Dodaj do ulubionych

Zatomizowane społeczeństwo

28.09.12, 08:50
Zatomizowane

I mój skrót artykułu:

Co jakiś czas nurtuje mnie pytanie dotyczące zawziętości dużej części analityków przejawiającej się w nieustannym stawianiu nietrafnych tez dotyczących perspektyw gospodarki Chin. Zresztą nie tylko Chin. Świata w ogóle.

Dzisiaj zdaje się, że ekonomia dla wielu jej wyrobników jest praprzyczyną, a nie efektem. Ludzie wydają się być pochodną ekonomii, a nie odwrotnie.

Być może jesteśmy zasobami. A niech tam. Tylko, że mamy swoje głupie narowy. Wynikają one z wielu czynników. Czynią nas zupełnie różnymi od "zasobów" kanadyjskich, francuskich, egipskich, czy wreszcie chińskich. Każda nacja ma jakąś tam swoją szajbę, jakąś tam sieczkę w głowie wspólnej stworzoną przez kulturę danej społeczności: kształt relacji międzyludzkich, obyczaje, religię, system wartości.
Obserwuj wątek
    • oleg3 Humanista się odezwał 28.09.12, 09:18
      Cytat
      Za dawnych dobrych czasów (...) ekonomia traktowana była jako nauka społeczna, humanistyczna.

      Społeczna bo o społeczeństwie. Czy humanistyczna? Jeżeli humanista to osobnik ględzący swobodnie o wszystkim, to nie. Ekonomia jest nauką ścisłą. Wymagającą dyscypliny intelektualnej, a nie erudycyjnych skojarzeń.
      Cytat
      Chiny jako społeczeństwo uległy w ostatnich 30 latach ogromnym przeobrażeniom. Iście rewolucyjnym. Jednak mało który z dzisiejszych nerwusów podłączonych do systemów obserwujących światowe giełdy zadaje sobie trud przeczytania jakiejkolwiek książki na temat Chin przed rokiem 1978. Przed tą datą Chińczycy przeżywali niezwykłą ilość eksperymentów, które pozbawiły ich możliwości uczenia się, zarabiania pieniędzy, normalnego życia. Kraj niszczyły wojny, rewolty, rewolucje, kampanie ideologiczne. Niszczyły też ludzi.

      A ten mądra wie ile tysięcy lat liczy chińska cywilizacja? Czym wytłumaczy zachowania Chińczyków żyjących poza komunistycznymi Chinami (Tajwan, Hong Kong , Singapur)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka