Dodaj do ulubionych

Zieloni 2004 chcą wycofania wojsk polskich z Iraku

IP: *.eko.wroc.pl 08.07.04, 05:19
Postulat wycofania polskich wojsk zgłaszała jeszcze niedawno obecna pani
wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka z UP. Chcielibyśmy też poznać opinię
premiera Belki w tej sprawie. Pisząc "chcielibyśmy" nie mam na myśli jedynie
Zielonych 2004. Mam na myśli obywateli Rzeczypospolitej, spośród których
znaczna część podziela stanowisko prezentowane m.in. przez Zielonych 2004.

Jest kwestią politycznej uczciwości, aby prezentować jasne stanowisko w tej
sprawie, która nie jest jedynie "tematem zastępczym" ani jednym z tematów
"sezonu ogórkowego". To "być albo nie być" Polski w Europie.

Robert Jezierski
robert.jezierski@zieloni.org.pl
członek Rady Krajowej Zielonych 2004
www.zieloni.org.pl
Obserwuj wątek
    • k4free Re: Zieloni 2004 chcą wycofania wojsk polskich z 08.07.04, 05:28
      Może premier czeka na zapowiedziane działania Al-Kaidy w Europie?

      Nawet jeśli prywatnie życzyłby sobie jak najszybszego wycofania się Polski z
      Iraku to przy nowych faktach, jakie mogą mieć miejsce z powodu trwania obecnego
      stanu rzeczy lepiej jest nie zabierać głosu "trzecioligowcom" europejskiej polityki?

      Co się może wydarzyć po 15 lipca? Jakiś kolejny "Madryt" we Włoszech czy może
      nawet w Polsce? I jakie będą tego konsekwencje jeśli nie radykalizacja nastrojów
      i kompletne rozchwianie na polskiej scenie politycznej?
    • galba Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna partia... 08.07.04, 09:09
      ... której rzecznikiem prasowym jest jawny pederasta a na szczytach są
      utrwalacze władzy ludowej?

      G.

      Gość portalu: Robert Jezierski napisał(a):

      > Postulat wycofania polskich wojsk zgłaszała jeszcze niedawno obecna pani
      > wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka z UP. Chcielibyśmy też poznać opinię
      > premiera Belki w tej sprawie. Pisząc "chcielibyśmy" nie mam na myśli jedynie
      > Zielonych 2004. Mam na myśli obywateli Rzeczypospolitej, spośród których
      > znaczna część podziela stanowisko prezentowane m.in. przez Zielonych 2004.
      >
      > Jest kwestią politycznej uczciwości, aby prezentować jasne stanowisko w tej
      > sprawie, która nie jest jedynie "tematem zastępczym" ani jednym z tematów
      > "sezonu ogórkowego". To "być albo nie być" Polski w Europie.
      >
      > Robert Jezierski
      > <a
      href="mailto:robert.jezierski@zieloni.org.pl"target="_blank">robert.jezierski@zi
      eloni.org.pl</a>
      > członek Rady Krajowej Zielonych 2004
      > www.zieloni.org.pl
      • k4free Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti 08.07.04, 09:31
        TEMAT misiu TEMAT

        Jeśli nie masz nic do powiedzienia na temat polskich wojsk, Iraku,
        premiera, zagrożeń, itp... a jedyne co cię trapi to świeżbienie
        gdzieś w okolicach dolnych partii stanów średnich, to nie musisz
        drapać się akurat publicnie w internecie.

        "Kiedy palec wskazuje księżyc - głupiec patrzy na palec"

        Cesarzem to ty Galba nie będziesz
        • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.crowley.pl 08.07.04, 09:36
          k4free napisała:

          > TEMAT misiu TEMAT (...)

          Czuję się podwójnie wywołany do tablicy - po pierwsze jako miś (...), a po
          drugie - jak osoba nająca pogląd na temat polskich wojsk w Iraku.

          Wycofanie się z Iraku - nejlepiej wszystkich wojsk koalicji, jak sugeruje
          europejska lewica, w tym także zieloni, oznacza pozostawienie Irakijczykówna
          pastwę terrorystów i morderców. Kompletna destabilizacja, tysiące trupów,
          prędzej czy później - wojna, w której albo wymordowani zostaną Kurdowie i
          szyici, albo która rozleje się na cały region.

          Ale to oczywiście naszych zielonych nieobchodzi. Co tam - ważne, że spełniono
          postulaty postępowej lewicy. A, byłbym zapomniał - ważne też to, że dało się
          wykorzystać chwytliwe hasełko wyborcze.

          • Gość: L Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.p-s-inter.net 08.07.04, 09:44
            A może należało tych wrednych lewaków słuchać już dwa lata temu i nie pchać się
            w idiotyczną awanturę? teraz to faktycznie bardziej skomplikowane, ale w kóncu
            trzeba zacząc słuchać mądrzejszych.
            • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.crowley.pl 08.07.04, 09:53
              Gość portalu: L napisał(a):

              > A może należało tych wrednych lewaków słuchać już dwa lata temu i nie pchać
              > się w idiotyczną awanturę? teraz to faktycznie bardziej skomplikowane, ale w
              > kóncu trzeba zacząc słuchać mądrzejszych

              Rzeczywiście, należało słuchać wcześniej i pozwolić wujkowi Saddamowi dalej
              mordować ludzi. Co tam zagazowaniu Kurdowie, co tam milion Irakijczyków
              wymordowany przez Saddama w czasie jego rządów... Tych ludzi nie zabili
              Amerykanie - więc zainteresowanie nimi na lewicy niewielkie.

              Oto lewacka moralność.
              sad(((
              • Gość: Blong Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 10:13
                a napiszesz cos o prawackiej moralnosci ktorej nie przeszkadzalo finansowanie
                husajna, ktora poparla gazowanie iranczykow i milczala przy gazowaniu kurdow,
                ktora kochala wojne agresywna przeciwko sasiadowi jesli sasiad byl nasz wrog,
                ktora nie miala oporu wspierac rozwoj broni chemicznej i biologicznej, ktora
                by "niezdestabilizowac" region /tzn. wzmocnic szyitow/ po wygranej wojnie
                zezwolila na masakre ludnosci itd. itp. ?

                szukaj belki w swoim oku a nie u tych strasznych ludozercow lewakow
                • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.crowley.pl 08.07.04, 10:23
                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                  > a napiszesz cos o prawackiej moralnosci ktorej nie przeszkadzalo (...)

                  Moge napisać - tylko po co? Przecież tezę i wnioski masz z góry ustalone...
                  A może najpierw poczytaj trochę o konkretach, jak to było z tym finansowaniem
                  etc... Bo najłatwiej to powtarzać slogany. Zaraz się pewnie jeszcze dowiemy, że
                  chodzi o ropę.

                  Fakty są faktami. Ostrożne (!) rachunki mówią o wymordowaniu przez Saddama
                  miliona szyitów. Ale Zielonych interesuje tylko to, co złego robią Amerykanie.
                  Przeciwko Rosjanom w Czeczenii nie prostestują. Przeciwko Chińczykom w Tybecie
                  także. To pewnie niepoprawne politycznie?
                  • Gość: Blong Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 10:37
                    > Moge napisać - tylko po co? Przecież tezę i wnioski masz z góry ustalone...
                    > A może najpierw poczytaj trochę o konkretach, jak to było z tym finansowaniem
                    > etc... Bo najłatwiej to powtarzać slogany. Zaraz się pewnie jeszcze dowiemy,
                    że
                    >
                    > chodzi o ropę.

                    to sa zupelnie puste zdania bez tresci
                    na konkretne zarzuty nie potrafisz odpowiedziec inaczej niz zamydlaniem sprawy
                    prawacka mentalnosc ?

                    > Fakty są faktami. Ostrożne (!) rachunki mówią o wymordowaniu przez Saddama
                    > miliona szyitów.

                    szyitow czy irakijczykow ? co do szyitow to juz pisalem ze ich mogl z
                    zezwoleniem prawakow mordowac /2x najpierw w iranie, potem u siebie po
                    przegranej inwazji kuwejtu/, bo inaczej by byl niestabilny region

                    i co do rachunkow to prosze sobie przypomniec ile setek tysiecy albanczykow
                    wedlog "ostroznych rachunkow" ponoc pomordowali serbowie, jak doszlo do
                    rzeczywistego liczenia to te groby z dziesiatkami tysiecy ludzi zaczely sie
                    blyskawicznie kurczyc

                    > Przeciwko Rosjanom w Czeczenii nie prostestują. Przeciwko Chińczykom w
                    > Tybecie także.

                    to dobrze, ze jestes swiadom ze rosjanie i chinczycy to to samo co usa, bo
                    inaczej nie domagal bys sie porownan
                    • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.crowley.pl 08.07.04, 11:27
                      Gość portalu: Blong napisał(a):


                      > to sa zupelnie puste zdania bez tresci
                      > na konkretne zarzuty nie potrafisz odpowiedziec inaczej niz zamydlaniem sprawy
                      > prawacka mentalnosc ?

                      Czy mam rozumieć, że w Twojej wypowiedzi były jakieś rzeczowe argumenty? Jakaś
                      treść poza tym, że Amerykanie są be, a wszystkie nieszczęścia Bliskiego Wschodu
                      są oczywiście przez nich spowodowane?

                      Amerykanie popierali Saddama w czasie wojny z Iranem - to jedyny konkret, jaki
                      wyczytałem w Twoim poscie. Żadnych konkretów - na czym ta pomoc polegała,
                      dlaczego tak było, jakie to były czasy. W zamian za to głębokie przekonanie, że
                      to ma być wystarczający argument dla usprawiedliwienia zbordni Saddama. I to
                      nie jest "zamydlanie"?

                      Popełniasz ten sam błąd, który popełnia większość dyskutujących tu ze mną osób.
                      Wychodzisz mianowicie z założenia, że jeśli ktoś nie popiera lewackich haseł o
                      natychmiastowym wycofaniu wojsk z Iraku i śmieje się z infantylizmu
                      sloganów "wojna o ropę", to znaczy, że MUSI to być fanatyczny wyznawca Busha i
                      wielbiciel każdego przejawu amerykanizmu.

                      Otóż mylisz się, prosiaczku. Świat nie jest tak prosty, czarno-biały, jak
                      chciałbyś widzieć. Amerykanie popełnili w historii mnóstwo głupstw i błędów,
                      nikt im tego nie cofnie (choć będę się upierał, że w porównaniu z tym, co robią
                      Rosjanie czy Chińczycy to pestka). Natomiast tak,uważam, że interwencja w Iraku
                      była słuszna. Z powodów, które wymieniłem wyżej. Nie jestem amerykanofanem. Ale
                      w odróżnieniu od Was nie jestem też zaślepiony antyamerykańską propagandą.
                      Staram się MYŚLEĆ. Samodzielnie.

                      > szyitow czy irakijczykow?

                      Po pierwsze Irakijczyków, wielką literą, bo to nazwa narodowości.
                      Po drugie - pytanie "szyitów czy Irakijczyków" jest dowodem żenującej
                      ignorancji. "Irakijczyk" to obywatel Iraku. "Szyita" to muzułmanin, członek
                      jednej z dwu głównych grup tej religii (druga grupa to sunnici, jest też kilka
                      mniejszych). Zatem "szyita" i "Irakijczyk" nie są pojęciami rozłączymi.
                      Zadałeś równie inteligentne pytanie, jakbyś zapytał, czy Stalin posyłal do
                      obozów Rosjan, czy prawosławnych.

                      > co do szyitow to juz pisalem ze ich mogl z
                      > zezwoleniem prawakow mordowac /2x najpierw w iranie, potem u siebie po
                      > przegranej inwazji kuwejtu/, bo inaczej by byl niestabilny region

                      I dlatego głównym winowajcą jest tu Bush Senior, że nie zakończył od razu
                      irackiej awantury.

                      Co do "finansowania Saddama" jeszcze raz:

                      Proponuję sprawdzić KIEDY to było i JKA KONKRETNIE oraz DLACZEGO się to tak
                      potoczyło. Jakby dokładnie pozukać, to może by się nie wypisywało takich
                      bredni, jak na stronie internetowej Zielonych, gdzie można przeczyatć,
                      że "Saddama zainstalowali w Iraku AMerykanie". Może warto poczytać trochę o
                      historii najnowszej Iraku, dowiedzieć się JAK Saddam doszedł do władzy, a
                      dopiero potem gadać takie gupoty.

                      > i co do rachunkow to prosze sobie przypomniec ile setek tysiecy albanczykow
                      > wedlog "ostroznych rachunkow" ponoc pomordowali serbowie, jak doszlo do
                      > rzeczywistego liczenia to te groby z dziesiatkami tysiecy ludzi zaczely sie
                      > blyskawicznie kurczyc

                      Dlatego własnie podaję ostrożne rachunki za międzynarodowymi (także ONZowskimi)
                      źródłami. Bo sami iraccy szyici mówią o 5 milionach.

                      > to dobrze, ze jestes swiadom ze rosjanie i chinczycy to to samo co usa, bo
                      > inaczej nie domagal bys sie porownan

                      Jesteś demagogiem. Uważam, że Rosjanie w Czeczenii, a zwłaszcza Chińczycy w
                      Tybecie robią dużo więcej zła, a fakt NIEZAUWAŻANIA tego przez Zielonych (i
                      inne lewicowe środowiska) i NIEPROTESTOWANIA przeciw temu jest dowodem ich
                      hipokryzji i nieuczciwości.
                      • Gość: Blong Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 11:46
                        > Czy mam rozumieć, że w Twojej wypowiedzi były jakieś rzeczowe argumenty?
                        Jakaś
                        > treść poza tym, że Amerykanie są be, a wszystkie nieszczęścia Bliskiego
                        Wschodu
                        > są oczywiście przez nich spowodowane?

                        bylo to tak samo merytoryczne jak twoja wypowiedz na wstepie, zamiast
                        przypomnienia sobie ze powodem tej wojny /oficjalnie deklarowanym/ byla bmr i
                        kontakty z alkaida to wolales przypominac kogo to kiedy husajn zamordowal
                        takim samym stylem odpowiedzialem
                        i nigdzie tam nie bylo stwierdzenie ze za wszystko moga amerykanie, tylko to ze
                        husajna sami sobie wyhodowali i wcale im jak popelnial zbrodnie nie
                        przeszkadzal, co wiecej niektore te zbrodnie sie prawakom przydaly

                        > Amerykanie popierali Saddama w czasie wojny z Iranem - to jedyny konkret,
                        jaki
                        > wyczytałem w Twoim poscie. Żadnych konkretów - na czym ta pomoc polegała,
                        > dlaczego tak było, jakie to były czasy. W zamian za to głębokie przekonanie,
                        że
                        > to ma być wystarczający argument dla usprawiedliwienia zbordni Saddama. I to
                        > nie jest "zamydlanie"?

                        tym sugerujesz ze gazowanie iranczykow odbywalo sie w imie wyzszych celow i
                        bylo usprawiedliwione ? ze wojna agresywna przeciwko nam niechetnym jest fajna ?
                        to jest wlasnie zamydlanie

                        > Popełniasz ten sam błąd, który popełnia większość dyskutujących tu ze mną
                        osób.
                        > Wychodzisz mianowicie z założenia, że jeśli ktoś nie popiera lewackich haseł
                        o
                        > natychmiastowym wycofaniu wojsk z Iraku i śmieje się z infantylizmu
                        > sloganów "wojna o ropę", to znaczy, że MUSI to być fanatyczny wyznawca Busha
                        i
                        > wielbiciel każdego przejawu amerykanizmu.

                        pisalem tu cos o wojnie o rope ? pisalem cos o natychmiastowym wyjsciu ?
                        przytaczalem tylko przyklad tego jak prawacka mentalnosc nie ma problemow ze
                        spora iloscia rzeczy jesli jej to tylko pasuje

                        > Otóż mylisz się, prosiaczku. Świat nie jest tak prosty, czarno-biały, jak
                        > chciałbyś widzieć. Amerykanie popełnili w historii mnóstwo głupstw i błędów,
                        > nikt im tego nie cofnie (choć będę się upierał, że w porównaniu z tym, co
                        robią
                        > Rosjanie czy Chińczycy to pestka). Natomiast tak,uważam, że interwencja w
                        Iraku
                        > była słuszna. Z powodów, które wymieniłem wyżej. Nie jestem amerykanofanem.
                        Ale
                        > w odróżnieniu od Was nie jestem też zaślepiony antyamerykańską propagandą.
                        > Staram się MYŚLEĆ. Samodzielnie.

                        otoz mylisz sie puchatku, dla mnie wojna oparta od poczatku na klamstwie nigdy
                        nie jest i nie bedzie sluszna
                        tu wlasnie trzeba myslec samodzielnie, znac historie i dostrzegac szerzej
                        zagrozenia wynikajace z takich zachowan

                        > Po pierwsze Irakijczyków, wielką literą, bo to nazwa narodowości.

                        po pierwsze i po drugie zawsze pisze z malej wszystko, nie jest to wypracowanie
                        maturalne i nie poniza to nikogo jesli sie stosuje konsekwentnie do wszystkich

                        > Po drugie - pytanie "szyitów czy Irakijczyków" jest dowodem żenującej
                        > ignorancji. "Irakijczyk" to obywatel Iraku. "Szyita" to muzułmanin, członek
                        > jednej z dwu głównych grup tej religii (druga grupa to sunnici, jest też
                        kilka
                        > mniejszych). Zatem "szyita" i "Irakijczyk" nie są pojęciami rozłączymi.
                        > Zadałeś równie inteligentne pytanie, jakbyś zapytał, czy Stalin posyłal do
                        > obozów Rosjan, czy prawosławnych.

                        widze nie zrozumiales - pytam czy zamordowal milion irakijczykow /czyli i
                        kurdow i sunnitow i szyitow/ czy milion tylko i wylacznie szyitow
                        to tak bys latwiej zrozumial, jak bym zapytal ile z ludzi co wymordowal stalin
                        bylo prawoslawnych, panial ?

                        > I dlatego głównym winowajcą jest tu Bush Senior, że nie zakończył od razu
                        > irackiej awantury.

                        i o zgrozo, ja lewak to pisalem tu juz kilka razy, ze najwieksza moja pretensja
                        do stanow jest ze nie ubili ta swinie kiedy mogli, mieli prawo i poparcie
                        calego swiata a zamiast tego bawili sie w "stabilizacje regionu" z obliczalnym
                        saddamem

                        > Proponuję sprawdzić KIEDY to było i JKA KONKRETNIE oraz DLACZEGO się to tak
                        > potoczyło. Jakby dokładnie pozukać, to może by się nie wypisywało takich
                        > bredni, jak na stronie internetowej Zielonych, gdzie można przeczyatć,
                        > że "Saddama zainstalowali w Iraku AMerykanie". Może warto poczytać trochę o
                        > historii najnowszej Iraku, dowiedzieć się JAK Saddam doszedł do władzy, a
                        > dopiero potem gadać takie gupoty.

                        pisalem o sponsorowaniu saddama kiedy bil nam niechetny iran w wojnie
                        agresywnej - moze napiszesz wreszcie cos konkretnie na ten temat jak to bylo
                        super kiedy gazowal iranczykow i nie bedziesz juz zamydlal sprawy

                        > Dlatego własnie podaję ostrożne rachunki za międzynarodowymi (także
                        ONZowskimi)
                        > źródłami. Bo sami iraccy szyici mówią o 5 milionach.

                        czyli szyitow ? w tych cyfrach nie ma kurdow, sunnitow czy ofiar embarga ?
                        pytam dla uscislenia ciagle i chcial bym jak by bylo mozliwe zobaczyc jakies
                        chocby troche wiarygodne zrodlo /szyickie naprawde byc nie musi/

                        > Jesteś demagogiem. Uważam, że Rosjanie w Czeczenii, a zwłaszcza Chińczycy w
                        > Tybecie robią dużo więcej zła, a fakt NIEZAUWAŻANIA tego przez Zielonych (i
                        > inne lewicowe środowiska) i NIEPROTESTOWANIA przeciw temu jest dowodem ich
                        > hipokryzji i nieuczciwości.

                        jesli rownoczesnie na krytyke usa domagasz sie krytyki innych panstw to je
                        posuwasz na ten sam poziom co usa, to ze od ameryki wymagam wiecej niz od chin
                        czy rosji jest chyba normalne
                        • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.crowley.pl 08.07.04, 12:55
                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                          > bylo to tak samo merytoryczne jak twoja wypowiedz na wstepie, zamiast
                          > przypomnienia sobie ze powodem tej wojny /oficjalnie deklarowanym/ byla bmr i
                          > kontakty z alkaida to wolales przypominac kogo to kiedy husajn zamordowal
                          > takim samym stylem odpowiedzialem

                          OK, więc nie wyrzucaj innym braku konkretów.
                          BMR była JEDNYM z powodów, proponuję cofnąć się trochę i poczytać gazety sprzed
                          pół roku. A nawet gdyby BMR nie była powodem, a jedynie pretekstem, zdania nie
                          zmieniam.


                          > husajna sami sobie wyhodowali i wcale im jak popelnial zbrodnie nie
                          > przeszkadzal

                          Demagogia. Już samo hasło "wyhodowali" jest czysto propagandowe - równie
                          trafione, jak to, że "wyhoowali" Ben Ladena.
                          W czasie wojny iracko - irańskiej zbrodnie wojenne popełniały obie strony.
                          Warto także wspomnieć, że - to naprawdę można w dowolnej encyklopedii wyczytać,
                          a lewica pamiętać o tym nie chce... - że Irak był wtedy wspierany NIE TYLKO
                          przez USA, ale także przez państwa Europy Zachodniej (także Francję...) oraz
                          przez... Związek Radziecki.
                          Czyli - gdybym chciał używać Twoich demgogicznych porównań, móglbym powiedzieć:
                          wszyscy nabroili, a jak zwykle tylko Amerykanie wykazali tyle przyzwoitości,
                          żeby po sobie posprzątać...


                          > tym sugerujesz ze gazowanie iranczykow odbywalo sie w imie wyzszych celow i
                          > bylo usprawiedliwione ?

                          Człowieku, idź do szkoły i poucz się logiki. Konia z rzędem temu, kto w moich
                          wypowiedziach taką sugestię znalazł. Możemy się bawić w odbijanie piłeczki i
                          wojnę na słówka, tylko po co? Doskonale wiesz, o co mi chodziło.
                          Warto tez wspomnieć, że akurat iracką broń chemiczną (użytą w czasie wojny
                          irańskiej i później) zawdzięczamu nie Amerykanom, a firmie... niemieckiej.


                          > ze wojna agresywna przeciwko nam niechetnym jest fajna? to jest wlasnie
                          > zamydlanie

                          To jest demegogia czystej wody. Powinieneś zostać propagandzistą.
                          Wojna nigdy nie jest "fajna". I gdy się tylko da - należyjej unikać. Natomiast
                          śmieszy mnie naiwny pacyfizm i hasło unikania wojny "za wszelką cenę". Bo
                          zwykle ta cena okazuje się z czasem znacznie wyższa...
                          Pozowlę sobie - po raz nie wiem który na tym forum - przypomieć rok 1938. Układ
                          w Monachium. Brytjski premier Chamberlain wrócił do Londynu i oznajmił
                          tłumowi "Przywożę wam pokój!". Wszyscy się cieszyli, że nie będzie wojny. Nikt
                          sie nie zastanawiał, za jaką cenę.
                          Jeden człowiek - Winston Churchill - powiedział etdy słynne zdanie:
                          "Mieli do wyboru wojną albo hańbę. Wybrali hańbę. A wojnę i tak będą mieli".
                          Historia szybko i okrutnie pokazała, jak bardzo miął rację.
                          W 1938 wystarczyłaby szybka interwencja Wielkeij Brytanii i Francji, żeby
                          odsunąć Hitlera od władzy i zmienić historię.


                          > pisalem tu cos o wojnie o rope ? pisalem cos o natychmiastowym wyjsciu ?
                          > przytaczalem tylko przyklad tego jak prawacka mentalnosc nie ma problemow ze
                          > spora iloscia rzeczy jesli jej to tylko pasuje

                          Ty akurat (jeszcze?) nie. Ale w 90 proc. przypadków na takich argumentach się
                          kończy. A do zarzutu o błąd się nie ustosukonwałeś. I do zarzutu o czarno-
                          białą, naiwną wizję świata.

                          > otoz mylisz sie puchatku, dla mnie wojna oparta od poczatku na klamstwie
                          > nigdy
                          > nie jest i nie bedzie sluszna

                          Na kłamstwie, czyli?
                          Na fakcie, że Saddam nie miał (albo zdążył dobrze ukryć) BMR? Znaleziono w
                          Iraku już rakiety z głowicami z sarinem. OK, tylko kilka - co nie zmienia
                          faktu, że nawet te kilka to złamanie ONZowskiej rezolucji wobec Iraku.
                          Pytam jednak o konkrety (bo przed chwilą mówiłeś, że nie wspominasz o
                          natychmiastowym wyjściu z Iraku) - co zatem? Uznajesz ją za niesłuszną - i...?

                          > tu wlasnie trzeba myslec samodzielnie, znac historie i dostrzegac szerzej
                          > zagrozenia wynikajace z takich zachowan

                          Znajomość historii uczy, że każde działanie ma swoje historyczne skutki. Także
                          niepodjęcie działania - patrz przykład powyżej.
                          Myśląc logicznie - jestem skłonny twoerdzić, że w tym wypadku znacznie większe
                          zagrożenie (nie tylko dla irackich szyitów i Kurdów) wynikłoby z niepodjęcia
                          działania. OCZYWIŚCIE - errare humanum est. Być może się mylę. Natomiast
                          zarzucam Zielonym i innym lewakom absolutne nie branie pod uwagę niczego poza
                          własną ideologią.

                          >
                          > widze nie zrozumiales - pytam czy zamordowal milion irakijczykow /czyli i
                          > kurdow i sunnitow i szyitow/ czy milion tylko i wylacznie szyitow
                          > to tak bys latwiej zrozumial, jak bym zapytal ile z ludzi co wymordowal
                          > stalin bylo prawoslawnych, panial ?

                          To rzeczywiście nie załapałem - bo nie przyszłoby mi do głowy takie pytanie.
                          Czy Twoim zdaniem to naprawdę duża różnica, czy wymordowani byli Kurdami, czy
                          szyitami (o tym, że ktoś może być Kurdem i szyitą równocześnie nie wspominam)?
                          Powtarzam - ten milion to oceny niezależne. Saddam był krwawym dyktatorem, w
                          Iraku można było stracić życie za sam fakt niezgody czy krytyki.

                          > > I dlatego głównym winowajcą jest tu Bush Senior, że nie zakończył od razu
                          > > irackiej awantury.
                          >
                          > i o zgrozo, ja lewak to pisalem tu juz kilka razy, ze najwieksza moja
                          > pretensja do stanow jest ze nie ubili ta swinie kiedy mogli, mieli prawo i
                          > poparcie calego swiata a zamiast tego bawili sie w "stabilizacje regionu" z
                          > obliczalnym saddamem


                          Choć w tym się zgadzamy. Tyle, że gdyby to wtedy zrobili, podejrzewam, że
                          moglibyśmy oglądać takie same milionowe marsze protestacyjne, jak pół roku
                          temu...

                          > pisalem o sponsorowaniu saddama kiedy bil nam niechetny iran w wojnie
                          > agresywnej - moze napiszesz wreszcie cos konkretnie na ten temat jak to bylo
                          > super kiedy gazowal iranczykow i nie bedziesz juz zamydlal sprawy

                          Przestań, bo dojdę do wniosku że nie warto z Tobą dyskutować. Bez demagogii.
                          Może powiesz coś o sponsorowani Saddama prze Francję i Niemcy? ALbo przez ZSRR?
                          Historia dojścia Saddama do władzy była opisywana wielokrtonie.


                          > > Dlatego własnie podaję ostrożne rachunki za międzynarodowymi (także
                          > ONZowskimi)
                          > > źródłami. Bo sami iraccy szyici mówią o 5 milionach.
                          >
                          > czyli szyitow ? w tych cyfrach nie ma kurdow, sunnitow czy ofiar embarga ?
                          > pytam dla uscislenia ciagle i chcial bym jak by bylo mozliwe zobaczyc jakies
                          > chocby troche wiarygodne zrodlo /szyickie naprawde byc nie musi/

                          A ja powtarzam - co za różnica?


                          > jesli rownoczesnie na krytyke usa domagasz sie krytyki innych panstw to je
                          > posuwasz na ten sam poziom co usa, to ze od ameryki wymagam wiecej niz od
                          > chin czy rosji jest chyba normalne

                          Sprytne. Z tym argumentem "więcej wymagam" już się kilka razy spotkałem.
                          Wybacz - nie wiem, jak jest w Twoim przypadku, ale u większości dyskutantów
                          oznaczał on po prostu wymiganie się od odpowiedzi.

                          USA robią mnóstwo głupstw. Nie od dziś.
                          Jednak proporcje są zdecydowanie zachwiane. Kiedy do Francji zjeżdżali się
                          przywódcy państw na rocznicę lądowania w Normadii, można było to jasno zobaczyć:
                          - kilkaset tysięcy ludzi demonstrujących przeciwko Bushowi
                          - słowa komemntarza na temat Czeczenii, choć Putin też tam był i okazja do
                          demonstracji takoż.

                          W POlsce - tysiące idiotów skandujących "precz z Bushem" i ani jednego
                          transparentu "precz z Saddamem". Tłum na demonstarcjach przeciwko wojnie w
                          Iraku (zanim się jeszcze rozpoczęła), a pod ambasadą chińską w rocznicę
                          Tienanmen kilkanaście osób.

                          Oto dysproporcje.

                          Problem polega na tym, że przeciętnego deomnstranta (i to zarzucam także
                          Zielonym) g... obchodzi los Irakijczyków. To nie są demonstracje "w
                          obronie..." - bo wtedy takie same nusieliby oragnizować w obronie
                          Tybetańczyków, Czeczenów, chrześcijan w Sudanie. To są demonstarcje PRZECIWKO
                          USA.

                          Hasło współczesnych pacyfistów brzmi:

                          Wojna jest zła - jeśli prowadzą ją Amerykanie.

                          I to jest hipokryzja.
                          • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.crowley.pl 08.07.04, 12:57
                            A, byłbym zapomniał - warto także wspomnieć, że wojna Irak - Iran wybuchła w
                            1980 r. A zatem zbrojenie Saddama i popychanie go do tej wojny, jeśli już
                            mówimy o Amerykanach, było dziełem prezydenta... Cartera. Demokraty, jak
                            najbardziej. To oczywiście szczegół, ale łatwo pomijany przez fanatycznych
                            antybushystów oskarżających Busha i republikanów o całe zło tego świata...
                          • indris Manipulacja z Monachium 08.07.04, 13:09
                            Znowu Puchatek powtarza kompletnie fałszywa analogie Irak - Monachium ? No więc
                            znowu muszę powtórzyć, że jest to typowe wciskanie kitu. W Monachium to Hitler
                            stawiał żądania a Anglia i Francja USTĄPIŁY przed żądaniami popartymi groźbą
                            wojny (nie wiadomo na ile realną). Oczywiście zrobiły błąd. Ale nie trzeba było
                            NAPADAĆ na Niemcy, wystarczyło nie ustępować. Gdyby wskutek braku ustępstw
                            wybuchła wojna - napastnikiem byłby Hitler !
                            Tymczasem Husajn w 2003 roku żadnych żądań nie stawiał. Żądania stawiano jemu i
                            to bardzo możliwe, że z pełną świadomością niemożliwości ich spełnienia (jak 90
                            lat temu Austria Serbii).
                            • Gość: Puchatek Re: Manipulacja z Monachium IP: *.crowley.pl 08.07.04, 13:19
                              indris napisał:

                              > Znowu Puchatek powtarza kompletnie fałszywa analogie Irak - Monachium ? No
                              > więc znowu muszę powtórzyć, że jest to typowe wciskanie kitu. W Monachium to
                              > Hitler stawiał żądania a Anglia i Francja USTĄPIŁY przed żądaniami popartymi
                              > groźbą
                              > wojny (nie wiadomo na ile realną).

                              Przyjacielu, pomyśl. Żadne porównanie nie jest doskonałe. W tym przykładzie
                              mowa jest o czym innym. O tym, że unikanie wojny za wszelką cenę prowadzi do...
                              gorszej wojny.
                              Anglia i Francja - jakbyś się troszkę historii pouczył, to byś wiedział -
                              ustąpiły Hitlerowi WŁAŚNIE DLATEGO, że w innym przypadku doszłoby do wojny. A
                              polityka (obciążona koszmarem wspomnienia I wojny światowej) była taka,
                              żeby "uniknąć wojny za wszelką cenę". I to był błąd,który doprowadził do
                              wybuchu II wojny światowej.

                              A dlaczego?
                              A dlatego, że taka jest mentalność każdego dykatatora i terrorysty. Jeśli się
                              mu ustąpi (a milczenie wobec jego zbrodni jest także formą ustąpienia, nie
                              zapominaj o tym!), sięga dalej.
                              Przykład Saddama właśnie - ponieważnie reagowano na to, co robił u siebie w
                              1988 r. - kilka chwil później zdecydował się najechać Kuwejt.

                              Myślcie, ludzie.
                              • indris Czego Puchatek nie rozumie... 08.07.04, 13:34
                                ..to różnicy między wojną NAPASTNICZĄ a wojną OBRONNĄ, a udzielenie pomocy
                                napadniętemu sojusznikowi też jest wojną obronną. I na tym niezrozumieniu
                                polega cały fałsz "analogii monachijskiej".
                                Zaś przygotowanie i przeprowadzenie wojny NAPASTNICZEJ zostało już w
                                Norymberdze określone jako "zbrodnia przeciw pokojowi".
                                • Gość: Puchatek Czego Indis nie chce zrozumieć IP: *.crowley.pl 08.07.04, 13:40
                                  ...to fakt, że mówię o "unikaniu wojny za wszleką cenę". A tego żądają od nas
                                  lewacy.
                                  I powtarzam - przeciwko wyzwalalniu Kuwejtu także były protesty (tych samych
                                  srodowisk), choć według Indrisa to akurat było w porządku.
                                  • indris Ale i Puchatek sobie przypomina... 08.07.04, 13:53
                                    ...że protesty przecie pierwszej wojnie w Zatoce były nieporównanie słabsze niż
                                    przeciw amerykańskiemu atakowi na Irak. Ta różnica, to była właśnie ta ilość,
                                    która wg dawnych marksistów przechodzi w jakość. Unikanie wojny za wszelką
                                    cenę, w tym za cenę ustępstw wobec szantażu, jest postawą, którą reprezentuje
                                    wąskie grono fanatyków "czystego i radykalnego pacyfizmu", chyba mniej liczne
                                    niż wegetarianie. Natomiast sprzeciw wobec wojen NAPASTNICZYCH jest postawą nie
                                    tylko lewicowców.
                                    Właściwie określanie przeciwników awantury irackiej mianem "pacyfistów" jest
                                    więc nieścisłe, bo przytłaczająca ilość tych przeciwników pierwzą wojnę w
                                    Zatoce popierała, więc pacyfistami w sensie ścisłym nie jest.
                                    • Gość: Puchatek Re: Ale i Puchatek sobie przypomina... IP: *.crowley.pl 08.07.04, 14:07
                                      indris napisał:

                                      > ...że protesty przecie pierwszej wojnie w Zatoce były nieporównanie słabsze
                                      > niż przeciw amerykańskiemu atakowi na Irak.

                                      Bo i czasy były inne nieco. Ale protestowały TE SAME środowiska. I te same
                                      gazety udowadniały, że Kuwejt przecież jest odwieczną częścia Iraku... Nie broń
                                      głupoty na siłę.

                                      > Ta różnica, to była właśnie ta
                                      > ilość,
                                      > która wg dawnych marksistów przechodzi w jakość.

                                      Tak, znam marksistowską matematykę i ekonomię. I znam ich praktyczne skutki dla
                                      połowy świata wink

                                      > Unikanie wojny za wszelką
                                      > cenę, w tym za cenę ustępstw wobec szantażu, jest postawą, którą reprezentuje
                                      > wąskie grono fanatyków "czystego i radykalnego pacyfizmu", chyba mniej liczne
                                      > niż wegetarianie. Natomiast sprzeciw wobec wojen NAPASTNICZYCH jest postawą
                                      > nie tylko lewicowców.

                                      A japowtarzam - gdyby w 1938 r. Francja i Anglia NAPADŁY (według prawa
                                      międzynarodowego) na III Rzeszę (podstawy były) - to by nie było II wojny
                                      światowej i zginęłoby może 20 tysięcy ludzi, a nie 20 milionów.

                                      > Właściwie określanie przeciwników awantury irackiej mianem "pacyfistów" jest
                                      > więc nieścisłe, bo przytłaczająca ilość tych przeciwników pierwzą wojnę w
                                      > Zatoce popierała, więc pacyfistami w sensie ścisłym nie jest.

                                      Większość? Ile masz lat, Indrisie? Bo ja z czasów pierwszej wojny w zatoce
                                      poamiętam co innego.
                                      • indris Re: Ale i Puchatek sobie przypomina... 08.07.04, 14:15
                                        • indris Marksistowska matematyka ??? 08.07.04, 14:30
                                          Jako hobbysta matematyki byłbym wdzięczny za podanie szczegółów. Do tej pory
                                          bowiem pozostaję w przekonaniu, że właśnie matematyka była ta gałęzią nauki,
                                          gdzie "marksizacji" nie było w ogóle. Nawet w ZSRR w apogeum stalinizmu
                                          matematyka bez żadnych odwołań do marksizmu rozwijała się znakomicie
                                          (Kołgomorow, Chinczyn, Pontriagin i wielu innych).
                                          • Gość: Puchatek Re: Marksistowska matematyka ??? IP: *.crowley.pl 08.07.04, 14:35
                                            To zależy,jak rozumiesz matematykę wink

                                            2 + 2 = 4

                                            - niezależnie od poglądów politycznych.
                                            Ale okazuje się, że jeśli zaczynamy mówić o ekonomii, podatkach i tym podobnych
                                            zawiłościach, to dla marksistów (i współczesnej lewicy zresztą) 2 + 2 już nie
                                            równa się 4.

                                            "Ilość przechodzi w jakość" - to zacytowałeś. Dlatego żartem powiedziałem, że
                                            to marksistowska matematyka.
                                            Bo sam chyba rozumiesz, że to brednia.
                            • Gość: mr_pope Re: Manipulacja z Monachium IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 18:32
                              Ja tu widzę manipulacjęuncertain

                              Przede wszystkim zauważ, że tak czy inaczej doszło do wojny. Z punktu widzenia
                              naszych czasów obojętnie od uległości czy jej braku ze strony Francji i Wielkiej
                              Brytanii i tak by do niej doszło. Polska III Rzeszy się postawiła i była
                              pierwszą ofiarą militarnej agresji.

                              Ponadto czy przeciwuderzenie jest, moralnie, tożsame z wojną napastniczą? Czy
                              gdyby Amerykanie wiedząc o planowanym ataku na Pearl Harbour uderzyli na flotę
                              japońską pierwsi byliby winni wojny w większym stopniu niż Polacy?

                              Właśnie dla takich ja Ty, indris, robione są prowokacje w rodzaju radiostacji
                              Gliwicach. Dla takich jak Ty mówi się o 'niesieniu bratniej pomocy.

                          • Gość: Blong Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 13:35
                            ) BMR była JEDNYM z powodów, proponuję cofnąć się trochę i poczytać gazety
                            sprzed
                            )
                            ) pół roku. A nawet gdyby BMR nie była powodem, a jedynie pretekstem, zdania
                            nie
                            ) zmieniam.

                            byly dwa najwazniejsze powody - bmr i kontakty z al kaida
                            oczywiscie nie byly jedyne, bo mowiono i o gnebionych irakijczykach /wreszcie
                            po wielu latach zauwazono/, ale powody najwazniejsze to byly te wyzej
                            a okazaly sie co najmniej manipulacja jesli nie chcemy powiedziec klamstwem /to
                            drugie juz na pewno, nawet wedlog slow powella/

                            ) Demagogia. Już samo hasło "wyhodowali" jest czysto propagandowe - równie
                            ) trafione, jak to, że "wyhoowali" Ben Ladena.
                            ) W czasie wojny iracko - irańskiej zbrodnie wojenne popełniały obie strony.
                            ) Warto także wspomnieć, że - to naprawdę można w dowolnej encyklopedii
                            wyczytać,
                            ) a lewica pamiętać o tym nie chce... - że Irak był wtedy wspierany NIE TYLKO
                            ) przez USA, ale także przez państwa Europy Zachodniej (także Francję...) oraz
                            ) przez... Związek Radziecki.
                            ) Czyli - gdybym chciał używać Twoich demgogicznych porównań, móglbym
                            powiedzieć:
                            ) wszyscy nabroili, a jak zwykle tylko Amerykanie wykazali tyle przyzwoitości,
                            ) żeby po sobie posprzątać...

                            ja mysle ze lewica o tym dobrze pamieta, tyle ze ani francja ani rosja etc. nie
                            biegaja z rakietami po swiecie i nie krzycza jacy to oni sa moralni i doskonali
                            w odroznieniu od dzisiejszego usa
                            czytajac o zbrodniach iranczykow w swietle uzywania gazu przez irak i zwlaszcza
                            tego ze to irak byl agresorem, znow mi sie wydaje ze starasz sie zamydlic cala
                            sprawe
                            amerykanie nie mieli ochoty nic sprzatac dopoki nie zaatakowano kuwejtu /tak
                            na marginesie czytalem kiedys wywiad gdzie wynikalo, ze irak zle zrozumial
                            amerykanow i myslal ze im taki atak nie bedzie przeszkadzal/

                            ) Człowieku, idź do szkoły i poucz się logiki. Konia z rzędem temu, kto w moich
                            ) wypowiedziach taką sugestię znalazł. Możemy się bawić w odbijanie piłeczki i
                            ) wojnę na słówka, tylko po co? Doskonale wiesz, o co mi chodziło.
                            ) Warto tez wspomnieć, że akurat iracką broń chemiczną (użytą w czasie wojny
                            ) irańskiej i później) zawdzięczamu nie Amerykanom, a firmie... niemieckiej.

                            ty sie doszukiwales ropy /jeszcze ?/ ja sie doszukuje w zamydlaniu poparcia na
                            uzycie broni chemicznej
                            faktem pozostaje /bez pustych slow o skomplikowanej sytuacji, trudnych wyborach
                            etc./ ze irak bez wyraznych protestow gazowal iranczykow i potem kurdow, co
                            wiecej jak gazowal iranczykow to jedna delegacja amerykanska za druga jezdzila
                            za nim z ofertami wspolpracy /owszem nie tylko amerykanska, ale to nie inne
                            kraje dzis krzycza jak sa doskonale/

                            ) To jest demegogia czystej wody. Powinieneś zostać propagandzistą.
                            ) Wojna nigdy nie jest "fajna". I gdy się tylko da - należyjej unikać.
                            Natomiast
                            ) śmieszy mnie naiwny pacyfizm i hasło unikania wojny "za wszelką cenę". Bo
                            ) zwykle ta cena okazuje się z czasem znacznie wyższa...
                            ) Pozowlę sobie - po raz nie wiem który na tym forum - przypomieć rok 1938.
                            Układ
                            )
                            ) w Monachium. Brytjski premier Chamberlain wrócił do Londynu i oznajmił
                            ) tłumowi "Przywożę wam pokój!". Wszyscy się cieszyli, że nie będzie wojny.
                            Nikt
                            ) sie nie zastanawiał, za jaką cenę.
                            ) Jeden człowiek - Winston Churchill - powiedział etdy słynne zdanie:
                            ) "Mieli do wyboru wojną albo hańbę. Wybrali hańbę. A wojnę i tak będą mieli".
                            ) Historia szybko i okrutnie pokazała, jak bardzo miął rację.
                            ) W 1938 wystarczyłaby szybka interwencja Wielkeij Brytanii i Francji, żeby
                            ) odsunąć Hitlera od władzy i zmienić historię.

                            to jest wlasnie demagogia, ciagle przywolywanie sytuacji z drugiej wojny
                            swiatowej na poparcie sprawy iraku
                            tak samo prawdziwe jest porownanie propagandy o bmr i al kaidy do ataku na
                            radiostacje w gliwicach

                            ) A do zarzutu o błąd się nie ustosukonwałeś. I do zarzutu o czarno-
                            ) białą, naiwną wizję świata.

                            bo nie mam czarno bialej wizji swiata

                            ) Na kłamstwie, czyli?
                            ) Na fakcie, że Saddam nie miał (albo zdążył dobrze ukryć) BMR? Znaleziono w
                            ) Iraku już rakiety z głowicami z sarinem. OK, tylko kilka - co nie zmienia
                            ) faktu, że nawet te kilka to złamanie ONZowskiej rezolucji wobec Iraku.
                            ) Pytam jednak o konkrety (bo przed chwilą mówiłeś, że nie wspominasz o
                            ) natychmiastowym wyjściu z Iraku) - co zatem? Uznajesz ją za niesłuszną -
                            i...?

                            znaleziono zlom z wojny z iranem, czy to ze w polsce znajdziesz amunicje i zlom
                            z drugiej wojny swiatowej oznacza ze polska to ma i uzywa dzis w swojej armii
                            klamstwem byly slowa o kontaktach z al kaida /powell - styczen / co najmniej
                            manipulacja byly slowa o posiadaniu bmr, klamstwem byly slowa o zagrozeniu bmr,
                            to byly najwazniejsze powody, zamydlanie tego dzis ze to byly tylko jakies tam
                            male niewazne sprawy i chodzilo o wyzwolenie irakijczykow jest bzdura
                            uznaje interwencje w tej formie jak sie odbyla za niesluszna i teraz uwazam ze
                            powinno sie oddac /i juz o wiele wczesniej/ pelnie wladzy irakijczykom /w
                            decydowaniu o wszystkim - jakos nie rozumiem czemu wyzwoleni naprz. nie mogli
                            decydowac o tym kto bedzie u nich inwestowal/ i zmiane wojsk okupacyjnych na
                            wojska onz ktore jesli irak /niezalezne wladze nie quislingowie/ sie zgodzi
                            pomoga mu w stabilizacji

                            ) Znajomość historii uczy, że każde działanie ma swoje historyczne skutki.
                            Także
                            ) niepodjęcie działania - patrz przykład powyżej.
                            ) Myśląc logicznie - jestem skłonny twoerdzić, że w tym wypadku znacznie
                            większe
                            ) zagrożenie (nie tylko dla irackich szyitów i Kurdów) wynikłoby z niepodjęcia
                            ) działania. OCZYWIŚCIE - errare humanum est. Być może się mylę. Natomiast
                            ) zarzucam Zielonym i innym lewakom absolutne nie branie pod uwagę niczego poza
                            ) własną ideologią.

                            ja twierdze ze na swiecie bylo i jest o wiele wiecej problemow niz byl bezzebny
                            husajn i stosowanie logiki zwyciezcow sie nie sadzi a szuka tylko rozwiazan co
                            dalej jest bledem za ktory w przyszlosci caly swiat moze zaplacic

                            ) To rzeczywiście nie załapałem - bo nie przyszłoby mi do głowy takie pytanie.
                            ) Czy Twoim zdaniem to naprawdę duża różnica, czy wymordowani byli Kurdami, czy
                            ) szyitami (o tym, że ktoś może być Kurdem i szyitą równocześnie nie
                            wspominam)?
                            ) Powtarzam - ten milion to oceny niezależne. Saddam był krwawym dyktatorem, w
                            ) Iraku można było stracić życie za sam fakt niezgody czy krytyki.

                            jest to sprawa dokladnosci, jesli zabil milion szyitow, to ile jeszcze z tych
                            innych grup, i jak te cyfry maja sie do rzeczywistych odkryc
                            ile z tego znow jest propaganda usprawiedliwiajaca okupanta /im wiecej ofiar
                            husajna tym sluszniejsza okupacja/
                            takich jak husajn mamy sporo na tym swiecie i jest ok
                            za poglady sie siedzi u kumpli usa i reszty swiata chin, teokratyczna dyktatura
                            saudow tez jest super, pakistan znow zostal przyjety na salony bo wspiera
                            ameryke, kaddafi jak powiedzial ze jest mily i fajny to juz go lubimy itd. itp.

                            )Tyle, że gdyby to wtedy zrobili, podejrzewam, że
                            ) moglibyśmy oglądać takie same milionowe marsze protestacyjne, jak pół roku
                            ) temu...

                            nie mysle bo wtedy opinia swiatowa popierala atak na irak - a to ze zawsze jest
                            jakas mala grupka swirow to normalne, tyle ze dzis ta grupka "swirow" stanowi
                            wiekszosc

                            ) Przestań, bo dojdę do wniosku że nie warto z Tobą dyskutować. Bez demagogii.
                            ) Może powiesz coś o sponsorowani Saddama prze Francję i Niemcy? ALbo przez
                            ZSRR?
                            ) Historia dojścia Saddama do władzy była opisywana wielokrtonie.

                            niemcy, francja ok, ale zrownojesz usa z zssr? ciekawe

                            ) Sprytne. Z tym argumentem "więcej wymagam" już się kilka razy spotkałem.
                            ) Wybacz - nie wiem, jak jest w Twoim przypadku, ale u większości dyskutantów
                            ) oznaczał on po prostu wymiganie się od odpowiedzi.

                            to jest proste, jesli usa twierdzi ze jest wzorem doskonalosci, praworzadnosci
                            i chce szerzyc nasze najlepsze wartosci na caly swiat to kontroluje jego
                            poczynania bardziej niz kraje ktore to nie twierdza /i nie czynia/, albo co
                            wiecej ze swojej natur
                            • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.crowley.pl 08.07.04, 14:33
                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                              > ja mysle ze lewica o tym dobrze pamieta, tyle ze ani francja ani rosja etc.
                              > nie biegaja z rakietami po swiecie i nie krzycza jacy to oni sa moralni i
                              > doskonali

                              Ty sobie kpisz, czy tak serio?
                              Może jeszcze powiesz, że Rosjanie wycofali się z Afganistanu dlatego, że
                              zrozumieli nędzę morlana swojego postępowania?
                              A Francja w Algierii? Człowieku, pomyślże chwilę. Właśnie o to mi chodzi - że
                              każdą akcję Amerykanów się krytykuje (raz słusznie, raz głupio, nie w tym
                              rzecz), a innych się nie zauważa.



                              > amerykanie nie mieli ochoty nic sprzatac dopoki nie zaatakowano kuwejtu /tak
                              > na marginesie czytalem kiedys wywiad gdzie wynikalo, ze irak zle zrozumial
                              > amerykanow i myslal ze im taki atak nie bedzie przeszkadzal/

                              Tak, a świstak zawija w papierki. Wybacz, ja czytałem jeszcze kilka głupszych
                              wywiadów.


                              > ty sie doszukiwales ropy /jeszcze ?/ ja sie doszukuje w zamydlaniu poparcia a
                              > uzycie broni chemicznej
                              > faktem pozostaje /bez pustych slow o skomplikowanej sytuacji, trudnych
                              wyborach
                              > etc./ ze irak bez wyraznych protestow gazowal iranczykow i potem kurdow, co
                              > wiecej jak gazowal iranczykow to jedna delegacja amerykanska za druga
                              > jezdzila
                              > za nim z ofertami wspolpracy /owszem nie tylko amerykanska, ale to nie inne
                              > kraje dzis krzycza jak sa doskonale/

                              Za to inne kraje krzyczą, jak bardzo niedoskonałe są USA i jak niemoralnie
                              postępują i postępowały... Powtarzam - nie bronię głupo,które popełnili
                              Amerykanie. Uważam tylko, że to dobrze, że obalili Saddama. I że absolutnie nie
                              powinni teraz wychodzić z Iraku.


                              > to jest wlasnie demagogia, ciagle przywolywanie sytuacji z drugiej wojny
                              > swiatowej na poparcie sprawy iraku

                              To jest tylko porównanie. Jak każde porównanie - niedoskonałe. Pokazuje jednak
                              dosyć wyraźnie, do czego prowadzi - powtarzam - zasada "unikania wojny za
                              wszelką cenę". I pokazuje, jak bardzo Europa tej lekcji nie odrobiła.


                              > ) A do zarzutu o błąd się nie ustosukonwałeś. I do zarzutu o czarno-
                              > ) białą, naiwną wizję świata.
                              >
                              > bo nie mam czarno bialej wizji swiata

                              Wybacz - tak ją odebrałem.


                              > znaleziono zlom z wojny z iranem, czy to ze w polsce znajdziesz amunicje i
                              > zlom z drugiej wojny swiatowej oznacza ze polska to ma i uzywa dzis w swojej
                              > armii

                              Nie, no proszę, bez takich głodnych kawałków. Złom sobie leżał, a Saddam po
                              prostu zapomniał go zniszczyć... Człowieku, myśl poważnie.


                              > klamstwem byly slowa o kontaktach z al kaida /powell - styczen / co najmniej
                              > manipulacja byly slowa o posiadaniu bmr, klamstwem byly slowa o zagrozeniu
                              > bmr,

                              Jestem przekonany (choć przyznaję, że NA RAZIE nie mam na to dowodów), że
                              prędzej czy później okaze się, jak było naprawdę z bmr w Iraku. Saddam używał
                              broni chemicznej w przeszłości - nie wierzę, że z niej ot, tak po prostu
                              zrezygnował.

                              > uznaje interwencje w tej formie jak sie odbyla za niesluszna

                              I tu się nie zgadzamy

                              > i teraz uwazam
                              > ze powinno sie oddac /i juz o wiele wczesniej/ pelnie wladzy irakijczykom

                              I, jak rozumiem, pozwolić, żeby międzynarodowe terrorystyczne bojówki dalej
                              wyrzynały ludzi? Zważ, proszę, że terroryści w Iraku to w więskzosci nie
                              Irakijczcy. To "napływowy terroryzm", kolejna międzynarodówka terrorystyczna.
                              Można dyskutować z Amerykańską wizją, ale nikt myślący nie zaprzeczy, że
                              terrorystom zależy na maksymalnej destabilizacji Iraku - bo wolny, demkratyczny
                              Irak rozbijałby ich wizję swiata i odwracał ludzi od nich.

                              > /w
                              > decydowaniu o wszystkim - jakos nie rozumiem czemu wyzwoleni naprz. nie mogli
                              > decydowac o tym kto bedzie u nich inwestowal

                              O inwestyowaniu sobie darujmy, to temat na oddzialną dyskusję. Powiem tylko, że
                              to kolejny obrazek demagogii Francji i Niemiec, które kreowały się na
                              pierwszych obrońców moralności, nie chciały ręki przykładać do irackiej
                              operacji, ale jak przyszło do inwestycji (czyli do możliwości zarobienia...) to
                              były oburzone, że ich sie nie dopuszcza.

                              > / i zmiane wojsk okupacyjnych na
                              > wojska onz ktore jesli irak /niezalezne wladze nie quislingowie/ sie zgodzi
                              > pomoga mu w stabilizacji

                              Porównywanie obencyh władz irackich do Quislinga - wybacz - dowodzi
                              nieznajomości historii i tego, czym był rząd Quislinga. Więc może sobie
                              odpuśćmy.
                              A innych władz na razie nie ma. I dlatego najpierw trzeba doprowadzić do
                              wyborów. Ale WOLNYCH wyborów, a nie takich, w których każdy idący do urny
                              będzie się zastanawiał, w którym koszu w lokalu wyborczym podłożono bombę.


                              > ja twierdze ze na swiecie bylo i jest o wiele wiecej problemow niz byl
                              > bezzebny
                              > husajn i stosowanie logiki zwyciezcow sie nie sadzi a szuka tylko rozwiazan
                              > co dalej jest bledem za ktory w przyszlosci caly swiat moze zaplacic

                              Że jest już bezzębny mówiono także w końcu lat 80. Że wojna z Iranem go tak
                              wyczepała... że uż niegroźny... A potem napadł na Kuwejt. Morderca pozostanie
                              mordercą.



                              > jest to sprawa dokladnosci, jesli zabil milion szyitow, to ile jeszcze z tych
                              > innych grup, i jak te cyfry maja sie do rzeczywistych odkryc
                              > ile z tego znow jest propaganda usprawiedliwiajaca okupanta /im wiecej ofiar
                              > husajna tym sluszniejsza okupacja/

                              Te liczby były znane na długo zanim GW Bush zaczął mówić o interwencji w Iraku.
                              Poszukaj sobie w necie - choćby co mówiła AI. Nie odwracaj kota ogonem, mam
                              wrażenie, że na siłę szukasz usprawiedliwienia.


                              > takich jak husajn mamy sporo na tym swiecie i jest ok
                              > za poglady sie siedzi u kumpli usa i reszty swiata chin, teokratyczna
                              > dyktatura saudow tez jest super, pakistan znow zostal przyjety na salony bo
                              > wspiera
                              > ameryke, kaddafi jak powiedzial ze jest mily i fajny to juz go lubimy itd.
                              > itp.

                              Który z wymienionych przez Ciebie w ciagu ostatnich lat wywołał wojnę, używał
                              broni chemicznej?
                              Fakt, że na świecie jest dużo s...syństwa ma być argumentem za tolerowaniem
                              jeszcze jednego? Nie chwytam.
                              Kadafi zrobił się "grzeczny" WŁAŚNIE DLATEGO (zauważ, kiedy...), ze zobaczył,
                              że nie ma żartów.
                              Jakoś dziwnie także właśnie ostatnio Iran zadeklarował rezygnację z programu
                              atomowego...

                              > )Tyle, że gdyby to wtedy zrobili, podejrzewam, że
                              > ) moglibyśmy oglądać takie same milionowe marsze protestacyjne, jak pół roku
                              > ) temu...
                              >
                              > nie mysle bo wtedy opinia swiatowa popierala atak na irak - a to ze zawsze
                              > jest jakas mala grupka swirow to normalne, tyle ze dzis ta grupka "swirow"
                              > stanowi wiekszosc

                              Większość widocznych na ekranach telewizorów, jak rozumiem????
                              Hitlera też popierała większość Niemców w 1938.


                              • Gość: Blong Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 15:07
                                > Ty sobie kpisz, czy tak serio?
                                > Może jeszcze powiesz, że Rosjanie wycofali się z Afganistanu dlatego, że
                                > zrozumieli nędzę morlana swojego postępowania?
                                > A Francja w Algierii? Człowieku, pomyślże chwilę. Właśnie o to mi chodzi - że
                                > każdą akcję Amerykanów się krytykuje (raz słusznie, raz głupio, nie w tym
                                > rzecz), a innych się nie zauważa.

                                hmm a turcy w europie, rzymianie na bliskim wschodzie, homo sapiens tlukacy
                                neandertalczykow etc.
                                pisalem o tym co jest dzis, badz pewny tego, ze jesli rosja czy francja zaczna
                                sobie najezdzac jakies kraje to je potepie tak samo jak amerykanow
                                zreszta wypowiedz naprz. chiraca w sprawie zaangazowania srodkowej europy w
                                awanture iracka potepilem, choc sie nie zgadzalem z inwazja /wlasnie na takich
                                samych zasadach jak potepiam usa/

                                > Tak, a świstak zawija w papierki. Wybacz, ja czytałem jeszcze kilka głupszych
                                > wywiadów.

                                to byl wywiad z albo ambasadorem albo kims z ambasady amerykanskiej w tych
                                czasach, moge sprawdzic choc to troche zajmie i pewnosc czy znajde nie mam
                                pewnie ale nie zrozumiales o co mi chodzilo, nie o to ze ameryka przyzwolila,
                                ale ze irak byl pewny tego ze przyzwoli - chodzilo o jakas niezrecznosc w
                                wypowiedzi i kiepskie przewidywanie irakijczykow

                                > Za to inne kraje krzyczą, jak bardzo niedoskonałe są USA i jak niemoralnie
                                > postępują i postępowały... Powtarzam - nie bronię głupo,które popełnili
                                > Amerykanie. Uważam tylko, że to dobrze, że obalili Saddama. I że absolutnie
                                nie
                                > powinni teraz wychodzić z Iraku.

                                inne kraje krzycza jak ameryka postepuje teraz, nie slyszalem wrzaskow francji
                                czy rosji nt. tego jak zle bylo kiedys popierac husajna /tak jak i nie
                                slyszalem tego od ameryki/
                                to ze nie ma saddama oczywiscie nie jest zle, ale metoda ktora to
                                przeprowadzono jest w moim odczuciu zagrozeniem dla bezpieczenstwa calego
                                swiata /oczywiscie z wyjatkiem neoconsow, dla nich to jest zbawienie/
                                a o tym co dzis juz pisalem

                                > To jest tylko porównanie. Jak każde porównanie - niedoskonałe. Pokazuje
                                jednak
                                > dosyć wyraźnie, do czego prowadzi - powtarzam - zasada "unikania wojny za
                                > wszelką cenę". I pokazuje, jak bardzo Europa tej lekcji nie odrobiła.

                                nie jest niedoskonale jest demagogiczne tak samo jak sa porownania do gliwic i
                                tak samo prawdziwe

                                > Nie, no proszę, bez takich głodnych kawałków. Złom sobie leżał, a Saddam po
                                > prostu zapomniał go zniszczyć... Człowieku, myśl poważnie.

                                hmm zlom ktory nie mial zdolnosci szkodzic jak sie okazalo /tez i w sprawie
                                ostatnich super odkryc polskiego wywiadu/, pytam znow czy amunicja po ruskich i
                                niemcach z drugiej wojny swiatowej oznacza ze polska armia posiada ta bron ?
                                nie znaleziono narazie zadnego prawdziwego arsenalu bmr - nawet blair to
                                powiedzial ostatnio, wiec chyba nie watpisz w jego slowa smile)))

                                > Jestem przekonany (choć przyznaję, że NA RAZIE nie mam na to dowodów), że
                                > prędzej czy później okaze się, jak było naprawdę z bmr w Iraku. Saddam używał
                                > broni chemicznej w przeszłości - nie wierzę, że z niej ot, tak po prostu
                                > zrezygnował.

                                byl zmuszony do jej likwidacji i likwidacji programu. zreszta jesli sie nie
                                myle to cywilizowane zasady sa takie ze uznajemy kogos za niewinnego jesli nie
                                udowodnimy mu winy /to tylko w sprawie posiadania przed wojna bmr bys nie
                                probowal to rozciagac na cos innego/
                                jak dlugi czas im dajesz na szukanie tej bmr ?

                                > I, jak rozumiem, pozwolić, żeby międzynarodowe terrorystyczne bojówki dalej
                                > wyrzynały ludzi? Zważ, proszę, że terroryści w Iraku to w więskzosci nie
                                > Irakijczcy. To "napływowy terroryzm", kolejna międzynarodówka terrorystyczna.
                                > Można dyskutować z Amerykańską wizją, ale nikt myślący nie zaprzeczy, że
                                > terrorystom zależy na maksymalnej destabilizacji Iraku - bo wolny,
                                demkratyczny
                                > Irak rozbijałby ich wizję swiata i odwracał ludzi od nich.

                                hmm powiedz mi ile bylo tych terrorystow tam przed okupacja, zwlaszcza tych z
                                al kaidy o ktorych cos tam powell mowil smile))
                                im dluzsza okupacja tym wiecej terrorystow i "terrorystow" - bo dzis jest moda
                                kazdego tam nazywac terrorysta, nie tylko tych prawdziwych

                                > O inwestyowaniu sobie darujmy, to temat na oddzialną dyskusję. Powiem tylko,
                                że
                                > to kolejny obrazek demagogii Francji i Niemiec, które kreowały się na
                                > pierwszych obrońców moralności, nie chciały ręki przykładać do irackiej
                                > operacji, ale jak przyszło do inwestycji (czyli do możliwości zarobienia...)
                                to
                                > były oburzone, że ich sie nie dopuszcza.

                                nie, nie mozna pominac inwestycji, bo co to za wyzwolenie i pelna wolnosc jak o
                                inwestycjach w moim kraju decyduje okupant ?
                                niemcy i francja nie bronily husajna ale standardow miedzynarodowych
                                zalatwiania roznych spraw

                                > Porównywanie obencyh władz irackich do Quislinga - wybacz - dowodzi
                                > nieznajomości historii i tego, czym był rząd Quislinga. Więc może sobie
                                > odpuśćmy.
                                > A innych władz na razie nie ma. I dlatego najpierw trzeba doprowadzić do
                                > wyborów. Ale WOLNYCH wyborów, a nie takich, w których każdy idący do urny
                                > będzie się zastanawiał, w którym koszu w lokalu wyborczym podłożono bombę.

                                jest ogolnie przyjete oznaczenie kolaborantow za quislingow
                                a moze powiesz ze taki naprz. chalabi kiedy byl jeszcze pupilem usa byl
                                prawdziwym reprezentantem irakijczykow ?
                                do wolnych wyborow nalezalo doprowadzic jak najszybciej, i nie mow mi ze usa
                                gdyby mialo wole nie ma srodkow by zabezpieczyc kazda urne w calym kraju

                                > Że jest już bezzębny mówiono także w końcu lat 80. Że wojna z Iranem go tak
                                > wyczepała... że uż niegroźny... A potem napadł na Kuwejt. Morderca pozostanie
                                > mordercą.

                                przed kuwejtem irak mial jedna z wiekszych armii swiata /oczywiscie
                                przestazrzala ale olbrzymia/ z arsenalem bmr
                                po kuwejcie go odzbrojono, usa twierdzily cos innego i twierdza ale dowodow na
                                to oczywiscie brak

                                > Te liczby były znane na długo zanim GW Bush zaczął mówić o interwencji w
                                Iraku.
                                > Poszukaj sobie w necie - choćby co mówiła AI. Nie odwracaj kota ogonem, mam
                                > wrażenie, że na siłę szukasz usprawiedliwienia.

                                nie to ty tu starasz sie zamydlic cala sprawe, bo jesli by milion byl
                                oficjalnie tylko szyitow to jeszcze dochodza miliony reszty i mamy prawie pusty
                                irak - i to czemu takie cyfry sa potrzebne juz pisalem, znow kosowo z masowa
                                medialna produkcja ofiar sie klania
                                dlatego ciekaw jestem tego wiarygodnego zrodla

                                > Który z wymienionych przez Ciebie w ciagu ostatnich lat wywołał wojnę, używał
                                > broni chemicznej?
                                > Fakt, że na świecie jest dużo s...syństwa ma być argumentem za tolerowaniem
                                > jeszcze jednego? Nie chwytam.
                                > Kadafi zrobił się "grzeczny" WŁAŚNIE DLATEGO (zauważ, kiedy...), ze zobaczył,
                                > że nie ma żartów.
                                > Jakoś dziwnie także właśnie ostatnio Iran zadeklarował rezygnację z programu
                                > atomowego...

                                pisalem juz wiele razy ze uzywanie bmr przez husajna jakos nikomu baardzo dlugo
                                nie przeszkadzalo
                                kadafi staral sie o przyjecie na salony juz przed irakiem ale usa przypadkiem
                                to dostrzegly az po iraku by mogly twierdzic jaki odniesli sukces
                                co nie zmienia faktu ze jest teraz juz super fajnym facetem jak i wiele innych
                                dyktatorow
                                a iran juz wiele razy tez deklarowal ochote na dogadanie sie z usa wczesniej

                                > Większość widocznych na ekranach telewizorów, jak rozumiem????

                                sondaze oczywiscie sa zupelnie niewiarygodne, bo caly swiat popiera tak
                                naprawde okupacje iraku

                                > Hitlera też popierała większość Niemców w 1938.

                                czysta demagogia
                                poprawny przyklad w twoim stylu by brzmial hitlera potepial prawie caly swiat w
                                1938-1945 roku
                                • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.crowley.pl 08.07.04, 15:53
                                  Gość portalu: Blong napisał(a):
                                  Blong napisał:

                                  > hmm a turcy w europie, rzymianie na bliskim wschodzie, homo sapiens tlukacy
                                  > neandertalczykow etc.

                                  Ja nie mówię o historii sprzed 500, 1000 czy 10000 lat, tylko sprzed 10 - 40.

                                  > pisalem o tym co jest dzis, badz pewny tego, ze jesli rosja czy francja
                                  > zaczna
                                  > sobie najezdzac jakies kraje to je potepie tak samo jak amerykanow

                                  JEŚLI zaczną... Czekam na Ciebie zatem pod ambasadą Rosji (Czeczenia) i Chin
                                  (Tybet).

                                  > zreszta wypowiedz naprz. chiraca w sprawie zaangazowania srodkowej europy w
                                  > awanture iracka potepilem, choc sie nie zgadzalem z inwazja

                                  Chwała Ci za to. Chirac zachował się jak ostatni buc.


                                  > > Za to inne kraje krzyczą, jak bardzo niedoskonałe są USA i jak niemoralnie
                                  >
                                  > > postępują i postępowały... Powtarzam - nie bronię głupo,które popełnili
                                  > > Amerykanie. Uważam tylko, że to dobrze, że obalili Saddama. I że absolutni
                                  > e
                                  > nie
                                  > > powinni teraz wychodzić z Iraku.
                                  >
                                  > inne kraje krzycza jak ameryka postepuje teraz, nie slyszalem wrzaskow
                                  francji
                                  > czy rosji nt. tego jak zle bylo kiedys popierac husajna /tak jak i nie
                                  > slyszalem tego od ameryki/

                                  Nie rozumiesz. Chodzi mi o to, że ci sami, którzy atakują amerykę, nie zająkną
                                  się ani słwoem o własnej przeszłości i swojej roli w tej tragedii. To
                                  menatlność Leppera, który krzyczy, że wszyscy kradną, a nie zauważa własnych
                                  procesów przed sądami. I krzyczy o układach, a nie wspomina, że sam był
                                  członkiem PZPR.

                                  > to ze nie ma saddama oczywiscie nie jest zle, ale metoda ktora to
                                  > przeprowadzono jest w moim odczuciu zagrozeniem dla bezpieczenstwa calego
                                  > swiata /oczywiscie z wyjatkiem neoconsow, dla nich to jest zbawienie/
                                  > a o tym co dzis juz pisalem

                                  Czy Twoim zdaniem była inna metoda? Konkretnie?


                                  > nie jest niedoskonale jest demagogiczne tak samo jak sa porownania do gliwic
                                  > i tak samo prawdziwe

                                  Dlaczego? To przykład na poparcie konkretnej tezy. Możesz się z tezą nie
                                  zgadzać - ale wtedy jakoś to uzasadnij. Ja twierdzę, że to ta sama
                                  mentalność. "Wszystko tylko nie wojna". Stwierdzenie na poierwszy rzut oka
                                  bardzo szlachetne, niestety - drugi rzut oka czasami łamie to przekonanie.

                                  > > Nie, no proszę, bez takich głodnych kawałków. Złom sobie leżał, a Saddam p
                                  > o
                                  > > prostu zapomniał go zniszczyć... Człowieku, myśl poważnie.
                                  >
                                  > hmm zlom ktory nie mial zdolnosci szkodzic jak sie okazalo /tez i w sprawie
                                  > ostatnich super odkryc polskiego wywiadu/, pytam znow czy amunicja po ruskich
                                  > i niemcach z drugiej wojny swiatowej oznacza ze polska armia posiada ta bron ?

                                  To jest dopiero demegogia...
                                  To nie była amunicja "po ruskich" (po obcej armii) tylko amunicja, której
                                  UŻYWAŁY wojska Saddama. Idaltego trudno mi uwierzyć, że "zapomniał jej
                                  zniszczyć"
                                  A jeśli facet miał broń chemiczną w takich ilościach i tak powszechnym użyciu,
                                  że był w stanie o iluś tam z tego rakietach "zapomnieć", to... dopowiedz sobie
                                  sam.

                                  > nie znaleziono narazie zadnego prawdziwego arsenalu bmr - nawet blair to
                                  > powiedzial ostatnio, wiec chyba nie watpisz w jego slowa smile)))

                                  Nie wątpię. Także w to, że powiedział "na razie". smile
                                  Mówiąc serio - powtarzam, że jestem przekonany, że kiedyśprawdę poznamy. Saddam
                                  miał mnóstwo czasu, żeby dużo rzeczy wywieźć, ukryć. Mogę się mylić, ale...
                                  historia pokaże.

                                  > jak dlugi czas im dajesz na szukanie tej bmr ?

                                  Ja nie "daję czasu". Ja mam nadzieję, że dowiemy się o tej broni w taki sposób,
                                  że ktoś ja nzajdzie, a nie w taki, że gdzieś (w Londynie, Nowym Jorku,
                                  Madrycie, Warszawie) ktośjej użyje.

                                  > > I, jak rozumiem, pozwolić, żeby międzynarodowe terrorystyczne bojówki dale
                                  > j wyrzynały ludzi? Zważ, proszę, że terroryści w Iraku to w więskzosci nie
                                  > > Irakijczcy. To "napływowy terroryzm", kolejna międzynarodówka terrorystycz
                                  > na.
                                  > > Można dyskutować z Amerykańską wizją, ale nikt myślący nie zaprzeczy, że
                                  > > terrorystom zależy na maksymalnej destabilizacji Iraku - bo wolny,
                                  > demkratyczny
                                  > > Irak rozbijałby ich wizję swiata i odwracał ludzi od nich.
                                  >
                                  > hmm powiedz mi ile bylo tych terrorystow tam przed okupacja, zwlaszcza tych z
                                  > al kaidy o ktorych cos tam powell mowil smile))

                                  Ile ich było TAM? A co za różnica, gdzie byli i mordowali? Ważne jest to, że
                                  kiedy Irak ma szanse na stabilizację - oni zjeżdżają się z całego świata żeby
                                  mordować w imię idei.

                                  > im dluzsza okupacja tym wiecej terrorystow i "terrorystow" - bo dzis jest
                                  > moda
                                  > kazdego tam nazywac terrorysta, nie tylko tych prawdziwych

                                  Jak zatem nazwiesz ludzi podkładających bomby pod cywilne cele? Wysadzających w
                                  powietrze ludzi, którzy przyszli na pogrzeb, tylko dlatego, że zmarły był
                                  proamerykański? Mordujących szyitów (czyli Irakijczyków) w czasie ich święta
                                  (marzec, Faludża)?
                                  Jak ichchcesz nazwać? Armią Zbawienia?


                                  > nie, nie mozna pominac inwestycji, bo co to za wyzwolenie i pelna wolnosc jak
                                  > o inwestycjach w moim kraju decyduje okupant ?

                                  A skąd mniemanie, że Irakijczycy chcieli Francuzów i Niemców?

                                  > niemcy i francja nie bronily husajna ale standardow miedzynarodowych
                                  > zalatwiania roznych spraw

                                  Pitu - pitu. Wybacz.
                                  Francja i Niemcy broniły przede wszystkim swoich zainwestowanych w Iraku
                                  pieniędzy. Dziwne, że Francja w innych sprawach nie broni międzynarodowych
                                  standardów (na przykład dając schronienie lewackim terrorystom z Włoch albo
                                  baskijskim separatystom odpowidzialnym za smierć wielu ludzi). Trochę realizmu.

                                  > jest ogolnie przyjete oznaczenie kolaborantow za quislingow

                                  Jest ogólnie przyjęte... Hmm. Wygodne wytłumaczenie. Może jednak poczytaj sobie
                                  co robili quslingowcy.

                                  > do wolnych wyborow nalezalo doprowadzic jak najszybciej, i nie mow mi ze usa
                                  > gdyby mialo wole nie ma srodkow by zabezpieczyc kazda urne w calym kraju

                                  Nie załamuj mnie... Z tymi urnami to był obrazek. Symbol. Wiesz doskonale, że
                                  terrporystom argument "demokratycznie wybranych władz" nie przeszkadzałby w
                                  podkładaniu bomb. I że zawsze użyliby argumentu, że te władze zostały wybrane
                                  NA SKUTEK amerykańskiej interwencji, więc tak czy owak są be.

                                  > przed kuwejtem irak mial jedna z wiekszych armii swiata /oczywiscie
                                  > przestazrzala ale olbrzymia/ z arsenalem bmr
                                  > po kuwejcie go odzbrojono, usa twierdzily cos innego i twierdza ale dowodow
                                  > na
                                  > to oczywiscie brak

                                  Dziś nie trzeba mieć wielkiej armii. Dziś groźniejsza jest mentalność
                                  dyktatora. Tzw. walizkową bombę atomową można będzie kupić juz niedługo, nie
                                  trzeba jej nawet produkować. Sarin znaleziony w tych kilku przesyarzałych
                                  głowicach znakomicie wytarczyłby do zabicia kilku - a w warunkach miejskich
                                  kilkunastu - tysięcy ludzi.

                                  > nie to ty tu starasz sie zamydlic cala sprawe, bo jesli by milion byl
                                  > oficjalnie tylko szyitow to jeszcze dochodza miliony reszty i mamy prawie
                                  > pusty irak (...)

                                  Nie mam siły dyskutować z Twoją demagogią. Apeluję - poszukaj, spróbuj się
                                  czegos DOWIEDZIEĆ, zamiast teoretyzować i bawić się w słowne gierki.


                                  > pisalem juz wiele razy ze uzywanie bmr przez husajna jakos nikomu baardzo
                                  > dlugo nie przeszkadzalo

                                  Co oczywiście jest wystarczającym argumentem za tym, że nie powinno
                                  przeszkadzać dalej?

                                  > kadafi staral sie o przyjecie na salony juz przed irakiem (...)

                                  Starał się, ale dopiro po Iraku PODJĄŁ KONKRETNE KROKI. Nie jest "fajnym
                                  facetem". A jeśłi chodzi o "salony" to może zważ, kto go jak dotąd na tych
                                  salonach przyjmował. I kto mu sprzedawał broń. W obu przyoadkach nie chodzi o
                                  Amerykanów.

                                  Dla ułatwienia - link:
                                  dziennik.pap.com.pl/?dzial=ZAG&poddzial=UE&id_depeszy=14170248
                                  • Gość: Blong Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 16:40
                                    > Ja nie mówię o historii sprzed 500, 1000 czy 10000 lat, tylko sprzed 10 - 40.

                                    piszesz o sytuacji w zupelnie innych realiach /upadek kolonializmu i
                                    dwubiegunowy swiat/
                                    i nie o tym co jest teraz

                                    > JEŚLI zaczną... Czekam na Ciebie zatem pod ambasadą Rosji (Czeczenia) i Chin
                                    > (Tybet).

                                    irak to jest byly stan usa ? znow mamy inna sytuacje - co nie zmienia faktu ze
                                    to co sie tam dzieje jest zle, ale lewacy o tym mowia od dawna, tyle ze prawacy
                                    o tym nigdy /tzn. do iraku/ nie slyszeli

                                    > Nie rozumiesz. Chodzi mi o to, że ci sami, którzy atakują amerykę, nie
                                    zająkną
                                    > się ani słwoem o własnej przeszłości i swojej roli w tej tragedii. To
                                    > menatlność Leppera, który krzyczy, że wszyscy kradną, a nie zauważa własnych
                                    > procesów przed sądami. I krzyczy o układach, a nie wspomina, że sam był
                                    > członkiem PZPR.

                                    zachowuja sie tak samo jak ameryka ktora sie ani nie zajaknie na temat
                                    wspolpracy z husajnem kiedy gazowal ludzi, pytania na ten temat administracja
                                    uwielbia ignorowac

                                    > Czy Twoim zdaniem była inna metoda? Konkretnie?

                                    wiele roznych mozliwosci bylo tu przyklady:
                                    utrzymanie kontroli inspektorow pod grozba interwencji /onz/ przy nastepnym
                                    wyrzuceniu
                                    rezolucja onz o ataku
                                    zwiekszenie embarga
                                    chinska metoda czyli zniesienie embarga i przyjazn na wieczne czasy z partnerem
                                    handlowym
                                    pakistanska metoda czyli zniesienie izolacji i embarga i przyjazn na wieczne
                                    czasy z sojusznikiem w wojnie z terroryzmem
                                    operacje sil specjalnych/wywiadow
                                    skuteczne wsparcie/wytworzenie ruchu oporu na poludniu albo polnocy czy w obu
                                    miejscach na raz, ktory w momencie sukcesow sam tworzy zalazki nowego rzadu,
                                    ktory poprosi onz o pomoc
                                    itd. mozliwosci jest pewnie o wiele wiecej, ale zadna z nich by nie przyniosla
                                    krotkotrwalego "sukcesu w wojnie z terrorystami od wtc"

                                    > Dlaczego? To przykład na poparcie konkretnej tezy. Możesz się z tezą nie
                                    > zgadzać - ale wtedy jakoś to uzasadnij. Ja twierdzę, że to ta sama
                                    > mentalność. "Wszystko tylko nie wojna". Stwierdzenie na poierwszy rzut oka
                                    > bardzo szlachetne, niestety - drugi rzut oka czasami łamie to przekonanie.

                                    nie byla to zupelnie inna sytuacja i nie bylo argumentow wszystko byle nie
                                    wojna, bo nikt na ustepstwa saddamowi nie szedl - caly swiat poparl inspektorow

                                    > To jest dopiero demegogia...
                                    > To nie była amunicja "po ruskich" (po obcej armii) tylko amunicja, której
                                    > UŻYWAŁY wojska Saddama. Idaltego trudno mi uwierzyć, że "zapomniał jej
                                    > zniszczyć"
                                    > A jeśli facet miał broń chemiczną w takich ilościach i tak powszechnym
                                    użyciu,
                                    > że był w stanie o iluś tam z tego rakietach "zapomnieć", to... dopowiedz
                                    sobie
                                    > sam.

                                    dobrze nie podoba ci sie po ruskich, no to bron z poczatkow drugiej wojny
                                    swiatowej polskiej armii czy jakies szczatki od grunwaldu
                                    ciagle pomijasz to ze i amerykanie przyznali ze wszystkie znaleziska to zlom

                                    > Nie wątpię. Także w to, że powiedział "na razie". smile
                                    > Mówiąc serio - powtarzam, że jestem przekonany, że kiedyśprawdę poznamy.
                                    Saddam
                                    > miał mnóstwo czasu, żeby dużo rzeczy wywieźć, ukryć. Mogę się mylić, ale...
                                    > historia pokaże.

                                    takze juz przyznajesz ze narazie zadnej broni nie znaleziono ?

                                    > Ja nie "daję czasu". Ja mam nadzieję, że dowiemy się o tej broni w taki
                                    sposób,
                                    > że ktoś ja nzajdzie, a nie w taki, że gdzieś (w Londynie, Nowym Jorku,
                                    > Madrycie, Warszawie) ktośjej użyje.

                                    wiesz w klewkach siedzieli talibowie smile moze sie kiedys o tym dowiemy

                                    > Ile ich było TAM? A co za różnica, gdzie byli i mordowali? Ważne jest to, że
                                    > kiedy Irak ma szanse na stabilizację - oni zjeżdżają się z całego świata żeby
                                    > mordować w imię idei.

                                    wazne jest to, ze kiedy irak jest okupowany to oprocz rodzimego ruchu oporu
                                    inni wykorzustuja ta sytuacje by zaatakowac amerykanow i kolaborantow
                                    naprawde nie widzisz zwiazku z okupacja i naplywem terrorystow i zwiekszaniem
                                    sie ruchu oporu ?

                                    > Jak zatem nazwiesz ludzi podkładających bomby pod cywilne cele? Wysadzających
                                    w
                                    > powietrze ludzi, którzy przyszli na pogrzeb, tylko dlatego, że zmarły był
                                    > proamerykański? Mordujących szyitów (czyli Irakijczyków) w czasie ich święta
                                    > (marzec, Faludża)?
                                    > Jak ichchcesz nazwać? Armią Zbawienia?

                                    tych co atakuja naprz. czerwony krzyz czy meczety etc. to dla mnie terrorysci,
                                    ci co atakuja okupantow, ropowody, policje, miejsca werbunku do armii
                                    kolaborantow etc. to dla mnie ruch oporu
                                    widzisz roznice ?

                                    > A skąd mniemanie, że Irakijczycy chcieli Francuzów i Niemców?

                                    a gdzie to sugerowalem ?
                                    ja twierdze ze cos dziwnego na wyzwoleniu i prawdziwej wolnosci jesli w
                                    wlasnym kraju nie moge decydowac kto co wybuduje

                                    > Jest ogólnie przyjęte... Hmm. Wygodne wytłumaczenie. Może jednak poczytaj
                                    sobie
                                    > co robili quslingowcy.

                                    termin quislingow sie uzywa do milosnikow wspolpracy z okupantami, sam podajesz
                                    jak przyklady bywaja niedoskonale, wiec czemu ci sie tak nie podoba ?

                                    > Nie załamuj mnie... Z tymi urnami to był obrazek. Symbol. Wiesz doskonale, że
                                    > terrporystom argument "demokratycznie wybranych władz" nie przeszkadzałby w
                                    > podkładaniu bomb. I że zawsze użyliby argumentu, że te władze zostały wybrane
                                    > NA SKUTEK amerykańskiej interwencji, więc tak czy owak są be.

                                    aha takze raczej zadnych wyborow bo i tak by bylo zle a irak juz jest wyzwolony
                                    wolny i prawdziwie demokratyczny ?
                                    zdecyduj sie
                                    pisalem o roznych warunkach a jednym z nich bylo i jest jak najszybsze oddanie
                                    pelni wladzy irakijczykom

                                    > Dziś nie trzeba mieć wielkiej armii. Dziś groźniejsza jest mentalność
                                    > dyktatora. Tzw. walizkową bombę atomową można będzie kupić juz niedługo, nie
                                    > trzeba jej nawet produkować. Sarin znaleziony w tych kilku przesyarzałych
                                    > głowicach znakomicie wytarczyłby do zabicia kilku - a w warunkach miejskich
                                    > kilkunastu - tysięcy ludzi.

                                    mentalnosc dyktatora ? mowisz o naszym przyjacielu demokracie z pakistanu czy z
                                    libii ?
                                    resztki sarinu ze zlomu byl o wiele bardziej bezpieczny w policyjnym panstwie
                                    husajna niz w tym bajzlu co tam jest dzisiaj
                                    zreszta po co by kupowali terrorysci drogo zlom jak moga probowac wykradac
                                    bakterie czy inne srodki chemiczne naprz. ze szpitali - o wiele tansze,
                                    bezpieczniejsze dla nich i skuteczniejsze niz zardzewiala amunicja

                                    > Nie mam siły dyskutować z Twoją demagogią. Apeluję - poszukaj, spróbuj się
                                    > czegos DOWIEDZIEĆ, z

                                    sorry ale to ty rzuciles konkretna cyfra dotyczaca konkretnej grupy ludnosci
                                    irackiej
                                    zamiast mydlenia moze udowodnisz swoje slowa ?
                                    • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.crowley.pl 08.07.04, 17:22
                                      Gość portalu: Blong napisał(a):


                                      > > JEŚLI zaczną... Czekam na Ciebie zatem pod ambasadą Rosji (Czeczenia) i Ch
                                      > in
                                      > > (Tybet).
                                      >
                                      > irak to jest byly stan usa ? znow mamy inna sytuacje - co nie zmienia faktu
                                      ze
                                      > to co sie tam dzieje jest zle, ale lewacy o tym mowia od dawna, tyle ze
                                      prawacy
                                      > o tym nigdy /tzn. do iraku/ nie slyszeli

                                      Co Ty trujesz? Czy naprawdę nie jesteś w stanie dostrzec dysproporcji?
                                      Wielkości demonstracji, ilości "nazwisk" zaangażowanych po obu stronach? Ty
                                      chyba zyjesz w wirtualnym swiecie... sad
                                      Jeśli twoerdzisz, że europejska lewica równie mocno protsetuje przeciwko
                                      Czeczenii i Tybetowi, co przecie Irakowi, to jesteś idiotą, wybacz.

                                      >
                                      >
                                      > zachowuja sie tak samo jak ameryka ktora sie ani nie zajaknie na temat
                                      > wspolpracy z husajnem kiedy gazowal ludzi, pytania na ten temat administracja
                                      > uwielbia ignorowac

                                      Bzdura. Amerykanie jasno powiedzieli o swojej roli w tej historii.

                                      > > Czy Twoim zdaniem była inna metoda? Konkretnie?
                                      >
                                      > wiele roznych mozliwosci bylo tu przyklady:
                                      > utrzymanie kontroli inspektorow pod grozba interwencji /onz/ przy nastepnym
                                      > wyrzuceniu
                                      > rezolucja onz o ataku

                                      Ile jeszcze razy Saddam musiałby olewać kolejne rezolucje i groźby, żebyś
                                      załapał, że to nic nie daje?

                                      > zwiekszenie embarga
                                      > chinska metoda czyli zniesienie embarga i przyjazn na wieczne czasy z
                                      > partnerem
                                      > handlowym
                                      > pakistanska metoda czyli zniesienie izolacji i embarga i przyjazn na wieczne
                                      > czasy z sojusznikiem w wojnie z terroryzmem
                                      > operacje sil specjalnych/wywiadow

                                      Zaraz, przecież doipiero co krytykowałes takie postawy. Zdecyduj się na coś.


                                      >
                                      >
                                      > nie byla to zupelnie inna sytuacja i nie bylo argumentow wszystko byle nie
                                      > wojna, bo nikt na ustepstwa saddamowi nie szedl - caly swiat poparl
                                      inspektorow

                                      ????
                                      Gdyby Francja i Niemcy nie myślały o własnych inetersach, tylko stworzyły
                                      wspólny front z USA i dołączyły się do "gróźb", to całej tej wojny
                                      prawdopodobnie by nie było. Saddam by się ugiął. A tak - czuł, że ktoś za nim
                                      stoi.


                                      > dobrze nie podoba ci sie po ruskich, no to bron z poczatkow drugiej wojny
                                      > swiatowej polskiej armii czy jakies szczatki od grunwaldu
                                      > ciagle pomijasz to ze i amerykanie przyznali ze wszystkie znaleziska to zlom

                                      Rece opadają. Możemy sobie tak piłeczkę przerzucać jeszcze pół roku. Ja nie
                                      mówię o broni sprzed 50 czy 500 lat, ale o broni sprzed lat kilkunastu.
                                      Złomem były rakiety - ale nie sarin, wciąż gotowy do użycia.
                                      No i (jak zwykle grasz w słówka, zamiast ustosunkować się do podstawowego
                                      pytania) - powtarzam: Saddam zapomniał o tych rakietach? Zgubiły mu się?

                                      > takze juz przyznajesz ze narazie zadnej broni nie znaleziono ?

                                      Może czytaj to, co sam piszesz. Przyznaję, że na razie nie znaleziono
                                      ARSENAŁÓW. bROŃ znaleziono, choć oczywiście różnimy się w ocenie wagi tego
                                      znaleziska.


                                      > wiesz w klewkach siedzieli talibowie smile moze sie kiedys o tym dowiemy

                                      Aha, czyli zamachy w Madrycie mi się przyśniły? Tam użyto "zwykłych" bomb, ale
                                      czy uważasz, że użycie bomb "brudnych" byłoby bardzo skomplikowane? ataki
                                      wąglikiem w USA też mi się przywidziały?

                                      > wazne jest to, ze kiedy irak jest okupowany to oprocz rodzimego ruchu oporu
                                      > inni wykorzustuja ta sytuacje by zaatakowac amerykanow i kolaborantow
                                      > naprawde nie widzisz zwiazku z okupacja i naplywem terrorystow i zwiekszaniem
                                      > sie ruchu oporu ?

                                      Analitycy (nie tylko amerykańscy) mówią, że zmachy "ruchu oporu" (czyli pro-
                                      saddamowców) to jakieś 10 - 15 pro. wszystkich. I trzeba przyznać, że te akurat
                                      pograniczają się do zamachów na ŻOŁNIERZY koalicji.


                                      > tych co atakuja naprz. czerwony krzyz czy meczety etc. to dla mnie
                                      > terrorysci,
                                      > ci co atakuja okupantow, ropowody, policje, miejsca werbunku do armii
                                      > kolaborantow etc. to dla mnie ruch oporu
                                      > widzisz roznice ?

                                      Łatwe rozróżnienie. A ci, co podłozyli bomby w Faludży w czasie szyickiego
                                      święta? To terrryści, czy może ruch oporu (bo przecież szyici popierali
                                      Amerykanów)?
                                      A ci, co podkładają bomby pod ropociagi 0 komu szkodzą? Amerykanom? Nie bądź
                                      śmieszny.



                                      > > Jest ogólnie przyjęte... Hmm. Wygodne wytłumaczenie. Może jednak poczytaj
                                      > sobie
                                      > > co robili quslingowcy.
                                      >
                                      > termin quislingow sie uzywa do milosnikow wspolpracy z okupantami, sam
                                      podajesz
                                      >
                                      > jak przyklady bywaja niedoskonale, wiec czemu ci sie tak nie podoba ?

                                      Dlatego, że Quisling współpracował z hitlerowcami przy ludobójstwie. TYmczasem
                                      w Iraku ludobójstwo mozna zarzucić własnie tym, z którymi Amerykanie walczą.


                                      > aha takze raczej zadnych wyborow bo i tak by bylo zle a irak juz jest
                                      > wyzwolony wolny i prawdziwie demokratyczny ?

                                      Nie, jeszcze nie jest. I chyba nie uważasz, że byłby, gdyby Amerykanie teraz z
                                      niego wyszli? Albo że był PRZED ich wkroczeniem?

                                      > mentalnosc dyktatora ? mowisz o naszym przyjacielu demokracie z pakistanu czy
                                      > z Libii ?

                                      Tak, o nich także. I cieszę się widząc, jak patrząc na Irak narobili w portki
                                      ze strachu i "złagodnieli".

                                      > resztki sarinu ze zlomu byl o wiele bardziej bezpieczny w policyjnym panstwie
                                      > husajna niz w tym bajzlu co tam jest dzisiaj

                                      No, to świetny argument.
                                      "Bo jak była III Rzesza, to był porządek, nikt z karabinem po ulicy nie
                                      biegał". wink)))

                                      > zreszta po co by kupowali terrorysci drogo zlom jak moga probowac wykradac
                                      > bakterie czy inne srodki chemiczne naprz. ze szpitali - o wiele tansze,
                                      > bezpieczniejsze dla nich i skuteczniejsze niz zardzewiala amunicja

                                      Skuteczniejsze to akurat są te balterie, których z byle szpitakla wykraść nie
                                      można, a ich wyprodukowanie kosztuje miliony.

                                      > > Nie mam siły dyskutować z Twoją demagogią. Apeluję - poszukaj, spróbuj się
                                      >
                                      > > czegos DOWIEDZIEĆ, z
                                      >
                                      > sorry ale to ty rzuciles konkretna cyfra dotyczaca konkretnej grupy ludnosci
                                      > irackiej
                                      > zamiast mydlenia moze udowodnisz swoje slowa ?

                                      Tak się składa, że czytam codziennie kilka gazet i przeglądam wszystkie serwisy
                                      informacyjne polskie i większość zagranicznych. Nie przypomnę sobie z pamięci,
                                      w którym te dane były. Jeśli się uprzesz - mogę poszukać, tylko po co? Liczby
                                      podawane przez prasę i agencje oscylowały od 200 000 (najłagodniejsze) do nawet
                                      5 mln (raczej przesadzone, tak podawali sami iraccy szyici).
                                      Nawet gdyby to było "tylko" te 200 000 - to za mało dla Ciebie?
                                      • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.crowley.pl 08.07.04, 17:34
                                        Tak na szybko mi się przypomniało - poczytaj sobie choćby artykuł o szyitach w
                                        czerwcowym National Geographic, tam parę zdań na ten temat znajdziesz. A jak
                                        (zamiast wymyślać słowne żonglerki w celu udowodnienia, że lewica równie
                                        licznie prostetuje przeciw Rosji, co przeciw USA) chwilę poszukasz, to na pewno
                                        znajdziesz. Chyba, że Cie to w gruncie rzeczy nie obchodzi, a o informacje
                                        pytasz tylko po to, żeby się poczepiać wink
                                        • Gość: Blong Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 17:54
                                          ciagle mi nie wyjasniles jak to mozliwe, ze ta obrzydliwa lewica /czy lewacy bo
                                          tu sam nie jestes chyba pewny/ choc troche protestuje przeciwko chinom czy
                                          ruskim
                                          a ta piekna proamerykanska prawica olewa ich los - przypomina sobie o nich
                                          tylko kiedy placze nad biednymi irakijczykami, ale protestow przed ambasadami
                                          czy marszow wcale nie robi
                                      • Gość: Blong Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 17:47
                                        > Co Ty trujesz? Czy naprawdę nie jesteś w stanie dostrzec dysproporcji?
                                        > Wielkości demonstracji, ilości "nazwisk" zaangażowanych po obu stronach? Ty
                                        > chyba zyjesz w wirtualnym swiecie... sad
                                        > Jeśli twoerdzisz, że europejska lewica równie mocno protsetuje przeciwko
                                        > Czeczenii i Tybetowi, co przecie Irakowi, to jesteś idiotą, wybacz.

                                        lewica czy lewacy ?
                                        w polsce lewica poparla inwazje na irak, w anglii ja organizowala, w czechach
                                        de fakto tez /mowie o tej u wladzy/
                                        musisz sie zdecydowac nim zaczniesz pisac o idiotach bo sam na niego wyjdziesz
                                        prawicowych protestow przeciwko tybetowi i czeczenii by trzeba bylo szukac z
                                        swieczka
                                        pisalem juz kilka razy o oprawie medialnej tych spraw, czeczenia sie
                                        interesowali jak ruscy robili inwazje, tybetem juz wcale
                                        ludzie protestuja glosno przeciwko temu o czym im w mediach mowia
                                        a jesli nie mowia to pozostaja grupki lewakow co protestuja ciagle i nikt ich
                                        nie zauwaza

                                        > Bzdura. Amerykanie jasno powiedzieli o swojej roli w tej historii.

                                        tak ? mozesz przytoczyc konkrety tej jasnej i wyraznej samokrytyki ?

                                        > Ile jeszcze razy Saddam musiałby olewać kolejne rezolucje i groźby, żebyś
                                        > załapał, że to nic nie daje?

                                        wrozbita jestes ? saddam sie ugial i wpuscil inspektorow, starczylo pogrozic i
                                        spelnic ze nastepna RZECZYWISTA proba usuniecia ich skonczy sie interwencja -
                                        kiedy ich usunal na poczatku jakos usa nic nie zrobilo

                                        > Zaraz, przecież doipiero co krytykowałes takie postawy. Zdecyduj się na coś.

                                        pytales o rozne mozliwosci, wiec sadzilem ze nie dostrzegasz zadnych oprocz
                                        szturmu bratniego usa ?
                                        a niektore z tych mozliwosci jak naprz. rozwiazanie z ruchem oporu bylo
                                        stosowane w afghanistanie ktore poparlem

                                        > ????
                                        > Gdyby Francja i Niemcy nie myślały o własnych inetersach, tylko stworzyły
                                        > wspólny front z USA i dołączyły się do "gróźb", to całej tej wojny
                                        > prawdopodobnie by nie było. Saddam by się ugiął. A tak - czuł, że ktoś za nim
                                        > stoi.

                                        znow wrozbita
                                        francja i niemcy i rosja poparli inspekcje i nacisk na irak, ale ameryka
                                        inspekcji nie chciala i stopniowala zadania /+ raczyla nas rysunkami ciezarowek
                                        czy specjalnymi raportami angoli/ az do momentu kiedy saddam sie ugiac wiecej
                                        nie mogl
                                        nie przerabiaj historii na wlasne potrzeby

                                        > Rece opadają. Możemy sobie tak piłeczkę przerzucać jeszcze pół roku. Ja nie
                                        > mówię o broni sprzed 50 czy 500 lat, ale o broni sprzed lat kilkunastu.
                                        > Złomem były rakiety - ale nie sarin, wciąż gotowy do użycia.
                                        > No i (jak zwykle grasz w słówka, zamiast ustosunkować się do podstawowego
                                        > pytania) - powtarzam: Saddam zapomniał o tych rakietach? Zgubiły mu się?

                                        no tak, znow jest wazne jak cos jest kilkanascie lat temu ale juz nie
                                        kilkadziesiat
                                        czemu ? bo ci tak pasuje ?
                                        sarin w zardzewialych pociskach byl naprawde swietny
                                        nie gram na slowka tylko mowie to co blair i usa, nie znaleziono bmr w iraku
                                        jesli masz inne info wyslij je do bialego domu to ci podziekuja

                                        > Może czytaj to, co sam piszesz. Przyznaję, że na razie nie znaleziono
                                        > ARSENAŁÓW. bROŃ znaleziono, choć oczywiście różnimy się w ocenie wagi tego
                                        > znaleziska.

                                        my sie roznimy ? ty wiesz wiecej niz dwoch naczelnych okupantow

                                        > Aha, czyli zamachy w Madrycie mi się przyśniły? Tam użyto "zwykłych" bomb,
                                        ale
                                        > czy uważasz, że użycie bomb "brudnych" byłoby bardzo skomplikowane? ataki
                                        > wąglikiem w USA też mi się przywidziały?

                                        ataki waglikiem hmmm to pewnie byl tez saddam

                                        > Analitycy (nie tylko amerykańscy) mówią, że zmachy "ruchu oporu" (czyli pro-
                                        > saddamowców) to jakieś 10 - 15 pro. wszystkich. I trzeba przyznać, że te
                                        akurat
                                        > pograniczają się do zamachów na ŻOŁNIERZY koalicji.

                                        bo potepia sie i zamachy na kolaborantow - policje czy nowo tworzone wojsko
                                        dla mnie te ataki sa normalnymi atakami ruchu oporu

                                        > Łatwe rozróżnienie. A ci, co podłozyli bomby w Faludży w czasie szyickiego
                                        > święta? To terrryści, czy może ruch oporu (bo przecież szyici popierali
                                        > Amerykanów)?

                                        tu byl atak na cywili nie na jednostki kolaborantow

                                        > A ci, co podkładają bomby pod ropociagi 0 komu szkodzą? Amerykanom? Nie bądź
                                        > śmieszny.

                                        dla ruchu oporu ataki na rope to ataki na ameryke i aktualny rzad / to czy to
                                        sluszna ocena to inna sprawa /

                                        > Dlatego, że Quisling współpracował z hitlerowcami przy ludobójstwie.
                                        TYmczasem
                                        > w Iraku ludobójstwo mozna zarzucić własnie tym, z którymi Amerykanie walczą.

                                        no tak porownajmy ilosc ofiar po jednej i drugiej stronie, jedni to sluszne
                                        ataki na terrorystow drudzy to tylko ludobojstwo
                                        owczesny rzad tak jak quisling ochotniczo sie zglosil do wspolpracy z
                                        okupantem, o tym co bedzie robil za kilka lat jeszcze nie wiemy

                                        > Nie, jeszcze nie jest. I chyba nie uważasz, że byłby, gdyby Amerykanie teraz
                                        z
                                        > niego wyszli? Albo że był PRZED ich wkroczeniem?

                                        przed mial swojego dyktatora /paskudnego/ i byl uznany przez spoleczenstwo
                                        miedzynarodowe, nie byl marionetka w czyichs rekach
                                        pisalem juz wczesniej kto sie ma zajac irakiem

                                        > Tak, o nich także. I cieszę się widząc, jak patrząc na Irak narobili w portki
                                        > ze strachu i "złagodnieli".

                                        znow powtarzasz amerykanska manipulacje
                                        kadafi zlagodnial przed irakiem a ameryka to dostrzegla az po
                                        musharaf /nienawidzony przez wlasne spoleczenstwo nasz kochany sojusznik/ tez
                                        sie stal kochany przed irakiem i tam to dostrzezono przed irakiem

                                        > No, to świetny argument.
                                        > "Bo jak była III Rzesza, to był porządek, nikt z karabinem po ulicy nie
                                        > biegał". wink)))

                                        ty piszesz jakim to zagrozeniem jest teraz zlom po iracko-iranskiej wojnie
                                        no to ja tylko przypominam ze to dzieki bajzlowi jaki tam jest jest mozliwe

                                        > Skuteczniejsze to akurat są te balterie, których z byle szpitakla wykraść nie
                                        > można, a ich wyprodukowanie kosztuje miliony.

                                        oj mozna by nabroic likwidujac dezynfekcje w szpitalach i pralniach wlasnie
                                        bakteriami

                                        > Tak się składa, że czytam codziennie kilka gazet i przeglądam wszystkie
                                        serwisy
                                        > informacyjne polskie i większość zagranicznych. Nie przypomnę sobie z
                                        pamięci,
                                        > w którym te dane były. Jeśli się uprzesz - mogę poszukać, tylko po co? Liczby
                                        > podawane przez prasę i agencje oscylowały od 200 000 (najłagodniejsze) do
                                        nawet
                                        > 5 mln (raczej przesadzone, tak podawali sami iraccy szyici).
                                        > Nawet gdyby to było "tylko" te 200 000 - to za mało dla Ciebie?

                                        nie pisze nic o tym czego jest za malo ale uzyles propagandowej liczby nie
                                        udowadniajac jej
                                        a ja przypomnialem dokladnie ta sama sytuacje z kosowa i czemu wlasnie taka
                                        propaganda byla
                                        • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.Elektron.pl 08.07.04, 22:40
                                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                                          ) lewica czy lewacy ?
                                          ) w polsce lewica poparla inwazje na irak, w anglii ja organizowala, w czechach
                                          ) de fakto tez /mowie o tej u wladzy/ (...)

                                          O, teraz pytasz? No proszę. Szybko się obudziłeś.
                                          W Europie są różne lewice. O SLD nie wspominam, bo to taka lewica, jak z koziej
                                          d... trąba. Partia Pracy w GB - to trochę tak jak z demokratami w USA - to jest
                                          lewica JAK NA WIELKĄ BRYTANIĘ.

                                          Mówiąc lewica (to nurt polityczny, lewactwo to raczej stan umysłu...) mam na
                                          myśli to, co generalnie rządzi ostatnio w Europie - francuskich socjalistów,
                                          Schroedera etc. (wiem, wiem, Chirac to niby prawica... ale mentalnie - lewak
                                          właśnie, jak więszkość współczesnych francuskich polityków. Najlepszym dowodem -
                                          przechowywanie terrorystów).
                                          A szerzej - mam oczywiście namyśli całę tę menażerię począwszy od "postępowych
                                          intelektualistów - użytecznych idiotów" aż po alterglobalistyczne masy.
                                          Pokaż mi lewicowych (lewackich?) pisarzy i "intelektualistów" proetstujących
                                          przeciwko Tybetowi.

                                          Zresztą - przeciueż doskonale wiesz, o czym mówię.


                                          ) pisalem juz kilka razy o oprawie medialnej tych spraw, czeczenia sie
                                          ) interesowali jak ruscy robili inwazje, tybetem juz wcale
                                          ) ludzie protestuja glosno przeciwko temu o czym im w mediach mowia

                                          Są dwie możliwości:
                                          1. Media mówią o tym o czym ludzie chcą słyszeć, bo taka, a nie inna jest w
                                          Europie koniunktura;
                                          2. Te tłumy protestujące to kompletni idioci, wiedzący o świecie tyle, ile
                                          pokaże im wieczorny dziennik...
                                          Wybór należy do Ciebie.


                                          ) ) Bzdura. Amerykanie jasno powiedzieli o swojej roli w tej historii.
                                          )
                                          ) tak ? mozesz przytoczyc konkrety tej jasnej i wyraznej samokrytyki ?

                                          A może Ty przytoczysz konkretne dokumenty jak i kiedy Amerykanie wspierali
                                          Saddama? Możemy się tak przerzucać piłeczką do końca świata, ale do czego to ma
                                          prowadzić? Jeśli nie czytasz prasy, nie oglądasz telewizji, nie szukasz
                                          wiadomości w internecie (w różnych źródłach) - to nie moja wina, nie nadrobię
                                          tego za Ciebie. Zauważyłem, że każdy argument, na który brak Ci odpowiedzi,
                                          zbijasz tekstem w rodzaju "udowodnij to".

                                          ) ) Ile jeszcze razy Saddam musiałby olewać kolejne rezolucje i groźby, żebyś
                                          ) ) załapał, że to nic nie daje?
                                          )
                                          ) wrozbita jestes ? saddam sie ugial i wpuscil inspektorow, starczylo pogrozic
                                          ) i
                                          ) spelnic ze nastepna RZECZYWISTA proba usuniecia ich skonczy sie interwencja -

                                          A wtedy nie byłoby demonstracji i sprzeciwów? Nie będź śmieszny.


                                          ) ) Zaraz, przecież doipiero co krytykowałes takie postawy. Zdecyduj się na co
                                          ) ś.
                                          )
                                          ) pytales o rozne mozliwosci, wiec sadzilem ze nie dostrzegasz zadnych oprocz
                                          ) szturmu bratniego usa ?

                                          Fakt - patrząc na ostatnie kilkanaście lat historii regionu nie widzę żadnych
                                          innych, które odniosłyby skutek.

                                          ) znow wrozbita
                                          ) francja i niemcy i rosja poparli inspekcje i nacisk na irak, ale ameryka
                                          ) inspekcji nie chciala i stopniowala zadania /+ raczyla nas rysunkami
                                          ) ciezarowek

                                          Francja, Rosja et consortes popierały etc., ale OD POCZĄTKU zaznaczyły, że NIE
                                          ZGODZĄ SIĘ na zbrojną interwnecję.
                                          A moje wróżby wyglądają jednak dużo pradopodobniej, niż Twoje, że Saddam by
                                          ustąpił etc.

                                          ) no tak, znow jest wazne jak cos jest kilkanascie lat temu ale juz nie
                                          ) kilkadziesiat
                                          ) czemu ? bo ci tak pasuje ?
                                          ) sarin w zardzewialych pociskach byl naprawde swietny
                                          ) nie gram na slowka tylko mowie to co blair i usa, nie znaleziono bmr w iraku

                                          OK, te rakiety to nie była bmr i koniec. Rzekłeś. A jak mówisz, to wiesz. Od
                                          ilu głowic z sarinem zaczyna się bmr?

                                          I - do znudzenia - skąd się wzięło te kilka? ZGubił? Zapomniał?
                                          Zauważyłem, że na niektóre pytania konsekwnetnie nie odpowiadasz.


                                          ) ) Aha, czyli zamachy w Madrycie mi się przyśniły? Tam użyto "zwykłych" bomb,
                                          )
                                          ) ale
                                          ) ) czy uważasz, że użycie bomb "brudnych" byłoby bardzo skomplikowane? ataki
                                          ) ) wąglikiem w USA też mi się przywidziały?
                                          )
                                          ) ataki waglikiem hmmm to pewnie byl tez saddam

                                          Nie, to byli ci sami, którzy teraz w Iraku podają się za "obrońców narodu
                                          irackiego" i w imię tej obrony wysadzają Irakijczykó w powietrze.
                                          Nie udawaj głupiego - doskonale wiesz, o co mi chodzi.

                                          ) bo potepia sie i zamachy na kolaborantow - policje czy nowo tworzone wojsko
                                          ) dla mnie te ataki sa normalnymi atakami ruchu oporu
                                          )
                                          ) ) Łatwe rozróżnienie. A ci, co podłozyli bomby w Faludży w czasie szyickiego
                                          )
                                          ) ) święta? To terrryści, czy może ruch oporu (bo przecież szyici popierali
                                          ) ) Amerykanów)?
                                          )
                                          ) tu byl atak na cywili nie na jednostki kolaborantow

                                          A, tylko tu? A bomby podkładane na ulicy, którą BYĆ MOŻE będzie przejeżdżał
                                          amerykański patrol, a że przy okazji zginie kilkanaście Bogu ducha winnych
                                          cywilów, to już szczegół?
                                          Jakich jeszcze wolt słownych użyjesz, żeby udowonić, że są "dobrzy terroryści"
                                          i " źli terroryści"?


                                          )
                                          ) ) A ci, co podkładają bomby pod ropociagi 0 komu szkodzą? Amerykanom? Nie bą
                                          ) dź
                                          ) ) śmieszny.
                                          )
                                          ) dla ruchu oporu ataki na rope to ataki na ameryke i aktualny rzad / to czy to
                                          ) sluszna ocena to inna sprawa /

                                          I to jest najlepszy dowód, o co naprawdę chodzi tym ludziom.

                                          )
                                          ) ) Dlatego, że Quisling współpracował z hitlerowcami przy ludobójstwie.
                                          ) TYmczasem
                                          ) ) w Iraku ludobójstwo mozna zarzucić własnie tym, z którymi Amerykanie walcz
                                          ) ą.
                                          )
                                          ) no tak porownajmy ilosc ofiar po jednej i drugiej stronie, jedni to sluszne
                                          ) ataki na terrorystow drudzy to tylko ludobojstwo

                                          Myśleć, to nie boli!!!
                                          POszukaj (nie, nie zrobię tego za Ciebie) danych na temat tego, ilu
                                          Irakijczyków zginęło na skutek bezpośrednich działań AMerykanów, a ilu - w
                                          zamachach. BYło kilka przypadków, kiedy z rąk AMerykanmów zginęli przypadkowi
                                          ludzie. Nigdy nie było to celowe. Terrorystom nie zależy na ludzkim życiu -
                                          także na życiu tych, o dobro których podobno walczą.


                                          ) owczesny rzad tak jak quisling ochotniczo sie zglosil do wspolpracy z
                                          ) okupantem, o tym co bedzie robil za kilka lat jeszcze nie wiemy

                                          A nie przyszło Ci do głowy, że dla niektórych z nich - zwłaszcza dla szyitów -
                                          AMerykanie to nie okupanci, a wyzwoliciele? Że dla wielu Irakijczyków to
                                          właśnie Saddam był uzurpatorem? Nie, na to nie pozwala Twoje czarno-białe
                                          widzenie tego konfliktu...
                                          Znasz jakichś Irakijczyków osobiście? Ja znam.

                                          ) przed (interwencją) mial swojego dyktatora /paskudnego/ i byl uznany przez
                                          spoleczenstwo
                                          ) miedzynarodowe, nie byl marionetka w czyichs rekach

                                          Wybacz, ale to argumenty rodem z gazety "Prawda". Nie był marionetką, a teraz
                                          jest marionetką podłych amerykańskich imperailistów. A może niektórzy
                                          Irakijczycy widzą to inaczej - przedtem marionetka Saddama?

                                          ) ) Tak, o nich także. I cieszę się widząc, jak patrząc na Irak narobili w por
                                          ) tki
                                          ) ) ze strachu i "złagodnieli".
                                          )
                                          ) znow powtarzasz amerykanska manipulacje
                                          ) kadafi zlagodnial przed irakiem a ameryka to dostrzegla az po

                                          No jasssne, amerykańskie manipulacje. I Iran pewnie też zupełnie niezależnie
                                          zrezygnował z programu atomowego, a zbieżność w czasie była zupełnie
                                          przypadkowa. Obśmiałem się jak norka.
                                          A może to Ty powtarzasz lewicową propagandę? Kadafi zaczął mięknąć, jak
                                          zobaczył Afganistan. PO wejściu do Iraku - zmiękł do końca. Bo jeszcze po 11
                                          września był bardzo buńczuczny. Ale co tam, liczy się interpretacja...

                                          ) musharaf /nienawidzony przez wlasne spoleczenstwo nasz kochany sojusznik/ tez
                                          ) sie stal kochany przed irakiem i tam to dostrzezono przed irakiem

                                          A z tym społeczeństwem rozmawiałeś? Czy tylko powtarzasz manipulację i
                                          propagandowe ulotki? wink

                                          ) ) No, to świetny argument.
                                          ) ) "Bo jak była III Rzesza, to był porządek, nikt z karabinem po ulicy nie
                                          ) ) biegał". wink)))
                                          )
                                          ) ty piszesz jakim to zagrozeniem jest teraz zlom po iracko-iranskiej wojnie
                                          ) no to ja tylko przypominam ze to dzieki bajzlowi jaki tam jest jest mozliwe

                                          Nie, ja piszę, że zagrożeniem był reżim Saddama. A te kilka rakiet z sarinem to
                                          tylko przykładzik. Niewiel
                                          • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.Elektron.pl 08.07.04, 22:46
                                            Obcięło końcówkę.

                                            Dopisuję.


                                            Nie, ja piszę, że zagrożeniem był reżim Saddama. A te kilka rakiet z sarinem to
                                            tylko przykładzik. Niewielki, zaiste.

                                            > > Skuteczniejsze to akurat są te balterie, których z byle szpitakla wykraść
                                            > nie
                                            > > można, a ich wyprodukowanie kosztuje miliony.
                                            >
                                            > oj mozna by nabroic likwidujac dezynfekcje w szpitalach i pralniach wlasnie
                                            > bakteriami

                                            Kiedy ostatni raz coś czytałeś o bakteriach? W szkole na biologii? wink Sorry za
                                            złośliwości, ale... jednak.


                                            > nie pisze nic o tym czego jest za malo ale uzyles propagandowej liczby nie
                                            > udowadniajac jej
                                            > a ja przypomnialem dokladnie ta sama sytuacje z kosowa i czemu wlasnie taka
                                            > propaganda byla

                                            Przyjacielu, są dwie możliwości, byłbym wdzięvczny, gdybyś się zdecydował,
                                            która z nich jest prawdziwa:
                                            1. Twrerdzisz, że zbrodni Saddama nie było, że Kurdowie nie ginęli od gazu, a
                                            szyici nie byli zamykani w więzieniach i mordowani. Jeśłi tak uważasz - powiedz
                                            to wprost, choć szczerze mówiąc zwątpię wtedy w sesn dyskusji z Tobą, bo będzie
                                            to oznaczać, że jesteś absolutnie odporny na każdy fakt, który przeczy Twojej
                                            teorii.
                                            2. Rzucasz pytania tylko po to, żeby "rozmydlić" (przepraszam za cytat)
                                            problem, według zasady "zmień temat" - ja Ci o zbrodniach, a Ty mi "udowodnij".
                                            Bawią Cię takie "przepychanki słowne"? Mnie nie. Jeśłi twierdzisz jak w p. 1. -
                                            powioedz to wprost. I wtedty Ty jakoś uzasadnij to twoerdzenie. Jeśli prawdą
                                            jest punkt 2. - odpuść sobie, szkoda czasu.
                                          • Gość: Blong Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.mistral.cz 09.07.04, 15:14
                                            > O, teraz pytasz? No proszę. Szybko się obudziłeś.
                                            > .............................................
                                            > Zresztą - przeciueż doskonale wiesz, o czym mówię.

                                            zabawny jestes, sld nie jest lewica ale chirac juz jest, blair to taka lewica
                                            nie lewica
                                            a lewicowosc oceniamy de facto stosunkiem do wojny z irakiem
                                            jestes za to nie jestes lewica albo jestes prawie nie lewica, jestes przeciw
                                            tos komuch
                                            co za logika
                                            a co do pozytecznych idiotow to ich role odgrywali teraz roznej masci prawacy
                                            swiecie wierzacy w bajki o bmr i kontaktach z alkaida

                                            > Są dwie możliwości:
                                            > 1. Media mówią o tym o czym ludzie chcą słyszeć, bo taka, a nie inna jest w
                                            > Europie koniunktura;
                                            > 2. Te tłumy protestujące to kompletni idioci, wiedzący o świecie tyle, ile
                                            > pokaże im wieczorny dziennik...
                                            > Wybór należy do Ciebie.

                                            1. media mowia o tym co ludzie chca slyszec bo taka jest na calym swiecie
                                            koniunktura, bo jesli sadzisz ze w usa o czecznie i tybecie mowia na co dzien
                                            to jestes smieszny
                                            prawakow protestowac przeciwko chinom czy ruskim prawie nie widac, to fakt

                                            > A może Ty przytoczysz konkretne dokumenty jak i kiedy Amerykanie wspierali
                                            > Saddama? Możemy się tak przerzucać piłeczką do końca świata, ale do czego to
                                            ma
                                            > prowadzić? Jeśli nie czytasz prasy, nie oglądasz telewizji, nie szukasz
                                            > wiadomości w internecie (w różnych źródłach) - to nie moja wina, nie nadrobię
                                            > tego za Ciebie. Zauważyłem, że każdy argument, na który brak Ci odpowiedzi,
                                            > zbijasz tekstem w rodzaju "udowodnij to".

                                            bredzisz, ty podajesz jakis "fakt" ja go kwestionuje a ty zamiast udowodnic ze
                                            masz racje odwracasz kota ogonem, albo nie podawaj wyssanych z palca "faktow"
                                            albo udowodnij ze to fakty
                                            kontakty usa z saddamem nie kwestionowales /no bo trudno kwestionowac naprz.
                                            wizyte rumsfelda w czasie wojny z iranem/, wiec nie uciekaj teraz od odpowiedzi

                                            > A wtedy nie byłoby demonstracji i sprzeciwów? Nie będź śmieszny.

                                            jesli by to byla decyzja onz bylo by ich o wiele mniej i juz zupelnie
                                            minimalnie ze stron panstw ktore to poparly /czyli ruskich i francji/

                                            > Fakt - patrząc na ostatnie kilkanaście lat historii regionu nie widzę żadnych
                                            > innych, które odniosłyby skutek.

                                            zadnych nie podejmowano, dlatego nie widzisz zadnego skutku - ale to nie
                                            oznacza ze by nie odniosly

                                            > Francja, Rosja et consortes popierały etc., ale OD POCZĄTKU zaznaczyły, że
                                            NIE
                                            > ZGODZĄ SIĘ na zbrojną interwnecję.
                                            > A moje wróżby wyglądają jednak dużo pradopodobniej, niż Twoje, że Saddam by
                                            > ustąpił etc.

                                            nie przerabiaj znow historii
                                            francja, rosja etc. nie poparly bezwarunkowo ataku usa na ameryke, powiedzieli
                                            najpierw inspekcje, ktore maja udowodnic czy irak lamie postanowienia onz
                                            ameryka chciala wolnej reki do ataku od poczatku, nie chodzilo jej o zadna bmr
                                            czy alkaide jak klamala od poczatku
                                            dobrze ze ruscy, niemcy i francja sie postawili

                                            > OK, te rakiety to nie była bmr i koniec. Rzekłeś. A jak mówisz, to wiesz. Od
                                            > ilu głowic z sarinem zaczyna się bmr?
                                            > I - do znudzenia - skąd się wzięło te kilka? ZGubił? Zapomniał?
                                            > Zauważyłem, że na niektóre pytania konsekwnetnie nie odpowiadasz.

                                            zauwazylem ze masz problemy z logicznym mysleniem
                                            dlaczego twierdzisz w iraku znaleziono bmr, kiedy blair i amerykanie twierdza w
                                            iraku nie znaleziono bmr
                                            to oni sie myla czy ty sie mylisz
                                            o tym ze to byl zlom /co jest i oficjalne stanowisko amerykanow/ pisalem tu w
                                            kolko i nie wiem czemu to do ciebie nie dociera

                                            > Nie, to byli ci sami, którzy teraz w Iraku podają się za "obrońców narodu
                                            > irackiego" i w imię tej obrony wysadzają Irakijczykó w powietrze.
                                            > Nie udawaj głupiego - doskonale wiesz, o co mi chodzi.


                                            taaak ? hmm to bardzo ciekawe i zabawne co twierdzisz

                                            > A, tylko tu? A bomby podkładane na ulicy, którą BYĆ MOŻE będzie przejeżdżał
                                            > amerykański patrol, a że przy okazji zginie kilkanaście Bogu ducha winnych
                                            > cywilów, to już szczegół?
                                            > Jakich jeszcze wolt słownych użyjesz, żeby udowonić, że są "dobrzy
                                            terroryści"
                                            > i " źli terroryści"?

                                            takze wedlog tej samej logiki jesli armia zbombarduje przypadkiem jakis cywilny
                                            cel to sa juz automatycznie terrorystyczna armia ?
                                            ofiary wsrod cywili sa rowniez przy atakach partyzantki
                                            terrorysci sie odrozniaja od partyzantki wyborem celow

                                            > I to jest najlepszy dowód, o co naprawdę chodzi tym ludziom.

                                            o wyzwolenie ich kraju od okupantow i kolaborantow

                                            > Myśleć, to nie boli!!!
                                            > POszukaj (nie, nie zrobię tego za Ciebie) danych na temat tego, ilu
                                            > Irakijczyków zginęło na skutek bezpośrednich działań AMerykanów, a ilu - w
                                            > zamachach. BYło kilka przypadków, kiedy z rąk AMerykanmów zginęli przypadkowi
                                            > ludzie. Nigdy nie było to celowe. Terrorystom nie zależy na ludzkim życiu -
                                            > także na życiu tych, o dobro których podobno walczą.

                                            nie nie, przeciez jesli "terrorysci" chca zaatakowac konwoj wojskowy i zgina
                                            przy tym cywile to jest to straszna zbrodnia
                                            u okupantow to tylko wypadek przy pracy i w sumie usprawiedliwiony

                                            > A nie przyszło Ci do głowy, że dla niektórych z nich - zwłaszcza dla szyitów -
                                            > AMerykanie to nie okupanci, a wyzwoliciele? Że dla wielu Irakijczyków to
                                            > właśnie Saddam był uzurpatorem? Nie, na to nie pozwala Twoje czarno-białe
                                            > widzenie tego konfliktu...
                                            > Znasz jakichś Irakijczyków osobiście? Ja znam.

                                            tak dlatego czesc szyitow strzela do amerykanow, wlasnie z radosci z wyzwolenia
                                            a ty tu cos piszesz o czarno bialym swiecie
                                            hmm rozumiem, sadr i ci co im sie okupanci nie podobaja to wywrotowcy i sily
                                            wrazego terroryzmu

                                            > Wybacz, ale to argumenty rodem z gazety "Prawda". Nie był marionetką, a teraz
                                            > jest marionetką podłych amerykańskich imperailistów. A może niektórzy
                                            > Irakijczycy widzą to inaczej - przedtem marionetka Saddama?

                                            "prawda" bez poparcia ciagle rzucasz tu ty
                                            to ze irak byl uznanym miedzynarodowo panstwem chyba nikt jeszcze nie zaprzeczal

                                            > No jasssne, amerykańskie manipulacje. I Iran pewnie też zupełnie niezależnie
                                            > zrezygnował z programu atomowego, a zbieżność w czasie była zupełnie
                                            > przypadkowa. Obśmiałem się jak norka.
                                            > A może to Ty powtarzasz lewicową propagandę? Kadafi zaczął mięknąć, jak
                                            > zobaczył Afganistan. PO wejśc

                                            no widzisz jak manipulujesz prawda
                                            juz teraz zapomniales o musharaffie i kadafiego przesunales przed irak /a jak
                                            przestaniesz manipulowac, to przesuniesz go jeszcze przed afghanistan/
                                            powtarzasz tylko propagandowe manipulacje by sie sam z nich pozniej wycofywac

                                            >Nie, ja piszę, że zagrożeniem był reżim Saddama. A te kilka rakiet z sarinem
                                            to
                                            >tylko przykładzik. Niewielki, zaiste.

                                            ten zlom ktory ani usa z anglia nie uznaja za bmr
                                            przyjmij wreszcie to do wiadomosci albo napisz do bialego domu z twoimi
                                            rewelacjami

                                            >Kiedy ostatni raz coś czytałeś o bakteriach? W szkole na biologii? wink Sorry za
                                            >złośliwości, ale... jednak.

                                            pewnie dezynfekcje w szpitalach i ich pralniach sie stosuje dla zabawy, bo to
                                            wszystko jest zupelnie nieszkodliwe
                                            teraz tu nastepny cel naprz. takie filtry w warszawie o wiele latwiej i taniej
                                            zaatakowac niz kupowac niefunkcjonalny zlom

                                            > Przyjacielu, ................................................\

                                            i ciagle brak konkretow na temat przytoczonego "faktu" tylko proba przerzucenia
                                            udowodnienia twoich wlasnych slow na mnie

                                            • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.Elektron.pl 09.07.04, 22:37
                                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                                              ) zabawny jestes, sld nie jest lewica ale chirac juz jest, blair to taka lewica
                                              ) nie lewica
                                              ) a lewicowosc oceniamy de facto stosunkiem do wojny z irakiem (...)

                                              Blongu, nie zgadzamy się w wielu sprawach, ale nie jesteś idiotą - świetnie
                                              wiesz, o czym mówię. Więc po co te wykrętasy? Twoerdzę, że Europejska Lewica (i
                                              generalnie te tłumy prostestujące przeciw wojnie w Iraku (niezależnie od tego,
                                              czy zgadzamy się w ocenie samego Iraku etc.) to banda hipokrytów.


                                              ) a co do pozytecznych idiotow to ich role odgrywali teraz roznej masci prawacy
                                              ) swiecie wierzacy w bajki o bmr i kontaktach z alkaida

                                              "Pożyteczni idioci" to termin ukuty orzez towarzysza Lenina, osiołku. Oznaczał
                                              ludzi Zachodu (szeroko pojętego) przekonanych o genialności radzieckiego
                                              ustroju jako jedynego sprawiedliwego etc. Byli "użyteczni" dla komunistów.
                                              Natomiast byli "idiotami".


                                              ) 1. media mowia o tym co ludzie chca slyszec bo taka jest na calym swiecie
                                              ) koniunktura, bo jesli sadzisz ze w usa o czecznie i tybecie mowia na co dzien
                                              ) to jestes smieszny
                                              ) prawakow protestowac przeciwko chinom czy ruskim prawie nie widac, to fakt

                                              Jako rzekłem złośliwie gdzie indziej - prawica generalnie mniej protestuje na
                                              ulicach, a więcej robi.

                                              Poza tym powtarzam - świetnie wiesz, o co mi chodzi. Nie o to co w USA, tylko o
                                              to, co w Europie. NIE O PROTESTY (albo ich brak), ale o NIEKONSEKWENCJĘ.
                                              Hipokryzję.

                                              Wytłumaczę Ci to po raz ostatni, jak nie łapiesz, to Twój problem:

                                              Gdyby takie same tłumy protestowały przeciw Irakowi, Tybetowi i Czeczenii -
                                              uznałbym, że są to ludzie uczciwi. Jednakże stosunek liczebny jednych do
                                              drugich wynosi (na oko) 1 do 1000. Zatemn twierdzę, że te 99 proc. to banda
                                              obłudnych hipokrytów, których g... obchodzi Irak, a zależy im awyłącznie na
                                              pokazaniu, ze USA są be.
                                              Możesz się z tym nie zgadzać - ale nie udawaj, że nie chwytasz.

                                              ) bredzisz, ty podajesz jakis "fakt" ja go kwestionuje a ty zamiast udowodnic
                                              ) ze
                                              ) masz racje odwracasz kota ogonem, albo nie podawaj wyssanych z palca "faktow"
                                              ) albo udowodnij ze to fakty
                                              ) kontakty usa z saddamem nie kwestionowales /no bo trudno kwestionowac naprz.
                                              ) wizyte rumsfelda w czasie wojny z iranem/, wiec nie uciekaj teraz od

                                              Truddno kwestionować? Byłeś? Widziałeś? Równie łatwo kwestionować równie
                                              idiotycznymi pytaniami.

                                              Mówię Ci, co pisała cała świtowa prasa (od lewa do prawa) według ostrożnych,
                                              ONZtowskich szacunków. Oczywiście najłatwiej powiedzieć sobie "t wyssane z
                                              palca" i już. Jakże to uspokaja sumienie.
                                              Nie mam powodu nie wierzyć w te informacje. I powtarzam - nie czytasz, nie
                                              szukasz - nie wiesz. Twój problem. Można zawsze powiedezieć "to wyssane z
                                              palca".

                                              ) ) A wtedy nie byłoby demonstracji i sprzeciwów? Nie będź śmieszny.
                                              )
                                              ) jesli by to byla decyzja onz bylo by ich o wiele mniej i juz zupelnie
                                              ) minimalnie ze stron panstw ktore to poparly /czyli ruskich i francji/

                                              Chyba kpisz. Tu nic nie zmieniłoby - czy pod egidą ONZ, czy bez niej. Ważne, że
                                              coś robią USA. Przecież "postępowy świat" demostruje ZAWSZE, jak coś robią USA.
                                              Przecież przeciwko wojnie koreańskiej też protestowali "postępowi
                                              intelektualiści", choć odbywała się jak najbardziej pod egidą ONZ. Człowieku,
                                              czy Ty żyjesz w jakimś wirtualnym świecie?


                                              ) ) Fakt - patrząc na ostatnie kilkanaście lat historii regionu nie widzę żadn
                                              ) ych
                                              ) ) innych, które odniosłyby skutek.
                                              )
                                              ) zadnych nie podejmowano, dlatego nie widzisz zadnego skutku - ale to nie
                                              ) oznacza ze by nie odniosly

                                              O, (że zacytuję) - wróżbita? Patrzę realnie na historię tego typu konfliktów z
                                              ostatnich 50 lat. I wyciagam wnioski.
                                              Ale, niestety, jak powiedział Churchill "Jedyne, czego uczy nas historia, to
                                              to, że nigdy nikogo niczego nie nauczyła".

                                              ) ) Francja, Rosja et consortes popierały etc., ale OD POCZĄTKU zaznaczyły, że
                                              ) NIE
                                              ) ) ZGODZĄ SIĘ na zbrojną interwnecję.
                                              ))(...)

                                              ) nie przerabiaj znow historii
                                              ) francja, rosja etc. nie poparly bezwarunkowo ataku usa na ameryke,

                                              ????

                                              ) powiedzieli
                                              ) najpierw inspekcje, ktore maja udowodnic czy irak lamie postanowienia onz
                                              ) ameryka chciala wolnej reki do ataku od poczatku, nie chodzilo jej o zadna
                                              ) bmr (...)

                                              Przyjacielu, w przeciwieństwie do Ciebie czytam gazety na bieżąco. Od początku
                                              Francja i Niemcy mówiły o inspektorach, sankcjach, kolejnych sankcjach etc. -
                                              i od poczatku protestowały przeciwko interwencji "dopóki nie poprze jej ONZ" (a
                                              wiadomo było, że ONZ nie poprze, bo nie zgodzi się Rosja, więc każdy wiedział,
                                              że to wymówka). Może poczytaj trochę.

                                              ) zauwazylem ze masz problemy z logicznym mysleniem
                                              ) dlaczego twierdzisz w iraku znaleziono bmr, kiedy blair i amerykanie twierdza
                                              ) w iraku nie znaleziono bmr
                                              ) to oni sie myla czy ty sie mylisz

                                              Rozumiem, że na odpowiedź na moje pytanie - postawione po raz ...nasty - nie
                                              mam już co liczyć?

                                              ) o tym ze to byl zlom /co jest i oficjalne stanowisko amerykanow/ pisalem tu w
                                              ) kolko i nie wiem czemu to do ciebie nie dociera

                                              Wiem, co pisałeś w kółko. A ja Ci zadałem pytanie, jak ten złom się uchował i
                                              skąd się wział.

                                              ) ) Nie, to byli ci sami, którzy teraz w Iraku podają się za "obrońców narodu
                                              ) ) irackiego" i w imię tej obrony wysadzają Irakijczykó w powietrze.
                                              ) ) Nie udawaj głupiego - doskonale wiesz, o co mi chodzi.
                                              )
                                              )
                                              ) taaak ? hmm to bardzo ciekawe i zabawne co twierdzisz

                                              Co konkretnie jest zabawne? Bo mam wrażenie, że to był taki "przerywnik", żeby
                                              sprawić mądre wrażenie i nic nie powiedzieć.

                                              ) takze wedlog tej samej logiki jesli armia zbombarduje przypadkiem jakis
                                              ) cywilny
                                              ) cel to sa juz automatycznie terrorystyczna armia ?

                                              Przyjacielu, jesteś typowym lewicowym demagogiem. Pomyśl chwilę, to nie boli.
                                              AMerykanie - co by o nich nie mówić - robili wszystko, co mogli, żeby w tej
                                              wojnie ucierpiało jak najmniej cywili. Przeciez naprawdę łatwiej (i taniej)
                                              byłoby przywalić tonową bombą alboa napalmem, niż wywalać "inteligentne bomby"
                                              za grube miliony. Było w czasie tej wojny KILKA większych pomyłek. Jeśli dla
                                              Ciebie jest to równoważne z sytuacją, kiedy bandyta podkłada bombę W PEŁNI
                                              ŚWIWDOMY, że oprócz kilu Amerykanów zginie kilknastu (...set) cywili - to
                                              wybacz, ale naprawdę nie mamy o czym rozmawiać.

                                              ) ofiary wsrod cywili sa rowniez przy atakach partyzantki
                                              ) terrorysci sie odrozniaja od partyzantki wyborem celow

                                              Sam przyznałeś wyżej, że np. w Faludży bomby podłożone pod szyickie święto były
                                              bandytyzmem.
                                              Jaka partyzantka? Bomba w meczecie to partyzantka? Czy Ty jesteś tak głupi, czy
                                              tak zakłamany?

                                              ) ) I to jest najlepszy dowód, o co naprawdę chodzi tym ludziom.
                                              )
                                              ) o wyzwolenie ich kraju od okupantow i kolaborantow

                                              Oczywiście. Tako rzecze Blong. I w imię tej wykładni usprawiedliwi każde
                                              s...syństwo.
                                              Ale może Blong się zastanowi przynajmniej nad określeniem "ICH kraju"...
                                              Przecież większość tych ludzi to NIE SĄ IRAKIJCZYCY. Ten bandyta, który obcina
                                              głowy jeńcom - nie jest Irakijczykiem. To są ludzie, którzy w d... mają Irak i
                                              Irakijczyków - co jednoznacznie pokazują swoimi działaniami. Odpuść sobie ten
                                              propagandowy bełkot o "wyzwolicielach narodu spod okupacji", bo czuję się
                                              jakbym czytał "Pradwę".


                                              ) nie nie, przeciez jesli "terrorysci" chca zaatakowac konwoj wojskowy i zgina
                                              ) przy tym cywile to jest to straszna zbrodnia
                                              ) u okupantow to tylko wypadek przy pracy i w sumie usprawiedliwiony

                                              POsłuchaj, demagogu. Jeśli terroryści chcą zaatakować konwój - nmogą to zrobić
                                              w różnuch miejscach. Jeśłi robią to w środku ruchliwego miasta... To WIEDZĄ I
                                              GODZĄ SIĘ na to, że zabiją iluś niewinnych ludzi.
                                              I jeszcze raz - do znudzenia - przypomnę bomby podłożone w Faludży w czasie
                                              święta szyitów. Tam też "walczono z podłym okupantem"? Łatwo unikasz takich
                                              tematów (bo przecueż Faludża to nie jedyna taka historia...).

                                              ) ) A nie przyszło Ci do głowy, że dla niektórych z nich - zwłaszcza dla szyit
                                              ) ów -
                                              ) ) AMe
                                              • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.Elektron.pl 09.07.04, 22:45

                                                > nie nie, przeciez jesli "terrorysci" chca zaatakowac konwoj wojskowy i zgina
                                                > przy tym cywile to jest to straszna zbrodnia
                                                > u okupantow to tylko wypadek przy pracy i w sumie usprawiedliwiony

                                                POsłuchaj, demagogu. Jeśli terroryści chcą zaatakować konwój - nmogą to zrobić
                                                w różnuch miejscach. Jeśłi robią to w środku ruchliwego miasta... To WIEDZĄ I
                                                GODZĄ SIĘ na to, że zabiją iluś niewinnych ludzi.
                                                I jeszcze raz - do znudzenia - przypomnę bomby podłożone w Faludży w czasie
                                                święta szyitów. Tam też "walczono z podłym okupantem"? Łatwo unikasz takich
                                                tematów (bo przecueż Faludża to nie jedyna taka historia...).

                                                > > A nie przyszło Ci do głowy, że dla niektórych z nich - zwłaszcza dla szyit
                                                > ów -
                                                > > AMerykanie to nie okupanci, a wyzwoliciele? Że dla wielu Irakijczyków to
                                                > > właśnie Saddam był uzurpatorem? Nie, na to nie pozwala Twoje czarno-białe
                                                > > widzenie tego konfliktu...
                                                > > Znasz jakichś Irakijczyków osobiście? Ja znam.
                                                >
                                                > tak dlatego czesc szyitow strzela do amerykanow, wlasnie z radosci z
                                                > wyzwolenia
                                                > a ty tu cos piszesz o czarno bialym swiecie

                                                Nie, ja własnie napisałem "niektórzy", a nie "wszyscy". Wielu, jednakowoż.

                                                > hmm rozumiem, sadr i ci co im sie okupanci nie podobaja to wywrotowcy i sily
                                                > wrazego terroryzmu

                                                Świetny przykład. Jakże propagandowy. Lokalny przywódca przeciw okupantom...
                                                Szkoda, że nie doczytałeś, co o tym lokalnym przywódcy sądzą inni przywódcy
                                                szyitów. Szkoda też, że nie zauważyłeś, że Al Sadr jednak się z Amerykanami -
                                                powolutku - dogaduje.

                                                > "prawda" bez poparcia ciagle rzucasz tu ty
                                                > to ze irak byl uznanym miedzynarodowo panstwem chyba nikt jeszcze nie
                                                > zaprzecza

                                                Oczywiście - podobnie jak hitlerowskie Niemcy przed 1939 r. Tak to demagogia -
                                                dokładnie na Twoim poziomie.
                                                Polska Jaruzelskiego też była uznanym międzynarodowo państwem. No i co z tego?
                                                Czy to oznacza, że władza WRON miała legitymację społeczną?

                                                > no widzisz jak manipulujesz prawda
                                                > juz teraz zapomniales o musharaffie i kadafiego przesunales przed irak /a jak
                                                > przestaniesz manipulowac, to przesuniesz go jeszcze przed afghanistan/
                                                > powtarzasz tylko propagandowe manipulacje by sie sam z nich pozniej wycofywac

                                                "Powiedzmy wszystkim, że on śmierdzi. Jak ktoś ma katar, to uwierzy". Może
                                                jednak zamiast propagandowych tyrad sięgnij do jakichś źródeł i sprawdź, jak to
                                                z tym Kadafim było?


                                                > ten zlom ktory ani usa z anglia nie uznaja za bmr

                                                Nudny juz jesteś. Nadal nie odpowiedziałeś namoje pytanie numer 1.

                                                > pewnie dezynfekcje w szpitalach i ich pralniach sie stosuje dla zabawy, bo to
                                                > wszystko jest zupelnie nieszkodliwe

                                                Tak, zaraz powiesz, że ja nie wierzę w bakterie smile
                                                Choidziło mi o to, że akurat te "ogólnodotępne" balkterie nie są aż tak groźne.
                                                Jasne, że dezynfekcja - żeby nie było zakażeń szpitalnych etc. Ale nikt nie
                                                przeprowadzi dużego ataku biologicznego dwoinką zapalenia płuc czy pałeczką
                                                salmonelli. Chodziło mi o to, że te naprawdę groźne bakterie i wirusy (czarna
                                                ospa, dżuma...) nie są tak łatwo dostępne. Już łatwiej zdobyć - ja wiem - wirus
                                                gorączki krwotocznej (ebola).

                                                • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.Elektron.pl 10.07.04, 00:06
                                                  Blongu, żebyś nie mógł z czystym sumieniem używac argumentu o "wyssaniu z
                                                  palca", podzrucam kilka informacji, z którymi warto się zapoznać (to tylko
                                                  kilka linków i zytatów "na szybko").

                                                  Jeśłi chodzi o to,jak Saddam doszedł do władzy:

                                                  www.bbc.co.uk/polish/special_021205_saddam/activist.shtml
                                                  oraz

                                                  www.bbc.co.uk/polish/special_021205_saddam/hardline_deputy.shtml
                                                  Znajdziesz tam parę ciekwaych informacji o tym, jak to "legalnie" doszedł do
                                                  władzy. A także o tym, że współpracował przede wsztystkim z ZSRR. I że partia
                                                  Baas była partią socjalistyczną, jak najbardziej.

                                                  ZWaż, proszę, ż to są strony BBC, czyli medium, hmmm.., nie popierającego
                                                  wojny
                                                  w Iraku. Miłej lektury.

                                                  Cytat ze źródła mało może koajrzonego z tym konfliktem, ale zawsze ocenianego
                                                  jako do bólu "poprawne politycznie":
                                                  Magazyn National Geographic z czerwca (wydanie polskie) z artykułu o irackich
                                                  szyitach:

                                                  "...Szacuje się, że w ciągu ostatnich 20 lat "zniknęło" co najmniej 300 tys.
                                                  ludzi, w większości szyitów. Stowarzyszenie Wolnych Więźniów, które powstało
                                                  z
                                                  myślą o pomocy rodzinom ofiar, mówi nawet o 5 - 7 milionach".

                                                  I na deserek:
                                                  - z pisma hitorycznego "Mówią wieki":

                                                  www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=962
                                                  Dalej już sobie sam poszukaj.
                                              • Gość: Blong Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.mistral.cz 11.07.04, 23:26
                                                ) Blongu, nie zgadzamy się w wielu sprawach, ale nie jesteś idiotą - świetnie
                                                ) wiesz, o czym mówię. Więc po co te wykrętasy? Twoerdzę, że Europejska Lewica
                                                (i
                                                ) generalnie te tłumy prostestujące przeciw wojnie w Iraku (niezależnie od
                                                tego,
                                                ) czy zgadzamy się w ocenie samego Iraku etc.) to banda hipokrytów.

                                                podalem przyklady lewicy co sie zgadza w sprawie iraku a ty na to ze to nie
                                                lewica, co to za argumenty
                                                to ze czesc ludzi /czy tu wiekszosc/ sie nie zgadza, nie oznacza ze jest to
                                                calosc
                                                tak jak i prawica jednoglosnie nie popiera okupacji iraku

                                                ) "Pożyteczni idioci" to termin ukuty orzez towarzysza Lenina, osiołku.
                                                Oznaczał
                                                ) ludzi Zachodu (szeroko pojętego) przekonanych o genialności radzieckiego
                                                ) ustroju jako jedynego sprawiedliwego etc. Byli "użyteczni" dla komunistów.
                                                ) Natomiast byli "idiotami".

                                                pozyteczni idioci to nie jest termin tylko i wylacznie zarezerwowany dla lewicy
                                                ale i dla tych co sie tak zachowuja
                                                role pozytecznych idiotow odegrali bushewicy wierzacy w bmr al kaide i wojne z
                                                terroryzmem w iraku

                                                ) Jako rzekłem złośliwie gdzie indziej - prawica generalnie mniej protestuje na
                                                ) ulicach, a więcej robi.

                                                a co robi dla tybetu czy czeczenii ?

                                                ) Poza tym powtarzam - świetnie wiesz, o co mi chodzi. Nie o to co w USA, tylko
                                                o
                                                ) to, co w Europie. NIE O PROTESTY (albo ich brak), ale o NIEKONSEKWENCJĘ.
                                                ) Hipokryzję.
                                                ) Wytłumaczę Ci to po raz ostatni, jak nie łapiesz, to Twój problem:
                                                ) Gdyby takie same tłumy protestowały przeciw Irakowi, Tybetowi i Czeczenii -
                                                ) uznałbym, że są to ludzie uczciwi. Jednakże stosunek liczebny jednych do
                                                ) drugich wynosi (na oko) 1 do 1000. Zatemn twierdzę, że te 99 proc. to banda
                                                ) obłudnych hipokrytów, których g... obchodzi Irak, a zależy im awyłącznie na
                                                ) pokazaniu, ze USA są be.
                                                ) Możesz się z tym nie zgadzać - ale nie udawaj, że nie chwytasz.

                                                kiedy sporo pisano o czeczenii wtedy bylo o wiele wiecej protestow, kiedy sie o
                                                niej nie pisze to juz protestow jest mniej
                                                do tego irak nie byl nigdy stanem usa wiec i sytuacja jest tu inna

                                                ) Truddno kwestionować? Byłeś? Widziałeś? Równie łatwo kwestionować równie
                                                ) idiotycznymi pytaniami.
                                                ) Mówię Ci, co pisała cała świtowa prasa (od lewa do prawa) według ostrożnych,
                                                ) ONZtowskich szacunków. Oczywiście najłatwiej powiedzieć sobie "t wyssane z
                                                ) palca" i już. Jakże to uspokaja sumienie.
                                                ) Nie mam powodu nie wierzyć w te informacje. I powtarzam - nie czytasz, nie
                                                ) szukasz - nie wiesz. Twój problem. Można zawsze powiedezieć "to wyssane z
                                                ) palca".

                                                powiedz jasno i wyraznie, klamalem i nie znam takiej wypowiedzi usa gdzie by
                                                wykazywalo skruche za milosc do husajna
                                                klamalem i to po to by wygladzic wizerunek usa w porownaniu do tych
                                                obrzydliwych lewakow czy innych francuzow
                                                mozesz wyprodukowac jeszcze wiele pustych linijek ale czekam na jasny fakt

                                                ) Chyba kpisz. Tu nic nie zmieniłoby - czy pod egidą ONZ, czy bez niej. Ważne,
                                                że
                                                ) coś robią USA. Przecież "postępowy świat" demostruje ZAWSZE, jak coś robią
                                                USA.

                                                znow klamiesz, naprz. atak na afghanistan poparli prawie wszyscy a to byla
                                                akcja usa

                                                ) Przecież przeciwko wojnie koreańskiej też protestowali "postępowi
                                                ) intelektualiści", choć odbywała się jak najbardziej pod egidą ONZ. Człowieku,
                                                ) czy Ty żyjesz w jakimś wirtualnym świecie?

                                                tak pewnie irak wlasnie prowadzil wojne kiedy tam usa teraz wkroczylo, co za
                                                swietne porownanie

                                                ) O, (że zacytuję) - wróżbita? Patrzę realnie na historię tego typu konfliktów
                                                z
                                                ) ostatnich 50 lat. I wyciagam wnioski.
                                                ) Ale, niestety, jak powiedział Churchill "Jedyne, czego uczy nas historia, to
                                                ) to, że nigdy nikogo niczego nie nauczyła".

                                                podejmowano jakies inne proby usuniecia saddama ? nie bo usa chcialo stabilny
                                                region z obliczalnym saddamem
                                                ale dlatego ze nie podejmowano, dlatego zadne inne nie byly mozliwe, co za
                                                logika

                                                ) ????

                                                usa na irak

                                                ) Przyjacielu, w przeciwieństwie do Ciebie czytam gazety na bieżąco. Od
                                                początku
                                                ) Francja i Niemcy mówiły o inspektorach, sankcjach, kolejnych sankcjach etc. -
                                                ) i od poczatku protestowały przeciwko interwencji "dopóki nie poprze jej ONZ"
                                                (a

                                                ach tak takze znow klamales wczesniej piszac
                                                ") Francja, Rosja et consortes popierały etc., ale OD POCZĄTKU zaznaczyły, że
                                                NIE
                                                ) ZGODZĄ SIĘ na zbrojną interwnecję."
                                                a teraz juz piszesz ze nie zgadzaly sie jesli nie poprze jej onz

                                                ) wiadomo było, że ONZ nie poprze, bo nie zgodzi się Rosja, więc każdy
                                                wiedział,
                                                ) że to wymówka). Może poczytaj trochę.

                                                znow wrozbita, poparcie rosji czy nievetowanie by dyplomacja z prawdziwymi
                                                argumentami o prawdziwych zagrozeniach mogla osiagnac - i to wiecej
                                                prawdopodobne niz twoje sugestie ze nie mogla

                                                ) Rozumiem, że na odpowiedź na moje pytanie - postawione po raz ...nasty - nie
                                                ) mam już co liczyć?

                                                rozumiem ze juz wyslales do waszyngtonu i londynu informacje o tym ze w iraku
                                                znaleziono bmr
                                                oni o tym jeszcze nie wiedza i mowia to samo co ja, narazie tam nic nie ma
                                                znaleziono tylko zlom

                                                ) Wiem, co pisałeś w kółko. A ja Ci zadałem pytanie, jak ten złom się uchował i
                                                ) skąd się wział.

                                                tak jak sie uchowal rozny zlom po drugiej wojnie swiatowej czy wojnie z ruskimi
                                                czy od grunwaldu

                                                ) Co konkretnie jest zabawne? Bo mam wrażenie, że to był taki "przerywnik",
                                                żeby
                                                ) sprawić mądre wrażenie i nic nie powiedzieć.

                                                napisz mi cos wiecej o atakach waglikiem na usa, chetnie sie zasmieje wiecej

                                                ) Przyjacielu, jesteś typowym lewicowym demagogiem. Pomyśl chwilę, to nie boli.
                                                ) AMerykanie - co by o nich nie mówić - robili wszystko, co mogli, żeby w tej
                                                ) wojnie ucierpiało jak najmniej cywili. Przeciez naprawdę łatwiej (i taniej)
                                                ) byłoby przywalić tonową bombą alboa napalmem, niż wywalać "inteligentne
                                                bomby"
                                                ) za grube miliony. Było w czasie tej wojny KILKA większych pomyłek. Jeśli dla
                                                ) Ciebie jest to równoważne z sytuacją, kiedy bandyta podkłada bombę W PEŁNI
                                                ) ŚWIWDOMY, że oprócz kilu Amerykanów zginie kilknastu (...set) cywili - to
                                                ) wybacz, ale naprawdę nie mamy o czym rozmawiać.

                                                tak jasne bombardujac wojskowy cel obok cywilnej zabudowy gdzie wiem ze moga
                                                ucierpiec cywile jestem humanista
                                                ale podkladajac bombe przed wojskowy cel gdzie moga zginac cywile jestem
                                                obrzydliwym i ludozerczym terrorysta

                                                ) Sam przyznałeś wyżej, że np. w Faludży bomby podłożone pod szyickie święto
                                                były
                                                ) bandytyzmem.
                                                ) Jaka partyzantka? Bomba w meczecie to partyzantka? Czy Ty jesteś tak głupi,
                                                czy
                                                ) tak zakłamany?

                                                czy ty jestes tak glupi czy zaklamany ze nie rozumiesz co pisalem ? ataki na
                                                cele wylacznie cywilne potepiam i uwazam je za terroryzm
                                                ataki na okupantow i kolaborantow nie sa terroryzmem

                                                ) Oczywiście. Tako rzecze Blong. I w imię tej wykładni usprawiedliwi każde
                                                ) s...syństwo.
                                                ) Ale może Blong się zastanowi przynajmniej nad określeniem "ICH kraju"...
                                                ) Przecież większość tych ludzi to NIE SĄ IRAKIJCZYCY. Ten bandyta, który
                                                obcina
                                                ) głowy jeńcom - nie jest Irakijczykiem. To są ludzie, którzy w d... mają Irak
                                                i
                                                ) Irakijczyków - co jednoznacznie pokazują swoimi działaniami. Odpuść sobie ten
                                                ) propagandowy bełkot o "wyzwolicielach narodu spod okupacji", bo czuję się

                                                ci co atakuja cywili tylko i wylacznie, to terrorysci ktorych potepilem
                                                nie moge za to ze to dla ciebie zbyt trudne do zrozumienia
                                                a jesli juz piszesz o tym jak kto jest w swoim kraju, to zakladam ze amerykanie
                                                angole czy polacy sa w swoim kraju i moga strzelac do koga chca
                                                to ze chcesz wszystkich wrzucic do jednego worka bo nie lubia to swiete usa to
                                                juz twoj problem - czy raczej twojej ignorancji

                                                )POsłuchaj, demagogu. Jeśli terroryści chcą zaatakować konwój - nmogą to zrobić
                                                )w różnuch miejscach. Jeśłi robią to w środku ruchliwego miasta... To WIEDZĄ I
                                                )GODZĄ SIĘ na to, że zabiją iluś niewinnych ludzi.

                                                aha ale jak usa zbombarduje cel wojskowy w dzielnicy pelnej cywili to jest to
                                                humanistyczne prowadzenie wojny
                                                ach nie, zapomnialem, nie wolno porownywac ruchu oporu z
                                                • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.crowley.pl 12.07.04, 10:43
                                                  Blongu,
                                                  żyjesz w wirtualnym świecie, w którym bohaterska i szlahetna lewica zbawia
                                                  świat - i pewnie dawno by zbawiła, gdyby ni podli amerykańscy imperialiści.
                                                  Gratuluję dobrego samopoczucia, na myślenie magiczne lekarstwa nie mam, więc
                                                  cała dyskusja jest chyba bez sensu. Chciałem tylko dwa czy trzy krótkie
                                                  sprostowania, bo nie lubię, jak ktoś udaje idiotę.

                                                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                                                  > kiedy sporo pisano o czeczenii wtedy bylo o wiele wiecej protestow, kiedy sie
                                                  > o niej nie pisze to juz protestow jest mniej

                                                  Nawet kiedy Czeczenia była "na topie" (albo Tybet...) NIGDY nie wywoływała
                                                  takich reakcji jak Irak. "Wojna jest zła, kiedy prowadzą ją Amerykanie" - jeśli
                                                  nie widzisz takiego nastawienia, to są dwie możliwości - albo jesteś durniem (a
                                                  wiem, że nie jesteś), albo go widzieć nie chcesz - a na to nic nie poradzę.

                                                  > powiedz jasno i wyraznie, klamalem i nie znam takiej wypowiedzi usa gdzie by
                                                  > wykazywalo skruche za milosc do husajna

                                                  Powiedz jasno i wyraźnie - "nie czytuję prasy, nie wiem, nie widziałem".

                                                  A propos miłości do Saddama - Dobry tekst w dzisiejszej prasie (chyba Wyborcza,
                                                  ale nie jestemn pewnien) o tym, że miłość do saddamna i przyjmowanie go na
                                                  salonach ma na sumieniu głównie Francja, która wysyłała do Iraku (własnie w
                                                  czasach dyktatury i przed wojną z Iranem) nie tylko najnowsze technologie, ale
                                                  także samoloty bojowe (mirage), technologię atomową (!), a ówczesny premier
                                                  Chirac prztjmował Saddama z honorami we Francji urządzając na jego cześć
                                                  imprezy i koncerty.
                                                  A, jeszcze gwoli dokładności - nie napisałem, że USA "wyrażały skruchę".
                                                  Napisałem, że "jasno mówiły o tym, jak było". W przeciwieństwoie do Chiraca,
                                                  który dziś gra pierwszego uczciwego.

                                                  > znow klamiesz, naprz. atak na afghanistan poparli prawie wszyscy a to byla
                                                  > akcja usa

                                                  Atak na Afgaistan był tuż po 11 wrzesnia, kiedy (chwilowo) koniunktura była
                                                  nieco inna. A przecież i wtedy protesty były,choć nie tak masowe.

                                                  > tak pewnie irak wlasnie prowadzil wojne kiedy tam usa teraz wkroczylo, co za
                                                  > swietne porownanie

                                                  W Korei działały siły ONZ (głównie Amerykanie), TRWAŁA wojna, a MIMO TO
                                                  protestowano. I tu by Twoim zdaniem było inaczej?

                                                  > a teraz juz piszesz ze nie zgadzaly sie jesli nie poprze jej onz

                                                  Wydawało mi się, że rozmawiam z człowiekiem inteligentnym, który wie, jak było
                                                  i roumie skróty myślowe. A chyba się mylę - romzwiam z człowiekiem,któremu
                                                  zależy wyłacznie na usprawiedliwieniu sowjej wizji świata.

                                                  >
                                                  > czy ty jestes tak glupi czy zaklamany ze nie rozumiesz co pisalem ? ataki na
                                                  > cele wylacznie cywilne potepiam i uwazam je za terroryzm
                                                  > ataki na okupantow i kolaborantow nie sa terroryzmem

                                                  A jeśli - bo to jest raczej jasne - jedne i drugie robią ci sami ludzie, to w
                                                  poierwszym przypadku są terrorystami, a w drugim - bojownikami o wolność?
                                                  To się zdaje się nazywa "dialektyka"?

                                                  Przyjacielu, odpuśćmy sobie. Dyskusja z Tobą jest - wybacz - nieco
                                                  bezprzedmiotowa. Na obronę swojej tezy użyjesz każdego argumentu, a jak Ci
                                                  argumentów zabraknie - zaczniesz słowne gierki. Szkoda czasu.
                                                  • Gość: Puchatek Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.crowley.pl 12.07.04, 11:02
                                                    A, już tylko w kwestii formalnej - rozumiem, że do danych i linków, które
                                                    zamieściłem (a o które przecież tak usilnie prosiłeś) już się nie
                                                    ustosunkujesz? No bo i po co, jeszcze by Ci samopoczucie siadło...
                      • indris USA są groźniejsze niż Rosja 08.07.04, 12:12
                        To, co wyprawia Rosja w Czeczenii jest oczywiście obrzydliwe. Ale Czeczenia
                        jest jednak częścią terytorium państwowego Rosji. Podbój nastąpił w XIX wieku.
                        Obecna Rosja, jakkolwiek zachowuje się na własnym terytorium państwowym, nie
                        wyraża pretensji, żeby zbrojnie regulować stan rzeczy poza nim, przynajmniej od
                        czasu wycofania się z Afganistanu.
                        Tymczasem USA prawie oficjalnie deklarują, że wg swojego uznania "mają prawo"
                        siłą zbrojną wprowadzać to co uznają za słuszne w każdym miejscu na świecie. A
                        jest to po prostu ogłoszenie chęci panowania nad światem.
                        USA wprowadziły niesłychanie groźny precedens, po 50 latach oficjalnego
                        potępienia wojen napastniczych usiłują tę rzecz wprowadzić jako metodę działań
                        międzynarodowych. Nawet Breżniew w Afganistanie zasłaniał się "pomocą" dla
                        rządu afgańskiego.
                        Oczywiście twierdzenia o jakimś zasadniczym sprzeciwie USA wobec represywnego
                        charakteru reżimu Husajna, to zwykła propaganda, nie wytrzymująca konfrontacji
                        z faktami. Reżim Husajna był równie represywny w czasie wojny z Iranem, jak w
                        roku 2003, a jednak w wojnie z Iranem był przez USA popierany a rękę Husajna
                        ściskaliobecni prominenci Busha (Cheney albo Rumsfeld). A przecież reżim
                        irański (też nie specjalnie liberalny) był jednak w porównaniu do irackiego
                        łagodniejszy. O ataku gazowym na Kurdów rząd USA "przypomniał sobie" dość długo
                        po fakcie (1988).
                        Tak naprawdę nie chodzi tu oIrak, ale o to, czy świat zakceptuje amerykańską
                        hegemonię i napastnicze wojny jako dopuszczalny środek prowadzenia polityki.
                        Nie tylko lewica sprzeciwia aię jednemu i drugiemu.
                        • Gość: mr_pope Re: USA są groźniejsze niż Rosja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 13:05
                          > To, co wyprawia Rosja w Czeczenii jest oczywiście obrzydliwe. Ale(...)

                          I nie ma żadnego 'ale'. Czeczeńcy nie czują się Rosjanami, chcą mieć niepodległe
                          państwo, Rosja im to uniemożliwia. Czy popierałbyś masową eksterminację tych 100
                          tysięcy Ślązaków gdyby chcieli mieć autonomię w Polsce?

                          I naprawdę coś zmienia usprawiedliwienie Breżniewa wojny agresywnej? Czy
                          'niesienie bratniej pomocy' jest usprawiedliwieniem dla ataku? To może jednak
                          popierać metody działań np: Francji, która w tajemnicy przed światem wysyłała
                          swoich komandosów?

                          A propos hegemonii amerykańskiej na świecie. Absolutnie każde państwo dąży do
                          hegemonii na miarę swoich środków. Rosja chce rządzić Kaukazem (stąd m.in wojna
                          w Czeczenii), Francja i Niemcy w Europie, ale ta pierwsza także w Afryce,
                          podobnie Wielka Brytania, itd.

                          Myśle, że tu nie chodzi o hegemonię samą w sobie, tylko właśnie o USA.

                          Nb Indrisie jak byś widział rozwiązywanie światowych konfliktów? Rezolucje ONZ,
                          embarga, apele i wspólne modlitwy? To chyba mało skuteczne.
                        • Gość: Puchatek Re: USA są groźniejsze niż Rosja IP: *.crowley.pl 08.07.04, 13:09
                          No nie, nie zdierżę. Indris, czy Ty czytasz to, co sam piszesz?

                          indris napisał:

                          > To, co wyprawia Rosja w Czeczenii jest oczywiście obrzydliwe. Ale Czeczenia
                          > jest jednak częścią terytorium państwowego Rosji. Podbój nastąpił w XIX
                          > wieku.

                          A jeszcze wczesniej, czyli w XVII wieku, nastąpił podbó terytorium POlski.
                          Czyli walcząc z poslkimi powstańcami Rosja także "była w prawie"?

                          > Obecna Rosja, jakkolwiek zachowuje się na własnym terytorium państwowym, nie
                          > wyraża pretensji, żeby zbrojnie regulować stan rzeczy poza nim,

                          ????

                          > przynajmniej od czasu wycofania się z Afganistanu.

                          No, miło, że to dodałeś wink

                          > Tymczasem USA prawie oficjalnie deklarują, że wg swojego uznania "mają prawo"
                          > siłą zbrojną wprowadzać to co uznają za słuszne w każdym miejscu na świecie.
                          > A
                          > jest to po prostu ogłoszenie chęci panowania nad światem.

                          Gratuluję logiki. Proponuję przeczytać przykłąd,który przytoczyłem w poscie do
                          Blonga - nie chce mi się go tu powatrzać - naiwnym pacyfizmie.

                          > Oczywiście twierdzenia o jakimś zasadniczym sprzeciwie USA wobec represywnego
                          > charakteru reżimu Husajna, to zwykła propaganda, nie wytrzymująca
                          > konfrontacji
                          > z faktami. Reżim Husajna był równie represywny w czasie wojny z Iranem, jak w
                          > roku 2003, a jednak w wojnie z Iranem był przez USA popierany a rękę Husajna
                          > ściskaliobecni prominenci Busha (Cheney albo Rumsfeld).

                          Oczywoiście. Tyle, że wtedy Saddama popierała także Francja i pół zachodniej
                          Europy. A gaz bojowy (technologię) dostarczyła mu firma niemiecka. Najłatweij
                          jest zauważać tylko amerykańskie zachowania...


                          > A przecież reżim
                          > irański (też nie specjalnie liberalny) był jednak w porównaniu do irackiego
                          > łagodniejszy. O ataku gazowym na Kurdów rząd USA "przypomniał sobie" dość
                          > długo
                          >
                          > po fakcie (1988).
                          > Tak naprawdę nie chodzi tu oIrak, ale o to, czy świat zakceptuje amerykańską
                          > hegemonię i napastnicze wojny jako dopuszczalny środek prowadzenia polityki.


                          Slogany. Krawawy dyktator został obalony. Jeśli tylko międzynarodówka
                          terrorystyczna nie będzie przeszkadzać - niewątpliwie w Iarku będzie się żyło
                          lepiej i bezpieczniej.
                          Kiedy Chińczycy zajmowali Tybet i dziś,kiedy mordują tybetańskich mnichów, nie
                          protestowałeś.
                          • Gość: Puchatek Re: USA są groźniejsze niż Rosja IP: *.crowley.pl 08.07.04, 13:32
                            A, byłbym zapoomniał - co do porównań i tego, kto zaczyna wojnę...

                            Młodsi na tym forum pewnie tego nie pamiętająm ale kiedy Saddam najechał na
                            Kuwejt i montowała się koalicja przeciw niemu, aby Kuwejt uwonić, to przecież
                            także mieliśmy (głównie w Europie) do czynienia z demonstracjami przeciwko USA,
                            hasłami "ręce precz od Iraku" i udowadnianiem (Indrisowi by się to spodobało),
                            że przecież "Kuwejt to prastare ziemie Irackie"...

                            Czyli - powtarzam - nie chodzi ani o Irak, ani o Kuwejt, ani o Saddama, tylko o
                            to, że Amerykanie są be, niezaleznie od tego, co robią (albo czego nie robią).
                      • Gość: mr_pope Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 13:06
                        > Jesteś demagogiem. Uważam, że Rosjanie w Czeczenii, a zwłaszcza Chińczycy w
                        > Tybecie robią dużo więcej zła, a fakt NIEZAUWAŻANIA tego przez Zielonych (i
                        > inne lewicowe środowiska) i NIEPROTESTOWANIA przeciw temu jest dowodem ich
                        > hipokryzji i nieuczciwości.

                        Skad wiesz, że Zieloni nie protestują przeciw wojnie w Czeczenii czy chińskiemu
                        reżimowi? Nie napisała o tym 'GW' więc to się nie wydarzyło? Nie zaistniał fakt
                        medialny? A co do środowisk lewicowych, to organizacja 'Wolny Kaukaz' jaka jest?
                        Prawicowo-narodowa?
                        • Gość: Blong Czeczenia IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 13:41
                          u niej prawacy przytaczajac ciagle argument czeczny czy chin jakos zapominaja
                          ze naprz. anarchisci /a kto wiecej zasluzy na oznaczenie lewak wink/ od poczatku
                          potepiali rosjan i co wiecej sami organizowali konwoje z pomoca humanitarna tam
                          a o regularnych demonstracjach anarchistow /i innych lewakow/ pod chinskimi
                          ambasadami naprz. w czasie rocznicy tienanmen ani nie wspomne

                          ciekawe ze u tych protestow jakos malo bylo prawakow smile
                          • Gość: Puchatek Re: Czeczenia IP: *.crowley.pl 08.07.04, 15:02
                            Blongu, nie czaruj. Już Ci odpowiedziałem raz (a może nie Tobie? Ale w tym
                            watku) że chodzi o PROPORCJE.
                            Osobiście nie słyszałem o konwojach z pomocą organizowanych prze anarchistów
                            (co nie znaczy, że takich nie było, rzecz prosta).

                            O Czeczenii czy Tybecie pamięta garstka zapaleńców. I chwała im za to -
                            niezaleznie od tego, po której stronie mają serce.
                            • Gość: Blong Re: Czeczenia IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 15:14
                              sorry ale tu pretensje miej do mediow ktore jakos wolaly nie zajmowac sie
                              przyjaciolmi ameryki rosja i chinami
                              dlatego o protestach przeciwko nim wiedzial malo kto i malo kto mogl na nie
                              chodzic
                              a to ze lewacy a nie prawacy czesciej /i regularnie/ demonstrowali przeciwko
                              wyzej wymienionemu jest faktem
                              ciekawe czemu prawacy tak placzacy nad losem irakijczykow tak malo protestowali
                              przeciwko czeczenii czy chinom ?
                              • Gość: Blong Re: Czeczenia IP: *.crowley.pl 08.07.04, 16:05
                                Gość portalu: Blong napisał(a):

                                > sorry ale tu pretensje miej do mediow ktore jakos wolaly nie zajmowac sie
                                > przyjaciolmi ameryki rosja i chinami
                                > dlatego o protestach przeciwko nim wiedzial malo kto i malo kto mogl na nie
                                > chodzic

                                No jasne. czyli każdy wie o Bushu, bo media o nim mówią, a jak media mówią o
                                Tybecie, to się... wyłącza telewizor. Bo to nas nie interesuje.
                                • Gość: Puchatek Re: Czeczenia IP: *.crowley.pl 08.07.04, 16:06
                                  A JAK TO SIĘ STAŁO, że mój post jest podpisany "Blong"? Chochlik komputerowy?
                                  • Gość: Blong Re: Czeczenia IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 16:42
                                    cholera wie czemu

                                    ale tak uprzejmnie powiedz, ile razy slyszales o tybecie w mediach zwlaszcza na
                                    pierwszych stronach w ostatnim dziesiecioleciu
                                    to ze nie wiedziales o protestach lewakow to rozumiem smile bo nikt sie nie
                                    interesowal tak jak i malo kto czeczenia
                                    • Gość: Puchatek Re: Czeczenia IP: *.crowley.pl 08.07.04, 17:31
                                      Gość portalu: Blong napisał(a):

                                      > cholera wie czemu

                                      Nie tylko cholera,ja tez wiem czemu. Napisałem już o tym. BO TAM NIE AMERYKA
                                      działa. Więc generalnie wszystko jest OK.
                                      • Gość: Blong Re: Czeczenia IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 17:49
                                        napisales nas nie interesuje

                                        zakladam ze pisales o prawakach i sobie

                                        bo ja /i nie tylko/ akurat sie i tybetem i czeczenia interesuje
                                        a prawakow to prawie nigdy nie widzialem protestowac przeciwko chinom czy
                                        rosji /w tym drugim wypadku pare razy sie pojawili/, oni wola plakac nad losem
                                        biednych irakijczykow
                                        • Gość: Puchatek Re: Czeczenia IP: *.Elektron.pl 08.07.04, 23:32
                                          Blongu,
                                          kiedyś bardzo lubiłem słowne pojedynki. Może to mało skromne, ale wydaje mi
                                          się, że wciąż jeszcze nie miałbym większych kłopotów z wygraniem z Tobą słownej
                                          przepychanki.
                                          Ale mnie to już nie bawi.

                                          Kiedy Amerykanie ZACZĘLI mówić o interwencji w Iraku, w całej Europie zaczął
                                          się festiwal antyamerykańskich demonstarcji. Łącznie kilka milionów ludzi
                                          przemaszerowało ulicami miast Europy. Na tym forum (i w stu innych miejscach w
                                          necie) zaroiło się od antyamerykańskich oszołomów, udowadniających, że całe zło
                                          tego świata pochodzi z USA (klasyczny przykłąd to ten idiota Pacyfista
                                          reklamujący tego propagandowego gniota pt. "Państwo zła". Do tego Michela Moore
                                          z kolejnym propagandowym gniotem

                                          To wszystko są ludzie przyznający się (otwarcie) do lewicowego światopoglądu.

                                          W tym samym czasie TRWAŁA wojna w Czeczenii, gdzie Rosjanie mordują Czeczenów.
                                          W tym samym czasie Chińczycy od lat siedzą w Tybecie,gdzie wsadzają do więzień
                                          każdego, kto śmie twierdzić, że Tybet nie jest odwiecznei chiński.

                                          To nie poruszyło tych rzesz. Nie mów mi, proszę, o roli mediów - w postach
                                          powyżej napisałemCi, co o tym myślę.

                                          Tak funkcjonuje Europejska lewica, zaślepiona antyamerykańskim bełkotem
                                          propagandowym z czasów ZSRR, nie chcąca widzieć zła popełnianego przez kogo
                                          innego.

                                          Co próbujesz mi powiedzieć - że NIE CAŁA lewica? Świetnie. Choć podejście do
                                          życia mam raczej prawo-centrowe, naprawdę szanuję ludzi o odmiennych poglądach,
                                          pod awrunkiem, że są uczciwi i myślą. Jesteś jednym z nich? Wspaniale. Masz
                                          jeszcze trochę podobnych znakomych? Świetnie. I czego to dowodzi?
                                          Czy to zmniejsza dysproporcje między reakcjami na irak i na Tybet? Czy
                                          europesjkich "intelektualistów", protestujących przeciwko Wietnamowi (a
                                          przedtem - przeciw Korei, choć w Korei to ONZ walczyło z komunistami...)
                                          skłoniło to do równie aktywnych protestów przeciwko AFganistanowi, kiedy wesali
                                          tam Rosjanie? ALbo przeci interwencji w Czechosłowacji?
                                          Czy nie wiesz, jak reagowali europejscy lewicowcy na wieść o wybuchu Stanu
                                          Wojennego?

                                          Doskonale wiesz, o co mi chodzi. Jeśli sprawia Ci przyjemność udawanie, że jest
                                          inaczej, to baw się dobrze.
                                          • Gość: Blong Re: Czeczenia IP: *.mistral.cz 09.07.04, 15:17
                                            znow przekrecasz historie

                                            ludzie zaczeli protestowac przeciwko atakowi na irak /ale nie na afghanistan/
                                            bo ameryka nie podala zadnych przekonujacych dowodow i klamala

                                            taka jest historia a nie twoja histeria

                                            w czasie wojny z czeczenia czy trwajacej od 50 lat okupacji tybetu to jedynie
                                            ze stron lewakow slyszales jakies wieksze protesty, prawacy milczeli a gebe
                                            sobie ofiarami wycieraja tylko jak propaganda proiracka to potrzebuje
                                            tfu to jest zywienie sie na trupach
                                            • Gość: Puchatek Re: Czeczenia IP: *.Elektron.pl 09.07.04, 23:00
                                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                                              > znow przekrecasz historie
                                              >
                                              > ludzie zaczeli protestowac przeciwko atakowi na irak /ale nie na afghanistan/
                                              > bo ameryka nie podala zadnych przekonujacych dowodow i klamala

                                              Czy mam rozumieć, że np. Chuny wchodząc do Tybetu podały przekonująxce dowody i
                                              mówiły prawdę? ALbo Rosja wchodząc do AFganistanu wczesniej? ALbo w Czeczenii
                                              dziś? POsłuchaj sam siebie...
                                              Powtarzam Ci, zakuta pało - przyjmij to do widowmości wreszcie - nie jestem
                                              amerykofanem. Owszem, uważam, że dobrze się stało, że Saddam został obalony
                                              etc. To NIE OZNACZA, że popieram i usprawiedliwiam wszystko, co robią
                                              Amerykanie. Natomiast punktuję HIPKRYZJĘ milionowych demonstracji w obronie
                                              jednych przy niemal niezauważaniu innych.


                                              > w czasie wojny z czeczenia czy trwajacej od 50 lat okupacji tybetu to jedynie
                                              > ze stron lewakow slyszales jakies wieksze protesty, prawacy milczeli a gebe
                                              > sobie ofiarami wycieraja tylko jak propaganda proiracka to potrzebuje
                                              > tfu to jest zywienie sie na trupach

                                              Zsatanwiam się, czy jesteś tak głupi, czy tak zakłamany, że naprawdę wierzysz w
                                              to, co mówisz...

                                              "Prawacy" w większości z tych spraw próbowali COŚ ROBIĆ. Rzeczywiście - ogniste
                                              demonstracje to domena lewicy.
                                              Ale to LUDZIE LEWICY protestowali przeciwko każdej akcji USA - słusznej lub
                                              nie - nigdy nie podnosząc głosu przeciw Rosji czy Chinom. POWTARZAM - jeśli Ty
                                              i kilku Towich kolegów jesteście inni - chwała Wam za to. Ale apeluję raz
                                              jeszcze (ostatni, bo powtarzanie tego w kółko jest bez sensu) - porównaj skalę.
                                              Ja akurat bywałem pod ambasadą Chin w rocznicę Tienanmen na przykład czy w
                                              protestach w sprawie TYbetu. I zapewniam Cię, że nie tylko lewicowców tam
                                              widziałem. Szkoda, że nie by ło tam takich tłumów, jak na demonstracjach
                                              antybushowskich. Wielka szkoda.
                                              Wielka szkoda, że lewicowi intelektualiści nie protstują przeciwko Tybetowi czy
                                              Czeczenii. Nie mogę się doczekać, kiedy pan Moore nakręci równie zjadliwy (i
                                              choć w połowie tak zakłamany) film o Putinie. Kiedy francuscy wykładowcy
                                              filzofii i pisarze naopiszą równie płomienne tyrady w obronie Tybatańczyków,
                                              jak w obronie Saddama. Kiedy milion ludzi w Europie pójdzie pod ambasady Rosji
                                              i będzie skandowało "precz z Putinem". Albo pod ambasadę SUdanu, żeby
                                              zaprotestować przeciwko mordom na chrześcijanach i animistach.
                                              Dopóki sie tak nie stanie - nie zmienię zdania. To banda hipokrytów,
                                              zakłamanych i zmanipulowanych.
                                              • Gość: Blong Re: Czeczenia IP: *.mistral.cz 11.07.04, 22:50
                                                > Czy mam rozumieć, że np. Chuny wchodząc do Tybetu podały przekonująxce dowody
                                                i
                                                > mówiły prawdę? ALbo Rosja wchodząc do AFganistanu wczesniej? ALbo w Czeczenii
                                                > dziś? POsłuchaj sam siebie...
                                                > Powtarzam Ci, zakuta pało - przyjmij to do widowmości wreszcie - nie jestem
                                                > amerykofanem. Owszem, uważam, że dobrze się stało, że Saddam został obalony
                                                > etc. To NIE OZNACZA, że popieram i usprawiedliwiam wszystko, co robią
                                                > Amerykanie. Natomiast punktuję HIPKRYZJĘ milionowych demonstracji w obronie
                                                > jednych przy niemal niezauważaniu innych.

                                                owszem ciagle krzyczysz ze gdzies murzynow bija i korzystasz z tragedii w
                                                tybecie czy afghanistanie tylko by pokazac ze usa jest fajne
                                                pomoge ci znalezc jeszcze inne argumenty na obrone amerykanow
                                                kurdystan, baskowie, okupowana irlandia polnocna, wymordowani neandertalczycy
                                                dlaczego ludzie nie protestuja, dlaczego ?

                                                > Zsatanwiam się, czy jesteś tak głupi, czy tak zakłamany, że naprawdę wierzysz
                                                w
                                                >
                                                > to, co mówisz...
                                                >
                                                > "Prawacy" w większości z tych spraw próbowali COŚ ROBIĆ. Rzeczywiście -
                                                ogniste
                                                >
                                                > demonstracje to domena lewicy.

                                                a powiedz co to takiego prawacy robili i robia w sprawie chin i tybetu
                                                korzystaja z trupow tylko po to by bronic usa
                                                poza tym fajnie sobie handluja z ruskimi i chinczykami

                                                > Ale to LUDZIE LEWICY protestowali przeciwko każdej akcji USA - słusznej lub
                                                > nie - nigdy nie podnosząc głosu przeciw Rosji czy Chinom.

                                                a tu juz czysto klamiesz z tym nigdy

                                                > POWTARZAM - jeśli Ty
                                                > i kilku Towich kolegów jesteście inni - chwała Wam za to. Ale apeluję raz
                                                > jeszcze (ostatni, bo powtarzanie tego w kółko jest bez sensu) - porównaj
                                                skalę.

                                                o skali juz pisalem, ludzie wiecej protestuja jak sprawy im ktos obija w
                                                mediach o glowe, o chinach i czeczenii sie wiele nie pisze /tez u prawakow tym
                                                to tez zwisa/
                                                jak sie pojawiaja te sprawy wiecej to i skala protestow rosnie

                                                > Ja akurat bywałem pod ambasadą Chin w rocznicę Tienanmen na przykład czy w
                                                > protestach w sprawie TYbetu. I zapewniam Cię, że nie tylko lewicowców tam
                                                > widziałem. Szkoda, że nie by ło tam takich tłumów, jak na demonstracjach
                                                > antybushowskich. Wielka szkoda.

                                                bo nikt sie tym nie interesowal ani ten promil prawakow na demonstracjach
                                                przeciwko chinom normalnie sie tymi krajami nie zajmuje

                                                > Wielka szkoda, że lewicowi intelektualiści nie protstują przeciwko Tybetowi
                                                czy
                                                > Czeczenii. Nie mogę się doczekać, kiedy pan Moore nakręci równie zjadliwy (i
                                                > choć w połowie tak zakłamany) film o Putinie. Kiedy francuscy wykładowcy
                                                > filzofii i pisarze naopiszą równie płomienne tyrady w obronie Tybatańczyków,
                                                > jak w obronie Saddama. Kiedy milion ludzi w Europie pójdzie pod ambasady
                                                Rosji
                                                > i będzie skandowało "precz z Putinem". Albo pod ambasadę SUdanu, żeby
                                                > zaprotestować przeciwko mordom na chrześcijanach i animistach.
                                                > Dopóki sie tak nie stanie - nie zmienię zdania. To banda hipokrytów,
                                                > zakłamanych i zmanipulowanych.

                                                przeciwko ruskim w polsce regularnie to protestuja juz chyba tylko te paskudne
                                                lewaki
                                                a co do tybetu to gdybys sie doksztalcil to mode na obrone tybetu zawdzieczasz
                                                lewakom i ich fascynacji wschodem, przed lewacka moda na tybet ani prawak na
                                                ten temat nie szczeknal
                                                • Gość: Puchatek Re: Czeczenia IP: *.crowley.pl 12.07.04, 10:59
                                                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                                                  > owszem ciagle krzyczysz ze gdzies murzynow bija i korzystasz z tragedii w
                                                  > tybecie czy afghanistanie tylko by pokazac ze usa jest fajne

                                                  Jakem napisał wyżej - dyskusja z Tobą nie ma chyba jednak sensu. Bo nie ma
                                                  sensu dyskusja z kimś, kto twoerdzi, że wie lepiej niż ja, co ja myślę. Ja
                                                  korzystam z tragedii Tybetu... Chyba Ci nerwy puszczają. Nie pokazuję, że USA
                                                  są fajne. Pokazuję, że ta druga strona zdecydowanie fajna nie jest.


                                                  > pomoge ci znalezc jeszcze inne argumenty na obrone amerykanow
                                                  > kurdystan, baskowie, okupowana irlandia polnocna, wymordowani neandertalczycy
                                                  > dlaczego ludzie nie protestuja, dlaczego ?

                                                  Czy istnieja jakieś granice demagogii i hipokryzji? Jeśli ktoś nie widzi, jaki
                                                  jest "rozkład protestów" i z czego wynika - trudno. Na ślepotę propnuję
                                                  okulistę. I raz jeszcze ratuluję dobrego lewicowego samopoczucia.

                                                  > bo nikt sie tym nie interesowal ani ten promil prawakow na demonstracjach
                                                  > przeciwko chinom normalnie sie tymi krajami nie zajmuje

                                                  Promil? Wyliczałeś?
                                                  Sorry, to argument z Twojego repertuaru.
                                                  Na przykłąd po 11 września była demonstracja prostetu pod ambasadą Iracką (bo
                                                  Irak jako jedyny rząd na świecie OFICJALNIE POCHWALIŁ ataki terrorystyczne).
                                                  Nie widziałem tam ANI JEDNEGO przedstawiciela JAKIEJKOWLIEK lewicowej grupy.
                                                  Organizatorem było stwoarzyszenie "Koliber" - którego skądinąd wcale nie kocham
                                                  (jak powiedziałem, bliżej mi do uczciwie rozumianego "centrum"), ale które
                                                  zdecydowanie nie jest lewicowe.


                                                  >
                                                  > przeciwko ruskim w polsce regularnie to protestuja juz chyba tylko te
                                                  > paskudne
                                                  > lewaki

                                                  No, fakt. Protestują. Chyba całych dwudziestu.

                                                  > a co do tybetu to gdybys sie doksztalcil to mode na obrone tybetu
                                                  > zawdzieczasz
                                                  > lewakom i ich fascynacji wschodem, przed lewacka moda na tybet ani prawak na
                                                  > ten temat nie szczeknal

                                                  Co Ty powiesz? A dopiero co dyskutowałem na tych stronach z jakims anty (o,
                                                  przepraszam, alter) -globaistą, zafascynowanym Che Guevarą (no to chyba nie
                                                  prawicowy był...), który mi tłumaczył, że Tybet jęczał przez lata pod ciężkim
                                                  jarzmem reżimu Dalaj Lamy, a światłe socjalistyczne Chiny wyzwoliły go po
                                                  prostu i teraz wszyscy tam są szczęśliwi.

                                                  To jakie jest zdanie lewicy? Takier jak Twoje, czy takie jak jego?
                                                  ALbo inaczej - którego zdania na szeroko rozumianej lewicy jest więcej?
                                                  (tylko zanim odpowiesz, zastanów się dobrze, bo przecież zawsze mogę postąpić
                                                  tak, jak Ty i zapytać na jakiej podtsawie tak sądzisz, czy policzyłeś... etc.
                      • Gość: Beata Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.acn.pl 08.07.04, 13:23
                        Poczytaj misiu uważniej tę stronę Zielonych (jeśli rzeczywiście tam zajrzałeś).
                        Test o protestach przeciwko okupacji Tybetu przez Chiny, jest i o Czeczenii. A
                        w kwietniu nawet Reinhold Messner protestował z polskimi Zielonymi pod ambasadą
                        chińską. Pokazywały to wszystkie gazety i TV.
                  • Gość: Maruti Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 08.07.04, 13:22
                    > Fakty są faktami. Ostrożne (!) rachunki mówią o wymordowaniu przez Saddama
                    > miliona szyitów. Ale Zielonych interesuje tylko to, co złego robią
                    Amerykanie.
                    > Przeciwko Rosjanom w Czeczenii nie prostestują. Przeciwko Chińczykom w
                    Tybecie
                    > także. To pewnie niepoprawne politycznie?

                    Zabawne... polecam powrot do artykulu i doczytania tresci naszego Apelu... zeby
                    ulatwic zadanie dam linka:
                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53621,2157537.html
                    Prosze.
                    Nie musisz przepraszac za pisanie bzdur... i tak wiem, ze to bedzie nieszczere.

                    Nie interesuje nas co robia zle Amerykanie... interesuje nas wszystko co
                    jest 'nie tak' na swiecie... w tym nas prezydnt Kwasniewski i SLD, ktorzy
                    politycznie kopuluja z Chinami (przyjazd pana Hu w Warszawie, gdzie kilku
                    naszych doznalo napastowania ze strony policji za oprostestowanie jego wizyty)
                    czy proby zmniejszenia protestow z okazji Tienanmen.
                • Gość: mr_pope Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 12:44

                  > a napiszesz cos o prawackiej moralnosci

                  Dwie ostatnie wojny były wszczęte przez amerykańskich prezydentów prezentujących
                  'prawacką moralność'. Cóż takiego uczynił W. Cz. B. Clinton dla zwalczania
                  Husajna? Odebrał mu broń? Postulował o autonomię dla Kurdów?

                  A co takiego 'lewica' zrobiła gdy Irańczycy byli gazowani? Gdy 'chemiczny ali'
                  mordował Kurdów? Organizowała sympozja? Wzywała do zaprzestania walk? Z całą
                  pewnością brak wojenki wywołanej przez Hussajna w ostatnim 10leciu było
                  spowodowane jego strachem przed rezolucją ONZu potępiającą jego rządy.

                  Z drugiej jednak strony nie ma sensu na dzielenie poglądów 'lewica-prawica'. Po
                  pierwsze jest wiele wypadków, których nikt nie komentuje, bo po prostu nie wie.
                  Lub wie za mało by komentować. W Afryce trwają wojny. A 'prawacy' nie nawołują
                  do stabilizacji regionu, 'lewakom' nie przeszkadzają międzynarodowe interwencje
                  w Kongo.
                  Po drugie, nie każdy 'lewak' prostestuje przeciw okupacji, nie każdy 'prawak'
                  wspiera Amerykanów. Ja zdecydowanie, jak mi się wydaje, nie mam poglądów
                  lewicowych, a mimo to nie podoba mi się obecność wojsk sojuszniczych w Iraku.
                  Dla odmiany mój znajomy jest zaciekłym socjaldemokratą i 'wiedziony troską o
                  tysiące ludzkich istnień' jest nawet za stałą okupacją, 'gdy będzie taka potrzeba'.
              • Gość: L Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.p-s-inter.net 08.07.04, 12:41
                człowieku, gdzie ja napisałem cokolwiek dobrego o saddamie? Ale wtedy, gdy
                saddam mordował ludzi gazem, to amerykanie na czele z rumsfeldem bili mu brawo
                i zachowały się ich wypowiedzi, w których pochwalali jego praktyki jako
                konieczne. Zaczęli zwalczać saddama, gdy przestal realizowac ich interesy a nie
                wtedy, gdy zaczął mordowac ludzi.
                dodajmy do tego popieranie przez rząd ameryki mordowania ludzi w Argentynie,
                Chile i wielu innych miejscach ameryki łacińskiej i świata, jeśli tylko było to
                zgodne z amerykanskim interesem.
                ot prawicowa moralność.
          • Gość: mr_pope Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 12:28
            Wydaje mi się, że Zieloni 2004 nie będą postulowali wycofania WSZYSTKICH wojsk
            okupacyjnych i chwilowo zatrzymają się jednak na polskich żołnierzach. Chociaż
            cenię polskie wojsko za te wspaniałe mundury i radość z jaką jechali okupować
            obce państwo to nie wydaje mi się, aby ich obecność przeważała szalę na korzyść
            Zachodu.

            Zwykłą demagogią jest powoływanie się na destabilizację i tysiące trupów w
            przypadku wycofania się wojsk. Jak na razie główne ataki i zamachy miały miejsce
            właśnie na obce wojska i obce władze cywilne, Sadr umocnił popularność wzywając
            do walki z obcymi a nie z innowiercami.

            • k4free Zieloni2004 to nie jest śmieszna partia 08.07.04, 12:43
              Gość portalu: mr_pope napisał(a):

              > cenię polskie wojsko za te wspaniałe mundury i radość z jaką jechali okupować
              > obce państwo to nie wydaje mi się, aby ich obecność przeważała szalę na korzyść
              > Zachodu.

              Obecność polskich wojsk w Iraku przeważa szalę na niekorzyść Polski zarówno w
              polityce międzynarodowej jak i w wewnętrznej polskiej polityce gospodarczej.
              Na arenie międzynarodowej STRACILIŚMY poważanie, jesteśmy postrzegali jako
              'chłopiec na posyłki' amerykańskiej administracji. Żaden partner w sprawach
              rangi światowej.

              Ktoś kto troszcząc się o obecne interesy 'Iraku' (czyli interesy USA) naraża na
              szwank polskie interesy jest skrajnie nieodpowiedzialny. Nie tłumaczy tego
              nieudana próba załatwienia pod stołem kontraktów dla kolegi Ostrowskiego (casus
              'Ostrowski Arms'), czy zasłanianie się interesami Bumaru, które i tak poległy w
              tej walce.

              W tej liczbie wśród nieodpowiedzialnych polityków mamy chyba:
              - prezydenta Kwaśniewskiego
              - szefa BBN, ministra Siwca
              - byłego premiera Millera
              - obecnego premiera Belkę
              - ministra obrony Szmajdzińskiego
              - wiceministra obrony Zemke

              ...czyli całą trzecią ligę europejskiej polityki
          • Gość: Maruti Re: Czy Zieloni2004 to nie jest ta śmieszna parti IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 08.07.04, 13:08
            > jak sugeruje europejska lewica, w tym także zieloni, oznacza pozostawienie >
            > Irakijczyków na pastwę terrorystów i morderców.

            A od kiedy Zieloni to lewica? Czje sie obrazony wyrazeniem 'europejska lewica,
            w tym także zieloni'


            > Kompletna destabilizacja, tysiące trupów,
            > prędzej czy później - wojna, w której albo wymordowani zostaną Kurdowie i
            > szyici, albo która rozleje się na cały region.

            Nie postulujemy pozostawienie ich samemu lecz uczciwym zajeciem sie kwestia
            iracką. Czyli rzeczywste oddanie wladzy i inicjatywy ONZ i rzadowi irackiemu.

            > Ale to oczywiście naszych zielonych nieobchodzi. Co tam - ważne, że spełniono
            > postulaty postępowej lewicy. A, byłbym zapomniał - ważne też to, że dało się
            > wykorzystać chwytliwe hasełko wyborcze.

            Chcemy konstruktywnie, ale niestety widać wy nie jestescie w stanie tego
            dostrzec.
        • galba TEMAT, matołku, TEMAT! 08.07.04, 10:05
          Zawsze patrz KTO co mówi. Wtedy zrozumiesz dlaczego to robi. Z2004 to agentura
          niemieckiego wywiadu (trzymana w ryzach teczkami Stasi) - dlatego ślepo idą
          tropem kanclerza Hitl... sorry... Schroedera.

          Nawiasem mówiąc opinie na temat spraw powaznych wygłasznae przez faceta,
          którego inny facet bzyka w tyłek traktować należy z należytym lekceważeniem.

          G.

          k4free napisała:

          > TEMAT misiu TEMAT
          >
          > Jeśli nie masz nic do powiedzienia na temat polskich wojsk, Iraku,
          > premiera, zagrożeń, itp... a jedyne co cię trapi to świeżbienie
          > gdzieś w okolicach dolnych partii stanów średnich, to nie musisz
          > drapać się akurat publicnie w internecie.
          >
          > "Kiedy palec wskazuje księżyc - głupiec patrzy na palec"
          >
          > Cesarzem to ty Galba nie będziesz
          • Gość: Maruti Re: TEMAT, matołku, TEMAT! IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 08.07.04, 13:17
            > Zawsze patrz KTO co mówi. Wtedy zrozumiesz dlaczego to robi. Z2004 to
            agentura
            > niemieckiego wywiadu (trzymana w ryzach teczkami Stasi) - dlatego ślepo idą
            > tropem kanclerza Hitl... sorry... Schroedera.
            >
            > Nawiasem mówiąc opinie na temat spraw powaznych wygłasznae przez faceta,
            > którego inny facet bzyka w tyłek traktować należy z należytym lekceważeniem.

            Hehe
            Schroedera... niezle niezle... a dlaczego Schroedera i co mamy wspolnego z nim?
            Jeszcze rozumiem Fischera, bo tez Zielony... kwestie seksualnosci nawet nie
            porusze... tym bardziej, ze nie wiem za bardzo kogo chodzi... alterglobaliste
            Martinezza? a moze tego olbrzydliwego pedala rzecznika prasowego w postaci
            Małgosi Czai? juz wiem... pewnie Robert Jezierski, ktory rzeczywiscie oddaje
            się przyjemnosci z onym... jego facet ma na imię Komputer... i ma totalnego
            bzika (prawdziwa milosc) na jego punkcie.

            mialkosc argumentacji... prosze nastepny zestaw.
            • galba To tego pedała z rzecznikowania już wywaliliście? 08.07.04, 13:39
              Taka szkoda - a tak ładnie wystepował w Wiadomościach.

              Co do Fischera - dlaczego nie on? Bo nie jest kanclerzem.

              G.

              Gość portalu: Maruti napisał(a):

              > > Zawsze patrz KTO co mówi. Wtedy zrozumiesz dlaczego to robi. Z2004 to
              > agentura
              > > niemieckiego wywiadu (trzymana w ryzach teczkami Stasi) - dlatego ślepo id
              > ą
              > > tropem kanclerza Hitl... sorry... Schroedera.
              > >
              > > Nawiasem mówiąc opinie na temat spraw powaznych wygłasznae przez faceta,
              > > którego inny facet bzyka w tyłek traktować należy z należytym lekceważenie
              > m.
              >
              > Hehe
              > Schroedera... niezle niezle... a dlaczego Schroedera i co mamy wspolnego z
              nim?
              >
              > Jeszcze rozumiem Fischera, bo tez Zielony... kwestie seksualnosci nawet nie
              > porusze... tym bardziej, ze nie wiem za bardzo kogo chodzi... alterglobaliste
              > Martinezza? a moze tego olbrzydliwego pedala rzecznika prasowego w postaci
              > Małgosi Czai? juz wiem... pewnie Robert Jezierski, ktory rzeczywiscie oddaje
              > się przyjemnosci z onym... jego facet ma na imię Komputer... i ma totalnego
              > bzika (prawdziwa milosc) na jego punkcie.
              >
              > mialkosc argumentacji... prosze nastepny zestaw.
              • Gość: Marut Re: To tego pedała z rzecznikowania już wywaliliś IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 08.07.04, 14:04
                > To tego pedała z rzecznikowania już wywaliliście?

                Nie wiem o kim mowa. Moze o Legierskim, ktory rzeczywiscie czesto jest w TV. On
                jednak nigdy naszym rzecznikiem nie byl. To tak gwoli scislosci. Teraz mam
                dwoch rzecznikow (od paru tygodni), wiec na pewno o nich nie chodzi, bo nawet
                jeszcze nie sa znani.

                Co do Schroedera... SPD to lewica, a nie Zieloni. wiec badz konsekwentny.
                Gdybym chcial byc hipokryta lewicowym przystapilbym do SLD, a nie siedzial w
                Zielonych.
                • galba Nie udawaj głupszego niż jesteś 08.07.04, 15:15
                  > Co do Schroedera... SPD to lewica, a nie Zieloni. wiec badz konsekwentny.
                  > Gdybym chcial byc hipokryta lewicowym przystapilbym do SLD, a nie siedzial w
                  > Zielonych.

                  1. Żeby być czyimś agentem wcale nie trzeba należeć do takiej samej partii jak
                  mocodawca.
                  2. A Zieloni to niby nie lewica?! Lewica i to skrajna (najohydniejsza z
                  możliwych).

                  G.

                  PS. Właściwie żeby się zapisać do takiej partii jak Z2004 to jednak trzeba być
                  albo skończonym bydlakiem (nie tylko śluby ale i adpocje dla pedałów,
                  mordowanie nienarodzonych, etc.) albo bezdennym idiotą.
            • galba Matoły nawet nie znają rzecznika swojej kanapy 08.07.04, 13:46
              > a moze tego olbrzydliwego pedala rzecznika prasowego w postaci
              > Małgosi Czai?

              Marcin Cieślak
              Rzecznik Prasowy
              Zieloni 2004
              rzecznik@zieloni.org.pl
              0604.330769
              • Gość: Maruti Re: Matoły nawet nie znają rzecznika swojej kanap IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 08.07.04, 14:06
                > Marcin Cieślak
                > Rzecznik Prasowy
                > Zieloni 2004
                > rzecznik@zieloni.org.pl
                > 0604.330769

                Czyli chodzi o Matinezza smile

                P.s. już nie jest rzecznikiem prasowym, bo jest zbyt zajety sprawami
                zawodowymi, zeby pelnic te obowiazek... trzeba to update'owac. teraz jest
                Malgosia Czaja i Bartosz Lech.
                • galba Web site waszej kanapy generalnie jest do d**y 08.07.04, 15:19
                  Nie dość, że nieaktualny to jeszcze połowa stron nie zawiera obiecywanej w
                  linku treści.

                  G.

                  Gość portalu: Maruti napisał(a):

                  > > Marcin Cieślak
                  > > Rzecznik Prasowy
                  > > Zieloni 2004
                  > > rzecznik@zieloni.org.pl
                  > > 0604.330769
                  >
                  > Czyli chodzi o Matinezza smile
                  >
                  > P.s. już nie jest rzecznikiem prasowym, bo jest zbyt zajety sprawami
                  > zawodowymi, zeby pelnic te obowiazek... trzeba to update'owac. teraz jest
                  > Malgosia Czaja i Bartosz Lech.
    • Gość: Puchatek Re: Zieloni 2004 chcą wycofania wojsk polskich z IP: *.crowley.pl 08.07.04, 13:14
      Gość portalu: mr_pope napisał(a):


      > Skad wiesz, że Zieloni nie protestują przeciw wojnie w Czeczenii czy
      > chińskiemu
      > reżimowi? Nie napisała o tym 'GW' więc to się nie wydarzyło? Nie zaistniał
      > fakt
      > medialny?

      A protestują? Jakies konkrety? Czy naprawdę nie zauważasz dysproporcji między
      protestami "antybushowskimi" a prostestami odnośnie Czeczenii czy TYbetu?

      > A co do środowisk lewicowych, to organizacja 'Wolny Kaukaz' jaka jest
      > ?
      > Prawicowo-narodowa?

      A ilu ma członków? I ilu z nich demonstrację urządza? I ilu ludzie na nie
      przychodzi?
      A ilu ludzi demonstrowało przeciwko wojnie w Iraku, zanim jeszcze wybuchła? A
      ilu w tym czasie -przeciwko okupacjiTybetu, która trwa od lat?

      Stosunek jak 1 do 100 000 ?
      Naprawdę tego nie widzisz?
      • Gość: Maruti Re: Zieloni 2004 chcą wycofania wojsk polskich z IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 08.07.04, 13:32
        Mr_Pope to staly bywalec naszej strony wiec wie...
        • Gość: Maruti Re: Zieloni 2004 chcą wycofania wojsk polskich z IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 08.07.04, 13:59
          Pare bledow logicznych:
          a) nie jestesmy reprezentantami lewicy, wiec nie odpowiadamy za ich bledy,
          niedociagniecia, hipokryzje, dwulicowosc, niewiarygodnosc ideowa (patrz UP,
          ktora ma pacyfizm wypisany w programie, a na temat wojny w Iraku nawet sie nie
          zajakneli). przypominam, ze podczas bombardowania Serbii wiekszosc Zielonych i
          razem z nia jej elktoratem byla oburzona Fischerem za jego postawa w tym
          okresie. jeszcze jeden taki wybryk i Fisher bylby skonczony. tym bardziej ataki
          na lewakow brmia troche sztucznie drodzy panowie, bo akurat w Polsce to lewacy
          nas zaciagneli do tej wojny...
          b)chcemy byc szczerzy, a zarazem pragmatyczni: z wewnetrznych rozmow w partii
          wynika, ze nikt nie wyobraza sobie pozostawienie Iraku na pastwe losu i jest
          sklonna nawet zwiekszyc udzial wojsk polskich w Iraku... jednak nie na obecnych
          warunkach... Polska powinna wzorem Hiszpanii zmusic USA do przyjecia bardziej
          otwartej i szczerej postawy wobec kwestii irackich - zapewnienie rzeczywistej
          autonomii rzadu irackiego i stworzenia takiej sytuacji, ze wojska w Iraku
          bylyby rzeczywiscie wojskami stabilizacyjnymi (czyli pomoca w odbudowie i
          wprowadzaniu porzadku w kraju), a nie okupantami. Albo wyjsc z kraju dopoki nie
          zmieni sie amerykanskie podejscie.
          c) nienawidzimy kazdej formy hipokryzji... krew nam sie burzyla jak Hu i Kwachu
          sie obejmowali i zapewniali o przyjazni polsko-chinskiej kilka dni po rocznicy
          Tiananmen... dobija mnie hipokryzja USA w sprawie Libii czy Angoli. Moze nieco
          o tej ostatniej sprawie... najpierw rozpetali wojne domowe w tym kraju, ktora
          zabila kika milionow ludzi, a pozniej Bush obsciskje sie z marksista Dos
          Santosem... dlaczego? bo ropa. zadnego innego powodu nie ma... ale poczeajcie -
          najlepsze dopiero nadchodzi... na prosby o pomoc dla powracajacych do domu
          uchodzcow i na odbudowe powojenna organizacje pozarzadowe czy ONZ uslyszaly, ze
          Angola ma rope... sama sobie poradzi... tyle ze obecna struktura wladzy
          zapewnia jedynie, ze pieniadze z ropy pojda do rzadu. Dla biednych i
          rzeczywiscie poszkodowanych w tej wojnie pozostanie niewiele. Analogiczna
          sytuacja w Iraku - kraj zniszczony z ropą... 133 mld dolarow obiecanych na
          odbudowe. Oto niezawisla moralnosc Zachodu. Co na to Francja czy Niemcy? Tez
          daja gowno, bo do konca wspierali Savimbiego. USA w odpowiednim momencie
          dokonalo watpliwie moralna wolte w pogoni za ropa i Santos teraz tylko z nimi
          rozmawia.
          d) podczas manifstaji antywojennej oprostestowalismy nie tylko wojne w Iraku,
          ale byly takze oswiadczenia w sprawie Czeczenii, Tybetu i Sudanu. Miala byc
          jeszcze Burundi i DR Konga, ktore sa w zawieszeniu pomiedzy wojna domowa a
          czyms na ksztalt pokoju... pomoc z Zachodu na rzecz stabilizacji? nie ma. proba
          unikniecia zgodnie z obietnica Clintona drugiej Rwandy? nie ma. wziecie na
          siebie sporej czesci odpowiedzialnosci za ponad 5 milionow zabitych w I
          afrykanskiej Wojnie Swiatowej (co nie wiedzieliscie? smierc porownywalna z
          IWS... a tu w mediach i rzadach zachodnich blogi spokoj)? skadze. Co jest? W
          obu krajac jest cos okolo 2500 zolnierzy ONZ (glownie z RPA, bo tylko ten rzad
          rzeczywisci staral sie rozwiazac problemy tych obszarow... w tym rumsfeldowski
          terrorysta nr 2 na swiecie Mandela - pocaluj Nelsona w tylek Donaldzie bo mu
          nigdy nawet do piet nie dorosniesz...). Baa... kraje takie jak Nigeria,
          Kamerun, Ghana czy Senegal sa gotowe wyslac kolejne wojska stabilizacyjne, ale
          nie wysla, bo nikt nie chce dac im na to pieniedzy... sa zbyt zajeci
          marnotrawieniem pieniedzy na kontrakty dla Halliburton.
          • Gość: Mack Re: Zieloni 2004 chcą wycofania wojsk polskich z IP: *.proxy.aol.com 09.07.04, 08:11
            Gość portalu: Maruti napisał(a):

            > b)chcemy byc szczerzy, a zarazem pragmatyczni: z wewnetrznych rozmow w partii
            > wynika, ze nikt nie wyobraza sobie pozostawienie Iraku na pastwe losu i jest
            > sklonna nawet zwiekszyc udzial wojsk polskich w Iraku(...)albo wyjsc z kraju
            >dopoki nie zmieni sie amerykanskie podejscie.

            Pragmatyzm Zielonych; potrafic zaprzeczyc sobie w dwoch zdaniach, i jaka
            wyobraznia..., wiec jak to bedzie, kiedy Zieloni osiagna swoj cel w protescie i
            zmusza rzady swoich krajow (lacznie z USA) do wycofania sie z Iraku teraz smile?

            >Polska powinna wzorem Hiszpanii zmusic USA do przyjecia bardziej otwartej i
            >szczerej postawy wobec kwestii irackich

            Ciekawe jaki to program "musu", jest przygotowany przez parie zielonych ?? Ah,
            i ten hiszpanski wzorzec ku radosci i zachecie...


            >- zapewnienie rzeczywistej autonomii rzadu irackiego

            Jest to priorytet polityki USA odnosnie Iraku. W pofaszystowskich niemczech
            proces ten zajal ponad piec lat.

            > i stworzenia takiej sytuacji, ze wojska w Iraku bylyby rzeczywiscie wojskami
            >stabilizacyjnymi (czyli pomoca w odbudowie i wprowadzaniu porzadku w kraju),

            Jak groteskowo musza wygladac "dyskusje" w gronie Zielonych nad zarzadzaniem
            armia najwiekszego mocarstwa.
            Po pierwsze, armia zadnego kraju nie jest szkolona do pomocy w odbudowie czy
            tez wprowadzania porzadku w kraju. Cele takie osiaga sie srodkami polityczno-
            gospodarczymi.

            >a nie okupantami. .

            Klasyczna demagogia dla zdeinformowania jeszcze bardziej zielonych od Was
            samych. Nie jest to okupacja, ktora okupowane terytorium traktuje jako trwala
            zdobycz wojnna za pomoca dekretow, jak to mialo miejsce podczas okupacji
            hitlerowskiej.
      • Gość: Puchatek Re: Zieloni 2004 chcą wycofania wojsk polskich z IP: *.crowley.pl 08.07.04, 13:33
        Napisałem powyżej, ale wrzucam i tu.

        A, byłbym zapoomniał - co do porównań i tego, kto zaczyna wojnę...

        Młodsi na tym forum pewnie tego nie pamiętająm ale kiedy Saddam najechał na
        Kuwejt i montowała się koalicja przeciw niemu, aby Kuwejt uwonić, to przecież
        także mieliśmy (głównie w Europie) do czynienia z demonstracjami przeciwko USA,
        hasłami "ręce precz od Iraku" i udowadnianiem (Indrisowi by się to spodobało),
        że przecież "Kuwejt to prastare ziemie Irackie"...

        Czyli - powtarzam - nie chodzi ani o Irak, ani o Kuwejt, ani o Saddama, tylko o
        to, że Amerykanie są be, niezaleznie od tego, co robią (albo czego nie robią).
        • Gość: wikul Nie egoizm , lecz idealizm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 14:15
          Gość portalu: Puchatek napisał(a):

          > Napisałem powyżej, ale wrzucam i tu.
          > A, byłbym zapoomniał - co do porównań i tego, kto zaczyna wojnę...
          > Młodsi na tym forum pewnie tego nie pamiętająm ale kiedy Saddam najechał na
          > Kuwejt i montowała się koalicja przeciw niemu, aby Kuwejt uwonić, to przecież
          >także mieliśmy (głównie w Europie) do czynienia z demonstracjami przeciwko USA,
          >hasłami "ręce precz od Iraku" i udowadnianiem (Indrisowi by się to spodobało),
          > że przecież "Kuwejt to prastare ziemie Irackie"...
          >Czyli - powtarzam - nie chodzi ani o Irak, ani o Kuwejt, ani o Saddama, tylko o
          > to, że Amerykanie są be, niezaleznie od tego, co robią (albo czego nie robią).


          Z podziwem obserwuję Twoja walkę o obiektywizm w ocenie Ameryki, Amerykanów
          i ich roli we współczesnym świecie. Jest to walka beznadziejna, syzyfowa,
          zważywszy że coraz młodsze pokolenia nie pamietaja tamtych czasów a w opowieści
          i relacje starszych nie wierzą. Smutne to. Pozwoliłem sobie na przytoczenie
          fragmentu aktualnego, pouczającego artykułu p.Krystyny Grzybowskiej.


          (...)Antyamerykanizm był także w Polsce Ludowej ideologicznym kanonem
          obowiązującym wszystkie media, narzuconym z góry, choć społeczeństwo polskie w
          Ameryce widziało wolność i nadzieję. Dziś mamy wolne media, ale antyamerykanizm
          funkcjonuje nadal. Nie wiedzieć dlaczego, bo Polacy nigdy nie mieli wrogiego
          stosunku do Stanów Zjednoczonych i ich administracji. Antyamerykanizm jest po
          prostu modny w Starej Europie, wielu naszych publicystów, także młodych,
          niepamiętających czasów komunistycznych, naśladuje tę modę, mniemając, iż w ten
          sposób staną się Europejczykami całą gębą.

          Świeczki w oknie Reagana
          Kiedy 13 grudnia 1981 roku Wojciech Jaruzelski ogłosił stan wojenny, na ulice
          Berlina Zachodniego wyszło w proteście kilkudziesięciu studentów Wolnego
          Uniwersytetu z jednym profesorem. Tylko Stany Zjednoczone, z republikańskim
          prezydentem Ronaldem Reaganem, ostro zaprotestowały przeciwko użyciu przez
          władze komunistyczne armii dla stłumienia wolnościowych dążeń narodu. Wówczas
          to prezydent USA codziennie wieczorem stawiał w oknie Białego Domu zapaloną
          świeczkę na znak solidarności z Polakami i robili to wraz z nim wszyscy Polacy.
          W tej pierwszej dramatycznej godzinie z dalekiej Ameryki nadszedł sygnał
          wsparcia i nadziei, podczas gdy Europa czekała. Owszem, z Niemiec, Belgii,
          Holandii i innych krajów europejskich nadeszła pomoc w postaci paczek
          żywnościowych. Ale Europa nie spodziewała się, że Polska będzie wolna od
          okupacji sowieckiej, Europa po prostu nie brała tego pod uwagę.
          Wszystko było po staremu. W Warszawie zapanował porządek - stwierdził z ulgą
          ówczesny kanclerz Niemiec, socjaldemokrata Helmut Schmidt. Obie części Europy
          dzieliła nadal bezpieczna żelazna kurtyna. Po jednej stronie był syty,
          zadowolony z siebie Zachód, po drugiej - zapóźniona cywilizacyjnie, do bólu
          biedna Europa komunistyczna. I to było w porządku, do tego stopnia, że
          europejska lewica nie zrezygnowała z dalszej kontynuacji walki o "socjalizm z
          ludzką twarzą". I walczyłaby tak w nieskończoność, gdyby nie runął berliński
          mur, a republikański prezydent USA George Bush senior nie skłonił Sowietów oraz
          Francji i Wielkiej Brytanii do wyrażenia zgody na zjednoczenie Niemiec.
          Można odnieść wrażenie, że nasi rodzimi przeciwnicy Busha juniora i polityki
          zagranicznej amerykańskiej administracji czerpią swą wiedzę z jednego tylko
          źródła. Jest nim to, co napisano o Stanach Zjednoczonych w amerykańskich
          pismach lewicowych, zdominowanych przez komentatorów wspierających kampanię
          wyborczą demokratów.
          Nasi komentatorzy włączyli się też do kampanii wyborczej Stanów Zjednoczonych
          prowadzonej w Europie przez zideologizowanych pacyfizmem i polityczną
          poprawnością intelektualistów, artystów i dziennikarzy. Bezmyślnie powtarza się
          u nas absurdalne hasło o "krwi za ropę". Czyżby to miało oznaczać przekonanie,
          że Amerykanie zdenacjonalizują irackie złoża, ogłoszą je własnością
          amerykańskich koncernów, przestaną za ropę płacić? Jedyne, co wynika z tej
          wojny dla ropy, to odebranie temu strategicznemu surowcowi atrybutu broni w
          ręku szaleńca. Nic dziwnego, że przebywający na studiach w Paryżu Amerykanie,
          przekonani dotąd o konieczności odejścia Busha, mówią, że rozpętana w ostatnich
          dwóch latach bezprzykładna nagonka tamtejszych mediów na Amerykę wywołała w
          nich wewnętrzny opór i wzrost uczuć patriotycznych, a także poparcia dla
          prezydenta, którego przecież nie lubią.

          Fundamenty potęgi
          Pisząc krytycznie o Ameryce, o jej mocarstwowości i wynikających z niej
          imperialnych ambicjach, nie wspomina się nigdy, skąd wzięła się potęga
          gospodarcza, polityczna i militarna USA. Jakie są jej fundamenty. Jaka jest
          zasadnicza różnica między krajami wcale nie mniej demokratycznymi od USA,
          nie biedniejszymi, albo nie mniejszymi pod względem terytorium czy zasobów
          naturalnych, z której wynika tak gigantyczny i ciągle pogłębiający się dystans
          technologiczny i cywilizacyjny. Nikt z publicystów się tym nie zajmuje, bo
          rzecz dotyczy sfery idei, a amerykański styl życia, potępiony za komuny, nadal
          jest w Europie krytykowany. Uspołecznienie przez wolność pracy, działania,
          bogacenia się jest czymś z definicji gorszym od wolności od troski o codzienny
          posiłek, gwarantowanych przez państwo opiekuńcze.
          Ameryka daje swoim obywatelom zakres wolności wiążący ich emocjonalnie z
          państwem i jego powodzeniem. W Europie pozytywne więzi emocjonalne z państwem
          zastąpił drobny interes osobisty.
          Europa Zachodnia ma wiele do zawdzięczenia Ameryce i paradoksalnie właśnie
          dlatego jej nie lubi. Nie lubi, bo Stany Zjednoczone są jedynym
          supermocarstwem, z którym muszą się liczyć wszyscy, bo nie ma już tej wygodnej
          przeciwwagi w postaci Związku Sowieckiego, którą mogła wygrywać na różne
          sposoby. W każdym razie wykorzystywała ją do zachowania status quo na naszym
          kontynencie, którym zachwiała dopiero polska "Solidarność". Stara Europa nie
          znosi Ameryki także dlatego, że nie może obejść się bez jej potęgi i pomocnej
          dłoni, kiedy znajdzie się w potrzebie, jak już było wielokrotnie. Największą
          zawiść i nienawiść budzą niezmienne ideały Amerykanów, wśród których na
          pierwsze miejsce wysuwa się ideał wolności i demokracji.
          Jedni wywodzą wartości przyświecające Europie z chrześcijaństwa, inni z kultury
          antycznej. Mówi się, że Europę stworzyła filozofia. Rezultaty są mało
          obiecujące. Na naszym kontynencie zapanował relatywizm i utylitaryzm. Liczy się
          to, co jest praktyczne i skuteczne, człowiek traktowany jest instrumentalnie.
          Budzi lęk krytyka wartości tradycyjnych, wartości chrześcijańskich. Jakby
          przeszkadzały ludziom w realizacji ich indywidualnych, egoistycznych celów.
          Istotnie, zasady przeszkadzają w używaniu życia i nieograniczonej konsumpcji
          wszystkiego. Świat się spłaszczył. Panuje absolutny relatywizm. To jest dobre,
          co jest dobre dla mnie. Obserwujemy polityczne zagubienie się jednostek w
          świecie, upadek autorytetów moralnych wśród przywódców państw i narodów.(...)

          KRYSTYNA GRZYBOWSKA . Autorka była wieloletnią korespondentką "Rzeczpospolitej"
          w Bonn i Brukseli. Obecnie współpracuje również z "Wprost" i "Gazetą Polską".
          • Gość: Puchatek Re: Nie egoizm , lecz idealizm IP: *.crowley.pl 08.07.04, 14:42
            Dzięki, Wikul.

            Może mój obraz USA nie jest do końca tak idealistyczny,jak pani Grzybowskiej,
            widzę też różne głupstwa i wady, ale z większością tego, co mówi, w zupełności
            się zgadzam.

            Zresztą - co tu dużo mówić. Wystarczy sobie wyobrazić, jak wyglądałby świat bez
            USA - jedno wielkie, przyjazne ludzkości państwo komunistyczne pod rządami
            następcy Soso, na obrzeżach - wierne pieski - Saddamki liżą cebutki wielkiego
            brata.
            • Gość: wikul Re: Nie egoizm , lecz idealizm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 14:53
              Gość portalu: Puchatek napisał(a):

              > Dzięki, Wikul.
              >
              > Może mój obraz USA nie jest do końca tak idealistyczny,jak pani Grzybowskiej,
              > widzę też różne głupstwa i wady, ale z większością tego, co mówi, w
              zupełności
              > się zgadzam.
              >
              > Zresztą - co tu dużo mówić. Wystarczy sobie wyobrazić, jak wyglądałby świat
              bez
              >
              > USA - jedno wielkie, przyjazne ludzkości państwo komunistyczne pod rządami
              > następcy Soso, na obrzeżach - wierne pieski - Saddamki liżą cebutki wielkiego
              > brata.


              Masz racje, ja też nie jestem bezkrytycznym zwolennikiem Ameryki a zwłaszcz
              amerykańskiego stylu życia (na tym forum blongi okrzyknęły mnie kiedyś
              buszewiakiem a cs137 wrogiem Ameryki) ale nie przeszkadza mi to w docenianiu
              jej dawnych zasług i roli we współczesnym swiecie.
              Pzdr.
        • indris Ja akurat pamiętam... 08.07.04, 15:34
          ...czas pierwszej wojny w Zatoce. I powtarzam: żadnego masowego ruchu
          antyamerykańskiego nie było. Dowodzenia o Kuwejcie jako "prastarych ziemiach
          irackich" też sobie nie przypominam. To oczywiście nie znaczy, że go gdzieś nie
          było, bo różnych pisemek wychodzi teraz tyle, że jak poszperać, to znajdzie sie
          w nich każdą tezę, łącznie z tą, że Ziemią rządzą Marsjanie, a w ogóle to jest
          ona płaska. Ale sprzeciw wobec pierwszej wojny w Zatoce był w Europie
          marginalny a w Polsce żaden, była natomiast w Warszawie manifestacja
          solidarności z Izraelem po tym jak Irak ostrzelał go rakietami, sam na niej
          byłem.
          Ale wtedy agresorem był Irak. Obecnie, a właściwie od 2003 roku agresorem sa
          USA. A w przeciwieństwie do Puchatka nie uznaję podziału agresorów na dobrych i
          złych, agresja jest zawsze zła. Większość Europejczyków myśli podobnie i stąd
          różnica między ich stosunkiem do pierwszej wojny irackiej i do drugiej.
          Mój "pacyfizm" nie przeskadzał mi solidaryzować się z Amerykanami wtedy i z
          tymi, którzy strzelają do nich obecnie.
          • Gość: Puchatek Re: Ja akurat pamiętam... IP: *.crowley.pl 08.07.04, 16:14
            indris napisał:

            > ...czas pierwszej wojny w Zatoce. I powtarzam: żadnego masowego ruchu
            > antyamerykańskiego nie było. Dowodzenia o Kuwejcie jako "prastarych ziemiach
            > irackich" też sobie nie przypominam. To oczywiście nie znaczy, że go gdzieś
            > nie było, bo różnych pisemek wychodzi teraz tyle

            Nie TERAZ tylko WTEDY. Pisała to nawet Trybuna Ludu, o ile pamiętam.
            A demonstracje były - nie w Polsce (boć to jeszcze było tuż po przemianach i
            demonstrowanie nie było az tak popularne, zraesztą jeszcze wtedy lewica była
            chwilowo na indeksie...), tylko we Francji. Byłem, widziałem, więc mi kitu nie
            wciskaj. Rozmiar był nieco mniejszy, ale hasła te same, o wstrętnych
            Amerykanach pakujących sie w nie swoje sprawy etc.


            > Ale sprzeciw wobec pierwszej wojny w Zatoce był w Europie
            > marginalny a w Polsce żaden, była natomiast w Warszawie manifestacja
            > solidarności z Izraelem po tym jak Irak ostrzelał go rakietami, sam na niej
            > byłem.

            O, tośmy się musieli spotkać smile

            > Ale wtedy agresorem był Irak. Obecnie, a właściwie od 2003 roku agresorem sa
            > USA. A w przeciwieństwie do Puchatka nie uznaję podziału agresorów na dobrych
            > i złych, agresja jest zawsze zła.
            > Większość Europejczyków myśli podobnie

            No to dlaczego, u licha, pytam po raz setny, demonstarcje przeciwko Chińczykom
            w Tybecie, albo Rosjanom w Czeczenii nie są równie masowe,jak przeciwko wojnie
            w Iraku? DLACZEGO?!
            Moim zdaniem dlatego, że Europa choruje na amerykofobię. Dlatego, że w
            kręgach "intelektualistów" wciąż zywa jest nostalgia za komunizmem ("użyteczni
            idioci" wiecznie żywi...) i podświadome przekonanie, że Rosja (przedtem -
            ZSRR), Chiny (bo komunistyczne) to państwa miłujące pokój, a Amerykanie to
            wredni imperialiści.

            > i stąd
            > różnica między ich stosunkiem do pierwszej wojny irackiej i do drugiej.
            > Mój "pacyfizm" nie przeskadzał mi solidaryzować się z Amerykanami wtedy i z
            > tymi, którzy strzelają do nich obecnie.

            Widzisz, i tu się różnimy. Bo ci, co obecnie strzelają do Amerykanó, to nie są
            Irakijczycy. Bo ci, co obecnie strzelaja do Amerykanó, strzelają równie chętnie
            do Irakijczyjów, podkładaja bomby pod szyickie święta (jak w Faludży) czy pod
            ludzi na pogrzebach...
            To są zwykli bandyci.
            • Gość: mr_pope Re: Ja akurat pamiętam... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 18:14
              > No to dlaczego, u licha, pytam po raz setny, demonstarcje przeciwko Chińczykom
              > w Tybecie, albo Rosjanom w Czeczenii nie są równie masowe,jak przeciwko wojnie
              > w Iraku? DLACZEGO?!

              Po pierwsze, pewnie dlatego, że w Czeczenii i w Tybecie nie są zaangażowane
              polskie siły zbrojne. A może są tylko nikt o tym nie wie, więc nie ma takich
              prostestów?

              Po drugie, co Ciebie w rzeczywistości denerwuje? Że nie ma milionowych marszów
              solidarności z Czeczenami czy to, że są takie marsze przeciw Ameryce?

              Po trzecie, równie interesujące jest pytanie, dlaczego jeśli ktoś organizuje
              marsze solidarności z Czeczenią czy z Tybetem to są to głównie 'lewacy'? A gdzie
              zwolennicy twardej polityki wobec dyktatur?
              • Gość: Puchatek Re: Ja akurat pamiętam... IP: *.Elektron.pl 08.07.04, 23:40
                > Po pierwsze, pewnie dlatego, że w Czeczenii i w Tybecie nie są zaangażowane
                > polskie siły zbrojne. A może są tylko nikt o tym nie wie, więc nie ma takich
                > prostestów?

                Ja nie mówię tylko o POlsce, mówię o całej Europie.

                > Po drugie, co Ciebie w rzeczywistości denerwuje? Że nie ma milionowych marszów
                > solidarności z Czeczenami czy to, że są takie marsze przeciw Ameryce?

                Mówiłem to już n razy, powtórzę:
                denerwuje mnie HIPOKRYZJA. Denerwuje mnie to, że europejska lewica ma pełne
                usta praw człowieka, słów o wolności i ideałach - ale tylko wtedy, kiedy
                demontruje przeciw USA.
                Uważam, że ZWYKŁA UCZCIWOŚĆ I KONSEKWENCJA nakazywałyby tak samo demosntrować w
                obronie każdego "skrzywdzonego". I że gdyby te narsze i protesty były w obu
                przypadkach takie same - to mógłbym uznać, że to uczciwe i szlachetne. A tak -
                uważam że jest to z gruntu fałszywe, że nie chdozi o czyjeś dobro czy wolność,
                a jedynie o pokazanie, że nie lubimu USA.

                > Po trzecie, równie interesujące jest pytanie, dlaczego jeśli ktoś organizuje
                > marsze solidarności z Czeczenią czy z Tybetem to są to głównie 'lewacy'? A
                > gdzie zwolennicy twardej polityki wobec dyktatur?

                Jakbym był złosliwy, to bym powiedział, że demonstracje są specjalnością
                lewicy, bo tak najłatwiej - pokrzyczeć, głosić parę haseł i odejść do domu w
                miłym przekonaniu, że się coś dobtrego i ważnego zrobiło.
                Prawica w sowim widzeniu świata ma raczej działanie.

                A le nie jestem złośłiwy, więc powiem tylko, żebyś porónwał ilośc ludzi
                demonstrujących przeciw Bushowi z tymi demonstrującymi przeciw Chinom w Tybecie.

                I nie prezsadzaj - tu akurat naprawdę nie tylko lewica demonstruje.



                • indris Jeszcze w kwestii Czeczenia - Tybet - Irak 09.07.04, 09:31
                  Konflikty w Czeczenii i Tybecie Rosja i Chiny rozwiązują na własną rękę a co
                  więcej wiadomości o nich są skąpe. W konflikt iracki USA chciały wciągnąć inne
                  kraje, a wiadomości o nim jest nieporównywalnie więcej. A nie jest przypadkiem,
                  że w Europie Zachodniej najliczniejsze demonstracje antybuszowe były w Anglii,
                  Włoszech i Hiszpanii, czyli krajach, których rządy wciągnąć się w to dały.
                  Dochodzi jeszcze to, że Chiny nawet nie próbują prezentować się jako państwo
                  demokratyczne a Rosja nie jest postrzegana jako kraj dążący do światowej
                  hegemonii.
                  • Gość: mr_pope Re: Jeszcze w kwestii Czeczenia - Tybet - Irak IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 12:28
                    > Konflikty w Czeczenii i Tybecie Rosja i Chiny rozwiązują na własną rękę a co
                    > więcej wiadomości o nich są skąpe.

                    A dlaczego są skąpe? Czyżby partyzanci czeczeńscy zabijali dziennikarzy i ci ze
                    strachu boją się jechać do Groznego?
                    Dlaczego Rosja i Chiny rozwiązują konflikt na własną rękę nie mieszając do tego
                    innych państw? Dlatego, że są uczciwi wobec przeciwników i domyślają się, że nie
                    mieliby szans? Czy też raczej dlatego, żeby nikt się nie wtrącał w ich sprawy,
                    bo międzynarodowa interwencja jeszcze doprowadzi do powstania rzeczywistych
                    autonomii? A może dlatego, że dopóki opowiadają bajki o działaniu na własnym
                    podwórku mogą tam robić wszystko na co by nie pozwoliła opinia publiczna przy
                    bardziej medialnym konflikcie?
                    > Chiny nawet nie próbują prezentować się jako państwo demokratyczne

                    Nie próbują się prezentować jako państwo demokratyczne? Dobry dowcip. To jaki
                    ustrój oficjalnie mają? Totalitaryzm? Dyktaturę? Czy też jednak republikę ludową?

                    > Rosja nie jest postrzegana jako kraj dążący do światowej hegemonii.

                    To oczywisty fakt. Nikt nie zauważył istnienia G-8 i Rosji.
          • Gość: wikul Indris - ja akurat pamiętam to co mi pasuje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 16:21
            indris napisał:

            > ...czas pierwszej wojny w Zatoce. I powtarzam: żadnego masowego ruchu
            > antyamerykańskiego nie było. Dowodzenia o Kuwejcie jako "prastarych ziemiach
            > irackich" też sobie nie przypominam. To oczywiście nie znaczy, że go gdzieś
            nie
            >
            > było, bo różnych pisemek wychodzi teraz tyle, że jak poszperać, to znajdzie
            sie
            >
            > w nich każdą tezę, łącznie z tą, że Ziemią rządzą Marsjanie, a w ogóle to
            jest
            > ona płaska. Ale sprzeciw wobec pierwszej wojny w Zatoce był w Europie
            > marginalny a w Polsce żaden, była natomiast w Warszawie manifestacja
            > solidarności z Izraelem po tym jak Irak ostrzelał go rakietami, sam na niej
            > byłem.
            > Ale wtedy agresorem był Irak. Obecnie, a właściwie od 2003 roku agresorem sa
            > USA. A w przeciwieństwie do Puchatka nie uznaję podziału agresorów na dobrych
            i
            >
            > złych, agresja jest zawsze zła. Większość Europejczyków myśli podobnie i stąd
            > różnica między ich stosunkiem do pierwszej wojny irackiej i do drugiej.
            > Mój "pacyfizm" nie przeskadzał mi solidaryzować się z Amerykanami wtedy i z
            > tymi, którzy strzelają do nich obecnie.



            Szkoda z toba dyskutować. Ciagle zapominasz o początkach tego konfliktu
            i istnieniu kilkunastu rezolucji, komisji, inspektorów ONZ itp.
    • yourope Zieloni2004? To te same przekretasy o ktorych 08.07.04, 19:15
      czytalem w Newsweeku? Ze loja kase od Niemcow bez krempacji? Hehe. Sam top
      korupcji. Prawo w Polsce zabrania finansowania partii politycznych z zagranicy.
      Ciekawe czemu nie siedza. Pewnie na tej samej zasadzie, co nie siedzi ten
      klecha - pedofil. U nas sa rowni i rowniejsi. Ich wodzem jest byly minister z
      UW, to znajomosci odpowiednie powyrabial. A ich "stanowiska" sa warte
      proporcjonalnie do tej kasy oraz do wynikow w kampanii wyborczej. Nie pamietam
      dokladnie ile dostali. 0,02 procenta?

      To jakas agentura, panowie i panie.
      • k4free Re: Zieloni2004? To te same przekretasy o ktorych 08.07.04, 22:32
        yourope napisał:

        > To te same przekretasy, o ktorych czytalem w Newsweeku?
        > Ze loja kase od Niemcow bez krempacji? Hehe. Sam top korupcji.

        Pieprzysz od rzeczy dokładnie jak Gadzinowski:

        "- Wróble w stolicy ćwierkają, że ta partia powstała, bo niemieccy Zieloni
        sypnęli groszem - komentuje zgryźliwie niezadowolony z narodzin konkurencji
        poseł SLD Piotr Gadzinowski."

        newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=8091&Strona=2
        ...ale Gadzinowski tak ściemniał ze strachu, że mu Zieloni sprzątną poparcie
        mniejszości dla jego politycznie 'skutecznej-inaczej' partyjki (SLD), a ty
        pewnie masz tak od urodzenia - co czytasz to nie rozumiesz...

        > Prawo w Polsce zabrania finansowania partii politycznych z zagranicy.

        I dlatego sie finansują zgodnie z polskim prawem, w odróżnieniu od SLD
        na przykład... w Zielonych nie było żadnej afery, bo każdego podejrzanego
        o przekręty wyrzucają od razu na starcie. Tym się różnią od wszystkich
        partii politycznych w Polsce. Gdyby mieli jakieś olbrzymie fundusze
        to zrobiliby sobie olbrzymią kampanię podczas ostatnich wyborów. A przecież
        nie mieli nawet ćwierć billboardu smile)) w odróżnieniu np. od pani Kameli
        Sowińskiej, pana Płażyńskiego czy pana Kornowskiego z OKO...

        Co do wielkości poparcia to niecały 1 procent (ok 0,87) w każdym z trzech
        okręgów, w których startowali to świetny wynik, zważywszy ich skromne fundusze.

        We wspomnianym przez Ciebie Newsweeku przeczytać można, że:

        "Oficjalnie liderzy Zielonych zapewniają, że nie liczą na więcej niż
        5-7 procent głosów, i to niekoniecznie w najbliższych latach."

        newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=8091&Strona=3
        ...więc wygląda na to, że uczciwie się nastawili na długoletnią pracę u podstaw.

        I ja się im nie dziwię, skoro Zieloni w UE też do swojej pozycji dochodzili
        przez długie lata - to chyba główna pomoc z zachodu: doświadczenie, które mówi,
        że na stabilną pozycję w polityce pracuje się uczciwie przez lata...

        Zieloni łączą w sobie niemiecką sumienność, włoską fantazję, francuską kulturę,
        holenderską swobodę, hiszpańską żarliwość i brytyjski spokój... a teraz dojdzie
        jeszcze polska odwaga!
        • yourope Re: Zieloni2004? To te same przekretasy o ktorych 08.07.04, 22:49
          k4free napisała:

          > yourope napisał:
          >
          > > To te same przekretasy, o ktorych czytalem w Newsweeku?
          > > Ze loja kase od Niemcow bez krempacji? Hehe. Sam top korupcji.
          >
          > Pieprzysz od rzeczy dokładnie jak Gadzinowski:
          >
          > "- Wróble w stolicy ćwierkają, że ta partia powstała, bo niemieccy Zieloni
          > sypnęli groszem - komentuje zgryźliwie niezadowolony z narodzin konkurencji
          > poseł SLD Piotr Gadzinowski."


          Hehe. Dziekuje za poparcie tego co napisalem. Teraz mi sie przypomnialo, ze
          Wprost tez opublikowalo artykul, ze zgarniacie nielegalna kasesmile))))) Newsweek,
          Nie, Wprost.... A odpady z Unii Wolnosci, nomen omen, dalej na
          wolnoscismile)))))))

          > Zieloni łączą w sobie niemiecką sumienność, włoską fantazję, francuską
          > kulturę, holenderską swobodę, hiszpańską żarliwość i brytyjski spokój... a
          > teraz dojdzie jeszcze polska odwaga!

          Hehe. Wasza odwaga jest liczona na 0,02 procenta. Odwaga w robieniu agentury za
          cudza kase. Ciekaw jestem gdzie wam pisza wasze stanowiska. Pewnie tam, gdzie
          wam kase daja. Chociaz po takich znakomitych wynikach wyborczych wasi sponsorzy
          chyba sie zniecheca?


          PS. Nie pitol bracie ze nie bierzecie. Gdybyscie nie byli agentura, to byscie
          te wszystkie gazety podali za znieslawienie, bo to powazna sprawa. A jakos
          siedzicie cicho. To wszystko jasnesmile

          PS. A lapowki od firm tez bierzecie? Za odstepowanie od protestow?
      • k4free Co nam z obecności w IRAKU? Tylko wstyd! 08.07.04, 22:35
        Gość portalu: mr_pope napisał(a):

        > cenię polskie wojsko za te wspaniałe mundury i radość z jaką jechali okupować
        > obce państwo to nie wydaje mi się, aby ich obecność przeważała szalę na
        > korzyść Zachodu.

        Obecność polskich wojsk w Iraku przeważa szalę na niekorzyść Polski zarówno
        w polityce międzynarodowej jak i w wewnętrznej polskiej polityce gospodarczej.
        Na arenie międzynarodowej STRACILIŚMY poważanie, jesteśmy postrzegali jako
        'chłopiec na posyłki' amerykańskiej administracji. Żaden partner w sprawach
        rangi światowej.

        Ktoś kto troszcząc się o obecne interesy 'Iraku' (czyli interesy USA) naraża na
        szwank polskie interesy jest skrajnie nieodpowiedzialny. Nie tłumaczy tego
        nieudana próba załatwienia pod stołem kontraktów dla kolegi Ostrowskiego (casus
        'Ostrowski Arms'), czy zasłanianie się interesami Bumaru, które i tak poległy
        w tej walce.

        W tej liczbie wśród nieodpowiedzialnych polityków mamy chyba:
        - prezydenta Kwaśniewskiego
        - szefa BBN, ministra Siwca
        - byłego premiera Millera
        - obecnego premiera Belkę
        - ministra obrony Szmajdzińskiego
        - wiceministra obrony Zemke

        ...czyli całą trzecią ligę europejskiej polityki
        • yourope Najpierw sie wypowiedz na temat tej kasy z Niemiec 08.07.04, 22:54
          ...polska scena polityczna jest juz wystarczajaco smutna bez agentur. Lepper
          przynajmniej polska kase pierze, a wy jeszcze gorzej niz Lepper, bo
          zagraniczna. Nie zmieniaj tematy, koles. Jak sie juz tu pojawiles, to sie
          wytlumacz dlaczego uwazasz ze w Polsce mozna robic pralknie brudnych pieniedzy
          politycznych.
          • Gość: Puchatek Re: Najpierw sie wypowiedz na temat tej kasy z Ni IP: *.Elektron.pl 08.07.04, 23:49
            k4free napisała:


            > Zielonych nie było żadnej afery, bo każdego podejrzanego
            > o przekręty wyrzucają od razu na starcie.

            Hmm chciałem zauwżyć, że ci Zieloni w Polsce powstali dopiero co. Więc
            argument, że nie było żadnej afery, można by skwitować złoślwiym słówkiem:
            "JESZCZE". wink

            > nie mieli nawet ćwierć billboardu smile)) w odróżnieniu np. od pani Kameli
            > Sowińskiej, pana Płażyńskiego czy pana Kornowskiego z OKO...

            O, przepraszam, bilboardy Zielonych sam widziałem w Warszawie.

            > Co do wielkości poparcia to niecały 1 procent (ok 0,87) w każdym z trzech
            > okręgów, w których startowali to świetny wynik, zważywszy ich skromne
            > fundusze.

            Tak, a Portugalczycy z Grekami odnieśli moralne zwycięstwo. Świetny wynik,
            zaiste.


            > I ja się im nie dziwię, skoro Zieloni w UE też do swojej pozycji dochodzili
            > przez długie lata - to chyba główna pomoc z zachodu: doświadczenie, które
            > mówi,
            > że na stabilną pozycję w polityce pracuje się uczciwie przez lata...

            Uczciwie... Nie słyszałeś o aferach w niemieckich Zielnych?


            > Zieloni łączą w sobie niemiecką sumienność, włoską fantazję, francuską
            > kulturę,
            > holenderską swobodę, hiszpańską żarliwość i brytyjski spokój... a teraz
            > dojdzie
            > jeszcze polska odwaga!

            To tak,. jak z hasłem reklamowym Seata:
            Niemiecka precyzja, hiszpański temperament.

            A wielu kierowców podśmiewało się z tego:
            Hiszpańska precyzja i niemiecki tempertament.

            Tu będzie podobnie.

            Włoska sumienność, niemicka fantazja, francuska odwaga wink)))))

            ...a po partyjnym zebraniu jeszcze szwedzki stół... wink
            • yourope Hehe Puchatek jestes cool:) 09.07.04, 08:46
              zwaz na bardzo ciekawy fragment:

              > k4free napisała:
              > > Zielonych nie było żadnej afery, bo każdego podejrzanego
              > > o przekręty wyrzucają od razu na starcie.

              Puchatek, z tego fragmentu wynika, ze twoja ocena jest zanadto optymistyczna:
              powstali dopiero co, ale afery juz bylysmile Jak sie to polaczy z artykulami w
              Newsweek, Wprost i Nie o tym nielegalnym finansowaniu z Niemiec, to juz wiadomo
              kogo wyrzucali. Mozna wykluczyc koncepcje ze te 3 tygodniki zawiazaly niecny
              spisek aby ich wykonczyc, bo Jedyna Uczciwa Kanapa polskiej sceny politycznej
              nie podala tych gazet do sadu. A nawet ich przedstawiciel/ka informuje o
              wyrzucaniu za afery. Hm... Pomyslalem sobie, ze Zieloni2004 maja ciekawa
              definicje uczciwosci. Dowiedziawszy sie ze ktos bierze brudna forse na ich
              rzecz powinni natychmiast zglosic wniosek do prokuratora. Kara glowna w postaci
              wykluczenia z partii obowiazywala w czasach Komunistycznej Partii Zwiazku
              Radzieckiegosmile)))))) Dzisiaj obowiazuje prawo. Dalej, k4free uwaza, ze z partii
              wyrzuca sie podejrzanych. Nie winnych, a podejrzanych. Interesujaca koncepcja
              uczciwosci i prawdziwie rewolucyjnej sprawiedliwosci spoleczno-politycznej w
              duchu odnowy i sluzby narodowi.

              PS. Wlasnie przyszlo mi do glowy, ze przy takiej koncepcji uczciwosci nie
              wiadomo kogo wyrzucili. Mogli wyrzucic tego co pral kase, ale rownie dobrze
              tego, co na to narzekalsmile))))))) Ostatecznie na zwrot kosztow za kampanie nie
              moga liczyc, a zyc za cos trzeba...
              • Gość: Puchatek Re: Hehe Puchatek jestes cool:) IP: *.crowley.pl 09.07.04, 12:46
                Mało tego, przyjacielu.
                Możliwa jest jeszcze ciekwasza sytuacja:

                - Gość bierze lewą kasę dla partii;
                - Kiedy sprawa się wydaje (ach, ci wredni dziennikarze) - gość z partii
                wylatuje;
                - Czyli, kiedy prokuratura się sprawą zajmuje - oni mówią "nas to nie dotyczy,
                oczyściliśmy szeregi;
                - Mało tego - gość wyrzucony, ale KASA ZOSTAJE smile)))

                No, mistrzostwo świata.

                Albo można to rozwiązać jeszcze łatwiej:
                - Lewą kasę załatwia gość,który NIE JEST członkiem partii. Dostaje prowizję
                (powiedzmy 15 proc.) - jest takim przedstwicielem handlowym partii smile
                A jak wpadnie? Przecież niejest członkiem, więc partia pozostaje czysta smile

                I może powiedzieć: "Żadnych afer Z NASZYM UDZIAŁEM nie było" smile))))
                • k4free PRAWDA jest BANALNA 09.07.04, 19:07
                  Gość portalu: Puchatek napisał(a):

                  > Mało tego, przyjacielu.

                  Widać że pracujecie rączka w rączkę "przyjaciele"

                  > Możliwa jest jeszcze ciekwasza sytuacja:

                  piszcie sobie androny jakie tam chcecie, Zielonym to nie zaszkodzi, bo dzięki
                  tym wszystkim atakom poniżej pasa przychodzą do nas teraz wyłącznie twardzi,
                  odważni i oddani ludzie, którzy doskonale rozumieją co ich czeka w piekełku
                  polskiej polityki - same pomówienia ze strony internetowych trolli, powtarzane
                  potem przez "wróble które ćwierkają", cytowane przez różne polityczne Gadziny,
                  usłużnie powtarzane przez korporacyjnych pismaków w rodzaju Zaręby z Newsweeka.

                  A prawda jesy BANALNA aż do bólu - Zieloni poprosili o odejście z ich szeregów
                  kogoś, kto robił niezgodne z prawem rzeczy ZANIM do zielonych przyszedł.
                  Przyznał się sam w prywatnej rozmowie (pisał prace magisterskie i doktorskie za
                  kasę) i początkowo upierał się, że nie może owego procederu zaprzestać, więc
                  władze Zielonych (konkretnie pracownik naukowy wyższej uczelni) kategorycznie
                  zażądały odejścia tego człowieka.

                  Ten najpierw się wypierał, potem zrezygnował a potem zaczął rozpuszczać plotki
                  aby się zemścić - a że zna Gadzinowskiego osobiście to go podpuścił przeciw
                  Zielonym (Gadzinowski to kumpel Urbana więc ton publikacji w NIE musi być podobny).

                  I tyle. Proste.

                  Zastanawiam się tylko: CZYIMI WY JESTEŚCIE KUMPLAMI?
                  Giertycha czy Kaczyńskiego?
                  • Gość: Puchatek Re: PRAWDA jest BANALNA IP: *.Elektron.pl 09.07.04, 23:06
                    k4free napisała:

                    >
                    > piszcie sobie androny jakie tam chcecie, Zielonym to nie zaszkodzi, bo dzięki
                    > tym wszystkim atakom poniżej pasa przychodzą do nas teraz wyłącznie twardzi,

                    Twardzi, bo zieloni. Kiedyś dojrzeją, to zmiękną wink

                    Wybacz złośliwości, ale to naprawdę śmieszne, co piszesz. Poczekajmy dwa - trzy
                    lata, a zobaczymy i afery, i parę innych rzeczy. Nihil novi. W Europie czasy
                    siły Zielonych się powoli kończą - u nas dopiero start...

                    > odważni i oddani ludzie, którzy doskonale rozumieją co ich czeka w piekełku
                    > polskiej polityki - same pomówienia ze strony internetowych trolli, powtarzane
                    > potem przez "wróble które ćwierkają", cytowane przez różne polityczne Gadziny,
                    > usłużnie powtarzane przez korporacyjnych pismaków w rodzaju Zaręby z
                    > Newsweeka.

                    Korporacyjny pismak... Jakbym "Prawdę" czytał...
                    Jeszcze arz powtarzamy pytanie - dlaczego w takim razie - wobec tak poważnego
                    zarzutu - partia nie pozwała rzeczonych pism do sądu?

                    > Zastanawiam się tylko: CZYIMI WY JESTEŚCIE KUMPLAMI?
                    > Giertycha czy Kaczyńskiego?

                    Tertium non datur?

                    Czy jak ktoś nie lubi ZIelonych (i generalnie lewicy), to musi być zwolennikiem
                    Giertycha labo Kaczyńskiego?

                    DWa strzały, dwa pudła. Sorry.
                    Choć to dowodzi jak prosty (złośliwie powiedzieć mozna: prymitywny) masz obraz
                    polityki....
                  • yourope Re: PRAWDA jest BANALNA 10.07.04, 00:49
                    k4free napisała:

                    >
                    > Widać że pracujecie rączka w rączkę "przyjaciele"

                    Oczywiście. Jesteśmy agentami wynajetymi przez 3 gazety: Newsweek, Wprost i Nie
                    specjalnie po to, zeby wam dokuczac. Pracujemy oczywiście za gruba kase, bo
                    taka potężna i uczciwa partia jak wasza jest smiertelnym zagrozeniem dla tych
                    gazet, a nawet calego systemu politycznego w Polsce. Z czystej ciekawosci
                    zapytam, kto twoim zdaniem steruje tym spiskiem? Kto "stoi" za tymi gazetami?


                    > piszcie sobie androny jakie tam chcecie, Zielonym to nie zaszkodzi, bo dzięki
                    > tym wszystkim atakom poniżej pasa przychodzą do nas teraz wyłącznie twardzi,
                    > odważni i oddani ludzie,


                    Ja bym zaryzykował opinię, że dzieki doniesieniom prasowym, ze nie macie oporów
                    przeciwko braniu lewej kasy, przychodza do was ludzie owszem twardzi, ale
                    raczej z innych okolic, niz kręgi ludzi uczciwychsmile))))))))


                    Człowieku, ty chyba nie wiesz, gdzie jesteś. To jest forum GW. Widzisz te
                    znaczki przy niektórych postach? To komentarze do artykulow. To znaczy, ze
                    ludzie tutaj piszący mają nawyk codziennego czytania gazet. A ty posługujesz
                    sie jezykiem lektorow KW PZPR - np. "twardzi, ideowi komuniści" i te "pismaki"
                    to język z czasów Władysława Gomułki. Nie mówiąc o pomyśle na wyrzucanie z
                    partii jako karze głównej zamiast tego, co by zrobili normalni ludzie w
                    normalnym, demokratycznym państwie - czyli wizyta w prokuraturze. Wymachujesz
                    transparentem "partia ludzi uczciwych", tylko że tych gazet nie podajecie do
                    sądu. Rownocześnie macie w swoich szeregach byłego ministra z UW. Jak masz
                    zamiar wmówić, że były minister nie wie jak ciężkie to oskarżenie i jakie może
                    mieć konsekwencje np. w wyborach? Nawet przy maksimum dobrej woli widać, że
                    wciskasz kit. I to językiem, który ciebie samego ośmiesza. To nie dziw sie, że
                    sie z ciebie smieja.


                    >
                    > A prawda jesy BANALNA aż do bólu - Zieloni poprosili o odejście z ich szeregów
                    > kogoś, kto robił niezgodne z prawem rzeczy ZANIM do zielonych przyszedł.
                    > Przyznał się sam w prywatnej rozmowie (pisał prace magisterskie i doktorskie
                    za
                    > kasę) i początkowo upierał się, że nie może owego procederu zaprzestać, więc
                    > władze Zielonych (konkretnie pracownik naukowy wyższej uczelni) kategorycznie
                    > zażądały odejścia tego człowieka.



                    No nie. Jakaś kolejna afera. Człowieku, sam siebie wkopujesz. Najkrótsza stażem
                    partia, za to o najbogatszej historii kryminalnej.



                    > Ten najpierw się wypierał, potem zrezygnował a potem zaczął rozpuszczać plotki
                    > aby się zemścić - a że zna Gadzinowskiego osobiście to go podpuścił przeciw
                    > Zielonym (Gadzinowski to kumpel Urbana więc ton publikacji w NIE musi być
                    podob
                    > ny).


                    Chcesz powiedzieć, że Gadzinowski z Urbanem rządzą również we Wprost, a ich
                    długie macki sięgają nawet do Newsweeka? O ile pamiętam, to te gazety wymieniły
                    nawet jakąś fundację która w tym brała udział. Myślisz że Gadzinowski taką
                    prowokację zrobił, razem z tą fundacją, żeby wam zaszkodzic?


                    > Zastanawiam się tylko: CZYIMI WY JESTEŚCIE KUMPLAMI?
                    > Giertycha czy Kaczyńskiego?

                    Zdemaskowałeś nas. Zeby sie utrzymać w jednolitej stylistyce gomułkowskiej
                    powinieneś napisać coś o rozwydrzonych, klasycznych sługusach imperializmu,
                    prowadzonych na pasku syjonistycznej prowokacji, którym dadzą odpór wszyscy
                    uczciwi ludzie zjednoczeni w waszej partii, twardo stojący na gruncie przyjaźni
                    polsko radzieckiej w obliczu zagrożenia socjalizmu.
                    • Gość: Maruti Re: PRAWDA jest BANALNA IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 12.07.04, 12:02
                      Urocze... tyle bzdur wypisanych na nasz temat dawno nie widzialem. Nawet nie
                      wiem gdzie zaczac... niemiecka agentura... i jeszcze powolywanie sie na Wprost
                      (co do poziomu merytorycznego tej gazety sie nie wypowiadam, zeby nie obrazic
                      jej czytelnikow). Newsweek polski niestety nie dorasta nawet do piet
                      zachodniemu oryginalowi. Co do sprostowan na temat artykulu w Newsweeku odsylam
                      na strone www.zieloni.org.pl.

                      pare uwag: zadnego billboardu nie mielismy (przynajmniej ja pierwsze slysze,
                      choc moze Klub Gaja cos tam postawil na Slasku... przypominam sobie taki
                      kolorowy duzy plakat Bozka, ktory byl na przystankach), ale mielismy za to
                      plakaty rozlepiane po miescie. Na billboard nas nie stac, bo kampania byla
                      finansowana wylacznie z dobrowolnie wniesionych i wplaconych na konto funduszy
                      osob prywatnych. zreszta wydatki i wplywy beda jawne.
                      chyba ze za billboard uznasz zielone rowery z demobilu, ktore wieszalismy w
                      miescie.

                      atakujecie Radka Gawlika, bo z Unii Wolnosci... no i co z tego? tym bardziej,
                      ze jako wiceminister srodowiska zdobyl powszechne uznanie w oczach organizacji
                      ekologicznych i wprowadzil w pojedynke (nikt temu nie zaprzeczy w
                      ministerstwie) do sal ministerstwa srodowiska zasady otwartosci, ktore z
                      problemami przetrwaly do dzis. A o zaufaniu do jego osoby swiadczy fakt, ze
                      zostal demokratycznie wybrany przez organizacje pozarzadowe jako ich
                      przedstawiciel w komitecie sterujacym w dolnoslaskim.

                      atakujecie nas bo wyrzucamy aferzystow... atakujecie nas bo jeszcze ci
                      aferzysci sie pojawia... atakujecie nas bo staramy sie konsekwentnie wprowadzac
                      zasady uczciwosci... atakujecie nas bo tak wam wygodnie.

                      powiem szczerze: nie wiem czy uda nam sie uchronic od 'afery', ale jestesmy w
                      tym tak powazni jak to mozliwe. Jako ZIelony nie moge odpowiadac przeciez za
                      kazda osobe, ktora do nas przystepuje, ale reagujemy szybko i stanowczo na
                      wszelkie zarzuty...

                      a to ze nie ciagamy po sadach za zarzuty wobec nas... proste: nie mamy w
                      zwyczaju ciagac ludzi po sadach. czy mamy skarzyc sie za kazdym razem, kiedy
                      ktos wypisze jakas bzdure na nasz temat? ja rozumiem, ze swiatek polityczny
                      pozywa do sadu za kazdy 'atak' i przyzwyczail nas do takiego sposobu toczenia
                      bojow politycznych... ale nam naprawde szkoda jest czasu tracic na ciaganie sie
                      po sadach z gazetami pokroju Wprost.

                      jesli chodzi o 'finansowanie' z Zachodu to powiem otwarcie - zadnych przeplyw
                      finansowych miedzy nimi a nami nie bylo i nigdy nie bedzie.
                      zeby byla jasnosc to np.:
                      - Europarlament finansował konferencję w BUW na poczatku marca, kiedy
                      Europarlamentarzysci z Zachodu przyjechali do Polski. My w tym uczestniczylismy
                      jako panelisci i pomoc w organizacji.
                      - fundacja zielonych niemieckich finansowała z dwie konferencje naukowe o
                      tematyce zielonej, a np. rzad austriacki bedzie finansowal warsztaty o zielonej
                      tematyce dla mlodziezy na poczatku wrzesnia. Sa to konferencje na zasadzie
                      wymiany doswiadczen, szkolenia naszych zielonych (niekoniecznie czlonkow, bo
                      ludzi z organizacji pozarzadowych tez zapraszamy), a nie jakies przelewanie
                      pieniedzy, ktore nam bezczelnie sugerowala prawicowe szmatlawce.
                      - Co gorsza - Zieloni zachodni zapraszaja nas na wlasne konferencje np. w
                      Austrii i pozwalaja naszym mlodym odbywac staze w Europarlamencie. A to juz
                      bezposrednie wlewanie naszym czlonkom pieniedzy do kieszeni (staze sa platne,
                      aczkolwiek tylko na poziomie pozwalajace na normalne funkcjonowanie w
                      Brukseli). Jacy my skorumpowani. Jak my bezczelnie bierzemy do swojej kieszeni
                      pieniadze zachodnie. Jacy my straszni i niewiarygodni. itp itd. Niech kazdy
                      patrzy na to jak chce, ale naprawde nie mamy nic do ukrycia pod wzgledem
                      naszych finansow.
                      A co do zarzutow gazet: wynikaja przede wszystkim z tego, ze glownymi
                      sponsorami naszej partii są jak na razie przede wszystkim Polacy mieszkajacy
                      zagranica, ktorzy wiedza co to 'zielona polityka' i maja nadzieje, ze sie w
                      Polsce 'rozplenimy'. W tym znaczeniu owszem finansowani jestesmy z zagranicy,
                      ale w zgodzie z polskimi przepisami (do 11000 zlotych rocznie - choc
                      rekordzista na razie dal bodajze 2000 zlotych wiec nawet nie jestesmy blisko
                      tej granicy). Jakies watpliwosci? Smialo. Pytaj. Odpowiem na wszystko. No,
                      slucham... czekam...

                      Zaznaczam: bedziemy radzic sobie sami z finansowaniem partii, choc wiemy, ze to
                      bedzie niezwykle ciezkie. Nie mamy nawet na wydanie Zielonej Gazety (na razie
                      mamy na to zaledwie polowy potrzebnej kwoty).

                      a co do slabniecia Zielonych w EUropie - we wszystkich krajach bylej 16 Zieloni
                      odnotowali zwyzke (lub stalosc) poparcia w wyborach do PE. W tym najwieksze
                      zyski w Belgii, Niemczech i Austrii... baa... nawet w odleglej Nowej Zelandii,
                      Australii czy takze we wspanialym USA odnotowuja stala tendencje wzrostowa. za
                      duzo czytasz bzdur z Wprostu, ktorzy mowili o upadku Zielonych... Dopoki
                      Alterglobalizm jest na fali, my tez bedziemy.

                      ) Ja bym zaryzykował opinię, że dzieki doniesieniom prasowym, ze nie macie
                      oporów
                      ) przeciwko braniu lewej kasy, przychodza do was ludzie owszem twardzi, ale
                      ) raczej z innych okolic, niz kręgi ludzi uczciwychsmile))))))))

                      Problem polega na tym, ze trzymaja sie od nas z daleka organizacje biorace lewa
                      kase (jak zieloni Swolkienia czy Arendta) bo z gory wiedza, ze nie maja co u
                      nas szukac: po prostu ich nie wpuscimy. Pojdz do organizacji pozarzadowych i
                      ich spytaj. Moga nas nie lubic (jak wiekszosc PKE) za popieranie kwestii takich
                      jak liberalizacja prawa aborcyjnego czy w kwestii zwiazkow rejestrowanych, ale
                      nikt nam nie zarzuci powiazania korupcyjne. Baa... moga byc do nas wrogo
                      nastawieni, ale o korupcje nikogo od nas nie oskarza.

                      ) No nie. Jakaś kolejna afera. Człowieku, sam siebie wkopujesz. Najkrótsza
                      ) stażem partia, za to o najbogatszej historii kryminalnej.

                      Daj spokoj. Jakakolwiek inna partia nawet by nie zareagowala. Czy ty czlowieku
                      zyjesz na innej planecie? Korupcja sie w Polsce rozplenila. A ty nas jeszcze
                      atakujesz, ze probujemy z nia walczyc w wlasnych szeregach. Ludzie nie sa
                      idealni i tak samo nie sa idealni ludzie do nas przychodzacy. Staramy sie jak
                      mozemy zachowac czystosc wewnetrzna partii, bo nasza ideowosc oraz czystosc to
                      najwiekszy nasz kapital polityczny. Zrobilismy to pomimo faktu, ze osoba byla
                      doktorem, a my wciaz jestesmy na fazie budowania struktur (p.s. juz przylaczyla
                      sie do innej partii, ktora dobrze wie dlaczego wyrzucilismy go z partii, ale
                      ona nie ma z tym problemu). Owszem - moze nam sie nie udac zachowac czystosc i
                      jakas afera sie pojawi... ale doprawdy, gdyby nam zalezalo na dorobieniu sie na
                      Zielonych to przylaczylibysmy sie do innych partii, a nie probowali mozolnie od
                      podstaw tworzyc nowa partie, nowa jakosc. Czuje sie osobiscie urazony, ze
                      zarzucasz nam, ze chce dorwac sie do koryta, ze jestem hipokryta, ze jak tylko
                      sie nadarzy okazji przytule sie do korupcji i obejme z luboscia. Przed
                      oskarzeniami od ciebie nie moze sie partia wybronic, bo musielibysmy udowodnic,
                      ze nie jestesmy skorumpowani. A wiadomo, ze latwiej jest udowodnic, ze cos
                      robimy (bierzemy lewa kase) niz udowodnic, ze czegos nie robimy. Stad tez
                      bedziesz mogl powtarzac swoja mantre o naszej nieuczciwosci, az za kilka lat
                      okaze sie, ze ktos od nas byl zamieszany w afere... i wtedy powiesz: O! Patrz!
                      A nie mowilem.

                      Krytykujecie nas po to by krytykowac, bo takie prawa rzadza tym forum. Smutne,
                      ze tylu Polakow nie stac nawet na kredyt zaufania... ale coz sie dziwic - nasi
                      politycy juz sie zapozyczyli po szyje i nasze spoleczenstwo teraz za to placi
                      odsetki.

                      Powtarzam: nasz najwazniejszy kapital to ideowosc i wiarygodnosc. Jesli my sie
                      pograzymy w jakakolwiek afere to jestesmy na starcie zgubieni. Mielismy juz
                      problemy z pojedynczymy ludzmi, nie tylko wspomniany doktor, ale takze paru
                      innych i staramy sie stanowczo i uczciwie reagowac na te kwestie. Zieloni na
                      Zachodzie
                • yourope Re: Hehe Puchatek jestes cool:) 10.07.04, 00:18
                  Otwierasz mi nowe horyzonty. Sam bym na to nie wpadl. Samodzielnie dotarlem do
                  koncepcji jak sie tlumaczyc po fakcie, jak sie wyda. A przeciez mogli sie
                  zabezpieczac przed faktem. Czapka z glowy!
                  smile)
    • sceptyk A poniewaz Niebiescy3147 chca pozostac w Iraku 08.07.04, 23:41
      to powinnisci sie Panowie spotkac razem, kanapa w kanape, całą ósemką, i
      ustalic jakies wspolne stanowisko kolorowych. Tak jak teraz to jedynie
      mieszacie obywatelom w glowach.
      • Gość: realista Re: A poniewaz Niebiescy3147 chca pozostac w Irak IP: *.gpw.com.pl 20.07.04, 09:33
        Ej zieloni inni lewacy weście się nieroby w końcu do zwykłej, ciężkiej pracy,
        zobaczcie jak to jest regularnie pracować, choć pewnie nikt z was sie zwykłą
        pracą nie shańbi....bo pieprzenie głupot i sloganów jest łatwiejsze niż uczciwa
        i rzetelna praca. Ten kto pracuje nie ma czasu na te takie bzdety, ale lepiej
        żyć z podatków innych ciężko pracujących, najlepiej jak partie sponsorowało by
        państwo....a w sumie to szkoda gadać.

        pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka