Dodaj do ulubionych

Czołgi do Malezji - Przykładamy ręce do zabijania.

23.03.02, 22:26
63 czołgi zamierza sprzedać rząd Polski do Malezji. Nie byłoby w tym nic
strasznego, gdyby to były maszyny do produkcji oleju palmowego, ale to jest
broń służąca do zabijania.

A tu już mam obawy. Tak ukochaliśmy sobie pokój. Bo wierzę, że większość
Polaków jest za pokojem. Ostatnio jednak, coraz bardziej pokazujemy pazury.
Wejście do NATO, udział w zbrojnej interwencji w Afganistanie. Teraz sprzedaż
broni.

Czołgi służą do zabijania, posiadają działa. A malezja nie jest spokojnym
państwem wewnętrznie. Oni nie potrzebują broni do obrony swych granic. Oni
potrzebują te czołgi na własnych obywateli. I my przykładamy do tego ręce. I co
z tego, że my będziemy mieli zatrudnienie dla zakładów zbrojeniowych. Ci
niedożywieni pracownicy osobiście dotkną każdej części czołgów, które później
będą zabijały ludzi.

Ja się na to nie zgadzam! Oczywiście, że ja tu nie mam nic do powiedzenia, ale
w ten sposób wyrażam swoją dezaprobatę.

lisa2
Obserwuj wątek
    • Gość: V.C. Re: Czołgi do Malezji - Przykładamy ręce do ...? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 22:47
      Nie masz racji . Malezja jest spokojnym krajem . Od chwili swego powstania w
      1957 r. nie zaatakowała żadnego ze swoich sasiadów . Nie było tam żadnych
      krwawych zamachów stanu . W porównaniu z sąsiednią Indonezją czy Birmą ,
      Malezja wypada o wiele lepiej i prawa człowieka są tam raczej przestrzegane .
      • Gość: Woland Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów IP: *.astercity.net / 10.135.129.* 23.03.02, 23:39
        Akurat jeśli tam nie sprzedamy PT-91, które i tak mało kto chce kupić, to
        sprzedadzą tam swoje Leopardy 2 Niemcy, albo T-90 Sowieci. Ewentualnie T-72M2 -
        Czesi. I będą przekonani,że zrobili świetny interes. A w Bumarze 5 tys.
        pracowników straci pracę. Co powiesz im, co powiesz ich rodzinom? Że mamy
        satysfakcję, bośmy się nie splamili "eksportem narzędzi zabijania"? Nawet nie
        chcę myśleć, co by Tobie odpowiedzieli...
        Odwrotnie - za mało takich kontraktów. Polska zbrojeniówka ledwo zipie, a jeśli
        upadnie, to wszystko trzeba będzie kupować poza krajem. Nie dość, że drogo, to
        jeszcze za wiele nie kupimy. A niektórych sąsiadów mamy takich...że lepiej się
        zbroić.
        • Gość: V.C. Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 23:44
          Gość portalu: Woland napisał(a):

          > Akurat jeśli tam nie sprzedamy PT-91, które i tak mało kto chce kupić, to
          > sprzedadzą tam swoje Leopardy 2 Niemcy, albo T-90 Sowieci. Ewentualnie T-72M2 -
          > Czesi. I będą przekonani,że zrobili świetny interes. A w Bumarze 5 tys.
          > pracowników straci pracę. Co powiesz im, co powiesz ich rodzinom? Że mamy
          > satysfakcję, bośmy się nie splamili "eksportem narzędzi zabijania"? Nawet nie
          > chcę myśleć, co by Tobie odpowiedzieli...
          > Odwrotnie - za mało takich kontraktów. Polska zbrojeniówka ledwo zipie, a jeśli
          >
          > upadnie, to wszystko trzeba będzie kupować poza krajem. Nie dość, że drogo, to
          > jeszcze za wiele nie kupimy. A niektórych sąsiadów mamy takich...że lepiej się
          > zbroić.

          Chcesz zbrojnie odeprzec ewentualny atak wojsk Bialorusi , czy w ramach retorsji
          za ograniczenia w ruchu granicznym zaatakować Slowację ? wink

          P.S. A zdawało mi sie , że czasy "Sowietów " juz minęły ...wink

          • Gość: Woland Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów IP: *.astercity.net / 10.135.129.* 23.03.02, 23:54
            A byłeś na Białorusi, widziałeś w którejkolwiek ksiegarni w Mińsku te
            mapy "ziem rdzennie białoruskich" aż pod Siedlce??? Słuszałeś co mówi ich
            minister ON, czy choćby sam "towariszcz" Aleksandr Łukaszenko?? Historia
            dowodzi, że w dniach najwiekszego upadku gospodarczego bardzo często państwo o
            silnej strukturze militarnej dokonywało agresji na sąsiadów, aby odsunac
            mozliwość zamieszek i zjednoczyć obywateli. Nie mówie, że od razu Białoruś
            będzie nas atakować. Ale zachowanie przywódcy tego kraju i jego podwładnych
            jest niepokojące.Jako były żołnierz powiem Ci jedno: państwo bez silnej,
            sprawnej armii - to żywy trup na łasce sąsiadów. Oczywiście, najlepiej, żeby
            była zawodowa.
            Co do "stawiania czoła" armii biłoruskiej...przy tym stanie armii II RP
            przewaga Białorusinów byłaby tak druzgocąca, że zajęliby Polskę w ok. 7 dni.
            Jesli oczywiście nie włączyłoby się całe NATO...Efekt takiego właczenia myślę,
            że potrafiłbyś przewidzieć. I jeszcze jedno. W 2000 roku opublikowano
            scenariusze konfliktu RAND Corporation - najwiekszej i najlepszej firmy analiz
            militarnych na świecie. Jeden z trzech scenariuszy konfliktu ogónoeuropejskiego
            zaczynał sie własnie atakiem Białorusi na Polskę...
            • Gość: emilian Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów IP: 192.168.200.* 24.03.02, 17:02
              Gość portalu: Woland napisał(a):

              > Historia
              > dowodzi, że w dniach najwiekszego upadku gospodarczego bardzo często państwo o
              > silnej strukturze militarnej dokonywało agresji na sąsiadów, aby odsunac
              > mozliwość zamieszek i zjednoczyć obywateli. Nie mówie, że od razu Białoruś
              > będzie nas atakować....

              Masz racje Woland, a to czy nas zaatakuje czy nie nas niezaatakuje, zalezy od
              tego, ile mamy czolgow, samolotow, helikopterow i ludzi ktorzy sa chetni w razie
              koniecznosci bronic Polskich granic.
              W tym sensie nasza bron potzrbna jest nie do prowadzenia wojen, ale do utrzymania
              pokoju. Analogicznie moze byc w Malezji.

              Pozdr.

              PS. Podobno najwiekszymi przeciwnikami pokoju sa pacyfisci.
        • lisa2 Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów 23.03.02, 23:49
          Gość portalu: Woland napisał(a):

          > A w Bumarze 5 tys. pracowników straci pracę. Co powiesz im, co powiesz ich
          rodzinom? Że mamy satysfakcję, bośmy się nie splamili "eksportem narzędzi
          zabijania"?

          Akurat tą sprawę pozostawiam im do rozważenia. Ale chcę by wiedzieli, że to są
          narzędzia zabijania, i tak jak inni zabijają naszych na ulicach z broni palnej,
          tak tamci będą zabijać z tych czołgów.

          lisa2
          • Gość: V.C. Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 23:52
            Liso2 , troche rozsądku . Kogo zabijac ? Może spokojnie zardzewieją w
            garażach .
          • Gość: Janusz Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 23:59
            lisa2 napisał(a):

            > Gość portalu: Woland napisał(a):
            >
            > > A w Bumarze 5 tys. pracowników straci pracę. Co powiesz im, co powiesz ich
            >
            > rodzinom? Że mamy satysfakcję, bośmy się nie splamili "eksportem narzędzi
            > zabijania"?
            >
            > Akurat tą sprawę pozostawiam im do rozważenia. Ale chcę by wiedzieli, że to są
            > narzędzia zabijania, i tak jak inni zabijają naszych na ulicach z broni palnej,
            >
            > tak tamci będą zabijać z tych czołgów.
            >
            > lisa2
            ============================
            Liso - ta broń może i powinna służyć jako narzędzie odstraszania. I pewnie taką
            rolę spełni

            • lisa2 Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów 24.03.02, 00:43
              Bardziej bym się skłaniała do sprzedaży szybkich łodzi patrolowych, które
              broniłyby Malezję, a zwłaszcza jej poszczególne wysepki przed piratami i
              terrorystami. Bo tych należy się obawiać zwiedzając ich kraj i lądy.

              wiadomosci.tvp.pl//warszawa/swiat/rok2000/4/25/filipiny/filipiny.asp

              lisa2
              • Gość: Janusz Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 01:02
                lisa2 napisał(a):

                > Bardziej bym się skłaniała do sprzedaży szybkich łodzi patrolowych, które
                > broniłyby Malezję, a zwłaszcza jej poszczególne wysepki przed piratami i
                > terrorystami. Bo tych należy się obawiać zwiedzając ich kraj i lądy.
                >
                > <a href="wiadomosci.tvp.pl//warszawa/swiat/rok2000/4/25/filipiny/filipin
                > y.asp"target="_blank">wiadomosci.tvp.pl//warszawa/swiat/rok2000/4/25/filipiny/f
                > ilipiny.asp</a>
                >
                > lisa2
                =============================
                Obawiam się, że temu kontraktowi przy obecnej kondycji naszych stoczni nie
                bylibyśmy w stanie podołać. Jak do tej pory rząd Malezji nie interesował się
                łodziami patrolowymi. Piractwo w tamtych rejonach ma tradycje stare jak świat.
                Tysiace wysepek. Akweny trudne pod względem nawigacyjnym. Nawet szybką łodzią bez
                dogłębnej znajomości wód można by przeciw piratom niczego nie zdziałać.

                • lisa2 Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów 24.03.02, 01:20
                  Gość portalu: Janusz napisał(a):

                  > Obawiam się, że temu kontraktowi przy obecnej kondycji naszych stoczni nie
                  > bylibyśmy w stanie podołać. Jak do tej pory rząd Malezji nie interesował się
                  > łodziami patrolowymi. Piractwo w tamtych rejonach ma tradycje stare jak świat.
                  > Tysiace wysepek. Akweny trudne pod względem nawigacyjnym. Nawet szybką łodzią
                  > bez dogłębnej znajomości wód można by przeciw piratom niczego nie zdziałać.
                  >

                  To w takim razie niech kupują czołgi gdzie indziej, bo im nie zależy na obronie
                  tylko na ucisku, a więc broń będzie zabijała ich własne społeczeństwo, a nie
                  piratów.

                  lisa2
                  • Gość: TikTak Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.02, 20:36

                    > To w takim razie niech kupują czołgi gdzie indziej, bo
                    im nie zależy na obronie
                    >
                    > tylko na ucisku, a więc broń będzie zabijała ich własne
                    społeczeństwo, a nie
                    > piratów.

                    No to wyobraz sobie, ze mieszkasz w miescie z 40 %
                    bezrobiciem w rodzinie, ktora utrzymuje się po cześci z
                    zasilkow, po czesci z jakichs prac dorywczych, dzieci
                    zaczynaja pomalutku dorastac i ... dostajesz propozycje
                    pracy w ... BUMAR-LABEDY. I co ? Nie pojdziesz do pracy
                    bo tam produkuja bron ? Pozwolisz swoim dzieciom sie
                    zeszmacic bo ... Ty masz jakies swoje idealy ? Kobieto -
                    zejdz na ziemie - i tak zyjemy w "najlepszym z mozliwych
                    swiatow".

                    A jak to Cie nie przekonuje - to poczytaj sobie troche
                    historii.

                    Pozdrufka
                    • lisa2 Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów 24.03.02, 21:26
                      Gość portalu: TikTak napisał(a):

                      > No to wyobraz sobie, ze mieszkasz w miescie z 40 %
                      > bezrobiciem w rodzinie, ktora utrzymuje się po cześci z
                      > zasilkow, po czesci z jakichs prac dorywczych, dzieci
                      > zaczynaja pomalutku dorastac i ... dostajesz propozycje
                      > pracy w ... BUMAR-LABEDY. I co ? Nie pojdziesz do pracy
                      > bo tam produkuja bron ? Pozwolisz swoim dzieciom sie
                      > zeszmacic bo ...

                      No to wyobraź sobie, mężczyzno, że rodzice tych dzieci wyprodukowali te czołgi i
                      sprzedali je do Malezji. Jakimś trafem po pewnym czasie, twoje dzieci, zaczynają
                      studiować i ładują się w studenckie bijatyki antywojenne. Uczą się oczywiście za
                      te pieniądze zarobione na sprzedaży czołgów do Malezji. W trakcie marszów
                      protestacyjnych, które nie podobają się naszym władzom, przeciwko nim
                      wyprowadzane są inne czołgi, które twoje dzieci rozjeżdżają na czerwoną miazgę.
                      Mielone mięso zebrane z asfaltu przed Uniwersytetem Warszawskim, położone jest na
                      białe drzwi zdjęte z gabinetu Rektora, i niesione pod Twój dom.

                      Mężczyzno, co robisz?

                      a) Chwytasz za broń i zabijasz kierowcę czołgu?
                      b) Chwytasz za broń i zabijasz polityka, któremu nie spodobała się demonstracja?
                      c) Chwytasz za broń i strzelasz sobie w łeb?
                      d) Chwytasz za broń i niszczysz ją i zaczynasz protestować przeciw jej dalszej
                      produkcji?

                      lisa2
                  • Gość: Binio Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów IP: 213.241.38.* 25.03.02, 01:35
                    lisa2 napisał(a):

                    > To w takim razie niech kupują czołgi gdzie indziej, bo im nie zależy na obronie
                    >
                    > tylko na ucisku, a więc broń będzie zabijała ich własne społeczeństwo, a nie
                    > piratów.

                    O czym ty chrzanisz jak nie masz zielonego pojęcia... widziałaś kiedyś może mapę
                    Malezji??? To jak zobaczysz to przestudiuj ją uważnie... A łodzie patrolowe tak
                    samo mogą służyć do wsparcia ataku jak i czołgi (odsyłam do działań flotylli
                    rzecznej w delcie Mekongu w czasach wojny wietnamskiej, korzystającej właśnie z
                    szybkich łodzi patrolowych PBR uzbrojonych tak silnie że siła ich ognia była
                    porównywalna do czołgów z początkowego okresu 2 wojny światowej)!
                • nossos Wg zgodnych informacji znajomych marynarzy 24.03.02, 02:59
                  to piractwo jest tolerowane przez wladze (pewnie dostaja swoj udzial). Zeby
                  bylo jeszcze zabawniej, to centrum antypirackie jest podobno w Kuala Lumpur.
              • wpich Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów 24.03.02, 17:21
                lisa2 napisał(a):

                > Bardziej bym się skłaniała do sprzedaży szybkich łodzi patrolowych, które
                > broniłyby Malezję, a zwłaszcza jej poszczególne wysepki przed piratami i
                > terrorystami. Bo tych należy się obawiać zwiedzając ich kraj i lądy.
                > lisa2

                Droga Liso2
                Tak się składa, że puki co to kupujący decyduje co chce kupić. O ile mi wiadomu
                Malezja nie szuka łodzi.
                Pozdrawiam!

        • Gość: jaski Re: Czołgi do Malezji - za mało takich kontraktów IP: *.chicago-11-12rs.il.dial-access.att.net 24.03.02, 00:57
          Spokojnie, nie ma sie co tak podniecac, amerykanie sie dowiedza i zaraz
          zabronia i bedzie swiety spokoj.
    • daf Re: Czołgi do Malezji - Przykładamy ręce do zabijania. 24.03.02, 00:56
      Bdajze w 1998 Iran zamierzal zakupic w Polsce okolo 85 czolgow. Wszystko sie
      dobrze ukladalo do czasu gdy Bumar nie poszedl do banku uzgadniac warunkow
      finnasowania produkcji. Oczywiscie, ze musial zaciagnac kredyt bankowy na
      znaczna czesc wartosci kontraktu. I jak sie to wszystko skonczylo? Ano tak, ze
      bank ze znacznym udzialem kapitalu zagranicznego )domysl sie z jakiego kraju)
      tak negocjowal z Bumarem, ze Iran w koncu kupil Leopardy 2 z Niemiec.......
    • nossos Malezja - wojna z Indonezja 1962-65, 24.03.02, 02:55
      ale raczej to Indonezja winna, glowny grzech Malajczykow to
      przesladowanie mniejszosci. Do 1962 r. ok. 12000 Chinczykow wymordowano,
      zamieszki 1969 (tez polegajace glownie na zabijaniu Chinczykow),
      Oddzielenie sie Singapuru 1965 (glownie chinskiego).
      Dyskryminacja mniejszosci.
      Ustroj: pseudo-demokracja, tzn. jak wygra partia rzadowa to ok, jak opozycja
      (mniejszosc chinska i inne mniejszosci) zdobedzie za wiele glosow (wygrac nie
      moze) to robi sie stan wyjatkowy.

      W sumie (bez ironii) bilans taki sobie. Na pewno Indonezja ma gorszy.
      • Gość: V.C. Re: Malezja - wojna z Indonezja 1962-65 ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.02, 07:25
        W żadnej z dostępnych mi kilku publikacji nt. Malezji i Indonezji nie ma mowy
        o jakiejkolwiek "wojnie" , lecz jedynie o sporach granicznych i konflikcie .
        Znalazłem jedynie następującą wzmiankę :

        " W latach 1963 [ a nie 1962 ] Indonezja znajdowała się w konflikcie z
        Malezją , ktorą indonezyjski przywódca [ Sukarno ] uważał za "narzędzie
        brytyjskiego kolonializmu" . [ kropka ] " *

        Nie wspomina się nic o liczbie ofiar owego kofliktu .

        A ile ( wg Ciebie ) ofiar przyniosło pokojowe odłączenie Singapuru od
        Federacji Malezyjskiej ?


        * "Ilustrowany leksykon historii XX wieku " , Kraków 2000


        • nossos Problemy zaczely sie nawet w 1961 r, 24.03.02, 09:50
          w 1963 regularne oddzialy indonezyjskie przekroczyly granice. Stad rzeczywiscie w
          niektorych źródłach jest rok 1963, jako poczatek konfliktu.
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > W żadnej z dostępnych mi kilku publikacji nt. Malezji i Indonezji nie ma mowy
          > o jakiejkolwiek "wojnie" , lecz jedynie o sporach granicznych i konflikcie .
          > Znalazłem jedynie następującą wzmiankę :
          >
          > " W latach 1963 [ a nie 1962 ] Indonezja znajdowała się w konflikcie z
          > Malezją , ktorą indonezyjski przywódca [ Sukarno ] uważał za "narzędzie
          > brytyjskiego kolonializmu" . [ kropka ] " *

          Oczywiscie to jest ta wojna. Poniewaz 90% wojen XX wieku bylo nie wypowiedzianych
          to kazda wojne mozna klasyfikowac jako konflikt.

          > Nie wspomina się nic o liczbie ofiar owego kofliktu .

          Po stronie Commonwealthu dokladnie wiadomo: 114 (75 Brytyjczykow), po stronie
          indonezyjskiej ok. 500-600. Liczba ofiar cywilnych jest nieznana. Pewnie byla
          niska. Wojna miala glownie charakter podjazdowy i toczyla sie w Borneo.

          > A ile ( wg Ciebie ) ofiar przyniosło pokojowe odłączenie Singapuru od
          > Federacji Malezyjskiej ?
          >
          >
          Hmm, nie chce mi sie szukac. Skoro rozlaczenie bylo pokojowe to nie powinno byc
          wcale. Przytoczylem odlaczenie jako pozytyw (ze sie nie bili) ale i jako negatyw
          (mniejszosciom jest tam wcale nie za dobrze).

          Ale generalnie jak na kraj muzulmanski, to nie ma co sie czepiac. Zeby tak
          wygladaly rzady w innych krajach muzulmanskich...

          Dyskryminacja mniejszosci jest niestety oficjalna w postaci róznych przepisow
          majacych "chronic" wiekszosc. (Skad my to znamy?). Akurat znalem kilka osob z
          Malezji, wiec to mowie z pozycji przecietnego chrzescijanina czy hinduisty. Jesli
          poszukasz w zrodlach to znajdziesz tajemnicze uwagi o "srodkach majacych zapewnic
          spokoj spoleczny". To na ogol przepisy o zatrudnieniu (trzeba zatrudnic
          odpowiedni procent Malajow - muzulmanow). Takie przepisy, ktore w Europie i USA
          sa zrobione dla wyrownania szans MNIEJSZOSCI...

          Pozdrawiam
    • Gość: Rybka Re: Co za palant to napisal........... IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 24.03.02, 03:40
      lisa2 napisał(a):

      > 63 czołgi zamierza sprzedać rząd Polski do Malezji. Nie byłoby w tym nic
      > strasznego, gdyby to były maszyny do produkcji oleju palmowego, ale to jest
      > broń służąca do zabijania.
      >
      > A tu już mam obawy. Tak ukochaliśmy sobie pokój. Bo wierzę, że większość
      > Polaków jest za pokojem. Ostatnio jednak, coraz bardziej pokazujemy pazury.
      > Wejście do NATO, udział w zbrojnej interwencji w Afganistanie. Teraz sprzedaż
      > broni.
      >
      > Czołgi służą do zabijania, posiadają działa. A malezja nie jest spokojnym
      > państwem wewnętrznie. Oni nie potrzebują broni do obrony swych granic. Oni
      > potrzebują te czołgi na własnych obywateli. I my przykładamy do tego ręce. I co
      >
      > z tego, że my będziemy mieli zatrudnienie dla zakładów zbrojeniowych. Ci
      > niedożywieni pracownicy osobiście dotkną każdej części czołgów, które później
      > będą zabijały ludzi.
      >
      > Ja się na to nie zgadzam! Oczywiście, że ja tu nie mam nic do powiedzenia, ale
      > w ten sposób wyrażam swoją dezaprobatę.
      >
      > lisa2


      Tak tak... sieź cichutko, a może dzięki temu nikt nie zrobi ci kuku... Jak
      ktoś przyjdzie zerżnąć mamusię, to pacyfistycznie proś, żeby sobie poszedł i
      uświadamiaj. W ogle zło dobrem zwyciężaj....
      Zamknijmy jeszcze zakłady zbrojeniowe w Polsce bo produkują karabiny a nie masło,
      zwolnijmy całą armię, bo przed wrogami obroni nas siła moralna, a jak nas będą
      bombardować, to protestujmy, ale pokojowo..... Nie produkujmy karabinów, tylko
      transparenty....
      • Gość: V.C. Malezja - dodatni bilans IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.02, 07:42
        Jesli chodzi o stan wyjątkowy to trwał on w Malezji w latach 1969-71 .

        Wszystko o czym wspominal w swoim watku Nossos miało miejsce co najmniej 31
        lat temu . Zamierzchłe dzieje ! Rządy w międzyczasie zmienily sie kilkakrotnie .


        Przecież w Polsce również w 1970 i w 1981 ginęli ludzie i trwał stan wojenny (
        nie "wyjątkowy" . Może więć Polska powinna być nadal sekowana za tamte grzechy ?

        Bilans przestrzegania praw człowieka w Malezji w ostatnim ćwiercwieczu - na
        tle calej Azji Płd.-Wsch. - jest zdecydowanie dodatni .

        I jeszcze jeden argument . Malezje - w przeciwienstwie do większości krajów
        tzw. Trzeciego Świata - stać jest na zakup broni .

        Kolejny : słuzba wojskowa jest tam ochotnicza .
        • nossos Malezja - dodatni bilans, z taryfa ulgowa, 24.03.02, 09:56
          stosowana na kraj muzulmanski, to nie ma co sie czepiac. Zeby tak
          wygladaly rzady w innych krajach muzulmanskich.

          No i moze najwazniejsze, dlaczego szlachetny protest (to jest szczere, bez
          ironii) naszej pacyfistki mozna pominac: kazdy inny kraj sprzeda im czolgi.
          Nawet Szwecja...

    • lisa2 Czołgi do Malezji - Podsumowanie 24.03.02, 10:41
      Staram się zrozumieć dlaczego powinniśmy sprzedać te czołgi do królewstwa
      Malezji.

      Kraj złożony z wielu małych i nie całych 2 wysp, graniczy z Indonezją, i
      Syjamem, region po zakończeniu wojen w Wietnamie i Kambodży w miarę cichy, lecz
      niespokojny. Bardzo dużo przypadków dzikich napadów pirackich, ale są one
      raczej kontrolowane przez wszystkie rządy poszczególnych państw. Częste
      zamieszki wewnętrzne, a ostatnio częste porwania dla okupów. Okupem jest często
      broń i pieniądze. Cierpią na tym często turyści, porywacze chcą zwrócić oczy
      świata na problemy wewnętrzne regionu. Ostatnio, coraz częściej zdarzają się
      konflikty między muzułmanami i katolikami. Kraj politycznie mało znany, region
      raczej traktowany w Polsce jako cel turystyczny.

      Dlatego nie widzę powodu, dla którego ten kraj nierozpoznany, chce skorzystać z
      okazji zakupu sprzętu zbrojnego dla swoich potrzeb.

      Jestem dalej przeciw.

      lisa2
      • Gość: DSD Re: Czołgi do Malezji - Podsumowanie IP: 212.33.88.* 24.03.02, 14:52
        Liso, dlaczego Malezja chce kupic czolgi, skoro akurat nie ma zadnej wojenki na granicach? Jest takie przyslowie
        rzymskie, ale przytocze je po polsku, bo po lacinie nie znam dokladnie smile)) 'Jesli chcesz zyc w pokoju, gotuj sie do
        wojny'. W wersji slowianskiej brzmi 'Na pochyle drzewo wszystkie kozy skacza'.

        A propos, napisalas wczesniej:

        >> A w Bumarze 5 tys. pracowników straci pracę. Co powiesz im, co powiesz ich
        >> rodzinom? Że mamy satysfakcję, bośmy się nie splamili "eksportem narzędzi
        >> zabijania"?
        >
        > Akurat tą sprawę pozostawiam im do rozważenia.

        Masz u mnie duzy Order Usmiechu, naprawde ubawilem sie, chociaz to raczej powazna sprawa. Czytajac Twe
        wczesniejsze posty np. o kodeksie pracy widzialem skrajnie lewicowe podejscie do rzeczy, chec postawienia
        wszystkiego na glowie dla dobra pracownikow, a tu nagle - bec! - bon mot ktorego nie powstydzil by sie sam
        Korwin. 'Pojda na bezrobocie? A co mnie to obchodzi!'
        Coraz czesciej zauwazam, ze wspolczesna post-lewica to polaczenie skrajnego egoizmu jesli chodzi o siebie z
        uzurpowaniem sobie prawa do rozkazywania innym i narzucania im wlasnych wartosci. Nie bierz tego do siebie,
        nie znam Cie, byc moze nie folgujesz sobie i wymagasz od siebie tyle, co od innych, ale wiele osob tak nie robi
        ('nie wolno Ci opowiadac dowcipow o blondynkach, zwalniac pracownikow i meczyc zwierzatek, no i nie wolno
        ci decydowac co ja mam robic').
        • lisa2 Re: Czołgi do Malezji - Podsumowanie 24.03.02, 16:05
          No cóż, tu na Forum, wszyscy jesteśmy równi, najedzeni, wypoczęci, nie dbający o
          nic. Mamy dostęp do komputerów, jesteśmy w tym samym wieku i praktycznie nic nie
          musimy.

          A jednak w życiu realnym, mamy 70 lat i 14. Mamy się z czego utrzymać, lub
          jedynym co utrzymuje jeszcze nas przy życiu, to możliwość przekazania innym tych
          paru słów. Nie wymagam od innych Forumowiczów zrozumienia, czy dostosowania się
          do mnie. Nie wymagam również czytania moich słów. Nie zjadłam wszystkich rozumów.

          Ale chcę żyć! Chcę dożyć do sędziwego wieku i cieszyć się zdrowiem. Cieszyć się
          wszytkim co daje radość.

          A co mam dziś. Po kilkudziesięciu latach pracy, wyrzeczeń, obiecanek, nie mam
          nic. Nie dość tego, nie mam nadziei nawet na pracę, nie mam nadziei na pomoc. Co
          z tego, że mogą nadejść zmiany na lepsze? Gdy one nadejdą nie będa już dotyczyły
          mnie. Dlaczego ja? Że jestem mniej sprawna? To może przyślijcie mi tu kogoś z
          siekierą i niech mnie dobije. Nie. Jeszcze bym sobie poradziła. Ale nerwy,
          stosunek (wilczy) do innych, tego się tak łatwo nie da zmienić. Nie łatwo starej
          osobie ciągle się zmieniać. Nie jestem aktorką. Nie potrafię najpierw zdobyć
          następnego nowego zawodu, a potem szukać pracy w nim. Bo jak nie dostanę tej
          pracy, muszę znowu zmienić zawód. Dlatego pisałam gdzieś o zmianie podejścia do
          Urzędów Pośrednictwa Pracy. One w ogóle nie spełniają swojej funkcji. A to co
          spełniają to powinny oddać Pomocy Społecznej. Wtedy te pieniądze które marnują na
          swoją działalność, byłyby wykorzystane. Jak mogę mieć nadzieję na przyszłość, gdy
          politycy napuszczają jednych na drugich, gdzie solidarność międzyludzka padła. A
          co się dzieje obecnie we Włoszech? Dla mnie nieważny jest Kodeks Pracy. Ważna
          jest uczciwość ogólna społeczeństwa i jednostek. A tej nie ma w Polsce. W PRL-u
          nie było takich nadużyć jakie są po jego upadku. Do głosu zostali powołani
          złodzieje i bandyci. Ci z polityków, którzy byli uczciwi, sami szybko się
          wycofali z życia publicznego. A kto teraz uczy nasze dzieci i czego? Dzieci uczą
          się same na przykładach. Jak one mają doceniać starość, gdy same już dziś tracą
          nadzieję na uczciwe traktowanie w przyszłym, dorosłym życiu. Sami rodzice im
          mówią, jak nie będziesz kradł i zabijał to inni cię okradną lub zabiją. Sama to
          słyszałam!

          Czy chcę od kogoś by się zmienił? Nie! Chcę by tylko dowiedzieli się jacy są. I
          nie interesuje mnie pan Owsiak, pani Ohojska, czy inni. Robią co chcą i daj im
          Bóg jak najlepiej. Ale dlaczego na tej podstawie, państwo, które powinno się
          zająć właśnie tymi ludźmi, wspieranymi przez takich Owsiaków czy Ohojskie i
          innych, nie chce się nimi zajmować? Dlaczego państwo, mając 20 % bezrobotnych i w
          perspektywie więcej, nic nie robi już. czeka na sprzedaż czołgów, robi uniki,
          zmienia Kodeks Pracy. Czeka. Czeka na moją śmierć. Nie wszyscy są tak zaradni jak
          nasze dzieci.

          lisa2
    • sceptyk Wiecej realizmu, prosze 24.03.02, 16:30
      List Lisa2 otwierajacy watek jest zdziebko bez sensu. Taki jakis naiwno-
      romantyczny. A jak bedziemy wolowine to Malezji eksportowac, a czesc tej
      wolowiny beda jedli zolnierze, dzieki czemu beda nadzwyczaj silni, sprawni i do
      akcji gotowi? Sa na swiecie kraje, na ktore nalozone jest embargo
      technologiczne (glownie przez USA), ale Malezja do tych krajow nie nalezy. Bo i
      niby dlaczego mialaby nalezec? Sporzadz sobie Liso2 liste rzeczy, ktore moga
      byc uzyte przez wojsko. Eksport polski zmaleje do zera.

      Chcialbym jedynie krotko uzupelnic, bo dyskusja sie rozwinela - otoz Malezja
      obrala tzw. azjatycka droga rozwoju (Korea, Singapur etc). Z grubsza wyglada to
      jak lekki, ale swiatly zamordyzm, poszanowanie tradycyjnych wartosci (wplywowy
      polityk zostal odsuniety i oskarzony o pedalstwo, przepraszam, gejostwo). Bez
      eksperymentowania na spoleczenstwach. W warunkach azjatyckich daje to swietne
      wyniki. Bylem w zeszlym roku w Malezji przez kilkanascie dni. Kuala Lumpur robi
      doskonale wrazenie (prowincja nieco gorsze). Wspaniale supermakety (shopping
      malls). W Kuala Lumpur znajduje sie dwa najwyzsze budynki swiata (Petronas Twin
      Towers). Autostrady. Rzad subsydiuje zakup komputerow przez prywatne osoby. Ale
      najwazniejsze, ze ludzie sa zadowoleni. Wieczorem ulice pelne, knajpki na
      powietrzu takoz, nawet i o polnocy. Jedni jedza lepiej, drudzy gorzej, ale
      glodnych nie zauwazylem. Nie widac zadnych obaw przed bandytyzmem. Coz za
      kontrast z, na przyklad, Afryka, gdzie o zmierzchu wszyscy spierniczaja do
      domow i barykaduja sie. A i tak zreszta nie mieli by za co w knajpkach
      wysiadywac. W Warszawie tez chyba podobnie.
      • wpich Re: Wiecej realizmu, prosze 24.03.02, 22:49
        Nie masz racji Liso2!
        Jeśli my tych czołgów nie sprzedamy to i tak na nic zda się nasza szlachetność.
        Po prostu Malezja kupi je gdzie indziej.
        Zastanawiające jest jak łatwo nasi Towarzysze Pancerni przechodzą do porządku
        dziennego nad faktem tego kontraktu. Oto z pogardą wypowiadają się na temat
        tego kraju, jak to trzeci świat jak to świetnie dla polskiej zbrojeniówki, że
        znowu wcisnęliśmy dziadostwo głupim malezyjczykom. Bo oczywiście my
        potrzebujemy innych czołgów - dostarczonych nam "za darmo" nadwyżek
        Bundeshwery -czyli osławionych Leopardów.
        Do czego służy czołg?
        Oto kilka przykładów:
        1. Chiny - Plac Niebiańskiego Spokoju - głównie demonstracja siły - ofiary
        nieadekwatne do siły ognia - na ogół stratowane a nie zastrzelone.
        2. Polska - Stan wojenny - jeden fabryczny mur, kilka zniszczonych chodników i
        trochę zdartego asfaltu. Ofiary - niedoszkoleni czołgiści którzy ulegli
        wypadkom.
        3. Izrael wojna z Palestyńczykami - czołg wykorzystywany jako buldożer do
        niszczenia domów skleconych ze słabego muru i gliny. Ofiary kilkaset
        nieuzbrojonych ludzi w tym kilku kierowców samochodów osobowych do których
        strzelano.
        4. Wojna w Zatoce Perskiej - czołgi służyły głównie jako ruchome cele dla
        rakiet wystrzeliwanych z samolotów F16 i F18
        Jak widzisz nie jest to broń bardziej skuteczna od karabinu, służy głównie
        demonstracjom. Jeśli zatem są tacy, którzy chcą ją kupić to należy im ją
        sprzedać. Nie zrobią nikomu krzywdy.
        Z tych samych powodów naszym pancerniakom powinny wystarczyć takie same zabawki.
        A łódek jak do tej pory Malezja u nas nie chce kupić.
        Pozdrawiam!
    • lisa2 Re: Czołgi do Malezji - Przykładamy ręce do zabijania. 25.03.02, 01:25
      Do diaska! Nie dadzą się przegadać!

      Czy wszyscy jesteście za sprzedażą tych czołgów?

      lisa2
    • Gość: Binio Re: CO ZA PROPAGANDA!!!-JAK ZA BOLSZEWIZMU IP: 213.241.38.* 25.03.02, 01:53
      > Rybka napisała:
      >
      > Tak tak... sieź cichutko, a może dzięki temu nikt nie zrobi ci kuku... Jak
      > ktoś przyjdzie zerżnąć mamusię, to pacyfistycznie proś, żeby sobie poszedł i
      > uświadamiaj. W ogle zło dobrem zwyciężaj....
      > Zamknijmy jeszcze zakłady zbrojeniowe w Polsce bo produkują karabiny a nie
      masł
      > o,
      > zwolnijmy całą armię, bo przed wrogami obroni nas siła moralna, a jak nas
      będą
      > bombardować, to protestujmy, ale pokojowo..... Nie produkujmy karabinów,
      tylko
      >
      > transparenty....


      Tak jest i to jest najtrafniejsze podsumowanie logiki myślenia lisy oraz
      wszystkich pacyfistów!!!

      PS. Towarzysz Lenin też miał podobną wizję (którą w zderzeniu z rzeczywistością
      musiał "wysłać na śmieci") aby rozwiązać armię oraz policję a porządku
      pilnowały by masy robotnicze... - NIECH PACYFIŚCI W KOŃCU WYCIĄGAJĄ WNIOSKI Z
      HISTORII!

      Z POWROTEM DO SZKOŁY!!!
      • Gość: ethanol Re: CO ZA PROPAGANDA!!!-JAK ZA BOLSZEWIZMU IP: 151.112.27.* 25.03.02, 02:19
        nie sprzedawac !!!!
        nie produkowac !!!
        rozwiazac armie !!!
        usiasc i poczekac pare minut az nas sasiedzi "rozbiora".

        A ty lisa to glupia, ze pozal sie Panie Boze
        Blondinka ???
        • Gość: n0str0m0 wyglada na tleniony blond... IP: *.lightspeed.com.sg / 10.25.1.* 25.03.02, 03:36
          wielka
          okrutna radosc
          czynisz w domu moim
          ma kochana lisodwa
          superblondem swoim

          nostromo
          • lisa2 Re: wyglada na tleniony blond... 25.03.02, 05:06
            Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

            > wielka
            > okrutna radosc
            > czynisz w domu moim
            > ma kochana lisodwa
            > superblondem swoim
            >
            > nostromo

            A nie dom sie, nie wydom sie.

            lisa2 [ ; >
      • Gość: V.C. Re: CO ZA PROPAGANDA!!!-JAK ZA BOLSZEWIZMU IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 05:50
        Pacyfizmu nie wymyślił Lenin ,ani żaden inny komunista .

        Ale niektórym wszystko , co - według nich złe - kojarzy się z komunizmem albo
        całą lewicą .

        To taki atawizm ?

        • Gość: Binio Re: CO ZA PROPAGANDA!!!-JAK ZA BOLSZEWIZMU IP: 213.241.38.* 25.03.02, 10:16
          A tu się akurat mylisz nie wszystko co w socjalizmie i komuniźmie było to
          zbrodnia i głupota, ale myślę że WARTO to przedstawić tna forum bo te obydwa
          systemy rozwaliły się nie z powodu ogromnego ucisku(np. w Polsce, ZSRR) ale
          padły z powodu NIEPRZYSTOSOWANIA SIĘ DO REALIÓW!!!
          • Gość: n0str0m0 biniu, och biniu... IP: *.lightspeed.com.sg / 10.25.1.* 25.03.02, 10:59
            nie

            za komunizmu
            nie wszystko bylo zbrodnia
            albo glupota

            tu masz racje

            niektore rzeczy
            byly
            wieksza zbrodnia
            oraz
            wieksza glupota

            a co do twojej uwagi
            ze nie ludzie obalili system
            tylko sam sie
            z NIEPRZYSTOSOWANIA
            rozpuknal na strzepy

            to moge ci jedynie pogratulowac humoru - nostromo
            • Gość: Binio Re: n0str0m0, och n0str0m0... IP: 213.241.38.* 25.03.02, 11:50
              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):


              > a co do twojej uwagi
              > ze nie ludzie obalili system
              > tylko sam sie
              > z NIEPRZYSTOSOWANIA
              > rozpuknal na strzepy
              >
              > to moge ci jedynie pogratulowac humoru - nostromo

              A czy ja gdzieś napisałem że ludzie go nie obalali??? A poza tym to zależy z
              której strony na to patrzysz, bo jeżeli ze strony systemowej to NIESTETY TAKA
              PRAWDA, że system nie umiał się przystosować do potrzeb i aspiracji społecznych.
              Bo gdyby umiał to dalej byśmy mieli PRL, nie było by obalenia systemu bo ludzie
              byli by zaspokojeni i spełnieni. Ze strony społecznej wiadomo że się nie rozsypał
              sam, bo historię wszyscy znamy!!!... Więc nie paplaj nie na temat... i nie śmiej
              się jak nie wiesz z czego...
              • Gość: n0str0m0 jajko i kura IP: *.lightspeed.com.sg / 10.25.1.* 26.03.02, 02:58
                ok
                poluzuje ci ale tylko troche

                w poprzednim bowiem poscie twym
                dokladnie bylo widac
                jak argumenty swe przedstawiales
                ze wszystkiemu winna kura
                a nie jajko
                lub na odwrot
                czarne za a czerwone
                przeciw...

                teraz spierac sie nie ma o co
                system byl zly
                ludzie ktorzy go wprowadzili
                jeszcze gorsi

                a twoja retoryka
                ze jakby byl dobry
                to by nie bylo potrzeby go obalac
                jest tak prosta
                ze jednak do lez bawi

                nostromo
                p.s.
                proponuje zawieszenie dzialan agresywnych
                gdyz trudno sie jest nie zgodzic
                ze PEWNE elementy polityki prl
                oraz calego bloku sowieckiego
                mialy
                zupelnie przypadkowo
                i ubocznie
                pozytywny skutek
    • Gość: doku ... i spokojnego snu już nigdy nie zaznają IP: *.mofnet.gov.pl 25.03.02, 10:59
      lisa2 napisał(a):

      > Ci
      > niedożywieni pracownicy osobiście dotkną każdej części czołgów, które później
      > będą zabijały ludzi...
      >

      Takich niedożywionych współudziałowców w zabijaniu jest więcej i to nie tylko w
      Polsce. Weźmy niedożywionych pracowników koncernów tytoniowych, którzy zabijają
      miliony ludzi rocznie swoimi wyrobami, które przedtem osobiście dotykają. Jacy to
      wszystko są źli ludzie, tylko lisa, dziewczę niewinne, ma czyste sumienie... i
      tylko małą beleczkę we własnym oczku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka