Dodaj do ulubionych

Panie Prezydencie

11.08.04, 14:30
Mam cichą nadzieję, że po wygranych wyborach zrezygnuje Pan z imperialnego
kursu i Pański kraj przypomni sobie szczytną ideę izolacjonizmu. Europa przez
tysiące lat doskonale radziła sobie bez Stanów Zjednoczonych. Wystarczy
wspomnieć wojny perskie, powstanie Spartakusa, wojnę Dwóch Róż, wojnę
stuletnią, wojnę trzydziestoletnią, siedmioletnią wojnę, wojny napoleońskie,
wojną wschodnią.

Piszę to z wielkim bólem, ale dlaczego Pański kraj zaburzył europejski pokój,
porządek, równowagę? Prezydent Wilson naprawdę musiał 6 kwietnia 1917 roku
wypowiadać wojnę Rzeszy Niemieckiej? Pański wielki (niemal tak wielki jak
Pan) poprzednik James Monroe już w 1823 roku sformuował doktrynę
izolacjonizmu. Jak najbardziej słuszną. I dobrze się stało, że Pański kraj
przypomniał sobie o niej po podpisaniu wersalskiego traktatu pokojowego.
Tylko niezaangażowaniu Stanów Zjednoczonych w wewnętrzne sprawy Europy mój
kontynent zawdzięcza ostatni wielki samodzielny sukces polityczny w dziejach -
udane zakończenie rokowań pokojowych uwieńczonych podpisaniem układu
monachijskiego. A od Pearl Harbor, mam nadzieję że się Pan nie obrazi -prawda
czasem jest bolesna, Stany Zjednoczone traktują Europę jak dziecko zagubione
we mgle. A takie podejście do mojego kontynentu jest niesprawiedliwe i może
zaszkodzić naszym wzajemnym stosunkom.

Niech Pan nie zaprzecza - europejska polityka zagraniczna odniosła wiele
sukcesów w ostatnim półwieczu. W tym miejscu wystarczy wspomnieć choćby
interwencje: francuską w Algierii czy Wietnamie, brytyjską w Palestynie,
portugalską w Angoli czy belgijską w Kongu. To tylko pierwsze z brzegu
przykłady.

A jaki sukces odniosła wspólna brytyjsko - francuska ochrona Kanału Sueskiego
w 56 roku? Jak sprawdziła się wizja powolnego wycofywania się z kolonii?
Proszę spojrzeć - także dzięki takiej a nie innej mapie Afryki czy Azji,
stworzonej przed ponad stu laty w najświatlejszych europejskich stolicach -
przez te niemal 50 lat w byłych koloniach nie wybuchła ani jedna wojna! Nawet
domowa!!! Obyło się bez jakiejkolwiek rzezi plemiennej.

Europa nie potrzebuje wojskowej ochrony! Poradzi sobie doskonale sama. Nie
musi Pan także ryzykować życiem swoich chłopców na Bliskim Wschodzie - Unia
Europejska poprzez pokojowe naciski i umowy zaprowadzi (z biurowców Brukseli)
demokrację oraz zadba o respektowanie praw człowieka w tym rejonie. Wiele
przesłanek pozwala wierzyć, że tak samo stanie się na innych kontynentach.

Pański kraj nie mógłby wrócić do szczytnej idei panamerykanizmu? Europa
gromkimi brawami przywitałaby taki zwrot (czy też powrót do starych idei) w
polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych.

Panie Prezydencie, już kończę - europejskie media co rusz wspominają o
kłopotach rasowych i kulturowych w Pańskim kraju. Naprawdę jest tak źle? Mam
nadzieję, że się Pan nie obrazi, ale służę radą. Proszę wysłać swoich
najzaufańszych współpracowników do Europy - nasze programy w tej kwestii
sprawdzają się wyśmienicie. Moze warto skorzystać z nich w Nowym Yorku czy
Teksasie?

Proszę pamiętać: w czasie drugiej kadencji nie musi Pan walczyć o głosy
wyborców! I może Pan prowadzić całkowicie własną politykę. Choćby w oparciu o
moje sugestie.


Z wyrazami szacunku

adas

[na ręce własne George'a W. Busha]
Obserwuj wątek
    • warszawiak01 Re: Panie Prezydencie 11.08.04, 14:35
      a.adas napisał:

      > Mam cichą nadzieję, że po wygranych wyborach zrezygnuje Pan z imperialnego
      > kursu i Pański kraj przypomni sobie szczytną ideę izolacjonizmu. Europa przez
      > tysiące lat doskonale radziła sobie bez Stanów Zjednoczonych. Wystarczy
      > wspomnieć wojny perskie, powstanie Spartakusa, wojnę Dwóch Róż, wojnę
      > stuletnią, wojnę trzydziestoletnią, siedmioletnią wojnę, wojny napoleońskie,
      > wojną wschodnią.
      >
      > Piszę to z wielkim bólem, ale dlaczego Pański kraj zaburzył europejski pokój,
      > porządek, równowagę? Prezydent Wilson naprawdę musiał 6 kwietnia 1917 roku
      > wypowiadać wojnę Rzeszy Niemieckiej? Pański wielki (niemal tak wielki jak
      > Pan) poprzednik James Monroe już w 1823 roku sformuował doktrynę
      > izolacjonizmu. Jak najbardziej słuszną. I dobrze się stało, że Pański kraj
      > przypomniał sobie o niej po podpisaniu wersalskiego traktatu pokojowego.
      > Tylko niezaangażowaniu Stanów Zjednoczonych w wewnętrzne sprawy Europy mój
      > kontynent zawdzięcza ostatni wielki samodzielny sukces polityczny w dziejach -
      > udane zakończenie rokowań pokojowych uwieńczonych podpisaniem układu
      > monachijskiego. A od Pearl Harbor, mam nadzieję że się Pan nie obrazi -prawda
      > czasem jest bolesna, Stany Zjednoczone traktują Europę jak dziecko zagubione
      > we mgle. A takie podejście do mojego kontynentu jest niesprawiedliwe i może
      > zaszkodzić naszym wzajemnym stosunkom.
      >
      > Niech Pan nie zaprzecza - europejska polityka zagraniczna odniosła wiele
      > sukcesów w ostatnim półwieczu. W tym miejscu wystarczy wspomnieć choćby
      > interwencje: francuską w Algierii czy Wietnamie, brytyjską w Palestynie,
      > portugalską w Angoli czy belgijską w Kongu. To tylko pierwsze z brzegu
      > przykłady.
      >
      > A jaki sukces odniosła wspólna brytyjsko - francuska ochrona Kanału Sueskiego
      > w 56 roku? Jak sprawdziła się wizja powolnego wycofywania się z kolonii?
      > Proszę spojrzeć - także dzięki takiej a nie innej mapie Afryki czy Azji,
      > stworzonej przed ponad stu laty w najświatlejszych europejskich stolicach -
      > przez te niemal 50 lat w byłych koloniach nie wybuchła ani jedna wojna! Nawet
      > domowa!!! Obyło się bez jakiejkolwiek rzezi plemiennej.
      >
      > Europa nie potrzebuje wojskowej ochrony! Poradzi sobie doskonale sama. Nie
      > musi Pan także ryzykować życiem swoich chłopców na Bliskim Wschodzie - Unia
      > Europejska poprzez pokojowe naciski i umowy zaprowadzi (z biurowców Brukseli)
      > demokrację oraz zadba o respektowanie praw człowieka w tym rejonie. Wiele
      > przesłanek pozwala wierzyć, że tak samo stanie się na innych kontynentach.
      >
      > Pański kraj nie mógłby wrócić do szczytnej idei panamerykanizmu? Europa
      > gromkimi brawami przywitałaby taki zwrot (czy też powrót do starych idei) w
      > polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych.
      >
      > Panie Prezydencie, już kończę - europejskie media co rusz wspominają o
      > kłopotach rasowych i kulturowych w Pańskim kraju. Naprawdę jest tak źle? Mam
      > nadzieję, że się Pan nie obrazi, ale służę radą. Proszę wysłać swoich
      > najzaufańszych współpracowników do Europy - nasze programy w tej kwestii
      > sprawdzają się wyśmienicie. Moze warto skorzystać z nich w Nowym Yorku czy
      > Teksasie?
      >
      > Proszę pamiętać: w czasie drugiej kadencji nie musi Pan walczyć o głosy
      > wyborców! I może Pan prowadzić całkowicie własną politykę. Choćby w oparciu o
      > moje sugestie.
      >
      >
      > Z wyrazami szacunku
      >
      > adas
      >
      > [na ręce własne George'a W. Busha]
      -----------------------

      Podoba mi się. Jeśli można - też się pod tym listem-apelem podpisuję.
      • Gość: Stanislaw S. Re: Panie Prezydencie IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 11.08.04, 20:08
        Ilu z piszacych tu moze glosowac w USA? Prwdopodobnie niewielu. To tak jak
        Zagloba oferowal w Potopie, nieswoje. Glosuje na Bush'a bo nie zgadza sie z
        ONZ, Chirac'em, Schroeder'em, Putin'em i Osama. Moim zdaniem lista jest
        wystarczajaco dluga aby popierac George'a. jesli bowiem takie same zdanie na
        temat USA i Bush'a ma smietanka towarzyska swiata, to chocby dlatego trzeba
        stanac okoniem.
    • patience Re: Panie Prezydencie 11.08.04, 18:30
      Hihi. Bardzo dobre poradysmile
      Ja tez mam rade dla Pana Prezydenta!

      Panie Prezydencie! Podpisuję się oburącz pod radami Adasia dla Pana Prezydenta,
      a nawet obunożnie również - razem cztery głosy. Dodaję również radę dla Pana
      prezydenta żeby Stany Zjednoczone wzięły przykład z Europy i podpisały układ z
      Kioto o handlu zezwoleniami na emisję zanieczyszczen. System ten, polegający na
      mądrym zorganizowaniu przepływów finansowych, znakomicie się sprawdził przy
      zaprowadzaniu pokoju na Bliskim Wschodzie. Idea skierowania strumieni
      finansowych do kieszeni Arafata walnie przyczyniła się do wzmocnienia przyjaźni
      palestyńsko-izraelskiej oraz postępu technicznego w dziedzinie wybuchowych
      środków komunikacji międzyludzkiej. Podobnie skierowanie funduszy do kieszeni
      demokratycznych przywódców krajów III świata walnie przyczyni się do
      zmniejszenia zanieczyszczeń na świecie, nie mówiąc o postępie cywilizacyjnym,
      jaki się dokona w pałacach tychże przywódców. A tak Stany Zjednoczone robią za
      agresora i śmieciarza, acha!


      -
      ╩@╦
      ╩╦Ð
      • Gość: domix Re: Panie Prezydencie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 18:37
        W tym miejscu propnuję także wziąć pod uwage sukcesy Europy poczas wojen a
        zwłaszcza drugiej swiatowej. Wszak gdyby nie mieszanie sie do niej ( wojny )
        USA trwałaby ona zdecydowanie krócej i zakonczyła by sie zapewne pokojem
        pomiedzy Niemcami a Japonią. Nasz wspólna, czysta rasowo Europa byłaby
        prawdziwą zjednoczoną Europą- nie to co teraz. A USA byłyby trzecim mocarstwem
        na ziemi i to byłaby extra premia. P. Prezydencie niech Pan wciela w Zycie
        europejskie doktryny a w kwestii sukcesu to niech pan zapyta niejakiego
        Zabłockiego...
        D
      • Gość: Stanislaw S. Re: Panie Prezydencie IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 11.08.04, 20:19
        patience. Ameryka jest tez Twoja ojczyzna. Bedzie szansa, zaprosze. A teraz na
        serio. ONZ powinno zmusic USA do polepszenia technologii sluzacych samobojcom
        islamskim. Biedne chlopaki robia to z tego co pod reka. Wspolpraca w tej
        dziedzinie dala by tez szanse na zatrudnienie Algierczykow we Francji -
        produkcja musi byc w kraju, ktory okazal najwiecej bohaterstwa w obliczu III
        Rzeszy np. I umieral za Gdansk. Brawo Francuzi.
        Druga dziedzina to polepszenie 'sztucznej ciazy wybuchowej" dla kobiet
        islamskich. Tutaj mozna zastanowic, sie nad rola naprawde mlodych dziewczyn.
        Swiete ksiegi Islamu nie mowia o granicy wiekowej dzihadistow to moze tak 5 lub
        6 lat.
        Prawnicy amerykanscy sa tez dobrzey w restytucjach. Nalezy polaczyc te
        zdolnosci z odszkodowaniami dla muzlumanskich rodzin, ktorych dzieci nie moga
        sie uczyc w Algieri, Egypcie, Indonezji, Pakistanie itd. z winy oczywiscie
        imperializmu amerykanskiego.
    • Gość: Stanislaw S. Re: Panie Prezydencie IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 11.08.04, 20:03
      Znakomity artykul. Czy bylbys zainteresowany praca w polskiej gazecie w USA?
      Satyra przednia, cytowane fakty prawdziwe.
    • Gość: Zed Po wyliczeniu tych europejskich sukcesów... IP: *.anon-online.org 17.08.04, 15:14
      Bush ogłosił redukcję wojsk w Europie. Widocznie rozsądne argumenty do niego
      trafiają smile
      • Gość: Stanislaw S. Glosuje na niego w tym roku.. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.08.04, 01:00
    • spacerowicz Re: Panie Prezydencie 18.08.04, 01:08
      a.adas napisał:


      > [na ręce własne George'a W. Busha]


      A, jak wlasne, to co innego.
      • a.adas Ok, do rąk własnych 18.08.04, 01:30
        Zresztą jakie to ręce!!!
        konserwatywne masońskie żydowskie dyktatorskie przygłupawe reakcyjne
        Uff, skończyły mi sie pomysły
        Bracia Postępowcy, pomożecie?
    • old.european Re: Panie Prezydencie 18.08.04, 01:26
      a.adas napisał:

      > Mam cichą nadzieję, że po wygranych wyborach zrezygnuje Pan z imperialnego
      > kursu i Pański kraj przypomni sobie szczytną ideę izolacjonizmu.

      tere fere.
      Ten prezydent sobie niczego nie przypomni.
      Ten prezydent nie wypowiedzialby wojny Niemcom.
      Dziadzio tego prezydenta Prescot robil swietne interesy z Rzesza.
      Ten prezydent szanuje ojca i ojca jego ojca.
      Sam robilby swietne interesy z Rzesza.
      Dostarczalby Cyklon B, drut kolczasty i generatory pradu.






    • bush_w_wodzie najszczegolniej mily mojemu sercu 18.08.04, 02:00
      panie prezydencie,

      w tak wysmienitym towarzystwie i ja sie zwroce do pana z krotkim podziekowaniem
      oraz drobnymi sugestiami a raczej prosbami. kieruje pan krajem ktory jest bogaty
      i potezny. kraj ten do niedawna symbolizowal w moim kraju to co najlepsze w
      zachodniej cywilizacji. wolnosc uczciwosc otwartosc witalnosc praworzadnosc
      zapobiegliwosc demokracje i kompetencje. pod pana kierownictwem te zalety staly
      sie jeszcze lepiej widoczne za co z serca dziekujemy.

      dal pan wreszcie wolnosc irakowi. dba o to ponad 100 tysiecy pana dzielnych
      zolnierzy. przyniosl pan tez irakowi demokracje przy oczywistym zastrzezeniu
      ze demokratycznie wybrany rzad bedzie reprezentowal wartosci ktore sa panu
      bliskie

      dal pan pokaz niestandardowej uczciwosci i skromnosci zwodzac nas informacjami o
      irackiej bmr i powiazaniach z ben ladnem podczas gdy chodzilo panu tak naprawde
      o szczescie irakijczykow

      pana otwartosc na swiat maskowana byla tylko izolacjonistyczna doktryna z
      poczatkow kadencji. po 11/9 mogl pan wreszcie otworzyc sie na swiat i
      przedstawic swoja gignatyczna wizje new world order w ktorym to swiecie
      najwyzszym dobrem miala byc rosnaca dominacja usa. w ten sposob usa wyszloby do
      ludzi uszczesliwiajac dobrych i skazujac zlych na zgrzytanie zebow. co prawda
      pana wspanialy plan jest ciagle sabotowany i prawde powiedziawszy niewiele z
      niego zostalo poza dokonaniami w rodzaju patriot act i tworzaca sie kolekcja
      odciskow palcow ale i to jest cos

      praworzadnosc nowego rodzaju widzielismy w abu ghraib i gunatanamo. dziekujemy
      za te lekcje

      kompetencje. pana ciecia podatkowe to bylo cos. jeszcze dzieci dzisiejszych
      wyborcow beda mialy co rozpamietywac. blisko panu do pana putina. ta sama
      niechec do terrorystow i zamilowanie do nafty. z czystej sympatii postanowi pan
      przygladac sie biernie jak ukraina dryfuje na wschod. za to unii europejskiej
      pan szczerze i slusznie nie cierpi. sojusznik ma sluchac a nie dogadywac.
      chiny... prawde powiedziawszy nic sie tu panu nie udalo wskorac ale przynajmniej
      pan probowal... chyba? iran... jakos sie nie przestraszyl pana plomiennych
      speechow i kleci dalej te swoja bombke... gospodarka... dolar oslabl ale za to
      ubylo miejsc pracy... deficyty handlowe sa rekordowe... to dobrze bo to znaczy
      wysoka konsumpcje... ropa... niby podrozala 2-krotnie ale o ile by podrozala
      gdyby nie pana polityka... w sumie jest sie czym pochwalic... no i terroryzm.
      tak ofairnie zwalczany... w iraku... w ktorym dotad go nie bylo...

      panie prezydencie. wycofuje pan teraz swoje wojska z europy i azji. to ma byc
      zapewne sluszny odwet na niewdziecznych sojusznikach. bardzo slusznie. ten ruch
      znakomicie odzwierciedla to co wszyscy widzimy: malejace wplywy usa pod pana
      rzadami

      a teraz mam serdeczna prosbe. podczas kampanii wyborczej niech pan mowi to co
      pan mysli. tak bedzie lepiej dla wszystkich
    • a.adas Panie Prezydencie 13.11.04, 10:54
      Przypominam Panu, tak przejdzie Pan do Historii, wystarczy mnie tylko słuchać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka