Dodaj do ulubionych

Wyciszmy sprawe

01.11.12, 21:20
"Ale jest coś jeszcze. To publicysta „Polityki” Adam Szostkiewicz zapytał kiedyś retorycznie w TVN 24: A co jeśli trafilibyśmy na ślad winy rosyjskiej? Odpowiedź była jasna, choć tylko sugerowana: powinniśmy sprawę wyciszyć. W interesie samej Polski."

wpolityce.pl/dzienniki/jeden-taki/39741-ukarac-gmyza-i-wroblewskiego-wzywa-caly-swiat-brakuje-jeszcze-masowek-i-kolejnych-mowcow-pietnujacych-z-kartki-imperializm
Obserwuj wątek
    • wikul Re: Wyciszmy sprawe 01.11.12, 21:31
      manny-jestem napisał:

      > "Ale jest coś jeszcze. To publicysta „Polityki” Adam Szostkiewicz z
      > apytał kiedyś retorycznie w TVN 24: A co jeśli trafilibyśmy na ślad winy rosyjs
      > kiej? Odpowiedź była jasna, choć tylko sugerowana: powinniśmy sprawę wyciszyć.
      > W interesie samej Polski."


      Słyszałem tą osobistą wypowiedź. Wszelkie uogólnianie na jej podstawie to tani chwyt rewolucjonistów spod znaku tzw."Obozu Patriotycznego".
      A co ty byś proponował w tej hipotetycznej sytuacji ? Wojnę ? Prawdziwą czy tylko zimną ?
      A może jakieś embargo ?
      • manny-jestem Re: Wyciszmy sprawe 01.11.12, 21:48
        Jesli jutro Rosjanie wymorduja caly rzad Tuska tez bedziesz za wyciszeniem spray czy ta wyrozumialosc odnosi sie tylko gdy w gre wchodza "kartofle" ?
        • wikul Re: Wyciszmy sprawe 01.11.12, 21:55
          manny-jestem napisał:

          > Jesli jutro Rosjanie wymorduja caly rzad Tuska tez bedziesz za wyciszeniem spra
          > y czy ta wyrozumialosc odnosi sie tylko gdy w gre wchodza "kartofle" ?

          Twoje "mądre" porównania dyskwalifikuja cię jako ewentualnego dyskutanta.
          • manny-jestem Re: Wyciszmy sprawe 01.11.12, 22:03
            No tak. Dobrze Wikul. Niech Ci bedzie.
    • piq manny, Szostkiewicz jest pseudointelektualistą,... 01.11.12, 22:07
      ...odkąd go znam. Akurat godnym cytowania z oburzeniem w portalu wpotylicę.pl. Ale to zaledwie jedna rzecz.

      Druga i ważniejsza rzecz to reakcja rozumna i skuteczna, a nie bezmyślna i podyktowana przez emocje albo uprzedzenia. Przez uprzedzenia antyniemieckie Polska przerżnęła negocjacje w Lizbonie na przykład, choć z początku z sukcesami prowadzili je negocjatorzy - zwłaszcza Cichocki - ostrożni w stosunkach polsko-niemieckich. Potem odsunięci - i zrobił się francuski klops. Takie rzeczy są nie do odkręcenia.
      • manny-jestem No to "for the sake of argument" 01.11.12, 22:09
        Na moment przyjmij za pewnik hipoteze o zamachu. Czy w takim przypadku wciaz uznalbys dzalania rzadu Tuska po katastrofie i przez ostatnie dwa i pol roku za "rozumne i skuteczne" ?
        • piq a co ma jedno z drugim wspólnego? 01.11.12, 23:16
          Mam przyjąć za pewnik jakąś z sufitu wziętą hipotezę a oceniać jakieś rzeczywiste działania? Przecie to apsórt.
          • manny-jestem Re: a co ma jedno z drugim wspólnego? 01.11.12, 23:27
            Kolejny unik chocby dlatego, ze teza, chociaz malo prawdopodobna, to napewno nie z sufitu wyciagnieta.
            • snajper55 Re: a co ma jedno z drugim wspólnego? 01.11.12, 23:45
              manny-jestem napisał:

              > Kolejny unik chocby dlatego, ze teza, chociaz malo prawdopodobna, to napewno ni
              > e z sufitu wyciagnieta.

              Proponuję wyciszyć sprawę miejsca, z którego tę hipotezę wyciągnąłeś.

              S.
            • piq nie pieprzże, chlopie, o "kolejnym uniku"... 01.11.12, 23:47
              ...bo pleciesz jakieś dyrdymały, których ja nie mogę zrozumieć, choć jestem zdolny. Jeszcze raz: mam oceniać działania w realu rządów (dwóch) donka od 10.04.2010 do dzisiaj, zakładając, że był zamach? No bez jaj. NIe mam najmniejszego zamiaru bawić się w idiotyczne bicie piany wzięte z powietrza. Czy ja mam dostęp do materiałów od "tajne" wzwyż? Jeśli zaś chcesz wysmażyć taki tekścik, proszę bardzo, chętnie poczytam. Może ty masz jakimś cudem dostęp do jakichś tajnych materiałów rządu polskiego.

              A teza o zamachu jest wzięta nie z sufitu, tylko wyciągnięta z mysiej düpy. Może spróbujesz wyjaśnić, co robił samolot objęty specjalnymi procedurami bezpieczeństwa wobec głowy państwa w konfiguracji do lądowania w warunkach, w których nikt nie ląduje na znacznie lepiej wyposażonym Okęciu (było tak niedawno)? No dalej, to pytanie jest o wiele mądrzejsze od twojego.
              • manny-jestem uspokoj sie i wylacz antypisie hormony na pol seku 02.11.12, 12:48
                Nie napisales tego w odpowiedzi na oryginalny post?

                "Druga i ważniejsza rzecz to reakcja rozumna i skuteczna, a nie bezmyślna i podyktowana przez emocje albo uprzedzenia."

                Nie wiem, ja to odbieram za sugestie ze uznajesz dzialania rzadu Tuska za "rozumne i skuteczne". W tym kontekscie pytanie, a co jesli rzeczywistosc byla troche inna niz przedstawia to rzad i na przyklad byly w samolocie trotyl i nitro i jak dzialania rzadu wygladaja biorac ta mozliwosc pod uwage, jest na miejscu.

                A Twoja odpowiedz przesaczona niezuzytym odpowiednio testosteronem to jest chowanie glowy w piasek i unik.
                • piq weź jakiś lek, skoro piszesz to:... 02.11.12, 14:29
                  manny-jestem napisał:

                  > Nie wiem, ja to odbieram za sugestie ze uznajesz dzialania rzadu Tuska za "rozu
                  > mne i skuteczne".


                  Nie "to odbieraj", tylko spróbuj po prostu rozumieć to, co jest napisane. A napisałem to, co napisałem.

                  > W tym kontekscie pytanie, a co jesli rzeczywistosc byla troch
                  > e inna niz przedstawia to rzad i na przyklad byly w samolocie trotyl i nitro i
                  > jak dzialania rzadu wygladaja biorac ta mozliwosc pod uwage, jest na miejscu.

                  W samolocie były przewożone m.in. rakiety przeciwlotnicze do Gruzji oraz żołnierze do i z misji w Afganistanie oraz Iraku.

                  > A Twoja odpowiedz przesaczona niezuzytym odpowiednio testosteronem to jest chow
                  > anie glowy w piasek i unik.

                  Nie zamierzam, manny, zatrudniać umysłu roztrząsaniem różnych kwestii - zwłaszcza wziętych z düpy - nie mając odpowiedniej wiedzy. Przyjmij to do wiadomości, bo to jest postawa prawdziwego konserwatysty.
        • snajper55 Re: No to "for the sake of argument" 01.11.12, 23:52
          manny-jestem napisał:

          > Na moment przyjmij za pewnik hipoteze o zamachu. Czy w takim przypadku wciaz uz
          > nalbys dzalania rzadu Tuska po katastrofie i przez ostatnie dwa i pol roku za "
          > rozumne i skuteczne" ?

          A ja mam inne pytanie, ponieważ nie wiem po co robisz takie założenie:

          Nie zakładając za pewnik żadnej hipotezy, jakie działania rządu Tuska uznałbyś za właściwe?

          S.
    • marouder.com.pl Zalozmy wiec:) 02.11.12, 00:27
      Oto w sytuacji gdyby hipoteza zamachu potwierdzila sie, nalezalo by wstepnie zalozyc, ze rzad Tuska ulegl "perswazji" rzadow z nim zaprzyjaznionych, tj. niemieckiego, francowatego, byc moze brytyjskiego oraz twojego wlasnego, Maniek.

      • snajper55 Re: Zalozmy wiec:) 02.11.12, 04:34
        marouder.com.pl napisał:

        > Oto w sytuacji gdyby hipoteza zamachu potwierdzila sie, nalezalo by wstepnie za
        > lozyc, ze rzad Tuska ulegl "perswazji" rzadow z nim zaprzyjaznionych, tj. niemi
        > eckiego, francowatego, byc moze brytyjskiego oraz twojego wlasnego, Maniek.

        Rząd Kaczyńskiego musiałby tym wszystkim państwom wypowiedzieć wojnę.

        S.
        • marouder.com.pl Nie:) 02.11.12, 05:38
          Wystarczy zakrecic Rosji kurki z gazem i ropa na mniej wiecej 7-8 miesiecy, pozymykac konta w bankach. Rosja prawie niczego nie produkuje. I tak zachod czeka na jej smierc pospolu z Chinami. Rosja ma slaba armie i jest tego swiadoma. Nikogo nie zaatakowalaby. Kazdy z krajow wymienionych dysponuje przynajmniej rocznym zapasem paliw kopalnych oraz armiami, ktora poradzilyby sobie z armia rosyjska. Przypominam ci, Snajper, ze w trakcie wojny 1920 roku wojska polskie musialy sie zmagac z wrogiem 4-krotnie silniejszym liczba zolnierzy, czolgow i samolotowsmile
          • rycho7 powtorka 1933 02.11.12, 08:37
            marouder.com.pl napisał:

            > Wystarczy zakrecic Rosji kurki z gazem i ropa na mniej wiecej 7-8 miesiecy

            Nasunela mi sie ciekawa analogia. Ogladalem skany gazet zydowskich po dojsciu Hitlera do wladzy. Wyraznie bylo tam wypowiedzenie wojny ekonomicznej. Ciekawe czy zyje jakikolwiek potomek lub osobiscie wypowiadacz-jatrzyciel? Oczywiscie nie jestem pewien i nie sprawdzalem czy skany nie byly falszywkami. Jednak w zydowskie zadufanie ekonomiczne wierze.

            Sadze, ze kurki nalezy zakrecic na wiosne 2013 roku. Rewolucja prosowiecka w Polszy za rok murowana. Gdy tyklko polaczki odtaja po mrozach w chalupach.
            • rusec11 Re: powtorka 1933 02.11.12, 17:14
              Rewolucja prosowiecka w Polszy za rok murowana. Gdy tyklko polaczki odtaja po mrozach w chalupach.


              ty sie szparag nie smiej, mitomany z ruskimi walczom kurkami a okupanci we breslau ledwie zipiom, zrec na razie majom ale juz na wino gronowe zaczyna brakowac, wojna sie szykuje polsko-polska jednak,hehe
      • qwardian Re: Zalozmy wiec:) 03.11.12, 13:37

        gdyby hipoteza zamachu potwierdzila sie


        Blokada dróg transportowych I ewentualny prezent od Marii Skłodowskiej Curie dla odpowiedzialnych. Zresztą sama katastrofa jako wypadek już przynosi konsekwencje. Tusk, z winy którego doszło do podziału ceremoni katyńskich nie jest już tak gorącym entuzjastą zawiązywania pętli na szyi polskiej, co wynoszę z decyzji dotyczących polityki gazowej etc.


        -
        "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
        Zygmunt Bauman
        www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
    • gandalph Sprawa już dawno powinna być wyciszona 02.11.12, 22:10
      Według mnie winę za katastrofę ponosi w 100% dowódca i nikt inny. Skoro już przed startem prezydenckiego Tupolewa wiedziano, jakie są warunki w Smoleńsku, samolot w ogóle nie powinien był startować. Jeśli mimo tego wystartował, a nad Smoleńskiem dowódca przekonał się naocznie, jakie są warunki, powinien był 1. zawrócić albo 2. odlecieć na lotnisko zapasowe. Skoro podjął inną decyzję, jest winien tragedii i w tym momencie nie ma żadnego znaczenia, czy była jedna brzoza, czy więcej, czy widoczność była na 8, 100 czy 500 m. Samoloty wożące VIP-ów podlegają specjalnemu nadzorowi, do czego ów osobnik niegodzien miana oficera nie zastosował się, a pełnił rolę, jak kapitan na statku, pierwszego po Bogu. Enuncjacji o rzekomych naciskach osób postronnych w ogóle nie przyjmuję do wiadomości; jeśli ów osobnik im uległ, to znaczy, że nie nadawał się do pełnienia swojej funkcji. To mniej więcej tak, jak wyjaśniał Szwejk: generał, przybywszy do garnizonu, wysyła wartownika po papierosy. Za takie coś wartownik powinien nie wyleźć z pierdla, bo dla niego generał nie jest żadnym przełożonym, wartownik podlega tylko dowódcy warty, zaś dowódca warty - nie podlega nikomu. Za naciski wywierane na kapitana taki "naciskacz" powinien być wywalony na zbity pysk, no ale po katastrofie nie ma kogo wywalić.
      • piq no właśnie,... 02.11.12, 22:17
        ...uważam zresztą, że zasada "dzień bez Smoleńska jest dniem straconym" dla pismactwa oraz Przedsiębiorstwa Smoleńsk codziennie od tych 30 miesięcy krzywdzi bliskich ofiar. Codziennie mają wywlekane to coś, co ich masakruje psychicznie. Nie wyobrażam sobie, ile ich to kosztuje. Ale tzw. wyższe cele, czyli interesy sakiewkiewiczów, ponoć to usprawiedliwiają.
      • pikrat Re: Sprawa już dawno powinna być wyciszona 02.11.12, 22:17
        Bardzo slusznie to, Gandalph wywiodles, ale dla kogo? DLA OFF-NIKT?!
        • gandalph Re: Sprawa już dawno powinna być wyciszona 02.11.12, 23:36
          pikrat napisał:

          > Bardzo slusznie to, Gandalph wywiodles, ale dla kogo? DLA OFF-NIKT?!

          Wywiodłem dla tych, którym zostały jeszcze choćby resztki rozumu. Rzygam już tym Smoleńskiem!
      • rycho7 Re: Sprawa już dawno powinna być wyciszona 03.11.12, 10:53
        gandalph napisał:

        > Według mnie winę za katastrofę ponosi w 100% dowódca i nikt inny.

        Struktury MON nie nadaja sie do Biura Ochrony Rzadu. Oficer MON ma wykonywac rozkazy. Przykladowo latania na drzwiach od stodoly.

        Pierwotny plan "zabezpieczenia wizyty" przewidywal wylot o 5 rano. To zapewnialo przyjazd do Katynia na czas takze z lotniska zapasowego w Witebsku.

        Kartofel tak wczesnie nie wstaje z lozka. Wymusil przesuniecie terminu na 7:00. Skacowany po poprzednim wieczorze spoznil sie o godzine. Totez wylot byl o 3 godziny za pozno.

        Dowódca byl oczywiscie winny tego, ze wybral sobie zawod oficera w poj.banej armii. Suweren jest winny, ze istnienie takiej armii toleruje. Kartofle sa winne, ze sie nie rozpylily w kosmos aby zaszczycic go swa wielkoscia i dostojenstwem.
        • gandalph Nie rozmydlaj sprawy, która jest prosta jak drut 03.11.12, 11:09
          Nieważne, kiedy nastąpił start prezydenckiego samolotu. (Przy okazji: w każdym przypadku za bezpieczeństwo załogi i pasażerów odpowiedzialność ponosi kapitan. I to jego psim obowiązkiem jest zadbanie o prognozy meteo. W tym przypadku odpowiedzialność była szczególna, bo to samolot prezydencki.). Przed startem wiedziano o mgle w Smoleńsku? Wiedziano! Zatem sprawa prosta: kapitan odmawia startu. Sam start jednak nie oznaczał jeszcze nieszczęścia; gdy samolot doleciał nad Smoleńsk i wydać było zupę mleczną pod spodem, psim obowiązkiem kapitana było podjęcie jednej z dwóch możliwych decyzji: powrót na Okęcie albo odlot na lotnisko zapasowe. Każda inna decyzja była przestępstwem, za które kapitan powinien być zdegradowany i wyrzucony z armii bez prawa do emerytury oraz ponieść dalsze konsekwencje karne. Tu nie ma żadnej dyskusji!
          Okoliczność rzekomych czy rzeczywistych nacisków na kapitana, a konkretnie ulegania takim naciskom, nie tylko go nie usprawiedliwia, ale obciąża dodatkowo. To on był dowódcą i mógł generała Błasika posłać po papierosy, nie odwrotnie. Jeśli ktoś tego nie rozumie, jest niespełna rozumu.
          • rycho7 Re: Nie rozmydlaj sprawy, która jest prosta jak d 03.11.12, 12:05
            gandalph napisał:

            > za bezpieczeństwo załogi i pasażerów odpowiedzialność ponosi kapitan.

            Dodal bym, na pokladzie samolotu.

            To co bylo poza pokladem samolotu bylo nie mniej wazne. Kapitan byl idiota, ze wzial na siebie odpowiedzialnosc za to, ze wizyta w Katyniu odbedzie sie zgodnie z zachciewajka kartofli. Do tej zachciewajki dostosowali sie nawet Ruskie. Nie powiedzieli zdecydowanie nie samej wizycie kartofla i nie powiedzieli wyraznie aby sobie wybil z glowy ladowanie na slepo. Wszyscy pokornie czapkowali "O Panie, jak chcesz to sie zabij wlasna piescia". Chcial i sie zabil. Modlmy sie do jego WIELKOSCI.
          • jola.iza1 Re: Nie rozmydlaj sprawy, która jest prosta jak d 03.11.12, 12:08
            gandalph napisał:
            ...
            Piloci i kontrolerzy w Smoleńsku mieli tyle do gadania co żydzi w getcie.
            www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/443986,katastrofa_smolenska_zapasowe_lotniska_byly_szykowane_w_ostatniej_chwili.html
            Taki źwamać rząd mieliśmy, i prezydenta takoż.
            A kapitan prawidłowo myślał, dbał o bezpieczeństwo rodziny.
            • gandalph Re: Nie rozmydlaj sprawy, która jest prosta jak d 03.11.12, 12:38
              "A kapitan prawidłowo myślał, dbał o bezpieczeństwo rodziny."

              To znaczy, że się nie nadawał do służby.
              • jola.iza1 Re: Nie rozmydlaj sprawy, która jest prosta jak d 03.11.12, 13:39
                gandalph napisał:
                > To znaczy, że się nie nadawał do służby.
                Tylko do służby?
                Jakie to, rwa pomotylkowane, zawinili rządzący a winny Kapitan.
                A przy okazji, co Ty wiesz o służbach wszelakich? Ja się na tym urodziłam i zestarzałam smile
          • andrzejg Re: Nie rozmydlaj sprawy, która jest prosta jak d 03.11.12, 13:34
            ale gdyby kapitanowi jednak udało się wylądowac, to z pewnością nie byłby winny, a wręcz ogłoszony bohaterem. Na pewno by mu sie udało, gdyby nie ....zamach.
            Musisz zrozumieć sposób rozumowania Prawdziwych Polaków

            A.
            • gandalph Re: Nie rozmydlaj sprawy, która jest prosta jak d 03.11.12, 14:53
              andrzejg napisał:

              > ale gdyby kapitanowi jednak udało się wylądowac, to z pewnością nie byłby winny
              > , a wręcz ogłoszony bohaterem. Na pewno by mu sie udało, gdyby nie ....zamach.
              > Musisz zrozumieć sposób rozumowania Prawdziwych Polaków
              >
              > A.
              Gdyby mu się udało wylądować, wówczas powinien trafić do kryminału za narażenie najwyższych czynników w państwie na ogromne niebezpieczeństwo.
              • rycho7 wina elektoratu 03.11.12, 22:11
                gandalph napisał:

                > narażenie najwyższych czynników w państwie na ogromne niebezpieczeństwo.

                Ewidentnie wine ponosza wyborcy kartofla. Namaszczenie nieodpowiedzialnego pyszalka naraza go na jego wlasne idiotyzmy. Widzialy galy co braly. Spieprzaj dziadu.

                Kartofel mial dosc wladzy aby gospodarsko zwizytowac Katyn skacowanym dziecieciem we mgle.
      • pro100 Re: Sprawa już dawno powinna być wyciszona 03.11.12, 12:19
        gandalph napisał:

        toś się chłopie bravo girl naczytał tylko po co do poważnych ludzi z tym przychodzisz?
        • gandalph Re: Sprawa już dawno powinna być wyciszona 03.11.12, 12:40
          pro100 napisał:

          > gandalph napisał:
          >
          > toś się chłopie bravo girl naczytał tylko po co do poważnych ludzi z tym przych
          > odzisz?
          Raczysz żartować! "Poważni ludzi" a międlą od 2 lat?
          Sięgnij sobie do regulaminów, choćby służby wartowniczej (a tu posterunek był stokroć ważniejszy niż na straży stodoły), może cię oświeci.
          • pro100 Re: Sprawa już dawno powinna być wyciszona 03.11.12, 12:46
            gandalph napisał:


            > może cię oświeci.
            >
            sięgnij po te dokumenty które przedstawiono - może cię oświeci
            • gandalph Re: Sprawa już dawno powinna być wyciszona 03.11.12, 13:08
              pro100 napisał:

              > gandalph napisał:
              >
              >
              > > może cię oświeci.
              > >
              > sięgnij po te dokumenty które przedstawiono - może cię oświeci

              Nie potrzebuję żadnych dokumentów! Kapitan samolotu dopuścił się karygodnego zaniedbania, koniec, kropka. Reszta to są tylko następstwa. Na pokładzie samolotu dowódca jest pierwszym po Bogu i nikomu nie podlega dokładnie tak, jak dowódca warty czy kapitan statku/dowódca okrętu.
              To, że ktoś usiłował wywierać na niego naciski, jest sprawą osobną. Ten ktoś popełnił przestępstwo (typu takiego jak mierzenie z broni do wartownika), ale to nie usprawiedliwia dowódcy, któremu w takiej sytuacji nie wolno ulegać wpływom osób postronnych, choćby to był prezydent RP.
              • pro100 Re: Sprawa już dawno powinna być wyciszona 03.11.12, 13:22
                gandalph napisał:

                znowu nawijasz jak jola rutowicz po dużej coli.
                • gandalph Re: Sprawa już dawno powinna być wyciszona 03.11.12, 13:32
                  pro100 napisał:

                  > gandalph napisał:
                  >
                  > znowu nawijasz jak jola rutowicz po dużej coli.
                  Masz coś konkretnego do powiedzenia na ten temat, czy tylko sobie pitolisz palcami po klawiaturze?
                  • jola.iza1 Re: Gandalphowi do poczytania 03.11.12, 13:47
                    www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/wszystko-teraz-zwala-sie-na-pulk
                    • wikul Re: Gandalphowi do poczytania 03.11.12, 14:50
                      Sama czytaj to co linkujesz, bo tam m.innymi:

                      - Zacznijmy od początku. Pierwszy zgrzyt nastąpił jeszcze przed odlotem. Z przecieków wynika, że dowódca załogi, kapitan Protasiuk, po otrzymaniu prognozy pogody nie chciał lecieć. I dlatego gotowość załogi zameldował prezydentowi dowódca Sił Powietrznych RP. Może liczył na przychylność prezydenta, że pomoże mu w ulokowaniu w strukturach NATO?

                      Protasiuk zadawł sobie sprawę z własnej odpowiedzialnosci próbując odmówić wykonania zadania. Nie jestem tak surowy w ocenia kapitana jak Gandalph i uważam że w tej sytuacji większą winę ponosi gen.Błasik, który wymógł zgodę Protasiuka i osobiscie zameldował o gotowości do lotu.
                      Protasiuk otrzymał propozycje nie do odrzucenia. Albo lot albo koniec kariery i ewntualne uznanie za tchórza.
                      • gandalph Re: Gandalphowi do poczytania 03.11.12, 15:04
                        wikul napisał:

                        > Sama czytaj to co linkujesz, bo tam m.innymi:
                        >
                        > - Zacznijmy od początku. Pierwszy zgrzyt nastąpił jeszcze przed odlotem. Z p
                        > rzecieków wynika, że dowódca załogi, kapitan Protasiuk, po otrzymaniu prognozy
                        > pogody nie chciał lecieć. I dlatego gotowość załogi zameldował prezydentowi dow
                        > ódca Sił Powietrznych RP. Może liczył na przychylność prezydenta, że pomoże mu
                        > w ulokowaniu w strukturach NATO?

                        >
                        > Protasiuk zadawł sobie sprawę z własnej odpowiedzialnosci próbując odmówić wyko
                        > nania zadania. Nie jestem tak surowy w ocenia kapitana jak Gandalph i uważam że
                        > w tej sytuacji większą winę ponosi gen.Błasik, który wymógł zgodę Protasiuka i
                        > osobiscie zameldował o gotowości do lotu.
                        > Protasiuk otrzymał propozycje nie do odrzucenia. Albo lot albo koniec kariery i
                        > ewntualne uznanie za tchórza.

                        Chcesz przez to powiedzieć, że Protasiuk był karierowiczem? Bo na to mi wygląda.
                        Zacytuję znaną niektórym reprymendę (zanotowaną przez hr. von Yorck), jakiej pruski następca tronu udzielił pewnemu oficerowi, który swoje niepowodzenie tłumaczył otrzymanymi rozkazami:
                        "Mój panie, jego królewska mość po to uczyniła pana oficerem, aby pan wiedział, kiedy nie wolno panu wykonać rozkazu".
                        We wspomnianej sytuacji Protasiuk winien był odmówić wykonania rozkazu i natychmiast złożyć raport ministrowi obrony, a wtedy generał Błasik powinien był wylecieć z hukiem ze służby i ponieść dalszą odpowiedzialność, z degradacją włącznie. Protasiuk tego nie zrobił i dlatego jest odpowiedzialny za katastrofę. To są dwie oddzielne sprawy, dowódcy nie wolno ulegać takim naciskom.
                        • wikul Re: Gandalphowi do poczytania 03.11.12, 15:39
                          gandalph napisał:

                          > Chcesz przez to powiedzieć, że Protasiuk był karierowiczem? Bo na to mi wygląda

                          Nie, znalazł sie po prostu wśród ludzi dla ktorych procedury nie mają większego znaczenia
                          a liczy się "honor" i "odwaga". I jakoś to będzie.

                          > Zacytuję znaną niektórym reprymendę (zanotowaną przez hr. von Yorck), jakiej pr
                          > uski następca tronu udzielił pewnemu oficerowi, który swoje niepowodzenie tłuma
                          > czył otrzymanymi rozkazami:
                          > "Mój panie, jego królewska mość po to uczyniła pana oficerem, aby pan wiedzi
                          > ał, kiedy nie wolno panu wykonać rozkazu
                          ".
                          > We wspomnianej sytuacji Protasiuk winien był odmówić wykonania rozkazu i natych
                          > miast złożyć raport ministrowi obrony, a wtedy generał Błasik powinien był wyle
                          > cieć z hukiem ze służby i ponieść dalszą odpowiedzialność, z degradacją włączni
                          > e. Protasiuk tego nie zrobił i dlatego jest odpowiedzialny za katastrofę. To są
                          > dwie oddzielne sprawy, dowódcy nie wolno ulegać takim naciskom.

                          Jestem bardziej wyrozumiały dla sytuacji w której się znalazł. Zawisło nad nim ewentualne posądzenie o tchórzostwo. Wystarczy przypomniec epizod gruziński i pretensje L.Kaczyńskiego do pilota który nie zamierzał mu sie podporzadkować. A w konsekwencji słynna interpelacja Gosiewskiego.
                          • gandalph Re: Gandalphowi do poczytania 03.11.12, 15:44
                            wikul napisał:


                            >
                            > Nie, znalazł sie po prostu wśród ludzi dla ktorych procedury nie mają większego
                            > znaczenia
                            > a liczy się "honor" i "odwaga". I jakoś to będzie.

                            Tym bardziej powinien był odmówić wykonania rozkazu i natychmiast skontaktować się z min.-obr.
                            >

                            > Jestem bardziej wyrozumiały dla sytuacji w której się znalazł. Zawisło nad nim
                            > ewentualne posądzenie o tchórzostwo. Wystarczy przypomniec epizod gruziński i p
                            > retensje L.Kaczyńskiego do pilota który nie zamierzał mu sie podporzadkować.
                            Nie śledziłem tej sprawy, ale jeśli tak faktycznie było, to znaczy, że 1. L.K. był idiotą, 2. powinien był oberwać po uszach.
                            Poza tym, lepiej wyjść na tchórza niż na zbrodniarza (nawet zbrodniarza z głupoty).
                        • snajper55 Re: Gandalphowi do poczytania 03.11.12, 16:26
                          gandalph napisał:

                          > Chcesz przez to powiedzieć, że Protasiuk był karierowiczem? Bo na to mi wygląda.

                          Nie, nie karierowiczem. Należał do sporej grupy Polaków, którzy lekceważą przepisy, reguły. Którzy machają ręką na ryzyko.

                          Poza tym on był pilotem wojskowym, dla którego priorytetem jest wykonanie zadania (nawet kosztem życia własnego czy załogi). Dla pilota cywilnego priorytetem jest dobro pasażerów. To są dwa, całkiem inne podejścia.

                          S.
                          • gandalph Re: Gandalphowi do poczytania 03.11.12, 16:58
                            snajper55 napisał:


                            >
                            > Nie, nie karierowiczem. Należał do sporej grupy Polaków, którzy lekceważą przep
                            > isy, reguły. Którzy machają ręką na ryzyko.
                            >
                            > Poza tym on był pilotem wojskowym, dla którego priorytetem jest wykonanie zadan
                            > ia (nawet kosztem życia własnego czy załogi). Dla pilota cywilnego priorytetem
                            > jest dobro pasażerów. To są dwa, całkiem inne podejścia.
                            >
                            > S.
                            Z tym mogę się zgodzić, zwłaszcza z ostatnim zdaniem, ale czy to zmniejsza stopień jego winy?
                            • snajper55 Re: Gandalphowi do poczytania 03.11.12, 23:54
                              gandalph napisał:

                              > snajper55 napisał:
                              >
                              > > Poza tym on był pilotem wojskowym, dla którego priorytetem jest wykonanie zadan
                              > > ia (nawet kosztem życia własnego czy załogi). Dla pilota cywilnego priorytetem
                              > > jest dobro pasażerów. To są dwa, całkiem inne podejścia.
                              > >
                              > Z tym mogę się zgodzić, zwłaszcza z ostatnim zdaniem, ale czy to zmniejsza stop
                              > ień jego winy?

                              Jest to okoliczność łagodząca.

                              S.
                    • gandalph Re: Gandalphowi do poczytania 03.11.12, 14:55
                      jola.iza1 napisała:

                      > www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/wszystko-teraz-zwala-sie-na-pulk

                      Guzik mnie obchodzi pułk i co oraz kto na kogo zwala. Są pewne zasady stare jak świat, niezależnie od tego, czy zostały ubrane w paragrafy.
                      • dachs Re: Gandalphowi do poczytania 03.11.12, 15:39
                        gandalph napisał:

                        > Są pewne zasady stare jak świat, niezależnie od tego, czy zostały ubrane w paragrafy.

                        Miód na serce moje.
                        Duch, a nie litera prawa.
                        Moralność.
                        Odpowiedzialność.
                        A nawet, o zgrozo "prawo naturalne". Naturalne dlatego, że stare jak świat.
                        I nikt nie wie skąd sie wzięło. smile
                        • gandalph Możesz to nazwać, jak chcesz, 03.11.12, 15:48
                          nawet prawem naturalnym. Dla mnie to kwestia 1. rozsądku, 2. odpowiedzialności, 3. obowiązku (kolejność bez znaczenia). Nie ma przy tym znaczenia, czy ma się w danym przypadku do czynienia z ludźmi rozsądnymi, czy z szujami i kanaliami.
                        • snajper55 Re: Gandalphowi do poczytania 03.11.12, 16:27
                          dachs napisał:

                          > A nawet, o zgrozo "prawo naturalne". Naturalne dlatego, że stare jak świat.
                          > I nikt nie wie skąd sie wzięło. smile

                          Tak jak nikt nie wie skąd się wzięły krasnoludki.

                          S.
                  • pro100 Re: Sprawa już dawno powinna być wyciszona 03.11.12, 15:26
                    gandalph napisał:


                    > Masz coś konkretnego do powiedzenia na ten temat

                    dodawaj

                    czas przelotu jaka40 1:15 wg zeznań chorążego musia
                    czas przelotu ti 154 wg planu lotu 60 minut
                    wg oficjalnych danych rozpoczecie kołowania tutki 7:17 start (oderwanie od płty na okęciu) 7:27 czas katastrofy 8:41 = przelot 1:14?
                    max przelotowa jak - 500 kmh, tu 900 km/h
                    od granicy z białorusią do lotniska smoleńsk pn 70 km, czas ponad 20 minut V= 210 km/h?
                    film wiśniewskiego-słiwńskiego godz 8:48 , w 7 minut od wypadku dojechała straż, rozwinęli węże i schłodzili silniki z 500 sc C do tem niemal otoczenia
                    forum samochodowe smolęńsk - 8:25 przy naszym lotnisku sti polski samolot bez kół (zaryte?)
                    wnioski sobie sam wyciągaj
                    • gandalph I co to ma do rzeczy? 03.11.12, 15:31

                      • pro100 Re: I co to ma do rzeczy? 03.11.12, 16:21
                        gandalph napisał:

                        >
                        to ma tyle do rzeczy że godzina 8:41 jest równie prawdziwa co 8:56. pytanie co jeszcze jest drukowane jeśli czas fałszowany?
                        • gandalph Re: I co to ma do rzeczy? 03.11.12, 17:00
                          Powtarzam pytanie, co to ma do rzeczy wobec winy kapitana?
                          • pro100 Re: I co to ma do rzeczy? 03.11.12, 18:08
                            gandalph napisał:

                            > Powtarzam pytanie, co to ma do rzeczy wobec winy kapitana?

                            z czego wnosisz winę kapitana?
                            • gandalph Re: I co to ma do rzeczy? 03.11.12, 18:55
                              pro100 napisał:

                              > gandalph napisał:
                              >
                              > > Powtarzam pytanie, co to ma do rzeczy wobec winy kapitana?
                              >
                              > z czego wnosisz winę kapitana?

                              Przeczytaj jeszcze raz mój pierwszy post w tym wątku. Mianowicie z tego, że zawsze i wszędzie kapitan samolotu odpowiada za bezpieczeństwo pasażerów i załogi, a tu w dodatku pasażerami była para prezydencka z całą świtą sejmowo-senacką. To nakłada dodatkowe obowiązki na załogę. W związku z fatalnymi warunkami meteo, o czym w Warszawie już wiedziano, samolot w ogóle nie powinien był startować. (Trudno oczekiwać, by w czasie tak krótkiego lotu coś miało istotnie zmienić się, to nie lot transatlantycki). Decyzję w tym względzie winien być podjąć kapitan. Podjął inną. To jeszcze nie oznaczało katastrofy, jeszcze można było jej uniknąć, gdyby kapitan podjął decyzję o zawróceniu znad Smoleńska lub udania się na lotnisko zapasowe. Nie uczynił ani jednego, ani drugiego, zatem jest winien dalszego ciągu zdarzeń. I na tym koniec wszelkich dywagacji.
                              Problem polega na tym, że kapitan zginął, jak wszyscy, i nie można go pociągnąć "za odpowiedzialność".
                              • pro100 Re: I co to ma do rzeczy? 03.11.12, 19:11
                                nie pytałem co, tylko na jakiej podstawie opierasz swoje stwierdzenia.
                                • gandalph Re: I co to ma do rzeczy? 03.11.12, 19:49
                                  Na podstawie zwykłego rozsądku, że o regulaminach i innych regulacjach nie wspomnę. Przecież do cholery nie stewardessa odpowiada za bezpieczeństwo lotu, pasażerów, załogi itd., lecz ten, kto ma pełnię władzy na pokładzie. Pełnię władzy, a więc również pełnię odpowiedzialności. Stąd użyte przeze mnie porównanie z kapitana z dowódcą warty (to na okoliczność tzw. nacisków).
                                  • pro100 miałeś wizję czy też redachtór 03.11.12, 20:22
                                    gandalph napisał:

                                    > Na podstawie zwykłego rozsądku


                                    guviennej wysmażył (co i na jedno wychodzi)
                                    • gandalph Re: miałeś wizję czy też redachtór 03.11.12, 20:31
                                      Słuchaj no, kmiotku! Nawet średnio rozgarnięta małpa wie o tym, że w instytucji takiej jak wojsko funkcjonuje od zawsze (z wyjątkiem ZSRR) zasada jednoosobowego dowodzenia. Tak jest z każdym samolotem, statkiem/okrętem, czołgiem, czy wszelkimi formacjami, od drużyny po front; dowódca jest JEDEN! I to właśnie dowódca nie tylko wydaje rozkazy, ale i ponosi odpowiedzialność. Mówią o tym wszelkie możliwe regulaminy. To jest elementarz każdego żołnierza, o oficerze nie wspominając. Jeśli ktoś tego nie przestrzega, nie nadaje się na dowódcę. Niechby ktoś, dla przykładu, spróbował coś rozkazać dowódcy warty na służbie! (Mówię oczywiście o normalnym kraju). To samo dotyczyło kapitana Protasiuka, który po prostu - jak się okazuje - nie miał nawet prawa siąść za sterami samolotu. Dalej będziesz udawać głupka?
                                      • pro100 zacytuj jeszcze regulamin służby wartowniczej 03.11.12, 23:17
                                        i już na pewno będziesz mieć rację.
                                        ja się ciebie pytam skąd wziąłeś scenariusz z pierwszego postu a ty odpowiadasz że w wojsku jest struktura liniowa zarządzania (co i oczywistą oczywistością od tysięcy lat, żadne wielkie odkrycie). a czemu nie np o plonach śliwek w serbii w 1672?
                                        • gandalph Idź spać i nie zawracaj mi głowy 04.11.12, 00:38

                                          • pro100 od razu trzeba było mówić, ze małżonka 04.11.12, 09:22
                                            w wysokich obcasach wyczytała. w życiu bym ci nie obalał najwyższego autorytetu.
                                            -wujku, wujku a ty masz żonę?
                                            -nie!
                                            -to kto ci mówi co masz robić?
                                            • gandalph Nie dość, że głupi, to jeszcze cham 04.11.12, 15:10
                                              Przestań się wysilać. Od teraz jesteś kolejnym cymbałem na czarnej liście osobników ignorowanych.
                                              • rycho7 mozg Twoj cenny nieslychanie 04.11.12, 16:08
                                                gandalph napisał:

                                                > Od teraz jesteś kolejnym cymbałem na czarnej liście osobników ignorowanych.

                                                Bardzo lubie napawac sie widokiem nadetych zadufkow.

                                                Ciekaw jestem jaka masz recepte? Robisz z siekanej cebulki z drozdzami? Czy tez masz jakies wysublimowane ingrediencje jak niebieska krew?
                                              • pro100 czarne listy, ignorowanie 05.11.12, 10:28
                                                gandalph napisał:

                                                > Przestań się wysilać. Od teraz jesteś kolejnym cymbałem na czarnej liście osobn
                                                > ików ignorowanych.

                                                i pomyśleć, że prawdziwego socjalistę do takiego stanu doprowadza niewinne pytanie o źródła jego "wiedzy" (czy też wiary?)
                                      • snajper55 Re: miałeś wizję czy też redachtór 03.11.12, 23:48
                                        gandalph napisał:

                                        > Dalej będziesz udawać głupka?

                                        On nie udaje.

                                        S.
                                • gandalph A tu masz jeszcze jeden "kwiatek" 03.11.12, 20:11
                                  Maciej Lasek: I wybuch i rzekome polecenie zejścia na 50 m - to wszystko są kłamstwa smoleńskie

                                  "Jaki radar jest w Smoleńsku? Jedni mówią, że radar precyzyjnego podejścia, inni - że zwykły, mało dokładny radar naprowadzający.

                                  - Tam jest rosyjski system RSP, u nas zwany RSL, czyli dosyć prymitywny radar jedynie wspomagający lądowanie w trudnych warunkach. Minima określone dla takiego systemu, przy wykorzystaniu dwóch radiolatarni plus RSL, są dosyć wysokie, wynoszą dla tupolewa 1000 m widoczności poziomej i 100 m pionowej.

                                  Dowódca tupolewa takich uprawnień nie miał. Powinien był się stosować do 1800 i 120 m.

                                  - To prawda. On w ogóle nie miał ważnych uprawnień lotniczych, bo nie przechodził kontroli w wyznaczonym czasie. A wojskowy regulamin lotów - wojskowa biblia latania - mówi wprost: niewykonanie kontroli techniki pilotażu w strefie skutkuje automatycznie zawieszeniem wszystkich uprawnień. Z całej załogi tupolewa 10 kwietnia 2010 r. tylko technik pokładowy miał prawidłowo nadane i ważne uprawnienia do wykonywania lotu. Z formalnego punktu widzenia reszta nie miała prawa polecieć do Smoleńska.
                                  "

                                  Czyli mówiąc krótko: załoga, nie mając uprawnień, w ogóle nie miała prawa wsiąść do samolotu. Kto za to odpowiada? W sensie ogólnym - przełożeni, bezpośrednio - kapitan; to mniej więcej tak, jakby za kierownicą autobusu siadł gość mający kartę woźnicy.
                                  • rycho7 Re: A tu masz jeszcze jeden "kwiatek" 03.11.12, 22:29
                                    gandalph napisał:

                                    > Kto za to odpowiada? W sensie ogólnym - przełożeni, bezpośrednio - kapitan;

                                    Polityczna odpowiedzialnosc ponosil Zwierzchnik Sil Zbrojnych. Co skutecznie wyegzekwowal Sedzia Ostateczny.

                                    Ktos jednak odpowiadal za wprowadzanie b.rdelu w instytucjach i w panstwie pod swoje zachciewajki.

                                    Ciekawe czy tam ktokolwiek mial papiery w porzadku?
                            • astra18 Re: I co to ma do rzeczy? 03.11.12, 20:15
                              pro100 napisał:

                              > gandalph napisał:
                              >
                              > > Powtarzam pytanie, co to ma do rzeczy wobec winy kapitana?
                              >
                              > z czego wnosisz winę kapitana?

                              Pewnie tez dostał rano 10.04 sms-a smile
                              • snajper55 Re: I co to ma do rzeczy? 04.11.12, 02:01
                                astra18 napisała:

                                > Pewnie tez dostał rano 10.04 sms-a smile

                                Zdalnie sterowane pacynki myślą, że wszyscy są takimi pacynkami.

                                S.
                                • astra18 Re: I co to ma do rzeczy? 04.11.12, 08:00
                                  snajper55 napisał:

                                  > astra18 napisała:
                                  >
                                  > > Pewnie tez dostał rano 10.04 sms-a smile
                                  >
                                  > Zdalnie sterowane pacynki myślą, że wszyscy są takimi pacynkami.
                                  >
                                  > S.

                                  Powiedział jak zwykle sądząc według siebie.
                                  • snajper55 Re: I co to ma do rzeczy? 04.11.12, 14:48
                                    astra18 napisała:

                                    > snajper55 napisał:
                                    >
                                    > > astra18 napisała:
                                    > >
                                    > > > Pewnie tez dostał rano 10.04 sms-a smile
                                    > >
                                    > > Zdalnie sterowane pacynki myślą, że wszyscy są takimi pacynkami.
                                    > >
                                    > > S.
                                    >
                                    > Powiedział jak zwykle sądząc według siebie.

                                    Napisałem właśnie, że każdy sądzi według siebie.
                                    Ty napisałaś że gandalph jest sterowany SMSami i zgodziłaś się ze mną, że każdy sądzi według siebie.
                                    A teraz nad tym pomyśl.

                                    S.
                                    • pikrat Re: I co to ma do rzeczy? 04.11.12, 16:34
                                      snajper55 napisał:

                                      [do astry] > A teraz nad tym pomyśl.

                                      a to bezczelnosc, wymagac od astry myslenia. ona posluguje sie pissnstynktem wink
                                    • astra18 Re: Snajperyzacja ma się dobrze 04.11.12, 17:06
                                      To ty sądzisz według siebie snajperując jak to masz w zwyczaju. Droga świetlna ci do mnie abym z tobą się zgadzała.
                                      Myślenia od ciebie nie wymagam, aż takich cudów po tobie się nie spodziewam.
                                      • snajper55 Re: Snajperyzacja ma się dobrze 04.11.12, 17:44
                                        astra18 napisała:

                                        > To ty sądzisz według siebie snajperując jak to masz w zwyczaju. Droga świetlna
                                        > ci do mnie abym z tobą się zgadzała.

                                        Ależ zgadzasz się ze mną choćby w tym, że każdy sądzi według siebie. Na co zwróciłem ci uwagę po tym, jak napisałaś o sterowaniu gandalphem za pomocą SMSów.

                                        S.
                                        • astra18 Re: Snajperyzacja ma się dobrze 04.11.12, 17:59
                                          snajper55 napisał:

                                          > astra18 napisała:
                                          >
                                          > > To ty sądzisz według siebie snajperując jak to masz w zwyczaju. Droga świ
                                          > etlna
                                          > > ci do mnie abym z tobą się zgadzała.
                                          >
                                          > Ależ zgadzasz się ze mną choćby w tym, że każdy sądzi według siebie. Na co zwró
                                          > ciłem ci uwagę po tym, jak napisałaś o sterowaniu gandalphem za pomocą SMSów.
                                          >
                                          > S.

                                          Aaaa, to gandalph jednak jest tym......Że też nie potrafisz trzymać języka za ....
                                          • snajper55 Re: Snajperyzacja ma się dobrze 04.11.12, 21:23
                                            astra18 napisała:

                                            > snajper55 napisał:
                                            >
                                            > > Ależ zgadzasz się ze mną choćby w tym, że każdy sądzi według siebie. Na co zwró
                                            > > ciłem ci uwagę po tym, jak napisałaś o sterowaniu gandalphem za pomocą SMSów.
                                            >
                                            > Aaaa, to gandalph jednak jest tym......Że też nie potrafisz trzymać języka za ....

                                            Pikrat miał jednak rację co do ciebie. A łudziłem się, że się myli. sad

                                            S.
                                            • astra18 Re: Snajperyzacja ma się dobrze 05.11.12, 06:05
                                              snajper55 napisał:

                                              > astra18 napisała:
                                              >
                                              > > snajper55 napisał:
                                              > >
                                              > > > Ależ zgadzasz się ze mną choćby w tym, że każdy sądzi według siebie
                                              > . Na co zwró
                                              > > > ciłem ci uwagę po tym, jak napisałaś o sterowaniu gandalphem za pom
                                              > ocą SMSów.
                                              > >
                                              > > Aaaa, to gandalph jednak jest tym......Że też nie potrafisz trzymać język
                                              > a za ....
                                              >
                                              > Pikrat miał jednak rację co do ciebie. A łudziłem się, że się myli. sad
                                              >
                                              > S.

                                              Interesuje mnie co o mnie sądzi pokraka czy ty jak zeszłoroczny śnieg. Jak nie rozumiesz tego co jest napisane to twój problem.

                • pikrat Re: Sprawa już dawno powinna być wyciszona 03.11.12, 15:29
                  pro100 napisał:

                  > gandalph napisał:
                  >
                  > znowu nawijasz jak jola rutowicz po dużej coli.

                  Gandalph znow ma racje a ty, prostaczku, wywijasz nozkami jak pajacyk.
                  chocbys sprobowal uzyc jakiegos argumentu, ale argumentow brak wiec rzniesz glupa, z reszta bardzo udanie uncertain
    • snajper55 Warte przeczytania 03.11.12, 16:29
      wyborcza.pl/1,75478,12788658,Ekspert_o_katastrofie_smolenskiej___Polecicie__Tak_.html?as=6

      S.
    • andrzejg Należy mierzyć siły na zamiary 03.11.12, 16:51
      manny-jestem napisał:

      > "Ale jest coś jeszcze. To publicysta „Polityki” Adam Szostkiewicz z
      > apytał kiedyś retorycznie w TVN 24: A co jeśli trafilibyśmy na ślad winy rosyjs
      > kiej? Odpowiedź była jasna, choć tylko sugerowana: powinniśmy sprawę wyciszyć.
      > W interesie samej Polski."
      >

      Jakbym był silniejszy , to tak profilaktycznie spusciłby wpierdziel za samą katastrofę.

      A.
      • wikul Pouczający przykład z 1988 r. 03.11.12, 19:11
        Tylko pilot skazany na bezwzględne pozbawienie wolnosci.

        pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Air_France_296
      • rycho7 wojna prewencyjna 04.11.12, 15:56
        andrzejg napisał:

        > Jakbym był silniejszy , to tak profilaktycznie spusciłby wpierdziel za samą kat
        > astrofę.

        Gdybys jeszcze potrafil sie dostosowac do obecnych czasow to wykazalbys aktywnosc przed katastrofa. Spacyfikowalbys po Wladywostok za rozmieszczenie broni masowego razenia. Tym mniej zabawne, ze w tej sytuacji prawdziwe. Na wszelki wypadek ja bym udawal zem slabszy.
    • hymenos Re: Wyciszmy sprawe 06.11.12, 10:09
      manny-jestem napisał:

      > "Ale jest coś jeszcze. To publicysta „Polityki” Adam Szostkiewicz z
      > apytał kiedyś retorycznie w TVN 24: A co jeśli trafilibyśmy na ślad winy rosyjs
      > kiej? Odpowiedź była jasna, choć tylko sugerowana: powinniśmy sprawę wyciszyć.
      > W interesie samej Polski."

      To jest fatalne postawienie sprawy. Szukanie winnych tam, gdzie ich nie ma skutkuje jednym, umożliwia ukrycie się tym naprawdę winnym. Ślady winy rosyjskiej istnieją tyle, że nie polegają one na celowym dzałaniu z zamiarem rozbicia samolotu i w żaden sposób nie zdejmują odpowiedzialności z pilotów, ich dowódcy czy organizatorów lotu.
      • wikul Re: Wyciszmy sprawe 06.11.12, 22:41
        hymenos napisał:

        > To jest fatalne postawienie sprawy. Szukanie winnych tam, gdzie ich nie ma skut
        > kuje jednym, umożliwia ukrycie się tym naprawdę winnym. Ślady winy rosyjskiej i
        > stnieją tyle, że nie polegają one na celowym dzałaniu z zamiarem rozbicia samol
        > otu i w żaden sposób nie zdejmują odpowiedzialności z pilotów, ich dowódcy czy
        > organizatorów lotu.

        Typowe dla sekty smoleńskiej. Odwracanie kota ogonem, koncentrowanie się na trzeciorzędnych szczegółach i takie manipulowacie ćwierćprawdami żeby całą winą obarczyć Rosjan i Tuska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka