pikrat
20.02.13, 13:06
Kościół katolicki w wyniku poważnego kryzysu straci swoje wpływy polityczne, zostanie opuszczony przez wielu wiernych. Upokorzony będzie musiał "zacząć od nowa", ale odrodzi się jako mniejsza, lecz bardziej uduchowiona wspólnota.
Z satysfakcja donosze, ze to juz sie dzieje. Czy 'mniejsza, ale bardziej uduchowiona wspolnota' podzieli los tej wiekszej, mniej uduchowionej bedzie zalezalo m.in. od tego jak reagowac beda na wypowiedzi takie jak ks. prof. Franciszka Longchamps de Berier, członka Episkopatu Polski. Coz ten 'medrzec', profesor 'nauki' zwanej teologia powiedzial?
Aby sie dowiedziec wystarczy przeczytac:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13425554,_Ksiadz_przekroczyl_granice_medialnego_chuliganstwa_.html
Popieram slowa oburzonego ojca. A Wy, umilowani? Bedziecie bronic?