Dodaj do ulubionych

Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..........

25.08.12, 10:18
Porozmawialem sobie wczoraj ze starsza pania po sasiedzku i przez zupelny przypadek rozmowa potoczyla sie na czasy przedwojenne. Te czasy moja rozmowczyni przezyla na ziemiach wschodnich w majatku ksiecia Mniejszaztym. Nie byla tam dama dworu ani kims waznym, po prostu byla czwartym dzieckiem rodzicow zatrudnionych we dworze, ludzi, ktorzy zajmowali sie praca przy ogromnym areale ornym, licznych stajniach, oborach i chlewach. Mieszkali w jednej izbie a pracowali za miske. Nie powiem, starsza pani twierdzila, ze glodu nie zaznali. Otrzymywali od ksiecia ziemniaki i po dwa litry mleka na kazde dziecko dziennie. Mieli rowniez prawo do trzymania jednej swinki rocznie wiec na Wielkanoc lub Boze Narodzenie owa swinka byla zabijana i wtedy mozna bylo sprobowac miesa. Zasolona slonina z tej swinki dawala skwarki na okrase strawy codziennej. Byly rowniez comiesieczne wyplaty za prace w gotowce. Oboje rodzice tej pani otrzymywali 6 - 7 zlotych.
Zagadnalem ja czy chcialaby powrotu tamtych czasow a moze marzy jej sie w Polsce Krol?
Spojrzala na mnie jak na idiote. Panie Pikrat, oby to sie nigdy nie stalo. Nawet za komunistow nie klepalismy takiej biedy jak wowczas. Nawet podczas niemieckiej okupacji nie bylo tak zle.
No coz, podziekowalem za rozmowe i postanowilem ta historie przedstawic zwolennikom monarchii. Niech udowodnia, ze w dzisiejszej 'nowoczesnej' monarchii nie bylo by tak zle.smile
Obserwuj wątek
    • oleg3 Zestawmy cytaty 25.08.12, 10:33
      Cytat
      Nie powiem, starsza pani twierdzila, ze glodu nie zaznali. Otrzymywali od kiecia ziemniaki i po dwa litry mleka na kazde dziecko dziennie. Mieli rowniez prawo do trzymania jednej swinki rocznie wiec na Wielkanoc lub Boze Narodzenie owa swinka byla zabijana i wtedy mozna bylo sprobowac miesa. Zasolona slonina z tej swinki dawala skwarki na okrase strawy codziennej.


      Cytat
      Nawet za komunistow nie klepalismy takiej biedy jak wowczas. Nawet podczas niemieckiej okupacji nie bylo tak zle.


      Tatuś tej pani był szmalcownikiem, a po "wyzwoleniu" wstąpił do UB?
      Zmyślać też trzeba umieć, kotlet.
      • piq świnka ubita dwa razy, czyli przewaga... 25.08.12, 10:55
        ...prawa stanowionego nad naturalnym: prawo naturalne mówi, że świnkę zabić i zjeść można raz, a prawo ustanowione właśnie przez pokraka pozwala jedną świnkę rocznie ubić dwa razy.

        A ta pani miała w czasie kryzysu lat 1930. mieszkanie, jedzenie, przypuszczalnie też opał i jeszcze gotówkę jako niewykwalifikowana siła robocza. Jeśli jej było lepiej za okupacji, gdy racja żywnościowa Polaka wynosiła zgodnie z zarządzeniem hitlerowców 700 kalorii dziennie (Żydów 400 kalorii), to trzeba spytać, jakim cudem.

        A poza wszystkim, pokrak, przed wojną nie było w Polsce monarchii, więc pierniczysz kompletnie od rzeczy.
        • pikrat Re: świnka ubita dwa razy, czyli przewaga... 25.08.12, 11:04
          Mieli rowniez prawo do trzymania jednej swinki rocznie wiec na Wielkanoc lub Boze Narodzenie owa swinka byla zabijana i wtedy mozna bylo sprobowac miesa.

          Kolejny kretyn sie odezwal, ale to dobrze bo dowiodl, ze to tzw' prawo naturalne' to wymysl idiotow, ktorzy nie potrafia czytac ze zrozumieniem.smile

          >> A ta pani miała w czasie kryzysu lat 1930. mieszkanie, jedzenie, przypuszczalni
          > e też opał i jeszcze gotówkę.

          Nie przypuszczalnie a 6 do 7 zlotych miesiecznie. No dobra wystarczy.

          Aaaaaaaaa...... kontekstowo o monarchii jest. No wiec w monarchii nastapi powrot ksieciow i innych gnid dworskich, z ktorymi nigdy nie wygrasz bo 'sprawiedliwy' wladca bedzie ich bronil a nie zwyklego czlowieka. No a teraz to juz spadaj.smile
          • piq alternatywa... 25.08.12, 12:17
            ... i jej właściwiści logiczne się kłaniają, pokrak.

            A kontekstowo, pajacu: II RP nie tylko nie była monarchią, ale nie miała pańszczyzny ani przywiązania do ziemi, ćwoku. Jeśli tej pani i jej rodzicom było tak źle, to mogli iść do pracy gdzie indziej albo wyemigrować do Ameryki. Jesteś nieprawdopodobnym durniem, pokrak, i absolutnie znakomitym przykładem na to, że powinna istnieć nierówność wśród ludzi, albowiem nadajesz się umysłowo wyłącznie do nieskomplikowanych prostych prac fizycznych.
            • pikrat Re: alternatywa... 25.08.12, 14:28
              Osiolku dardanelski moj jedyny, nie czytasz ze zrozumieniem bos jelop. Twoje wymyslane dla mnie ad hoc przezwiska swiadcza o twojej pustce nie tylko pod czerepem ale i duchowej. Twoja 'dobra rada' dla tej pani zasluguje na moja dobra rade dla ciebie: idz do lasu i zastrzel sie z tej broni, na ktora ktos nieopatrznie dal ci zezwolenie. Z jednym tylko sie zgadzam. Nierownosc wsrod ludzi jest faktem i taki osiolek jak ty nigdy mi do piet nie siegnie. Twoje pyskowki maja wartosc jedynie dla milosnikow pyskowek w wykonaniu przekupek. Mozesz z nimi konkurowac w znajomosci wyrazow obcych z polotem juz jednak gorzej.

              Napisalem ci, osiolku, wyraznie, ze gdyby wprowadzic w Polsce monarchie pojawia sie natychmist ksiazeta i inne 'gnidy dworskie', ale to dla ciebie za trudnie by to zrozumiec wiec wypad, smieszny czlowieczku.big_grin
              • piq a w jaki to sposób, pokrak,... 28.08.12, 23:32
                ...pojawią się w Polsce po wprowadzeniu monarchii, tu zacytuję ciebie samego, pajacu:
                > natychmist ksiazeta i inne 'gnidy dworskie',
                ???
                Zrobią się same, cycku, z papiemasze, czy jak? A te dwory i majątki to skąd się wezmą, z bajek?

                Nie mam zamiaru sięgać ci do pięt, pokrak, bo się brzydzę, ale bardziej niż twoimi piętami brzydzę się zawartością twojej twarzoczaszki. Najwyraźniej masz pietra, że po wprowadzeniu monarchii natychmiast zostaniesz znowu wsiowym głupkiem pasającym dworskie krowy. Nie bój się, w monarchii nikt by ci nie powierzył nawet stułbii.
                • pikrat Re: a w jaki to sposób, pokrak,... 29.08.12, 09:37
                  One sa. Sa takze 'blekitnokrwiste pletwale', ktore w sadach ubiegaja sie o zwrot. Kiedys byc moze dostana kiedy inny zlodziej juz do konca zaspokoi swoje potrzeby.
                  Jednego 'kniazia' juz nawet na forum mamy. Ty pewnie moglbys byc jego kobra. Prowadzil by ciebie na sznurku i syczal bys na wszystkich. Do tego wystarczy byc agresywnym a ty jestes.
                  Agresywny ton wypowiedzi, pistolecik. Najprawdopodobniej w prywatnym, pozaforumowym zyciu jestes zwyklym tchorzem, ktory swoje frustracje odreagowuje wlasnie tutaj. Frustruj sie dalej, osiolku, monarchii i tak nie bedzie. MOJE GORA!!!!!!!!!!!
                  A teraz kochane dzieci pocalujta misia............big_grin
                  • piq tjaaa, pokraczku,... 29.08.12, 13:38
                    ...som, panie kochany, księcie, hrabie, latyfundyści, ordynaci, panie tego, dziedzice, obszarnicy i jeszcze, panie szanowny, pewnie i kułacy sie dołonczom. Wszyskie siedzom w piwnicy i sie czajom, żeby wypaść z nagła i objońć, panie tego, szysko. Zabrać zwykłemu prostemu człowiekowi i krwiopić. I biedaka-pokraka wysłać do przerzucania gnoju za czy złote.

                    Możesz, pokrak, przestać robić w pory z obawy, że twoja głupota decyzją pana pozbawi cię papu i dostępu do netu. Nawet ustawa reprywatyzacyjna, pipciu, nie zmieni stosunków własnościowych, a nikt nie ma zamiaru jej uchwalać. Twoja mierność jest bezpieczna.

                    Co do mojego tchórzostwa: proponuję ci, cioto, test: stań przede mną twarzą w twarz i powtórz to, co tu napisałeś. Jeśli tego nie zrobisz, jesteś tchórzliwa pizzzdha. Umów się nie na privie, tylko tutaj, publicznie, skoro masz taką sąsiadkę, na pewno mieszkasz w Polsce. Dla mnie nie problem, zaproponuj miejsce.
                    • pikrat Re: tjaaa, pokraczku,... 29.08.12, 14:06
                      Myslisz, smierdzielu, ze dopuszcze ciebie przed moje oblicze? - taki zaszczyt cie nie spotka. Tu mozesz pluc ile wlezie. Kiedy zechce to ci cos napisze a nie zechce to pozostaniesz olany i musisz z tym zyc.big_grin
                      A teraz, wiesz mozesz pocalowac misia w


                      pysio, smrodzie.
                      • piq pokraczek... 29.08.12, 20:12
                        ...– nie dość że cymbał, to jeszcze cykor. Śmierdzisz, misiu matelocie.
                        • pikrat Czy ktos moze mi pomoc ........... 29.08.12, 20:39
                          Odkleic to cos od obcasa?


                          piq napisał:

                          > ...– nie dość że cymbał, to jeszcze cykor. Śmierdzisz, misiu matelocie.
                    • rycho7 rachunek ciagniny "mniejszych" kosztow 29.08.12, 17:23
                      piq napisał:

                      > Nawet ustawa reprywatyzacyjna, pipciu, nie zmieni stosunków własnościowych,
                      > a nikt nie ma zamiaru jej uchwalać.

                      Takie panstwo samo sie delegalizuje. Oczernia sie mianem panstwa prawa, a prawa nie przestrzega nawet wlasnego.

                      Wobec takiej nielegalnej mafii pozostaje akcja bezposrednia. Usunac przeszkode w postaci obecnych wlascicieli. Ja bym sie tego bal szczegolnie przy nieoplaconych nieruchomosciach publicznych. Wlasciciel jest w 38 milionach sztuk do usuniecia.

                      Brak wiary w skutecznosc nie zmienia sposobu rozwiazania. Howk!
                • rycho7 zolnierze Perszinga i Dziada 29.08.12, 10:34
                  piq napisał:

                  > Zrobią się same, cycku, z papiemasze, czy jak? A te dwory i majątki to skąd się
                  > wezmą, z bajek?

                  Robia sie na biezaco na naszych oczach. Skad przykladowo kwota na kontach Oleksego? Z bajek?

                  To sa lupy mafijne. Jak za Mieszka I.
            • wkkr Na dalekim wschodzie IIRP 27.08.12, 10:45
              albo bagnach pińskich.
              opisany przypadek był możliwy.
              Trzeba pamiętać, że ziemie po rosyjskie były bardzo zapóźnione w rozwoju gospodarczym, społeczny itd.
        • oleg3 Był książę 25.08.12, 12:17
          musiał być król. Nie wymagaj od kotlecika by wyskoczył ponad poziom 5-latka.



          piq napisał:
          > A poza wszystkim, pokrak, przed wojną nie było w Polsce monarchii, więc
          >pierniczysz kompletnie od rzeczy.
          • pikrat Re: Był książę 25.08.12, 14:30
            oleg3 napisał:

            > musiał być król. Nie wymagaj od kotlecika by wyskoczył ponad poziom 5-latka.
            >
            >
            >
            > piq napisał:
            > > A poza wszystkim, pokrak, przed wojną nie było w Polsce monarchii, więc
            > >pierniczysz kompletnie od rzeczy.
            Olus, byl ksiaze a krola nie bylo. Z logiki pala. Siadaj i wstydz sie.big_grin
      • pikrat Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 10:57
        Prawda jest niestrawna, Olus? Sprobuj moze diety tych ludzi: przez caly rok kartofle z mlekiem okraszone sloninka. Glodny nie bedziesz ale czy szczesliwy? A co mozna bylo kupic za 7 zlotych? Jedzenie czy ubranie?
        Napisz wprost co o tym myslisz a nie wymyslaj glupot. Popierdzielily ci sie konteksty, Olus.smile
        • oleg3 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 12:00
          Strzeliłeś sobie jednym strzałem w obie stopy, kotleciku. Warunki, w jakich żyła u xiecia ta pani były , na tle ogólnej sytuacji, rewelacyjne. Sądzę, że większość mieszkańców mojej rodzinnej wsi żyła dużo gorzej. W tym moi dziadkowie.

          Sprawdź też sobie czy za komuny -tej wczesnej, przed Gomułką- (zostawmy za Niemca, bo to już zupełna aberracja) jadano i mieszkano lepiej.
          • a000000 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 12:49
            oleg3 napisał:

            > Strzeliłeś sobie jednym strzałem w obie stopy, kotleciku.

            ??? sądzisz, że pikrat to kotlet? a ja się zastanawiałam, co takiego się stało, że kotlet nas był opuścił...

            Warunki, w jakich żył
            > a u xiecia ta pani były , na tle ogólnej sytuacji, rewelacyjne. Sądzę, że więks
            > zość mieszkańców mojej rodzinnej wsi żyła dużo gorzej. W tym moi dziadkowie.

            zgadza się, nie płacili za mieszkanie, wyżywienie podstawowe, zwyczajowo każdy miał zagon na własne potrzeby, jakieś kurki, kaczki...... a te 14 zł na wydatki INNE to wcale nie tak mało zważywszy, że wówczas inne były wydatki i potrzeby niż dziś. Zwłaszcza na wsi.

            znalazłam w sieci:

            zarobki:

            Nauczyciel- 130 zł
            Posterunkowy- 150 zł
            Kapral WP- 150 zł
            Przodownik policji- 240 zł
            Maszynista- 400 zł
            Sędzia- 500 zł
            Profesor- 1100 zł
            Pułkownik WP- 1100 zł
            Dyrektor poczty- 1500 zł
            Dyrektor okręgowy PKP- 1600 zł
            Generał Broni- 2700 zł
            Prezes Sądu Najwyższego- 3100 zł
            Marszałek- 6000 zł

            Przy czym (dygresja moja) w mojej rodzinie prawujek (w Galicji właśnie) pracował jako urzędnik w elektrowni, zarabiał 200 zł... za to utrzymał niepracującą żonę, trójkę dzieci, wynajmował mieszkanie, a do tego mieli służącą. Na wszystko wystarczało.

            ceny detaliczne:

            chleb żytni 1 kg - 0,30 zł
            mąka pszenna 1 kg - 0,43 zł
            ziemniaki 1 kg - 0,08 zł
            mięso wołowe 1 kg - 1,30 zł
            mięso wieprzowe 1 kg - 1,48 zł
            mleko 1 l - 0,24 zł
            masło 1 kg - 3,96 zł
            cukier 1 kg - 1,00 zł
            węgiel 10 kg - 0,41 zł
            5 gr- jajko, mała bułka
            10 gr- 1 kg ziemniaków, rozmowa telefoniczna, pół litra mleka, gazeta popołudniowa
            50 gr- 1 kg mąki, bilet na tramwaj, 1,5 kg chleba żytniego
            1 zł- 1,5 kg chleba pszennego, 1 kg wołowiny, 1 kg cukru, wizyta u fryzjera męskiego
            2 zł- 0,5 litra wódki, garnek emaliowany, obiad w niedrogiej restauracji
            20 zł- buty, 2 sukienki, płaszcz
            100 zł- 2 tony węgla, 2500 cegieł, dobry polski rower
            Ponadto:
            Motocykl Sokół- 2300 zł
            Fiat 508- 5400 zł
            Maszyna do pisania- 1220 zł
            Benzyna- 72gr/litr
            Radio dwulampowe- 160 zł

            Kursy walut

            1 dolar - 5,30
            1 funt szterling - 26,30
            1 frank szwajcarski - 1,60
            1 frank francuski - 0.32
            1 marka - 2, 13

            Wszystkie ceny i pensje pochodzą z 1937 roku.


            W czasie wojny i tuż po wojnie było znacznie gorzej niż w opisie (znam z opowieści starszych w rodzinie), więc albo kotlecik konfabuluje badając stopień podatności na baje, albo opowiadająca sąsiadka tworzy byt wirtualny celem potwierdzenia tezy, że sanacja to szuje, larwy i szczeżuje. Jak już napisałam, mój pra-pra-wujek zarabiał 200zł i nic nie miał za darmo - żyło im się dostatnio, a służąca była "na stałe".
            • oleg3 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 13:22
              > ??? sądzisz, że pikrat to kotlet?

              Nie tylko ja, Azerko.
            • oleg3 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 13:35
              a000000 napisała:

              > inne były wydatki i potrzeby niż dziś. Zwłaszcza na wsi.

              > 20 zł- buty, 2 sukienki, płaszcz

              I te buty (sukienki, płaszcz) były inne. Służyły lata.
              Oczywiście w porównaniu z chińszczyzną strasznie drogie. smile
              • wikul Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 13:45
                oleg3 napisał:

                > I te buty (sukienki, płaszcz) były inne. Służyły lata.
                > Oczywiście w porównaniu z chińszczyzną strasznie drogie. smile


                Tak, tak, służyły lata, jak sie cerowało, łatało i nicowało. Zapewniam cie że trwałość tych wyrobów (bawełnianych i lnianych) była znacznie gorsza niż teraz, niezależnie gdzie są wyprodukowane. Pomijam wełny i inne materiały najwyższej jakosci.
                • rycho7 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 13:52
                  wikul napisał:

                  > Pomijam wełny i inne materiały najwyższej jakosci.

                  Przezabawne ale w poczatkach industrializacji ta produkcja szla nieomal wylacznie na zaopatrzenie armii. Tak wykuwal sie liberalizm wolnego rynku. Dodatkowo za panstwowe kredyty.
                • oleg3 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 13:59
                  wikul napisał:

                  > jak sie cerowało, łatało i nicowało

                  No to spróbuj przenicować koszulę "najwyższej jakości".
                  W latach 70-tych znalazłem na strychu buty dziadka. Szpanowałem w nich parę lat.
                  • rycho7 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 14:15
                    oleg3 napisał:

                    > No to spróbuj przenicować koszulę "najwyższej jakości".

                    Raz w zyciu nabylem taka droga kupna. Przenicowanie banal. Miala dodatkowe mankiety i kolnierzyk. Natomiast gdy zlecilem uszycie koszuli z naturalengo jedwabiu to okazala sie niezniszczalna. Nosilem ja dwa razy. Wiecej jakos nie bylo okazji.

                    > W latach 70-tych znalazłem na strychu buty dziadka

                    W drugiej dekadzie wieku XXI znajduje w szafie buty, ktorych nikt nie podzeluje. Brak niktosiow. Ponadto technologia produkcji nie zaklada jakichkolwiek reperacji, wojennych takze.
                    • oleg3 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 14:25
                      rycho7 napisał:
                      > Ponadto technologia produkcji nie zaklada jakichkolwiek reperacji

                      To zupełnie zrozumiałe skoro obciachem jest pokazać się w zeszłorocznym płaszczu.
                  • wikul Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 14:29
                    oleg3 napisał:

                    > wikul napisał:
                    >
                    > > jak sie cerowało, łatało i nicowało
                    >
                    > No to spróbuj przenicować koszulę "najwyższej jakości".

                    Nicowało sie ubrania a nie koszule. I to te lepszej jakości a nie np.cajgowe. Robił to krawiec a więc robocizna musiał byc tania. U koszul odwracało sie na drugą stronę przetarte kołnierzyki i ewentualnie mankiety. Ówczesna bawełna szybko sie przecierała. W PRL-u doszły do tego trudności w zaopatrzeniu. Powszechne były punkty artystycznego cerowania, repasacji pończoch, klejenia dmuchanych zabawek, napełniania wkładów do długopisów czy przerabiania zapalniczek z jednorazowych na wielorazowe i ich napełnianie. W nicownych ubraniach chodziłem jako dziecko a ulubione koszule sam przerabiałem w PRL-u, wiec wiem.

                    > W latach 70-tych znalazłem na strychu buty dziadka. Szpanowałem w nich parę lat.

                    W przeciwieństwie do wyrobów z bawełny, wyroby ze skóry były trwałe pod warunkiem że były systematycznie co kilka miesięcy zelowane i ciągle konserwowane.
                • a000000 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 14:03
                  wikul napisał:

                  > Tak, tak, służyły lata, jak sie cerowało, łatało i nicowało.

                  mam zdjęcia z tamtych lat. Ubrania nie wyglądają na byle jakie, cerowane i nicowane.
                  Rodzina nie była zamożna bynajmniej. Również żyła na wsi.
                  Ale z opowiadań wynika, że jakościowo te ubrania były zdecydowanie lepsze niż dzisiejsze sztuczniaki. NADAWAŁY się do nicowania. Spróbuj przenicować dzisiejszą kurtkę...

                  Co do wyrobów z lnu i bawełny... jakość tych dawnych bije na głowę te dzisiejsze... w rodzinie istnieje jeszcze zabytkowe prześcieradło przedwojenne..... w lepszym stanie niż dziś nowe, cienkie jak firanka.

                  Wikulu, chińszczyzny nic nie jest w stanie przebić!!!!


                  • rycho7 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 14:22
                    a000000 napisała:

                    > Co do wyrobów z lnu i bawełny...
                    > cienkie jak firanka.

                    W czasach bardzo dawnych asortyment wyrobow lnianych wykonywanych przez fachowcow byl nie do ogarniecia. Od grubych nieprzemakalnych po cienkie jak gaza. Posluguj sie lepszymi argumentami. Nie musisz do Ferrari montowac szytek rowerowych.

                    Co do bawelny to wspolczesnie stosowane sa lepsze technologie. Muszisz chciec sie znac i wiedze wykorzystywac przy zakupach. Zycie to nie je bajka.
                  • wikul Tobie sie wydaje a ja to znam z autopsji 25.08.12, 15:26
                    a000000 napisała:

                    > mam zdjęcia z tamtych lat. Ubrania nie wyglądają na byle jakie, cerowane i nico
                    > wane.
                    > Rodzina nie była zamożna bynajmniej. Również żyła na wsi.
                    > Ale z opowiadań wynika, że jakościowo te ubrania były zdecydowanie lepsze niż d
                    > zisiejsze sztuczniaki. NADAWAŁY się do nicowania. Spróbuj przenicować dzisiejsz
                    > ą kurtkę...


                    Żartujesz. Też mam zdjęcia swoje i oglądam zdjęcia innych. Przyjrzyj się uważnie jak ubrania wygladają , jakie są wymięte i ile trzeba było zachodu żeby uzyskać kanty na spodniach lub sztywne kołnierzyki w koszulach. Owszem były znakomite wełny ale nie dla plebsu. Plebs chodził co najwyżej w suknach.

                    > Co do wyrobów z lnu i bawełny... jakość tych dawnych bije na głowę te dzisiejsz
                    > e... w rodzinie istnieje jeszcze zabytkowe prześcieradło przedwojenne..... w l
                    > epszym stanie niż dziś nowe, cienkie jak firanka.
                    >
                    > Wikulu, chińszczyzny nic nie jest w stanie przebić!!!!

                    Róznica między nami polega na tym że tobie sie wydaje a ja to wszystko znam z autopsji.
                    Ja z tym musiałem się mierzyć codziennie. Codziennie sie musiałem zmierzać z przecierającymi sie kołnierzykami, skarpetkami jak szmatki, przecierającymi sie po tygodniu noszenia. wiecznie wygniecionymi spodnaimi itp. To nie były czasy dżinsów i mody na podarte portki. Nawet biedak wstydził sie łat na dupie. A często musiał sie z tym pogodzić.
                    P.S. Nie wiem co nazywasz chińszczyzną. Może piszesz na komputerze z chińskimi wnętrznościami, pewnie masz na sobie coś z Chin, nie wiedząc nawet o tym bo firmowane jest przez polska firmę. Nawet sportowcy amerykańscy mieli wszystkie ubiory z Chin. Była afera ale nie dlatego że tandeta tylko że tak nie wypadałao.
                    Kiedyś wyroby japońskie to był synonim tandety, teraz to synonim najwyzszej jakości, Chińczycy ida to samą drogą, niestety Europa zapatrzona w siebie, tego nie dostrzega.
                    • gandalph Masz wiele racji 29.08.12, 14:21
                      Wiem z przekazów rodzinnych, że w dawnych czasach (powiedzmy II RP i wcześniej) wyroby przemysłowe były generalnie relatywnie droższe dla maluczkich niż dzisiaj. Ale też wybór był bardzo szeroki, np. jeśli chodzi o odzież i - generalnie - tekstylia: od szajsu znacznie gorszego od dzisiejszej chińszczyzny, który w rękach się rozłaził, po renomowane wyroby wełniane czeskie, nie mówiąc o angielskiej wełnie, której niektóre gatunki były niemnące, a przynajmniej za takie uchodziły. (Jasna sprawa, że każdy musiał się na tym znać, bo inaczej - zwłaszcza w sklepach żydowskich - wcisnęli mu chałę zamiast czeskiej wełny).
                      Wynikały z tego pewne konsekwencje natury czysto praktycznej, mianowicie umiejętność kroju i szycia, o cerowaniu i łataniu nawet nie wspominam, były elementarzem każdej gospodyni. Dalej, wzięcie mieli krawcy i szewcy, sklepy z materiałami i pasmanterią. Ale na tym nie koniec; wiadomo, że wełny nie można prać w wodzie, bo się filcuje. W związku z tym czyszczenie wełnianej kiecki czy garnituru to była cała ceremonia, już nie mówię o prasowaniu. (Niemalże jak anegdota zabrzmi to, co opowiadała mi babcia, mianowicie, nawet eleganckie panie przyszedłszy w gości, zanim usiadły na fotelu lub sofie zgrabnym, dyskretnym ruchem tak zawijały kieckę, aby na niej nie usiąść i jej nie pognieść. Zgaduj-zgadula na czym siedziały! Majtki nie były jeszcze w powszechnym użyciu).
                      Na wsi było jeszcze inaczej, przynajmniej w regionie, który znam. Koszule, gacie itd. były z lnu. Inaczej być nie mogło, detergentów wtedy nie znano, proszki do prania zaczęły się pojawiać dopiero krótko przed wojną, a chłopa często nie było stać na mydło. W związku z tym pranie odbywało się w ten sposób, że do wysokiego, wąskiego kotła upychano bieliznę i przelewano ją wrzątkiem wymieszanym z popiołem. Dopiero potem odbywały się zbiorowe "egzekwie" przy sadzawce - kijanką albo tarą. Tkanina musiała to wszystko wytrzymać i to przez lata.
            • wikul Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 14:14
              a000000 napisała:

              > znalazłam w sieci:

              Bardzo ciekawe dane, jednak różnice w cenach i poziomie życia między np.Wielkopolską,
              a Kresami Wschodnimi była ogromna. Zwłaszcza w okresie Wielkiego Kryzysu. Na Kresach Wschodnich panowała wówczas nędza która doprowadził do emigracji ponad 0,5 miliona chłopów.
            • pikrat Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 14:39
              Droga Pani, pisalem, ze zarabiali 6 - 7 zlotych miesiecznie w gotowiznie. Oboje. Tez nie dawalem wiary, ze tak malo. Czasami jadali ziemniaki, ktore maczali w wodzie od sledzi, ktora litosciwy Zyd ze sklepiku nalewal im do sloika. Przypomnialem sobie ten szczegol dzisiaj.

              Swinka byla trzymana w komorce i karmiona tym co zostalo z zamkowej kuchni plus ziemniaki.
              • a000000 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 18:35
                pikrat napisał:

                > Droga Pani, pisalem, ze zarabiali 6 - 7 zlotych miesiecznie w gotowiznie. Oboje.

                w pierwszym poście czytamy:

                >Byly rowniez comiesieczne wyplaty za prace w gotowce. Oboje rodzice tej pani otrzymywali 6 - 7 zlotych.

                a więc proszę uściślić: w gotówce czy w gotowiźnie, bo to wielka różnica.
                także z tekstu nie wynikało, czy oboje razem, czy każde z osobna.
                Jeśli razem i w gotowiźnie - to książę pan faktycznie krwiopijca.

                Co nie oznacza, że współczesne monarchia w Królestwie Polskim musiałaby wyglądać jak w średniowieczu. A nie na ten przykład jak w Holandii, Szwecji czy chociażby Wielkiej Brytanii....

                Jestem za restytucją Korony. Przynajmniej parweniusze mieliby ryje od koryta odcięte. Rządziliby książęta krwi odpowiedzialni przed Bogiem i historią.... co dla pospólstwa jest nie do pojęcia, ale dla rodów książęcych wielką wagę ma.

                Bo jeśli chodzi o demokrację, i jeśli Pikracie jesteś kotletem, to zapewne pamiętasz gdy mówiłam o demokracji, że jest to władza większości.... a jedyna obserwowana większość, to głupcy. To zdanie zamyka wszelkie dyskusje o wyższości demokracji nad.... tu wpisać cokolwiek.
                Aha, i jeszcze jedno. W Polsce mamy demokrację tylko na papierze. W realu mamy dyktaturę partii aktualnie rządzącej.
                • rycho7 listy proskrypcyjne dla rodu Poznan-Hunt 25.08.12, 18:41
                  a000000 napisała:

                  > dla rodów książęcych wielką wagę ma.

                  Bycie przeszkoda do usuniecia dla walca historii jest nie do pozazdroszczenia.
                  • a000000 Re: listy proskrypcyjne dla rodu Poznan-Hunt 25.08.12, 18:51
                    rycho7 napisał:


                    > Bycie przeszkoda do usuniecia dla walca historii jest nie do pozazdroszczenia.

                    walec historii ma to do siebie, że usuwa niezależnie od koloru krwi...
                    • rycho7 Re: listy proskrypcyjne dla rodu Poznan-Hunt 25.08.12, 19:01
                      a000000 napisała:

                      > walec historii ma to do siebie, że usuwa niezależnie od koloru krwi...

                      Przeszkody maja problem miec kolor. Walec wioda sciezki Panskie.
                • pikrat Gotowka czy gotowizna................ 25.08.12, 19:01
                  to to samo. Gotowka to termin uzywany dzisiaj. Gotowizna to forma przestarzala.

                  Oboje rodzice tej pani otrzymywali...... nie napisalem, ze po 6 -7 zlotych. uwazazm, ze i tu wszystko w porzadku.

                  Restytucja korony to brzmi pieknie ale to ustroj, ktory w zasadzie nigdzie juz sie nie utrzymal. Jest rownie przestarzaly jak 'gotowizna'. A w wymienionych krajach monarchie pozostaly jako przywiazanie do tradycji i maja niewielkie znaczenie polityczne.
                  Ksiazeta krwi to ci, ktorym upuszczono krew na gilotynie?wink
                  Monarchia musialaby znow skonczyc sie rewolucja bo krwiopijcy predzej czy pozniej nie uszanowaliby szczescia urodzenia sie pod dobra gwiazdasmile
                  Odpowiedzialnosc przed Bogiem to brzmi dla mnie humorystycznie skoro tej odpowiedzialnosci nie boja sie pasterze to co dopiero owieczki.

                  Kotlet - czy to okreslenie czlowieka o moich pogladach? Od pewnego czasu niektorzy tak sie do mnie zwracaja. Szukalem odpowiedzi na to w googlach ale nie znalazlem.

                  > Aha, i jeszcze jedno. W Polsce mamy demokrację tylko na papierze. W realu mamy
                  > dyktaturę partii aktualnie rządzącej.

                  Ten poglad jest tak kuriozalny, ze mnie zatkalo. Nie potrafie sie ustosunkowac bez 'brzydkich' wyrazow wiec zostawiam je bez odpowiedzismile
                  • rycho7 definicja partii 25.08.12, 19:06
                    pikrat napisał:

                    > > Aha, i jeszcze jedno. W Polsce mamy demokrację tylko na papierze. W realu
                    > > mamy dyktaturę partii aktualnie rządzącej.
                    >
                    > Ten poglad jest tak kuriozalny, ze mnie zatkalo.

                    Ten poglad w gruncie rzeczy jest prawidlowy. Pomiedzy wyborami wystepuje cos w rodzaju dyktatury. Po to partie walcza o konfitury. Obnaza to glebokie niezrozumienie polityki z obu stron.
                  • a000000 Re: Gotowka czy gotowizna................ 25.08.12, 19:17
                    pikrat napisał:

                    > to to samo. Gotowka to termin uzywany dzisiaj. Gotowizna to forma przestarzala.

                    a nie. Gotówka to kasiora. A gotowizna to rzecz gotowa, czyli wypłata w naturze. Czyli do gotowizny można zaliczyć owe mleczko 2l/głowę, owe pyry.... Jedynie kasiorę w pończosze można by do gotowizny zaliczyć, ale o posiadanie tejże owych chłopów bezrolnych nie podejrzewam.

                    > Restytucja korony to brzmi pieknie ale to ustroj, ktory w zasadzie nigdzie juz
                    > sie nie utrzymal.

                    wcale by mi nie wadziła taka monarchia jaka istnieje w połowie krajów Unii.

                    > Monarchia musialaby znow skonczyc sie rewolucja

                    monarchia średniowieczna.... bo w Unii współcześnie, raczej na rewolucję się nie zanosi.

                    > Odpowiedzialnosc przed Bogiem to brzmi dla mnie humorystycznie skoro tej odpowi
                    > edzialnosci nie boja sie pasterze to co dopiero owieczki.

                    po pierwsze primo jest to wynik usilnej indoktrynacji ateistycznej, a po drugie primo... boją się, oczywiście, że się boją.... tylko natura ich wikła w sytuacje z których wyjścia nie ma.


                    > Kotlet - czy to okreslenie czlowieka o moich pogladach?

                    też... ale jeśli nie wiesz, do ode mnie się nie dowiesz.

                    > Ten poglad jest tak kuriozalny, ze mnie zatkalo.

                    tja.... oczywiście cały naród pragnie pracować do stu lat!!! i to na życzenie narodu Tusk przewalił przez sejm ustawę.... cały naród pragnie płacić jak najwięcej za leki.... cały naród nie chce, absolutnie, wypowiadać się w referendach... nie chce znać prawdy co do pewnych wydarzeń... ufa swoim rządzącym słoneczkom, jak Bogu...

                    słusznie porzuciłeś wyrazy zwane brzydkimi. Każdy ma prawo do SWOJEJ opinii na każdy temat. Więc bez sensu jest krzyk i epitety.... opinię swą mogę skorygować na podstawie ARGUMENTÓW.... epitety jedynie mnie umacniają na stanowisku.
                    Pewnie Ty też tak masz, nie mylę się?




                    • rycho7 Rodriguez Borgia 25.08.12, 19:49
                      a000000 napisała:

                      > po pierwsze primo jest to wynik usilnej indoktrynacji ateistycznej

                      Nie wiedzialem, ze Brutus byl ateista. Ciekawe.
                      • a000000 Re: Rodriguez Borgia 25.08.12, 20:44
                        rycho7 napisał:

                        > Nie wiedzialem, ze Brutus byl ateista. Ciekawe.

                        Bóg Brutusa pozwalał na zabijanie... więc ten nie miał się czego bać.

                        A po prawdzie, to nie wiemy, czy ktoś tam, jakiś lokalny "postępowiec" nie szerzył wywrotowych teorii, że Cezar nie jest bogiem!!!! I nie wiemy czy Brutus dał temu posłuch...
                        Sądząc po czynie - dał. Pomimo, że pra pra pra.... babką Cezara była bogini Wenus we własnej osobie!!! tongue_out




                        • rycho7 stosowe przyblizanie do Boga 26.08.12, 07:32
                          a000000 napisała:

                          > Bóg Brutusa pozwalał na zabijanie... więc ten nie miał się czego bać.

                          Katobolszewia nie zabija. Ona przybliza do Boga. Zlecajac to wladzom swieckim, bezkrwawo wiec palac zywcem.

                          Jak ja Was wszystkich ukochalem.
                    • pikrat Re: Gotowka czy gotowizna................ 26.08.12, 11:00
                      Gotowizna czy gotowka - byc moze w Pani miejscu zamieszkania obowiazuje takie rozumienie tych rzeczownikow. Slowniki jezyka polskiego daja wykladnie, ktora przedstawilem.

                      No i do czego prowadzi ta 'monarchia' w 'polowie krajow Unii'? Przeciez w tych krajach monarchowie czy monarchinie nie maja nic do powiedzenia poza tym, ZE UCZESTNICZA, NICZYM LALKI, W ZBIOROWYCH IGRZYSKACH DLA LUDU. A ile kosztuja podatnika?

                      > po pierwsze primo jest to wynik usilnej indoktrynacji ateistycznej, a po drugie
                      > primo... boją się, oczywiście, że się boją.... tylko natura ich wikła w sytuac
                      > je z których wyjścia nie ma.

                      Jezeli ma Pani na mysli ateistyczna indoktrynacje z Jasnej Gory to wypada mi sie zgodzic. Tak samo z przegrana w szrankach z natura, kiedy pomysle o ich nieczystych lapskach w majtkach naszych dzieci.

                      > tja.... oczywiście cały naród pragnie pracować do stu lat!!! i to na życzenie n
                      > arodu Tusk przewalił przez sejm ustawę.... cały naród pragnie płacić jak najwię
                      > cej za leki.... cały naród nie chce, absolutnie, wypowiadać się w referendach..
                      > . nie chce znać prawdy co do pewnych wydarzeń... ufa swoim rządzącym słoneczkom
                      > , jak Bogu...
                      >

                      Swoje pragnienia narod wyrazi w wyborach. Moze zdazyc sie, ze narod wybierze tych, ktorzy stawiaja na dlugowiecznosc czlowieka? Uczeni twierdza, ze w niektorych krajach, glownie w Azji, osiagniecie sredniej dlugosci zycia 120 lat bedzie wkrotce powszechne. Czym zatem bedzie przechodzenie na emeryture w wieku, powiedzmy, 90 lat?
                      Zdumiewa mnie, ze uwaza Pani, ze mozna przy pomocy demonstracji zapewnic srodki na emerytury, najlepiej juz od piecdziesiatki. 'Cud z Kany' raczej nie bedzie mial miejscasmile

                      > Pewnie Ty też tak masz, nie mylę się?
                      Nie mylisz sie.
                      • a000000 Re: Gotowka czy gotowizna................ 26.08.12, 11:46
                        pikrat napisał:

                        > Gotowizna czy gotowka

                        semantycznie: gotowizna to to, co jest już GOTOWE.


                        > No i do czego prowadzi ta 'monarchia' w 'polowie krajow Unii'?

                        jest IDEĄ która spaja naród. Strażnikiem tradycji i wartości.

                        > Zdumiewa mnie, ze uwaza Pani, ze mozna przy pomocy demonstracji zapewnic srodki
                        > na emerytury, najlepiej juz od piecdziesiatki.

                        zdumiewa mnie Pan uważając, że ja tak uważam. Demokratyczna "wola ludu" nie manifestuje się w drodze demonstracji - to jest anarchia. Jednakowoż brak reakcji rządzących na tą wolę - prowadzi do emanacji złości i rozpaczy poprzez ową demonstrację. I dlatego właśnie, iż rządzący mają w miejscu ściśle określonym "wolę ludu" i rządzą jak IM wygodnie - nasz ustrój nie jest demokratyczny. Przypominam, że wolą ludu NIE BYŁO skokowe podwyższenie wieku emerytalnego. To uczynili rządzący aby na chwilę zapchać jedną z dziur budżetowych.
                        Nasze społeczeństwo jest zmęczone i schorowane.... nie wyobrażam sobie statystycznej 67letniej Polki pracującej zawodowo. Nie powinno być tak wysokiej granicy. Kto chce, niech pracuje i do 100 lat!!! - chwała mu za jego zdrowie i siły. Ale większość społeczeństwa tą reformę odczuje boleśnie. Odbije się to na gospodarce kraju, tyle, że pan premier ma to gdzieś - to jest zmartwienie jego następców... on sobie ciepłą posadkę unijną wymości.

                        Skąd brać kasę na emerytury? odpowiadam: mniej trwonić!!! Na stadiony kasiora lała się strumieniem.... na pijarowskie 'strefy kibica' też nie szczędzono, jakby ludzie nie mieli w domach telewizorów!!!...... niezwykle ważna droga S7 zawisła w niebycie... a miała być gotowa na euro...
                        droga łącząca Poznań autostradą A1 na wysokości Nowe Marzy - miała być gotowa - a tymczasem nawet planów nie ma....
                        A ile budżetowej kasy wypływa na skutek głupoty, niegospodarności, złodziejstwa???? Przy tym Twój ulubiony kościółek jałmużnę dostaje, jak żebrak !!!!!

                        >'Cud z Kany' raczej nie bedzie mial miejsca

                        nawet na pewno, szczególnie w dziedzinie trwonienia budżetu.

                        • rycho7 ustroj demokratyczny czy pragmatyczny ? 26.08.12, 12:00
                          a000000 napisała:

                          > Skąd brać kasę na emerytury? odpowiadam: mniej trwonić!!!

                          Ja propaguje przeprowadzenie referendum na temat czy bilans (ksiegowy) musi wyjsc na zero. Spoleczenstwa odpowiadajace na nie zaliczyc do demokratycznych. Natomiast twierdzacych, ze bilans ksiegowy musi wyjsc na zero wykluczyc z ludow cywilizowanych i nazwac ich upadlajacym okresleniem czcicieli ustroju pragmatycznego.

                          W czasach jedynie slusznych starych na przednowku wywozono do lasu. Bezczelne baby jagi, ktore potrafily wyzywic sie zbieractwem przeznaczano na opal na publicznych placach.
                          • a000000 Re: ustroj demokratyczny czy pragmatyczny ? 26.08.12, 12:56
                            rycho7 napisał:

                            > Ja propaguje przeprowadzenie referendum na temat czy bilans (ksiegowy) musi wyj
                            > sc na zero

                            nie przeginaj. Stwierdzenia udowodnione naukowo nie podlegają 'woli ludu'. Może tak w drodze głosowania SMS-owego obalisz twierdzenie Pitagorasa, co?

                            Pragmatyzm jest cechą ROZUMU, który dostałeś jako wyposażenie od Stwórcy i którego masz zalecone UŻYWAĆ.

                            > W czasach jedynie slusznych starych na przednowku wywozono do lasu.


                            nie kłam. Młodzi czytają, którzy w czasach jedynie słusznych nie żyli.... i którzy się dziwią, dlaczego gdy w stanie wojennym wyłączono telefony - stoczniowcy nie skorzystali z komórek...

                            Gdy na przednówku starych wyrzucano (nie wszędzie) - zabory były.... W czasach 'jedynie słusznych' czyli w PRL starzy szli do bidula. Dziś bidul taki sam, tylko płatny.

                            baby jagi czyli zielarki szły na stos w czasach zamierzchłych.... nie dlatego, że zimą przeszkadzały, tylko dlatego, że robiły coś, czego nikt nie rozumiał.... a więc czarowały. Ale to było jeszcze dawniej.

                            Dobrze by było, abyś trzymał się chronologii i nie mieszał współczesności z prehistorią. Bo wychodzi mieszanka wybuchowa.







                            Bezczelne b
                            > aby jagi, ktore potrafily wyzywic sie zbieractwem przeznaczano na opal na publi
                            > cznych placach.
                            • rycho7 Re: ustroj demokratyczny czy pragmatyczny ? 26.08.12, 14:17
                              a000000 napisała:

                              > nie przeginaj. Stwierdzenia udowodnione naukowo nie podlegają 'woli ludu'.

                              Odnosilem sie do Twojego tekstu o emeryturach. Czy Ty bronisz zawartosci Ducha Swietego w starcach?

                              > dlaczego gdy w stanie wojennym wyłączono telefony - stoczniowcy
                              > nie skorzystali z komórek...

                              Przeciez ich uczycie, ze komuna byla taka glupia, ze o komorkach zapomniala.

                              > robiły coś, czego nikt nie rozumiał...

                              Alez rozumial. Przeszkadzaly katabasom.

                              Lekarze robia niezrozumiale. Na stos. Informatycy takoz.

                              > Dobrze by było, abyś trzymał się chronologii i nie mieszał współczesności z pre
                              > historią. Bo wychodzi mieszanka wybuchowa.

                              Dla Ciebie by bylo dobrze. Niegodziwosci robiliscie gdy dochodziliscie do wladzy. W przeszlosci. Wspolczesne dochodzenie do wladzy jest znacznie gorsze bo odbierze wladze Wam. Wybuch niezadowolenia spolecznego moze byc jedynie kanalizowany i kontrolowany przez Was. To zalecenia Plenuma KC czarnej struktury.
                              • a000000 Re: ustroj demokratyczny czy pragmatyczny ? 26.08.12, 17:25
                                rycho7 napisał:

                                >Niegodziwosci robiliscie gdy dochodziliscie do wladzy.

                                łaaa, Rychu.... a poza tym to dobrze się czujesz? NIGDY nie byłam przy władzy, zawsze w opozycji.
                                • rycho7 Re: ustroj demokratyczny czy pragmatyczny ? 26.08.12, 18:12
                                  a000000 napisała:

                                  > NIGDY nie byłam przy władzy,

                                  W Twoim imieniu twierdza, ze od 2000 lat jestes u wladzy jako jej poplecznik. Kosciol to przeciez wierni. Durnota byloby burzyc budynki.

                                  > łaaa, Rychu.... a poza tym to dobrze się czujesz?

                                  Znacznie lepiej poczuje sie po. Ludze sie nawet, ze zrobicie ze mnie męczennika.
                                  • a000000 Re: ustroj demokratyczny czy pragmatyczny ? 26.08.12, 18:55
                                    rycho7 napisał:

                                    >ze od 2000 lat jestes u wladzy

                                    a kiedyż to, ach kiedy, w Polsce rządził kościół, a? który prymas był premierem czy królem?

                                    cusik mi się widzi, że cierpisz na syndrom sekatora. Kościołowi przypisujesz byty obce, i z powodu tych bytów kościół nienawidzisz.
                                    • rycho7 krzywizna papieskiego banana 27.08.12, 17:42
                                      a000000 napisała:

                                      > rycho7 napisał:
                                      >
                                      > >ze od 2000 lat jestes u wladzy
                                      >
                                      > a kiedyż to, ach kiedy, w Polsce rządził kościół, a? który prymas był premierem
                                      > czy królem?
                                      >
                                      > cusik mi się widzi, że cierpisz na syndrom sekatora. Kościołowi przypisujesz by
                                      > ty obce, i z powodu tych bytów kościół nienawidzisz.

                                      Pytasz sie, czy Komisja Europejska byla kiedys w Polsce premierem. Ciekaw jestem, czy potrafisz sobie sama odpowiedziec na to pytanie. No i czy ma wladze?

                                      Swoja droga to dziekuje Ci za sklonienie mnie do dalszego poczytania. Zajalem sie Henrykiem VIII. Sam sie siebie pytam, czy do atrybutow wladzy naleza czy nie maleza machlojki przy "legalizacji" slubu z wdowa po wlasnym bracie. No bo Monteskiusz bredzil cos o wladzach w tym sadowniczej. W przypadku papieza jednolitej z legislatura i administracja. To rzadzil on monarchami czy tez nie rzadzil? Robil przekretasy czy tez jedynie slusznie sadzil, negocjowal, emanowal majestatem?
                        • pikrat Re: Gotowka czy gotowizna................ 26.08.12, 12:04
                          Mniej trwonic!!!!!!!!!!!!!
                          Zgoda. Jalmuzna dla zebraka to cos okolo 5 miliardow rocznie. Wystarczy popatrzec jak ci asceci zyja. Kalduny u nich ogromne, karety zlote. Swietny przyklad do nasladowania. Nie chcialaby Pani takiej jalmuzny otrzymywac?smile
                          • a000000 Re: Gotowka czy gotowizna................ 26.08.12, 13:03
                            pikrat napisał:

                            > Mniej trwonic!!!!!!!!!!!!!
                            > Zgoda. Jalmuzna dla zebraka to cos okolo 5 miliardow rocznie. Wystarczy popatrz
                            > ec jak ci asceci zyja. Kalduny u nich ogromne, karety zlote. Swietny przyklad d
                            > o nasladowania. Nie chcialaby Pani takiej jalmuzny otrzymywac?

                            jakbym kotleta czytała!!!! deja vu...

                            Te 5 miliardów to łącznie z wypłatą dla nauczycieli. Znasz moje zdanie - religia powinna być nauczana przy kościołach.... ale skoro jest w szkole, to jako legalistka, potrafię to uszanować.
                            Jeszcze pensji budżet księżom nie wypłaca, jak w Czechach.... żyją z tego co sami wypracują i co wierni dadzą co łaska. Kałduny??? nie u wszystkich, mocium panie... karety złote? chyba wirtualnie, jak maybach u Rydzyka....

                            Cusik Panu wzrok szwankuje, panie Kotlet.

          • pikrat Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 14:34
            oleg3 napisał:

            > Strzeliłeś sobie jednym strzałem w obie stopy, kotleciku. Warunki, w jakich żył
            > a u xiecia ta pani były , na tle ogólnej sytuacji, rewelacyjne. Sądzę, że więks
            > zość mieszkańców mojej rodzinnej wsi żyła dużo gorzej. W tym moi dziadkowie.
            >
            > Sprawdź też sobie czy za komuny -tej wczesnej, przed Gomułką- (zostawmy
            > za Niemca, bo to już zupełna aberracja) jadano i mieszkano lepiej.

            Nie interesuje mnie co ty sadzisz. Byc moze w tej wsi, z ktorej pochodzisz obszarnik byl jeszcze wiekszym zlodziejem niz ten ksiaze.

            Za Niemca ojciec tej pani praciwal w gorzelni. Kradl Niemcom spirytus i zylo mu sie lepiej a przy tym wyrzadzal okupantowi szkode. Ryzykowal glowa ale czego sie nie robi dla rodziny i ojczyzny.
            • oleg3 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 14:52
              pikrat napisał:
              > Za Niemca ojciec tej pani praciwal w gorzelni. Kradl Niemcom spirytus i zylo mu
              > sie lepiej a przy tym wyrzadzal okupantowi szkode. Ryzykowal glowa ale czego
              > sie nie robi dla rodziny i ojczyzny.

              To wyjaśnia wzrost poziomu życia rodziny za Niemca. A co robił za Bieruta?
              W tym wątku chodziło ci o to, że u księcia kraść się dało?
              • pikrat Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 15:33
                oleg3 napisał:


                > To wyjaśnia wzrost poziomu życia rodziny za Niemca. A co robił za Bie
                > ruta
                ?
                > W tym wątku chodziło ci o to, że u księcia kraść się dało?

                Starsza pani nie wspominala czy u jasnie wielmoznego nygusa cos kradziono.

                Za Bieruta dostal wlasna ziemie z reformy (poniemieckie gospodarstwo na Ziemiach Odzyskanych) wiec nie musial ani krasc ani ksieciu sie klaniac. O to mi chodzilo wlasnie.
                Przy okazji chcialem dolozyc do pieca zwolennikom monarchi i to mi sie udalo. Zaden nie dowiodl, ze za monarchii byloby lepiej zwyklym ludziom.
                • oleg3 Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 15:39
                  pikrat napisał:

                  > Przy okazji chcialem dolozyc do pieca zwolennikom monarchi i to mi sie udalo

                  W pełni udała ci się autokompromitacja. Powinieneś dostać specjalne prawa jako niepełnosprawny umysłowo.
                  • pikrat Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 16:02
                    oleg3 napisał:

                    > pikrat napisał:
                    >
                    > > Przy okazji chcialem dolozyc do pieca zwolennikom monarchi i to mi sie ud
                    > alo
                    >
                    > W pełni udała ci się autokompromitacja. Powinieneś dostać specjalne prawa jako
                    > niepełnosprawny umysłowo.

                    No wiedzisz, dowiodles swoim wpisem emocjonalnym, ze i ciebie to dotyczy. Wyrazy wspolczucia, monarchistobig_grin
        • piq jesteś tak głupi, pokrak,... 25.08.12, 12:00
          ...że to ty popierniczyłeś konteksty. W II RP nie było monarchii, a właściciel majątku był przedsiębiorcą zatrudniającym ludzi. To małzeństwo dostawało, pokrak, wiadro mleka dziennie, mieszkanie, opał, ziemniaki i 12-14 złotych w gotówce. No i z czegoś karmili i gdzieś chowali tę świnkę - chyba że mieli prawo do jednej świnki rocznie od pana właściciela, który ją dla nich hodował.

          W domu mojego dziadka i pradziadka, którzy byli takimi "panami" gospodarującymi na 50 ha z reformy rolnej, mięso było na stole tylko w niedzielę i święta, na co dzień jadło się ser, pierogi z owocami, ziemniaki z kwaśnym mlekiem lub żur z ziemniakami, zupy, barszcz, rzeczy z ogrodu przy domu, pokrak. A w latach 1930. w czasie kryzysu ta pani i jej rodzice mieli superdobrze.

          Pozostaje nadal, pokrak, pytanie: dlaczego za okupacji żyło się jej lepiej, skoro w Polsce powszechnie panował głód w miastach (700 kal dziennie) a niedożywienie na wsiach?

          Jesteś głupkiem, pokrak, nawet zmyślać nie potrafisz. Więc idź sobie teraz do kącika popłacz, żałosna bezużyteczna pusta puszko mózgowa, nad własnym intelektualnym nieszczęściem.
        • dachs Re: Zestawmy cytaty 25.08.12, 16:42
          pikrat napisał:

          > Prawda jest niestrawna, Olus? Sprobuj moze diety tych ludzi: przez caly rok kar
          > tofle z mlekiem okraszone sloninka. Glodny nie bedziesz ale czy szczesliwy? A c
          > o mozna bylo kupic za 7 zlotych? Jedzenie czy ubranie?

          Z ust niebylejakich, bo z ust barda komunizmu - St. R. Dobrowolskiego - którego miałem (co właściwie?) znać osobiście, usłyszałem kiedyś w chwili zaniku czujności rewolucyjnej wspomnienie o tym jak dobrzemu się powodziło, bo za złotówkę (ZŁOTÓWKĘ) można było wóz ogórków kupić.
          Jeżeli jakimś chłopom w tamtych czasach powodziło sie źle, to raczej tym wolnym, którzy potrzebowali siedem wozów ogórków sprzedać, by osiągnąć dochód twojej rozmówczyni, a nikt im nie podlewał dwóch litrów mleka na dziecko.
    • sz0k Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 25.08.12, 13:08
      Co tam komunizm i okupacja! Nawet za Wielkiego Głodu na Ukrainie było lepiej niż pod tym twardym obcasem obrzydliwego książęcego tyrana, pijącego krew młodych dziewic!

      PS.
      forum.gazeta.pl/forum/w,13,138405945,138418906,Re_dalej_juz_sie_nie_chcialo_cytowac_bo_niewygod.html
      Kontynuujesz niemniej zabawnie.
    • rycho7 smierc frajerom 25.08.12, 13:30
      pikrat napisał:

      > przezyla na ziemiach wschodnich w majatku ksiecia Mniejszaztym.

      Ja znam podobna historie ale z Warszawy, dotyczaca wdziecznosci Rrzeczypolspolitej dla potomkow powstancow listopadowych powroconych na ojczyzny lono. Zakonczona jednak definitywniej smiercia obojga rodzicow w okresie kryzysu.

      > Niech udowodnia, ze w dzisiejszej 'nowoczesnej' monarchii nie bylo by tak zle.

      Byloby lepiej, element niepewny eliminowaliby po urodzeniu. Brakiem dostepu do jakiejkolwiek opieki lekarskiej. Zgodnie z wymogami prawa naturalnego.
    • rycho7 misja dziejowa Treuhander'ow 25.08.12, 13:49
      pikrat napisał:

      > Nawet podczas niemieckiej okupacji nie bylo tak zle.

      Znam to takze z relacji Pana Hrabiego. Niemcy jak to Niemcy nie wyobrazali sobie nawet, ze mogliby rozrzutnie eksploatowac ziemie podbite. Totez przysylali fachowych zarzadcow. Rolnictwo polskie przezywalo okres niesamowitego prosperity. Kontyngenty byly egzekwowane z maksymalna bezwzglednoscia. Ale z tego szybkiego nadmiaru cos skapywalo takze dla bezposrednich wykonawcow. Hrabia okradany do cna wyslugiwal sie plebanem do podburzania ciemniakow. Wydajne rasy krow obrazaly uczucia religine debilkow.
      • wkkr To prawda 27.08.12, 10:41
        Niemcy w każdej gminie zatrudnili agronomów którzy nie pierdzieli w stołki, tylko latali po polach i pilnowali tego by chłopi właściwie pola uprawiali. Nawet nawóz był dostarczany w stosownej ilości "za darmo".
        W czasie okupacji kultura rolna w Polsce poprawiła się.
    • qwardian Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 25.08.12, 17:50
      Do roku 1929, czyli przed wielkim kryzysem stopień globalizacji był porównywalny do dzisiejszego. A kapitalizm globalny jest jedynym standardem wyznaczającym prosperity. To jest wstyd, że historia gospodarcza jest traktowana w małym poważaniu przez samych historyków, a porównania byłyby pouczające. W Polsce Piastów, Jagiellonów i elekcyjnych głodu nie zaznano. Gospodarka była nastawiona na rolnictwo. Należy rozróżnić ekonomiczne i kulturowe uwarunkowania wsi. Ta sama osoba w przedwojennej wsi i PGR-ach na Pomorzu ma wybór przedwojennych nowojorskich slumsów, albo PRL-owskich blokowisk. Ja akurat wybrałbym to drugie, ale zdecydowałem się na tułaczkę po świecie i w efekcie PRL-owski klocek...
      • pulbek Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 25.08.12, 18:10

        > W Polsce Piastów, Jagiellonów i elekcyjnych głodu nie zaznano.

        Sprawdzam!

        Zygmunt Gloger, "Encyklopedia Staropolska", wyd. 1900 r.:

        - 987: klęska głodu dotknęła Polskę, gdzie wyludniła wiele miast, wsi i osad.
        - 1003: dwojaka klęska, mór i głód, nawiedziły i srodze utrapiły ziemię polską.
        - 1007: głód, mór i zaraza panowały w Polsce, wyludniając wiele miast i włości.
        - 1053: Z przyczyny nieurodzaju, głód, dłużej roku trwający, ciężko Polaków utrapił.
        - 1125: Powymarzały zasiewy, skąd potem był głód ciężki.
        - 1158: nastąpił głód wielki, który siła ludzi wytępił i Polskę ciężką niedolą utrapił.
        - 1221: bydlętom domowym zabrakło paszy, upadały naprzód obory, a potem nastał głód, który przez 3 lata nie ustając, siła ludzi, a zwłaszcza wieśniaków, dla braku żywności wymorzył i tak dalece wytępił, że wiele wsi i miasteczek z ludności ogołoconych stało prawie pustkami.
        - 1235: nastał głód, który całej Polsce przez czas długi dokuczał.
        - 1282: głód straszliwy Polskę srodze trapił. Z tej nędzy wyrodził się potem mór straszliwy.
        - 1310: w niedostatku chleba i zboża, ludzie przymuszeni byli żywić się trawą i korzonkami.
        - 1362: głód srogi panował.
        - 1391: wielki głód panował na Litwie
        - 1408: Litwę również srogi głód uciskał.
        - 1440: ludzie skutkiem głodu żywili się chlebem wypiekanym z ziół, liści i korzonków.
        - 1448: królowa Zofja, matka Kazimierza Jagiellończyka, nie mogąc ze znacznym dworem długo bawić w Wilnie dla wielkiego głodu, który wówczas Litwę dotknął, powróciła do Korony zaraz po Wielkiejnocy.
        - 1470: głód wywołany szkodami zrządzonemi przez myszy w polach.
        - 1529: postanowiono, iż sprzedający siebie lub dziecko w głodzie odkupić się może.
        - 1598: w Inflantach zjadali z głodu ludzie jedni drugich.
        - 1627: chłopi wielkopolscy tylko żołędzią się żywili.
        - 1638: na Podolu wiele ludzi zaprzedało się z powodu głodu w niewolę; do grochu i prosa mieszano wówczas mąkę z kory drzew i ziół suszonych, aby objętość chleba powiększyć.
        - 1699: Na Wołyniu jedni z głodu wyschli a drudzy znowu puchli.
        - 1710: dotknięta została takim głodem Litwa, że chłopi zjadali konie, psy i koty, zdarzyły się wypadki zabicia i spożycia podróżnych przez karczmarzy.

        Pulbek.
        • pulbek PS. Aż se musiałem kanapkę zrobić /nt/ 25.08.12, 18:13
          • pikrat Re: PS. Aż se musiałem kanapkę zrobić /nt/ 25.08.12, 18:17
            Glod jest zarazliwy? wink
            A qwardian jak zwykle.
          • oleg3 Re: PS. Aż se musiałem kanapkę zrobić /nt/ 25.08.12, 18:28
            Dobrze, że nie poszedłeś do karczmy. smile
        • rycho7 Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 25.08.12, 18:26
          pulbek napisał:

          > - 987: klęska głodu dotknęła Polskę

          Dla ustalenia uwagi. Zgodnie ze srednimi statystycznymi w sredniowieczu ludnosc wiejska zyla dostatnio. Bylo malo ludzi duzo ziemi i starczalo dla wszystkich. Sytuacja odwrocila sie w czasach nowozytnych. Duzo ludzi malo ziemi. Statystycznie zaczelo nie starczac regularnie co roku. Dopiero nawozy sztuczne zmienily sytuacje tam gdzie starcza wody na polach.

          Dostatek jest sprawa wzgledna zalezna od tego jak mamy napieprzone w glowach. Ja ostatnio sam sobie robie chleb, ktory nazywam oswiecimskim (Auschwitz-Birkenau) ze wzgledu na ilosc "smieci" jakie do niego wpycham.

          Czytalem ostatnio, ze w dawnej kuchni rosyjskiej uzywano 200 rodzajow kasz. Zdrowe to, smaczne i tanie. Polecam tez lekture o lubelskich produktach regionalnych. Bieda az piszczy ...
      • wikul Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 25.08.12, 18:23
        qwardian napisał:

        > Do roku 1929, czyli przed wielkim kryzysem stopień globalizacji był porównywaln
        > y do dzisiejszego. A kapitalizm globalny jest jedynym standardem wyznaczającym
        > prosperity. To jest wstyd, że historia gospodarcza jest traktowana w małym powa
        > żaniu przez samych historyków, a porównania byłyby pouczające. W Polsce Piastów
        > , Jagiellonów i elekcyjnych głodu nie zaznano. Gospodarka była nastawiona na ro
        > lnictwo. Należy rozróżnić ekonomiczne i kulturowe uwarunkowania wsi. Ta sama os
        > oba w przedwojennej wsi i PGR-ach na Pomorzu ma wybór przedwojennych nowojorski
        > ch slumsów, albo PRL-owskich blokowisk. Ja akurat wybrałbym to drugie, ale zdec
        > ydowałem się na tułaczkę po świecie i w efekcie PRL-owski klocek...

        1648-1660 – Polska straciła 1/3 swojej populacji w wyniku wojen, głodu i plag

        Zapoznaj sie z wcale obszerną listą klęsk glodu, które nie zwracały uwagi na aktualny ustrój.
        • rycho7 Armia Zbawienia Schwedische Trink 25.08.12, 18:30
          wikul napisał:

          > 1648-1660 – Polska straciła 1/3 swojej populacji w wyniku wojen, głodu
          > i plag


          To moj "ulubiony" okres historyczny. Wojne finansowano z rabunku miejscowej ludnosci. Zdobyto bezcenne doswiadczenie jak to jest nieoplacalne dla wszystkich.

          Przez lejek wlewano do gardla rozgrzane fekalia. Muchy by sie delektowaly.
        • qwardian To był polski holocaust, za bycie katolikiem... 25.08.12, 21:02

          wikul napisał:

          1648-1660 – Polska straciła 1/3 swojej populacji w wyniku wojen, głodu
          i plag


          100% kościołów katolickich zostało zburzonych, albo spalonych. To było preludium do nadchodzących szczęśliwych i nowoczesnych czasów. Auschwitz dokonany rękami protestanckiego króla szwedzkiego, kalwińskiego Rakoczego, luterańskich elektorów brandenburskich oraz luterańskich Radziwiłłów. Rycho pozdrawia ich świeckim pozdrowieniem rzymskim przedchrześcijańskim.
        • qwardian To był polski holocaust, za bycie katolikiem... 25.08.12, 21:04
          wikul napisał:

          1648-1660 – Polska straciła 1/3 swojej populacji w wyniku wojen, głodu
          i plag


          100% kościołów katolickich zostało zburzonych, albo spalonych. To było preludium do nadchodzących szczęśliwych i nowoczesnych czasów. Auschwitz dokonany rękami protestanckiego króla szwedzkiego, kalwińskiego Rakoczego, luterańskich elektorów brandenburskich oraz luterańskich Radziwiłłów. Rycho pozdrawia ich świeckim pozdrowieniem rzymskim przedchrześcijańskim.
    • wikul Jak Polak zhańbił Polaka 25.08.12, 19:06
      Największą tragedią, jaka dotknęła kiedykolwiek Polaków, tragedią, dużo większą i dotkliwszą niż powstania, okupacja, zsyłki na Sybir, rządy komunistów, było niewolnictwo polskich chłopów.
      Fałszowanie polskiej historii polega nie tylko na świadomym lub nieświadomym przemilczaniu niewygodnych dla opinii publicznej wydarzeń, ale i na przyoblekaniu doskonale znanych faktów w kostium zwodniczych eufemizmów. Przebrane w nie ulegają skutecznemu wypaczeniu, a nawet całkowicie odmieniają swój często z różnych powodów niebezpieczny, kłopotliwy i wstydliwy sens.

      wyborcza.pl/magazyn/1,126715,12361459,Jak_Polak_zhanbil_Polaka.html?i=0?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza
      • pikrat Re: Jak Polak zhańbił Polaka 25.08.12, 19:12
        Odpowiem cytatem z tego samego tekstu:

        To właśnie te eufemizmy ułatwiły - i wciąż ułatwiają - największą manipulację, jakiej kiedykolwiek poddano polską świadomość narodową, w efekcie czego pozwalają ją uczynić ślepą i głuchą na największą zbrodnię dokonaną na Polakach.

        Zbrodnia ta nie obciąża sumień Szwedów ani Turków, Rosjan ani Prusaków, niemieckich nazistów ani sowieckich i polskich komunistów. Jej sprawcami była warstwa rządząca naszego społeczeństwa, polska szlachta, która świadomie i z premedytacją uczyniła z siebie kastę wyższą, a chłopów brutalnie i bezlitośnie zgnoiła, odmówiwszy im prawa do elementarnego choćby człowieczeństwa.


        I wszystko to mialo miejsce za panowania pomazancow Bozych, na ktorych uczciwosc licza tutejsi naiwni.
        • a000000 Re: Jak Polak zhańbił Polaka 25.08.12, 20:29
          pikrat napisał:

          > Odpowiem cytatem z tego samego tekstu:
          >
          > [b]To właśnie te eufemizmy ułatwiły

          zaraz, zaraz.... ten z wykształcenia historyk chyba urwał się z choinki... to Polska średniowieczna gdzieś na księżycu się znajdowała? czyż przypadkiem to niewolnictwo chłopskie to nie był trend ogólnoeuropejski? A przypisani do ziemi chłopi nawet swojego nazwiska nie posiadali, ani dokumentów.... no bo i po co niepiśmiennym dokumenty?

          Takie to były REALIA historyczne Europy, a przykładanie do nich miarki współczesnej świadczy o tym, że piszący chce jakiś byt wirtualny wprowadzić do reala. Manipulant.


          • wikul Re: Jak Polak zhańbił Polaka 25.08.12, 21:17
            Tu znacznie bardziej precyzyjne opisy polskich chłopów w XVI w.

            cpx.republika.pl/kategorie.htm
            • wikul Re: Jak Polak zhańbił Polaka 25.08.12, 21:22
              A tu opis potwierdzający to co napisał Arkadiusz Pacholski.

              ekonomia.gotowe-prace.info/wtorne-poddanstwo/
          • pikrat Re: Jak Polak zhańbił Polaka 26.08.12, 11:06
            a000000 napisała:

            > pikrat napisał:
            >
            > > Odpowiem cytatem z tego samego tekstu:
            > >
            > > [b]To właśnie te eufemizmy ułatwiły
            >
            > zaraz, zaraz.... ten z wykształcenia historyk chyba urwał się z choinki... to P
            > olska średniowieczna gdzieś na księżycu się znajdowała? czyż przypadkiem to n
            > iewolnictwo chłopskie to nie był trend ogólnoeuropejski? A przypisani do ziemi
            > chłopi nawet swojego nazwiska nie posiadali, ani dokumentów.... no bo i po co
            > niepiśmiennym dokumenty?
            >
            > Takie to były REALIA historyczne Europy, a przykładanie do nich miarki współcze
            > snej świadczy o tym, że piszący chce jakiś byt wirtualny wprowadzić do reala. M
            > anipulant.
            >
            >

            Manipulant?- NIE!
            Takie byly realia chrzescijanskiej Europy. W tej Europie dwory i zakony plawily sie w luksusie a chlopi nie posiadali nawet nazwiska. Inwentarz................
            • a000000 Re: Jak Polak zhańbił Polaka 26.08.12, 11:24
              pikrat napisał:

              > Manipulant?- NIE!
              > Takie byly realia chrzescijanskiej Europy. W tej Europie dwory i zakony plawily
              > sie w luksusie a chlopi nie posiadali nawet nazwiska. Inwentarz...............

              zgadza się, to jest prawda historyczna, że rozwarstwienie w społeczeństwach nie tylko Europy jest i było olbrzymie. Jednakowoż, drogi Panie, autor tekstu jest manipulantem, gdyż sugeruje, że zjawisko to było właściwe tylko Polsce i było dziełem polskich magnatów. A tymczasem owo zjawisko było właściwe EPOCE.
            • wkkr Re: Jak Polak zhańbił Polaka 27.08.12, 10:54
              pikrat napisał:
              > Takie byly realia chrzescijanskiej Europy.
              ===============================
              A niechrzescijańskiej? Co wyprawiali niechrześcijanie w Europie?
              Jakie były relacje wzajemne tych światów?
              Może coś na ten temat powiesz biedaku?
              • pikrat Re: Jak Polak zhańbił Polaka 27.08.12, 13:34
                wkkr napisał:

                > pikrat napisał:
                > > Takie byly realia chrzescijanskiej Europy.
                > ===============================
                > A niechrzescijańskiej? Co wyprawiali niechrześcijanie w Europie?

                A jakie to ma znaczenie? Przeciez ci 'niechrzescijanie' nie sa godni by zaslugiwac na uwage. To chrzescijanie sa cool, bo tylko religia chrzescijanska jest prawdziwa i jest religia milosci.
                Nie wierzysz? Coz, ja tez nie wierze.

                > Jakie były relacje wzajemne tych światów?

                Kiepskie. Jedni usilowali nawrocic drugich uzywajac do tego celu przykazan Boskich.

                > Może coś na ten temat powiesz biedaku?

                To temat wykraczajacy poza ramy watku, ale przeciez mozesz zalozyc wlasny.
              • gandalph Re: Jak Polak zhańbił Polaka 30.08.12, 00:46
                wkkr napisał:

                > pikrat napisał:
                > > Takie byly realia chrzescijanskiej Europy.
                > ===============================
                > A niechrzescijańskiej? Co wyprawiali niechrześcijanie w Europie?
                > Jakie były relacje wzajemne tych światów?
                > Może coś na ten temat powiesz biedaku?

                Jakich nie-chrześcijan masz na myśli? Jedynym państwem nie-chrześcijańskim była Turcja, ale Imperium Ottomańskie obejmowały tereny zamieszkiwane przez chrześcijan. Zarządcami, namiestnikami, hospodarami itp. byli przeważnie chrześcijanie.
        • wkkr Cytujesz idiotyzmy 27.08.12, 10:49
          W IRP chłopom nie żyło się gorzej niż w krajach ościennych.
          Można nawet zaryzykować twierdzenie że przez dłuższy czas było im znacznie lepiej.
          PS
          Jeśli ktoś wypowiada się na temat czasów przeszłych, nie powinien abstrahować od kontekstu historycznego.
      • rycho7 Re: Jak Polak zhańbił Polaka 25.08.12, 19:47
        wikul napisał:

        > niewolnictwo polskich chłopów.

        Reprezentujesz jakis ultra-marksizm? A przeciez sam Marks twierdzil, ze kazdy ustroj w swym poczatku jest postepowy korzystny dla spoleczenstwa.

        Niewolnictwo chlopow bylo sposobem owczesnego poboru podatkow. Mieli wprowadzic kasy fiskalne?
      • qwardian Re: Jak Polak zhańbił Polaka 25.08.12, 21:26

        wikul napisał:

        Największą tragedią, jaka dotknęła kiedykolwiek Polaków, tragedią, dużo więk
        szą i dotkliwszą niż powstania, okupacja, zsyłki na Sybir, rządy komunistów, by
        ło....


        Powołanie do wojska chłopów i odgrywanie roli gladiatorów...
      • qwardian Polscy chłopi odzyskali wolność w Jedwabnem... 25.08.12, 21:36

        Od szlachty, monarchy, proboszcza i władzy...
        • wikul Re: Polscy chłopi odzyskali wolność w Jedwabnem.. 25.08.12, 22:25
          W przeciwieństwie do ciebie. Ty nadal jesteś niewolnikiem prostackiego moczarowskiego antysemityzmu.
      • gandalph Trochę przesadzasz! 30.08.12, 00:42
        Polska nie odstawała od normy europejskiej. Tym, czym Polska różniła się, było to, że na ziemiach polskich poddaństwo chłopów trwało nieco dłużej niż gdzie indziej. Ale też nie bez znaczenia były rozbiory, bo już Konstytucja 3 Maja otworzyła furtkę w kierunku uwolnienia chłopów, jednakże nie zdążyła doprowadzić sprawy do końca. Z drugiej jednak strony w Polsce dość długo, bo do XVI wieku, utrzymała się dość liczna warstwa wolnych chłopów, dopiero potem nastąpił regres.
        Zapominasz jednak o sprawie mieszczaństwa, które gdzie indziej, np. w Holandii czy Anglii, było motorem gospodarki i nosicielem idei liberalnych, zaś w Polsce było ciemiężone i dość słabe. Jednakże odnośnie mieszczaństwa potrzebna byłaby dogłębniejsza analiza, bo jego sytuacja była bardzo różna w różnych krajach.
    • xiazeluka Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 25.08.12, 22:21
      Zakładając, że pokrak nie kłamie, mamy do czynienia z modelowym przykładem idealizowania przeszłości - wbrew oczywistym faktom. Gdyby zagadnąć jakiegoś weterana awantury warszawskiej, to w 9 przypadkach na 10 odpowie, że ta masakra ludzi i miasta była najszczęśliwszym okresem w jego życiu.

      Paniusia była na dworze darmozjadem, niemniej pan dbał o nią i rodzeństwo - dwa litry mnleka dziennie na główkę to więcej, niż ma tysiące polskich dzieci jeszcze obecnie! Mowa o terenach wschodnich, czyli tych zdecydowanie uboższych od terenów Królestwa Polskiego - niemniej "głodu nie zaznali". Wielu im współczesnych w takim luksusie nie żyło. I zdaje się, że w tym właśnie rzecz - chamstwo z awansu potrzebuje uzasadnienia swojego wyniesienia, przeto tworzy złowrogi, fałszywy obraz przeszłości, aby usprawiedliwić późniejsze łajdactwa. Książę mógłby dzisiaj spytać swoją utrzymankę: "Cóż dobrego ci uczyniłem, że mnie tak nienawidzisz?"
      • pikrat Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 26.08.12, 11:15
        Jasniepan smie fantazjowac. 'Paniusia' miala nielimitowany czas pracy. Wstawala razem ze sloneczkiem a spac chodzila noca. Pacholeciem wtedy bedac musiala zajmowac sie wypasem a to gasek a to krowek. Rok urodzenia 'paniusi' to 1926. Paniusia nie narzekala, opowiadajac o swoim zyciu. Pewnie slyszala, ze niektorym zylo sie jeszcze gorzej, ale powrotu paniczy i panienek juz by nie chciala.
        • a000000 Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 26.08.12, 11:51
          pikrat napisał:

          >Rok urodzenia 'paniusi' to 1926.

          w związku z powyższym - jak się ma pamięć owej dostojnej 'paniusi'? Czy przypadkiem nie ubarwia, jak to zwykli czynić wszyscy wiekowi narratorzy?
          • pikrat Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 26.08.12, 11:58
            a000000 napisała:

            > pikrat napisał:
            >
            > >Rok urodzenia 'paniusi' to 1926.
            >
            > w związku z powyższym - jak się ma pamięć owej dostojnej 'paniusi'? Czy przypad
            > kiem nie ubarwia, jak to zwykli czynić wszyscy wiekowi narratorzy?

            Zrobmy z niej idiotke. Dla mnie w jakims sensie juz jest. Ta pani to moherowy beret od rana do wieczora w kosciolku. Pewnie nawet nie wie do kogo i o co sie modli...........
            • a000000 Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 26.08.12, 12:46
              pikrat napisał:

              > Zrobmy z niej idiotke.

              Starość. Nie każdy z nas będzie miał tyle szczęścia, że tam dotrze. Więc nie posuwaj się za daleko, bo nie przystoi.

              >Pewnie nawet nie wie do kogo i o co sie modli.

              Być może, że już coraz mniej rozumie... Ale ona wiekowa. A TY ? wiesz czyje istnienie negujesz?

              • pikrat Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 26.08.12, 13:07
                Moja Droga, ta pani pamieta doskonale. Jest osoba wyksztalcona z wycwiczona pamiecia. Pozwolilem sobie na odrobine kpiny i rybka polknela przynete.

                A TY ? wiesz czyje ist
                > nienie negujesz?

                Zeusa? wink

                • xiazeluka Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 27.08.12, 09:45
                  A skąd wiesz, że pamięta doskonale? Ostatnio wypuścili z pudła po 12 latach niesłusznie skazanego, ponieważ innej paniusi coś się przewidziało i rozpoznała nieszczęśnika jako mordercę. I taka była przekonująca, że wlepili mu bez innych dowodów dożywocie.

                  Po raz kolejny potwierdziło się powiedzonko: "kłamać jak naoczny świadek".
                  • pikrat Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 27.08.12, 10:14
                    xiazeluka napisała:

                    > A skąd wiesz, że pamięta doskonale? Ostatnio wypuścili z pudła po 12 latach nie
                    > słusznie skazanego, ponieważ innej paniusi coś się przewidziało i rozpoznała ni
                    > eszczęśnika jako mordercę. I taka była przekonująca, że wlepili mu bez innych d
                    > owodów dożywocie.
                    >
                    > Po raz kolejny potwierdziło się powiedzonko: "kłamać jak naoczny świadek".
                    >

                    Z caloksztaltu wiem. Wiem do czego zdolne sa gnidy dworskie i co doprowadzilo je do upadku, bo przeciez z dobrego serduszka nie abdykowaly, nieprawdaz? Opowiadanie 'paniusi' coz za licentia poetica pisac tak o ponad osiemdziesiecioletniej matronie, potwierdza tylko ogolna wiedze jaka w tej sprawie posiada kazdy dzieciak po nauce historii na poziomie podstawowki. Starsza pani podala kilka szczegolow a bylaby w stanie napisac ksiazke.

                    I znow popisales sie powiedzonkiem jako argumentem. Gdyby sady nie przesluchiwaly swiadkow to nie moznaby prawie nikogo skazac. Jeden przypadek na milion to kiepski argument, moze tylko w sprawach zagrozonych wyrokiem smierci nalezaloby sie nie spieszyc z jego wykonaniem.
                    • xiazeluka Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 27.08.12, 12:03
                      Ty ogólnie niewiele wiesz, więc ten Twój całokształt miejści się na jednej kartce papieru, z której wygłaszasz wielogodzinne przemówienia. Cóż więc z tego, że paniusia "podaje szczegóły", skoro nie masz kompetencji ich zweryfikowania?

                      Gnidy dworskie zostały obalone przez kulturalnych przybyszy ze wschodu oraz rodzimej elity. Przybysze ze wschodu i miejscowa elita została złośliwie pozbawiona przez gnidy dworskie znajomości alfabetu, przeto dyskutowała naganami. Symbolem nowych czasów był najpierw Katyń, a potem Nowa Era Stalinizmu.

                      Przykład ze skandalem sądowym ilustrował tezę "nie należy bezkrytycznie wierzyć naocznym świadkom, lecz sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz potwierdzać ich rewelacje". To nie jest odkrycie dzieciaków z podstawówki, lecz każdego porządnego naukowca i detektywa.
                      • a000000 Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 27.08.12, 12:16
                        xiazeluka napisała:

                        > Gnidy dworskie zostały obalone przez kulturalnych przybyszy ze wschodu oraz rod
                        > zimej elity.

                        a propos gnid i zbuntowanego gminu.
                        Jak wiadomo - sojusz robotniczo-chłopski w słusznym gniewie, okazując łaskę, wywoził naszych magnatów na Syberię.... Czytałam kiedyś opis życia wioski syberyjskiej w czasie wojny. Otóż do jakiejś lepianki została przydzielona polska znaczna rodzina magnacka. Kiedyś senior rodu wyszedł na zwiad okolicy. Szedł drogą... aż tu miejscowe wiejskie babuszki do kolan mu się rzucił z płaczem: Spasi Boh!!!! Pany wiernuliś !!!!
                        Taki to 'raj' wsiowym zgotowała władza ludowa, że marzyli o powrocie tych krwiopijców- panów...

                        • rycho7 docenianie hitlerowskich Treuhander'ow 27.08.12, 13:22
                          a000000 napisała:

                          > Spasi Boh!!!! Pany wiernuliś !!!!

                          Slyszalem to w innych dekoracjach.

                          Widzialem takze zachowany do dzis pomnik reprezentanta zaborcy. Zlote czasy dla miejscowych minely jak nozem odcial gdy nastala Polska. Z banalnie prostego powodu. Odciety zostal rynek zbytu w Wiedniu.
                        • andrzejg Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 27.08.12, 18:19
                          Kiedyś senior rodu wyszedł na zwiad okolicy. Szedł drogą.
                          > .. aż tu miejscowe wiejskie babuszki do kolan mu się rzucił z płaczem: Spasi Bo
                          > h!!!! Pany wiernuliś !!!!

                          czyli zachowywały się jak suki na widok swojego Pana, który wrócił z dalekiej podróży.
                          Jakby go dłużej nie było, to z pewnością by warczały
                          A.
                          • rycho7 baza awansu Tuchaczewskiego 27.08.12, 18:33
                            andrzejg napisał:

                            > Jakby go dłużej nie było, to z pewnością by warczały

                            Mylisz sie Andrzeju. Z dziecinstwa pamietam opowiastke prababci jak to jej maz w 1917 dziwil sie, ze kozacy pala stogi niemloconego zboza. Uwazal, ze kazdy normalny by ukradl. Odbylo sie to na masowa skale. Skutkiem byl glod najdotkliwszy dla bolszewikow w poblizu ich dowodztw czyli w miastach. Wiec wysylali oddzialy na konfiskaty wsi. Po torturach i eksterminacjach zabrali zboze na przyszloroczny siew. Ciekaw jestem, czy potrafisz sobie wyobrazic skutki?

                            Najistotniejsze w tym jest to, ze wbrew bajeczkom monarchistow nie rabowali szlachetnych lecz chlopow. Tez "miejscowe wiejskie babuszki".

                            Wybuchlo powstanie chlopskie w guberni Tambowskiej. Tuchaczewski stlumil powstanie dopiero uzywajac gazow bojowych z Niemiec. Pozostala pustka osadnicza na kilometrach kwadratowych. Do dzis rolnictwo sie tam nie odrodzilo.

                            Babuszki widzac madrzejszego wsrod durakow nie warcza. Napisalem madrzejszego lecz nie wiecej. Wyksztalconych trzeba bylo sprowadzac z zagranicy. Takich co nawet Mickiewicza nie deklamowali.
                            • andrzejg Re: baza awansu Tuchaczewskiego 27.08.12, 18:49
                              > Babuszki widzac madrzejszego wsrod durakow nie warcza. Napisalem madrzejszego l
                              > ecz nie wiecej. Wyksztalconych trzeba bylo sprowadzac z zagranicy. Takich co na
                              > wet Mickiewicza nie deklamowali

                              Sądzę,że dobrze napisałem. Babuszki radowały się , bo ich pamięć była świeża i niezatruta nowymi ideami. NIe zaznały jeszcze innego zycia. Coż za życie mogły mieć zaraz po wojnie. Cieszyły się,że ją przeżyły i żyły pamięcią o dawnych czasach , gdgy były młode, piekne, władne i zdrowe. Pan jedynie im przypomniał te czasy. Podejrzewam jednak, że z czasem gdy ich życie jakoś by się ułożyło, po prostu warczałyby na niego, bojąc się że utracą to co dostały, zdobyły , wypracowały , czy ukradły


                              • rycho7 Re: baza awansu Tuchaczewskiego 27.08.12, 19:02
                                andrzejg napisał:

                                > warczałyby na niego, bojąc się że utracą

                                W tym sensie sie z Toba zgodze. Ja przeciez sie glowie jak sobie zapewnic bezpieczenstwo gdybym pojechal tam gdzie to zboze kozacy palili.

                                Dzieki internetowi i zdjeciom satelitarnym jakos to sobie odtworzylem. Wyglada na to, ze dom jest obecnie osrodkiem zdrowia.

                                Dlaczego ja Pasztun mialby nie odebrac swojego? Przeciez nie bedzie utraty gdy wczesniej zostana zlikwidowani tracacy? Trzeba byc sprawiedliwym paniskiem. Myslec globalnie, perspektywicznie. Nie tylko do drugiej katarakty.
                      • pikrat Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 27.08.12, 13:51
                        xiazeluka napisała:

                        > Ty ogólnie niewiele wiesz, więc ten Twój całokształt miejści się na jednej kart
                        > ce papieru, z której wygłaszasz wielogodzinne przemówienia. Cóż więc z tego, że
                        > paniusia "podaje szczegóły", skoro nie masz kompetencji ich zweryfikowania?

                        Wiem wystarczajaco duzo by nie poprzec starajacych sie o powrot monarchii. Jesli mam byc jeabany to przez rownych sobie, ewentualnie madrzejszych a nie przez takich, ktorzy beda do tego mieli prawo z powodu urodzenia.
                        A ty, skoro jestes taki kompetentny, czemu nie pracujesz w IPN?smile

                        > Gnidy dworskie zostały obalone przez kulturalnych przybyszy ze wschodu oraz rod
                        > zimej elity. Przybysze ze wschodu i miejscowa elita została złośliwie pozbawion
                        > a przez gnidy dworskie znajomości alfabetu, przeto dyskutowała naganami.

                        Mieliscie powazny problem - jednej strony ciemny motloch, ktorego nie ksztalciliscie by was nie obalil. Z drugiej, wiadomo, ze ciemny motloch jest podatny na zabiegi oszustow nie bedac, z braku wyksztalcenia, w stanie poznac sie na plewach. Nauka korzystania z nagana jest znacznie krotsza niz pisania i czytania. Uznaliscie, ze porzadek rzeczy jest Boski. Czarni i was zrobili w chooja.

                        Symbol
                        > em nowych czasów był najpierw Katyń, a potem Nowa Era Stalinizmu.

                        Symbolem 'nowych czasow, bylo rozstrzelanie rodziny carskiej, wyniszczenie panow. Katyn to znacznie pozniejsza era.

                        > Przykład ze skandalem sądowym ilustrował tezę "nie należy bezkrytycznie wierzyć
                        > naocznym świadkom, lecz sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz potwierdzać ich rew
                        > elacje". To nie jest odkrycie dzieciaków z podstawówki, lecz każdego porządnego
                        > naukowca i detektywa.

                        Przeciez nie oponuje, ale zrezygnowac ze swiadkow, kiedy brakuje dowodow empirycznych byloby szalenstwem. Jezeli widziales jak sasiad wsadzil noza miedzy zebra swojej zonie a nastepnie noz utopil w Wisle to sasiada trzeba uniewinnic?

                        • xiazeluka Re: Jak to u Jego Wysokosci Ksiecia sie zylo..... 27.08.12, 16:26
                          Równo Tobie jest zasikany menel spod budki z tanim piwem - czyli Jego Wysokość Wyborca.

                          Ciemniaki z naganami zniszczyły stary porządek, by w nowym być wykorzystywanymi przez nowych panów. Motłoch został formalnie wyzwolony z okowów stanów, lecz faktycznie na powrót zniewolony przez nomenklaturę. Jedyny zysk motłochu - i to zysk pozorny - to zwrównanie z jaśniepaństwem. Poza zaspokojeniem próżności, chamstwo niczego dzięki temu nie osiagnęło. To jest prawdziwa przyczyna oponowania się przy demotfukracji.

                          Jeśli brakuje dowodów empirycznych to nie wolno skazywać na podstawie zeznań jednego tylko świadka. To zbyt wątła podstawa.
                          • rycho7 kagiebowskie stuki Poznan-Hunt 27.08.12, 18:20
                            xiazeluka napisała:

                            > Ciemniaki z naganami zniszczyły stary porządek

                            Siepacze ksiecia Vajka zostali nagrodzeni byciem arystokraja przez wieki. Byli nawet antenatami Forgaczovcov, wlascicieli pierwszej multinacjonalnej kompanii gorniczej.

                            > zysk pozorny

                            Przejscie od gospodarki kopieniaczej do sprzezajnej?

                            > Jeśli brakuje dowodów empirycznych

                            Ty jedyny tak mocno zaciskasz oczy. Empiria skrzeczy, zatkaj jeszcze uszy.
                            • xiazeluka Re: kagiebowskie stuki Poznan-Hunt 29.08.12, 12:44
                              Siepacze mieli najlepsze geny. Gdyby siekali dalej, ciemniaki nie miałyby szansy. Przesadna pobłażliwość szkodzi.

                              Jeśli brakuje dowodów, do teza jest nie do obrony, choćby miała duże niebieskie oczy i dużą wyobraźnię. To nie empiria, samobójcze, lecz koło ratunkowe.
                              • rycho7 Re: kagiebowskie stuki Poznan-Hunt 29.08.12, 17:10
                                xiazeluka napisała:

                                > Siepacze mieli najlepsze geny.

                                1000 lat temu czy obecni. A co jezeli to te same geny?

                                > Przesadna pobłażliwość szkodzi.

                                Hammurabiemu szkodzilo mordowanie niepokornych niewolnikow. Jak sie bedzesz bardzo staral to moze mu podrosniesz do piet.

                                > To nie empiria, samobójcze, lecz koło ratunkowe.

                                Porownujmy porownywalne. Jak wprowadzano ten i inny ustroj. Porownanie zachowywania status quo z rewolucja zawsze jest lepsze dla konserwatystow. W empirii nie liczy sie porownanie lecz konfrontacja sil. Wygra skuteczniejszy. Lepiej wykorzystujacy "ducha dziejow", "progresizm".
        • piq ło rany błeskie, jak miała źle,... 28.08.12, 23:52
          ...zupełnie jak moja mama rocznik 1935, córka "pona dziedzica" na 50 ha; a powiedzcie no, pokrak, czy ta pani nie chodziła aby do szkoły, albowiem, drogi ćwoczku, w II RP było coś takiego, co nazywało się "obowiązek szkolny".
    • marouder.com.pl W piwnicznej izbie..alibo tez.. 26.08.12, 07:08
      ...Jas nie doczekal. Co ty czytasz, Mielony?
      • pikrat Re: W piwnicznej izbie..alibo tez.. 26.08.12, 11:16
        marouder.com.pl napisał:

        > ...Jas nie doczekal. Co ty czytasz, Mielony?

        A cos na temat, Siekany?
    • wkkr Mój dziadek i babcia 27.08.12, 10:36
      przed wojną pracowali jako robotnicy w Lniance (taka fabryka) i zarabiali 100zł.
      I byli bardzo zadowoleni. Nigdy później im się tak nie powodziło jak wtedy.
      No ale to cywilizowana Galicja a nie jakieś ruskie zadupie na wschodzie....
      PS
      Na etacie to pierwszy w rodzinie robił mój pra pra dziadek - jeszcze u Łukasiewicza - tego od naftowej lampy.
      • wikul Mój dziadek ... 27.08.12, 13:01
        ... przed wojną pracowal jako kolejarz i zarabiał, o ile dobrze pamiętam dawne opowieści, ok.150zł i był bardzo niezadowolony. Może dlatego że utrzymywał całą rodzinę.
        • piq Mój dziadek też pracował jako kolejarz,... 28.08.12, 23:58
          ...zarabiał 150 zł, babcia nie pracowała, a w domu była dla babci "pomoc domowa"; wystarczało także na utrzymanie i wykształcenie 3 synów (2 skończyło przed wojną liceum, studiowali jednak już po wojnie, trzeci zdał maturę i poszedł na studia już po wojnie) oraz budowę niedużego domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka