Dodaj do ulubionych

Ach, ten Cs 137!

23.06.04, 00:50
W zwiazku z tym, ze Ces przybyl na ojczyzny lono, udalo nam sie spotkac. I
sama nie wiem czy byc rozczarowana czy wprost przeciwnie. Okazal sie
przemilym, cieplym i wilce zgodnym panem. Zgadzal sie ze mna we wszystkim, co
oczywiscie jest sluszne i dobre ale ja nastawilam sie na ostra wymiane zdan.
No i nici z tego, no.
Obserwuj wątek
    • Gość: Józef Szczydomiski Re: Ach, ten Cs 137! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 00:53
      Mocno promieniował?
    • lisekrudy Re: Ach, ten Cs 137! 23.06.04, 00:53
      Nici z tego, bo Cie pewnie zagadal, co?
      smile
      L.
      • miltonia Re: Ach, ten Cs 137! 23.06.04, 01:06
        Mnie nie tak latwo wink
        Promieniowal, nie powiem.
        • edzioszka Re: Ach, ten Cs 137! 03.07.04, 21:14
          o, Milcia! opowiedz coś więcej, bo mnie zeźre ciekawość wink
    • Gość: adas Szanowna Pani, mogło być gorzej. IP: *.katowice.msk.pl / 81.219.117.* 03.07.04, 22:21
      Znacznie gorzej. Mógł przyjść, dla przykładu, z kwiatami, wyznać że kocha Panią
      skrycie od dawna, zaproponować wspólne życie, a ... potem uciec, łamiąc
      oczywiście serce Szanownej Pani.

      Wątpliwość pewna mnie jednak nurtuje:
      Jaką może mieć Pani pewność, że spotkany Ces był właśnie TYM Cesiem? W dobie
      forumowych wojen klonów, podszywkowek oraz pacynek niczego nie można być
      pewnym. Niestety. Ach, te wstrętne czasy...

      Pozdrawiam
      adas

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka