Mam dwa telefony stacjonarne (domowy i firmowy) i komórkę. Straciłem już rachubę ile średnio miesięcznie dostaję ofert
obniżenia rachunków i
poprawy jakości.
Chciałbym jednak opisać historyjkę z telefonem firmowym. Jest on
spięty z dostępem do internetu. Rachunki płacę Orange (dawniej Telekomunikacja Polska). W czerwcu namówiony przez telefonicznego akwizytora podpisałem nową umowę. Jej elementem była usługa wirtualnego faxu na dodatkowym numerze. Warunkiem uruchomienia tej usługi jest otrzymanie od TP linku na podany adres mailowy. Czekałem. W lipcu zadzwoniłem na
błękitną linię. Okazało się, że umowa jeszcze
nie jest w systemie. Czekałem dalej. Dzisiaj znów zadzwoniłem na
błękintną linię. Umowa
jest w systemie i już wkrótce dostanę link.
Nie byłoby może w tym nic nadzwyczajnego, ale w międzyczasie dostałem parę ofert od TP na
obniżenia rachunków i
poprawę jakości.
Jak znowu zadzwonią to chyba zbluzgam.