Po powrocie z krótkiego urlopu stwierdziłem symptomy - pewnie chwilowego - powrotu
Aktualności do starych czasów. Kiedy to spieraliśmy się o sprawy istotne, ostro, żywiołowo, ale w sposób pobudzający intelektualnie.
Teraz wyznawcy Demokracji nieudolnie próbują ustawić po kątach tych, co im się ustrój nie podoba.
Sam się skusiłem i nie żałuję.