowej historii
ludzkości
a jeśli się nauczył, to jedynie tego, że imię Boga jest uzasadnieniem do
mordów

danka
Obserwuj wątek
    • gini Re: oni mordują w imię Allacha 19.06.04, 08:45
      panidanka napisała:

      > i dlatego WSZYSCY ci, którzy imię Allacha wymieniają jako imię swojego Boga
      > są odpowiedzialni za te wszystkie zbrodnie na niewinnych, których nazywają
      > niewiernymi.
      >
      > kto uważa inaczej ten niczego nie nauczył się z dotychczasowej historii
      > ludzkości
      > a jeśli się nauczył, to jedynie tego, że imię Boga jest uzasadnieniem do
      > mordów
      >
      > danka


      No, no pilna uczennica Hitlera, odpowiedzialnosc zbiorowa stosuje .
      • Gość: n0str0m0 juz wiem czemu skan mnie nawraca na islam/nt IP: 202.172.58.* 19.06.04, 08:48
        • gini Re: Stalin i komunizm byly ok 19.06.04, 09:01
          Wspaniala Armia Czerwona, zadnego Boga tam do zabijania nie potrzebowala .
          Mordowali ateistycznie, a wiec slusznie.
          • Gość: n0str0m0 glupstwa opowiadasz IP: 202.172.58.* 19.06.04, 09:16
            wszyscy mordercy spod znaku stalina to kryptochrzescianie
            a kropus bezpieczenstwa wewnetrzengo
            samonajgorszy

            (jezuici)

            nostromo
            • gini Re: glupstwa opowiadasz 19.06.04, 09:22
              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

              > wszyscy mordercy spod znaku stalina to kryptochrzescianie
              > a kropus bezpieczenstwa wewnetrzengo
              > samonajgorszy
              >
              > (jezuici)
              >
              > nostromo

              No wlasciwie masz racje , poza tym nie obcinali glow w Katyniu , tylko
              humanitarnie strzelali w tyl glowy, na Ukrainie tez glow nie obcinali tylko
              jedzenie zabierali, a ze ludzie sie od jedzenia nie chcieli odzwyczaic, i kilka
              milionow pomarlo, ich wina.
      • Gość: Mosze Moze raz chocby raz bedziesz czlowiekiem Gini IP: *.red.bezeqint.net 19.06.04, 17:02
        !!!!
        • gini Re: Moze raz chocby raz bedziesz czlowiekiem Gini 19.06.04, 17:19
          Gość portalu: Mosze napisał(a):

          > !!!!

          Ja jestemù caly czas, moze Ty sprobuj.
          • panidanka Re: Moze raz chocby raz bedziesz czlowiekiem Gini 19.06.04, 17:45
            gini napisała:

            > Gość portalu: Mosze napisał(a):
            >
            > > !!!!
            >
            > Ja jestemù caly czas, moze Ty sprobuj.

            Mosze
            Gini jest ścianą jak do ćwiczeń w ping-ponga
            • gini Re: Moze raz chocby raz bedziesz czlowiekiem Gini 19.06.04, 17:48
              panidanka napisała:

              > gini napisała:
              >
              > > Gość portalu: Mosze napisał(a):
              > >
              > > > !!!!
              > >
              > > Ja jestemù caly czas, moze Ty sprobuj.
              >
              > Mosze
              > Gini jest ścianą jak do ćwiczeń w ping-ponga

              Ty jestes betonem, ktory nienawidzi wszystkich, ktorzy nie sa Zydami.
              Nienawisz wiary katolickiej, nienawidzisz Islamu, nienawidzisz Polakow, wzywasz
              jak Hitler do odpowiedzialnosci zbiorowej za czyny jednostek .
              Taka juz wasza cecha narodowa, nienawisc do wszystkiego co inne, co obce.
              • Gość: radca Re: Moze raz chocby raz bedziesz czlowiekiem Gini IP: *.olsztyn.mm.pl 19.06.04, 19:30
                Nie jestem Żydem ale mógłbym nim być.Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia.
                Wstydliwe dla mnie byłoby bycie członkiem lpr lub wielbicielem Giertycha,
                Wrzodaka czy też Pęka.I nie dlatego,że oni są sprawni intelektualnie inaczej
                (zapomniałem o naszym orle sejmowym - Janowskim) tylko dlatego, że bolszewię
                już przećwiczyłem i mam jej dosyc.
                Natomiast w sprawie islamu popieram całkowicie Orianę Fallaci.Uważam, że
                islamisci powinni zostać totalnie wyizolowani. Widać wyrażnie,że zbliża się
                agresja tych fanatyków religijnych na wolny swiat.
                • Gość: Humbak Re: Moze raz chocby raz bedziesz czlowiekiem Gini IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 20.06.04, 17:56
                  No gini, ja z panią Fallaci się nie zgodzę. Generalizowanie to błąd. Nie
                  wszyscy islamiści są źli. Nie wiem z resztą czy ta pani nadal tak ostro
                  izraelskie władze popiera. Ja od pewnego czasu Szarona uważam za człowieka tej
                  samej maści co Arafat. Fanatycy religijni są w każdym wyznaniu i w naszym
                  wspólnym interesie leży, by nie dawać im argumentów na poparcie ich chorych
                  poglądów.
                  • Gość: Humbak Oj, to nie do Giniego, jeno do Radcy. IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 20.06.04, 17:57
                    • gini Re: Ku przestrodze nadgorliwym 20.06.04, 18:09
                      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2128363.html
                  • Gość: Maciej D. Re: fakt 1% jest dobrych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 12:16
                  • Gość: Maciej D. Re: fakt 1% jest dobrych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 12:16
    • panidanka Re: oni mordują w imię Allacha 19.06.04, 09:50
      z nekrologu

      „ odszedł od nas....
      bez niego świat będzie gorszy”

      a mogłoby by być i tak....
      -o niego Świat stał się lepszy


      ciekawe który z „nekrologów” należałoby przypisać poszczególnym forumowiczom
      tego forum i tego wątku i jak czas zweryfikuje prawdziwość tych „nekrologów”
    • Gość: babariba danutko, na okres przekwitania... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 19.06.04, 10:05
      ...lekarze zalecają takie tabletki. Hormonalne.
      One pomagają. NAocznie przekonałem się na przykładzie mojej teściowej.
    • wojcd Re: oni mordują w imię Allacha 19.06.04, 17:28
      Danutko
      dlaczego mamy nienawidziec Arabow.
      My ich nie znamy.
      • panidanka Re: oni mordują w imię Allacha 19.06.04, 17:43
        wojcd napisał:

        > Danutko
        > dlaczego mamy nienawidziec Arabow.
        > My ich nie znamy.

        żeby zabijać z imieniem Boga na ustach nie trzeba być od razu Arabem
        ja nie wymieniłam w swoim poście żadnej narodowości
        dopiero ty to uczyniłeś
        a być wyznawcą islamu to nie trzeba koniecznie być tylko Arabem, ale to już
        inne podziały
        nie o nich ten wątek jednak

        danka
        • andrzejg Re: oni mordują w imię Allacha 19.06.04, 17:51
          > nie o nich ten wątek jednak
          >
          > danka


          A o czym?
          O szokującym zestawieniu mordu z imieniem Boga?
          Tak łatwo zrozumieć mordy ateistycznego totalitaryzmu,
          bo przecież tam nie było Boga?

          Nie w tym problem.
          Problem leży w interpretacji pism świętych,napisanych przecież przez ludzi,
          a tak łatwo wykorzystywanych do usprawiedliwienia swoich morderczych czynów.

          Ba!Do ich gloryfikacji.

          A.
          • Gość: babariba danka pisze o polskich Tatarach, którzy... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 19.06.04, 20:24
            z imieniem Allacha szli 'na Turka' pod Wiedniem
            • wojcd Re: danka pisze o polskich Tatarach, którzy... 19.06.04, 20:36
              Gość portalu: babariba napisał(a):
              > z imieniem Allacha szli 'na Turka' pod Wiedniem
              _______________________________________________________________
              Wyznawcy islamu zyja w Polsce od kilku wiekow.
              Danutka "odkrywa" nam ich prawdziwa nature.
              • panidanka Re: danka pisze o polskich Tatarach, którzy... 19.06.04, 22:39
                wojcd napisał:

                > Gość portalu: babariba napisał(a):
                > > z imieniem Allacha szli 'na Turka' pod Wiedniem
                > _______________________________________________________________
                > Wyznawcy islamu zyja w Polsce od kilku wiekow.
                > Danutka "odkrywa" nam ich prawdziwa nature.
                >

                chcecie mi przypisać złą wolę?
                chcecie usprawiedliwienia dla swoich czynów?
                tak jak zrobiła to Gini cytując dziś Słonimskiego?
                usprawiedliwienia dla zbrodniarzy przeciwko ludzkości, a tymi zbrodniarzami są
                ci, których Słonimski opisał w swojej mowie oskarżycielskiej i którego nie
                można podejrzewać o współudział w holokauście
                wystarczy jeszcze podać rok wypowiedzi i już mamy jasność kto tak naprawdę jest
                zbrodniarzem przeciwko ludzkości-tej dobrej ludzkości, bo jest przecież i ta
                niedobra ludzkość, a raczej jakieś jej ewolucyjne odchyły, które tylko
                sprawiedliwa wojna jest w stanie usunąć , aby obronić tą dobrą ludzkość
                taką jak Gini, babariba, wojciech, nostromo, nurni, watto, Zawadzki i wielu
                innych jeszcze.
                a ja tu pisałam o takich odchyłach co w te "sprawiedliwe" wojny przywłaszczają
                imię Boga po swojej stronie jako jedyny atut sprawiedliwości

                danka
                • gini Re: danka pisze o polskich Tatarach, którzy... 19.06.04, 23:08
                  panidanka napisała:

                  > wojcd napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: babariba napisał(a):
                  > > > z imieniem Allacha szli 'na Turka' pod Wiedniem
                  > > _______________________________________________________________
                  > > Wyznawcy islamu zyja w Polsce od kilku wiekow.
                  > > Danutka "odkrywa" nam ich prawdziwa nature.
                  > >
                  >
                  > chcecie mi przypisać złą wolę?
                  > chcecie usprawiedliwienia dla swoich czynów?
                  > tak jak zrobiła to Gini cytując dziś Słonimskiego?

                  A jakie czyny swoje ja tu usprawiedliwiam niby?Slonimskiego Ci zacytowalam bo
                  pasuje jak ulal do Ciebie, mozesz tu wrzeszczec i zlorzeczyc kazdemu, ale na
                  Zyda slowa powiedziec nie dasz.


                  .oni mordują w imię Allacha
                  Autor: panidanka
                  Data: 19.06.2004 08:08 + dodaj do ulubionych wątków

                  + odpowiedz na list

                  + odpowiedz cytując

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  i dlatego WSZYSCY ci, którzy imię Allacha wymieniają jako imię swojego Boga
                  są odpowiedzialni za te wszystkie zbrodnie na niewinnych, których nazywają
                  niewiernymi.


                  Winisz za jedna zbrodnie miliony ludzi, nawet dzieci, obarczasz
                  odpowiedzialnoscia, zastanow sie za nim bzdury zaczniesz pisac.
                  Chociaz na to nie licze.
        • wojcd Re: oni mordują w imię Allacha 19.06.04, 20:34
          panidanka napisała:

          > wojcd napisał:
          >
          > > Danutko
          > > dlaczego mamy nienawidziec Arabow.
          > > My ich nie znamy.
          >
          > żeby zabijać z imieniem Boga na ustach nie trzeba być od razu Arabem
          > ja nie wymieniłam w swoim poście żadnej narodowości
          > dopiero ty to uczyniłeś
          > a być wyznawcą islamu to nie trzeba koniecznie być tylko Arabem, ale to już
          > inne podziały
          > nie o nich ten wątek jednak
          ______________________________________________________________
          Danutko
          mowisz, ze nie wymienilas zadnej narodowosci. No to powiedz mi co oznacza w Twoim
          poscie okreslenie
          "WSZYSCY ci, którzy imię Allacha wymieniają jako imię swojego Boga "
          moze jednak nie krec.

          Proponujesz nienawisc a vista.
      • nurni krotka pamiec 20.06.04, 15:28
        wojcd napisał:

        > Danutko
        > dlaczego mamy nienawidziec Arabow.
        > My ich nie znamy.

        nasze syjonistyczne kolko wzajemnej adoracji
        mogloby kiedys dokonac najprostszego pod sloncem cwiczenia

        we wszelkich elaboratach o zagrozeniach i kulturowych przepasciach
        w miejsce Arab arabus wstawiac Zyd czy zydek

        ide o zaklad ze ze kazdy post antyarabski stanie sie nagle
        obrzydeliwy ksenofobiczny nienawistny podly rasistowski itd

        hipokryzja choroba nieuleczalna
        • wojcd Re: krotka pamiec 20.06.04, 16:13
          nurni napisał:

          > wojcd napisał:
          >
          > > Danutko
          > > dlaczego mamy nienawidziec Arabow.
          > > My ich nie znamy.
          >
          > nasze syjonistyczne kolko wzajemnej adoracji
          > mogloby kiedys dokonac najprostszego pod sloncem cwiczenia
          >
          > we wszelkich elaboratach o zagrozeniach i kulturowych przepasciach
          > w miejsce Arab arabus wstawiac Zyd czy zydek
          >
          > ide o zaklad ze ze kazdy post antyarabski stanie sie nagle
          > obrzydeliwy ksenofobiczny nienawistny podly rasistowski itd
          >
          > hipokryzja choroba nieuleczalna
          _________________________________________________________
          Popatrz Nurni
          Danutka odwoluje sie do chrzescijanstwa.
          Ja jej napisalem, ze "My ich nie znamy.".
          Jesli teraz ona nawoluje do nienawisci, to to jest nienawisc a vista.
          To jest ZAKAZANE w chrzescijanstwie.
          I oczywiscie moj post
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13559335&a=13576034
          bez odpowiedzi!!!!

          Pozdrawiam serdecznie
          • nurni Re: krotka pamiec 21.06.04, 08:06
            wojcd napisał:


            > Popatrz Nurni
            > Danutka odwoluje sie do chrzescijanstwa.
            > Ja jej napisalem, ze "My ich nie znamy.".
            > Jesli teraz ona nawoluje do nienawisci, to to jest nienawisc a vista.
            > To jest ZAKAZANE w chrzescijanstwie.
            > I oczywiscie moj post
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13559335&a=13576034
            > bez odpowiedzi!!!!

            jestes albo romantykiem albo...nie bede sie wyrazal

            pozdrawiam wzajemnie smile
          • panidanka Re: krotka pamiec 21.06.04, 11:12
            wojcd napisał:


            > Popatrz Nurni
            > Danutka odwoluje sie do chrzescijanstwa.

            popatrzcie obaj

            to jest wasz osobisty, z waszych doświadczeń, z waszego pojmowania wyrażona
            opinia o mnie

            a ja wyraźnie napisałam o swoim sprzeciwie zabijania w imię Boga bez względu na
            to jak ten Bóg ma na imię
            jest to wyrażenie mojej postawy i sprzeciwu względem zabijania o podłożu
            religijnym i wyrosłej nienawiści na tym podłożu
            i sam Bóg z tym zabijaniem nie ma nic wspólnego
            to człowiek zabija, ale jeśli zabójca do swojej legitymacji zabijania używa
            imienia owego Boga, to współwinnym staje się nadane imię
            czy twórca gilotyny jest winien ofiar rewolucji francuskiej i późniejszego jej
            wykorzystywania do wykonywania wyroków śmierci na przestępcach?
            imię jego zostało utrwalone w nazwie narzędzia, ale czy konstruktor odpowiada
            za każdą ściętą głowę?
            imię Boga nie można traktować jak narzędzia do mordowania
            i gdzie ja tu nawołuję do nienawiści?
            do nienawiści do czego?
            do manipulacji imieniem Boga?

            i pytanie poboczne
            czy wśród komunistów nie było Chrześcijan i Katolików?
            czy mordowali w imieniu Boga?
            za Stalinu?
            za Rodinu?

            różnych bogów sobie ludzie tworzą i różnie ich nazywają, ale prawdziwa wiara i
            prawdziwe sakrum i prawdziwa miłość nie powinna być mieszana do tej
            ludzkiej "święconki"
            chyba że się chce dalej tkwić w mentalności średniowiecza

            danka
    • rycho7 bog monoteistyczny nie ma imienia 19.06.04, 18:57
      panidanka napisała:

      > i dlatego WSZYSCY

      Tworcy Tory (Starego Testamentu) zastawili pulapke na wszystkich wyznawcow
      monoteizmu. Uznali, ze imie jest potrzebne czemus czego jest wiele aby wyroznic
      to z wielosci. Bog jedyny nie potrzebuje imienia bo jest jeden. Gdy mowi sie
      Bog to wiadomo, ze to ten bo innych nie ma. Jahwe, W Trojcy Jedyny i Allah to
      rozne imiona tego samego "nienazwanego". Zydzi i Chrzescianie sa wiec tez winni.
      • gini Re: bog monoteistyczny nie ma imienia 19.06.04, 19:07
        rycho7 napisał:

        > panidanka napisała:
        >
        > > i dlatego WSZYSCY
        >
        > Tworcy Tory (Starego Testamentu) zastawili pulapke na wszystkich wyznawcow
        > monoteizmu. Uznali, ze imie jest potrzebne czemus czego jest wiele aby
        wyroznic
        >
        > to z wielosci. Bog jedyny nie potrzebuje imienia bo jest jeden. Gdy mowi sie
        > Bog to wiadomo, ze to ten bo innych nie ma. Jahwe, W Trojcy Jedyny i Allah to
        > rozne imiona tego samego "nienazwanego". Zydzi i Chrzescianie sa wiec tez
        winni
        > .
        Wiadomo kto niewinny, ateisci, ze Stalinem na czele .

        • rycho7 prosze o dowod 20.06.04, 22:11
          gini napisała:

          > Wiadomo kto niewinny, ateisci, ze Stalinem na czele .

          Mozesz udowodnic, ze ateizm jest tozsamy z popieraniem Stalina? A co z
          ateistami dzialajacymi przed urodzeniem Twojego idola. Stosuja nieuprawnione
          uogolnienie pokazujesz, ze slabas dyskutantka. Pyskujesz zamiast pokazywac
          argumenty.
          • gini Re: prosze o dowod 20.06.04, 22:16
            rycho7 napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > Wiadomo kto niewinny, ateisci, ze Stalinem na czele .
            >
            > Mozesz udowodnic, ze ateizm jest tozsamy z popieraniem Stalina?


            A gdzie ja napisalam, ze jest tozsamy?Napisalam jedynie, ze ateista stalin
            zabil wiecej ludzi niz katolicy, ale to chyba za trudne dla Ciebie, wiesz
            chyba, ze byl zagorzalym wrogiem religi.
            A co z
            > ateistami dzialajacymi przed urodzeniem Twojego idola.

            A gdzie wyczytales Rysiu , ze Stalin jest moim idolem?

            Stosuja nieuprawnione
            > uogolnienie pokazujesz, ze slabas dyskutantka. Pyskujesz zamiast pokazywac
            > argumenty.

            Tak odezwal sie ten co nie stosuje uogolnien, dla Ciebie kazdy katolik to
            zbrodniarz, jak dla Danki kazdy muzulmanin to zbrodniarz.
            • rycho7 dowody z mozgu przypalanego na stosie. 21.06.04, 10:03
              gini napisała:

              > rycho7 napisał:
              >
              > > gini napisała:
              > >
              > > > Wiadomo kto niewinny, ateisci, ze Stalinem na czele .
              > >
              > > Mozesz udowodnic, ze ateizm jest tozsamy z popieraniem Stalina?
              >
              >
              > A gdzie ja napisalam, ze jest tozsamy?Napisalam jedynie, ze ateista stalin
              > zabil wiecej ludzi niz katolicy, ale to chyba za trudne dla Ciebie, wiesz
              > chyba, ze byl zagorzalym wrogiem religi.

              Napisalas wyraznie "ateisci, ze Stalinem na czele". "Na czele" oznacza takze,
              ze byl ich przywodca. Poczytaj to co piszesz i naucz sie pisac jednoznacznie i
              nie obrazliwie dla tych, ktorych obrazac nie powinnas.

              > A gdzie wyczytales Rysiu , ze Stalin jest moim idolem?

              Z Twojego tekstu powyzej. Tak ten tekst napisalas, ze wzorzec niegodnego
              postepowania jest oczywisty.

              > Stosuja nieuprawnione
              > > uogolnienie pokazujesz, ze slabas dyskutantka. Pyskujesz zamiast pokazywac
              > > argumenty.
              >
              > Tak odezwal sie ten co nie stosuje uogolnien, dla Ciebie kazdy katolik to
              > zbrodniarz, jak dla Danki kazdy muzulmanin to zbrodniarz.

              Kazdy katolik palil czarownice na stosie? Chyba masz klopoty z czytaniem. Kazdy
              katolik jest ofiara czarnej zarazy. A funkcjonariusze kk to nie sa chyba
              wszyscy katolicy. Aczkolwiek byc moze sie myle bo nie sledze wszelkich
              idiotyzmow.

              A Ty jako poprzednio Sorciere chyba jestes ofiara kulinarnych upodoban
              Inkwizycji. Mozdzek przypiekany na stosie funkcjonuje jak widac.
              • nurni Re: dowody z mozgu przypalanego na stosie. 21.06.04, 10:18
                rycho7 napisał:

                > Napisalas wyraznie "ateisci, ze Stalinem na czele". "Na czele" oznacza takze,
                > ze byl ich przywodca. Poczytaj to co piszesz i naucz sie pisac jednoznacznie
                i
                > nie obrazliwie dla tych, ktorych obrazac nie powinnas.

                zaproponowal prof Rycho7....



                > Z Twojego tekstu powyzej. Tak ten tekst napisalas, ze wzorzec niegodnego
                > postepowania jest oczywisty.

                zaprotestowal prof Rycho

                > > Stosuja nieuprawnione
                > > > uogolnienie pokazujesz, ze slabas dyskutantka. Pyskujesz zamiast poka
                > zywac
                > > > argumenty.
                > >
                > > Tak odezwal sie ten co nie stosuje uogolnien, dla Ciebie kazdy katolik to
                > > zbrodniarz, jak dla Danki kazdy muzulmanin to zbrodniarz.
                >
                > Kazdy katolik palil czarownice na stosie? Chyba masz klopoty z czytaniem.
                Kazdy
                >
                > katolik jest ofiara czarnej zarazy. A funkcjonariusze kk to nie sa chyba
                > wszyscy katolicy. Aczkolwiek byc moze sie myle bo nie sledze wszelkich
                > idiotyzmow.

                napisanie Rychowi ze kazdy ateista
                jest spadkobierca Stalina czy zwiazku bezboznikow bolesnie zrani serce psora

                od uogolnien jest tylko on
                no i co mu zrobicie ?

                > A Ty jako poprzednio Sorciere chyba jestes ofiara kulinarnych upodoban
                > Inkwizycji. Mozdzek przypiekany na stosie funkcjonuje jak widac.

                prof Rycho znany rowniez ze wstretu do inwektyw i osobistych wycieczek

                trafiony w slabizne odpowiada jak umie
                • rycho7 No to sie baw chloptasiu 21.06.04, 11:10
                  nurni napisał:

                  > napisanie Rychowi ze kazdy ateista
                  > jest spadkobierca Stalina czy zwiazku bezboznikow bolesnie zrani serce psora

                  Jak klamie nurni to ja nie pisze, ze klamia wszyscy katólicy. Ale nurni ceni
                  jedynie Prawde objawiona. Z Bogiem nie bede dyskutowal bo go nie ma. A nurni
                  udaje, ze sie skrywa za wszechobecnym nieistniejacym. No to sie baw chloptasiu.

                  > od uogolnien jest tylko on
                  > no i co mu zrobicie ?

                  A gdzie to wyczytales w katechizmie?

                  > prof Rycho znany rowniez ze wstretu do inwektyw i osobistych wycieczek
                  > trafiony w slabizne odpowiada jak umie

                  Nie jestem absolwentem seminarium dla duchownych tak jak Stalin. A jezeli tak
                  koniecznie chcesz klamac przypisujac ateistom stalinizm to sie potem ni zdziw,
                  ze zostana przeciwko takim jak tobie uzyte stalinowskie metody. Ale wczesniej
                  powalczysz z nawala islamistow. Po co ja mam sobie paliszki brudzic. Jak
                  szukasz miesa armatniego to na nie nie ujadaj.
                  • nurni Re: No to sie baw chloptasiu 21.06.04, 11:17
                    rycho7 napisał:

                    > No to sie baw chloptasiu.



                    > A gdzie to wyczytales w katechizmie?

                    > Nie jestem absolwentem seminarium dla duchownych tak jak Stalin.



                    > Jak szukasz miesa armatniego to na nie nie ujadaj.


                    panie psorze

                    napisalem wczesniej:

                    "trafiony w slabizne odpowiada jak umie"

                    dziekuje i za tytul i za lekcje
                    • rycho7 "trafiony w slabizne odpowiada jak umie" 21.06.04, 13:40
                      nurni napisał:

                      > napisalem wczesniej:
                      >
                      > "trafiony w slabizne odpowiada jak umie"

                      Nie pojmuje dzialan polaczkowatych katoli. Szukasz wrogow zamiast sojusznikow?
                      To masz wrogow na peczki. Ja przynajmniej moge sobie poprawic humor idac na
                      niemiecka msze katolicka. Spotkam normalnych ludzi i zobacze normalna religie.
                      A Toba zajma sie islamisci. Tylko po co bedziesz wyl, ze jakas cywilizacje
                      zachodnia chca zniszczyc.

                      Chcesz na mnie rzucac bezpodstawnie obelgi stalinizmu to pojmij, ze sie
                      przyzwyczaje i zaczerpne z jego skarbnicy srodkow bogatych. Postapie jak z
                      wrogiem, bo szalenie chcesz nim byc. O porozumieniu nie bede marzyl.
                      • nurni jeszcze raz 21.06.04, 23:47
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13559335&a=13602182
                  • wojcd do Rycha7 21.06.04, 11:24
                    Rysiu
                    znasz sie na historii, ale na historiozofii ANI W ZAB,
                    a wypowiadasz sie jak autorytet w obu dziedzinach.
                    • panidanka Re: interesujące stwierdzenie 21.06.04, 11:49
                      wojcd napisał:

                      > znasz sie na historii, ale na historiozofii ANI W ZAB,

                      czyżby wypowiedział się autorytet w obu dziedzinach?
                      • wojcd Re: interesujące stwierdzenie 21.06.04, 12:10
                        panidanka napisała:

                        > wojcd napisał:
                        >
                        > > znasz sie na historii, ale na historiozofii ANI W ZAB,
                        >
                        > czyżby wypowiedział się autorytet w obu dziedzinach?
                        ____________________________________________________________
                        Danutko
                        dokuczasz jak mucha.
                        • panidanka Re: interesujące stwierdzenie 21.06.04, 12:16
                          wojcd napisał:


                          > Danutko
                          > dokuczasz jak mucha.
                          >

                          taka moja rola
                          jak ani w ząb nie znam historii i historiozofii to chociaż nadokuczam
                          autorytetom od tych dziedzin
                          czyż nie tak chociaż mogę być użyteczna?

                          danka
                    • rycho7 Re: do Rycha7 21.06.04, 13:43
                      wojcd napisał:

                      > Rysiu
                      > znasz sie na historii, ale na historiozofii ANI W ZAB,
                      > a wypowiadasz sie jak autorytet w obu dziedzinach.

                      Historiozofia to obcy dla mnie termin. To znowu jakis katolski wymysl dla
                      zmacenia poznania? Oswiec mnie. Jezeli uwazasz, ze wypowiadam sie jak autorytet
                      w tej nieznanej mi dziedzinie to niezawodnie musi to byc katolskie szalbierstwo.
                      • wojcd Re: do Rycha7 21.06.04, 14:09
                        rycho7 napisał:

                        > wojcd napisał:
                        >
                        > > Rysiu
                        > > znasz sie na historii, ale na historiozofii ANI W ZAB,
                        > > a wypowiadasz sie jak autorytet w obu dziedzinach.

                        > Historiozofia to obcy dla mnie termin. To znowu jakis katolski wymysl dla
                        > zmacenia poznania? Oswiec mnie. Jezeli uwazasz, ze wypowiadam sie jak autorytet
                        >
                        > w tej nieznanej mi dziedzinie to niezawodnie musi to byc katolskie szalbierstwo.
                        _______________________________________________________________
                        Rychu
                        nie zwracalbym uwagi na to komus innemu nieswiadomemu metody historii. Moge go
                        nie czytac. Jednak w Twoim przypadku czytam Twoje teksty historyczne i w
                        konkluzjach wrzucasz dziwne tezy historiozoficzne. Robisz czesto cos co jest
                        niedopuszczalne. Rzutujesz wspolczesna siatke pojeciowa np. w XIV w. i z tym
                        "wracasz" do XXI w. Przeciez to jest naduzycie.

                        I na koniec masz tu haslo historiozofia. Moze jak sie napniesz to znajdziesz cos z
                        "katolstwa".

                        Historiozofia, dziedzina filozofii, określana często (zwłaszcza na Zachodzie) mianem
                        filozofii historii, uznawana niekiedy za samodzielna gałąź wiedzy - skupia się na refleksji
                        nad dziejami, nad ich sensem, biegiem i celem, i próbuje ustalić ogólne prawidłowości
                        nimi rzadzące. Przedmiotem badań historiozofii jest też postrzeganie procesu
                        dziejowego przez ludzi, różne sposoby jego przedstawiania i rozumienia.
                        .........................................................
                        W 2. poł XIX w. refleksja historiozoficzna towarzyszyła socjologii i naukom o kulturze.
                        W XX w. uznawana jest za jedną z najistotniejszych dziedzin humanistyki - uprawiali ją
                        m.in. B. Croce, O. Spengler, A.J. Toynbee głoszący tezę o końcu historii, a ostatnio F.
                        Fukuyama.
                        • rycho7 dziekuje 21.06.04, 14:46
                          wojcd napisał:

                          > Jednak w Twoim przypadku czytam Twoje teksty historyczne i w
                          > konkluzjach wrzucasz dziwne tezy historiozoficzne.

                          Jakie konkretnie tezy Ci sie nie odpowiadaly? Przypominianie faktow? To
                          historiozofia?

                          > Rzutujesz wspolczesna siatke pojeciowa np. w XIV w. i z tym
                          > "wracasz" do XXI w. Przeciez to jest naduzycie.

                          Sadzisz, ze ok. 1390 roku przyjemnie bylo byc robionym w konia przez Watykan? A
                          w 2050 bedzie przyjemniej?

                          > skupia się na refleksji
                          > nad dziejami, nad ich sensem, biegiem i celem, i próbuje ustalić ogólne
                          prawidł
                          > owości
                          > nimi rzadzące. Przedmiotem badań historiozofii jest też postrzeganie procesu
                          > dziejowego przez ludzi, różne sposoby jego przedstawiania i rozumienia.

                          Czuje sie wdeptany w glebe. Toz to czysty marksizm.
                          • wojcd Re: dziekuje 21.06.04, 16:10
                            rycho7 napisał:
                            > > skupia się na refleksji
                            > > nad dziejami, nad ich sensem, biegiem i celem, i próbuje ustalić ogólne
                            > prawidłowości
                            > > nimi rzadzące. Przedmiotem badań historiozofii jest też postrzeganie procesu
                            > > dziejowego przez ludzi, różne sposoby jego przedstawiania i rozumienia.
                            >
                            > Czuje sie wdeptany w glebe. Toz to czysty marksizm.
                            _____________________________________________________________
                            Rychu
                            zrodla tego "czystego marksizmu" sa jakos dziwnie datowane. Moze wiec podam
                            srodek tego hasla.

                            Elementy historiozofii odnaleźć można już w dziełach historyków starożytnych:
                            Herodota, Tukidydesa, Tacyta, Liwiusza, Cezara i in. Antyk wieńczy wielka wizja
                            historiozoficzna św. Augustyna zawarta w Państwie Bożym.

                            W czasach nowożytnych historiozofia przeżywa rozkwit najpierw w czasach oświecenia
                            - kiedy to pojawia się historyzm reprezentowany przez Voltaire'a, Ch.L. de Secondat
                            Montesquieu, G. Vicoa, J.G. Herdera - a później w okresie romantyzmu, co
                            dokumentuje zwłaszcza filozofia G.W.F. Hegla (m.in. Wykłady z filozofii dziejów) oraz
                            pisma F. Schlegla, a w Polsce A. Cieszkowskiego.
                            www.google.pl/search?q=cache:vZYIiNsr7VcJ:wiem.onet.pl/wiem/004def.html+historiozofia&hl=pl&ie=UTF-8&inlang=pl

                            PS. Pozwole sobie pozniej dopisac jeszcze kilka uwag na ten temat.
                            • rycho7 konkrety 21.06.04, 17:07
                              wojcd napisał:

                              > wielka wizja
                              > historiozoficzna św. Augustyna zawarta w Państwie Bożym.

                              Czolowy marksista czy katol?

                              > PS. Pozwole sobie pozniej dopisac jeszcze kilka uwag na ten temat.

                              Przyznam, ze wolalbym abys mi konkretnie wskazal moje historiofilozofowanie i w
                              tym bledy. Z tuzami nie mam zamiaru konkurowac.
                              • wojcd Re: konkrety 21.06.04, 17:17
                                rycho7 napisał:

                                > wojcd napisał:
                                >
                                > > wielka wizja
                                > > historiozoficzna św. Augustyna zawarta w Państwie Bożym.
                                >
                                > Czolowy marksista czy katol?
                                ________________________________________________________
                                Jaki tam katol. Luteranin. Nie wiedziales o tym?

                                Zapowiedzialem, ze rozwiniecie tematu bedzie.
                                Po to wlasnie sie odezwalem
                                Troche cierpliwosci.

                                PS. Sam termin ?katolicyzm" jest nowożytny, powstał z przymiotnika przez analogię do
                                słowa ?protestantyzm"
                                • rycho7 Prawda niewatpliwie objawiona 21.06.04, 17:56
                                  wojcd napisał:

                                  > > Czolowy marksista czy katol?
                                  > Jaki tam katol. Luteranin. Nie wiedziales o tym?

                                  Zartuje i ni esprawdzam wszystkiego. A juz swietych luteranskich to nigdy.

                                  > PS. Sam termin ?katolicyzm" jest nowożytny, powstał z przymiotnika przez
                                  analog
                                  > ię do
                                  > słowa ?protestantyzm"

                                  "Katolikos" z greckiego to ponoc powszechny. Bardzo powszechny po kolejnej
                                  schizmie. Prawda byla niewatpliwie objawiona.
                                  • wojcd Re: Prawda niewatpliwie objawiona 21.06.04, 19:16
                                    Rychu
                                    wystarczy jesli ustosunkujesz sie do dawnego mojego postu:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7877814&a=7908501

                                    PS. Nomen omen ta Twoja zbitka "katol sw Augustyn" pasuje jak ulal do dyskusji.
                                    • rycho7 powtorka z Re: swieta wlasnosc 22.06.04, 19:38
                                      wojcd napisał:

                                      > Rychu
                                      > wystarczy jesli ustosunkujesz sie do dawnego mojego postu:
                                      -------------------------------------------------------
                                      Re: swieta wlasnosc
                                      Autor: wojcd
                                      Data: 10.09.2003 21:23

                                      zarchiwizowany

                                      --------------------------------------------------------------------------------
                                      rycho7 napisał:

                                      Dyskutujemy o instytucji twierdzacej, ze jej prawa sa
                                      naturalne czyli zostaly ustalone przez Boga okolo 3200
                                      lat temu przy wreczaniu kamiennych tablic Mojzeszowi. O
                                      jakim wiec uplywie czasu chcesz dyskutowac wobe
                                      deklaracji o prawach naturalnych. Salomon mial 700 zon i
                                      300 naloznic i bylo to zgodne z wola Boga. Dyskutujemy o
                                      rodzinie, czyli o tym co tworzyl ten Salomon z ta 700
                                      kobiet. Ja sie powoluje na to niby prawo naturalne,
                                      ponadczasowe i wszechobowiazujace a Ty chcesz mnie zazyc
                                      jakimis feministkami w XIII wieku. Ja bym sie z nimi
                                      dogadal w lazni miejskiej zgodnie z XIII wiecznymi
                                      zwyczajami. A w IX wieku porozmawialbym o sensie celibatu.
                                      -------------------------------------------------------
                                      Autor: wojcd
                                      Rychu
                                      z przyjemnoscia Cie czytam, ale zawsze musze sie trzymac
                                      na bacznosci przed Twoimi wnioskami. Kiedys pisal o tym
                                      metodolog Kuhn w ksiazce "Dwa bieguny" (mam nadzieje, ze
                                      dobrze zapamietalem tytul). Otoz on dawal do
                                      interpretacji tekst historyczny studentom historii i
                                      filozofii. I co zauwazyl? Otoz studenci filozofii
                                      narzucali wspolczesna siatke pojeciowa na zdarzenia
                                      przeszle. Natomiast studenci historii probowali odtworzyc
                                      zdarzenia jakby na poziomie pojec danej epoki. I tu sie
                                      pojawia problem. Bo studenci filozofii popelniali mnostwo
                                      naduzyc pojeciowych, interpretacyjnych,.... Jesli teraz
                                      ja widze jakis opis historyczny uwiklany we wspolczesny
                                      kontekst (np. religia, feminizm,...) to ja sie trzymam na
                                      bacznosci. Wolalbym bys Ty to kontrolowal jako fachowiec,
                                      a nie ja ignorant w tej dziedzinie. Nie wiem czy jasno
                                      opisalem moje obawy.

                                      Pozdrawiam Wojciech
                                      -------------------------------------------------------
                                      Autor: rycho7
                                      Wojciechu
                                      Wybrales oryginalny sposob walki z moimi pogladami. Zamiast atakowac poglady
                                      wprost stawiasz mi ogolny zarzut bledow historiozoficznych. Na moje prosby o
                                      konkrety podsuwasz mi zarchiwizowany tekst, na ktory nie odpowiedzialem bo
                                      wydal mi sie malo dyskusyjny.

                                      Dla ustalenia, z zawodu jestem informatykiem. Historia to jedynie moje hobby
                                      zwiazane z hobby wlasciwym - genealogia. Totez obnizanie mojej rangi fachowej
                                      jako historyka jest dla mnie malo bolesne. Sam po prostu nie mam ambicji
                                      uznawania sie za fachowca. Co do zasady "odtworzyc
                                      zdarzenia jakby na poziomie pojec danej epoki" to oczywiscie staram sie to
                                      robic w zakresie moich badan genealogicznych. Jak sie domyslasz jednak nie sa
                                      to nadmiernie odlegle czasy, aczkolwiek tez znacznie rozniace sie od obecnych.
                                      Religia jest dla mnie takze hobby. I odtwarzanie "stanu dusz" sprzed tysiacleci
                                      mnie bawi.

                                      Funkcjonariusze kosciola katolickiego to banda oszustow dobrze szkolona do
                                      swego procederu. Maja oni 2000 lat wlasnych doswiadczen i conajmniej 2000
                                      wczesniejszych doswiadczen "uzasadniaczy terroru panstwowego". Dosc dawno juz
                                      odkryto, ze lepiej jest przekonywac podatnikow (pierwotnie niewolnikow), ze
                                      porzadek panstwowy jest dany z gory (przez bogow) niz wymuszac ten porzadek
                                      brutalna sila. Po prostu sila redukuje ilosc platnikow. Oczywista strata przy
                                      wyzysku.

                                      "Boscy uzasadniacze" (kaplani) dawno przyzwyczaili sie do luksusow zwiazanych z
                                      ich procederem oszustwa. Juz za faraonow skutecznie przeprowadzali bunty
                                      przeciw zmiejszaniu ich przywilejow. Jedym z takich buntow byl ten na 100 lat
                                      przed Mojzeszem, przeciwko monoteizmowi. Mojzesz tego sam nie wymyslil. Z
                                      reszta teksty z kamiennych tablic sa juz znane u Sumerow i innych zapomnianych
                                      ludow.

                                      Religia byla pierwotnie mocno zwiazana z nauka i medycyna. Po prostu wszystko
                                      bylo tak malo rozwiniete "naukowo", ze cudowne wyjasnienia pomagaly
                                      usystematyzowac obserwacje empiryczne. To wynika z mechanizmow ludzkiego
                                      myslenia opartego na abstrakcji. Rozwoj ludzkiej mysli bolesnie oddzielil
                                      religie od nauki, techniki i lecznictwa. Postep ustrojowo-politycznych bolesnie
                                      oddzielil religie od panstwa. Po prostu odkryto, ze demokracja jest
                                      skuteczniejszym oszustwem od "woli bozej". Funkcjonariusze koscielni zostali na
                                      kruchym lodzie wiary i "pozagrobowosci".

                                      Obrona kleru katolickiego jest ingerencja w sfere swiecka za pomoca
                                      wytrycha "praw naturalnych". Przy czym te "prawa naturalne" byly genialnie
                                      lepiej wyczute (opracowane przez essenczykow ???) przez Jezusa niz przez
                                      instytucjonalnych wykrzywiaczy jego tradycji. Po prostu istnieje wyrazna
                                      opozycja pomiedzy tym co spoleczne a tym co panstwowe. Jezus odwolywal sie do
                                      milionletnich cech spolecznych ludzkosci. Natomiast kler moze walczyc o swe
                                      przywileje jedynie przy pomocy mniej wiecej 5000-letnich zasad panstwowosci.
                                      Mimo Twoje sugesti o dostosowywanie sie do siatki pojeciowej konkretnych czasow
                                      te elementy sa dosc trwale. Ludzkosc przezyla jako gatunek dzieki swym cechom
                                      spolecznym. Mamy to wiec dobrze zaszyte w genach. Natomiast panstwo ma swe
                                      parszywe cechy, ktorych nie moze sie wyzbyc nie przestajac byc panstwem. Obie
                                      te ostoje sa niezalezne od kazdorazowych przejawow propagandowego oglupienia
                                      ludzi w epoce (Twoja "siatka pojeciowa").

                                      Odnosnie konkretow dotyczacych "odtwarzania zdarzen jakby na poziomie pojec
                                      danej epoki". W powyzszym tekscie odwolywalem sie do XIII wieku. Byl to okres
                                      bardzo swiezy po wprowadzeniu chrzescianstwa zarowno na terenach Turyngii i
                                      Saksonii jak i dalej na wschod. Stare germanskie i slowianskie zwyczaje byly
                                      zywe i wsrod ludu zupelnie nie wyplenione. Ceniono sobie czystosc zwiazana z
                                      laznia jak i rozpuste zwiazana z nagoscia i koedukacja. Takze rola kobiet w
                                      obrzadkach religijnych (juz zakazanych) wskazywala na ich bardzo istotna role w
                                      spoleczenstwie. Totez feminizm nie musial istniec jako ruch przywracajacy
                                      rownowage. Bo w glowach ludzi rownowaga jeszcze nie przestala istniec.

                                      Wprowadzenie celibatu w chrzescianstwie jest najczystrzym sprzeniewierzeniem
                                      sie Jezusowi Chrystusowi jak i koscielnej tradycji (wtedy juz 1000 letniej). W
                                      czasach Chrystusa ponoc bylo niepojete aby 30-letni mezczyzna byl rabinem
                                      (=nauczycielem) nie bedac zonatym. Nauczyciel musial swiecic przykladem
                                      osobistym a stan kawalerski w wieku srednim byl "wyklety". To, ze w
                                      Ewangieliach nie napisano o zonach Jezusa wyniklo raczej z tego, ze nie
                                      napisano o czyms dla wspolczesnych oczywistym. Gdyby napisano to raczej o
                                      stanie kawalerskim jako o czyms nadzwyczajnym. Celibat w instytucji powolujacej
                                      sie na "prawo naturalne" to kolejne szalbierstwo. Ile trzeba naklamac aby
                                      zostac uznanym za klamce? Wystarczy stale klamanie w sprawach "wiary".
                                      Sprawdzono to na przestrzeni 5000 lat.

                                      Prawdziwi wyznawcy chrzescianstwa (=prawoslawni) na szalbierstwo celibatu sie
                                      nie waza. To tyle o ile chodzi o moj brak wyczucia ludzi w odleglych epokach
                                      historycznych. Nie czuje niestety abym nawiazal dyspute z Wojcd. Byl to raczej
                                      rodzaj soc-samokrytyki. Podobnie wymuszonej. Przez odwolanie sie Wojcd do MELSa
                                      (czyli ogolnikow).
                • abe.abe Re: dowody z mozgu przypalanego na stosie. 22.06.04, 07:47
                  nurni napisał:

                  > rycho7 napisał:
                  >
                  > > Napisalas wyraznie "ateisci, ze Stalinem na czele". "Na czele" oznacza tak
                  > ze,
                  > > ze byl ich przywodca. Poczytaj to co piszesz i naucz sie pisac jednoznaczn
                  > ie
                  > i
                  > > nie obrazliwie dla tych, ktorych obrazac nie powinnas.
                  >
                  > zaproponowal prof Rycho7....

                  > trafiony w slabizne odpowiada jak umie


                  Niestety miał rację. Bez względu na to gdzie jest jego słabizna.
                  Gini prawdopodobnie chciała wyrazić inną myśl, ale napisała
                  dokładnie to, co napisała. Tutaj się czyta cudze wypowiedzi tak,
                  jak one znaczą, nie dochodząc jakie intencje mogły przyświecać
                  ich autorowi. Jeśli wyraża się tak drastyczne sądy, to trzeba
                  o tym pamiętać.

                  Abe
                  • gini Raz jeszcze od poczatku 22.06.04, 07:55
                    Danka oskarzyla, kazdego kto wyznaje Islam .
                    Na co byl post Rycha i moja odpowiedz .
                    Re: bog monoteistyczny nie ma imienia
                    Autor: gini
                    Data: 19.06.2004 19:07 + dodaj do ulubionych wątków

                    + odpowiedz na list

                    + odpowiedz cytując

                    --------------------------------------------------------------------------------
                    rycho7 napisał:

                    > panidanka napisała:
                    >
                    > > i dlatego WSZYSCY
                    >
                    > Tworcy Tory (Starego Testamentu) zastawili pulapke na wszystkich wyznawcow
                    > monoteizmu. Uznali, ze imie jest potrzebne czemus czego jest wiele aby
                    wyroznic
                    >
                    > to z wielosci. Bog jedyny nie potrzebuje imienia bo jest jeden. Gdy mowi sie
                    > Bog to wiadomo, ze to ten bo innych nie ma. Jahwe, W Trojcy Jedyny i Allah to
                    > rozne imiona tego samego "nienazwanego". Zydzi i Chrzescianie sa wiec tez
                    winni
                    > .

                    Wiadomo kto niewinny, ateisci, ze Stalinem na czele .

                    Rysio dodal ;, ze Zydzi i chrzescijanie tez winni.
                    Na co odpisalam jednym zdaniem.
                    Ale tu sie podniosl wrzask, o to, ze;
                    ja uogolniam, ja obrazam wszystkich ateistow itd...
                    Na post Rysia reklmamacji nie bylo.



                    • abe.abe Re: Raz jeszcze od poczatku 22.06.04, 08:05
                      Nadal nie rozumiesz, Gini.
                      Nie dyskutuję z tym, co miałaś na myśli, ale z tym, co powiedziałaś,
                      a powiedziałaś wyraźnie: "Wiadomo kto niewinny, ateisci, ze Stalinem na czele".
                      Jestem ateistką ale nigdy nie byłam stalinistką, podobnie jak i Ty nią nie byłaś
                      zanim nie przeszłaś na katolicyzm.
                      Określenie "stać na czele jakiejś grupy" oznacza nic innego, jak tylko
                      przewodzić tej grupie jako całości. Postawiłaś tym samym znak równości
                      między ateistami a stalinistami.
                      Wystarczyłoby po prostu zrozumieć i wycofać się z tego stwierdzenia.
                      To nie boli.

                      Abe
                      • abe.abe Re: PS 22.06.04, 08:07
                        >Ale tu sie podniosl wrzask, o to, ze;
                        >ja uogolniam, ja obrazam wszystkich ateistow itd...
                        >Na post Rysia reklmamacji nie bylo.


                        Posty Rycha ani mnie ziębią ani też grzeją.
                        Twoje tak.

                        Abe
                        • gini Re: PS 22.06.04, 08:17
                          abe.abe napisała:

                          > >Ale tu sie podniosl wrzask, o to, ze;
                          > >ja uogolniam, ja obrazam wszystkich ateistow itd...
                          > >Na post Rysia reklmamacji nie bylo.
                          >
                          >
                          > Posty Rycha ani mnie ziębią ani też grzeją.
                          > Twoje tak.
                          >
                          > Abe

                          Abe wiec wez pod uwage, ze ja dyskutuje z Rychem, a nie z Toba.
                          Zaraz musze wyjsc, jak zdaze wyszukam Ci post, pozdrawiam.
                          • abe.abe Re: PS 22.06.04, 08:24
                            gini napisała:

                            > Abe wiec wez pod uwage, ze ja dyskutuje z Rychem, a nie z Toba.
                            > Zaraz musze wyjsc, jak zdaze wyszukam Ci post, pozdrawiam.

                            A co to zmienia, Gini, skoro Twój post ocenia również mnie?
                            Żeby była całkowita jasność - jestem ateistką od urodzenia,
                            nawet nie ochrzczoną. Chyba to klasyczny przykład ateizmu?

                            Abe
                            • gini Re: PS 22.06.04, 13:32
                              abe.abe napisała:

                              > gini napisała:
                              >
                              > > Abe wiec wez pod uwage, ze ja dyskutuje z Rychem, a nie z Toba.
                              > > Zaraz musze wyjsc, jak zdaze wyszukam Ci post, pozdrawiam.
                              >
                              > A co to zmienia, Gini, skoro Twój post ocenia również mnie?
                              > Żeby była całkowita jasność - jestem ateistką od urodzenia,
                              > nawet nie ochrzczoną. Chyba to klasyczny przykład ateizmu?
                              >
                              > Abe

                              Abe ateista jest moj maz , rowniez od urodzenia , co nie znaczy, ze mam
                              udawac,ze wsrod ateistow nie bylo mordercow jak sugerowal Rycho.
                              Danusia zaczela od islamu, a Rysio dolaczyl, chrzscijan i Zydow, mogl wlasciwie
                              dolaczyc jeszcze troche innych wyznan.
                              Nie wpadlas na to, ze Rycho rowniez obrazil swoim postem pare osob wierzacych?
                              Dopiero jak zabolalo Ciebie osobiscie , to sie odezwalas,choc tak naprawde zle
                              odczytalas moj post, nigdzie nie pisalam, ze Ateizm rowna sie komunizm.Fakt
                              faktem, ze jedno i drugie idzie w parze i to jest fakt, ktorego ukryc sie Abe
                              nie da, wiec Rysio gdy probuje obrazic wszystkich wierzacych, moze niech sie na
                              drugi raz zastanowi.
                              Wsrod ateistow, nie bylo samych swietych, jak on probuje sugerowac.
                              • abe.abe Re: PS 22.06.04, 14:18
                                gini napisała:

                                > Abe ateista jest moj maz , rowniez od urodzenia , co nie znaczy, ze mam
                                > udawac,ze wsrod ateistow nie bylo mordercow jak sugerowal Rycho.

                                Gdzie to sugerował?
                                Mam wrażenie, że sama wyciągnęłaś ten wniosek z jego postu.


                                > Danusia zaczela od islamu, a Rysio dolaczyl, chrzscijan i Zydow, mogl
                                wlasciwie dolaczyc jeszcze troche innych wyznan.

                                Oczywiście, że mógł. To była odpowiedź wykazująca absurdalnośc postu Danutki.


                                > Nie wpadlas na to, ze Rycho rowniez obrazil swoim postem pare osob wierzacych?


                                Zapewne tylko tych, którzy go nie zrozumieli.


                                > Dopiero jak zabolalo Ciebie osobiscie , to sie odezwalas,choc tak naprawde
                                zle odczytalas moj post, nigdzie nie pisalam, ze Ateizm rowna sie komunizm.


                                Odczytałam go z całą pewnością dobrze. Słowa znaczą tyle ile znaczą, Gini.
                                Skoro twierdzisz, ze nie odnosiłaś się do wszystkich ateistów, to po prostu
                                źle uzyłaś słów, co już sugerował zresztą Rycho.
                                Jakie kierowały Tobą intencje i co naprawdę chciałaś powiedzieć,
                                to już osobna sprawa. Mnie wystarcza to Twoje obecne wyjaśnienie.

                                > Fakt
                                > faktem, ze jedno i drugie idzie w parze i to jest fakt, ktorego ukryc sie Abe
                                > nie da, wiec Rysio gdy probuje obrazic wszystkich wierzacych, moze niech sie
                                na drugi raz zastanowi.

                                Tak samo idzie w parze jak krucjaty i konkwista idą w parze z chrzescijaństwem,
                                a święta wojna z islamem. Sama to często podkreslasz, że wyznanie o niczym
                                nie przesądza. Myslę, że brak wyznania również.
                                W każdym społeczeństwie znajdziesz i człowieka i bestię.



                                > Wsrod ateistow, nie bylo samych swietych, jak on probuje sugerowac.


                                Jeszcze raz, Gini. Gdzie on to próbuje sugerować?
                                Nie czytam wszystkich postów na FA, mogłam nie zauważyć.
                                Odnoszę się tylko do tych dwóch wskazanych przez Ciebie,
                                a nie do całokształtu twórczości Rycha na tym forum.


                                Abe
                                • gini Re: PS 22.06.04, 14:54
                                  abe.abe napisała:

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  > > Abe ateista jest moj maz , rowniez od urodzenia , co nie znaczy, ze mam
                                  > > udawac,ze wsrod ateistow nie bylo mordercow jak sugerowal Rycho.
                                  >
                                  > Gdzie to sugerował?
                                  > Mam wrażenie, że sama wyciągnęłaś ten wniosek z jego postu.

                                  Abe Rycho piszac o zbrodniach jedynie religijnych, a byly one w kazdej prawie
                                  religii , pomija zbrodnie ateistow.Gdybys uwazniej przeczytala, mnie chodzi o
                                  konkretne uogolnienia .
                                  Wiesz tak jak i ja, ze czlowiek mordowal od zarania dziejow, bez wzgledu na
                                  wyznanie.
                                  Wszelkie podzialy na zlych wierzacych, czy zlych ateistow sa idiotyczne wg,
                                  mnie , sa dobrzy i zli ludzie.
                                  Po raz kolejny podkreslam, ze Stalina podalam jako przyklad zlego ateisty.
                                  Zlym katolikiem byl Torqemada jezeli juz.
                                  Ale nie o to mi chodzilo.
                                  Rycho nawolujacy do nowej Wandei jest zlym czlowiekiem ale nie moge uogolnic, i
                                  obarczyc odpowiedzialnoscia Ciebie za to co on pisze, tylko dlatego, ze jestes
                                  ateistka.

                                  Kazdy morderca jest zlym czlowiekiem bez wzgledu na wyznanie czy ateizm.
                                  Obarczanie odpowiedzialnoscia wszystkich za zbrodnie jednostek jest nie do
                                  przyjecia.
                                  >
                                  >
                                  > > Danusia zaczela od islamu, a Rysio dolaczyl, chrzscijan i Zydow, mogl
                                  > wlasciwie dolaczyc jeszcze troche innych wyznan.
                                  >
                                  > Oczywiście, że mógł. To była odpowiedź wykazująca absurdalnośc postu Danutki.

                                  Ale ateistow pominal, Abe, a dlaczego?Czyzby ateisci, nigdy nie popelnili nic
                                  zlego?
                                  Znam posty Rycha i dlatego napisalam, mu to co napisalam.
                                  >
                                  >
                                  > > Nie wpadlas na to, ze Rycho rowniez obrazil swoim postem pare osob wierzac
                                  > ych?
                                  >
                                  >
                                  > Zapewne tylko tych, którzy go nie zrozumieli.

                                  Abe, przestan, poczulas sie dotknieta osobiscie, chociaz naprawde nie wiem
                                  dlaczego.


                                  >
                                  >
                                  > > Dopiero jak zabolalo Ciebie osobiscie , to sie odezwalas,choc tak naprawde
                                  >
                                  > zle odczytalas moj post, nigdzie nie pisalam, ze Ateizm rowna sie komunizm.
                                  >
                                  >
                                  > Odczytałam go z całą pewnością dobrze. Słowa znaczą tyle ile znaczą, Gini.
                                  > Skoro twierdzisz, ze nie odnosiłaś się do wszystkich ateistów, to po prostu
                                  > źle uzyłaś słów, co już sugerował zresztą Rycho.

                                  Tyle, tylko, ze jak slow uzywa Rycho, to zle je rozumieja czytajacy, jak uzywam
                                  ja to, znaczy, ze zle uzywam, a czytajacy odczytuja dobrze.
                                  Abe, Abe, zastanow sie troszke.

                                  > Jakie kierowały Tobą intencje i co naprawdę chciałaś powiedzieć,
                                  > to już osobna sprawa. Mnie wystarcza to Twoje obecne wyjaśnienie.
                                  >
                                  > > Fakt
                                  > > faktem, ze jedno i drugie idzie w parze i to jest fakt, ktorego ukryc sie
                                  > Abe
                                  > > nie da, wiec Rysio gdy probuje obrazic wszystkich wierzacych, moze niech s
                                  > ie
                                  > na drugi raz zastanowi.
                                  >
                                  > Tak samo idzie w parze jak krucjaty i konkwista idą w parze z
                                  chrzescijaństwem,
                                  > a święta wojna z islamem. Sama to często podkreslasz, że wyznanie o niczym
                                  > nie przesądza. Myslę, że brak wyznania również.
                                  > W każdym społeczeństwie znajdziesz i człowieka i bestię.
                                  >
                                  > Patrz wyzej Abe, napisalam wlasciwie to samo, choc odpowiadam z marszu .

                                  >
                                  > > Wsrod ateistow, nie bylo samych swietych, jak on probuje sugerowac.
                                  >
                                  >
                                  > Jeszcze raz, Gini. Gdzie on to próbuje sugerować?
                                  > Nie czytam wszystkich postów na FA, mogłam nie zauważyć.
                                  > Odnoszę się tylko do tych dwóch wskazanych przez Ciebie,
                                  > a nie do całokształtu twórczości Rycha na tym forum.
                                  >
                                  >
                                  > Abe
                                  >
                                  • abe.abe Re: PS 22.06.04, 15:03
                                    gini napisała:

                                    > Abe Rycho piszac o zbrodniach jedynie religijnych, a byly one w kazdej prawie
                                    > religii , pomija zbrodnie ateistow.Gdybys uwazniej przeczytala, mnie chodzi o
                                    > konkretne uogolnienia .


                                    Gini, pomija, bo odnosi się do postu Danutki, ktora przywołuje jedynie
                                    zbrodnie w imię Allacha. Dlatego pisze o zbrodniach w imię dowolnego Boga,
                                    bez względu na to jak go ludzie nazwali. O ateistach nie pisze w ogole nic
                                    na ten temat - nie sądzę, iż z tego powodu, że uważa ich za wzór wszelakich
                                    cnót. Moze po prostu go spytaj czy jego zdaniem ateizm wyklucza zbrodnie.

                                    > Rycho nawołujacy do nowej Wandei /.../


                                    Myślę, że to przenośnia. Nie śledziłam całego tamtego wątku.

                                    Co do reszty, pełna zgoda.

                                    > Kazdy morderca jest zlym czlowiekiem bez wzgledu na wyznanie czy ateizm.
                                    > Obarczanie odpowiedzialnoscia wszystkich za zbrodnie jednostek jest nie do
                                    > przyjecia.


                                    Abe
                                    • gini Re:Abe 22.06.04, 15:22
                                      abe.abe napisała:

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      > > Abe Rycho piszac o zbrodniach jedynie religijnych, a byly one w kazdej pra
                                      > wie
                                      > > religii , pomija zbrodnie ateistow.Gdybys uwazniej przeczytala, mnie chodz
                                      > i o
                                      > > konkretne uogolnienia .
                                      >
                                      >
                                      > Gini, pomija, bo odnosi się do postu Danutki, ktora przywołuje jedynie
                                      > zbrodnie w imię Allacha. Dlatego pisze o zbrodniach w imię dowolnego Boga,
                                      > bez względu na to jak go ludzie nazwali. O ateistach nie pisze w ogole nic
                                      > na ten temat - nie sądzę, iż z tego powodu, że uważa ich za wzór wszelakich
                                      > cnót. Moze po prostu go spytaj czy jego zdaniem ateizm wyklucza zbrodnie.
                                      >
                                      > > Rycho nawołujacy do nowej Wandei /.../
                                      >
                                      >
                                      > Myślę, że to przenośnia. Nie śledziłam całego tamtego wątku.
                                      >
                                      > Co do reszty, pełna zgoda.
                                      >
                                      > > Kazdy morderca jest zlym czlowiekiem bez wzgledu na wyznanie czy ateizm.
                                      > > Obarczanie odpowiedzialnoscia wszystkich za zbrodnie jednostek jest nie do
                                      >
                                      > > przyjecia.
                                      >
                                      >
                                      > Abe
                                      >
                                      > Abe, to raczej nie byla przenosnia , akurat znalazlam to czego szukalam .
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10530195&wv.x=1&a=10568938
                                      Tak naprawde, to sama sie zastanawiam po co odpowiadac komus takiemu jak
                                      Rycho ...
                                      Ktos komu tak podoba sie Wandei, palone koscioly itd...
                                      Chcesz go dalej tlumaczyc Abe, to tlumacz, ale zastanow sie czy jest sens.
                                      Fanatycy sa wszedzie i wsrod ludzi wierzacych i wsrod ateistow, Rycho jest
                                      takim fanatykiem .
                                      • abe.abe Re: Gini 22.06.04, 15:44
                                        gini napisała:

                                        > > Abe, to raczej nie byla przenosnia , akurat znalazlam to czego szukalam .
                                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10530195&wv.x=1&a=10568938
                                        > Tak naprawde, to sama sie zastanawiam po co odpowiadac komus takiemu jak
                                        > Rycho ...
                                        > Ktos komu tak podoba sie Wandei, palone koscioly itd...
                                        > Chcesz go dalej tlumaczyc Abe, to tlumacz, ale zastanow sie czy jest sens.
                                        > Fanatycy sa wszedzie i wsrod ludzi wierzacych i wsrod ateistow, Rycho jest
                                        > takim fanatykiem .


                                        Nie tłumaczę go, Gini. Nie ma sensu.
                                        Próbowałam Ci jedynie powiedzieć, że nie odpowiedziałaś na jego
                                        konkretny post, a przywołałaś jakieś argumenty z przeszłości,
                                        co doprowadziło do nadinterpretacji.
                                        Użyłaś też niedopuszczalnego uogólnienia.
                                        Wet za wet to nie jest najlepsza metoda.
                                        Lepiej walczyć własna bronią zamiast godzić się na tę,
                                        którą stosuje przeciwnik.

                                        Natomiast muszę Ci oddać rację w jednym - po przeczytaniu wypowiedzi,
                                        do której odsyła ten link oraz kilku następnych.
                                        Rycho faktycznie jest fanatykiem. Podobnym do Krzysia, a tylko inaczej
                                        wyrażającym swój fanatyzm. On go ukierunkowuje bezpośrednio na swojego
                                        "prześladowcę", a Krzyś woli rozgrywki personalne.
                                        Obaj natomiast nawet nie spostrzegli jak znaleźli się w pułapkach
                                        zastawionych przez samych siebie.
                                        No cóż... kto jaką bronią walczy...
                                        Jeszcze raz dzięki za ten link.

                                        Abe
                                        • gini Re: Gini 22.06.04, 15:55
                                          abe.abe napisała:

                                          > gini napisała:
                                          >
                                          > > > Abe, to raczej nie byla przenosnia , akurat znalazlam to czego szukal
                                          > am .
                                          > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10530195&wv.x=1&a=10568938
                                          > > Tak naprawde, to sama sie zastanawiam po co odpowiadac komus takiemu jak
                                          > > Rycho ...
                                          > > Ktos komu tak podoba sie Wandei, palone koscioly itd...
                                          > > Chcesz go dalej tlumaczyc Abe, to tlumacz, ale zastanow sie czy jest sens.
                                          > > Fanatycy sa wszedzie i wsrod ludzi wierzacych i wsrod ateistow, Rycho jest
                                          >
                                          > > takim fanatykiem .
                                          >
                                          >
                                          > Nie tłumaczę go, Gini. Nie ma sensu.
                                          > Próbowałam Ci jedynie powiedzieć, że nie odpowiedziałaś na jego
                                          > konkretny post, a przywołałaś jakieś argumenty z przeszłości,
                                          > co doprowadziło do nadinterpretacji.
                                          > Użyłaś też niedopuszczalnego uogólnienia.
                                          > Wet za wet to nie jest najlepsza metoda.
                                          > Lepiej walczyć własna bronią zamiast godzić się na tę,
                                          > którą stosuje przeciwnik.

                                          Abe, nie wiem czy ja cokolwiek uogolnilam, podkreslam raz jeszcze, wymienilam
                                          Stalina, jako przyklad ateisty ze zbrukanymi krwia rekami.Nie pisalam, ze
                                          wszyscy ateisci morduja .
                                          Brzydki przyklad zgoda ,tyle, ze czasami trzeba dobitnego przykladu, czasami
                                          trzeba sprowadzenia do absurdu by lepiej naswietlic, problem.
                                          Poza tym chyba sie zgadzamy, ze zli ludzie sa wszedzie , w kazdej spolecznosci,
                                          i podzialy na wierzacych niewierzacych, czy tez katolikow, protestantow, Zydow
                                          itd sa smieszne, a obarczanie calych zbiorowosci za czyny jednostek jest wrecz
                                          grozne.

                                          >
                                          > Natomiast muszę Ci oddać rację w jednym - po przeczytaniu wypowiedzi,
                                          > do której odsyła ten link oraz kilku następnych.
                                          > Rycho faktycznie jest fanatykiem. Podobnym do Krzysia, a tylko inaczej
                                          > wyrażającym swój fanatyzm.
                                          On go ukierunkowuje bezpośrednio na swojego
                                          > "prześladowcę", a Krzyś woli rozgrywki personalne.
                                          > Obaj natomiast nawet nie spostrzegli jak znaleźli się w pułapkach
                                          > zastawionych przez samych siebie.
                                          > No cóż... kto jaką bronią walczy...
                                          > Jeszcze raz dzięki za ten link.
                                          >
                                          > Abe
                                          >
                                        • rycho7 Zapisac sie do Satanistow? 22.06.04, 22:21
                                          abe.abe napisała:

                                          > Obaj natomiast nawet nie spostrzegli jak znaleźli się w pułapkach
                                          > zastawionych przez samych siebie.

                                          Niestety nie zauwazasz (czego z reszta nie mozna wymagac) procesu dochodzenia
                                          przeze mnie do takiego stanu. Moje proby dyskusji z reprezentantami wiernych
                                          doprowadzily do tego, ze wiem, ze dyskutowac sie nie da. Lepiej poczekac na
                                          Wandee. I ja w tej Wandei nie bede musial uczestniczyc. Taka jest logika takich
                                          rzezi.

                                          Jezeli dyskutujac z wiernymi "zastawialem przez samego siebie pułapke" to jakie
                                          proponowalabys inne rozwiazanie? Zapisac sie do Satanistow?
                                          • abe.abe Re: Zapisac sie do Satanistow? 22.06.04, 22:45
                                            rycho7 napisał:

                                            zastawionych przez samych siebie.
                                            >
                                            > Niestety nie zauwazasz (czego z reszta nie mozna wymagac) procesu dochodzenia
                                            > przeze mnie do takiego stanu.

                                            Widzisz, ja nie mam przygotowania medycznego ani nawet psychologicznego.
                                            Interesować mnie zatem moze wyłącznie proces końcowy, czyli to, co tutaj widzę.


                                            >Moje proby dyskusji z reprezentantami wiernych
                                            > doprowadzily do tego, ze wiem, ze dyskutowac sie nie da.


                                            Być może oni mogliby powiedzieć to samo o Tobie.

                                            >Lepiej poczekac na
                                            > Wandee. I ja w tej Wandei nie bede musial uczestniczyc. Taka jest logika
                                            >takich rzezi.


                                            Owszem. Taka jest logika takich rzeźi.
                                            Ale co kieruje logiką kogos popierającego takie rozwiązanie?
                                            Człowieczeństwo???


                                            >
                                            > Jezeli dyskutujac z wiernymi "zastawialem przez samego siebie pułapke" to
                                            jakie proponowalabys inne rozwiazanie? Zapisac sie do Satanistow?


                                            Baczniej przyjrzeć się sobie samemu i swojemu sposobowi dyskusji.
                                            Mowię, bo pytasz. Wątpię byś chciał skorzystać z tej rady.


                                            Abe
                                            • rycho7 panstwo okrada na rzecz kk 23.06.04, 06:28
                                              Udzielasz typowo kobiecych, ugodowych odpowiedzi. Ale ja znam dokladnie swe
                                              dyskusje z katolami. Obelgi i ataki osobiste zamiast argumentow merytorycznych.
                                              Mnie religia moglaby w ogole nie obchodzic gdyby mnie panstwo nie okradalo na
                                              rzecz kk.

                                              Nie sadze aby czlowieczenstwo przejawialo sie w potepianiu nieuchronnego.
                                              Jakimi potworami wedlug Ciebie musza byc wulkanolodzy.
                                              • abe.abe Re: panstwo okrada na rzecz kk 23.06.04, 13:56
                                                rycho7 napisał:

                                                > Udzielasz typowo kobiecych, ugodowych odpowiedzi.

                                                Mylisz się. Udzielam odpowiedzi spokojnych i nieagresywnych.
                                                Brak agresji i nienawiści to jeszcze nie ugoda.
                                                Nie dążę do ugody za wszelką cenę i na pewno nie z każdym.


                                                > Ale ja znam dokladnie swe
                                                > dyskusje z katolami. Obelgi i ataki osobiste zamiast argumentow
                                                merytorycznych.


                                                To opis Twoich osobistych doswiadczeń, z ktorymi nie mam
                                                podstaw dyskutować. Mogę jedynie przyjąć, ze Twoja wypowiedź jest
                                                bądź szczera, bądź też odbiega od prawdy.
                                                Znając Twoje posty, można także uznać, że jesteś skłonny
                                                uogólniać swoje doświadczenia i rozciągać wnioski na ogół katolików,
                                                a więc również tych, z ktorymi nigdy nie miałeś kontaktu.
                                                Na razie zajmijmy się tylko tym, co powiedziałeś, czyli Twoimi
                                                dyskusjami z - jak to określasz - katolami.
                                                Mój wniosek jest jedynie taki, że z jakiegoś powodu były one
                                                dla Ciebie nie tak udane, jakbyś sobie tego zyczył.
                                                Problem w tym, ze obelgi i ataki osobiste niejednokrotnie prowokujemy
                                                sami, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Nie wiem jak było w tym
                                                przypadku, ale pragnę Co zwrocić uwagę, ze Twój sposób wyrażania myśli
                                                potafi być obraźliwy. Może więc i wniosek opiera się na fałszywych przesłankach.
                                                Dlaczego w ogole taka myśl przyszła mi do głowy?
                                                Bo mam bardzo bliskich przyjaciół takiego wyznania i moje doświadczenia
                                                z dyskusji z nimi są z gruntu odmienne od Twoich.


                                                > Mnie religia moglaby w ogole nie obchodzic gdyby mnie panstwo nie okradalo na
                                                > rzecz kk.

                                                Może zatem rozłóż przynajmniej te pretensje proporcjonalnie
                                                na oba podmioty Twojej nienawiści.


                                                > Nie sadze aby czlowieczenstwo przejawialo sie w potepianiu nieuchronnego.
                                                > Jakimi potworami wedlug Ciebie musza byc wulkanolodzy.

                                                To tylko manipulacja słowna.
                                                Ale mimo wszystko objaśnię.
                                                Nie mówiliśmy o kataklizmach, na ktore my, jako ludzkość,
                                                nie mamy żadnego wpływu.
                                                Twoja sugestia o nieuchronności pewnych zdarzen społecznych
                                                jest równie uprawniona jak moja, ze one nie nastąpią.
                                                To tylko i wyłącznie Twoje przekonanie, nie uwzględniające zresztą
                                                wielu czynników. To pierwsza sprawa. I ona rzeczywiście z człowieczenstwem
                                                niewiele ma wspólnego.
                                                Natomiast druga, to napawanie się wizją rozwiązania nurtujących nas problemów
                                                w sposób mozliwie najokrutniejszy z możliwych, niosacy wraz ze sobą
                                                cierpienie. To sycenie się wizją krawej rozprawy z czymś, co nam się nie podoba.
                                                Krwawa rewolta według najohydniejszych wzorców, wyniszczajaca wojna...
                                                Ludzie czerpiący satysfakcję z roztaczania takich wizji sa dla mnie
                                                odarci z człowieczeństwa.

                                                Myślę, ze było to dla Ciebie w gruncie rzeczy jasne od samego początku.

                                                Abe
                                                • rycho7 Re: panstwo okrada na rzecz kk 23.06.04, 22:43
                                                  abe.abe napisała:

                                                  > Bo mam bardzo bliskich przyjaciół takiego wyznania i moje doświadczenia
                                                  > z dyskusji z nimi są z gruntu odmienne od Twoich.

                                                  Moje doswiadczenia z realu sa wyjatkowo pozytywne.

                                                  > Może zatem rozłóż przynajmniej te pretensje proporcjonalnie
                                                  > na oba podmioty Twojej nienawiści.

                                                  W jednej dyskusji to zazwyczaj trudne. Polowa bywa nie na temat. Panstwa nie
                                                  oszczedzam.

                                                  > Twoja sugestia o nieuchronności pewnych zdarzen społecznych
                                                  > jest równie uprawniona jak moja, ze one nie nastąpią.

                                                  Sugestie wyprzedzajace odnosnie przebiegu wojny w Iraku mozna bylo opierac
                                                  jedynie na historii. Co nie znaczy, ze sie nie sprawdzily i nie byly uprawnione.

                                                  > Ludzie czerpiący satysfakcję z roztaczania takich wizji sa dla mnie
                                                  > odarci z człowieczeństwa.

                                                  Jest to postawa szlachetna aczkolwiek nieco niebezpieczna. Brak wyobrazni
                                                  prowadzi do nieszczesc. Za brak wyobrazni wladza powinna ponosic dotkliwe kary.

                                                  Tortury w wiezieniach Iraku byly do przewidzenia. Po wysluchaniu wypowiedzi
                                                  wladcow USA i paru posunieciach omijania prawa. Moze bym bardziej sie o to
                                                  wczesniej spieral gdyby nie moja obawa o ingerencje sluzb specjalnych USA wobec
                                                  takich wieszcow. Wtedy zapewne tez zapewne bys stwierdzala, ze czerpie
                                                  satysfakcje z roztaczania takich wizji. Problem z czerpaniem satysfakcji polega
                                                  na tym, ze przewidujacy bywa zazwyczaj zadowolony z trafnosci swego
                                                  przewidywania. W przypadku "Wandei" satysfakcje ta wzmaga brak mozliwosci
                                                  porozumienia sie z ludzmi zaslepionymi religia.

                                                  > Myślę, ze było to dla Ciebie w gruncie rzeczy jasne od samego początku.

                                                  Jasne bylo. To nie znaczy, ze pochwalam to. Zazwyczaj nazywam to
                                                  pieknoduchowstwem. Realizm bywa niestety niezwykle brutalny. Totez zazwyczaj
                                                  bardzo walcze o poszanowanie zasad prawa. O procedury z gory zakladajace ludzka
                                                  omylnosc. Bog Papiez jest ponoc nieomylny, ponoc jedynie w sprawach wiary.
                                                  • rycho7 przyklad z oslej lawki 23.06.04, 23:08
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=13664326
                                      • rycho7 katolami nie mozna i nie warto sie porozumiec 22.06.04, 22:19
                                        gini napisała:

                                        > Abe, to raczej nie byla przenosnia , akurat znalazlam to czego szukalam .
                                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10530195&wv.x=1&a=10568938
                                        > Tak naprawde, to sama sie zastanawiam po co odpowiadac komus takiemu jak
                                        > Rycho ...
                                        > Ktos komu tak podoba sie Wandei, palone koscioly itd...
                                        > Chcesz go dalej tlumaczyc Abe, to tlumacz, ale zastanow sie czy jest sens.
                                        > Fanatycy sa wszedzie i wsrod ludzi wierzacych i wsrod ateistow, Rycho jest
                                        > takim fanatykiem.

                                        Masz duze problemy ze zrozumieniem tego co czytasz. Ja nie nawoluje do Wandei.
                                        Ja jedynie stwierdzam, ze moze sie powtorzyc. I wlasnie z tego powodu ja nie
                                        musze byc "wojujacym" ateista. Ja nie musze sobie brudzic paluszkow. Bo
                                        katolska hucpe wykonczy albo ona sama rozpalajac do bialosci skrzywdzonych
                                        wiernych. Albo starcie z islamistami. Ja jako ateista musze sobie poszukac
                                        jedynie jakiegos ustronnego miejsca i poczekac. To wspanialy wzor fanatyzmu.
                                        Podziwiam Twa umyslowosc. Jezeli przeszlas z ateizmu na katolicyzm to wiele
                                        wyjasnia. Lekarze nie podejmuja sie tego leczyc. Ja sie im nie dziwie.

                                        A to, ze uwazam, ze z katolami nie mozna i nie warto sie porozumiec to chyba
                                        powinno byc oczywiste gdy obserwuje sie ostatnich 15 lat w Polsce i to forum.
                                        Ja raczej ostatnio omijam dyskutowanie i wole czekac na Wandee. Mozesz
                                        ewentualnie podstawic pod to pojecie inne zajscia w Europie. Na przyklad wojny
                                        husyckie. Przykladow jest pod dostatkiem. Nie podoba Ci sie co? Przypominanie
                                        faktow, czy oczekiwanie na powtorke? Wywolywanie wscieklosci ludu jest
                                        nietrudne gdy wyzyskiwacze sa zbyt pazerni. A ja mam oczy, choc nie musze
                                        koniecznie mowic o tym co widze zbyt opornym. A Ty nalezysz do wybitnie
                                        opornych. Jestes w Belgi co wiele uzasadnia. Ale ja Belgow nie zaluje. Maja to
                                        na co zasluzyli. I nic Ci nie wytlumacze bo zaraz na mnie napadniesz, ze
                                        wymaslam bzdury o Belgii. Wole milczec i obserwowac jak Titanic tonie. To jest
                                        moj smiech nad mitomanami. I tak wlasnie podchodze do tego co pisze o Wandei.
                                        Co ma wisiec nie utonie.
                                        • gini Re: katolami nie mozna i nie warto sie porozumiec 22.06.04, 22:35
                                          rycho7 napisał:

                                          > gini napisała:
                                          >
                                          > > Abe, to raczej nie byla przenosnia , akurat znalazlam to czego szukalam .
                                          > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10530195&wv.x=1&a=10568938
                                          > > Tak naprawde, to sama sie zastanawiam po co odpowiadac komus takiemu jak
                                          > > Rycho ...
                                          > > Ktos komu tak podoba sie Wandei, palone koscioly itd...
                                          > > Chcesz go dalej tlumaczyc Abe, to tlumacz, ale zastanow sie czy jest sens.
                                          > > Fanatycy sa wszedzie i wsrod ludzi wierzacych i wsrod ateistow, Rycho jest
                                          >
                                          > > takim fanatykiem.
                                          >
                                          > Masz duze problemy ze zrozumieniem tego co czytasz. Ja nie nawoluje do
                                          Wandei.
                                          > Ja jedynie stwierdzam, ze moze sie powtorzyc.

                                          Rysiu, sa Toje posty, moze tak odpowiedzialnosc za slowo?
                                          "Nasz Kszysio cierpi na braki wiedzy i niedorozwoj uczuc w stosunku do
                                          katabasow. Mnie najbardziej podoba sie wzor belgijski. Gdzie nie pojdziesz do
                                          muzeum to stoi makieta i na niej pokazany jest kosciol, ktory zburzono 200 lat
                                          temu. Mnie, w mojej spolegliwosci w stosunku do kosciola najbardziej sie podoba
                                          ten model i dyskusja w stylu Wandei. Wszelkie slowa to duzo za malo. A teraz
                                          Gini powtorz mi, ze jestem chamem w stosunku do Ciebie. Ciagle unikanie
                                          odpowiedzi nudzi.
                                          Rozumiem, ze w belgijskim klimacie deszcze dawno to juz zmyly z plotu i ze
                                          sciany. Wzmagajac depresje Gini. Lezy wiec na ulicach Brukseli."
                                          • rycho7 Re: katolami nie mozna i nie warto sie porozumiec 23.06.04, 07:28
                                            gini napisała:

                                            > Wyraznie, tu pochwalasz Wandee, twierdzisz, ze slowa za malo, a wiec tak jak
                                            w
                                            > Wandei trzeba zabijac.

                                            Zlodzieja, ktorego nie mozna sie pozbyc w inny sposob nalezy zabic. Oczywiscie
                                            poniewaz dzis jest chroniony przez falszywe prawo to nalezy poczekac na
                                            sprzyjajace okolicznosci (rewolucja) i dokonac tego cudzymi rekami
                                            (zdesperowany tlum). Tego uczy historia.

                                            > Nic tu nie piszesz, ze cos sie "moze powtorzyc" wyraznie piszesz, ze podoba
                                            Ci
                                            > sie palenie kosciolow, wiec nie usiluj tu robic ze mnie idiotki.

                                            Podoba mi sie perspektywa, ze obecnie budowane zbedne koscioly moga zostac
                                            zburzone przez zawiedzonych obecnych budowniczych. A budowy sa z pieniedzy
                                            ukradzonych takze mnie. Tak wygladaly wojny religijne. Warto poznac ich
                                            przebieg. Polskie katolstwo jest religia nienawisci. Poniewaz nazywasz mnie z
                                            upodobaniem stalinista to powinnas wiedziec, ze stalinisci nie nadstawiaja
                                            drugiego policzka. I nie oczekuj, ze przestane nienawidzic nienawistnikow. Moge
                                            jedynie przestac mowic. Z historii jednak powinnas wiedziec, ze to jest juz
                                            bardzo grozny stan. Na razie bawi mnie draznienie przypominaniem historii. A
                                            ona istnieje niezaleznie ode mnie. Zlo ludzkiej bestii nie powstalo w mojej
                                            wyobrazni. Ono jest realne i malo zmienne w czasie. Przebieg wojny w Iraku
                                            mozna bylo przewidziec. I wielu mowilo, ze bedzie tak jak jest. Zapewne Ty
                                            okreslisz to teraz, ze nawolywali do palenia meczetow. Ja to jednak nazwe, ze
                                            realnie przewidywali. Ty roznicy po prostu nie chcesz zauwazyc. Lekarze nie
                                            podejmuja sie leczenia takich przypadkow.

                                            > A co takiego robia katole w Polsce i dlaczego tylko przez ostatnie lat?
                                            > Co robia panowie z SLD, w wiekszosci byla PZPR czyli ateisci, Cie nie
                                            przeraza?
                                            > Bo mnie tak .

                                            Te dyskusje juz przerabialem. Po co mam je ponownie przerabiac? I tak wiem, ze
                                            nie dowiem sie nic konstruktywnego. Nazwiesz mnie jedynie jakims stalinista lub
                                            innym scierwem.

                                            > > Ja raczej ostatnio omijam dyskutowanie i wole czekac na Wandee.

                                            > Czekaj sobie, chetnie bys ogladal, jak zabijaja kobiety i dzieci tylko za to,
                                            > ze sa wyznania katolicjiego?Piotrowski juz wlasciwie zaczal, zabijajac
                                            > Popieluszke, pewnie to Twoj idol.

                                            Sadzisz, ze slinka mi cieknie gdy codziennie ogladam zabijanie kobiety i dzieci
                                            innych wyznan? Juz ide po chusteczke. A Piotrowskiego uwazalem za idiote. Czasy
                                            sie jednak zmieniaja.

                                            > Taa lud jest wsciekly jedynie na kosciol, na nikogo wiecej, afery panow z
                                            SLD,
                                            > podobaja sie ludowi, tylko ten KK ,jest be...
                                            > Oj Rysiu, Rysiu, nienawisc rozum odbiera.

                                            W ogole to nie podoba mi sie panstwo. Ale to co pisze ogolnie to nie pasuje Ci
                                            do Twojego modelu zwalczania mnie. Pewne rozmowy sa dla Ciebie za trudne i w
                                            ogole sie do nich nie zabierasz. I chwala Ci za to.

                                            > Acha, nowa opowiastka z cyklu "Wiem, ale nie powiem"
                                            > Straszno i smieszno...

                                            Ponownie nie chcesz rozumiec. Wiem ale z Toba nie bede o tym dyskutowal. Bo
                                            niegodny z Ciebie dyskutant. Zamiast ad rem zastosujesz ad personam. A mnie to
                                            po co? Masz jeszcze jakies gorsze epitety pod moim adresem. To wal. Bez fatygi
                                            z mojej strony.
                                            • panidanka Re: katolami mozna i warto sie porozumiec 23.06.04, 07:44
                                              Rycho

                                              no i nie wiem jakim to sposobem (chyba mocą ducha świętego) stanęliśmy po
                                              jednej stronie barykady
                                              ty jeszcze może o tym nie wiesz, że jednak więcej nas łączy (w tym wątku) niż
                                              dzieli

                                              sam teraz doświadczyłeś co to znaczy przypisywanie odpowiedzialności
                                              za ....nie, nie czyny, ale sposób patrzenia na świat i religie
                                              ciebie nazwali "wyznawcą stalinizmu" a mnie uparcie, te same odłamy katoli,
                                              przypisują do innej religii, która już i tak od wieków nie istnieje poza ich
                                              wyobrażeniem w ich umysłach o niej.

                                              kiedyś, za Stalina nazwali taki związek po jednej stronie barykady żydokomuną
                                              a teraz?
                                              jak nazwać wspólnotę twoich i moich poglądów na sprawy przyczynowo-skutkowe
                                              religii katolickiej i islamskiej na współczesne wojny i gospodarkę światową?

                                              danka
                                              • rycho7 Czy to bog, czy mamona, czy idea. 23.06.04, 12:40
                                                panidanka napisała:

                                                > no i nie wiem jakim to sposobem (chyba mocą ducha świętego) stanęliśmy po
                                                > jednej stronie barykady

                                                Mam jednak nieoparte wrazenie, ze jestes po drugiej stronie barykady nie chcac
                                                zrozumiec tego co pisze. Ja niezmiennie powtarzam, ze nie zamierzam byc miesem
                                                armatnim. I to niezaleznie od tego w czyje imie. Czy to bog, czy mamona, czy
                                                idea. I nie oznacza to, ze szariat arabski podoba mi sie bardziej od
                                                zydowskiego lub katolskiej teokracj. Wszyscy mnie zachecacie do myslenia w
                                                sposob stalinowski, ze najlepiej reedukowac przeciwnikow poprzez dekapitacje.
                                                Czyz to nie proste i skuteczne?
                                                • panidanka Re: Czy to bog, czy mamona, czy idea. 23.06.04, 12:51
                                                  rycho7 napisał:

                                                  > panidanka napisała:
                                                  >
                                                  > > no i nie wiem jakim to sposobem (chyba mocą ducha świętego) stanęliśmy po
                                                  > > jednej stronie barykady
                                                  >
                                                  > Mam jednak nieoparte wrazenie, ze jestes po drugiej stronie barykady nie
                                                  chcac
                                                  > zrozumiec tego co pisze. Ja niezmiennie powtarzam, ze nie zamierzam byc
                                                  miesem
                                                  > armatnim. I to niezaleznie od tego w czyje imie. Czy to bog, czy mamona, czy
                                                  > idea. I nie oznacza to, ze szariat arabski podoba mi sie bardziej od
                                                  > zydowskiego lub katolskiej teokracj. Wszyscy mnie zachecacie do myslenia w
                                                  > sposob stalinowski, ze najlepiej reedukowac przeciwnikow poprzez dekapitacje.
                                                  > Czyz to nie proste i skuteczne?

                                                  Rycho smile
                                                  czy naprawdę uwierzyłeś, że o barykadzie wspomniałam z racji mojej wojowniczej
                                                  natury i szukaniu przeciwników do "dekapitacji"?
                                                  a co to takiego ta "dekapitacja"?
                                                  czy to taka broń co ją ostatnio używają w celu dekapitacji zakładników?

                                                  ja z natury jestem osobą "rozmowną" choć nie zawsze "wymowną"
                                                  ale od tego do dekapitacji chyba daleka droga

                                                  danka
                                                  • rycho7 slabe rozeznanie odleglosci 23.06.04, 12:59
                                                    panidanka napisała:

                                                    > ja z natury jestem osobą "rozmowną" choć nie zawsze "wymowną"
                                                    > ale od tego do dekapitacji chyba daleka droga

                                                    Widzisz, gdy mnie przekonujesz, ze mam krew na rekach, to nie tylko popelniasz
                                                    przestepstwo lecz takze przekonujesz mnie do rozwiazan latwych, prostych
                                                    i "przyjemnych". Totez masz kobieco slabe rozeznanie odleglosci.
                                            • gini Re: Biedny Rys 23.06.04, 07:58
                                              Swoje fobie przeklada na wszystkich .Poniewaz Rys nienawidzi KK , wiec pisze,
                                              ze wszyscy wlasciwie tego KK nienawidza i rewolucja antykoscielna jest tuz,
                                              tuz .Pisze idiotyzmy o zdesperowanych tlumach, zabijajacych ksiezy, podczas gdy
                                              te tlumy, widac na pielgrzymkach, procesjach i w kosciolach...
                                              Przy czym Rys modyfikuje swoje stanowisko, teraz napisal, ze podobalo mu sie
                                              palenie kosciolow zbudowanych dzis.
                                              Wiec tlumy beda wybierac koscioly do palenia...
                                              Ludzka bestia to katolik naturalnie, nie Rysio zziejacy do tych katolikow
                                              nienawiscia.
                                              Alez mow Rysiu, a raczej pisz , osmieszasz sie co raz bardziej i o to chodzi .

                                              Zlo ludzkiej bestii nie powstalo w mojej
                                              > wyobrazni. Ono jest realne i malo zmienne w czasie. Przebieg wojny w Iraku
                                              > mozna bylo przewidziec. I wielu mowilo, ze bedzie tak jak jest. Zapewne Ty
                                              > okreslisz to teraz, ze nawolywali do palenia meczetow. Ja to jednak nazwe, ze
                                              > realnie przewidywali. Ty roznicy po prostu nie chcesz zauwazyc. Lekarze nie
                                              > podejmuja sie leczenia takich przypadkow.


                                              A tutaj o co chodzi Rysiu?Bo to jakies jakby bez zwiazku z tematem, i jakos sie
                                              nie klei.
                                              Wiesz z gory co ja napisze , dalej piszesz o jakims przypadku do leczenia, i
                                              dalej nie wiem o co chodzi .
                                              Wymysliles sobie, ze wiesz co ja mysle, i uznales to za nieuleczalne mozna i
                                              tak...
                                              Na pytanie brak odpowiedzi, normalna taktyka pana Rysia .
                                              Rysio rzuca jakis tekst, po czym twierdzi, ze nie bedzie ze mna dyskutowal,
                                              wyobraz sobie, ze w tym watku bierz udzial ilus tam dyskutantow, wiec jak juz
                                              cos piszesz, to nie tylko dla mnie reszta tez chcialaby wiedziec.
                                              I naturalnie Rys czuje sie przesladowany, gini zwalcza biednego Rysia, sfora
                                              gini atakuje sfora.
                                              Rys pelen milosci, do ludzi, a gini katolka nienawistna...
                                              Wiesz facet smieszny jestes , przebiles K52 a to nie lada sztuka .
                                              Fakt na dyskusje z kims takim jak Ty szkoda czasu, ludzie opetani nienawiscia,
                                              fanatycy, nie interesuja mnie,poza wylewaniem jadu i zolci nie maja nic do
                                              powiedzenia.
                                              • panidanka Re: Biedny Rys 23.06.04, 08:47
                                                gini napisała:

                                                > A tutaj o co chodzi Rysiu?Bo to jakies jakby bez zwiazku z tematem, i jakos
                                                sie
                                                >
                                                > nie klei.
                                                > Wiesz z gory co ja napisze , dalej piszesz o jakims przypadku do leczenia, i
                                                > dalej nie wiem o co chodzi .
                                                > Wymysliles sobie, ze wiesz co ja mysle, i uznales to za nieuleczalne mozna i
                                                > tak...
                                                > Na pytanie brak odpowiedzi, normalna taktyka pana Rysia .
                                                > Rysio rzuca jakis tekst, po czym twierdzi, ze nie bedzie ze mna dyskutowal,
                                                > wyobraz sobie, ze w tym watku bierz udzial ilus tam dyskutantow, wiec jak juz
                                                > cos piszesz, to nie tylko dla mnie reszta tez chcialaby wiedziec.
                                                > I naturalnie Rys czuje sie przesladowany, gini zwalcza biednego Rysia, sfora
                                                > gini atakuje sfora.
                                                > Rys pelen milosci, do ludzi, a gini katolka nienawistna...
                                                > Wiesz facet smieszny jestes , przebiles K52 a to nie lada sztuka .
                                                > Fakt na dyskusje z kims takim jak Ty szkoda czasu, ludzie opetani
                                                nienawiscia,
                                                > fanatycy, nie interesuja mnie,poza wylewaniem jadu i zolci nie maja nic do
                                                > powiedzenia.


                                                Rys
                                                jak zajrzysz do archiwum forum to takie same zlepki znajdziesz z adresatem
                                                danutka, denatka,jude itp.

                                                pani danka
                                                • rycho7 mam sie na bacznosci 23.06.04, 11:22
                                                  panidanka napisała:

                                                  > jak zajrzysz do archiwum forum to takie same zlepki znajdziesz z adresatem
                                                  > danutka, denatka,jude itp.

                                                  Ja nie naleze do Twoich przyjaciol i archiwistyka sie nie zajmuje. A Giwi jak
                                                  wielu wymysla sobie przeciwnika z sufitu. Ty to ae mna tez wiele razy cwiczylas
                                                  wiec uwazasz mnie za wroga. A ja mam sie na bacznosci.
                                                  • panidanka Re: mam sie na bacznosci 23.06.04, 11:41
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Ja nie naleze do Twoich przyjaciol i archiwistyka sie nie zajmuje. A Giwi jak
                                                    > wielu wymysla sobie przeciwnika z sufitu. Ty to ae mna tez wiele razy
                                                    cwiczylas
                                                    >
                                                    > wiec uwazasz mnie za wroga. A ja mam sie na bacznosci.

                                                    a taka postawa też mi kogoś przypomina
                                                    tym razem nie muszę nikogo odsyłać do archiwum smile

                                                    danka
                                              • rycho7 Biedny Rys z ta Gini 23.06.04, 11:14
                                                gini napisała:

                                                > Swoje fobie przeklada na wszystkich .Poniewaz Rys nienawidzi KK , wiec pisze,
                                                > ze wszyscy wlasciwie tego KK nienawidza i rewolucja antykoscielna jest tuz,
                                                > tuz.

                                                Niestety to Twoje wymysly. A ja wlasnie nienewidze katoli za pisanie bzdur z
                                                sufitu zamiast uczciwej dyskusji.

                                                > Pisze idiotyzmy o zdesperowanych tlumach, zabijajacych ksiezy, podczas gdy
                                                > te tlumy, widac na pielgrzymkach, procesjach i w kosciolach...

                                                Przepraszam, ale historyczny cytat o Wandei byl od Ciebie. Jak nawet nie
                                                wspomnialem o wspolczesnych momentach z Afryki i Indonezji.

                                                > Przy czym Rys modyfikuje swoje stanowisko, teraz napisal, ze podobalo mu sie
                                                > palenie kosciolow zbudowanych dzis.
                                                > Wiec tlumy beda wybierac koscioly do palenia...

                                                Nic o wybieraniu nie pisalem. A tlumy nic nie wybieraja. Nie mam watpliwosci.

                                                > Ludzka bestia to katolik naturalnie, nie Rysio zziejacy do tych katolikow
                                                > nienawiscia.

                                                Przeczytaj dokladniej moj post o homo sapiens. Znow zmyslasz. Wyczerpaly Ci sie
                                                argumenty wiec wymyslasz mnie sobie jako przeciwnika. Po co? Ludzie sa jako
                                                gatunek nie dosc bestialscy?

                                                > A tutaj o co chodzi Rysiu?Bo to jakies jakby bez zwiazku z tematem, i jakos
                                                sie
                                                > nie klei.

                                                Bardzo zgodne z tematem. Nie odrozniasz przewidywania od nawolywania. A to juz
                                                przestepstwo pomowienia. Karalne w polskim kodeksie karnym. A na temat bo
                                                dotyczy wlasnie Twoich zachowan.

                                                > Wymysliles sobie, ze wiesz co ja mysle, i uznales to za nieuleczalne mozna i
                                                > tak...

                                                Mnie wystarczy czytanie tego co piszesz. Ponadto nie pisze o nieuleczalnosci
                                                lecz o niepodejmowaniu leczenia przez lekarzy. Wyobraz sobie ze warto czytac
                                                dokladnie jak to napisano. Probuj moze Ci sie to uda. Tego tez lekarze nie
                                                lecza.

                                                > Rysio rzuca jakis tekst, po czym twierdzi, ze nie bedzie ze mna dyskutowal,

                                                I wyjasnia dlaczego na podstawie dotychczasowej praktyki z Gini. Przeczytaj
                                                sobie wiele razy az zrozumiesz.

                                                > to nie tylko dla mnie reszta tez chcialaby wiedziec.

                                                Tym ktorzy pytaja odpowiadam. Poczytaj to zauwazysz.

                                                > I naturalnie Rys czuje sie przesladowany, gini zwalcza biednego Rysia, sfora
                                                > gini atakuje sfora.

                                                Ja nie czyje sie przesladowany. Aczkolwiek nie zamierzam tracic czasu na jalowe
                                                dyskusje z Gini o Belgii. Dlaczego nie potrafisz tego pojac?

                                                > Rys pelen milosci, do ludzi, a gini katolka nienawistna...

                                                A gdzie ja pisze o mej milosci do ludzi? Na kazaniu o tym slyszalas? Ja o
                                                nienewistnosci polskiego katolicyzmu wiem z rzadkiego chadzania do kosciolow w
                                                Polsce. Zle zrodlo?
                                        • abe.abe Re: katolami nie mozna i nie warto sie porozumiec 22.06.04, 22:39
                                          rycho7 napisał:

                                          > A to, ze uwazam, ze z katolami nie mozna i nie warto sie porozumiec to chyba
                                          > powinno byc oczywiste gdy obserwuje sie ostatnich 15 lat w Polsce i to forum.


                                          Ty chyba rzeczywiście masz wyjątkową wręcz skłonność do uogólnień.
                                          Zaczynam rozumieć do czego odwoływała się Gini.
                                          A skąd obserwujesz tę Polskę i tych "katoli" przez ostatnie 15 lat?
                                          Z iloma z nich rozmawiałeś prywatnie?
                                          To ciekawe spostrzeżenie - oceniać społeczeństwo po jego obrazie
                                          na forum Gw. Trzeba by to opatentować. Po co w ogóle jakieś badania
                                          opinii publicznej skoro tu właśnie mamy najbardziej REPREZENTATYWNĄ
                                          próbkę społeczenstwa polskiego.

                                          Twoja jednostka chorobowa to nienawiść.
                                          Tylko tyle wynika z Twoich postów.

                                          Abe
                                          • rycho7 Diagnoza dobra 23.06.04, 13:07
                                            abe.abe napisała:

                                            > Ty chyba rzeczywiście masz wyjątkową wręcz skłonność do uogólnień.

                                            A moze nie zamykam oczu?

                                            > A skąd obserwujesz tę Polskę i tych "katoli" przez ostatnie 15 lat?

                                            Typowa taktyka odmawiania prawa do wnioskowania i wyrazania opinii. I ja mam
                                            teraz modlic sie o pozwolenie?

                                            > Twoja jednostka chorobowa to nienawiść.

                                            Diagnoza dobra. Ale od terapii jak widze wolisz sie powstrzymac. W warunkach
                                            jakich zyjesz to zrozumiale.
                                            • abe.abe Re: Diagnoza dobra 23.06.04, 14:14
                                              rycho7 napisał:

                                              > abe.abe napisała:
                                              >
                                              > > Ty chyba rzeczywiście masz wyjątkową wręcz skłonność do uogólnień.
                                              >
                                              > A moze nie zamykam oczu?


                                              Są różne sposoby opisywania postrzeganej przez nas rzeczywistości.
                                              Ty wybierasz tę stosunkowo prostą i niewiele mowiącą o świecie.
                                              To trochę jak ze statystyką. Uśrednianie tak samo fałszuje rzeczywistość,
                                              jak zbytnie uogólnianie.


                                              >
                                              > > A skąd obserwujesz tę Polskę i tych "katoli" przez ostatnie 15 lat?
                                              >
                                              > Typowa taktyka odmawiania prawa do wnioskowania i wyrazania opinii. I ja mam
                                              > teraz modlic sie o pozwolenie?


                                              Może dla Ciebie typowa. Dla mnie ani taktyka, ani tym bardziej typowa.
                                              Pytam, bo nie wiem. Jeśli obserwujesz spoza Polski, to widzisz tylko
                                              to, co możesz dostrzec fragmentarycznie przy pomocy dostępnych Ci środków,
                                              a na tej podstawie wnioskujesz o niedostępnej Ci całości.
                                              Nie musisz się o nic modlić. Wystarczy byś uswiadomił sobie te prostą prawdę
                                              i zrewidował poglądy przynajmniej o tę drobną ale niezbędną relatywizację.


                                              >
                                              > > Twoja jednostka chorobowa to nienawiść.
                                              >
                                              > Diagnoza dobra. Ale od terapii jak widze wolisz sie powstrzymac. W warunkach
                                              > jakich zyjesz to zrozumiale.

                                              A o jakiej terapii może być mowa?
                                              Jakiż ja mogę mieć wpływ na Twoją "chorobę" i na Ciebie samego?
                                              Mogę jedynie rozmawiac spokojnie i nie eskalować Twojej nienawisci.
                                              Nie jestem w stanie Ci pomóc, tym bardziej, że pomocy takiej nie oczekujesz.
                                              Dlaczego warunki, w jakich żyję, miałyby mieć na to jakikolwiek wpływ?
                                              To mój świadomy wybór, że żyję właśnie tutaj, bo miałam inną mozliwość.
                                              I mam ją nadal. Tylko... nie spotkałam dotąd na świecie takiego idealnego
                                              miejsca, dla ktorego warto byłoby porzucać moje tutaj szczęśliwe i dobre życie
                                              i ludzi, których kocham.

                                              To bardzo prosta filozofia.

                                              Abe
                                              • rycho7 Re: Diagnoza dobra 23.06.04, 17:17
                                                abe.abe napisała:

                                                > Są różne sposoby opisywania postrzeganej przez nas rzeczywistości.

                                                Wiem te z Giwi i te bez Giwi.

                                                > Ty wybierasz tę stosunkowo prostą i niewiele mowiącą o świecie.

                                                Ucze sie przykladowo od papieza. Jak przepraszal za inkwizycje to uzasadnial,
                                                ze jej dzialanie bylo zgodne z tamtymi czasami. Sadze, ze hitleryzm, stalinizm
                                                i inne "przyjemnosci" minionego wieku byly wyrazem "ducha XX wieku".

                                                > Pytam, bo nie wiem. Jeśli obserwujesz spoza Polski, to widzisz tylko
                                                > to, co możesz dostrzec fragmentarycznie przy pomocy dostępnych Ci środków

                                                Widzisz, zmuszasz mnie o modlenie sie o prawo wnioskowania. Mam obserwacje
                                                osobiste i z Polski i z zagranicy. Niestety daje to mozliwosc porownan.
                                                Tragicznie to wypada dla polskiego katolicyzmu.

                                                > Wystarczy byś uswiadomił sobie te prostą prawdę
                                                > i zrewidował poglądy przynajmniej o tę drobną ale niezbędną relatywizację.

                                                Wystarczy mi obserwacja Polakow, ktorzy nie chca korzystac nawet z dostepnych
                                                zrodel. Udaja przy tym, ze brzydza sie tymi zrodlami. Co za bizantynska obluda.

                                                > A o jakiej terapii może być mowa?

                                                To po co w ogole diagnoza? Moze wiec nienawisc jest objawem doskonalego zdrowia
                                                i dostosowania do rzeczywistosci.

                                                > Jakiż ja mogę mieć wpływ na Twoją "chorobę" i na Ciebie samego?

                                                Piszac diagnoze czegos sie spodziewalas. Czy tez piszesz automatycznie -
                                                kieruje Toba jakies medium?

                                                > Dlaczego warunki, w jakich żyję, miałyby mieć na to jakikolwiek wpływ?

                                                Popatrz na spolecznych cenzorow. Oni wiedza gdzie jest ich miejsce w szeregu
                                                mimo, ze zapewne nikt nie dal im pisemnych instrukcji. Tna w pierwszym rzedzie
                                                krytyke GW, Zydow i kk. Paranoja jakas. Po doswiadczeniach PRL robic takie
                                                bledy propagandowe. Wiadomo kogo predzej czy pozniej dosiegnie nienawisc ludu.
                                                Akcje Agory wiele mowia.

                                                > To bardzo prosta filozofia.

                                                Holdowali jej takze Zydzi trafiajacy do gazu. Inni bardziej skomplikowani
                                                uratowali skore. Ta filozofia budzi szacunek ale nie koniecznie chec
                                                nasladownictwa. Ateista ma niestety tylko jedno bardzo krotkie zycie.
                                                • abe.abe Re: Diagnoza dobra 23.06.04, 18:36
                                                  rycho7 napisał:

                                                  > abe.abe napisała:
                                                  >
                                                  > > Są różne sposoby opisywania postrzeganej przez nas rzeczywistości.
                                                  >
                                                  > Wiem te z Giwi i te bez Giwi.


                                                  Przerzucamy się pomysłami krasowmówczymi czy rozmawiamy poważnie?
                                                  Lubię to ustalić na początku, bo popisy erystyczne jako sztuka dla
                                                  sztuki mnie nie interesują.
                                                  Zakładam ,że celowo to uprościłeś, a jednak zrozumiałeś moją myśl.


                                                  > > Ty wybierasz tę stosunkowo prostą i niewiele mowiącą o świecie.
                                                  >
                                                  > Ucze sie przykladowo od papieza. Jak przepraszal za inkwizycje to uzasadnial,
                                                  > ze jej dzialanie bylo zgodne z tamtymi czasami. Sadze, ze hitleryzm,
                                                  stalinizm i inne "przyjemnosci" minionego wieku byly wyrazem "ducha XX wieku".


                                                  Znów zabawa słowami. Zupełnie nie na temat, a jedynie po to, by dać
                                                  upust kolejnym złośliwościom na jedyny interesujący Cię temat.
                                                  Nie pobawimy sie w to, chociaż piłeczkę odbic by tu było bardzo łatwo.


                                                  > > Pytam, bo nie wiem. Jeśli obserwujesz spoza Polski, to widzisz tylko
                                                  > > to, co możesz dostrzec fragmentarycznie przy pomocy dostępnych Ci środków
                                                  >
                                                  > Widzisz, zmuszasz mnie o modlenie sie o prawo wnioskowania. Mam obserwacje
                                                  > osobiste i z Polski i z zagranicy. Niestety daje to mozliwosc porownan.
                                                  > Tragicznie to wypada dla polskiego katolicyzmu.


                                                  Tylko przy założeniu Twojej osobistej perspektywy skażonej niestety
                                                  bardzo pokaźnym marginesem błędu z uwagi na zupełną niemożność
                                                  zachowania obiektywizmu. Jeśli bowiem mowa wyłącznie o katolicyzmie,
                                                  to polski wcale nie wypada aż tak znowu tragicznie na tle innych.
                                                  Jeśli mowa o religiach w ogólności, to tym bardziej.


                                                  > > Wystarczy byś uswiadomił sobie te prostą prawdę
                                                  > > i zrewidował poglądy przynajmniej o tę drobną ale niezbędną relatywizację.
                                                  >
                                                  > Wystarczy mi obserwacja Polakow, ktorzy nie chca korzystac nawet z dostepnych
                                                  > zrodel. Udaja przy tym, ze brzydza sie tymi zrodlami. Co za bizantynska
                                                  obluda.


                                                  Znów jedna z generalizacji. Mogłabym równie dobrze powiedzieć,
                                                  że wystarczy mi obserwacja Polaków na emigracji, by stwierdzić,
                                                  że kompletnie stracili kontakt z polską rzeczywistością i żyją
                                                  własnymi urojeniami podtrzymywanymi jeszcze przez przebywanie
                                                  w polskich enklawach. Że ich problemy biorą się z niezrealizowania,
                                                  poczucia wyalienowania w obcym społeczeństwie i głębokiej frustracji
                                                  i że muszą to sobie rekompensować krytyką tego, co nie jest już ich udziałem.
                                                  I z pewnością miałabym rację. FRAGMENTARYCZNĄ. Dotyczącą jakiegoś wycinka
                                                  obrazu polskiej emigracji. Nawet nie najbardziej reprezentatywnego.
                                                  Tylko ja mam swiadomość, że taka ocena jest zbyt daleko posuniętym uogólnieniem
                                                  i najzwyczajniej w świecie byłaby krzywdząca.
                                                  Ty natomiast jesteś zdania, że jedyna prawda, to Twoja własna prawda.
                                                  Tak naprawdę to niewiele mnie to obchodzi, bo największą krzywdę
                                                  wyrządzasz sam sobie.

                                                  > > A o jakiej terapii może być mowa?
                                                  >
                                                  > To po co w ogole diagnoza?

                                                  Właściwie nie wiem po co. Ot tak przyszło mi do głowy i podzieliłam się
                                                  z Tobą swoim spostrzeżeniem. czy to wyjaśnia sprawę?

                                                  >Moze wiec nienawisc jest objawem doskonalego zdrowia i dostosowania do
                                                  >rzeczywistosci.

                                                  Powiedziałabym raczej, że jest sposobem samoobrony dla tych, którym
                                                  inne sposoby funkcjonowania w swiecie są już niedostępne.
                                                  Raczej nie jest objawem zdrowia. Wręcz przeciwnie. Badania dowodzą,
                                                  że gniew, nienawiść, frustracja prowadzą do skrócenia życia i różnych
                                                  schorzeń psychosymatycznych.


                                                  >
                                                  > > Jakiż ja mogę mieć wpływ na Twoją "chorobę" i na Ciebie samego?
                                                  >
                                                  > Piszac diagnoze czegos sie spodziewalas. Czy tez piszesz automatycznie -
                                                  > kieruje Toba jakies medium?

                                                  Odpowiedziałam już. Nie spodziewałam się absolutnie niczego.
                                                  Byłam pewna, że rozmowa została zakończona.


                                                  > > Dlaczego warunki, w jakich żyję, miałyby mieć na to jakikolwiek wpływ?
                                                  >
                                                  > Popatrz na spolecznych cenzorow. Oni wiedza gdzie jest ich miejsce w szeregu
                                                  > mimo, ze zapewne nikt nie dal im pisemnych instrukcji. Tna w pierwszym
                                                  rzedzie
                                                  > krytyke GW, Zydow i kk. Paranoja jakas. Po doswiadczeniach PRL robic takie
                                                  > bledy propagandowe. Wiadomo kogo predzej czy pozniej dosiegnie nienawisc
                                                  ludu.
                                                  > Akcje Agory wiele mowia.


                                                  Paranoja to dosyć powszechne zjawisko w całym swiecie.
                                                  Nie jest wcale specjalnością ani polską, ani tym bardziej portalu GW.

                                                  >
                                                  > > To bardzo prosta filozofia.
                                                  >
                                                  > Holdowali jej takze Zydzi trafiajacy do gazu. Inni bardziej skomplikowani
                                                  > uratowali skore. Ta filozofia budzi szacunek ale nie koniecznie chec
                                                  > nasladownictwa. Ateista ma niestety tylko jedno bardzo krotkie zycie.

                                                  Nie wszyscy, ktorzy jej hołdowali skończyli aż tak tragicznie.
                                                  To głęboko ludzka zasada, ktorą kieruje się wielu czujących ludzi.
                                                  Ludzi nie przeżartych nienawiścią. Nie namawiam Cię wcale do naśladownictwa.
                                                  Nikogo nie namawiam. Przedstawiłam swój pogląd i tyle.
                                                  Ja też mam tylko jedno zycie. Chcę by było jak najdłuższe i chcę też
                                                  przeżyć je jak najlepiej i w jak najlepszym zdrowiu.
                                                  Zarazem zupełnie obcy jest mi pogląd, że moja obecność na tym forum
                                                  moze zmienic świat, lub choćby jednego tylko człowieka.
                                                  To co mam do zrobienia, robię realnie i nie mam zamiaru rozprawiać
                                                  o tym na forum.
                                                  A tutaj... tutaj czasem do kogoś zagadam, o ile zainteresuje
                                                  mnie to, co akurat powiedział. Nie wiążę z tym faktem żadnych
                                                  nadziei ani dla siebie, ani dla mojego rozmówcy, ani tym bardziej dla świata.

                                                  To co? Już raczej chyba wyczerpaliśmy temat rozmowy?

                                                  Abe
                                                  • rycho7 Re: Diagnoza dobra 23.06.04, 19:54
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > a jednak zrozumiałeś moją myśl.

                                                    Cale szczescie. Poprawnosc polityczna lub strach przed sadem lub cenzorem
                                                    bywaja zla podstawa dyskusji. Prawda po prostu nie musi byc przyjemna. Unikanie
                                                    konfliktow moze prowadzic na poznawcze manowce.

                                                    > Tylko przy założeniu Twojej osobistej perspektywy skażonej niestety
                                                    > bardzo pokaźnym marginesem błędu z uwagi na zupełną niemożność
                                                    > zachowania obiektywizmu.

                                                    Moje postawy ksztaltuja moje osobiste doswiadczenia i dostepne zrodla. Efekt
                                                    jest wiec zalezny takze od tego z jakimi dewiantami mam do czynienia. Nie mam
                                                    zamiaru dac sie programowac przez "obiektywnych" teoretykom albo pismakom.
                                                    Subiektuwizm nie moze wiec tu byc obelga.

                                                    > Jeśli bowiem mowa wyłącznie o katolicyzmie,
                                                    > to polski wcale nie wypada aż tak znowu tragicznie na tle innych.

                                                    Mozemy pod tragiczne podkladac inne znaczenia. Mnie najbardziej chodzi o zadze
                                                    wladzy i pieniadza.

                                                    > Jeśli mowa o religiach w ogólności, to tym bardziej.

                                                    Zalezy o czym mowimy. Znasz jakis proporcjonalny odpowiednik zbiorow
                                                    watykanskich?

                                                    > Znów jedna z generalizacji. Mogłabym równie dobrze powiedzieć,
                                                    > że wystarczy mi obserwacja Polaków na emigracji, by stwierdzić,
                                                    > że kompletnie stracili kontakt z polską rzeczywistością i żyją
                                                    > własnymi urojeniami podtrzymywanymi jeszcze przez przebywanie
                                                    > w polskich enklawach.

                                                    Ze swoja generalizacja zyje juz conajmniej 20 lat. Fonkcjonalna slepota
                                                    katolikow na niegodziwosci kleru przeraza nie tylko mnie. Ciesze sie, ze myle
                                                    sie w takim towarzystwie.

                                                    "życie własnymi urojeniami" emigracji nie wyglada wcale groznie. Wiekszosc (99
                                                    procent) tych urojen to obojetnosc. Zycie jest piekne i warto z niego
                                                    korzystac. Polska szczesliwie jest dostatecznie odlegla.

                                                    > i że muszą to sobie rekompensować krytyką tego, co nie jest już ich udziałem.

                                                    W "enklawach" nie znalazlbym chetnych ani do krytyki ani do sluchania. Zmiana
                                                    optyki i mentalnosci sprawiaja, ze szkoda slow.

                                                    > Ty natomiast jesteś zdania, że jedyna prawda, to Twoja własna prawda.

                                                    Nie czuje sie samotny w ocenach. Kiedys najbardziej mnie
                                                    zaszokowalo "glosowanie nogami" przez "zelaznych" katolikow na emigracji wobec
                                                    ksiedza z Polski.

                                                    > Tak naprawdę to niewiele mnie to obchodzi, bo największą krzywdę
                                                    > wyrządzasz sam sobie.

                                                    A co mam robic buzie w ciup, gdy mnie okradaja? Poczekam na okazje aby sie
                                                    odegrac. NIe uznaje istnienia rowniejszych wobec prawa. A Ty masz jakas lepsza
                                                    moralnosc i poczucie sprawiedliwosci?

                                                    > >Moze wiec nienawisc jest objawem doskonalego zdrowia i dostosowania do
                                                    > >rzeczywistosci.
                                                    >
                                                    > Powiedziałabym raczej, że jest sposobem samoobrony dla tych, którym
                                                    > inne sposoby funkcjonowania w swiecie są już niedostępne.

                                                    Jasno przeciez napisalem, ze etap dyskutowania z katolami uznalem za
                                                    zakonczony. Co jest wiec dostepne?

                                                    > Raczej nie jest objawem zdrowia. Wręcz przeciwnie. Badania dowodzą,
                                                    > że gniew, nienawiść, frustracja prowadzą do skrócenia życia i różnych
                                                    > schorzeń psychosymatycznych.

                                                    Nie jestem wojujacym ateista, mimo, ze katole uwazaja, za wszyscy ateisci sa
                                                    wojujacy, komunistami, stalinistami i mordercami. Cieszy mnie to, ze Ty takze.
                                                    Jako niewojujacy watki o wyraznie takiej tematyce programowo omijam. A jak sie
                                                    gdzie indziej cos trafi to nie daje sie opluwac obszczymurkom. Sadzisz, ze
                                                    potulnosc zminejszalaby przyczyny i skutki ww. badan?

                                                    > Zarazem zupełnie obcy jest mi pogląd, że moja obecność na tym forum
                                                    > moze zmienic świat, lub choćby jednego tylko człowieka.

                                                    To jest forum publiczne i nie miejsce tu na intymnosci. To pole walki.

                                                    > To co mam do zrobienia, robię realnie i nie mam zamiaru rozprawiać
                                                    > o tym na forum.

                                                    Real jest dla mnie zupelnie niezalezny.

                                                    > Już raczej chyba wyczerpaliśmy temat rozmowy?


                                                    Jak sobie zyczysz. Dyskusja miedzy ateistami o religiantach niewiele moze
                                                    zmienic. Nie jestes tak agresywna jak oni. I wcale tego od Ciebie nie oczekuje.
                                                  • abe.abe Re: Diagnoza dobra 23.06.04, 20:52
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Poprawnosc polityczna lub strach przed sadem lub cenzorem
                                                    > bywaja zla podstawa dyskusji.

                                                    Nie tylko bywają, ale z reguły są złą postawą dyskusji.
                                                    Bardzo często zupełnie ja wykluczają.

                                                    >Prawda po prostu nie musi byc przyjemna.

                                                    Nie musi być także nieprzyjemna, aby mogła być prawdą.

                                                    >Unikanie konfliktow moze prowadzic na poznawcze manowce.

                                                    Pod warunkiem, że nasze poznanie opieramy wyłącznie na
                                                    wiedzy innych, a swoją własną poszerzamy li tylko poprzez wymianę myśli.
                                                    Znam poważniejsze źródła konliktów poznawczych.



                                                    > Moje postawy ksztaltuja moje osobiste doswiadczenia i dostepne zrodla. Efekt
                                                    > jest wiec zalezny takze od tego z jakimi dewiantami mam do czynienia. Nie mam
                                                    > zamiaru dac sie programowac przez "obiektywnych" teoretykom albo pismakom.
                                                    > Subiektuwizm nie moze wiec tu byc obelga.


                                                    I nie miał być obelgą. Nie w moich ustach.
                                                    Z punktu widzenia epistemologii najbliższa jestem agnostycyzmowi.


                                                    > > Jeśli bowiem mowa wyłącznie o katolicyzmie,
                                                    > > to polski wcale nie wypada aż tak znowu tragicznie na tle innych.
                                                    >
                                                    > Mozemy pod tragiczne podkladac inne znaczenia. Mnie najbardziej chodzi o
                                                    zadze wladzy i pieniadza.

                                                    Nie uściśliłeś wcześniej tego kryterium.
                                                    Dla mnie z kolei nie jest ono w ocenie polskiego katolicyzmu najistotniejsze.

                                                    > > Jeśli mowa o religiach w ogólności, to tym bardziej.
                                                    >
                                                    > Zalezy o czym mowimy. Znasz jakis proporcjonalny odpowiednik zbiorow
                                                    > watykanskich?


                                                    Jeśli chodzi o zbiory państwowe, to owszem.


                                                    > Ze swoja generalizacja zyje juz conajmniej 20 lat. Fonkcjonalna slepota
                                                    > katolikow na niegodziwosci kleru przeraza nie tylko mnie. Ciesze sie, ze myle
                                                    > sie w takim towarzystwie.


                                                    Każdy ma takie towarzystwo, jakie sobie wybierze. Skoro Ci z nim po drodze...

                                                    >
                                                    > "życie własnymi urojeniami" emigracji nie wyglada wcale groznie. Wiekszosc
                                                    (99 procent) tych urojen to obojetnosc. Zycie jest piekne i warto z niego
                                                    > korzystac. Polska szczesliwie jest dostatecznie odlegla.


                                                    Trochę się orientuję. Mam wielu przyjaciół na emigracji rozrzuconych
                                                    po wielu krajach - w USA, Kanadzie, Francji, Włoszech, Austrii, Niemczech,
                                                    Danii, Australii i nawet na Wybrzeżu Kości Słoniowej.
                                                    Próbowałam jedyhnie na tym przykładzie pokazać Ci jak bardzo nieuprawnione
                                                    mogą być nadmiernie upraszczające uogólnienia.



                                                    > Nie jestem wojujacym ateista

                                                    > To jest forum publiczne i nie miejsce tu na intymnosci. To pole walki.


                                                    Co zatem tutaj robisz, skoro to pole walki?


                                                    > > To co mam do zrobienia, robię realnie i nie mam zamiaru rozprawiać
                                                    > > o tym na forum.
                                                    >
                                                    > Real jest dla mnie zupelnie niezalezny.


                                                    Powiedziałam chyba to samo?

                                                    >
                                                    > > Już raczej chyba wyczerpaliśmy temat rozmowy?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jak sobie zyczysz. Dyskusja miedzy ateistami o religiantach niewiele moze
                                                    > zmienic. Nie jestes tak agresywna jak oni. I wcale tego od Ciebie nie
                                                    oczekuje.


                                                    Mój charakter nie ma nic wspólnego z moim ateizmem.
                                                    Nie sądzę bym była inna jako wyznawca jakiejkolwiek wiary.


                                                    Abe
                                                  • rycho7 Re: Diagnoza dobra 23.06.04, 22:16
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > > Nie jestem wojujacym ateista
                                                    >
                                                    > > To jest forum publiczne i nie miejsce tu na intymnosci. To pole walki.
                                                    >
                                                    > Co zatem tutaj robisz, skoro to pole walki?

                                                    Nie jest to jedynie pole walki religijnej. Jest jeszcze pare innych tematow w
                                                    zyciu. A ja o sobie nie pisalem, ze we wszystkich sprawach jestem byczkiem
                                                    Fernando. Poza walka jest takze poszerzanie wiedzy.

                                                    > Mój charakter nie ma nic wspólnego z moim ateizmem.
                                                    > Nie sądzę bym była inna jako wyznawca jakiejkolwiek wiary.

                                                    Reagujesz jak typowa kobieta (to bynajmniej nie obelga). Przypadkowo tak to
                                                    wyniklo w kontekscie z ateistka. Chcialem jedynie podkreslic zbedna agresywnosc
                                                    katolikow polaczona z ubostwem merytorycznym. Na poczatku pobytu na forum
                                                    uczestniczylem w dyskusji z kalwinista. Ten byl merytorycznie orlem. Nie
                                                    wytrzymal jednak sporu z Kaganem i cuitek sie zeszmacil. Ale to nie bylo juz na
                                                    wstepnie jak u katolikow.
                                                  • abe.abe Re: Diagnoza dobra 23.06.04, 22:42
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Reagujesz jak typowa kobieta (to bynajmniej nie obelga).

                                                    Trudno to traktować jak obelgę.
                                                    Przecież JESTEM kobietą.
                                                    A jak wynika z mojego trzyletniego oglądu,
                                                    na tym forum typowa kobieta, to zjawisko raczej nietypowe.


                                                    > Chcialem jedynie podkreslic zbedna agresywnosc
                                                    > katolikow polaczona z ubostwem merytorycznym.

                                                    > Ale to nie bylo juz na wstepnie jak u katolikow.


                                                    Ja swoje, a Ty swoje.
                                                    Nie będziemy mieli okazji podpisać protokołu rozbieżności.
                                                    Wyjeżdżam na kilka dni.

                                                    Abe
                                                  • rycho7 dziekuje za mila rozmowe 23.06.04, 22:50
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > Ja swoje, a Ty swoje.

                                                    Mamy rozne doswiadczenia. Ja tlumacze swoje.

                                                    > Wyjeżdżam na kilka dni.

                                                    Ja za pare dni wroce do Niemiec i bede zagladal na FA rzadko.
                                  • rycho7 odnioslem sie do postu denatki 22.06.04, 21:37
                                    gini napisała:

                                    > Abe Rycho piszac o zbrodniach jedynie religijnych

                                    Bog ateistyczny nie istnieje i jako taki w ogole nie potrzebuje imienia. A ja
                                    jedynie nie chce byc miesem armatnim. Jezeli to przejaw stalinizmu to bardzo
                                    sie ciesze.
                                    • nurni Re: odnioslem sie do postu denatki 22.06.04, 22:03
                                      rycho7 napisał:

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      > > Abe Rycho piszac o zbrodniach jedynie religijnych
                                      >
                                      > Bog ateistyczny nie istnieje i jako taki w ogole nie potrzebuje imienia.

                                      nie istnieje bo Stalin umarl

                                      a skoro nie byl Bogiem ateizmu
                                      (ktos tak twierdzil czy raczej wysmial Twoje uogolnienia??? )
                                      to tysiace ofiar np w rosji sowieckiej czy porwolucyjnej Francji
                                      mozemy juz bezpiecznie ulokowac we wlasciwym miejscu

                                      zbrodnie dzielimy juz od tej pory na:

                                      a\ popelnione z motywow religijnych

                                      b\ inne.....

                                      nadazam?


                                      • rycho7 dokopales mi w slabizne 22.06.04, 22:24
                                        nurni napisał:

                                        Dokopanie konczy dyskusje. Czego wiec oczekujesz? Ciesz sie. Skakaj do sufitu.
                                        Ja nie widze powodu aby z dresiarzem probowac meritum.
                                        • nurni przebacz 22.06.04, 22:30
                                          zdaje sie dopiero czwarty czy piaty raz przylapalem Cie na kretactwach

                                          ale wycofujesz sie ze swoich uogolnien
                                          mam wiec prawo czuc sie zadowolony

                                          prosze...wysmarkaj nosek w chusteczke
                                          dresiarz nie bedzie Cie juz nekal


                                          ps

                                          mnie naprawde trudno sprowokowac smile

                                          ale licza sie checi...wszak probowales


                                          • rycho7 imaginujesz 23.06.04, 11:19
                                            nurni napisał:

                                            > zdaje sie dopiero czwarty czy piaty raz przylapalem Cie na kretactwach

                                            Tobie sie zdaje.

                                            > ale wycofujesz sie ze swoich uogolnien

                                            Ciekawe z jakich?

                                            > mam wiec prawo czuc sie zadowolony

                                            Samozadowolenie to bardzo dobra cecha u ...

                                            > dresiarz nie bedzie Cie juz nekal

                                            Gdy Cie bede okrazal z daleka. Nie watpie.

                                            > mnie naprawde trudno sprowokowac smile

                                            A co to oznacza w Twoim przypadku?

                                            > ale licza sie checi...wszak probowales

                                            ???
                      • gini Re: Raz jeszcze od poczatku 22.06.04, 08:14
                        abe.abe napisała:

                        > Nadal nie rozumiesz, Gini.
                        > Nie dyskutuję z tym, co miałaś na myśli, ale z tym, co powiedziałaś,
                        > a powiedziałaś wyraźnie: "Wiadomo kto niewinny, ateisci, ze Stalinem na
                        czele".
                        > Jestem ateistką ale nigdy nie byłam stalinistką, podobnie jak i Ty nią nie
                        była
                        > ś
                        > zanim nie przeszłaś na katolicyzm.
                        > Określenie "stać na czele jakiejś grupy" oznacza nic innego, jak tylko
                        > przewodzić tej grupie jako całości. Postawiłaś tym samym znak równości
                        > między ateistami a stalinistami.
                        > Wystarczyłoby po prostu zrozumieć i wycofać się z tego stwierdzenia.
                        > To nie boli.
                        >
                        > Abe
                        >
                        Abe, odpowiadalam na post Rycha , ktory oskarzyl wierzacych to pierwsze,
                        sugestia Rycha, ze tylko wierzacy maja monopol na zabijanie jakos nikogo nie
                        obrazila .
                        Nie postawilam znak-u rownosci, wymienilam jedynie Stalina jako czolowego
                        ateiste, zwalczajacego religie i tyle .
                        Jezeli wsrod katolikow wymienia sie Torqemade, ktory jest ewidentnym
                        zbrodniarzem, to dlaczego krzyk gdy sie wymienia ateiste Stalina?
                        Jezeli wszystkich katolikow obarcza sie za zbrodnie inkwizycji, to trzeba sie
                        liczyc z tym, ze inni tez beda uogolniac.
                    • gini Re: Powtorka z rozrywki 22.06.04, 08:07
                      U stóp ołtarza

                      W sierpniu 1793 r. Wandea miała już swoją armię i osiągnęła jako taki stopień
                      powstańczego zorganizowania. Ale jesienią Konwent zapowiedział
                      wyraźnie: "Rząd rewolucyjny winien jest dobrym obywatelom wszelką narodową
                      opiekęâ dla wrogów ludu ma tylko śmierć". W tych jesiennych dniach Loara
                      pochłonęła 4800 ofiar. Pierwszą masową egzekucją na tejâ niebawem już
                      zakażonejâ rzece było zatopienie 90 księży więzionych pod pokładem
                      brygu "Sława". Duchowieństwo w Wandei zostało zdziesiątkowane. W samym tylko
                      Nantes jednego dnia - 16 listopada 1793 r. - zgilotynowano lub topiono 84
                      księży. "Ksiądz Joseph Cosneau - cytuję za Secherem - aresztowany w końcu
                      1794 r. został przywiązany do końskiego ogona i był wleczony do Ancenis przez
                      Saint-Herblon. Tam został porąbany szablamiâ potem przywiązany do deski i
                      zepchnięty do Loary. Na brzegu żołnierze urządzili sobie zabawęâ strzelając
                      do konającego jak do żywej tarczy". Innego księdzaâ Louisa Jousseta,
                      schwytanego na odprawianiu mszy w lesie, zabito po straszliwych torturachâ a
                      jego ciało pocięto i rzucono psom na pożarcie.

                      "Piekielne kolumny" dokonywały systematycznych rzezi. Księża znienawidzeni
                      byli przez rewolucjonistów szczególnieâ ale w apogeum działań
                      eksterminacyjnych liczyło się tylko jedno: czy ktoś był z Wandei, czy nie.
                      Powstańców zakopywano po szyję w ziemi, a w głowę rzucano kamieniami. Kobiety
                      gwałconoâ a potem rozpruwanoâ małe dzieci nakłuwano na bagnety. W Angers
                      garbowano skórę z ofiar i szyto z niej dla oficerów spodnie do konnej jazdy.
                      W sierpniu 1793 r. w raporcie skierowanym do Komisji Środków Nadzwyczajnych
                      Saint-Just rzeczowo informował: "W Meudon garbuje się ludzką skórę. Skóra
                      ludzka ma konsystencję i jakość lepszą od koźlęcej. Skóra z ciał kobiecych
                      jest bardziej miękkaâ ale mniej trwała".

                      Mordując ludziâ nie zapominano o Bogu. W maju 1794 r. kanonierzy z Loary
                      zabili siedemdziesięciopięcioletniego Ren? Jousseaume'aâ gdy ten odmówił
                      zniszczenia siekierą figur świętych z kaplicy w Saint-Simon. Zamordowano go u
                      stóp ołtarza.

                      Pan Rycho, ateista ,ktory oskarza katolikow o wszystkie mozliwe zbrodnie, marzy
                      by cos takiego nastapilo raz jeszcze .
                      • abe.abe Re: Powtorka z rozrywki 22.06.04, 08:10
                        gini napisała:

                        > Pan Rycho, ateista ,ktory oskarza katolikow o wszystkie mozliwe zbrodnie,
                        marzy
                        >
                        > by cos takiego nastapilo raz jeszcze .


                        Skąd wiesz o czym marzy pan Rycho?
                        Czy i ja również marzę o tym samym?

                        Abe
                        • gini Re: Powtorka z rozrywki 22.06.04, 08:15
                          abe.abe napisała:

                          > gini napisała:
                          >
                          > > Pan Rycho, ateista ,ktory oskarza katolikow o wszystkie mozliwe zbrodnie,
                          > marzy
                          > >
                          > > by cos takiego nastapilo raz jeszcze .
                          >
                          >
                          > Skąd wiesz o czym marzy pan Rycho?
                          > Czy i ja również marzę o tym samym?
                          >
                          > Abe
                          >
                          Abe nie pisalam o Tobie a o Rychu, a wiem o czym marzy z jego postow .
                          >
                          • gini Re: Powtorka z rozrywki -dla Abe 22.06.04, 08:20
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13562797&wv.x=1&a=13592443
                            "Jedyne rozwiazanie to nowa Wandea ", jest jeszcze cos w archiwum , ale nie mam
                            teraz czasu .
                            Pozdrawiam .
                            • abe.abe Re: Powtorka z rozrywki -dla Abe 22.06.04, 08:38
                              Nie jestem fanatyczną zwolenniczką pogladów Rycha,
                              ale nie zwróciłaś uwagi, że każdy z tych wskazywanych przez Ciebie
                              postów, jest odpowiedzią na jakiś bzdurny i pełen nienawiści post
                              innej osoby. To proste odbicie piłeczki: "skoro tak, to meże też być i tak".
                              Taki zabieg w dyskusji mający na celu wykazać bzdurność poglądów.
                              To coś podobnego do tego, by po napisaniu postu - dowolnie - o "arabusach",
                              "żydkach", "katolach" albo ateistach ewentualnie o X-ie, którego się
                              nienawidzi, wstawić w miejsce podmiotu określenie takiej nacji, albo
                              takiego imienia, które darzy się sympatią. I sprawdzić jak my sami
                              przyjęlibyśmy wtedy taki post.
                              Nie dostrzegłaś tego... trudno. Nie zamierzam Cię przekonywać.
                              Jednak sięgając po broń warto się zorientować czy przypadkiem nie rani ona
                              kogoś, przeciwko komu nie była wymierzona.
                              Nie mam juz nic więcej do dodanie w tej kwestii.
                              Zrozumiesz to albo nie.

                              Pozdrawiam.
                              Abe
                        • abe.abe Re:Wiesz, Gini... 22.06.04, 08:22
                          Tym, że Ci to powiem, nie zmienię obrazu tego forum.
                          Równie dobrze mogłabym to powiedzieć niemal każdej piszącej tu osobie.
                          Tu nie dyskutuje się z poglądami. Tu zwalcza się tych, których na
                          podstawie ich dotychczasowych wypowiedzi uznaliśmy za przeciwników
                          i wspiera za wszelką cenę - niejednokrotnie wbrew logice czy nawet
                          zwykłemu rozsadkowi tych, których uznaliśmy za swoich sprzymierzeńców.
                          Scenariusz jest taki, ze nikt już nie zastanawia się głębiej nad treścią
                          napisanych przez kogoś innego słów, nawet nie dostrzega często zabawnych
                          prowokacji, a tylko z góry wie, co powinien na nie odpowiedzieć. Gdyby,
                          paradoksalnie, Rychu nagle zaprezentaował jakiś zbliżony do Twojego pogląd,
                          to Ty, Gini, natychmiast zripostujesz: "ale za to tutaj mówiłeś że..."
                          i dasz odpowiedni link.
                          Nie bierz tego do siebie. To tylko przykład dla lepszego zrozumienia.
                          To samo dotyczy większosci dyskutantów na tym forum.


                          Abe
                    • rycho7 wina drapieznika homo sapiens 22.06.04, 19:46
                      gini napisała:

                      > Wiadomo kto niewinny, ateisci, ze Stalinem na czele .
                      >
                      > Rysio dodal ;, ze Zydzi i chrzescijanie tez winni.
                      > Na co odpisalam jednym zdaniem.

                      Akurat moja intencja nie bylo pisanie o jakichkolwiek niewinnych a w
                      szczegolnosci o niewinnosci stalinistow lub ateistow.

                      Czlowiek jako gatunek jest drapieznikiem. Skutecznym i odrazajacym. Przyklady
                      zarowno stare (holocaust ziemi Kanaan, Inkwizycja) jak i nowe (XX wiek).
                      Pokazuja, ze zbienia sie malo, zbyt malo. Totez jeczenie o Allahu jest
                      szukaniem naiwnych na mieso armatnie. A ja niezmiennie odpowiadam syjonistom
                      aby sami wypili piwo ktorego nawazyli.
    • panidanka Re: oni mordują w imię Allacha 19.06.04, 23:54
      wojny mogą być konieczne, tak jak bywa obrona konieczna w celu ratowania
      swojego mienia lub życia, ale sprawiedliwy jest tylko ten, kto narażając swoje
      własne życie ratuje tego, który jest niewinny i którego życie jest zagrożone.
      jeśli ratujący czyni tak w imię swojego Boga, to człowiek ten jest sprawiedliwy
      i imię tego Boga w tym konkretnym przypadku można także nazwać sprawiedliwym.
      nie wydaje mi się jednak, aby w każdym innym przypadku imię Boga mogłoby służyć
      sprawiedliwości, bo przecież nie wierzy się w Boga tylko dla sprawiedliwości.
      bo gdyby tak było, to....któż z nas miałby prawo do życia podług wiary?
      i jeszcze jedno
      żaden Bóg i żadna wiara nie powinna służyć usprawiedliwieniu ludzkich czynów w
      ich ludzkiej budowie cywilizacji, bo co do rozwoju cywilizacyjnego, to Bóg co
      najwyżej może sobie spoglądać ze swojego Kosmosu. niestety, nie ma innej
      czynnej możliwości, chyba że poprzez wysyłane ufoludki albo Anioły i kto kogo
      spotka w tego uwierzy. no i oczywiście jest jeszcze odwieczny wróg Boga , czyli
      jakiś szatan co to współcześnie wojnom gwiezdnym patronuje, a wiadomo, że każda
      następna wojna gwiezdna to już innych technologii potrzebuje i o inne gwiazdy
      się toczy.
      ale to już są inne bajki i inne filmy
      • wojcd Re: oni mordują w imię Allacha 20.06.04, 00:00
        Danutko
        Bush napadajac na Irak powolywal sie na BOGA.
        Papiez na to powiedzial by NIE MIESZAC do tego pana Boga.

        PS. Czy wiesz, ze amerykanski Kk POTEPIL atak na Irak?????
    • Gość: Blong Sieg Heil danutko IP: *.mistral.cz 20.06.04, 02:19
      mam nadzieje ze nareszcie z tym pozdrowieniem sie zrozumiemy

      tak z ciekawosci zapytam czy papiez /i kazdy chrzescijanin/ jest odpowiedzialny
      za ataki fanatykow antyaborcyjnych /czy za wypowiedzi amerykanskiego generala
      jak to prowadzimy krucjate teraz/

      i czy za deir yasin /i ofiary wsrod dzieci palestynskich teraz/ jest
      odpowiedzialny kazdy zyd co sie zgadza z panstwem izrael

      bo rozumiem ze kazdy kto wyznaje Allacha jest odpowiedzialny za zbrodnie
      roznych jednostek

      z pozdrowieniami od twego martwego wodza z wasikiem i uszanowaniem
      • panidanka Re: Sieg Heil danutko 20.06.04, 07:21
        jak się chce czegoś nie widzieć to się po prostu nie widzi-wystarczy zamknąć
        oczy

        a można też...tak jak tu w tym wątku
        pokazywać sobie i światu, że ma się oczy szeroko otwarte i się wszystko widzi,
        a zwłaszcza winę tego kogo uważa się za swojego wroga

        to ostatnie widać tu najlepiej
        • panidanka Re: Sieg Heil danutko 20.06.04, 07:50
          trzeba mieć bardzo dużo złej woli i skrywanej nienawiści, aby ten mój tytuł
          wątku potraktować jako odniesienie tylko do imienia jednego Boga.
          bo oprócz tytułu był i post otwierający, który wyjaśniał tytuł
          ale wiem dlaczego wpisy tu są takie jakie są
          boicie się
          boicie się odpowiedzialności
          a strach zawsze rodzi nienawiść u tych co uciekają przed prawdą i
          odpowiedzialnością
          i zamiast nienawidzieć siebie nienawidzicie tego, który wam o tym mówi
          tak nauczał Żyd Jezus, którego się mienicie wyznawcami i uznaliście za swojego
          Boga
          Żyd Jezus mówił to wszystko do tych, których znał, a wy ....
          schowaliście się za jego męką i udajecie, że jesteście lepsi
          i każdy, kto pokazuje wam, że tylko udajecie jest waszym wrogiem i macie go w
          nienawiści
          bliżej wam do współczesnych wyznawców Allacha niż do prawdziwego żywego Boga i
          dlatego ....
          jeśli ktoś dziś morduje w imieniu swojego Boga to wy znajdujecie
          usprawiedliwienie
          a jeszcze lepiej byłoby, gdyby takie usprawiedliwienie zapisane zostało w
          preambule do Konstytucji UE
          wtedy już na zawsze pozostalibyście oczyszczeni względem ludzi i historii
          tylko nie zapominajcie, że to jednak Kto inny ma moc oczyszczania

          danka
          • gini Re: Sieg Heil danutko 20.06.04, 08:04
            oni mordują w imię Allacha
            Autor: panidanka
            Data: 19.06.2004 08:08 + dodaj do ulubionych wątków

            + odpowiedz na list

            + odpowiedz cytując

            --------------------------------------------------------------------------------
            i dlatego WSZYSCY ci, którzy imię Allacha wymieniają jako imię swojego Boga
            są odpowiedzialni za te wszystkie zbrodnie na niewinnych, których nazywają
            niewiernymi.


            Przeczytaj raz jeszcze co napisalas, moze przeczytaj z dziesiec razy ,i sie
            zastanow.
            Za zbrodnie jakiejs grupy ludzi, obarczasz odpowiedzialnoscia wszystkich
            wyznawcow Allaha.
            Mam tureckich sasiadow, maja trojke dzieci, w wieku od 7 do 12 lat, te dzieci
            wymieniaja imie Allaha jako swego Boga, jaka jest ich odpowiedzialnosc za
            obciecie glowy Amerykaninowi?
            • panidanka Re: Gini 20.06.04, 09:41
              ja już to wiem od bardzo dawna, ale inni potrzebowali więcej czasu, aby się
              przekonać, że twoją rolą na forum jest być w opozycji do każdej postępowej myśli
              myśli oczywiście innych, bo ty wcale nie musisz myśleć aby spełniać swoje
              zadanie
              czy ty myślisz, że ja ciebie nie czytałam w innym aktualnie wątku autorstwa
              leje-się o preambule?
              i czy myślisz, że inni nie czytają obydwu tych wątków i twojego różnego
              podejścia do zagrożenia islamem w zależności kto wypowiada obawy?
              ja wiem, że narzędzie nie jest od tego, żeby myślało
              narzędzie takie jak ty i tobie podobni ma mieć TYLKO złudzenie , że myśli i ci
              co myślą za ciebie i tobie podobnych MUSZĄ ciebie w tym złudzeniu samodzielnego
              myślenia podtrzymywać.

              tym razem chyba napisałam tak jasno i prosto, że i ty powinnas zrozumiec ten
              tekst

              danka
              • gini Re: Danko pani 20.06.04, 09:59
                panidanka napisała:

                > ja już to wiem od bardzo dawna, ale inni potrzebowali więcej czasu, aby się
                > przekonać, że twoją rolą na forum jest być w opozycji do każdej postępowej
                myśl
                > i
                > myśli oczywiście innych, bo ty wcale nie musisz myśleć aby spełniać swoje
                > zadanie
                > czy ty myślisz, że ja ciebie nie czytałam w innym aktualnie wątku autorstwa
                > leje-się o preambule?

                No to Hitler postepowiec byl, skoro stosowal odpowiedzialnosc zbiorowa Danko
                pani, Ty za nim, tez postepowo chcesz to stosowac.
                Nie drzyj wiec buzi o holocaust wszak to postep byl.


                > i czy myślisz, że inni nie czytają obydwu tych wątków i twojego różnego
                > podejścia do zagrożenia islamem w zależności kto wypowiada obawy?

                Ja juz tlumaczylam, ze inna jest sytuacja na Bliskim Wschodzie inna w Europie ,
                ale dla niektorych to za trudne.
                Druga sprawa, oprocz fanatykow wsrod muzulmanow jest cala rzesza normalnych
                ludzi, ktorzy po prostu chca zyc i pracowac w spokoju.
                Co nie znaczy, ze leje sie w ogole nie dostrzega zadnych zagrozen w Europie, ja
                tak, choc nie kazdy muzulmanin to fanatyk.

                > ja wiem, że narzędzie nie jest od tego, żeby myślało
                > narzędzie takie jak ty i tobie podobni ma mieć TYLKO złudzenie , że myśli i
                ci
                > co myślą za ciebie i tobie podobnych MUSZĄ ciebie w tym złudzeniu
                samodzielnego
                >
                > myślenia podtrzymywać.

                A czyim to niby narzedziem jestem ?
                Juz tu kolega twoj serdeczny scan pan sugerowal, ze ktos mi placi za to co
                pisze, co jeszcze raz potwierdza teze Slonimskiego ze Zydzi przywiazuja
                ogromna wage do pieniedzy....
                Co do zludzen, ten Twoj belkot, ktory ty serwujesz, z ktorego zrozumieniem
                wiekszosc ma problem lacznie z panem Tomaszem profesorem, to niby jest
                samodzielne myslenie........

                >
                > tym razem chyba napisałam tak jasno i prosto, że i ty powinnas zrozumiec ten
                > tekst
                >
                > danka

                Widzisz, juz Twoj pierwszy post byl jasny i prosty, wiekszosc odczytala go tak
                jak ja, ale coz wg Ciebie to jakis spisek wstretnych antysemitow.

                A tu na deser , przywolywanie Boga .

                Finlandia tez.... :---(((
                Autor: Gość: Mosze IP: *.red.bezeqint.net
                Data: 28.11.2003 07:47

                zarchiwizowany

                --------------------------------------------------------------------------------
                Tez okazuje sie ze Finladia tez pracowala z Hitlerem i wyslali okolo 500
                jencow rosyjskich Zydow do niemiec...
                "Not welcome to the club"...

                Boze pomsty ukaz sie...




              • panidanka Re: Gini 20.06.04, 09:59
                trochę litościwa jestem i cię pocieszę
                nie ty jedyna na forum jesteś używana jako narzędzie do wykonywania pewnej
                niewdzięcznej roli narażania swojej kobiecej tożsamości dla celów jak
                najbardziej wrogich kobietom-
                taki sobie zachodnio-chrześcijański indiustralny szariat
                zaraz za tobą jest Abe, a potem...

                a jak nie wychodzi coś tam, to zawsze można krzyczeć, że to feministki chcą
                rządzić światem

                danka
                • gini Re: dankopani 20.06.04, 17:23
                  panidanka napisała:

                  > trochę litościwa jestem i cię pocieszę
                  > nie ty jedyna na forum jesteś używana jako narzędzie do wykonywania pewnej
                  > niewdzięcznej roli narażania swojej kobiecej tożsamości dla celów jak
                  > najbardziej wrogich kobietom-
                  > taki sobie zachodnio-chrześcijański indiustralny szariat
                  > zaraz za tobą jest Abe, a potem...
                  >
                  > a jak nie wychodzi coś tam, to zawsze można krzyczeć, że to feministki chcą
                  > rządzić światem
                  >
                  > danka

                  Oswiec mnie tylko ktoz to mnie tak wykorzystuje ,wiecej sie nie dam!!
              • pan.scan Brawo Danusiu 20.06.04, 10:31
                Piszesz o tym, o czym ja mówię od 2 lat bez mała. Że ją trzymają tylko dlatego,
                że to tuba krzycząca o tym, co forumowym "sprawiedliwym" przez klawiaturę by
                nie przeszło, ze względu na ich intelekt, takt, wdzięk i niewątpliwą kulture
                osobistą.

                Inna sprawa, ze ona dusze diabłu sprzeda, byle ją do jakiejkolwiek grupy
                przyjąć. Czy to z lewa, czy to z prawa, Zydzi, Arabowie, komuniści - obojętne.
                A kiedyś, dawno temu jak okrakiem siędząc na Kraju i tam jąwidziałem - wydawała
                się sensownie piszącą niewiastą. Bo pisała to, co czuła. Teraz pisze to, co
                każą.
                • gini Re: Scanie co pana udaje 20.06.04, 17:29
                  pan.scan napisał:

                  > Piszesz o tym, o czym ja mówię od 2 lat bez mała. Że ją trzymają tylko
                  dlatego,
                  >
                  > że to tuba krzycząca o tym, co forumowym "sprawiedliwym" przez klawiaturę by
                  > nie przeszło, ze względu na ich intelekt, takt, wdzięk i niewątpliwą kulture
                  > osobistą.
                  >
                  > Inna sprawa, ze ona dusze diabłu sprzeda, byle ją do jakiejkolwiek grupy
                  > przyjąć.

                  Masz bardzo zle wiadomosci , nie staram sie bynajmniej o przyjecie do zadnej
                  grupy.
                  Tak jak jest teraz jest ok .pisze na wlasne konto i nikomu nic do tego.

                  Czy to z lewa, czy to z prawa, Zydzi, Arabowie, komuniści - obojętne.
                  > A kiedyś, dawno temu jak okrakiem siędząc na Kraju i tam jąwidziałem -
                  wydawała
                  >
                  > się sensownie piszącą niewiastą. Bo pisała to, co czuła. Teraz pisze to, co
                  > każą.

                  Taa bo antyklerykalnie pisalam, a Ty naturalnie nienawidzisz kosciola jak jaki
                  kretyn 52 , przyjaciel Danki pani, ktoremu swojego czasu obiecales pomoc, jak
                  chcesz moge przypomniec, ale po co?

                  Ciekawe kto to wykorzystuje Abe, bo jak juz bijesz Dance pani brawa za trafne
                  diagnozy, i nic nie kwestionujeszz....
                  Moze uchylisz Ty rabka tajemnicy, ja sie chetnie dowiem ktoz to mnie
                  wykorzystuje, mysle, ze i Abe tez to ciekawi.


                  • abe.abe Re: Scanie co pana udaje 22.06.04, 08:44
                    gini napisała:

                    > Ciekawe kto to wykorzystuje Abe, bo jak juz bijesz Dance pani brawa za trafne
                    > diagnozy, i nic nie kwestionujeszz....
                    > Moze uchylisz Ty rabka tajemnicy, ja sie chetnie dowiem ktoz to mnie
                    > wykorzystuje, mysle, ze i Abe tez to ciekawi.
                    >

                    Gini, nie życzę sobie, rozumiesz?
                    Nie zyczę sobie być wplątywana w żadne głupie rozgrywki.
                    Nie odpowiadam za głupotę ani Twoją, ani Scana, ani kogokolwiek innego.
                    To co piszecie, piszecie wyłącznie na własny rachunek.

                    Abe
                    • gini Re: Abe 22.06.04, 13:38
                      abe.abe napisała:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > Ciekawe kto to wykorzystuje Abe, bo jak juz bijesz Dance pani brawa za tra
                      > fne
                      > > diagnozy, i nic nie kwestionujeszz....
                      > > Moze uchylisz Ty rabka tajemnicy, ja sie chetnie dowiem ktoz to mnie
                      > > wykorzystuje, mysle, ze i Abe tez to ciekawi.
                      > >
                      >
                      > Gini, nie życzę sobie, rozumiesz?
                      > Nie zyczę sobie być wplątywana w żadne głupie rozgrywki.
                      > Nie odpowiadam za głupotę ani Twoją, ani Scana, ani kogokolwiek innego.
                      > To co piszecie, piszecie wyłącznie na własny rachunek.
                      >
                      > Abe
                      >

                      Nie ma sprawy Abe , przypomne tylko, ze zaczela pani Danuta , za
                      te "rewelacje " dostala gromkie brawa od scana pana.Tam nie protestowalas,
                      zaczynasz protesty od moich postow .
                      Za swoja glupote bede odpowiadac sama masz racje, nie moge wymagac bys az tyle
                      brala na swoje barki.
                      Wiec zegnam Abe.
                      • abe.abe Re: Gini... 22.06.04, 14:05
                        gini napisała:

                        > Nie ma sprawy Abe , przypomne tylko, ze zaczela pani Danuta , za
                        > te "rewelacje " dostala gromkie brawa od scana pana.Tam nie protestowalas,
                        > zaczynasz protesty od moich postow .
                        > Za swoja glupote bede odpowiadac sama masz racje, nie moge wymagac bys az
                        tyle
                        > brala na swoje barki.
                        > Wiec zegnam Abe.

                        Spokojnie Gini. Nic nie biorę na swoje barki.
                        I nie mam zamiaru protestować ani przeciw karkołomnym wymysłom Danki,
                        ani przeciw gorliwości Scana w przytakiwaniu jej, bo akurat daje
                        mu to pretekst do powiedzenia tego, co chciał powiedziec już dawno
                        (sam zresztą się do tego przyznał). Widać potrzebuje takich pretekstów.
                        Mnie to przypomina analogiczną sytuację sprzed lat z pewnym wierszykiem.
                        A głupotą jest dla mnie jedynie podtrzymywanie przez Was
                        wzajemnych niesnansek. I to bez względu na to kto je prowokuje.
                        Nie interesuje mnie wplątywanie mnie w rozgrywki po JAKIEJKOLWIEK
                        ze stron, bo do żadnego stronnictwa nie należałam, nie należę
                        i należeć nie będę.
                        Zatem Twoja obrona, będąca pośrednio atakiem na Scana,
                        jest mi po prostu nie na rękę.

                        A Danka... to nie ona jest dla mnie problemem ale ja dla niej.
                        I pewnie tak już będzie po kres jej dni.
                        Jej marudzenie na mój temet ma dla mnie taką samą wartość jak
                        jej niezborna kuchenna filozofia, którą stosując, co post,
                        to sobie samej zaprzecza.
                        Widzisz, ja znam jej problem lepiej niż ona sama,
                        a ona wciąż ma kłopot z nazwaniem go po imieniu.
                        Jeśli jej to ma ulżyć, to niech sobie gdera.
                        Nie angażuj się w to Gini, bardzo proszę.

                        Pozdrawiam i... nie złość się i nie żegnaj smile

                        Abe
                        • gini Re: Gini... 22.06.04, 14:40
                          abe.abe napisała:

                          > gini napisała:
                          >
                          > > Nie ma sprawy Abe , przypomne tylko, ze zaczela pani Danuta , za
                          > > te "rewelacje " dostala gromkie brawa od scana pana.Tam nie protestowalas,
                          >
                          > > zaczynasz protesty od moich postow .
                          > > Za swoja glupote bede odpowiadac sama masz racje, nie moge wymagac bys az
                          > tyle
                          > > brala na swoje barki.
                          > > Wiec zegnam Abe.
                          >
                          > Spokojnie Gini. Nic nie biorę na swoje barki.
                          > I nie mam zamiaru protestować ani przeciw karkołomnym wymysłom Danki,
                          > ani przeciw gorliwości Scana w przytakiwaniu jej, bo akurat daje
                          > mu to pretekst do powiedzenia tego, co chciał powiedziec już dawno
                          > (sam zresztą się do tego przyznał). Widać potrzebuje takich pretekstów.
                          > Mnie to przypomina analogiczną sytuację sprzed lat z pewnym wierszykiem.
                          > A głupotą jest dla mnie jedynie podtrzymywanie przez Was
                          > wzajemnych niesnansek. I to bez względu na to kto je prowokuje.
                          > Nie interesuje mnie wplątywanie mnie w rozgrywki po JAKIEJKOLWIEK
                          > ze stron, bo do żadnego stronnictwa nie należałam, nie należę
                          > i należeć nie będę.
                          > Zatem Twoja obrona, będąca pośrednio atakiem na Scana,
                          > jest mi po prostu nie na rękę.

                          Abe, nie bronilam ani Ciebie, ani siebie, wysmialam te bzdury i tyle.

                          >
                          > A Danka... to nie ona jest dla mnie problemem ale ja dla niej.
                          > I pewnie tak już będzie po kres jej dni.
                          > Jej marudzenie na mój temet ma dla mnie taką samą wartość jak
                          > jej niezborna kuchenna filozofia, którą stosując, co post,
                          > to sobie samej zaprzecza.
                          > Widzisz, ja znam jej problem lepiej niż ona sama,
                          > a ona wciąż ma kłopot z nazwaniem go po imieniu.
                          > Jeśli jej to ma ulżyć, to niech sobie gdera.
                          > Nie angażuj się w to Gini, bardzo proszę.

                          Abe, raz jeszcze, nie angazuje sie wysmiewam i tyle...
                          Przeciez nikt zdrowy na umysle, nie uwierzy w to, ze pisze :
                          za pieniadze, na czyjes polecenie, ze staram sie o przyjecie do jakiejs grupy,
                          czy tez ze jestem islamistka .
                          A tekst , ze "mnie do Danki jak misie cynowej do ksiezyca" odebralam jako
                          komplement, bo inaczej nie mozna.

                          >
                          > Pozdrawiam i... nie złość się i nie żegnaj smile
                          >
                          > Abe
                          >
                          Pozdrawiam Aber, zmeczona troche..
                          • abe.abe Re: Gini... 22.06.04, 14:50
                            gini napisała:


                            > Przeciez nikt zdrowy na umysle, nie uwierzy w to, ze pisze :
                            > za pieniadze, na czyjes polecenie, ze staram sie o przyjecie do jakiejs
                            >grupy, czy tez ze jestem islamistka .


                            No właśnie. Dokładnie o to mi chodziło smile
                            Takie teksty najlepiej potraktować dokładnie tak, jak na to zasługują.
                            Olać.


                            > A tekst , ze "mnie do Danki jak misie cynowej do ksiezyca" odebralam jako
                            > komplement, bo inaczej nie mozna.


                            No, można go jeszcze odebrać jako mało udany żart smile


                            Abe smile
              • Gość: Krzys52 takze Ty, Danusiu, hodowalas tego potworka Gini IP: *.proxy.aol.com 20.06.04, 17:46
                hodowal ja Scan z Borsukiem - przeciwko mnie. Hodowalo towarzystwo Miriam
                przeciwko towarzystwu Carminy, i na odwrot - towarzystwo Carminy przeciwko
                towarzystwu Miriam. Hodowaly wyzej wymienione towarzystwa przeciwko mnie takze -
                mieli wsciekla suke ktora gryzla ich wrogow. Gardzili nia - cieszac sie ze ja
                maja.

                Ja na F.Kraj rozpoznalem z kim mam do czynienia w Smierduszce - klerykalnej
                ateistce. To jest gowno ktore nalezy gonic, ignorowac, olewac, tepic. Nie wolno
                pomagac jej w utrzymaniu sie tutaj.
                Nie rozumiem wiec dlaczego uparcie z nia konwersujesz, Danusiu. Czyzby byla Ci
                do czegos potrzebna?
                .
                Pozdrawiam
                K.
    • panidanka daltonizm duchowy 20.06.04, 09:23
      wszyscy jesteśmy nim dotknięci
      ale są tacy, którzy dotknęli TO niedotykalne
      przez wszystkie wieki TO towarzyszy ludziom
      i ci, którzy mieli możność to TO dotknąć wiedzą, że TO nie ma imienia, choć
      ludzie nie ustawali w wysiłkach aby TO nazwać
      Bóg, Atman, NIC, Wszystko, Manitou, Trójca, Jahwe, Allach i w każdym innym
      języku po swojemu
      czy możliwe jest wyjście z tej duchowej matni pojęć i nazw?
      ci, którzy TO „dotknęli” mówią, że tak
      ale każdy z nich mówi też....
      poczytajcie to się dowiecie co każdy z nich mówi, i czy któryś z nich nie
      kłamie, i który z nich jednak kłamie z tych których przeczytacie

      danka
      • Gość: Blong fraulein danutka IP: *.mistral.cz 20.06.04, 15:08
        czy wiesz o tym ze WSZYSCY zydzi sa odpowiedzialni za smierc jezusa na krzyzu ?
        o tym ze WSZYSCY roznosza choroby i sa lichwiarzami ani nie wspomne
        oczywiscie WSZYSCY dotyczy i swiezo obrzezanych dzidziusiow

        z towarzystkim pozdrowieniem 88
    • Gość: ona Re: oni mordują w imię Allacha IP: *.we.client2.attbi.com 20.06.04, 16:04
      Z cala pewnoscisa NIE WSZYSCY !!Znam wyznawcow islamu ,ktorzy placza czytajac o
      takich czynach innych tej religii wyznawcow , jak wlasnie ten ostatni mord.
      Piatek jest ich dniem modlitw i jak wszyscy normalni ludzie innych religii
      modla sie o zdrowie, pomyslnosc i pokoj. W piatek, dzien modlitw popelniono
      morderstwo - jest to obelga dla innych wierzacych i obelga Boga. W kazdej
      religii znajda sie fanatycy i ludzie macacy w imie BOGA . To nie jest wina
      tych, co naprawde WIERZA. Sadze, ze w islamie dojdzie do rozlamu. Al-Kaida
      zabija z imienniem Allaha na ustach ale zabijaja dla POLITYKI, nie religii.
      Zapamietajmy ta roznice, nie dajmy sie wciagnac w nienawisc skierowana
      przeciwko niewinnym ludziom - to jest wlasnie postepowanie terrorystow i ICH
      metoda.
    • nick.kertiz tak. i ja ich popieram. 20.06.04, 16:39
      popieram siepaczy arabskiego, religianckiego króla, którzy mordują z imieniem
      Allacha na ustach



      panidanka napisała: "oni mordują w imię Allacha".



      Oczywiście napisała również więcej, ale ja odnoszę się w zasadzie tylko do
      tego, co zacytowałem.



      Jak należy rozumieć moje poparcie - jest to z grubsza wyjaśnione w wątku, do
      ktorego podaję link, ze szczególnym uwzglednieniem ostatnich, jak do tej pory,
      postów.



      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11853168


      sen
    • Gość: Mars hameryka w imie mamony IP: *.fnj1.hawkcommunications.com 20.06.04, 17:06
      zamordowala znacznie wiecej ludzi niz arabowie razem wzieci.
      I nie sa to pojedyncze przypadki ale ludobojstwo calych narodow.
    • Gość: Krzys52 Bo mentalnie sa jakies 500-1000 lat opoznieni - IP: *.proxy.aol.com 20.06.04, 17:13
      w stosunku do do swiata chrzescijanskiego.

      Byl czas, ze i chrzescijanie mordowali w imie Boga, przy czym jest jeszcze
      wielu takich katoli, ktorzy maja nadzieje na powrot tych czasow (vide polski
      koltun narodowo-katolicki).
      .
      Pozdrawiam
      K.
      • Gość: Mosul Religia i postawa. IP: *.enformatic.pl 20.06.04, 18:19
        Religia ma duzy wpływ na zyciową postawę człowieka wierzącego ale nie
        jedyny.Przykład znanych mu ludzi,postępowanie najbliższych oraz wiedza i
        doświadczenie, to wszystko kształtuje ludzi w sposób najbardziej trwały.Dowodów
        dostarcza historia dziejów.Nie wszyscy katolicy są winni prześladowań
        innowierców w czasach średniowiecza.Nie wszyscy wyznawcy islamu są winni
        niegodziwych postępków ich braci w wierze.I tak można wymieniać.Generalnie
        żaden gorliwie wierzący z każdego wyznania, nie powinien zabijać drugiego
        człowieka.Tym bardziej nie może zabijać z imieniem Boga na ustach.Chyba,że
        wykorzystuje wiarę do dorażnych celów.W Polsce często to przerabiamy.Ci
        najbardziej "zatroskani" wiarą i jej obroną,są jednocześnie zwolennikami
        prześladowań drugiego człowieka,którego dla ironii
        nazywają "bliżnim".Posłuchajcie działaczy LPR a dawniej ZChN.
    • panidanka Re: odpowiedzialność zbiorowa-czy WSZYSCY? 21.06.04, 07:39
      większość tu wpisujących zachowała się jak na masówkach z transparentami-wara
      od religii i imienia Boga

      z postawą "wara" nie ma sensu dyskutować, bo taka postawa wyklucza wszelką
      dyskusję, ale mam jednak jeszcze coś do napisania w temacie

      przyszła mi do głowy pewna bardzo prosta analogia
      czy grzybnia jest odpowiedzialna za owoc, który wydaje?
      czy to nie od grzybni zależy czy owocem będzie prawdziwek czy sromotnik?

      i dalej idąc tym porównaniem
      2000 lat temu, kiedy Sanhedryn wydawał wyrok śmierci na Jezusa winna temu
      wyrokowi była i grzybnia, czyli pewne istniejące tło społeczno-polityczno-
      religijne
      i jeśli potraktować cały opis ewangeliczny jako prawdę, to winni temu wyrokowi
      byli i ci, którzy mieli możliwość wyboru pomiędzy Barabaszem a Jezusem, czyli
      pomiędzy wolnością polityczną a sprawiedliwością wobec indywidualnego
      niewinnego człowieka
      jak wybrali-wiemy
      jakie tego były konsekwencje jeszcze po 2000 lat-też wiemy, choć niektórzy nie
      chcą o tym pamiętać umywając ręce (jak Rycho)
      z perspektywy 2000 lat ja wam mogę powiedzieć jedno-tak, winna była grzybnia,
      czyli starobiblijny judaizm, który wydał wyrok śmierci na niewinnym
      nie zapominajcie jednak, że właśnie Jezus przeciwstawił się w swoich naukach
      rozdźwiękowi pomiędzy naukami a realizacją zasad religijnych i na ile ten fakt
      był przyczyną wyroku spierają się badacze do dziś
      zupełnie inną jednak kwestią jest ponoszenie odpowiedzialności zbiorowej za
      tamtą zbrodnię wtedy i dziś
      kto przez setki lat sączył jad nienawiści podtrzymujący tamtą zbrodnię w
      imieniu tamtego prawa w imieniu tamtego Boga?
      a kto teraz sączy jad nienawiści w imieniu innego Boga?
      jad nienawiści, który skutkuje krwią niewinnych, ale zabijanych w imieniu Boga
      czy nieprzeciwstawianie się imieniu tego, który służy za alibi mordów nie jest
      współodpowiedzialnością w morderstwach?

      NT mówi-trochę kwasu zakwasza cały zaczyn
      podobnie jest z tym jadem nienawiści dodawanej do religii

      bo czym innym jest wiara a czym innym jest religia
      religia jest budowana słowem podobnie jak wiara nadzieją i miłością
      czas już nie mylić tych pojęć i zacząć oddzielać ziarno od plew, a raczej
      prawdę od jadu nienawiści

      gdyby w tym miejscu Gini chciała napisać, że Izrael morduje niewinne
      palestyńskie kobiety i dzieci, to jej przypominam, że żołnierze armii
      izraelskiej nie składają deklaracji zabijania wroga w imię Boga i każdy
      Izraelczyk ma prawo wyboru, jeśli jego Bóg staje na przeszkodzie pójścia do
      wojska.

      Bóg, jeśli istnieje, nie jest winien mordom, ale kiedy człowiek nada mu imię i
      w to imię morduje innych, to z wiarą w Boga nie ma to już nic wspólnego
      wtedy działa już religia
      i takie, my Europejczycy, mamy dziedzictwo Chrześcijańskie także

      to tyle w kwestii odpowiedzialności zbiorowej za imię Boga

      danka
      • panidanka Re: odpowiedzialność zbiorowa-przeciwwaga? 21.06.04, 07:49
        kto mi wyjaśni sprawę braku odpowiedzialności religijnej wydania nazistom z
        klasztoru karmelitanek na śmierć Edyty Stein ?
        czy zaliczenie jej w poczet świętych jest wymazaniem winy?
        winy zbiorowej?

        danka
        • gini Re: odpowiedzialność zbiorowa-przeciwwaga? 21.06.04, 07:55
          panidanka napisała:

          > kto mi wyjaśni sprawę braku odpowiedzialności religijnej wydania nazistom z
          > klasztoru karmelitanek na śmierć Edyty Stein ?
          > czy zaliczenie jej w poczet świętych jest wymazaniem winy?
          > winy zbiorowej?
          >
          > danka

          Dankopani , a komu przypiszesz te zbiorowa wine ?Kogo postawisz w stan
          oskarzenia.
          • panidanka Re: odpowiedzialność zbiorowa-przeciwwaga? 21.06.04, 08:02
            gini napisała:

            > panidanka napisała:
            >
            > > kto mi wyjaśni sprawę braku odpowiedzialności religijnej wydania nazistom
            > z
            > > klasztoru karmelitanek na śmierć Edyty Stein ?
            > > czy zaliczenie jej w poczet świętych jest wymazaniem winy?
            > > winy zbiorowej?
            > >
            > > danka
            >
            > Dankopani , a komu przypiszesz te zbiorowa wine ?Kogo postawisz w stan
            > oskarzenia.

            cały ten wątek jest temu poświęcony a ty jeszcze nie wiesz?
            • gini Re: odpowiedzialność zbiorowa-przeciwwaga? 21.06.04, 08:06
              panidanka napisała:

              > gini napisała:
              >
              > > panidanka napisała:
              > >
              > > > kto mi wyjaśni sprawę braku odpowiedzialności religijnej wydania nazi
              > stom
              > > z
              > > > klasztoru karmelitanek na śmierć Edyty Stein ?
              > > > czy zaliczenie jej w poczet świętych jest wymazaniem winy?
              > > > winy zbiorowej?
              > > >
              > > > danka
              > >
              > > Dankopani , a komu przypiszesz te zbiorowa wine ?Kogo postawisz w stan
              > > oskarzenia.
              >
              > cały ten wątek jest temu poświęcony a ty jeszcze nie wiesz?


              No jeszcze nie wiem, czekam na konkrety dankopani.
              Moge sie domyslac, ze za smierc Edyty Stein obwinisz wszystkich chrzescijan, a
              wiec ja i moje dzieci, jestesmy winni.
              Tak Danusiu?
            • panidanka Re: odpowiedzialność zbiorowa-przeciwwaga? 21.06.04, 08:06
              Gini
              chcesz wywołać wojnę pomiędzy świętymi?
              tu na ziemi?
              świętymi jednego imienia Boga?
              wojnę pomiędzy świetym Ojcem Kolbe a świętą Edytą Stein?

              chętnie poczytam

              danka
              • gini Re: odpowiedzialność zbiorowa-przeciwwaga? 21.06.04, 08:09
                panidanka napisała:

                > Gini
                > chcesz wywołać wojnę pomiędzy świętymi?
                > tu na ziemi?
                > świętymi jednego imienia Boga?
                > wojnę pomiędzy świetym Ojcem Kolbe a świętą Edytą Stein?
                >
                > chętnie poczytam
                >
                > danka

                Dankopani, ja tylko grzecznie pytam.Piszesz o winie zbiorowej wiec pytam kto
                jest winny .
                I uswiadom mi wreszcie kto mnie wykorzystuje , wreszcie sie zbuntuje,ale
                jeszcze nie wiem przeciw komu, Ty wiesz, wiec konkrety prosze.
                • gini Re: Propozycja nie do odrzucenia 21.06.04, 08:29
                  Ten kto mnie wykorzystuje niech sie sam zglosi!!
                  Bo nie licze by pan scan ipanidanka udzielili odpowiedzi.
                  A wiec :wykorzystywacze Gini, ujawnic sie jak najszybciej!!
                  • Gość: n0str0m0 to ja IP: 202.172.58.* 21.06.04, 08:36
                    zglaszam sie na ochotnika
                    gwozdzie zardzewianne mam od umyslu
                    kapelusz przykrecaj srubkami
                    nastepnym razem

                    acha, skoro wykorzystuje - to na calego
                    prosze w postach (nie, nie prosze a nakazuje)
                    do danusi o wiecej milosci blizniego

                    moze sie nauczy albo zarazi miloscia blizniego
                    sam jej nadstawiam drugi policzek

                    CMOK

                    imam

                    nostromo
                    • panidanka Re: to ja 21.06.04, 09:25
                      Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                      > moze sie nauczy albo zarazi miloscia blizniego
                      > sam jej nadstawiam drugi policzek

                      a czy był już nadstawiony pierwszy?

                      >
                      > CMOK

                      to skrót od czego?

                      >
                      > imam

                      co masz?

                      >
                      > nostromo

                      a co to za imię?
                      nie znam jeszcze imienia tego boga
                      ale nie znam imion wszystkich bogów
                      Grecy mieli ich tak dużo
                      i Rzymianie i wszystkie inne plemiona

                      danuta moje imię
                  • panidanka Re: Propozycja nie do odrzucenia 21.06.04, 11:17
                    gini napisała:

                    > Ten kto mnie wykorzystuje niech sie sam zglosi!!

                    zgłosił się już
                    za plecami nostromo
                    szukaj dalej
                    • rycho7 Odrzucam i co mi zrobisz? 30.06.04, 13:02
                      panidanka napisała:

                      > Propozycja nie do odrzucenia
    • Gość: Maciej D. Re: Zgadzam się z Tobom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 12:13
      Choć wsumie oni się zachowują jak chrześcianie w średniowieczu. 100% Arabów
      praktykujących islam, zabiło by każdego kto chciałby nauczać chrześciaństwa w
      krajach arabskich. Oni mogą u nas żyć normalnie, mu u nich musimy się bać. ps.
      tylko mi nie mówcie że nie jestem tolerancyjny, ale oni zachowują się jak
      Niemcy za czasów Hitlera(nie wszyscy ale większość). ps. mój wójek pracuje od
      ponad 20 lat w Libii, w miedzyczasie pracował w Iraku, Arabii Saudyskiej i wie
      co to za ludzie! Wie lepiej niż 99% z nas, bo on tam żyje i pracuje na codzień!
    • Gość: babariba danutko, a pod władzą którego... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 21.06.04, 14:01
      ...boga - ALLACHA, JAHWE, czy BOGA trójosobowego najwięcej było historycznie
      pogromów antyżydowskich?
      Historyczne źródła jakoś nie mówią nic o pogromach na Bliskim Wschodzie.
      • rycho7 Jaki Ty niedomyslny!!!!!!!!!! 21.06.04, 14:51
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > ...boga - ALLACHA, JAHWE, czy BOGA trójosobowego

        Chodzi przeciez o Allaha1947. Jaki Ty niedomyslny!!!!!!!!!!
      • panidanka Re: danutko, a pod władzą którego... 21.06.04, 17:29
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > ...boga - ALLACHA, JAHWE, czy BOGA trójosobowego najwięcej było historycznie
        > pogromów antyżydowskich?
        > Historyczne źródła jakoś nie mówią nic o pogromach na Bliskim Wschodzie.

        cóż za pytanie
        a poza tym sugestia....tylko pogromy

        a ponad tym wszystkim
        wiedza o globalnych ujemnych skutkach globalnych religii musiała poczekać na
        globalizację i w innych sferach relacji wzajemnej społeczeństw

        trzeba być ślepym by nie chcieć tego widzieć i trwać w swoich poglądach z
        czasów sprzed skokiem cywilizacyjnym społeczeństw w ostatnich kilkudziesięciu
        latach i gwałtownie przyspieszonym w czasach IT

        i po co tu ciągle wracacie do prehistorii z czasów średniowiecza?
        tkwicie w nich jeszcze mentalnie?

        dankaa
      • Gość: siedem Re: danutko, a pod władzą którego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.04, 14:46
        > Historyczne źródła jakoś nie mówią nic o pogromach na Bliskim Wschodzie.


        bo oni [pejsaci] wciaz nad tym pracuja zeby były

        5040
    • aseret10 Re: oni mordują w imię Allacha 21.06.04, 16:33
      panidanka napisała:

      > i dlatego WSZYSCY ci, którzy imię Allacha wymieniają jako imię swojego Boga
      > są odpowiedzialni za te wszystkie zbrodnie na niewinnych, których nazywają
      > niewiernymi.
      >
      > kto uważa inaczej ten niczego nie nauczył się z dotychczasowej historii
      > ludzkości
      > a jeśli się nauczył, to jedynie tego, że imię Boga jest uzasadnieniem do
      > mordów
      >
      > danka
      • miriamfirst_ witaj aseret - choć w wątku zupełnie nie ad vocem! 21.06.04, 17:30

        Odezwij się - choć czasem.

        Miriam
        • Gość: V.C. Prawda o Guantanamo IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 23:22
          Administracja prezydenta George'a W. Busha i wojsko USA wyolbrzymiały
          warto?ć, jakš dla służb specjalnych majš wię?niowie przetrzymywani w bazie
          wojskowej Guantanamo na Kubie, a także zagrożenie, jakie mieli stanowić -
          podał dziennik "New York Times".
          info.onet.pl/939149,12,item.html
    • Gość: n0str0m0 KOLEJNE ODERZNIECIE GLOWY IP: 202.172.58.* 22.06.04, 08:49
      oni morduja w imie allaha!!!

      cnn.netscape.cnn.com/news/bigpic.jsp?photoid=20040614NY120.jpg&this=0&searchpage=photosearch.jsp&cap=Robert+and+Lees+and+scr
      eenwriter&w=ap+or+reuters&max=8&first=&fs=

      tak sobie tylko podaje dla pod'dierzenia razgawora

      nostromo
      • Gość: Israel_walczacy Re: KOLEJNE ODERZNIECIE GLOWY IP: *.albar.co.il 22.06.04, 16:54
        Popieraj arabusow dalej twoja glowa tez nie bedzie bezpieczna albo kogos z
        rodziny. islam musi zostac oslabiony bo nas zniszczy
        • Gość: n0str0m0 a kolega walczacy srul link przeczytal? IP: 202.172.58.* 23.06.04, 06:46
          tam o arabusach ani dudu

          nostromo
    • firstmiriam A my, w czyje imię mordujemy? W czyje? 23.06.04, 11:26
      • eresa Re: A my, w czyje imię mordujemy? W czyje? 23.06.04, 11:38
        Odpowiedź potrzebna od zaraz
    • bimi a w czyje imie wy mordujecie? 23.06.04, 20:01
      bo że mordujecie, to chyba nie zaprzeczysz?
    • rycho7 nienazwany czy nazwany? 02.07.04, 16:07
      • poliklinik Re: nienazwany czy nazwany? 10.08.04, 16:31
        Czy jest jakaś różnica?
        I dlaczego jest taka istotna?
    • spamkiller Re: oni mordują w imię Allacha 02.07.04, 16:48
      panidanka napisała:

      > i dlatego WSZYSCY ci, którzy imię Allacha wymieniają jako imię swojego Boga
      > są odpowiedzialni za te wszystkie zbrodnie na niewinnych, których nazywają
      > niewiernymi.
      >
      > kto uważa inaczej ten niczego nie nauczył się z dotychczasowej historii
      > ludzkości
      > a jeśli się nauczył, to jedynie tego, że imię Boga jest uzasadnieniem do
      > mordów
      >

      A jeśli Allah dał im do tego upoważnienie?
      Skąd wiadomo, że Allah dał takie upoważnienie
      lub, że nie dał?
      • rycho7 z prawa naturalnego, nie wiedziales? 02.07.04, 17:20
        spamkiller napisała:

        > A jeśli Allah dał im do tego upoważnienie?
        > Skąd wiadomo, że Allah dał takie upoważnienie
        > lub, że nie dał?
        • poliklinik Re: z prawa naturalnego, nie wiedziales? 05.07.04, 09:42
          rycho7 napisał:

          A co to jest prawo naturalne,
          chłopczyku?
          • rycho7 Re: z prawa naturalnego, nie wiedziales? 05.07.04, 12:08
            poliklinik napisała:

            > rycho7 napisał:
            >
            > A co to jest prawo naturalne,

            To co jest aktualnie wygodne dla biskupow.
            • spamkiller Re: z prawa naturalnego, nie wiedziales? 03.08.04, 14:51
              rycho7 napisał:

              > > rycho7 napisał:
              > >
              > > A co to jest prawo naturalne,
              >
              > To co jest aktualnie wygodne dla biskupow.

              Odpowiedz na pytanie.

              Skoro nie wiesz co to jest prawo naturalne,
              to po co piszesz o nim?

    • Gość: Stanislaw S. Re: oni mordują w imię Allacha IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 10.08.04, 17:16
      Stara dyskusja jest jak stare wino. panidanka stwierdzila to co generalnie sie
      ukrywa hipokrytucznie. Problem terrorystoe islamskich jest czescia Islamu.
      Wyznawcy tej religii powinni sami zniszczyc terror zaczym rozlazl sie po
      swiecie. Malajzja, Egipt, Maroko - obojetnie jaki kraj islamski wydaje teraz
      tez pieniadze na zabezpieczenie przed terrorem, ktory urosl im pod bokiem. To
      nie jest tylko sprawa miliardow dolarow na Zachodzie. Niewatpliwie wydatki na
      bezpieczenstwo lotnisk, portow, waznych obiektow pochlona mase pieniedzy
      wszedzie. Nie bedzie zwiekszonej ochrony srodowiska, nie bedzie zywnosci dla
      Afryki w potrzebnej ilosci, nie bedzie pieniedzy na walke z AIDS itd. Swiat
      mial byc piekny w XXI wieku. Koniec swiatowej komuny, koniec wydatkow
      militarnych, globalna ekonomia i przeplyw ludnosci - jednym slowem raj. I znowu
      w imie takiej czy innej inerpretacji Boga (bostw, ideologii). Przeciez Islam ma
      centra szkolenia teologicznego chocby slawny Al-Azhar. Przeciez najlepsi
      teolodzy islamscy powinni sie zjechac w Mekce i zadecydowac jak to jest
      z "jihad". Jesli to byla specyficzna sytuacja na poczatku Islamu w 7 wieku to
      poteoic dzisiejszy Islamistow typu Taliban czy al_kaida. Jesli nie to
      przynajmniej powinni miec cywilna odwage i powiedzie ja nastepuje: "Allah
      nakazuje nam tak postepowac. My nie mamy wyboru. Raz muzulmanin, zawsze
      muzulmanin i musimy dazyc do opanowania swiata. Jesli jest to lepsze to rowniez
      do opanowania przy pomocy terroru. W ten sposob wybawimy ludzkosc od dzieci
      Szatana i piekla wieczne plonacego". Ton oswiadczenia sciagnalem ze strony
      Wahhabistow.
      • poliklinik Re: oni mordują w imię Allacha 07.09.04, 12:49
        Gość portalu: Stanislaw S. napisał(a):

        > Stara dyskusja jest jak stare wino. panidanka stwierdzila to co generalnie
        sie
        > ukrywa hipokrytucznie. Problem terrorystoe islamskich jest czescia Islamu.
        > Wyznawcy tej religii powinni sami zniszczyc terror zaczym rozlazl sie po
        > swiecie. Malajzja, Egipt, Maroko - obojetnie jaki kraj islamski wydaje teraz
        > tez pieniadze na zabezpieczenie przed terrorem, ktory urosl im pod bokiem. To
        > nie jest tylko sprawa miliardow dolarow na Zachodzie. Niewatpliwie wydatki na
        > bezpieczenstwo lotnisk, portow, waznych obiektow pochlona mase pieniedzy
        > wszedzie. Nie bedzie zwiekszonej ochrony srodowiska, nie bedzie zywnosci dla
        > Afryki w potrzebnej ilosci, nie bedzie pieniedzy na walke z AIDS itd. Swiat
        > mial byc piekny w XXI wieku. Koniec swiatowej komuny, koniec wydatkow
        > militarnych, globalna ekonomia i przeplyw ludnosci - jednym slowem raj. I
        znowu
        >
        > w imie takiej czy innej inerpretacji Boga (bostw, ideologii). Przeciez Islam
        ma
        >
        > centra szkolenia teologicznego chocby slawny Al-Azhar. Przeciez najlepsi
        > teolodzy islamscy powinni sie zjechac w Mekce i zadecydowac jak to jest
        > z "jihad". Jesli to byla specyficzna sytuacja na poczatku Islamu w 7 wieku to
        > poteoic dzisiejszy Islamistow typu Taliban czy al_kaida. Jesli nie to
        > przynajmniej powinni miec cywilna odwage i powiedzie ja nastepuje: "Allah
        > nakazuje nam tak postepowac. My nie mamy wyboru. Raz muzulmanin, zawsze
        > muzulmanin i musimy dazyc do opanowania swiata. Jesli jest to lepsze to
        rowniez
        >
        > do opanowania przy pomocy terroru. W ten sposob wybawimy ludzkosc od dzieci
        > Szatana i piekla wieczne plonacego". Ton oswiadczenia sciagnalem ze strony
        > Wahhabistow.
        --

        To, że ktoś mówi, że Allah mu każe zabijać,
        to oznacza, że tak mówi.
        Wcale nie znaczy, ze Allah mu każe.
        (vide Osama L.)

        To, że ktoś mówi, że współczuje ofiarom terroru,
        to znaczy tylko, że tak mówi.
        Wcale nie znaczy, że współczuje.
        (vide Władimir P.)

        itd.
        itd.
    • Gość: discovery Re: oni mordują w imię Allacha IP: *.energa.pl 07.09.04, 14:20
      Już niebawem nadlecą OBCY i nas na ziemi pogodzą. Potraktują jak obrzydliwe
      robactwo i posypią przywiezionym ze sobą ichnim DDT. Ciekawe który Allach sie
      za nami ujmie wówczas.
      • poliklinik Re: oni mordują w imię Allacha 16.09.04, 14:56
        Gość portalu: discovery napisał(a):

        > Już niebawem nadlecą OBCY i nas na ziemi pogodzą. Potraktują jak obrzydliwe
        > robactwo i posypią przywiezionym ze sobą ichnim DDT. Ciekawe który Allach sie
        > za nami ujmie wówczas.

        Wow.
        Czy obcy są obcymi również dla Allaha?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka