Dodaj do ulubionych

LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?!

19.06.04, 22:42
Tyle samo co piernik do wiatraka!
Kiedy wszyscy to zrozumieja wreszcie???
Nie mylmy pojec, bez przesady... Co was wszystkich wzielo na ta preambule?
Nikt jej nie chce a wy sie upieracie, aby nazlosc.
Instytucje maja byc laickie, kazdy moze wierzyc w co chce, tak samo jak moze
nie wierzyc, ale niech to robi u siebie w domu, nie potrzeba zadnych
preambul do tego.
Co wam da ta preambula, nie sadzicie ze to byloby dyskryminacyjne dla tych
ktorzy wyznaja inna wiare? a jeszcze gorsze dla ateistow (ktorych macie za
najgorszych ludzi swiata) - a co wam to przeszkadza w co kto wierzy? Po
cholere chcecie ta preambule? tak naprawde po co?
Konstytucja ma sie opierac na prawach a nie na tradycjach.
Obserwuj wątek
    • Gość: Astra Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.06.04, 23:07
      Zapewne o wiele mniej niz islam. Religia bedzie wstawiona do preambuly jak tylko wiekszosc
      Francuzow bedzie reprezentowac islam. Wtedy nikt nie bedzie sie pytal o prawa ateistow,
      niewiernych itp.
      • dopkay Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! 19.06.04, 23:09
        to o co w koncu chodzi?
        Chyba kazda zdrowa osoba chce zeby panstwa byly laickie i wiec konstytucja tez!
        • Gość: Astra Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.06.04, 23:27
          Ah dopkay, dopkay ale nie podniecaj sie zanadto!!

          Laickie panstwa juz przerabialismy od Sojuzu po PRL.
          • dopkay Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! 19.06.04, 23:30
            PRL to nie prawdziwa demokracja, mowie o demokracjach, np. francja
          • sceptyk Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! 19.06.04, 23:38
            Preambula z odwolaniem do chrzescijanskich korzeni Europy miala byc czyms na
            ksztalt duchowego ozdobnika, przypomnienia sobie i przyszlym pokoleniom skad
            jestesmy. A dla niektorych moze i natchnienia w dzialaniu. Historii wymazac sie
            nie da. To tylko komuchy (patrz post Astry) probowaly budowac spoleczenstwa "od
            nowa", negujac tradycje.

            Prawde mowiac to nie bardzo rozumiem, o co tym Francuzom chodzi. Coz to
            szkodzilo by przypomniec oczywisty fakt? Najwyrazniej boja sie swoich
            muzulmanow, mysle.

            Ale, oczywiscie, nie warto bylo isc na niekonczace sie udry z powodu tej
            preambuly. Jak jej Euroludzie nie chca, to nie. Pies z nimi tancowal.
            • sothis666 Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! 20.06.04, 00:07
              sceptyk napisała:

              > Preambula z odwolaniem do chrzescijanskich korzeni Europy miala byc czyms na
              > ksztalt duchowego ozdobnika, przypomnienia sobie i przyszlym pokoleniom skad
              > jestesmy. A dla niektorych moze i natchnienia w dzialaniu. Historii wymazac sie
              >
              > nie da.

              No właśnie. Sie nie da. Więc przypadkiem wszystkie co do jednego ważne chrześcijańskie świeta przypadaja w dniach świąt pogańskich (że przytoczę Sol Invictus np. czyli obecne Boże Narodzenie - nawet podobne "tematycznie"). Zaś jednym z tytułów Papieża jest Pontifex Maximus; tenże sam nosili kapłani w Rzymie jeszcze 500lat BC. A są jeszcze takie (chrześcijańskie???) sprawy jak prawo rzymskie, pisma Arystotelesa...
              Więc może coś jeszcze dodamy do preambuły...?smile

              > To tylko komuchy (patrz post Astry) probowaly budowac spoleczenstwa "od
              >
              > nowa", negujac tradycje.

              To nie jest negacja. Negacja brzmi: "Europa NIE czerpie z tradycji chrześcijańskiej" (a takiej propozycji sobie nie przypominam).

              > Prawde mowiac to nie bardzo rozumiem, o co tym Francuzom chodzi. Coz to
              > szkodzilo by przypomniec oczywisty fakt? Najwyrazniej boja sie swoich
              > muzulmanow, mysle.

              Francuska niechęć do religii w państwie nie ma nic wspólnego z muzułmanami, proponuję doczytać ciut historii, od rewolucji francuskiej poczynając, sprawdzić jaka była rola kościoła we francji końca XVIII wieku (szczególnie przed rewolucją), jak kształtowało sie podejście państwa francuskiego do religii w XIX a dopiero potem wmieszać do wszystkiego terrorystów i WTC.
              Nb. nie słyszałem o protestach francuskich muzułmanów ws. preambuły (czy może jakieś były...?)

              > Ale, oczywiscie, nie warto bylo isc na niekonczace sie udry z powodu tej
              > preambuly. Jak jej Euroludzie nie chca, to nie. Pies z nimi tancowal.

              Tu się zgadzam, z wyjątkiem ostatniego zdania. Niech nasze Giertychy lepiej wykłócą sie o szmal na autostradę A3 dla przykładu. Będzie przynajmniej jakiś pożytek z gardłowania.
              • dopkay Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! 20.06.04, 00:23
                i tu masz racje sothis666.
                wiesz ja doslownie odnosze wrazenie ze jest jakas propaganda antyfrancuska.
                ale co jest dziwneto to fakt ze polska kurde nagle sie stala wielkim obronca
                arabek we francji w sprawie chust i partycypuje w wybijaniu tych samych ludzi w
                iraku... jest tu cos nie tak!
                • gini Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! 20.06.04, 00:24
                  dopkay napisała:

                  > i tu masz racje sothis666.
                  > wiesz ja doslownie odnosze wrazenie ze jest jakas propaganda antyfrancuska.
                  > ale co jest dziwneto to fakt ze polska kurde nagle sie stala wielkim obronca
                  > arabek we francji w sprawie chust i partycypuje w wybijaniu tych samych ludzi
                  w
                  > iraku... jest tu cos nie tak!

                  Politycy to nie cala Polska jeszcze.
              • sceptyk Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! 20.06.04, 00:27
                Byles we Francji? Widziales prowincje francuska? Wszedzie sa koscioly. Wiele po
                kilkaset lat majace. Msze sie w nich wciaz odbywaja. Jak mozna udawac, ze tego
                nie ma?

                Zastanow sie przez chwile. Co laczy w UE Portugalczyka, Maltanczyka i Polaka,
                co jest wspolnego w ich dziedzictwie kulturowym? Wymien element najmocniej
                dominujacy. Jak juz mamy zyc "w kupie", to postarajmy sie wyszukac
                podobienstwa, wspolne elementy.
                • gini Re:Uprasza sie liska 20.06.04, 00:30
                  O zaprzestanie puszczania bakow i zmiane spôdni, w ktore narabal.
                  Moze tak pampersy dla doroslych lisku.
                  fuj!
                • dopkay Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! 20.06.04, 00:39
                  ale zes szczelil! wyobraz sobie ze akurat teraz mieszkam we francji bo tu
                  studiuje! wiec bardzo dobrze wiem jak francja wyglada, wiem ze sa koscioly, i
                  wiem ze sa tez inne swiete miejsca. niedlatego ze jest w danym kraju wiecej osob
                  pewnego wyznania ze trzeba zapominac o reszcie.
                  A jesli chodzi o malte to tam nawet nie maja prawa do rozwodu....
                • sothis666 Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! 20.06.04, 01:10
                  sceptyk napisała:

                  > Byles we Francji? Widziales prowincje francuska? Wszedzie sa koscioly. Wiele po
                  >
                  > kilkaset lat majace. Msze sie w nich wciaz odbywaja. Jak mozna udawac, ze tego
                  > nie ma?

                  No własnie byłem. Pół roku. Tak, są koscioły, stare i jest ich sporo. Szczególnie pamiętam jeden - w Tarascon-sur-Ariege (Pireneje); w którego kamiennym wnetrzu jedyną ozdobą był dębowy prosty krzyż i cynowy świecznik.
                  Dwie ławki przede mną (kiedy byłem tam pierwszy raz) siedział facet w dżinsach i koszuli - mer, którego spotkałem potem w urzędzie. Przychodził zreszta co niedziele (przynajmniej w te kiedy tam byłem) a raz wpadłem na niego w drzwiach koscioła w środku tygodnia (bardzo lubiłem to miejsce, zajrzyjcie jesli tam będziecie). Może to niektórych rozczaruje - nie miał w gabinecie krzyża. Ani Najświetszej Panienki w klapie. Jakoś nie były potrzebne. A ten kościół ciągle mam przed oczami kiedy wchodzę do któregoś z polskich. I wtedy mi wstyd.

                  > Zastanow sie przez chwile. Co laczy w UE Portugalczyka, Maltanczyka i Polaka,
                  > co jest wspolnego w ich dziedzictwie kulturowym? Wymien element najmocniej
                  > dominujacy. Jak juz mamy zyc "w kupie", to postarajmy sie wyszukac
                  > podobienstwa, wspolne elementy.

                  Łączy nas Unia. Gospodarka. Kultura, tradycja. I żadna z tych rzeczy nie wymaga pisemnego potwierdzenia.
                  • sceptyk Dyskusje na Forum sa strata czasu 20.06.04, 01:22
                    Ja powiadam, ze Europa ma wspolne korzenie chrzescijanskie, a Ty mi na to
                    mowisz, ze spotkany w kosciele mer nie mial Matki Boskiej w klapie.

                    Ja powiadam, ze Polakow i Maltanczykow laczyla w przeszlosci tradycja
                    chrzescijanska, a Ty mi mowisz na to, ze gospodarka. Zwlaszcza z Malta!

                    No to czuje, ze jak teraz powiem "dobranoc" (bo nie zamierzam kontynuowac tej
                    niekorzystnej dla mnie wymiany mysli), to Ty mi triumfujaco
                    odpowiesz "smacznego".
                    • sothis666 Niekoniecznie:) 20.06.04, 01:39
                      sceptyk napisała:

                      > Ja powiadam, ze Europa ma wspolne korzenie chrzescijanskie, a Ty mi na to
                      > mowisz, ze spotkany w kosciele mer nie mial Matki Boskiej w klapie.

                      Przykro że sie nie zrozumieliśmy. Mer był chrześcijaninem ale nie miał potrzeby manifestowania tego w swoim urzędzie. To jest sprawa jego osobistych przekonań.
                      I nie potrzebował zapisywania tego na ścianie merostwa ani w jakimkolwiek tekście. Chciałem zasugerować że być może chrześcijaninowi (przynajmniej niektórym) zapis w preambule jest niepotrzebny...

                      > Ja powiadam, ze Polakow i Maltanczykow laczyla w przeszlosci tradycja
                      > chrzescijanska, a Ty mi mowisz na to, ze gospodarka. Zwlaszcza z Malta!

                      Używasz wciąż tego samego argumentu a ja Ci próbuje powiedzieć że samo stwierdzenie "bo tak jest i już" nie wystarcza. Żadnej z moich wcześniejszych tez nikt nie zaprzeczył (co np chrześcijańskimi nawiązaniami do religii przedchrześcijańskich? co z prawem rzymskim? co z grecją? też do preambuły? a jeśli nie to dlaczego?)

                      > No to czuje, ze jak teraz powiem "dobranoc" (bo nie zamierzam kontynuowac tej
                      > niekorzystnej dla mnie wymiany mysli), to Ty mi triumfujaco
                      > odpowiesz "smacznego".

                      Wbrew pozorom: DOBRANOC! Przeciez sie nie musimy zgadzać. Sukcesem jest wymiana poglądów bez inwektyw - przy takim temacie to na forum rzadkość a nam się udałosmile

                      pozdrowienia
                      • Gość: Krzys52 Re: Niekoniecznie:) IP: *.proxy.aol.com 21.06.04, 15:25
                        mysle ze popelniles blad w ocenie Gnidy. Jemu dla zasady chocby nalezy splunac
                        w te wredna gebe. surprised))
                      • Gość: P.S.J. Re: Niekoniecznie:) IP: *.itpp.pl 23.06.04, 10:06
                        AFAIR w preambule miało byc odniesienie do TRADYCJI chrześcijańskiej, a nie do
                        religii jako takiej. Tradycja to także sztuka (w znakomitej większości
                        przypadków) aż do XVIII wieku, architektura, filozofia, pewne wartości etyczne
                        i społeczne... Religii nie ma co mieszać, bo UE to organizacja handlowo-
                        gospodarcza.
                        > enie "bo tak jest i już" nie wystarcza. Żadnej z moich wcześniejszych tez
                        nikt
                        > nie zaprzeczył (co np chrześcijańskimi nawiązaniami do religii przedchrześcija
                        > ńskich? co z prawem rzymskim? co z grecją? też do preambuły? a jeśli nie to
                        dla
                        > czego?)

                        Znowu AFAIR w preambule miało być TAKZE odniesienie do tradycji grecko-
                        rzymskiej.
    • wojcd A co Ty na to? 19.06.04, 23:37
      "czy wiesz ze we Francji jest ponad 11,000 meczetow...???? i 6-7
      milionow muzulmanow"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=4112574&a=4127753
      • wojcd powyzszy post do autora watku /nt 19.06.04, 23:45
      • dopkay Re: A co Ty na to? 19.06.04, 23:49
        A co to ma do tego?
        sorry ale nie kapuje co te meczety maja do tego?
        Jak pisze "co ma kosciol do polityki" - chodzi generalnie o to ze panstwo i
        religia maja byc oddzielone, jeden ma nie miec wplywu na drugiego. a oba maja
        respektowac prawa czlowieka.
        • wojcd Re: A co Ty na to? 19.06.04, 23:54
          dopkay napisała:

          > A co to ma do tego?
          > sorry ale nie kapuje co te meczety maja do tego?
          > Jak pisze "co ma kosciol do polityki" - chodzi generalnie o to ze panstwo i
          > religia maja byc oddzielone, jeden ma nie miec wplywu na drugiego. a oba maja
          > respektowac prawa czlowieka.
          ______________________________________________________________
          Czlowieku, prawo idzie w mariazu z etyka, etyka jest z religii.
          Wez sobie banknot 1 dolarowy i przeczytaj co na nim NAPISANE.
          W preambule jak najbardziej jest wskazany adres do chrzescijanstwa.
          • dopkay Re: A co Ty na to? 19.06.04, 23:59
            I czy sadzisz ze to jest normalne ze na banknocie pisze "in god we trust" czy
            sadzisz ze jest normalne ze w sadach masz na biblie skladac przysiege??? to jest
            negowanie ludzi wyznajacych inna wiare lub nie wyznajacych zadnej!
            • gini Re: A co Ty na to? 20.06.04, 00:04
              dopkay napisała:

              > I czy sadzisz ze to jest normalne ze na banknocie pisze "in god we trust" czy
              > sadzisz ze jest normalne ze w sadach masz na biblie skladac przysiege??? to
              jes
              > t
              > negowanie ludzi wyznajacych inna wiare lub nie wyznajacych zadnej!

              A wiesz co to takiego tradycja?A co tym ludziom niewierzacym, czy tez
              wyznajacym inna wiare, przeszkadza jakis inny symbol rekigijny?Co to ma
              wspolnego z tolerancja, ja sie pytam.
              Jak nie wyznajesz zadnej wiary, to co Cie obchodzi, co jest w sejmie, czy tez w
              sadzie?Obraza Cie czyms jakis symbol religijny?
              • dopkay Re: A co Ty na to? 20.06.04, 00:12
                A wiesz co to takiego postep? kiedys kobiety musialy nawet prosic o zgode maza
                zeby pracowac bo taka byla tradycja!
                na szczescie ludzkosc idzie do przodu a nie do tylu.
                jesli chodzi o symbole, nie tyle mi one przeszkadzaja jak sadze ze sa
                dykryminujace. gdyby na banknotach bylo napisane "in god we trust, in allah we
                trust, in buddha we trust, in totems we trust and so on..." to ok, w sadach
                czemu tylko na biblie, a czemu nie ma tory i koranu??? tu jest problem, religia
                owszem ale niech nie bedzie uzywane przeciwko innym! to jest nie fair!
                • gini Re: A co Ty na to? 20.06.04, 00:23
                  dopkay napisała:

                  > A wiesz co to takiego postep? kiedys kobiety musialy nawet prosic o zgode maza
                  > zeby pracowac bo taka byla tradycja!

                  No to ja sie trzymam dalej tej tradycji, wspolczuje kobietom co musza do pracy,
                  latac.

                  > na szczescie ludzkosc idzie do przodu a nie do tylu.

                  Uwazasz, ze kobieta, ktora ma trojke dzieci, i musi leciec do pracy , a pozniej
                  wrocic, zrobic zakupy, ugotowac, uprac, itd...jest bardzo szczesliwa?
                  Co ona ma z tego postepu?Obowiazkow wiecej i tyle.

                  > jesli chodzi o symbole, nie tyle mi one przeszkadzaja jak sadze ze sa
                  > dykryminujace.

                  Jak moze kogos dyskryminowac jakis symbol religijny?Czy uwazasz, ze karetki
                  oznaczone czerwonym krzyzem, dyskryminuja kogokolwiek?W jaki sposob?


                  gdyby na banknotach bylo napisane "in god we trust, in allah we
                  > trust, in buddha we trust, in totems we trust and so on..." to ok, w sadach
                  > czemu tylko na biblie, a czemu nie ma tory i koranu???

                  Ala w Izraelu, jest tora, a w panstwach muzulmanskich jest koran wiec nie wiem
                  dlaczego w panstwach, gdzie przewaza ludnosc chrzescijanska nie mialoby byc
                  bibli.
                  Przeciez nikt do calowania tej bibli nie zmusza w koncu.

                  tu jest problem, religia
                  > owszem ale niech nie bedzie uzywane przeciwko innym! to jest nie fair!

                  A jak ta religia jest uzywana przeciwko innym?Zaciekawiles mnie przyznam.
                  • dopkay Re: A co Ty na to? 20.06.04, 00:25
                    no comments, you are too narrow minded for me, i'm sorry!
                • wojcd Re: A co Ty na to? 20.06.04, 00:36
                  dopkay napisała:
                  > A wiesz co to takiego postep? kiedys kobiety musialy nawet prosic o zgode maza
                  > zeby pracowac bo taka byla tradycja!
                  > na szczescie ludzkosc idzie do przodu a nie do tylu.
                  ___________________________________________________
                  Czlowieku
                  problem nie w tym czy musiala prosic czy nie. Jej to nie przeszkadzalo, bo takie byly
                  wzorce kulturowe. Problem w tym czy mieli do siebie SZACUNEK. Jesli tak to nie bylo
                  to tak dramatyzowane jak Ty to probujesz tu sprzedawac.
                  • dopkay Re: A co Ty na to? 20.06.04, 00:43
                    No fakt w malym domku na prerii to bardzo dobrze im sie zylo! nie zaprzeczam!
                    miejmy nadzieje ze tak bylo wszedzie...
                    • wojcd Re: A co Ty na to? 20.06.04, 00:48
                      dopkay napisała:

                      > No fakt w malym domku na prerii to bardzo dobrze im sie zylo! nie zaprzeczam!
                      > miejmy nadzieje ze tak bylo wszedzie...
                      ___________________________________________________________
                      Drobna uwaga.
                      Piszesz do Gini. Przypuszczam, ze ona ma gdzies Twoje prawa.
                      Ona by diablu leb urwala.
                      I wezmie sobie to co bedzie chciala.
                      Tak wiec Twoj argument jest MARTWY.
                      • dopkay Re: A co Ty na to? 20.06.04, 00:53
                        i to jest twoj argument?
                        • wojcd Re: A co Ty na to? 20.06.04, 01:01
                          dopkay napisała:
                          > i to jest twoj argument?
                          ____________________________________________________________
                          Posluchaj Dopkay
                          nie daje sie nabrac na smieszne hasla politycznej poprawnosci.
                          To wasze KURIOZALNE pojecie postepu.
                          Pseudointelektualna powaga i namaszczenie.
                          Najpierw nakazujecie kogos kochac, a za chwile do niego czuc nienawisc.
                          etc, etc, etc,.....
                          • dopkay Re: A co Ty na to? 20.06.04, 01:12
                            o ile sie zaloze ze jestes nietolerancyjnym tradycjonalista:
                            napewno nie trawisz gejow,
                            femistki to jakies nawiedzione stare panny,
                            jestes przeciwko aborcji,
                            bajke o murzynku bambo uwazasz za smieszna,
                            pojecie gwaltu w malzenstwie jest dla ciebie absurdem,
                            nie strawilbys tego gdyby zona twoja zarabiala wiecej niz ty,
                            ... jeszcze mam kontynuowac?
                            • wojcd Re: A co Ty na to? 20.06.04, 01:27
                              dopkay napisała:

                              > o ile sie zaloze ze jestes nietolerancyjnym tradycjonalista:
                              > napewno nie trawisz gejow,
                              > femistki to jakies nawiedzione stare panny,
                              > jestes przeciwko aborcji,
                              > bajke o murzynku bambo uwazasz za smieszna,
                              > pojecie gwaltu w malzenstwie jest dla ciebie absurdem,
                              > nie strawilbys tego gdyby zona twoja zarabiala wiecej niz ty,
                              > ... jeszcze mam kontynuowac?
                              _____________________________________________________________
                              Jestem neokonserwatysta. Nie znosze slowa "tolerancja". Wstawiam w to miejsce
                              slowa: szacunek, milosc blizniego,.... . Wtedy widze pokretnosc "nowoczesnych"
                              piewcow byle czego.

                              PS. Bajka o murzynku bambo mowi CIEPLO o tym co odlegle i jest warte uszanowania.
                              • dopkay Re: A co Ty na to? 20.06.04, 01:36
                                > PS. Bajka o murzynku bambo mowi CIEPLO o tym co odlegle i jest warte uszanowani

                                cieplo???? ze jest brudny - wody sie boi?? ze na drzewo ucieka - a co on malpa??
                                • wojcd Re: A co Ty na to? 20.06.04, 01:47
                                  dopkay napisała:

                                  > > PS. Bajka o murzynku bambo mowi CIEPLO o tym co odlegle i jest warte uszan
                                  > owani
                                  >
                                  > cieplo???? ze jest brudny - wody sie boi?? ze na drzewo ucieka - a co on malpa?
                                  > ?
                                  ________________________________________________________________
                                  Mam wrazenie, ze niech chcesz widziec tego co napisalem.
                                  Czy cos Ci nie pasuje w obrazie mojej osoby?
                                  • dopkay Re: A co Ty na to? 20.06.04, 02:07
                                    Gdybys kiedys mial czas to przeczytaj sobie troche raportu tego:
                                    free.ngo.pl/temida/raport.htm
                                    jest naprawde ciekawy, i moze zrozumiesz czemu jestem 100% za LAICKIM panstwem.
                                  • sceptyk wojcd 20.06.04, 02:08
                                    nie bez sympatii, ale i z uczuciem pewnego zalu, ze tracisz niepotrzebnie czas,
                                    sledzilem twa dyskusje z Dopkay. Murzynek Bambo to byl uroczy, pelen ciepla i
                                    sympatii dla Murzynka wierszyk. Napisany przez normalnego czlowieka dla
                                    normalnych ludzi. Przyznam sie szczerze, ze ja z tymi politycznie poprawnymi
                                    swirami nie jestem juz w stanie rozmawiac. Brak cierpliwosci i wyrozumialosci
                                    dla ludzkiej glupoty? Zapewne tak.
                                    • wojcd Re: wojcd 20.06.04, 02:42
                                      sceptyk napisała:

                                      > nie bez sympatii, ale i z uczuciem pewnego zalu, ze tracisz niepotrzebnie czas,
                                      > sledzilem twa dyskusje z Dopkay. Murzynek Bambo to byl uroczy, pelen ciepla i
                                      > sympatii dla Murzynka wierszyk. Napisany przez normalnego czlowieka dla
                                      > normalnych ludzi. Przyznam sie szczerze, ze ja z tymi politycznie poprawnymi
                                      > swirami nie jestem juz w stanie rozmawiac. Brak cierpliwosci i wyrozumialosci
                                      > dla ludzkiej glupoty? Zapewne tak.
                                      ________________________________________________________________
                                      Jesli chodzi o politycznych popaprancow, to pamietam audycje telewizyjna i jak pewien
                                      znany historyk filozofii odpowiadal na pytania publicznosci. Zapewne znany Ci jest taki
                                      fenomen jak New Age. To sa zabawni zawodnicy. Zbieraja egzotyke intelektualna ze
                                      wszystkich systemow religijnych, filozoficznych,..... i dokonuja "tworczej" syntezy.
                                      Atmosfera byla dosyc napieta i oczekiwano jakiejs konfrontacji zadajac pytanie - co
                                      pan sadzi na temat osiagniec New Age. Na to profesor odpowiada pytaniem - o ktory
                                      New Age chodzi 20-wieczny, 15-wieczny, czy 17-wieczny. I w tym momencie czar NA
                                      prysl. Bo to jest takie cykliczne bicie piany. Nihil novi.

                                      pozdrawiam
                                      PS. Moze myle sie w podawaniu wiekow, ale pamietam, ze byly trzy daty.
            • wojcd Re: A co Ty na to? 20.06.04, 00:06
              dopkay napisała:

              I czy sadzisz ze to jest normalne ze na banknocie pisze "in god we trust" czy
              sadzisz ze jest normalne ze w sadach masz na biblie skladac przysiege??? to jest
              negowanie ludzi wyznajacych inna wiare lub nie wyznajacych zadnej!
              ________________________________________________________________
              No to jaki system wartosci chcesz alternatywnie zaproponowac?
              Nihilizm?
              Na czym to osadzisz? Na smiesznych haslach politycznej poprawnosci, ktore co kilka
              lat sa zupelnie inne?
              Brak osi. Nie widzisz tego?
              • dopkay Re: A co Ty na to? 20.06.04, 00:15
                prawa czlowieka i laickosc!
                czy moze nalezysz do tych ludzi ktorzy potrzebuja zapiskow zeby wiezyc?
                czemu chcesz innym nazucic swoja religie? jakim prawem?
                co to jakies nowe drogi krzyzowe czy jak?
                • sceptyk Dopkay, spadaj 20.06.04, 00:19
                  Jestes funkcjonalnym polanalfabeta. Z facetem, ktory robi takie bledy
                  ortograficzne nie mozna przeciez rozmawiac. Ewidentnie jestes niedouczonym
                  prostakiem. Widac to zarowno po formie, jak i tresci.
                  • dopkay Re: Dopkay, spadaj 20.06.04, 00:36
                    sorry ze nie pisze po polsku tak dobrze jak ty.
                    szkoly pokonczyLAM!!! za granica, znam bardzo duzo kraji i mowie z wlasnego
                    przezycia - po jakiemu mam ci to napisac, po angielsku , po francusku, chcesz w
                    to ze mna grac? kto jakie dyplomy ma - nie ma sprawy mozemy w to sie zabawic.
                    Mieszkalam w wielu krajach, przyjacieli mam roznych nacji i wyznan, wiem o czym
                    mowie. Ty ewidentnie nie masz zielonego pojecia, araba tylko z tv znasz albo
                    moze jeden w twojej mieszcinie sie zgubil, a murzynow zapewne masz za brudasow,
                    uwazasz sie za lepszego od tych ludzi tylko ze wzgledu na to ze jestes polakiem.
                    • sceptyk Zdziwie Cie 20.06.04, 00:49
                      Mialem wiecej Murzynek niz Ty widzialas Arabow. A kazda z nich byla ladniejsza
                      i madrzejsza od Ciebie.
                      • dopkay Re: Zdziwie Cie 20.06.04, 00:51
                        ale zes mi zaimponowal! LMAO
                        • sceptyk Re: Zdziwie Cie 20.06.04, 01:04
                          dopkay napisała:

                          > ale zes mi zaimponowal! LMAO

                          Doopka, nie staraj sie byc wulgarna. To nie przystoi panience z takim
                          wyksztalceniem i swiatowym obyciem.
                          • dopkay Re: Zdziwie Cie 20.06.04, 01:14
                            czy wyzywanie mnie daje ci wrazenie ze jestes wyzszy mi?
                            • sceptyk Re: Zdziwie Cie 20.06.04, 01:25
                              LMAO jest zwrotem dosc wulgarnym. Przeciez Ty go uzylas podczas wymiany zdan, a
                              nie ja. O co Ci zatem chodzi? Czy jak nazwe wulgaryzm wulgaryzmem to jest
                              niepoprawne politycznie?
                • wojcd tertium non datur 20.06.04, 00:23
                  dopkay napisała:

                  > prawa czlowieka i laickosc!
                  > czy moze nalezysz do tych ludzi ktorzy potrzebuja zapiskow zeby wiezyc?
                  > czemu chcesz innym nazucic swoja religie? jakim prawem?
                  > co to jakies nowe drogi krzyzowe czy jak?
                  ______________________________________________________________
                  Sluchaj Dopkay
                  to jest proste i sprowadza sie do dysjunkcji:
                  albo ze swojego okna bedziesz widzial kosciol albo meczet.
                  Tertium non datur.
                  Reszta to pochodna tego widoku!!!!
                  • snajper55 Oczywista nieprawda. 20.06.04, 03:14
                    wojcd napisał:

                    > Sluchaj Dopkay
                    > to jest proste i sprowadza sie do dysjunkcji:
                    > albo ze swojego okna bedziesz widzial kosciol albo meczet.
                    > Tertium non datur.
                    > Reszta to pochodna tego widoku!!!!

                    Oczywista nieprawda. Możesz nie widzieć ani kościoła, ani meczetu, ani bożnicy,
                    ani pagody.

                    S.
                    • wojcd Re: Oczywista nieprawda. 20.06.04, 03:20
                      snajper55 napisał:

                      > wojcd napisał:
                      >
                      > > Sluchaj Dopkay
                      > > to jest proste i sprowadza sie do dysjunkcji:
                      > > albo ze swojego okna bedziesz widzial kosciol albo meczet.
                      > > Tertium non datur.
                      > > Reszta to pochodna tego widoku!!!!
                      >
                      > Oczywista nieprawda. Możesz nie widzieć ani kościoła, ani meczetu, ani bożnicy,
                      > ani pagody.
                      _____________________________________________________________
                      No wiesz?
                      Upadek religii wszelkich wieszczono milion razy.
                      I co? Mam uznac, ze Twoje stwierdzenie 1 000 001-wsze jest prawdziwe?
                      • snajper55 Re: Oczywista nieprawda. 20.06.04, 22:01
                        wojcd napisał:

                        > No wiesz?
                        > Upadek religii wszelkich wieszczono milion razy.
                        > I co? Mam uznac, ze Twoje stwierdzenie 1 000 001-wsze jest prawdziwe?

                        Ooo, to ja wieszczę upadek religii ???? No popatrz, a ja myslałem, że to
                        eurofobi go wieszczą, płacząc że utracimy naszą wiarę po wejściu do UE. Ja
                        jakoś się nie obawiam, aby wierzący wiarę stracił z tego powodu. Tylko gdzie ci
                        wierzący ? Czy to może ci, co krzyczą >Żydzi do gazu< ?

                        S.
              • sothis666 In God we trust 20.06.04, 00:24
                Ciekawostka:
                Wiecie co było napisane na dolarze zanim pojawiło się 'in God we trust'?
                Było, że ma pokrycie w kruszcu i można za okazaniem otrzymać ekwiwalent w srebrzesmile))
                (nie pamiętam formułki, a nie chce mi się teraz szukać dolara z 1930)

                > ________________________________________________________________
                > No to jaki system wartosci chcesz alternatywnie zaproponowac?
                > Nihilizm?
                > Na czym to osadzisz? Na smiesznych haslach politycznej poprawnosci, ktore co ki
                > lka
                > lat sa zupelnie inne?
                > Brak osi. Nie widzisz tego?

                I w tym problem. Załozyciel religii chrzescijańskiej nie potrzebował dosłownie niczego by przekonać tłumy do tego co sobą reprezentował. Jego bezposredni uczniowie podobnie. Dzisiaj chrzescijanin musi potwierdzić to zawieszeniem krzyża i wpisaniem formułki tam gdzie to tylko możliwe. Niektórzy nawet potrzebują bryły betonu za 300mln złotych żeby sie pomodlić...
        • Gość: wikul Re: A co Ty na to? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.04, 00:19
          dopkay napisała:

          > A co to ma do tego?
          > sorry ale nie kapuje co te meczety maja do tego?
          > Jak pisze "co ma kosciol do polityki" - chodzi generalnie o to ze panstwo i
          > religia maja byc oddzielone, jeden ma nie miec wplywu na drugiego. a oba maja
          > respektowac prawa czlowieka.



          Nie zadawaj sobie zbyt trudnych pytań, doopka. Lepiej poczytaj coś na te tematy
          np.Oriany Fallaci "Gniew i duma".Tu masz mały fragmencik tej autorki - ATEISTKI.


          ...Ludzie tacy jak ja mają kłopoty z deklaracją : "Ja-nie-mam-nic-wspólnego-z-
          Kosciołem-Katolickim" . Mam , i to jeszcze jak . Czy mi sie to podoba czy nie .
          A jakbym miała nie mieć ? Urodziłam się w krajobrazie pełnym kościołów ,
          klasztorów , Chrystusów . Madonn , świętych . Pierwszą melodią , jaką
          usłyszałam , przychodząc na świat , była muzyka dzwonów . Dzwonów katedry Santa
          Maria del Fiore , którą w Epoce Namiotu sagłuszało wycie muzeina . To w tej
          muzyce , w tym krajobrazie sie wychowałam . To przez tę muzykę i przez ten
          pejzaż , nauczyłam się , co to jest architektura , rzeźba , co to malarstwo ,
          sztuka . To przez ten Kościół (nastepnie odrzucony) , zaczęłam zadawać sobie
          pytanie , co to jest Dobro , co to jest Zło , na Boga ...
          ...Przy całym moim laicyzmie , przy całym moim ateizmie , jestem tak
          przesiąknieta kultura katolicką , że stanowi ona wręcz część mojego sposobu
          wyrażania się . O Boże , mój Boże , Dzięki Bogu , na Boga , Boże mój , Jezus
          Maria , Matko Przenajświętsza , Chrystus tu , Chrystus tam . Te słowa
          przychodzą mi do głowy tak spontanicznie , że nawet nie zauważam kiedy je
          wymawiam lub piszę . ...
    • sceptyk A ty, lisek 20.06.04, 00:07
      nie pierdol. Idz puszczac baki. I hodowac zaby.
      • gini Re: A ty, lisek 20.06.04, 00:10
        sceptyk napisała:

        > nie pierdol. Idz puszczac baki. I hodowac zaby.

        Baki juz puszczal, teraz narabal w spodnie biedaczek, hodowla zabek poczeka .
    • sceptyk Kretyn52 20.06.04, 00:29
      Won z Forum!
      • lisek_spryciula Nic ci to nie da - katolicki klamco i zlodzieju 20.06.04, 00:34
        Klamiesz!! Integrystyczny Klamco - za swymi biskup
        Autor: lisek_spryciula
        Data: 19.06.2004 23:57 + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując

        --------------------------------------------------------------------------------
        biskupami:klamcami,oszustami, manipulantami,zlodziejami. Takimi samymi jak ty.


        sceptyk napisała:

        > Preambula z odwolaniem do chrzescijanskich korzeni Europy miala byc czyms na
        > ksztalt duchowego ozdobnika, przypomnienia sobie i przyszlym pokoleniom skad
        > jestesmy. A dla niektorych moze i natchnienia w dzialaniu. Historii wymazac
        sie
        >
        > nie da. To tylko komuchy (patrz post Astry) probowaly budowac
        spoleczenstwa "od
        >
        > nowa", negujac tradycje.
        >
        > Prawde mowiac to nie bardzo rozumiem, o co tym Francuzom chodzi. Coz to
        > szkodzilo by przypomniec oczywisty fakt? Najwyrazniej boja sie swoich
        > muzulmanow, mysle.
        >
        > Ale, oczywiscie, nie warto bylo isc na niekonczace sie udry z powodu tej
        > preambuly. Jak jej Euroludzie nie chca, to nie. Pies z nimi tancowal.



        Na poczatku ubieglej dekady klamaliscie to samo - w odniesieniu do przyszlej
        polskiej konstytucji. Tez mialo niby chodzic o nawiazanie do tradycji
        i "wartosci duchowe". O nic wiecej - bardzo niewinnie to wygladalo. O co
        chodzilo- wiadomo: o skok na panstwo oraz kieszen podatnika.

        Jestescie znacznie perfidniejsi od Krzyzakow.




        • Gość: Astra O przeklamywaniu historii. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.06.04, 00:54
          Prawda jest ze chrzescijanskich korzeni nie da sie wymazac z dnia na dzien, ale gdzies trzeba
          zaczac. Francuzi zalozyli kult ateizmu w czasie rewolucji i wlasnie te rewolucje chcieli wsadzic
          do preambuly. Mnie tam wszystko jedno bo i tak od Robespierra po Hitlera i Stalina islamisci
          usiluja pokazac ze to wszystko chrzescijaniesmile Nie mowiac o lisku52 i pawiach w kropielnicy.

          Chce jednak powiedziec ze naciski przeciwko chrzescijanstwu preambule nie tyle wyszly od
          Francuskich muzulmlan co od "swieckich" Turkow ktorych premier objezdzal Europe niedawno
          podkreslajac "wklad" muzumlanskiej Turcji do cywilizacji europejskiej (wyniszczajace wojny,
          zniszczenie Bizancjum i wschodniego chrzescijanstwa, wysadzenie Panteonu, stroje
          szlacheckie, janczarow, i pozostawienie preznych Albanczykow ktorzy wydali wielkiego wodza
          Enwera Hodze tudziez pogromocow Kosowa). Nie slyszalam o tureckich Mozartach, Newtonach,
          Picassach czy MichaelAngelach). Acha, podobno zbudowali jakis most przez Dunaj ale to byli
          chrzescijanie pod okupacja turecka.
          • dopkay Re: O przeklamywaniu historii. 20.06.04, 00:58
            we francji nie ma zadnego kultu ateizmu tylko jest laickosc (jak trzeba to
            znajdzie encyklopedie w internecie).
            po drugie, nikt historii nie wymazuje, tylko niech kazda sprawa pozostanie we
            wlasnej domenie, historia bedzie mowila o chrzescijanach jak i o m.l. kingu, a
            konstytucja zajmuje sie prawem konstytucyjnym.
            czemu szukac dziury w calym?
            • wojcd Re: O przeklamywaniu historii. 20.06.04, 01:16
              dopkay napisała:

              > we francji nie ma zadnego kultu ateizmu tylko jest laickosc (jak trzeba to
              > znajdzie encyklopedie w internecie).
              > po drugie, nikt historii nie wymazuje, tylko niech kazda sprawa pozostanie we
              > wlasnej domenie, historia bedzie mowila o chrzescijanach jak i o m.l. kingu, a
              > konstytucja zajmuje sie prawem konstytucyjnym.
              > czemu szukac dziury w calym?
              __________________________________________________________
              Masz racje. We Francji nie ma kultu ateizmu. Jest indyferentyzm.
              Powinniscie oglosic wlasna preambule.
              Lata parzyste to deklaracja chrzescijanstwa,
              a lata nieparzyste ateizmu.
              • dopkay Re: O przeklamywaniu historii. 20.06.04, 01:24
                czuje u ciebie nienawisc do ateistow...
                ale co to ma do rzeczy ze francja jest LAICKIM panstwem?
                czemu chcesz na sile swoja wiare nazucac? tez chodzisz po domach i ludzi
                "nawracasz"? swiadkiem jehowym jestes jak sie nie myle, bo czesto na ulicy
                spotykam sa b natretni. nie przeszkadza mi to ze oni se wierza jak wierza ale
                niech nie nazucaja sie tak i nie probuja przekonywa! ty wlasnie to samo robisz.
                • wojcd Re: O przeklamywaniu historii. 20.06.04, 01:34
                  dopkay napisała:

                  > czuje u ciebie nienawisc do ateistow...
                  > ale co to ma do rzeczy ze francja jest LAICKIM panstwem?
                  > czemu chcesz na sile swoja wiare nazucac? tez chodzisz po domach i ludzi
                  > "nawracasz"? swiadkiem jehowym jestes jak sie nie myle, bo czesto na ulicy
                  > spotykam sa b natretni. nie przeszkadza mi to ze oni se wierza jak wierza ale
                  > niech nie nazucaja sie tak i nie probuja przekonywa! ty wlasnie to samo robisz.
                  _______________________________________________________________
                  Francja nie jest laicka. Francja jest indyferentna. To zasadnicza roznica.
                  Nie nawracam nikogo. Robie to tylko wtedy gdy MUSZE - czyli prawie nigdy.


                  PS. Czytalas Bobkowskiego "Szkice piorkiem"?
                  Ach ta zlota epoka teatru francuskiego, gdy inni walczyli
                  Jak on to ladnie opisuje.
                  • dopkay Re: O przeklamywaniu historii. 20.06.04, 01:51
                    wojcd napisał:

                    _______________________________________________________
                    > Francja nie jest laicka. Francja jest indyferentna.

                    co ci pozwala powiedziec ze francja nie jest laicka? na jakich podstawach? co
                    takiego tu przezyles co mogloby wytlumaczyc twoj poglad?

                    Nie, niestety nie czytalam tez ksiazki, ale wiedz ze sobie zapisalam tytul i
                    zamowie w Merlinie przy nastepnej okazji.

                    Ze swojej strony proponuje ci o czasu do czasu zerknac na felietony Stommy - w
                    Polityce, sa bardzo ciekawe, pan Stomma jest rowniez profesorem na Sorbonne'ie.

                    Co do twojego neokonserwantyzmu to niestety ale nigdy nie bede miala takich
                    pogladow jak ty... nie mowie ze jestes glupi czy inny, no porostu to ci pasuje i
                    tyle. Wolny wybor, nie wchodzisz mi na moja wolnosc wiec wszystko jest ok.
                    ja ze swojej strony, nie wyobrazam sobie zebym kiedykolwiek miala byc od kogos
                    zalezna jak bylam od rodzicow (co jest jak sadza calkiem naturalne), ale napewno
                    nie bede nigdy zalezna od kogos, a juz tym bardziej finansowo, jak mam ochote
                    wydac pieniadze na garderobe, czy odnowienie komputera czy jeszcze cos innego to
                    poprostu ide do sklepu i kupuje, przed nikim nie musze sie rozliczac i
                    tlumaczyc lub moze prosic o pieniadze (moj honor na to mi nie pozwala). Zarabiam
                    swoje wydaje swoje, i sadze ze to jest calkiem normalne. Jesli dla ciebie jest w
                    tym cos nienormalnego no to chyba doszlismy do punktu gdzie wyjscia nie ma. ja
                    cie nie przekonam ani ty mnie.
                    • wojcd Re: O przeklamywaniu historii. 20.06.04, 02:13
                      Sluchaj Dopkay
                      z indyferentyzmu wynika obojetnosc wobec spraw, ludzi.... , a nie SZACUNEK do
                      odrebnosci tychze. O to posadzam Francje. Usilowanie przedstawiania tego jako
                      wartosci traktuje jako cynizm. I za to chcecie podziwu swiata?????

                      Jesli chodzi o sprawe kobiet, to widzisz feministka mowi jestem ze zwiazku z mezczyzna
                      zadowolona. Ja natomiast wole by moja zona TRADYCYJNIE powiedziala, ze jest
                      szczesliwa.
                      Ale to takie zacofane pojmowanie spraw.

                      PS. Moze dziwne pytanie, ale czy ty grasz na gieldzie?
                      • dopkay Re: O przeklamywaniu historii. 20.06.04, 02:19
                        No coz, nie mozemy wszyscy na swiecie sie zgadzac!
                        jestem za wolnoscia, rownouprawnieniem, szacunkiem itd, nie jestem feministka,
                        nie sadze ze kobiety powinny rzadzic swiatem, chce rownouprawnienia - to nie
                        feminizm tylko najnormalniejsza rzecz w swiecie.

                        nie, nie gram na gieldzie. a czemu?
                        • wojcd Re: O przeklamywaniu historii. 20.06.04, 02:28
                          dopkay napisała:
                          > nie, nie gram na gieldzie. a czemu?
                          _________________________________________________________
                          Skojarzylas mi sie z pewna forumowiczka na pewnym forum gieldowym.

                          pozdrawiam
                          • dopkay Re: O przeklamywaniu historii. 20.06.04, 02:30
                            zdziwisz sie, ale zajmuje sie rynkiem budowlanym !
                            • wojcd Re: O przeklamywaniu historii. 20.06.04, 02:43
                              dopkay napisała:

                              > zdziwisz sie, ale zajmuje sie rynkiem budowlanym !
                              __________________________________________________________
                              Tamta byla wlascicielka kilku salonow pieknosci i z kaprysu grala na gieldzie.
                              Bystra dziewczyna.
                              • gretshen Re: O przeklamywaniu historii. 23.06.04, 20:54
                                o czym ty opowiadasz? Gwizdnijcie no Wojciechu smile
                • Gość: ateista Re: O przeklamywaniu historii. IP: 80.50.28.* 22.06.04, 23:14
                  dopkay napisała:
                  czuje u ciebie nienawisc do ateistow...
                  ---------
                  A ja wyobrażam sobie nawet, jak wyciera sobie pianę z buzi końcem SUTANNY
                  jedną ręką, drugą drapiąc się po tłustym brzuchu.
                  • Gość: Krzys52 Re: O przeklamywaniu historii. IP: *.proxy.aol.com 23.06.04, 15:29
                    dopkay napisała:
                    czuje u ciebie nienawisc do ateistow...
                    ---------
                    A ja wyobrażam sobie nawet, jak wyciera sobie pianę z buzi końcem SUTANNY
                    jedną ręką, drugą drapiąc się po tłustym brzuchu.
                    .
                    ;
                    Tak to wyglada jakby Dopkay deklarowal nienawisc do ateistow, tymczasem on
                    zwraca sie do Wojcd w trzeciej osobie (to Wojcd czuje nienawisc do ateistow,
                    zdaniem Dopkay)

                    Reszta jak najbardziej poprawna surprised))
                    .
                    Pzdr.
                    K.P.


          • dopkay Re: O przeklamywaniu historii. 20.06.04, 01:04
            Gość portalu: Astra napisał(a):



            > Chce jednak powiedziec ze naciski przeciwko chrzescijanstwu preambule nie tyle
            > wyszly od
            > Francuskich muzulmlan co od "swieckich" Turkow ktorych premier objezdzal Europe
            > niedawno
            > podkreslajac "wklad" muzumlanskiej Turcji do cywilizacji europejskiej


            gdzie ty slyszalam o muzulmanach ktorzy byli przeciwko preambule?
            z tego co widzialam z europie to kazde panstwo gdzie prawdziwa wolnosc
            intelektualna panuje zastalo obuzone tym ze taki pomysl mogl komus do glowy przyjsc.
            czy to takie trudne do zrozumienia, z 25 panstw tylko polska tak naprawde o to
            walczylo, pierw hiszpania popierala polske ale chyba to logiczne ze jak sie
            widzi ze reszta nie chce to nie. o co te klutnie tam byly?
    • Gość: Krzys52 Bog na banknotach USA, prosze Kretynow nie ma nic IP: *.proxy.aol.com 20.06.04, 05:24
      wspolnego z ewentualna wyznaniowoscia panstwa. To jest element tradycji, przy
      czym ten akurat Bog, to Bog czysto deistyczny a nie chrzescijanski - moze byc
      uznany za Boga kazdej religii, gdyz jest to po prostu sila wyzsza a nie Bog
      przypisany do religii.

      Podobnie wyglada utrzymywana w wielu stanach (nie wszystkich) tradycja
      odwolywania sie do Boga, przy zaprzysiezeniu w sadzie, badz Kongresie. Bog
      wystepujacy w wymienionych okolicznosciach (takze szkolnym 'pledge of
      allegiance' - niedawnym przedmiocie sporu)nie ma nic wspolnego z religia, a z
      jego obecnosci w/w nie wynikaja zadne skutki systemowe czy prawne. Oficjalnie
      znany Bog amerykanski istotnie rozny sie wiec od polskiego Boga katolickiego.

      Pomijam oczywiscie fakt daleko posunietego rozdzielenia panstwa oraz religii -
      w odroznieniu od Polski Stany sa krajem wzorcowo swieckim oraz sa liberalna
      demokracja.
      Polska, natomiast, jest krajem sprawujacym mecenat nad religia katolicka oraz
      katolickim kosciolem. Jest krajem w ktorym kazdy bez wyjatku podatnik, nie
      pytany o zdanie, placi na utrzymanie kk oraz bandy Pasozytow. Jest krajem ktory
      posiada wasalski w stosunku do Watykanu Art.25.4 Konstytucji. Jest takze Polska
      krajem ktory zawarl jednostronnie korzystny konkordat z Watykanem, na mocy
      ktorego panstwo (podatnik) wzielo kk na garnuszek. Jest krajem w ktorym kk ma
      najbardziej rozwinieta szara strefe ekonomiczna na swiecie. Jest krajem ktory
      utrzymuje ekspansje swiatowego katolicyzmu. Jest Polska krajem, ktory, na mocy
      Art.28 konkordatu musi pytac Watykan o zgode na tegoz konkordatu wypowiedzenie.
      Jest krajem, ktory dzieki obecnosci religii w panstwie uniemozliwil egzekucje
      demokratycznego pryncypium egalitaryzmu.

      Stany Zjednoczone sa zupelnie innym krajem - w Stanach te wszystkie historie sa
      niedopuszczalne. Podobnie w Kanadzie, Anglii, Francji, Holandii, Niemczech...

      Przykro mi wiec jesli o kolejnym uczestniku wyrazic sie musze z najwiekszym
      obrzydem (czy mozna inaczej w stosunku do klamcow, oszustow i kretaczy?) ale
      tobie Wojcd wyjasnialem te problematyke wielokrotnie. Ty jednak za kazdym razem
      udajesz, ze nie slyszysz a niedlugo po tym powracasz do starej spiewki z
      baknotami. Podobnie z niejakim Puchatkiem, ktoremu wylozylem w czym rzecz nie
      dalej niz dwa miesiace temu.
      Jestescie "panowie" koscielne kurwy ze skurwiona moralnoscia - najgorszym (obok
      Septyka i reszty przodujacych kretynow) gownem Forum Aktualnosci, a moze i
      forow pozostalych. Jestescie odzwierciedleniem swych wychowawcow oraz
      nauczycieli.
      .
      K.P.
      • Gość: Krzys52 Na banknotach USA, sa tez symbole wolnomularskie IP: *.proxy.aol.com 20.06.04, 17:07
        ale tego, prosze kretynow, woleliscie nie dostrzec, bo wtedy sprawy zaczelyby
        sie komplikowac, a wam - na aktualny uzytek - odpowiadalo widziec wylacznie
        slowo Bog.
        Jestescie zalosni sad
        • dopkay Re: Na banknotach USA, sa tez symbole wolnomulars 20.06.04, 17:15
          Fakt masz racje!
          • Gość: Krzys52 Na banknotach USA, sa tez symbole wolnomulars IP: *.proxy.aol.com 21.06.04, 06:09
            Sluchaj, gdyby rzeczywiscie chodzilo o symbole czy jakies odnesienie dla
            duchwosci to nie wpadlbym na pomysl by sie odezwac. Sam krzyz w Sejmie (ale
            tylko w Sejmie!) jestem w stanie zaakceptowac choc naleze do tzw. "hard core"
            ateistow. Gdyby o symbole chodzilo, zatem, to krzyz w Sejmie nie przeszkadzalby
            mi tak samo jak krzyze na kosciolach, krzyze przydrozne, czy krzyze we
            wszystkich innych miejscach kultu. Tyle, ze to co w Polsce sie dzieje wyszlo
            bardzo daleko poza symbolike. Polska to panstwo neo-wyznaniowe, ktorego novum
            polega na nie rzucaniu sie w oczy lecz skromniejszym (nie ostentacyjnym)
            zwiazku z panstwem. I to jest jedyna roznica pomiedzy tradycyjnym panstwem
            wyzaniowym a panstwem "neo"-wyznaniowym. To drugie udaje, ze go tam nie ma.

            Podobny numer chcialo to talatajstwo zrobic z Europa. Miejmy nadzieje, ze to
            poczatek ich konca, bo Polska placi za ambicje tych zlodziei zacofaniem i bieda.
            .
            K.P.
        • Gość: P.S.J. Re: Na banknotach USA, sa tez symbole wolnomulars IP: *.itpp.pl 23.06.04, 10:14
          Wielu szanowanych chrześcijan było w swym czasie wolnomularzami. Ojcowie-
          założyciele USA w duzej mierze też. Czy jak ktoś jest wyznawcą religii, to nie
          może jednocześnie byc np. członkiem "klubu Wiewiórka"*?

          * - klub Wiewiórka: niepaństwowa(?) organizacja społeczna, działająca w latach
          PRL, dbająca o stan uzębienia młodzieży i akcje fluoryzacyjne. Posiadała własne
          legitymacje członkowskie.
          • Gość: Krzys52 Re: Na banknotach USA, sa tez symbole wolnomulars IP: *.proxy.aol.com 23.06.04, 15:23
            "Wielu szanowanych chrześcijan było w swym czasie wolnomularzami. Ojcowie-
            założyciele USA w duzej mierze też. Czy jak ktoś jest wyznawcą religii, to nie
            może jednocześnie byc np. członkiem "klubu Wiewiórka"*?"
            .
            Zgadza sie, ale tez wielu ludzi w okresie oswiecenia bylo deistami. Jedyny
            problem w tym, ze to nie wtedy zaczeto emitowac papierowy pieniadz.
            Reszta, tak jak mowilem wczesniej: Bog z amerykanskich banknotow, oraz z
            pozostalych okolicznosci jest a-religijny (wszystkie religie razem to nie jest
            religia).
            .
            Pzdr.
            K.P.

      • cs137 Re: Bog na banknotach USA, prosze Kretynow nie ma 21.06.04, 10:41
        Krzysiu,
        Pod wszystkim, co napisałeś, moge się podpisac
        • Gość: Krzys52 Re: Bog na banknotach USA, prosze Kretynow nie ma IP: *.proxy.aol.com 21.06.04, 15:32
          'Jestescie "panowie" koscielne kurwy ze skurwiona moralnoscia - najgorszym
          (obok Septyka i reszty przodujacych kretynow) gownem Forum Aktualnosci, a moze
          i forow pozostalych. Jestescie odzwierciedleniem swych wychowawcow oraz
          nauczycieli.'
          .
          ;;
          Taka jest niestety prawda o tych "panach". O mnie natomiast jest taka, ze,
          rzeczywiscie, dyplomata ze mnie zaden sad
          .
          Mam prosbe w zwiazku z powyzszym: czy moglbys wyrazic to samo jezykiem
          dyplomatycznym(?)
          Ja jakos sobie tego nie wyobrazam, ale tez o dyplomacji mam pojecie blade sad
          .
          Wiecej odpowiem wieczorem, gdyz temat jet interesujacy.
          .
          K.P.
          • Gość: Krzys52 No wiec tak, Ceesie... :O)) IP: *.proxy.aol.com 22.06.04, 02:34
            'Jestescie "panowie" koscielne kurwy ze skurwiona moralnoscia - najgorszym
            (obok Septyka i reszty przodujacych kretynow) gownem Forum Aktualnosci, a moze
            i forow pozostalych. Jestescie odzwierciedleniem swych wychowawcow oraz
            nauczycieli.'
            .
            ;;
            Taka jest niestety prawda o tych "panach". O mnie natomiast jest taka, ze,
            rzeczywiscie, dyplomata ze mnie zaden sad
            .
            Mam prosbe w zwiazku z powyzszym: czy moglbys wyrazic to samo jezykiem
            dyplomatycznym(?)
            Ja jakos sobie tego nie wyobrazam, ale tez o dyplomacji mam pojecie blade sad
            .
            Wiecej odpowiem wieczorem, gdyz temat jest interesujacy.
            .
            K.P.
            .
            ;;
            Nie wymagam od przecietnego czlowieka by chwytal problematyke systemowa. Ma
            prawo nie wiedziec, nie rozumiec, nie orientowac sie - ma tez prawo by wszystko
            mu sie pieprzylo juz na drugi dzien.

            W septyko-podobnych masz jednak do czynienia z kanalia szczegolnego gatunku -
            oni celowo propaguja klamstwo; z wyrachowaniem oszukuja i utrzymuja w niewiedzy
            swoich wspolrodakow.
            Gnidzie wyjasnialem jak to jest z banknotami i Bogiem w Stanach wielokrotnie.
            Kazdorazowo nabieral wody w gebe na tydzien, a przy najblizszej okazji siegal
            znow po ten argument z banknotem dolarowym, bo doskonale wie menda, ze tego
            rodzaju nieprawdy najszybciej trafiaja do przekonania czlowieka poczciwego. To
            ze on, i jemu podobni, pragna wytracic mnie z rownowagi - nie ma wiekszego
            znaczenia. Oni szerza ciemnote, z premedytacja wprowadzaja w blad, bezczelnie
            klamia byle tylko wesprzec to swoje panstwo wyznaniowe, oraz podeprzec ten ich
            perfidny kosciolek.
            Tacy ludzie winni byc bezwzglednie tepieni, Ceesie, a Ty o jakichs jezykach
            dyplomatycznych... Masz ochote to przekonuj te holote. Ja nie mam.

            Kiedys przyuwazylem, ze chwaliles sie jakims wspolnym znajomym z Septykiem -
            ponoc wielkim zgrywusem. Mam prosbe zatem. Zwroc sie do tego znajomego by przy
            najblizszej okazji obil Gnidzie koncertowo morde. Nie dyplomatycznie lecz jak
            najbadziej po chamsku i brutalnie - ode mnie surprised))
            .
            K.P.


    • dokowski Kościół zawsze walczył o władzę w Europie i nie... 21.06.04, 10:55
      ... tylko. Kościół zawsze uważał się za spadkobiercę Cezara, za kontynuatora
      Ceserstwa Rzymskiego, które z czasem nazwał Świętym. Symbolem władzy
      politycznej Kościoła jest państwo Watykan, symbolami są hołdy lenne składane
      przez głowy państw od Watykanu zależnych, symbolami politycznej zależności są
      konkordaty. Dla porównania warto zauważyć, że luteranie czy kalwiniści nie mają
      swojej metropolii.

      Nie bądź więc hipokrytą. KK jest realną siłą polityczną - żądnym władzy dawnym
      imperium, wściekłym z powodu upadku swej potęgi
      • gretshen Przeciez to jest grupa interesow, ktora utrzymuje 21.06.04, 18:38
        sie z robienia innych w balona smile
      • Gość: Krzys52 Wiecej glupich wiernych - wieksza wladza Watykanu IP: *.proxy.aol.com 22.06.04, 15:22
    • Gość: gregor Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! IP: *.berlikomm.net 22.06.04, 17:02
      nic!!!!!!!!!!!!!!!!1
      • gretshen Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! 22.06.04, 20:55
        Gość portalu: gregor napisał(a):

        > nic!!!!!!!!!!!!!!!!1

        Teoretycznie czy praktycznie?
        • Gość: gregor Re: LUDZIE! Co ma kosciol do polityki?!?! IP: *.berlikomm.net 22.06.04, 23:20
          tak i tak , ale pewnie nie w tym kraju
          • miltonia Re: LUDZIE! Co ma bog do religii, hihi? 23.06.04, 00:44
            cs137 napisał:

            > Krzysiu,
            > Pod wszystkim, co napisałeś, moge się podpisac
            • Gość: Krzys52 Powiedz Smierduszko czego nie rozumiesz, albo, IP: *.proxy.aol.com 24.06.04, 05:56
              gdyz tak bedzie prosciej - powiedz co zrozumialas.

              Oto odnosny fragment tekstu ktorego ni w zab pojac nie mozesz:
              ..

              Bog na banknotach USA, prosze Kretynow nie ma nic

              wspolnego z ewentualna wyznaniowoscia panstwa. To jest element tradycji, przy
              czym ten akurat Bog, to Bog czysto deistyczny a nie chrzescijanski - moze byc
              uznany za Boga kazdej religii, gdyz jest to po prostu sila wyzsza a nie Bog
              przypisany do religii.

              Podobnie wyglada utrzymywana w wielu stanach (nie wszystkich) tradycja
              odwolywania sie do Boga, przy zaprzysiezeniu w sadzie, badz Kongresie. Bog
              wystepujacy w wymienionych okolicznosciach (takze szkolnym 'pledge of
              allegiance' - niedawnym przedmiocie sporu)nie ma nic wspolnego z religia, a z
              jego obecnosci w/w nie wynikaja zadne skutki systemowe czy prawne. Oficjalnie
              znany Bog amerykanski istotnie rozny sie wiec od polskiego Boga katolickiego.
              ...

              Szczegolnie polecam czwarta linijke od dolu a w niej sugestywny zwrot " w
              wymienionych okolicznosciach". On wlasnie pozwoli ci na wlozenie tego co
              zakwestionowalas do wlasciwego kontekstu, z ktorego nie wolno bylo wyrywac,
              prosze kretynki surprised))
              .
              K.P.



              • Gość: Krzys52 W gore - dla Milci IP: *.proxy.aol.com 24.06.04, 15:27
                ktora jednak nie spotkala Ceesa na lodce, bo gdyby spotkala toooo....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka