lisa2
23.03.02, 22:26
63 czołgi zamierza sprzedać rząd Polski do Malezji. Nie byłoby w tym nic
strasznego, gdyby to były maszyny do produkcji oleju palmowego, ale to jest
broń służąca do zabijania.
A tu już mam obawy. Tak ukochaliśmy sobie pokój. Bo wierzę, że większość
Polaków jest za pokojem. Ostatnio jednak, coraz bardziej pokazujemy pazury.
Wejście do NATO, udział w zbrojnej interwencji w Afganistanie. Teraz sprzedaż
broni.
Czołgi służą do zabijania, posiadają działa. A malezja nie jest spokojnym
państwem wewnętrznie. Oni nie potrzebują broni do obrony swych granic. Oni
potrzebują te czołgi na własnych obywateli. I my przykładamy do tego ręce. I co
z tego, że my będziemy mieli zatrudnienie dla zakładów zbrojeniowych. Ci
niedożywieni pracownicy osobiście dotkną każdej części czołgów, które później
będą zabijały ludzi.
Ja się na to nie zgadzam! Oczywiście, że ja tu nie mam nic do powiedzenia, ale
w ten sposób wyrażam swoją dezaprobatę.
lisa2