mathias_sammer
09.08.04, 10:39
Spelniajac spoleczny obowiazek kopiuje kilka informacji z prasy niemieckiej.
-----------
Wprowadźmy pokój prawny
Erika Steinbach domaga się od rządu RFN ostatecznego, choćby symbolicznego,
uregulowania kwestii odszkodowań
Spór o odszkodowania dla wypędzonych przenosi się z płaszczyzny
międzynarodowej na wewnątrzniemiecką. Przewodnicząca Związku Wypędzonych
Erika Steinbach zażądała ponownie od rządu RFN uregulowania problemu
odszkodowań.
"Kanclerz Niemiec wypowiedział bardzo dobre i właściwe słowa współczucia dla
ofiar Powstania Warszawskiego” - tak rozpoczęła w piątek konferencję prasową
szefowa Związku Wypędzonych. Skrytykowała natomiast te słowa, które kanclerz
Schröder wypowiedział w Warszawie pod adresem wypędzonych. Zarzuciła mu
dwulicowość. Wszystkie dotychczasowe rządy Niemiec, łącznie z obecnym,
uznawały bowiem sprawę roszczeń cywilno-prawnych wypędzonych za otwartą.
Dlatego członkowie Związku Wypędzonych są oburzeni, że opierając się na
istniejącym stanie prawnym, uważani są za szkodników żerujących na stosunkach
polsko-niemieckich - wyjaśniała. Pani Steinbach wyraźnie odcięła się
od “Pruskiego Powiernictwa”. Zaznaczyła, że reprezentowani przez nią samą
wypędzeni, w większości nie chcą ani pieniędzy ani majątków. Zależy im na
współczuciu i zrozumieniu - wyjaśniała. Szefowa Związku Wypędzonych
zaapelowała do kanclerza Schrödera by stworzył pokój prawny poprzez podjęcie
odpowiednich kroków prawnych. Służyłoby to poprawie stosunków z Polską. “Chcę
by przed 60 rocznicą zakończenia wojny nareszcie zapanował w Europie pokój
prawny, tylko rząd RFN może to sprawić i jeśli kanclerz na poważnie bierze to
co powiedział w Warszawie to powinien zmienić stan prawny” – apelowała pani
Steinbach.
Pani Steinbach uchyliła się jednak od odpowiedzi na pytanie jak konkretnie
miałyby wyglądać te zmiany. Zadaniem rządu jest opracowanie odpowiedzniej
koncepcji - odpowiedziała.
Rząd Niemiec stoi jednak nas stanowisku, że wypędzeni otrzymali już
odszkodowania w ramach rekompensat tzw. Lastenausgleich. Dlatego nie ma
potrzeby żadnych działań– oświadczył po powrocie kanclerza z Warszawy jego
rzecznik. Niemiecki rząd liczy prawdopodobnie na to, że zapowiedziane
przez "Pruskie Powiernictwo" pozwy o odszkodowania zostaną oddalone i sprawa
w ten sposób ostatecznie rozwiązana. Ceną za tę taktykę może być jednak
dalszy wzrost nieufności Polaków wobec Niemców.
Bartosz Dudek
-------------