Gość: Karol W.
IP: *.chello.pl
13.03.02, 08:31
Prezesa Okręgu Małopolskiego UPR, partii od lat walczącej o uczciwość życia
publicznego, aresztowano pod przewrotnym zarzutem... korupcji!
Odważny, konsekwentnie prawicowy działacz polityczny, oddany służbie
publicznej, znany z tego, że "nie bierze", niejednemu się uprzykrzył w mieście
i kraju, gdzie tylko "ryba nie bierze". Ryba i radny Stanisław Żółtek.
Czy to, aby go powstrzymać, czy zemścić się za brak usłużności w robieniu
lewych interesów, ktoś postanowił go odsunąć. Posłużono się Prokuraturą i
zeznaniami pewnego osobnika o nieciekawych koneksjach i podejrzanego o
przestępstwo.
Sąd Rejonowy w Katowicach postanowił zastosować wobec Stanisława Żółtka areszt
tymczasowy, uzasadniając to podejrzeniem o przyjęcie przezeń "obietnicy
korzyści majątkowej" za wykonanie "czynności służbowej" w czasie gdy był
wiceprezydentem miasta Krakowa.
Afera dotyczy pewnej kamienicy. Miasto sprzedało ją, zamieszkałą przez
lokatorów, pewnemu nabywcy. Nabywca po pewnym czasie uzyskał zaświadczenie
odpowiednich służb o katastrofie budowlanej obiektu i zwrócił się do władz
miasta o przyznanie lokatorom mieszkań zastępczych. Te przyznano. Teraz w tej
sprawie toczy się śledztwo o popełnione nieprawidłowości.
Radny Stanisław Żółtek pełnił funkcje wiceprezydenta miasta od kwietnia 1997 do
listopada 1998 r. Sprzedaży kamienicy dokonano w 1995 roku, a więc dużo
wcześniej, niż objął on urząd. Z ramienia Zarządu miasta sfinalizował ją jego
członek p. Jacek Banaś. Orzeczenie o katastrofie budowlanej wydał w 1998 r.
organ nadzoru budowlanego. Instytucja ta była wtedy podległa Wojewodzie, nie
zaś władzom miejskim. Wreszcie przydziału mieszkań zastępczych (tymczasowych)
dokonał w 1999 Zarząd miasta już następnej kadencji (obecny) w osobie p. Ewy
Kułakowskiej-Bojęś. W świetle przepisów Zarząd miał zresztą taki obowiązek. Na
nim też spoczął obowiązek dochodzenia zapłaty ze strony właściciela budynku.
Za co więc wiceprezydent Żółtek miałby otrzymać "obietnicę korzyści
majątkowej"? Nie wiadomo. Nie od niego zależała sprzedaż budynku, ocena jego
stanu technicznego, przydział mieszkań zastępczych lokatorom pechowej
kamienicy.
Wiadomo za to, że wiceprezydent i radny Żółtek wytrwale dochodził interesu
publicznego w związku z zawartymi wcześniej a niekorzystnymi dla miasta lub
nierespektowanymi umowami. Jedną z nich jest dzierżawa obszaru wokół Kopca
Kościuszki przez usadowioną tam rozgłośnię (stąd jej napastliwy dziś ton).
Inną - dzierżawa przez pewną firmę terenów przy krakowskich cmentarzach. Umowa
wkrótce wygasa i ma zostać przedłużona... Ostatnio radny Żółtek wsławił się
udaremnieniem zamiarów stworzenia ciepłej przechowalni dla polityków
dzisiejszego Zarządu na koszt miasta (więcej na ten temat w Najwyższym Czasie w
Małopolsce, nr 9).
Od nadejścia wiadomości o aresztowaniu Prezesa, do Oddziału Krakowskiego Unii
Polityki Realnej zgłaszają się obywatele wyrażając solidarność z aresztowanym i
chęć udzielenia mu poręczenia. Jako pierwszy uczynił to były Prezydent miasta
Krakowa Józef Lassota. Jemu i kolejnym osobom dziękujemy za to poparcie.
W tej pożałowania godnej aferze media robią wiele szumu, ogłaszają
przeinaczenia i wierutne bzdury, na przykład o wręczonych rzekomo pieniądzach.
Taka już ich medialna natura; sensacyjna bzdura się sprzedaje, więc zawsze ktoś
będzie chciał jej dostarczać. Prawdziwe wiadomości zamieszczać będziemy na
stronach Unii Polityki Realnej.
Wierzymy, że sprawiedliwość zatryumfuje.